W Szczecinie coraz trudniej zaparkować

IP: 217.96.3.* 11.01.06, 01:15
budowanie parkingów wielopoziomowych i podziemnych nic nie da, bo ludzie chcą
zawsze podjechać pod same drzwi sklepu, czy innego miejsca gdzie się udają.
widać to w wielu miejscach, gdzie samochody tarasują chodniki i przejścia dla
pieszych przed drzwiami do jakiegoś punktu, a 10m dalej, np po drigiej
stronie ulicy stojąpuste miejsca parkingowe. w tym względzie nic się nie
zmieni dopóki kary za złe parkowanie nie będą egzekwowane.
    • Gość: edek Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 04:13
      A ty andrut masz wogóle prawo jazdy? Żeby zaparkowac samochód po drugiej strony
      aleii trzeba przejechac spory kawałek, i nie zawsze z pozycji siedzacej widać co
      jest po drugiej stronie. Poza tym łatwiej nauczyć ludzi korzystać z parkingów
      podziemnych, kiedy one istnieja.
      • Gość: andrut Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: 217.96.3.* 11.01.06, 11:11
        > A ty andrut masz wogóle prawo jazdy?
        mam, nawet samochód miałem i czasami zasuwałem spory kawałek od miejsca
        parkowania do miejsca gdzie miałem jakąś sprawę, a głupi mogłem przeciez
        zatarasować np cały chodnik albo przejście dla pieszych.
      • gozal a spójrz na to od strony pieszego 11.01.06, 22:56
        mieszkam nad bardzo popularnym punktem usługowym - jest tak, jak mówi andrut.
        ludzie parkują na chodniku przed pasami, potem cofając czasami niemal taranują
        ludzi (niedawno byłam świadkiem takiej sceny w wykonaniu bezczelnej baby). alei
        u nas nie ma, dodam. a ty masz prawo jazdy? chyba nie jesteś dobrym kierowcą,
        skoro nie wiesz, że nic nie usprawiedliwia parkowania w sposób uniemożliwający
        poruszanie się innym uczestnikom ruchu (innym samochodom i pieszym), nawet
        aleja i tłok. dla mnie takie parkowanie jest po prostu karalnym chamstwem i
        dowodem braku wyobraźni.
        • Gość: edek Re: a spójrz na to od strony pieszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 02:47
          Alez ja patrzę z punktu pieszego. Do centrum samochodem wiezdzam bardzo rzadko,
          samochód zostawiam koło anioła , za darmo. To, ze kilku czy klkunastu hamooff
          sie trafi, to jeszcze nie powód żeby się pienić i poddawać w wątpliwośc budowę
          parkingów wielopoziomowych. Poza tym, jezeli chodzi o parkowanie, to panuje u
          nas "prawo i porządek" w porównaniu z takim np. Paryżem. Tam parkowanie na
          pasach (przejscie dla pieszych) prostopadle do krawęznika nikogo nie oburza.
          Zbudujmy najpierw kilka parkingów w centrum a potem wezmy sie za tych co parkuja
          nieodpowiednio.
          • vojciech Re: a spójrz na to od strony pieszego 12.01.06, 16:56
            Gość portalu: edek napisał(a):

            > Poza tym, jezeli chodzi o parkowanie, to panuje u
            > nas "prawo i porządek" w porównaniu z takim np. Paryżem. Tam parkowanie na
            > pasach (przejscie dla pieszych) prostopadle do krawęznika nikogo nie oburza.

            Eh, szkoda, że zapomniałeś dodać, iż w Paryżu nikt nie parkuje na chodnikach.
            Taki niby-szczegół, a jednak dosyć istotny w naszym mieście.
    • Gość: Miśkow firma z Poznania IP: *.um.szczecin.pl 11.01.06, 07:55
      Taki off topic: Firma z Poznania (!!) liczy miejsca parkingowe; firmy z innych
      miast projektują Krzywoustego (i rondo Leppera), Hans rewitalizuje, niemieckie
      firmy budują, a w Szczecine bezrobocie. Ciekawe dlaczego.

      Co do miejsc parkingowych: NA PODSTAWIE CZEGO (jakichś badań???) KTOKOLWIEK
      śmie twierdzić, że strefa płatnego parkowania wywołuje JAKĄKOLWIEK rotację
      pojazdów w mieście i że dzięki niej miejsca postojowe nie są okupowane. Bo je
      twierdzę (również bez dowodu, ale za to na zdrowy rozsądek), że jeśli ktoś
      jedzie na 8 godzin do pracy, to samochód będzie zaparkowany 8 godzin, a jeśli
      ktoś jedzie do sklepu - to samochód będzie zaparkowany na czas zakupów. I nic
      poza tym. Wydaje mi się, że nikt na złość specjalistom nie będzie przyjeżdżał
      zaparkować swój samochód do centrum i tam zostawić tylko dlatego, że jest za
      darmo. Strefa służy tylko i wyłącznie wyciąganiu pieniędzy (z których zresztą
      miasto niewiele dostaje) i niczemu innemu. Chyba, że wynajmiecie firmę (np. z
      Poznania) która udowodni, że jest inaczej. Bo póki co, był taki okres, że
      opłata parkingowa nie funkcjonowała (po wyroku sądu gdzieś tam w Polsce mieli
      czas, żeby dostosować przepisy) - pamiętacie? Jakoś się nic nie zmieniło - i
      tak nie było gdzie parkować. Ale za to dzięki strefie macie konkretną korzyść,
      kierowcy - musicie płacić - prawda że super?

      • shp80 Re: firma z Poznania 11.01.06, 11:16
        > Co do miejsc parkingowych: NA PODSTAWIE CZEGO (jakichś badań???) KTOKOLWIEK
        > śmie twierdzić, że strefa płatnego parkowania wywołuje JAKĄKOLWIEK rotację
        > pojazdów w mieście i że dzięki niej miejsca postojowe nie są okupowane.

        Wysokie opłaty odstraszają każdego normalnego człowieka. Widocznie opłaty mamy zbyt niskie.

        > Bo je
        > twierdzę (również bez dowodu, ale za to na zdrowy rozsądek), że jeśli ktoś
        > jedzie na 8 godzin do pracy, to samochód będzie zaparkowany 8 godzin.

        No więc głównie o takie osoby chodzi. Jeśli ktoś zostawia samochód na 8 godzin, tzn. że przez ten czas samochód nie jest mu potrzebny. Z dużym prawdopodobieństwem taka osoba mogłaby skorzystać np. z komunikacji miejskiej, tym samym wpływając na zmniejszenie korków na ulicach. Ale do tego potrzeba troszkę świadomości...

        Pozdro
        Tomek
        • Gość: DANNY Tomek, Ty jak coś powiesz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 13:41
          "Wysokie opłaty odstraszają każdego normalnego człowieka. Widocznie opłaty mamy
          zbyt niskie."

          Oj Tomek, Tomek...
          Mieszkam w strefie i pracuję w strefie. Płacić muszę i szlag mnie trafia, bo mam
          poczucie, że to haracz, który zgodnie z Twoim rozumowaniem ma mnie odstraszać.
          Od czego? Mam się wyprowadzić i zmnienić pracę?

          "Jeśli ktoś zostawia samochód na 8 godzin, tzn. że przez ten czas samochód nie
          jest mu
          potrzebny. Z dużym prawdopodobieństwem taka osoba mogłaby skorzystać np. z
          komunikacji miejskiej, tym samym wpływając na
          zmniejszenie korków na ulicach. Ale do tego potrzeba troszkę świadomości..."

          Mam świadomość, że muszę przed pracą zawieźć dziecko do szkoły, potem zdążyć do
          pracy. W czasie godzin pracy muszę się czasem poruszać pomiędzy komórkami
          instytucji w której pracuję. Komórki te są rozsiane po całym mieście - głównie w
          strefie. Po pracy muszę odebrać dziecko ze szkoły i zawieżć je na zajęcia
          dodatkowe - 3 razy w tygodniu - no i potem je odebrać. Mam świadomość, że nie ma
          takiej komunikacji miejskiej - szczególnie w granicach strefy - która
          pozwoliłaby mi swobodnie się poruszać. Mam także świadomość, że rowerem nie dam
          rady.
          Problem korków, komunikacji miejskiej i miejsc parkingowych jest ważny - więc
          postaraj się nie spłaszczać temetu do poziomu swojej pseudoekologicznej świadomości.
          Także pozdrawiam.
          • shp80 Re: Tomek, Ty jak coś powiesz... 11.01.06, 15:18
            Gość portalu: DANNY napisał(a):

            > Oj Tomek, Tomek...
            > Mieszkam w strefie i pracuję w strefie. Płacić muszę i szlag mnie trafia, bo
            > mam
            > poczucie, że to haracz, który zgodnie z Twoim rozumowaniem ma mnie odstraszać.
            > Od czego? Mam się wyprowadzić i zmnienić pracę?

            Ty wybrałeś taki rodzaj pracy, więc to Twój problem.

            > "Jeśli ktoś zostawia samochód na 8 godzin, tzn. że przez ten czas samochód nie
            > jest mu
            > potrzebny. Z dużym prawdopodobieństwem taka osoba mogłaby skorzystać np. z
            > komunikacji miejskiej, tym samym wpływając na
            > zmniejszenie korków na ulicach. Ale do tego potrzeba troszkę świadomości..."
            >
            > Mam świadomość, że muszę przed pracą zawieźć dziecko do szkoły,

            Musisz? To ile dzieciak ma do szkoły - 20km? Szkoły w centrum są dosyć gęsto usiane.

            > potem zdążyć do
            > pracy.
            > W czasie godzin pracy muszę się czasem poruszać pomiędzy komórkami
            > instytucji w której pracuję. Komórki te są rozsiane po całym mieście - głównie
            > w
            > strefie.

            Więc to są naprawdę niewielkie odległości. Nie lepiej skorzystać z taksówek, skoro, jak sam napisałeś, _czasem_ się przemieszczasz?

            > Po pracy muszę odebrać dziecko ze szkoły i zawieżć je na zajęcia
            > dodatkowe - 3 razy w tygodniu - no i potem je odebrać.

            Nie wiem, ile dzieciak ma lat, ale samodzielności to go napewno nie nauczy.

            > Mam świadomość, że nie ma
            > takiej komunikacji miejskiej - szczególnie w granicach strefy - która
            > pozwoliłaby mi swobodnie się poruszać.

            Taksówki to też jeden z elementów wspomagających komunikację miejską.

