masaladosa
30.12.05, 20:06
'Wicepremier powiedział również, że istnieje teoretyczna możliwość powołania
do wojska tych lekarzy, którzy po Nowym Roku odmówią świadczenia podstawowej
opieki zdrowotnej, by zmusić ich do wykonywania obowiązków. "Jeżeli wystąpi i
będzie się nasilać niebezpieczeństwo dla obywateli, istnieje możliwość brania
lekarzy w kamasze" - mówił minister.'
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3089969.html
ktos byc moze powie ze to demagogia ale w niedawnej historii tego kraju jest
niechlubny okres kiedy 'brano w kamasze' i 13 grudnia obchodzilismy rocznice
jego zapoczatkowania
wypowiedz wicepremiera to albo dowod kompletnej ignorancji prawnej i
wyjatkowego tupetu i arogancji albo po prostu miernych zdolnosci
intelektualnych albo zwyczajnego miotania sie w bezradnosci
a moze i wszystkiego po trochu
z powyzszego cytatu wynika ze jest on po prostu prostackim palkarzem
o wzorowej czekistowskiej mentalnosci ktory z bolszewicka gorliwoscia zagoni
warcholow do pracy chocby musial sila poprzebierac ich w mundury
hanba panie ministrze dorn
mdosa
ps-i znow objawia nam sie jak niewiele dzieli niedawne ofiary od ich oprawcow
ps2-nigdy nie sadzilem ze kiedykolwiek bede mial na cokolwiek zdanie chocby
podobne do giertycha:)