Baby do garów

20.10.02, 18:05
Mojej pani zachciało się kandydowac do Rady Miejskiej. Miała
dzisiaj spotkanie na osiedlu z wyborcami. Przez co dzisiaj nie mam obiadu.
Zuchtstier głodny = Zuchtstier zły. Kobiety, nie macie się czym zajmować?

    • spokojny Panie Masłowski, w przypadku Pana żony - Tak n/t 20.10.02, 19:10
      zuchtstier napisał:

      > Mojej pani zachciało się kandydowac do Rady Miejskiej. Miała
      > dzisiaj spotkanie na osiedlu z wyborcami. Przez co dzisiaj nie mam obiadu.
      > Zuchtstier głodny = Zuchtstier zły. Kobiety, nie macie się czym zajmować?
      >
      • zuchtstier Re: Panie Masłowski, w przypadku Pana żony - Tak 20.10.02, 23:12
        Spokojny, pudło, nie jestem Masłowski, nie ten okręg i nie ta Rada.
        Ale podoba mi się :-)
        • spokojny Jesteś wyjątkiem na tym Forum. 21.10.02, 14:51
          zuchtstier napisał:

          > Spokojny, pudło, nie jestem Masłowski, nie ten okręg i nie ta Rada.
          > Ale podoba mi się :-)

          Nareszcie jakiś facet,który zna się na żartach. Sorry . Tak mnie podkusiło.
          • zuchtstier Re: Jesteś wyjątkiem na tym Forum. 21.10.02, 15:26
            spokojny napisał:

            > Nareszcie jakiś facet,który zna się na żartach. Sorry . Tak mnie podkusiło.

            Fajne. Ty tez się znasz, w przeciwieństwie do niektórych ;P
    • Gość: Bożenka Re: Baby do garów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.02, 00:05
      zuchtstier napisał:

      > Mojej pani zachciało się kandydowac do Rady Miejskiej. Miała
      > dzisiaj spotkanie na osiedlu z wyborcami. Przez co dzisiaj nie mam obiadu.
      > Zuchtstier głodny = Zuchtstier zły. Kobiety, nie macie się czym zajmować?
      >
      Ale z ciebie DU PA zuchtstier czy ugotowanie obiadu to taka sztuka?Przecież to
      sama przyjemność pokręcić się w niedzielę po kuchni, potem ładnie posprzątać,
      pozmywaćte gary , do których tak gonisz baby i po tym już właściwie nie warto z
      kuchni wychodzić,bo przydało by się upiec ciasto na podwieczorek, a następnie
      przygotować smaczną kolacyjkę. I tak by ci zleciał niepostrzeżenie ten piękny
      dzionek.Popraw się stary - następna niedziela już niedługo.
      Przesyłam Ci buziaczki ofiaro losu.
      • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 11:13
        Gość portalu: Bożenka napisał(a):

        > Ale z ciebie DU PA zuchtstier czy ugotowanie obiadu to taka sztuka?
        > Przecież to
        > sama przyjemność pokręcić się w niedzielę po kuchni,