            > Mam także świadomość, że rowerem nie dam
            > rady.
            > Problem korków, komunikacji miejskiej i miejsc parkingowych jest ważny - więc
            > postaraj się nie spłaszczać temetu do poziomu swojej pseudoekologicznej
            > świadomości.

            Moja pseudoekologiczna świadomość mówi mi, że im więcej osób będzie myśleć w ten sam sposób, co i Ty, to samochodem będziesz się poruszał tempem pieszego.
            Problem korków wynika z wygodnictwa i lewnistwa tych osób, które mogłyby z powodzeniem zostawić samochód w domu, ale im się zwyczajnie nie chce. Przejedź się za zachodnią granicę i zobacz, jak tam rozwiązuje się problemy komunikacyjne w miastach. Nasi kierowcy są w tej kwestii strasznie rozpieszczani..

            Pozdro
            Tomek
            • Gość: andrut Re: Tomek, Ty jak coś powiesz... IP: 217.96.3.* 11.01.06, 16:15
              > Musisz? To ile dzieciak ma do szkoły - 20km? Szkoły w centrum są dosyć gęsto
              us
              > iane.
              nic dodać nic ująć. mnie do szkoły nikt nie odprowadzał, ani nikogo za moich
              czasów. teraz mieszkam koło szkoły podstawowej w centrum, a koło drugiej
              przechodzę codzień w drodze do pracy i też jakoś nie widzę żeby dzieci z
              rodzicami chodziły. ale jeśli twoje dziecko jest jakieś np niepełnosprawne to
              wtedy chyba należy ci się ulgowy albo darmowy abonament na parkowanie? chyba że
              chodzi o to że wyprowadziłeś się na jakieś zadupie gdzie komunikacja miejska
              nie dociera, albo posyłasz dziecko do jakiejś specjalnej szkoły, ale w takim
              przypadku nie oczekuj, że miasto i w ogóle całe społeczeństwo się dostosuje do
              twoich kaprysów.
              co do twojej pracy to jeśli firma ci się każe przemieszczać prywatnym
              samochodem to niech ci za parking płaci, albo za taksówki, dlaczego miasto
              miałoby cię lub firmę sponsorować?

              a co do ekologicznej świadomości to spoko, jak popyt na ropę będzie dalej rósł
              i przekroczy podaż, co już się zaczyna, to każdy sam ją sobie wyrobi przy
              cenach benzyny wynoszących 10, albo 20 złotych! :-D
          • vojciech Re: Tomek, Ty jak coś powiesz... 11.01.06, 17:18
            Gość portalu: DANNY napisał(a):

            > W czasie godzin pracy muszę się czasem poruszać pomiędzy komórkami
            > instytucji w której pracuję. Komórki te są rozsiane po całym mieście - głównie
            > w
            > strefie.

            I nie dość, że firma każe jeździć ci prywatnym samochodem, to jeszcze sama
            płacisz za parkowanie??? To gdzie ty kobieto pracujesz?
            • Gość: Miśkow Re: Tomek, Ty jak coś powiesz... IP: *.um.szczecin.pl 12.01.06, 08:38
              Przepraszam, że sprowadzam poziom dyskusji do parteru, natomiast jest to
              reakcją na idiotyczne wypowiedzi.
              Ekologia ekoligią, ale najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Nie przekonacie
              mnie, że komunikacja miejska jest lepsza, niż samochód, bo dla mnie nie jest.
              Nawet gdyby była darmowa, to i tak pewnie bym jeżdził samochodem. Bo tak jak wy
              jesteści ekologicznymi idiotami, tak ja jestem leniwym młotkiem. I wasze
              lewackie metody przymusu, poprzez wprowadzenie wysokich opłat, które będę
              płacił dla własnego dobra, mam w głębokim poważaniu.
              Twierdzę cały czas, że dopóki nikt nie zrobi badań (a z tego co mi wiadomo -
              nie ma takowych) to wszelkie wypowiedz na temat skuteczności strefy w kwestii
              wymuszenia rotacji pojazdów jsą prywatnymi opiniami ich autorów.
              Rower może byłby odpowedzią, nie każdy ma zdrowie niestety (nie jestem tłustym
              zawałowcem gwoli informacji). I o takich ludziach też trzeba pamiętać.
              Generalnie trudno dyskutować z ludźmi, którzy wiedzą swoje i nie zakładają
              nawet, że w wyniku dyskusji mogliby zmienić zdanie. W zasadzie jest to
              bezcelowe, stąd nawet ten post jest niepotrzebny. Ale może ktoś z wyżej
              wypowiadających się mądrali - którzy wiedzą lepiej, że przecież nie trzeba
              mieszkać w dzielnicach gdzie nie dojeżdża autobus, albo jeździ raz na 30 min na
              maxa zapchany; któzy są przekonani, że nie trzeba przecież pracować w centrum,
              jeśli pracodawca nie funduje ci taksówki i którzy mają ogromne przeświadczenie,
              że dobrze byłoby zapisać dziecko do szkoły specjalnej, bo zapewni to tańsze
              korzystanie z komunikacji miejskiej; może ktoś z tych mądrali zastanowi się nad
              swoją argumentacją. Jeszcze raz przepraszam za poziom początku tego postu, ale
              jest to odpowiedź, podkreślę to jeszcze raz, na wypowiedzi idiotów, którzy sami
              używają argumentów z rynsztoka. Tym razem bez pozdrowień.
      • Gość: andrut Re: firma z Poznania IP: 217.96.3.* 11.01.06, 11:35
        > Taki off topic: Firma z Poznania (!!) liczy miejsca parkingowe; firmy z
        innych
        > miast projektują Krzywoustego (i rondo Leppera), Hans rewitalizuje,
        niemieckie
        > firmy budują, a w Szczecine bezrobocie. Ciekawe dlaczego.
        co do firmy, które u nas różne rzeczy robią to chyba przetargi są ogłaszane i
        jeśli szczecińskie firmy w nich nie startują lub mają gorsze oferty to urzędowo
        tego się nie da załatwić.

        > Co do miejsc parkingowych: NA PODSTAWIE CZEGO (jakichś badań???) KTOKOLWIEK
        > śmie twierdzić, że strefa płatnego parkowania wywołuje JAKĄKOLWIEK rotację
        > pojazdów w mieście i że dzięki niej miejsca postojowe nie są okupowane.
        jak chcesz na zdrowy rozsądek to proszę bardzo: dojeżdżałem kiedyś samochodem
        do pracy. koszty paliwa wynosiły na miesiąc około 200zł, abonament na
        parkowanie chyba 100zł. w tej sytuacji stanąłem przed dylematem czy jeździć
        samochodem, parkować poza strefą i iść do pracy 10 minut, czy może kupić
        sieciówkę za siedemdziesiąt pare złotych bo czasowo wyjdzie to podobnie, a dużo
        taniej. chyba że dla ciebie dogmatem jest dojazd do pracy samochodem i cena dla
        ciebie nie ma znaczenia, wtedy masz rację to tylko wyciąganie pieniędzy. jednak
        większość szczecinian nie postępuje tak jak ty, co mogłem zaobserwować jak pod
        moim miejscem pracy utworzono a potem zlikwidowano strefę (reakcja nie była
        oczywiście natychmiastowa, bo jeszcze kilka miesięcy po likwidacji strefy za
        szybami samochodów widywałem wypełnione bilety parkingowe).

        • Gość: Miśkow przetargi IP: *.um.szczecin.pl 12.01.06, 08:48
          Szanowny dyskutancie.
          Twoje naiwne przeświadczenie o nieomylności, czystości intencji oraz głębokim
          obiektywiźmie rozpisujących i rozstrzygających przetargi jak i uczciwości
          biorących w nich udział jest zapewne poparte doświadczeniami w tej kwestii.
          Zapewne bywasz stroną w takich przetargach i wiesz o czym piszesz.
          I proszę nie pisz, że jeśli mam dowody jakichkolwiek nieprawidłowości, to mam
          udać się do prokuratury. Proszę.
    • Gość: warszewianin Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: 62.233.145.* 11.01.06, 08:21
      A MOŻE POPRAWIĆ KOMUNIKACJĘ MIEJSKĄ SZCZEGÓLNIE DO OBRZEŻY MIASTA GDZIE
      WIĘKSZOŚĆ LUDZI SIĘ WYPROWADZA. DO MNIE NA OSIEDLE (OK 500 OSÓB) NA WARSZEWIE
      NIE DOJEŻDŻA AUTOBUS I MAM 1,5 KM DO PRZYSTANKU PRZEZ POLA, I JESTEM ZMUSZONY
      DO JAZDY SAMOCHODEM, PODOBNIE JAK ŻONA . CÓRKA JAK DOROŚNIE TEŻ BĘDZIE MIAŁA
      SAMOCHÓD, TAKA JEST KONIECZNOŚĆ ,CHYBA ŻE DOPROWADZĄ KOMUNIKACJĘ CZEKAMY NA NIĄ
      JUŻ 5 LAT, WTEDY REDUKUJEMY SAMOCHÓD DO JEDNEGO. A PRZYPOMINAM ŻE KUPNO
      UŻYWANEGO SAMOCHODU NIE JEST JUŻ PROBLEMEM.
      • shp80 Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować 11.01.06, 11:23
        > A MOŻE POPRAWIĆ KOMUNIKACJĘ MIEJSKĄ SZCZEGÓLNIE DO OBRZEŻY MIASTA GDZIE
        > WIĘKSZOŚĆ LUDZI SIĘ WYPROWADZA.

        Komunikacja miejska komunikacją miejską, ale jeśli osoby wyprowadzają się na obrzeża wiedząc, że komunikacja miejska kiepsko tam funkcjonuje, to sami są sobie winni. Niech sobie kupują samochody i po 5 sztuk na 5 osobową rodzinę. Dzięki temu miasto jeszcze bardziej się zakorkuje.

        Pozdro
        Tomek
    • fifrock Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować 11.01.06, 08:44
      Jadac do pracy moge zaparkowac na parkingu kilknascie metrow dalej, ale zeby
      byl, a nie jak teraz walka na calego.

      Przeciez w okolicy Slowianina o 8:10 nie ma juz wolnych miejsc, trzeba
      przyjezdzac do pracy na 7:45 zeby znalezc calkiem niezle. Wkrotce pewnie kupie
      roczny bilet, bo to dalej nie ma sensu.
    • Gość: delorian Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 11.01.06, 09:11
      w Szczecinie jest 135 tys. samochodow. czyli wypada srednio 1 samochod na 3
      mieszkancow. przyjmijmy, ze jeden samochod na rodzine. samochod kosztuje. to
      skad to narodowe narzekanie, ze zyje sie coraz gorzej, gdzie te 40%
      niedozywionych dzieci?
      • skuter70 Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować 11.01.06, 11:03
        jak sie kupuje samochod to potem nie ma na jedzenie dla dzieci:)
    • Gość: Phobos Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: 213.199.215.* 11.01.06, 12:46
      Pan Rabenda znów w formie widze :-/

      Dodatkowym pargingom w centrum miasta mówimy stanowcze NIE! Czy szanownemu panu
      redaktorowi trzeba jak dziecku tłumaczyć dlaczego? Dlaczego szanowny pan
      redaktor za wszelką cenę stara się działać wbrew i dokładnie na odwrót niż
      wszystkie proponowane polityki transportowe? :-/

      Ja rozumiem, że redaktor nie ma o komunikaji miejskiej zielonego pojęcia, ale
      jeśli się zrezygnuje z samochodu, to może nawet czegoś się nauczy i przestanie
      wypisywać takie bzdury :-/
    • Gość: Piotrek Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: *.pl / *.smsnet.pl 11.01.06, 16:06
      Bardzo dobrze-niech parkowanie w centrum bedzie drogie! Wedlug mnie godzina
      powinna kosztowac 4zl! Wtedy ludzie zaczna korzystac z komunikacji miejskiej!
      Wzrosnie sprzedaz biletow KM (beda pieniadze na stopniowa wymiane taboru). W
      cywilizowanych miastach centrum miast jest dla pieszych!
      • Gość: Ross Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: *.fnet.pl / 213.155.172.* 11.01.06, 16:14
        Jestes nierozsadny !! takim mysleniem wogole nei powinno byc samochodwo ,
        nienawidze cie
        • Gość: Piotrek Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: *.pl / *.smsnet.pl 11.01.06, 16:17
          a Ty jestes egoista, bo masz pewnie GOLFA? i musisz wszedzie dojechac? pewnie
          wolisz, aby parkowanie bylo za friko? BO CI SIE NALEZY? LOL!
        • shp80 Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować 11.01.06, 18:21
          Gość portalu: Ross napisał(a):

          > Jestes nierozsadny !! takim mysleniem wogole nei powinno byc samochodwo ,

          Myślę, że każdy zdrowo myślący człowiek nie neguje potrzeby istnienia samochodów, bo w wielu dziedzinach życia są one po prostu niezbędne. Tutaj chodzi wyłącznie o używanie samochodów bez względu na warunki, zawsze i wszędzie.

          Pozdro
          Tomek
          • Gość: andreas to samo SHP dotyczy IP: *.orange.pl 11.01.06, 18:35
            to samo dotyczy telefonów komórkowych...
            SHP masz racje trzeba ludziom reg;amentowac auta, puby, telefony...
            to trzeba ustalic ile kto moze jeździc, pic, słuchac...
            tak bo ludzie bez opamietanie ogladaja te TV a mogliby jeździc na rowerach!
            Zaraz ... własnie niektórzy za duzo bez opamietania jeżdżą na rowerach!!
            Taj jeżdżą i utrudniaja zycie innym, np. kierowcom...
            Nie, no trzeba wprowadzic specjalna opłate od rowerów...
            nadto winni byc rowerzysci ubezpieczeni OC oraz co jakis czas przeglad roweru!
            Przeciez jeżdżą tymi rowerami a to hamulce niesprawne, a to dzwonka brak...
            ba przepisów nie znaja...

            No, reglamentacja... bo nie wiedza...

            A forum.... no tez niektórzy bezopamietania tu...
            o, przepraszam to ja dzis znikam...
            • Gość: Piotrek urzad regulacji IP: *.pl / *.smsnet.pl 11.01.06, 20:37
              Proponuje powolanie urzedu regulacji dóbr materialnych i tak np na jedna rodzine
              czteroosobowa: jedno auto, dwa rowery, jeden wspolny telefon komorkowy, para
              spodni co pol roku dla kazdego czlonka rodziny, kartka na wozek dla kazdego
              nowonarodzonego dziecka, paczka waty co miesiac -zamiast podpasek, jeden litr
              wodki co dwa miesiace,
              • Gość: Ross Re: urzad regulacji IP: *.fnet.pl / 213.155.172.* 11.01.06, 20:52
                Oj wy sie tu smiejecie, a regulacje byc musza , myslicie ze glupi kowalski
                bedzie wiedzial jak korzystac z roweru/komorki/samochodu w najlepszy sposob?
                Otoz tu sie grubo mylicie, on bedzie korzystal ze szkoda dla niego, i nawet sie
                nie ubezpieczy na starosc , dlatego goraco popieram polityke naszego rzadu -
                NIE dla dobrowolnych ubezpieczen. Parafrazujac zlotoustego posla
                Cymanskiego "Moherowe berety nie mialby dzis na jalmuzne dla rydzyka gdyby nie
                nakaz ubezpieczenia" dlatego to jest kwestia ktora niepodlega watpliwosci.
                Regulacje dla dobra obywateli byc musza. A zeby bylo o temacie - musimy
                regulowac komu dawac samochod oraz powienen miec wyznaczone miejsca gdzie moze
                jezdzic a dgzie nie. Bo pocoz to kowalskiemu ktory nie ma chorej matki w
                centrum jezdzic do Miasta ?
                • Gość: Piotrek Re: urzad regulacji IP: *.pl / *.smsnet.pl 11.01.06, 21:06
                  Dlatego bardzo zaluje, ze glosowalem na PO i nie wspieralem moherowego ruchu na
                  rzecz regulacji i odbudowy Panstwa Polskiego. Postanowilem odpokutowac i
                  przylaczyc sie do rodzina Rydza( Tzn Naszego Torunskiego Papieza). Nawiazujac do
                  kwestii wydawania pozwolen na odbiorniki radiowe i telewizyjne bardzo wazna
                  zmiana bedzie odpowiednie przestrojenie odbiornikow w przypadku radia sprzet
                  zostanie nastawiony na Radio Ma Ryja, a telewizora na kanal TV TRAWA ( tzn
                  TRWAM)- tak azeby Kowalski czyli Obywatel II RP (tzn IV RP!!!) nie zagubil sie w
                  gaszczu obecnych kanalow telewizyjnych.
                  • Gość: Ross Re: urzad regulacji IP: *.fnet.pl / 213.155.172.* 11.01.06, 21:11
                    Wierze ze posel Cymanski wkrotce stworzy specjalny uirzad homologacyjny ktory
                    bedzie sprawdzal odbiorniki radiowe telewizyjne czy sa przystosowane do
                    odbierania tv Rydzyka. KAzdyy sprzet ktory ebdzie spelenial wymagania dostanie
                    specjana nalepeke homoloagycjna "Trwam Ready". W ten sposob wyslannicy urzedu
                    prawosci ( ktory powinein powstac jako reakcja na komunistyczno ateistyczne
                    ataki) nie beda mieli problemu ze sprawdzeniem sprzetu
                    • Gość: Piotrek Re: urzad regulacji IP: *.pl / *.smsnet.pl 11.01.06, 22:12
                      Od nastepnej niedzieli-w kazdej parafii oznaczonej swietym grzybem ( symbol
                      Rydza) beda rozdawane specjalne etykietki-naklejki, ktore po powrocie do domu
                      nalezy niezwlocznie przykleci na kineskop i wlaczyc TV TRWAM. Jezeli odbiornik
                      bedzie wlaczony po pewnym czasie naklejka zmieni kolor z czerwonego! na
                      blekitny! Wtedy nalezy odeslac naklejke na adres : Krajowa (Katolicka) Rada
                      Radiofonii i Telewizji ul. Wniepowstapienia 6, 66-666 Torun. Wsrod posiadaczy
                      naklejek o najwyzszym stopniu BLEKITNOSCI zostana rozlosowane nastepujace
                      nagrody: miejsce nr 5 (niezbednik katolika-krzyzyk, obrazek i paciorek) miejsce
                      nr 4 ( wielki plakat o wymiarach 5x3 metra z podobizna Pana Naszego Rydza)
                      miejsce nr 3 (Wycieczka na grzybobranie do podturunskich lasow) miejsce nr 2 (
                      Wycieczka do Nowolichenia, uczesniczenie w licznych prorodzinnych grach i
                      zabawach) miejsce nr 1 ( bilet do Krakowa na pielgrzymke z zagwarantowanym
                      miejscem siedzacym w pierwszym rzedzie i mozliwoscia calowania papieskich stop.)
              • Gość: zyg marcheweczka Re: urzad regulacji IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.01.06, 00:07
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Proponuje powolanie urzedu regulacji dóbr materialnych i tak np na jedna
                rodzin
                > e
                > czteroosobowa: jedno auto, dwa rowery.....

                Londyn, Sztokholm (od 4 stycznia), Oslo, Stavanger , Bergen i wiele innych
                miast mają opłaty za wjazd samochodem do miasta, planowane jest ograniczanie
                poruszania się w miastach samochodów ze starymi silnikami diesla (bez filtra
                mikropyłowego) w Niemczech, w Rotterdamie dyskutowany jest zakaz poruszania się
                samochodami terenowymi i SUV.
                Myślę, że wysokie opłaty (dodatkowe) od samochodów osobowych z dużymi silnikami
                (np.większymi niż 2.5 litra) oraz prywatnych samochodów o dużych gabarytach
                główie terenowych i SUV byłyby bardzo dobrym pomysłem.
            • shp80 Re: to samo SHP dotyczy 11.01.06, 21:32
              Gość portalu: andreas napisał(a):

              > to trzeba ustalic ile kto moze jeździc, pic, słuchac...

              Żadnego ustalania. Wystarczy stworzyć dobre warunki do jazdy rowerem. Kto nie będzie chciał jechać rowerem, nie będzie musiał - może postać sobie w korku samochodem. Jego wybór. Ale przynajmniej miałby wybór. Teraz, można powiedzieć, że takiego wyboru nie ma, bo nie każdego rajcuje przeciskanie się między wlokącymi się samochodami.

              > tak bo ludzie bez opamietanie ogladaja te TV a mogliby jeździc na rowerach!
              > Zaraz ... własnie niektórzy za duzo bez opamietania jeżdżą na rowerach!!
              > Taj jeżdżą i utrudniaja zycie innym, np. kierowcom...