        No co ty?? Facet ma jeść to co upichci kobieta. Tak było i będzie. Tak jest ten
        świat urządzony. Wiem, że najlepsi kucharze to mężczyźni, ale za to im PŁACĄ!
        W domu ma gotować baba.
        Skończyło się wczoraj na kubku Knorra z suchym chlebem (masła nie było, bo w
        sobotę nawet porządnych zakupów nie zrobiła - uczyła się przemowy)
        • Gość: Bożenka Re: Baby do garów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.02, 11:38
          Oj biedny ty biedny!!!Dopiero po wyborach zobaczysz co cię czeka- ni
          zazdroszczę. Sam byś się załapał na prezydenta to można się nachapać na różnego
          rodzaju służbowych spotkaniach itp.Trzymaj się stary nie załamuj się.
          Buziaczki
          • Gość: Liliana Re: Baby do garów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.02, 13:52
            Droga Bozenko, dziwie ci sie, ze mozesz tak lagodnie przemawiac do bvezczelnego
            i chamskiego mizogina. Wiesz co to slowo zbaczy? Minozign to facet, ktory uwaza
            ze bedzie nardziej meski jak bezdie naokolo rozpowiadal, jakie to baby sa
            glupie, a faceci jacy silni i madrzy.
            Ty sie zuchtstier (jesli masz na mysli hodowlane zwierze po niemieckie, to
            robisz blad w niemeickim, poducz sie troche chlopcze) nie napinaj tak bardzo,
            bo ci zylka peknie. Psychologia juz dawno udowodnila, ze faceci ktorzy ponizaja
            kobiety i kaza im wracac do kuchni, tak naprawde maja klopoty ze swoja meska
            tozsamoscia i boja sie kobiet. Wiec twoje glupie prowokacje sa dosc zalosne.
            Nic nie poradzisz na to, ze coraz wiecej ludzi rozumie, ze kobieta nie jest
            twoim domowym kapciem, tylko czlowiekiem. Wiec daruj sobie to napisanie
            zwiedlych muskulow, bo sie niedobrze robi.
            • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 15:22
              Gość portalu: Liliana napisał(a):

              > Ty sie zuchtstier (jesli masz na mysli hodowlane zwierze po niemieckie, to
              > robisz blad w niemeickim, poducz sie troche chlopcze)

              Jestem douczony, a przez duże Z nie chciało mi zalogować. naprawdę.

              > faceci ktorzy ponizaja
              > kobiety i kaza im wracac do kuchni, tak naprawde maja klopoty ze swoja meska
              > tozsamoscia i boja sie kobiet.

              Ja nie poniżam.Ja kocham kobiety, ale na swoich miejscach- w łóżku i w kuchni.
              I przy dzieciach. A nie w polityce. A kobiet się boję, ale właśnie tych co im
              odbija i rwą się do rządzenia. Tak jak boje się wszystkich psychicznych.

          • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 15:24
            Gość portalu: Bożenka napisał(a):

            > Oj biedny ty biedny!!!

            Wiem... Buuuuu :(

            > Dopiero po wyborach zobaczysz co cię czeka- nie zazdroszczę.

            Nawet jak wygra to tak jej życie "umile", że sama zrezygnuje po miesiącu.

            > Trzymaj się stary nie załamuj się.
            > Buziaczki

            Są jeszcze na tym świecie porządne kobiety. Buziaki :)))))
        • Gość: Ewa Re: Baby do garów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.02, 13:56
          Jak baby do garow, do faceci do kilofa! Tyle zescie narobili syfu we wladzach
          miasta, ze teraz to juz tylko na ciezkie roboty do kopalni albo do jakichs
          kamieniolomow trzeba was wyslac, niedojdy. Ani zupy nie ugotuje taki lamaga
          jedne z drugim, uzalezniony od zonki jak osesek od mamusi, a rzadzenie tez wam
          cienko wychodzi. To najlepiej chwyccie za lopate i dalej nosic woreczki z
          cementem!
    • Gość: Aśka Re: Baby do garów IP: 111.111.26.* / 111.111.31.* 21.10.02, 15:50
      Siemanko. Daj babie nauczkę. Wystarczy, że zamówisz sobie obiad z najdroższej
      knajpy (polecam Chiefa - ryba kosztuje tyle co złote samorodki) i zjesz
      spokojnie zostawiając na stole rachunek. Koniecznie zamów do domu. Gdy tylko
      twoja luba jakoś to skomentuje walni przemowę o tym, że jej kuchnia jest
      najlepsza na świecie, i że tylko takie restauracje mogą oddać podobieństwo do
      jej arcydzieł kulinarnych. Zaufaj to działa. Ja ciągle się na to łapię. pozdr.
      • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 15:53
        Gość portalu: Aśka napisał(a):

        > Siemanko. Daj babie nauczkę. Wystarczy, że zamówisz sobie obiad z najdroższej
        > knajpy zostawiając na stole rachunek.

        Dzięki, już jutro będę miał okazję do wypróbowania tego sposobu, bo ślubna
        idzie na jakieś zebranie. Napiszę jakie były efekty!
Pełna wersja