              Póki co, to kierowcy powodują najwięcej wypadków, tworzą korki i utrudniają poruszanie się innym - karetkom, komunikacji publicznej. itp :-)

              > Nie, no trzeba wprowadzic specjalna opłate od rowerów...

              Od tego, że ich użytkownicy nie trują innych? Od tego, że praktycznie nie ma w mieście żadnych miejsc parkingowych dla rowerów i trzeba się przypinać do przydrożnego słupa, znaku, płotu, barierki? Osobiście byłbym skłonny zapłacić za parking strzeżony.

              > nadto winni byc rowerzysci ubezpieczeni OC oraz co jakis czas przeglad roweru!

              Piesi również. Tylko, że w przypadku samochodów OC nie jest przypisywane do osoby.

              > Przeciez jeżdżą tymi rowerami a to hamulce niesprawne, a to dzwonka brak...
              > ba przepisów nie znaja...

              Hamulce jak najbardziej, ale dzwonek życia nie uratuje, tak, jak i znajomość przepisów, gdy ktoś wjedzie mi w kuper. Czy ja popełnię błąd, czy kto inny, to najprawdopodobniej ja na tym stracę.

              Pozdro
              Tomek
    • Gość: zyg marcheweczka Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: *.btsnet.pl 11.01.06, 17:46
      Ciekawe jest też porównanie parkingów pod wyższymi uczelniami np. przy
      ul.Żołnierskiej (US,PS,PAM) i powiedzmy pod dowolnym wydziałem FUB w Berlinie.
      Pod uniwersytetem w Berlinie niezależnie od pory roku i pogody stoją zawsze
      setki rowerów, na Żołnierskiej zwykle żaden lub najwyżej kilka. Żadna uczelnia
      na żołnierskiej nie urządziła pod swoim wydziałem miejsc do parkowania dla
      rowerów (np.ostatnio oddany wydział PAM).
      Ciekawe, że nawet wśród studentów - ludzi, którzy teoretycznie powinni wykazywać
      wyższy poziom kultury poruszanie się rowerem po mieście to obciach, a posiadanie
      wypasionej bryki jest nobilitacją.
      Wiem,że w Berlinie do pracy rowerami dojeżdża wielu prawników, architektów,
      ludzi wykonujących zawody uznwane za nobilitujące - w Szczecinie to raczej
      niespotykane. Na Mierzynie mieszka jeden z oficerów Duńskiego wojska
      stacjonującego w Szczecinie, starszy facet z sumiastymi wąsami - często widać go
      jak jeździ do pracy rowerem (bluzgany pewnie pod nosem przez wielu kierowców
      poruszających się Topolową).
      Oprócz rozwiązań drogowych, inwestycji i udogodnień po to aby się łatwiej
      jeżdziło po mieście potrzeby jest pewien poziom kultury i wychowania, który jest
      na razie niedostępny ogółowi mieszkańców Szczecina.
      • Gość: teree Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować IP: *.reda.net.pl 11.01.06, 19:46
        > Żadna uczelnia
        > na żołnierskiej nie urządziła pod swoim wydziałem miejsc do parkowania dla
        > rowerów (np.ostatnio oddany wydział PAM).

        Pod WI jest.
        A ze autem a nie na rowerze? Bo jak mam zajecia na hali na Kordeckiego (WF)
        pozniej na Piastow (BMW) skad mam 15 minut na dojazd na Zolnierska na zajecia to
        wole dojechac na nie autem i cos z nich skorzystac a nie siedziec padnietym.
        Poza tym przejazd rowerem przez ciasna Mickiewicza nie nalezy do
        najbezpieczniejszych.

        O dojezdzie gdzies na rowerze porozmawiajmy jak bedzie na to czas i beda warunki
        (drogi rowerowe).

        A do tych ktorzy mowia ze do pracy mozna dojezdzac na rowerze - owszem mozna,
        ale kiedy jest to oplacalne i nie ma sie daleko, bo ja sobie nie wyobrazam
        dojezdzania codziennie na rowerze np z prawobrzeza do centrum.
        • shp80 Re: W Szczecinie coraz trudniej zaparkować 11.01.06, 22:16
          > Poza tym przejazd rowerem przez ciasna Mickiewicza nie nalezy do
          > najbezpieczniejszych.

          Obok ul. Mickiewicza prostopadle położone są spokojne drogi lokalne o niewielkim natężeniu ruchu. 4.5 km, bo tyle mniej więcej dzieli te wydziały, przejeżdża się spokojnie w 15 minut. Tramwajem połączenie również jest dogodne - na pl. Kościuszki wsiada się w siódemkę i jedzie pod samo WI, bez zmęczenia. Tramwaj jedzie jakieś 15 minut, tylko, że nie zawsze można zdążyć i czasem trzeba trochę poczekać. Inną opcją jest wspólne wykorzystanie samochodu. Jeśli czterech studentów jedzie z jednego wydziału na inny czterema samochodami, zamiast się zabrać jednym, to jest to IMO głupota... Ostatecznie można iść do dziekanatu i walczyć o przesunięcie czasu rozpoczęcia kolejnych zajęć...

          Poza tym siedzenie na dupie kilka godzin w jednym miejcu strasznie męczy - sam to przerabiałem, gdy jeszcze studiowałem.

          > A do tych ktorzy mowia ze do pracy mozna dojezdzac na rowerze - owszem mozna,
          > ale kiedy jest to oplacalne i nie ma sie daleko, bo ja sobie nie wyobrazam
          > dojezdzania codziennie na rowerze np z prawobrzeza do centrum.

          Dlatego między innymi rowery powinny się uzupełniać się z komunikacją miejską, np. parkowanie rowerów na końcowych przystankach i dojazd komunikacją, ewentualnie przewóz roweru i podróżowanie rowerem. Tak to się mniej więcej odbywa w tych "uświadomionych" krajach. Tylko u nas w dalszym ciągu robi się wielkie oczy i wymienia się 100 milionów powodów, że się nie da, bo coś tam..

          A tak w ogóle, to mnie to w zasadzie gie interesi, czy ktoś będzie jechał rowerem, czy samochodem. Jego czas, jego zmartwienia.

          Pozdro
          Tomek
    • Gość: andreas a ja mam... IP: *.orange.pl 11.01.06, 17:52
      a ja mam abonament i se parkuje jak potrzebuje!
      Nic mnie czasowo nie ogranicza!
      I załóżmy, że wszyscy wykupia taki i co bedzie....
      ach podwyższy sie cene abonamentu...
      to moze od razu przy rejestracji brac po 3-5 tysiecy,
      to mniej aut bedzie?

      Ludzie pozamykać ulice chcecie, pozwężać i nie budowac parkingów...
      To jest jakas koncepcja... ale nawet uzdrowiska nie zdecydowały sie
      na tak drastyczny krok!
      Tak Szczecin zamknijmy... za chwile nie bedzie problemu!
      Bedzie sie tu przyjeżdzało w weekend w odwiedziny do starszych...
      • Gość: demolek Re: a ja mam... IP: *.system.szczecin.pl 11.01.06, 21:19
        andreas ja też mam i to bezpłatny, posiadam karte parkingową i ... korzystam z
        samochodu jak go naprawde potrzebuję, nie parkuje na miejscu dla osób
        niepełnosprawnych, bo są osoby które o wiele bardziej ttego potrzebują mnie nic
        się nie stanie jeśli przejde sie te kilkanaście metrów do wejscia. Zwróć jednak
        uwagę że duza część kierowców nie umie parkować. Zamiast parkować po srodku
        miejsca parkingowego stają na lini lub na drugim polu w wyniku czego zamiast
        dwóch miejsc parkingowych mamy jedno, lub jeżeli prakuję dostawczakiem na
        przysłowiową żyletkę to myszę wysiadać tyłem.
        Jestem w takich momentach po prostu chamem i wychodzę z założenia ze jeśli taki
        delikwent jeden z drugim nie umie parkować to poczeka aż ja wrócę i odjade.
        I niech nie ma pretensji do mnie tylko do samego siebie.
        Na temat rowerów i rowerzystów to naprawde chyba mało wiesz i bardzo mało albo
        wcale nie jeżdisz rowerem. Często przytrafia mi się kiedy przed jakimś
        skrzyżowaniem wyprzedza mnie gość lub gościówa zajeżdza drogę i skręca. Ta sama
        osoba śmie twierdzić w stosunku do pieszego który przed samym samochodem
        wchodzi na pasy - że nie zatrzyma samochodu w miejscu; niestety ja roweru też.
        Zmotoryzowani mają parkingi, ulice trzypasmowe mają w du**e pieszych i
        rowerzystów, kierowców autobusów [tych osobiście tez nie lubię jak i
        taryfiarzy] oraz przepisy, oczywiście nie wszyscy,. Rowerzyści mają drogi dla
        rowerów po których łaża piesi, kierowcy parkuja samochody. Te same ścieżki,
        które gdyby rowerzysta miał się poruszać zgodnie z prawem stały by sie jego
        najgorszym dobrodziejstwem utrudniajacym życie do granic wytrzymałości sa
        pozbawione wjazdu z ulicy i zjazdu z niej na ulice. Są miejsca gdzie ta właśnie
        BEZPIECZNA ścieżka [śmieszka - lubie to określenie SHP80] wprowadza rowerzyste
        wpros pod koła samochodu. A dlaczego tak jest ? moae dlatego ze osoby które
        takie drogi rowerowe projektuja i projekty te zatwierdzają nie jeżdżą rowerami
        lub jeżdżą tak jak pan Niczajew [który twierdzi że walczy o drogi dla rowerów
        od 16 lat] jeżdżą rowerami po ... lesie !!! i to jest żenujące.

        Ale może sie to polepszy bo widzę z artykułu nazwiska ala holenderskie.
        Nie jestem zwolennikiem przesiadania sie wszystkich na rowery i do tramwaju czy
        autobusu a pozostawienie samochodu pod domem bo miasto to jeden wielki korek.
        Nie każdy musi wybrać to co jest dla niego najlepsze [w/g jego oceny sytuacji,
        możliwości itp.] ale żeby tak było musi się wiele zmienic w koncepcji i
        realizacji polityki transportowej w Szczecinie. Jako rowerzysta mogę powiedzieć
        że brakuje mi dobrze przygotowanych miejsc parkingowych dla ... rowerzystów, i
        jeżeli to sie zmieni to podejrzewam że widok rowerzysty w garniturku nie będzie
        rzadkością, jak i rzadkością nie będzie jadący rowerzysta zimą. I tu nasunęła
        mi się jeszcze jedna rzecz. Zamochodom odśnieża sie ulice posypuje solaaby byłu
        przejezdne i bezpieczne. Te dobrodziejstwa jakimi są nasze drogi rowerowe są
        zasypane!!! Zasypuje je śnieg z nieba, śnieg odgarniany z jezdni, czy też śnieg
        odgarniany z chodników. Chciałbyś jeździć po czymś takim? Na ulicy niewielka
        warstwa śniegu to już dla wielu kierowców klęska żywiołowa, a jakie macie
        opony ? szerokie rowerzysta ze swoimi to wiesz co może sobie zrobić. Pozostaje
        mu ulica !!
        • Gość: andreas Re: a ja mam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 12:45
          ja nigdy nikogo nie blokuje... nawet z zemsty!
          Nie mam problemów z parkowaniem w szczecinie,
          nawet w okolicach Placu Zamenhoffa...
          bo parkuje na Śląskiej lub Świerczewskiego!!!

          Czasami to parkowanie na linii z jednej i z drugiej wynika,
          że zbyt wąskich linii ... czasami ktoś ciut blizej i prawo domina!

          I nie mam zamiaru i niue pozwole, by ktos za mnie decydował
          kiedy i czy nie za duzo uzywam samochodu!!!

          Prosze bardzo niech wprowadza dodatkowe opłaty
          po 5 tysiecy od jeżdżenia po miescie...
          ale nikt nie bedzie decydował za mnie czy jeżdżę dużo czy za duzo!

          Powinny byc opłaty od rowerów... chocby na ścieżki rowerowe!!!
          Proponuje po 1000 zł rocznie od roweru!
          • skuter70 Re: a ja mam... 12.01.06, 14:15
            > Powinny byc opłaty od rowerów... chocby na ścieżki rowerowe!!!
            > Proponuje po 1000 zł rocznie od roweru!

            o ile dobrze pamietam to grubo ponad 90% gospodarstw domowych ma rower:)
            a jesli liczymy od sztuki to bym nie zarobil w roku na podatek:)
            • Gość: andreas Re: a ja mam... IP: *.orange.pl 12.01.06, 14:56
              to wtedy Tomku pozostana Tobie środki masowego rażenia ... czyli tramwaj!

              Od sztuki, która jeździ po ulicy.
              Oznakowanie ram to nie problem!
          • shp80 Re: a ja mam... 12.01.06, 16:22
            > Powinny byc opłaty od rowerów... chocby na ścieżki rowerowe!!!

            Yyyy... Ja nie chcę płacić za coś, co mi przeszkadza, wydłuża czas przejazdu i często jest niebezpieczne.. Ja nie jestem za ścieżkami w każdym miejscu.. Ja jestem przede wszystkim za sprawnym dojazdem, a to ze ścieżkami często ma niewiele wspólnego..

            > Proponuje po 1000 zł rocznie od roweru!

            I od takich trókołowych "Smyków" też? ;-)


            Pozdro
            Tomek
            • Gość: andreas Re: a ja mam... IP: *.orange.pl 12.01.06, 16:30
              Tomku !!!

              Ja jako kierowca musze płacic za cos co mi przeszkadza i wydłuża czas przejazdu!
              Zamykaja mi ulice, zwężają... i podnosza opłaty!
              Chocby parkingowe!

              Proponuje opłate tylko od rowerów uzywajacych ulic!
              takie tabliczki rejestracyjne i nabijanie numerów na ramach!
              Dodatkowe miejsca pracy!

              A wtedy uzywali by rowrów Ci, którzy rzeczywiscie uzywac ich musza!
              Zgodnie z Twoja teoria co do naduzywanych samochodów!
              • shp80 Re: a ja mam... 12.01.06, 17:30
                Gość portalu: andreas napisał(a):

                > Tomku !!!
                >
                > Ja jako kierowca musze płacic za cos co mi przeszkadza i wydłuża czas
                > przejazdu
                > !
                > Zamykaja mi ulice, zwężają... i podnosza opłaty!

                Ale generujesz coś, czego nie generuje rower.

                > Chocby parkingowe!
                >
                > Proponuje opłate tylko od rowerów uzywajacych ulic!
                > takie tabliczki rejestracyjne i nabijanie numerów na ramach!

                Tacy kolarze zawodowi też? Byłby ewenement na skalę świata.

                > Dodatkowe miejsca pracy!
                >
                > A wtedy uzywali by rowrów Ci, którzy rzeczywiscie uzywac ich musza!
                > Zgodnie z Twoja teoria co do naduzywanych samochodów!

                Podobno kolarze zawodowi żyją średnio 10 lat dłużej, niż przeciętny człowiek (pod warunkiem, że nikt ich samochodem nie rozjedzie), a strasznie "nadużywają" rowerów... Nadużywanie samochodów jest raczej niezdrowe i dla samego kierowcy, i dla tych, co znajdują się w sąsiedztwie jego pojazdu... Gdyby samochody nie były nadużywane, nie byłoby problemów z korkami... Naście lat temu ludzie też żyli, a samochodów było jakby mniej.. A w mieście się coraz gorzej jeździ, czy zrobią deptaki, czy nie..
          • Gość: demolek Re: a ja mam... IP: *.system.szczecin.pl 12.01.06, 22:23
            > Powinny byc opłaty od rowerów... chocby na ścieżki rowerowe!!!
            > Proponuje po 1000 zł rocznie od roweru!

            andreas takie opłaty to powinny być pobierane nie od rowerzystów tylko od
            kierowców którzy na nich parkują !!! i jak by to była opłata za zdarzenie to
            rowerzyści mieli by raj w Szczecinie dziennie na ścieżkach parkuje masa
            samochodów niech bedzie ich tylko 50 to zobacz jakie kwoty by wpływały do kasy
            miasta na drogi dla rowerzystów.

            Jetsem zwolennikiem żeby każdy jeździł tym czym chce. Uważasz że Tobie jeżdzi
            się samochodem dobrze i nie narzekasz wolisz go od roweru prosze bardzo, shp80
            woli rowerem i tak mu pasuje, jego sprawa.
            ale najważniejsza sprawą jest poprawa istniejących bolączek komunikacyjnych w
            miescie. Zobacz mówi się od dawna o kłopotach z miejscami parkingowymi w
            mieście. A zobacz gdzie te parkingi maja powstać przy jakich urzedach ? W sumie
            ich lokalizacja niewiele zmieni powstaną budowle naziemne które blokować będa
            możliwość postawienia w takim miejscu budynków urzyteczności publicznej jakimi
            są banki, restauracje, urzędy państwowe w stylu skarbówek zus i takich tam.
            Ile miejsc parkingowych powstało w okolicach zus-u kiedy go wybudowano
            praktycznie nic bo szybko zamknięto parking :) podziemno-naziemny na potrzeby
            urzędasów z wyższej półki.

            Zgadam się że na krzywoustego zrobiono totalną lipę i to bez przemyślenia.
            Zamknięto ten odcinek na długi czas i można było na całym tym odcinku wybudować
            zajefajny parking podziemny dwu czy więcej poziomowy, a nad nim jeździły by
            tramwaje i samochody i czy to nie było by dobrym rozwiązaniem problemów z
            parkowaniem? w szczególności na tej ulicy gdzie w sumie jest [była] duża
            rotacja samochodów osobowych. Ale po co?

            Żałuję że prowadzisz czasami dyskusję w taki, a nie inny sposób no ale mamy
            tutaj demokrację. TY jesteś przeciwnikiem rowerów shp80 samochodów i tak
            wyglada stanowisko naszych mieszkańców. Kierowcy sie wkur***ją na rowerzystów
            że CI jeżdżą ulicą ale jak mają korzystać z dróg dla rowerów kiedy parkuja na
            nich kierowcy lub gdy ścieżka nie spełnia swoich zadań. Proponuję Tobie andreas
            abyą sobie kiedyś wsiadł na rower i popróbował przejechać wszystkie
            oznakowane !!! drogi dla rowerów w Szczecinie zgodnie z przepisami o ruchu
            drogowym dotyczącym rowerów i opowiedział swoje przeżycia z tak ekscytującej
            przejażdżki turystycznej w naszym wspaniałym mieście. I może wtedy zrozumiałbyś
            czemu spotkać częsciej można rowerzystów na ulicach a nie na ścieżkach.
            dużo tego nie jest jakieś niecałe 50 km/h. Powodzenia i miłej wycieczki [tylko
            pamiętaj zgodnie z przepisami !!!]

            A tak jak często jeździsz to może przejeżdżasz przez ulicę eskadrową tak za
            stacją BP do stacji STATOIL jest taka zajefajna droga dla rowerów po której
            powinni poruszać siw rowerzyści :) przyjrzyj się jej dokładnie i odpowiedz na
            pytanie jak ma tamtedy pojechać rowerzysta ?
    • Gość: wzburzony patriota Firma z Poznania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 19:55
      Transferujmy tam więcej szczecińskich pieniędzy !!! Wieczorek odprowadza tam
      pieniądze za prąd od wszystkich mieszkańców Szczecina, teraz miasto oddaje
      publiczne fundusze do Wielkopolski, To granda !!!
      • Gość: demolek Re: Firma z Poznania? IP: *.system.szczecin.pl 11.01.06, 21:28
        bo poprostu Szczecin jako wiocha z tramwajami jest zajefajną dojną krową. Krowa
        to takie zwierze chodowlane służące do produkcji mleka którą się doi. Kiedy już
        nie ma mleka lub jest za stara się ją ubija czyli idzie na ubuj.
        Chyba tak to jakoś jest z tą krową.
        W Szczecinie za to [jako że staramy się być przynajmniej jakąś atrakcja
        turystyczną - mamy tramwaje - na wsi polskiej ewenement] mamy pełno "turystów"
        którzy jako bardziej rozwinięta część społeczeństwa miejskiego umią doić nasze
        miasto, zresztą włodarze dają doić naszą milke za darmo więc nie mamy ani
        mleka, ani czekolady a tylko wydatki na jej utrzymanie, które są coraz większe
        bo przecież "krowa" ciagle rośnie!!!
        • Gość: wzburzony patriota skąd u Ciebie takie epitety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 22:35
          ..pod adresem naszego pięknego miasta? Uważam, że Szczecin znacznie przewyższa
          pod wieloma względami Poznań jak i inne miasta i to, że jest wielu takich jak
          Ty - dla których nie ma to żadnego znaczenia - jest tak jak jest! To co mówisz
          (obrzydliwe stwierdzenie) "wioska z tramwajami" wobec europejskiej metropolii,
          którą już od bardzo dawna Szczecin jest - drugie pod względem wielkości miasto
          w Polsce, a wcześniej jedno z najewiększych w Niemczech - jest głosem człowieka
          dla którego jego ignorancja jest czymś czym sie szczyci i chwali z rozkoszą.
          Wyjedź człowieku ze Szczecina do innej "wioski z tramwajami" np. do Poznania -
          (na pewno będziesz wkrótce mówił podobnie na stolice WLKP) a Szczecin tylko
          skorzysta z twojej decyzji. Tacy jak Ty ludzie degenerują to miasto! Tacy
          ludzie będą narzekać zawsze na każde miasto. Przeprowadzisz się do stolicy to
          też będziesz narzekał, najlepiej opuść ten kraj i narzekaj na Amerykę. Tylko
          żal mi Ciebie, bo Twoje życie będzie ciągle zatrute jakąś zgorzkniałością.
          Pozdrawiam.
          • Gość: demolek Re: skąd u Ciebie takie epitety.. IP: *.system.szczecin.pl 12.01.06, 22:47
            chyba mnie nie zrozumiałes
            Stwierdzenie wiocha z tramwajami to wymysł kogoś cakiem innego. J tylko
            przytoczyłem to stwierdzenie. A to tylko dlatego żeby wszyscy co korzystają z
            forum pamiętali kto je użył. TAK NASZ MAGAZYNIER o ile się nie mylę.
            Planów na szczecin było masa były lepsze były gorsze ale ZAWSZE tylko były.
            Szczecin to miasto w którym sie urodziłem, żyję i podejrzewam ze kopyrtne.
            Lubię je bardzo mimo tego że musze patrzeć jak jest niszczone od wewnątrz, jak
            niszczy po przez co roczną zmianę koncepcji jego ducha i historię a była
            naprawdę piękna i gdzieniegdzie jeszcze jest naszczęście.
            Poznań poza starym rynkiem i jego koziołkami nie ma nic co by mi sie podobało.
            Nawet nie podobają mi sie te wielkie firmy na wjeździe i wyjeździe z niego.

            I boli mnie że bezproduktywnie ucieka z tego miasta jego kasa. Bo jakie masz
            gwarancje że poznańska firma mimo iż zrobi projekt podpisze wstępna umowę nie
            dostanie w którymś momeńcie solidnego kopa w du*ę i będziemy my musieli z tego
            kopa oddać tej poznańskiej firmir szmalu?

            Jako że zależy mi na tym mieście staram się coś robić dla niego społecznie tak
            aby kiedyś shp80 i andreas [na przykład] spotkali się na skrzyzowaniu i każdy
            na swojej !!! bezpiecznej !!! drodze. Ale chciałbym też aby ten sam andreas nie
            parkował swojego BMW na drodze dla rowerów która jest dla mnie, wtedy ja nie
            będę jeździł po "jego drodze".

            odnośnie ubezpieczeń dla rowerzystów to powiem tylko tyle są takowe dobrowolne
            i coraz więcej jest ich wykupowanych !!! bo niestety rowerzysta w starciu z
            samochodem aroganta drogowego ma szanse równe zero.
      • Gość: jaco1234 wasze argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 21:44
        bardzo mnie dziwi odpowiedź Tomka - shp80 na wypowiedź Danny.
        Ja sam nie mam niestety jescze wlasnego samochodu (korzystam z uprzejmości mamy,
        która urzycza mi swojego) ani nie dorobiłem się potomków, ale wiem z własnego
        doświadczenia, że - sczególnie w śródmieściu, które to w większości jest objęte
        strefą płatnego parkowania zazwyczaj lepiej poruszaćjest się zamochodem, niż
        rowerem, piechotą czy komunikacją miejską. Dlaczego?

        Kilka osób zdążyło już naskoczyć na dzieci Danny określając je mianem
        niesamodzielnych czy nawet niedorozwiniętych - a ja jednak uważam, że Danny ma
        całkowitą rację dowożąc je i odworząc ze szkoły - środki komunikacji miejskiej
        sąprzeładowane, grasują w nich złodzieje, dla których dziecko jest naprawdę
        łatwym celem, poza tym notorycznie się spóźniają, nie wspominając już o tym, że
        często trzeba odstać swoje na przystanku (ja sam zostałem kiedyś okradziony na
        przystanku jadąc do dziewczyny, gdyż wydawało mi się, że mogę spokojnie
        zadzwonić - cóz, potem jeździłem już do niej głównie samochodem).
        Spacer po ulicach też nie jest najbezpieczniejszy - kierowcy jeżdżą jak wariaci
        (to jest też odrębny temat, jednak rozumiem rodzica obawiającego się o swoje
        pociechy)a w śródmieściu najlepiej przemykaćszybko i nie rozglądać się, gdyż
        każdą bramę obstawia kilku miłych koleżków patrzących spod byka.
        Nie można też zapomnieć, że plecaki dzisiejszych uczniów podstawówki czy
        gimnazjum nieżadko ważą po 7 - 10 kilogramów.
        Nie wiem Tomek czy ciebie mama lub tata nie wozili nigdy do szkoły - mnie
        wozili, choć miałem dosć dobre połączenie do podstawówki.

        Argument - taka pracę sobie wybrałeś / wybrałaś więc to Twój problem chyba nie
        mógł paść z ust człowieka dorosłego - w czasach gdy tyle osob nie może znaleźć
        roboty, lub tyra za 800 pln na miesiąc nikt nie patrzy czy do miejsca pracy ma
        dogodny dojazd - ludzie raczej cieszą się że praca jest i że płacą co miesiąc na
        konto..

        Równie bez sensu jest twierdzenie że między komórkami firmy można poruszać się
        rowerem - pana w garniturku i z teczką czy bizneswoman w spódnicy i na obacasie
        mogęsobie wyobrazic śmigających na rowerze tak samo jakby lecieli na miotle czy
        szli pojazdem kroczącym z gwiezdnych wojen czyli wcale.

        Taksowki są już sensowniejsze - tylko przy powszechnym zakorkowaniu miasta cena
        przejazdu rośnie w postępie horrendalnym, a płacisz głównie za podjeżdżanie 3
        metry na światłach a nie za szybkie i sprawne przemykanie po mieście - a kogo na
        to stać??

        Jasne że ludzie mogli by cześciej wybierać autobysy, rowery czy własne nogi -
        ale dziś czas to pieniądz, a pieniądz nie jest dobrem występujacym w nadmiarze..

        Pozdrawiam wszystkich chojraków, i niechojraków też

        • Gość: demolek Re: wasze argumenty IP: *.system.szczecin.pl 11.01.06, 22:06
          > Równie bez sensu jest twierdzenie że między komórkami firmy można poruszać się
          > rowerem - pana w garniturku i z teczką czy bizneswoman w spódnicy i na
          obacasie
          > mogęsobie wyobrazic śmigających na rowerze tak samo jakby lecieli na miotle
          czy
          > szli pojazdem kroczącym z gwiezdnych wojen czyli wcale.

          no to mało widziałeś - fakt taki widok w naszym mieście to faktycznie fikcja
          [na razie bo ilość rowerzystów rośnie], będąc bywalcem amsterdamu [częstym]
          taki widok to normalka. Ale szczecin to nie amsterdam, a polska to nie
          holandia. Musi dużo wody w odrze upłynąc. Ale wierzę że może doczekam sie
          poprawy w tej kwestii jak i w kwestii komunikacji miejskiej.
          > - środki komunikacji miejskiej
          > są przeładowane, grasują w nich złodzieje, dla których dziecko jest naprawdę
          > łatwym celem, poza tym notorycznie się spóźniają, nie wspominając już o tym, ż
          > e
          > często trzeba odstać swoje na przystanku

          Dlatego jak mogę dojeżdżam do roboty rowerem który parkuję w ... samochodzie.
          Gorzej jest gdy nie mam na niego miejsca, wtedy wybieram autobus :( bo na
          parkingu nie ma gdie przypiąć roweru.

          > Jasne że ludzie mogli by cześciej wybierać autobysy, rowery czy własne nogi -
          > ale dziś czas to pieniądz, a pieniądz nie jest dobrem występujacym w
          nadmiarze.

          tak tylko że powinnismy zwolnić troche to tempo życia bo: do emerytury niewielu
          z nas dożyje, a bezrobocie będzie się pogłebiać. Zobacz na poczcie 5 okienek a
          czynne dwa do następnych nie ma obsady bo to sie poczcie nie kalkuluje.


          A wracając ogólnie do tematu: gro samochodów przy urzędach to samochody ich
          pracowników i nie liczmy na poprawę wymiany [rotacji] aut w tych rejonach!!!
          patrz urzad miejski, a obok drugi urzad skarbowy i niech co trzeci pracownik
          tych firm ma samochód to resztę sobie wszyscy możemy dopowiedzieć:) NIC SIĘ NIE
          ZMIENI stoja i będą stały te samochody i blokowały te miejsca.
          • shary1 Re: wasze argumenty 11.01.06, 23:32
            To co podniasła GW i TV3 - kronika to niestety wierzchołek góry lodowej. Nie
            chcę się wymądrzać, ale napiszę co wiem w tej sprawie, odnosząc się do artykułu.
            1. Firma poznańska naprawdę zna się na rzeczy ponieważ
            - opracowywała system płatnego parkowania dla Poznania
            - wprowadzała strefę w Poznaniu
            - monitoruje w sposób ciągły strukturę parkowania tamże
            - Poznań był pierwszym miastem w Polsce gdzie wprowadzono opłaty za parkowanie.
            W Szczecinie w roku zdaje się '93 zlecono opracowanie systemu płatnego
            parkowania firmie z Seatle (USA). Jedyny porzytek z tego, to parę urzędników
            tamże na stypendium? (wycieczce). W końcu powierzono to szczecińskiej
            firmie "Wartek", która juz chyba nie istnieje.
            W Poznaniu jest kilku wibitnych specjalistów w dziedzinie inżynierii ruchu
            drogowego - w naszym mieście niestety dziedzina nauki nieznana.
            2. Już trzy lata temu poznańska firma wykazała ewidentne błędy w Szczecińskiej
            SPP, jednak ani Zarząd Miasta tfu Kolegium Prezydenta MJ (w tym już będący na
            stanowisku A. Grabiec) ani radni nie chcieli tego nawet oglądać.
            3. Do tej pory Szczecin (za sprawą RM) nie ma przyjętej Polityki Transportowej
            co wiąże się z:
            - brakiem odpowiednich zapisów w planie ogólnym zagospodarowania miasta
            (chociaż część została przyjęta w strategii rozwoju dla miasta Szczecina)
            - brakiem zrównoważonego rozwoju komunikacji w mieście, mam na myśli wszstkie
            rodzaje komunikacji - zbiorową i indywidualną
            - brakiem koncepcji rozbudowy infrastruktury drogowej - przykłady:
            niepotrzebna rozbudowa ul.Struga - bo na to można zdobyś kasę z banku
            światowego, a brak kasy na obwodnicę śródmiejską czy komunikację tramwajową,
            - budowa nowych odcinków ulic bez infrastruktury tramwajowej (Taczaka, Mieszka
            I, Południowa, przeprawa Nowocłowa, Ku Słońcu w przyszłości),
            - w ogóle brak pomysłu na rozwój sieci komunikacji zbiorowej, a w
            szczególności na tramwaje - ekologiczny, najtańszy, i najbezpiecznieszy
            transport publiczy.
            - brak polityki parkingowej w mieście, a w szczególności- egzekucja przez
            policję i straż miejską sposobu parkowania w związku z bezpieczeństwem ruchu
            oraz optymalnym wykorzystaniem przestrzeni parkingowej. Brak sensownego obszaru
            strefy płatnego parkowania i najważniejsze brak sensownego systemu opłat za
            płatne parkowanie.
            W tym miejcu wrócę do meritum ( chociaż nie wyczerpałem tematu). Pojazdów
            przybywa i będzie przybywać. Miejsc parkingowych może przybyć ale to nie ten
            kierunek. Przecież na zachodzie Europy auta gdzieś parkują. Przestają parkować
            wówczas gdy zaczyna strajkować komunikacja miejska vide Paryż czy Londyn -
            wdedy dopiero "korki". To właśnie powinno dać decydentom do myślenia, a jednak
            daje bardziej to jak zawieść swoj tyłek swoim oplem, audi, dewoo, itp. po
            dietkę.
        • shp80 Re: wasze argumenty 11.01.06, 22:47
          Gość portalu: jaco1234 napisał(a):

          > bardzo mnie dziwi odpowiedź Tomka - shp80 na wypowiedź Danny.
          > Ja sam nie mam niestety jescze wlasnego samochodu (korzystam z uprzejmości mamy
          > ,
          > która urzycza mi swojego) ani nie dorobiłem się potomków, ale wiem z własnego
          > doświadczenia, że - sczególnie w śródmieściu, które to w większości jest objęte
          > strefą płatnego parkowania zazwyczaj lepiej poruszaćjest się zamochodem, niż
          > rowerem, piechotą czy komunikacją miejską.

          Ja ze swojego doświadczenia wiem co innego. Jazda samochodem po centrum to dla mnie męka - ciasno, mało miejsc do parkowania, a przede wszystkim strata czasu.

          > Nie wiem Tomek czy ciebie mama lub tata nie wozili nigdy do szkoły - mnie
          > wozili, choć miałem dosć dobre połączenie do podstawówki.

          Nie wozili. Gdy mieszkałem na lewobrzeżu, do podstawówki miałem 500 metrów. Choć należałem do rejonu szkoły nr 46, zostałem przepisany do szkoły nr 64, bo tu było bliżej. Do technikum (TME), które oddalone było ze 3-4km, dojeżdżałem autobusem, choć połączenie miałem bardzo kiepskie. Przez parę miesięcy postanowiłem nawet nie korzystać z autobusów, tylko chodzić z kacpia. Rower zaczął mi odbijać mniej więcej w trzeciej, czwartej klasie technikum. Na studia, na polibudę dojeżdżałem albo komunikacją miejską albo rowerem albo samochodem, w zależności od kaprysu.

          > Argument - taka pracę sobie wybrałeś / wybrałaś więc to Twój problem chyba nie
          > mógł paść z ust człowieka dorosłego - w czasach gdy tyle osob nie może znaleźć
          > roboty, lub tyra za 800 pln na miesiąc nikt nie patrzy czy do miejsca pracy ma
          > dogodny dojazd - ludzie raczej cieszą się że praca jest i że płacą co miesiąc n
          > a
          > konto..

          Wiesz co.. Jeśli ktoś tyra za 800pln/m-c, a większość kasy wtapia na dojazd samochodem do pracy, to.. dopisz sobie sam :-)

          > Równie bez sensu jest twierdzenie że między komórkami firmy można poruszać się
          > rowerem - pana w garniturku i z teczką czy bizneswoman w spódnicy i na obacasie
          > mogęsobie wyobrazic śmigających na rowerze tak samo jakby lecieli na miotle czy
          > szli pojazdem kroczącym z gwiezdnych wojen czyli wcale.

          Pomogę Ci ruszyć wyobraźnią :-)

          www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/018.html
          www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/020.html
          www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/022.html
          www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/024.html
          www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/031.html
          Starczy?

          > Taksowki są już sensowniejsze - tylko przy powszechnym zakorkowaniu miasta cen
          > a
          > przejazdu rośnie w postępie horrendalnym, a płacisz głównie za podjeżdżanie 3
          > metry na światłach a nie za szybkie i sprawne przemykanie po mieście - a kogo n
          > a
          > to stać??

          Przelicz oplaty za parkowanie, ubezpieczenie, cenę samochodu, paliwo, amortyzację, przeglądy i sprawdź, czy faktycznie taksówki wychodzą drożej...

          > Jasne że ludzie mogli by cześciej wybierać autobysy, rowery czy własne nogi -
          > ale dziś czas to pieniądz, a pieniądz nie jest dobrem występujacym w nadmiarze.

          Właśnie o to chodzi, że przejazd samochodem przez centrum jest bardzo powolny (ok. 20km/h), a niedługo będzie jeszcze wolniejszy, bo liczba samochodów narasta.

          Pozdro
          Tomek
        • Gość: zyg marcheweczka Re: wasze argumenty IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.01.06, 23:35
          Gość portalu: jaco1234 napisał(a):

          > Równie bez sensu jest twierdzenie że między komórkami firmy można poruszać się
          > rowerem - pana w garniturku i z teczką czy bizneswoman w spódnicy i na
          obacasie
          > mogęsobie wyobrazic śmigających na rowerze tak samo jakby lecieli na miotle

          Słusznie... podobnie myśli większość gości w garniturach. Mam znajomego
          mendżera o dość wąskiej specjalizacji, praca podła - facet stoi na stanowisku
          od lat, że auto (i kilka innych drogich bzdetów bzdetów) słóżą mu do tego aby
          był traktowany poważnie przez ludzi z którymi się spotyka. Podobnie myśli
          większość "wyższych" urzędników (czy może lepiej pasuje określenie -
          "dygnitarzy") np. kierowników wydziałów, zastępców burmistrzów itp. No chyba
          nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie prezydenta miasta bez samochodu
          słóżbowego, albo (tak jak ty) faceta w garniturze na rowerku.
          Ja jednak znam przypadki prawników, kórzy biorą 400funtów za godzinę
          konsultacji nie posiadających samochodów i dojeżdżających do pracy właśnie
          rowerem. Pracowałem w biurze gdzie właściciel nie miał auta, robił kontrakty za
          setki tysięcy euro, codziennie jeździł rowerem do pracy. Osoby te mają poziom
          materialny, który nigdy nie będzie osiągalny dla wspomianego szczecińskiego
          menadżera w drogim aucie i drogim garniturze.
          • Gość: jaco1234 Re: wasze argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 07:15
            tak myślałem że padnie przykład amsterdamu, czy innych europejskich miast -
            tylko przyjrzyjcie się tamtejszym ulicom a potem spójrzcie na SYF panujący na
            naszych.. peleryna nie załatwi wszystkiego...
            • shp80 Re: wasze argumenty 12.01.06, 16:27
              Gość portalu: jaco1234 napisał(a):

              > tak myślałem że padnie przykład amsterdamu,

              I bardzo dobrze, że padło, bo jest to jedno z najbezpieczniejszych miast na świecie, mimo dosyć dużego poziomu zmotoryzowania. Wzorce trzeba czerpać z najlepszych.

              Pozdro
              Tomek
        • Gość: DANNY Re: wasze argumenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 10:40
          Czyli jak zwykle dyskusja na forum przyjęła formę niedyskusji. Otrzymałem porcję
          rad co mam dalej zrobic ze swoim życiem, miejscem zamieszkania, dzieckiem, pracą
          i pracodawcą oraz gdzie mam pojechać aby ujrzeć jak poruszanie się po mieście
          wyglada w krajach uświadomionych.
          Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za udzieloną mi lekcję i obiecuję, że
          nigdy ale to nigdy nie będę podważał autorytetu Bractwa Rowerowego a w
          szczególności mądrości życiowej Tomka, który lepiej ode mnie wie jak kierować
          swoim życiem i rowerem.

          a propos, Tomek czy Ty się z tym urodziłeś czy brałeś jakieś lekcje?
          • Gość: andreas Re: wasze argumenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 13:47
            dlatego proponuje bysmy forsowali opcje opłat od rowrów,
            są uczestnikami ruchu drogowego, maja ściezki, a nie maja...
            ubezpieczenia, przegladów rowerów, ani opłat drogowych!!
            Natomiast maja wymagania wobec innych uczestników ruchu!

            Obowiązkowe przeglady rowerów, które wjeżdżaja na ulice,
            po których poruszaja sie auta.
            Tak samo ubezpieczenie obowiazkowe oraz opłata drogowa!
            Oraz karta rowerowa - swoiste prawo jazdy!

            Natomiast rowery, któremi jeździ sie po wyznaczonych dla nich ściezkach,
            nie po ulicach... bez tych opłat, gdyz nie sa jakby narazone na kontakt!

            Lobbujmy!
            Byłyby pieniadze na ściezki i mielibysmy moze mniej wypadków z rowerzystami,
            gdyz nie jeździłoby ich tak duzo, bo jeżdżą czasami zupełnie bez potrzeby!
            • skuter70 Re: wasze argumenty 12.01.06, 14:18
              Gość portalu: andreas napisał(a):

              > dlatego proponuje bysmy forsowali opcje opłat od pieszych,
              > są uczestnikami ruchu drogowego, a nie maja...
              > ubezpieczenia, przegladów butów, ani opłat drogowych!!
              > Natomiast maja wymagania wobec innych uczestników ruchu!
              >
              > Obowiązkowe przeglady butów, które wychodzą na ulice,
              > po których poruszaja sie auta.
              > Tak samo ubezpieczenie obowiazkowe oraz opłata drogowa!
              > Oraz karta pieszego - swoiste prawo jazdy!
              >
              • Gość: andreas Re: wasze argumenty IP: *.orange.pl 12.01.06, 14:51
                i każdy pieszy, jakby płaci ten haracz drogi Tomku!
                PODATKI od zycia i pracy!
                Dodatkowo obciążą sie kierowców powiedzmy na/za drogi...
                a rowerzystow NIE!
                A przeciez zwiekszyłoby sie bezpieczeństwo, powstałyby sciezki rowerowe
                i wzrosła swiadomośc wszystkich uczestników ruchu drogowego!
                Niektórzy rowerzysci nie znaja w ogóle przepisów, ani nie maja OC.
                Nie mówiac, że ich rowery uragaja wszelkim zasadom bezpieczeństwa!

                Poza tym byc moze niektórzy jeżdżący wte i wewte tymi rowerami
                by sie opanowali i zaczeli jeździć jakos mniej...
                wtedy kiedy jest potrzeba ewidentna, a nie tylko bo im sie chce!
                • skuter70 Re: wasze argumenty 12.01.06, 15:01
                  Gość portalu: andreas napisał(a):

                  > i każdy pieszy, jakby płaci ten haracz
                  > PODATKI od zycia i pracy!

                  to tak jak kazdy rowerzysta

                  > drogi Tomku!

                  akurat nie mam na imie tomek:)



                  > A przeciez zwiekszyłoby sie bezpieczeństwo,

                  dokaladnie tak jak w wypadku pieszych z karta pieszego

                  >powstałyby sciezki rowerowe

                  ja akurat jestem przeciwnikiem budowania takowych


                  > Niektórzy rowerzysci nie znaja w ogóle przepisów, ani nie maja OC.

                  dokladnie tak jak piesi

                  > Nie mówiac, że ich rowery uragaja wszelkim zasadom bezpieczeństwa!

                  a skad masz takie dane?

                  > wtedy kiedy jest potrzeba ewidentna, a nie tylko bo im sie chce!

                  :)
                  • Gość: andreas Re: wasze argumenty IP: *.orange.pl 12.01.06, 15:10
                    przepraszam Nie Tomku, pomyslałem, ze to SHP...
                    bo w jego stylu....

                    Tak rowerzysta tez płaci, ale kierowcy tez płaca
                    i musza jeszcze płacic jako uzytkownicy dróg osobno, a rowerzysci NIE!

                    Co do powszechnej swiadomosci zasad ruchu drogowego, który jest wszechobecny
                    to nie mam zastrzeżeń - powszechna "karta" w szkołach podstawowych!!!

                    Dalej jest za!
                    Wszyscy powini miec ubezpieczenie OC!!!
                    Kazdy obywatel!!!

                    Skad mam dane o rowerach niezdatnych do jazdy....
                    wyjedź poza miasto na wsie i se popatruj....
                    zobacz czym jeżdżą rowerzysci tam...
                    bo rowerzysta to nie tylko ten na markowym rowerze, siodełko z amortyzatorem,
                    i inne bajery.....

                    • Gość: zyg marcheweczka Re: wasze argumenty IP: *.btsnet.pl 12.01.06, 15:43
                      Gość portalu: andreas napisał(a):
                      > Tak rowerzysta tez płaci, ale kierowcy tez płaca
                      > i musza jeszcze płacic jako uzytkownicy dróg osobno, a rowerzysci NIE!

                      No tak, zwłaszcza w zasadzie rowery nie generuja praktycznie żadnych dodatkowych
                      kosztów (no może poza wymianą ogumienia od czasu do czasu), co za tym idzie
                      jazda rowerem jest w kategoriach wzrostu gospodarczego dużo mniej opłacalna dla
                      państwa.
                      Hmm, ciekawe... to w zasadzie dlaczego w Europie promuje się komunikację
                      rowerową, a w niektórych krajach nawet płaci za korzystanie z rowerów przy
                      dojeździe do pracy?
                      Musi być, że jest w tym jakiś przekręt.
                    • skuter70 Re: wasze argumenty 12.01.06, 15:56
                      > przepraszam Nie Tomku, pomyslałem, ze to SHP...
                      > bo w jego stylu....

                      ja shpa bardzo prywatnie bardzo lubie i sam krece rowerem ale wbrew pozorom nie
                      jestem zwolennikiem calkowitego zlikwidowania ruchu samochodowego w wmiescie:)

                      > i musza jeszcze płacic jako uzytkownicy dróg osobno, a rowerzysci NIE!

                      w zasadzie masz racje, ale jesli juz to oplaty powinny byc proporcjonalne do
                      tego jak bardzo dany pojazd niszczy infrastrukture drogowa i ile jej potrzebuje

                      do tego sa jeszcze inne aspekty tego zagadnienia
                      - sciagalnosc takiego podatku moglaby przekroczyc zyski i wymagalaby rozbudowy
                      aparatu administracyjnego
                      - spadlaby ilosc osob jezdzacych rowerami a to oznacza wzmozone korkowanie
                      miasta, zwiekszenie zapadalnosci na choroby ukladu krazenia, pogorszenie
                      warunkow zycia najubozszych....

                      > Skad mam dane o rowerach niezdatnych do jazdy....
                      > wyjedź poza miasto na wsie i se popatruj....

                      praktycznie jedyny newralgiczny punkt to hamulec, a raczej malo jest takich
                      odwaznych, ktorzy bez niego jezdza:)
                      rower moze wygladac katasrofalnie i jednoczesnie byc calkowici sprawny


                      • Gość: andreas Re: wasze argumenty IP: *.orange.pl 12.01.06, 16:07
                        co do stanu rowerów..
                        a droga hamowania...
                        a stan ogumienia...
                        a oswietlenie....
                        Co do stanu rowerzysty... ;-)

                        Ja mam osobiscie dwa rowery!!!
                        I w tamtym roku wykorzystywałem je zgodnie z zaleceniami foruma Fugaziego!
                        mam nawet licznik, który ma tyle funkcji, ze nie obsługuje go,
                        bo nie umim... przesadziłem troche, zbyt inteligentny!
                        Inteligentniejszy ode mnie!

                        Niestety, Nie Tomku, jak ktos zrezygnuje z roweru,
                        to nie oznacza ze przesiadzie sie do swojego auta....

                        Powtarzam... mnie chodzi o te rowery po ulicach!
                        A nie te po parkach czy drogach rowerowych!

                        Wtedy byłyby pieniadze na miejsca parkowania dla nich...
                        takie jak dla koni!
                    • shp80 Re: wasze argumenty 12.01.06, 17:15
                      Gość portalu: andreas napisał(a):

                      > Co do powszechnej swiadomosci zasad ruchu drogowego, który jest wszechobecny
                      > to nie mam zastrzeżeń - powszechna "karta" w szkołach podstawowych!!!

                      Jeszcze znajdź ochotników, którzy będą z dziećmi jeździć po mieście i uczyć prawidłowego zachowania na drogach.
                      Szkolenie - tak, jak najbardziej jestem za. Ale nie w ramach jakiś świstków, tylko w ramach wiedzy ogólnej - możliwe, że jako odrębny, obowiązkowy dla wszystkich, przedmiot w szkole..

                      > Dalej jest za!
                      > Wszyscy powini miec ubezpieczenie OC!!!
                      > Kazdy obywatel!!!
                      >
                      > Skad mam dane o rowerach niezdatnych do jazdy....
                      > wyjedź poza miasto na wsie i se popatruj....
                      > zobacz czym jeżdżą rowerzysci tam...

                      Zobacz, czym se jeżdżą po Holandii, Niemczech... Starymi, niekiedy pordzewiałymi gratami.. A mimo to jest bezpieczniej...

                      > bo rowerzysta to nie tylko ten na markowym rowerze, siodełko z amortyzatorem,
                      > i inne bajery.....

                      Ja mam takiego grata - z wyglądu. Całkowicie sprawny technicznie, piasty świeżo przesmarowane, klocki hamulcowe ustawione, ale rama obdrapana, siodełko zniszczone - słowem najlepszy sprzęt na miasto - bo raczej odporny na złodziei..

                      Pozdro
                      Tomek
                    • Gość: demolek Re: wasze argumenty IP: *.system.szczecin.pl 12.01.06, 22:49
                      kuźwa andreas tu jest miasto nie wieś!!! no chyba ze wychodzisz z takiego
                      samego założenia jak magazynier Marian
            • shp80 Re: wasze argumenty 12.01.06, 17:06
              Gość portalu: andreas napisał(a):

              > dlatego proponuje bysmy forsowali opcje opłat od rowrów,
              > są uczestnikami ruchu drogowego, maja ściezki, a nie maja...
              > ubezpieczenia, przegladów rowerów, ani opłat drogowych!!

              No.. Nie niszczą dróg, tak, jak samochody, więc trudno wymagać, by tak samo płacili. A ubezpieczenia OC niektórzy mają...

              > Natomiast maja wymagania wobec innych uczestników ruchu!

              Bo mają cztery razy większą szansę zginąć na drodze, niż pieszy, czy kierowca.
              Nie ważne, czy ze swojej, czy nie swojej winy.. Wg krakowskich danych rowerzyści powodują ok. 60% wypadków ze swoim udziałem. Kierowcy powodują ponad 80%...

              > Obowiązkowe przeglady rowerów, które wjeżdżaja na ulice,
              > po których poruszaja sie auta.
              > Tak samo ubezpieczenie obowiazkowe oraz opłata drogowa!
              > Oraz karta rowerowa - swoiste prawo jazdy!

              Karta rowerowa istnieje w zasadzie tylko w Polsce i nigdzie poza tym.

              > Natomiast rowery, któremi jeździ sie po wyznaczonych dla nich ściezkach,
              > nie po ulicach... bez tych opłat, gdyz nie sa jakby narazone na kontakt!

              Są, i to znacznie bardziej, niż Ci się wydaje. Praktyka..

              > Lobbujmy!
              > Byłyby pieniadze na ściezki i mielibysmy moze mniej wypadków z rowerzystami,
              > gdyz nie jeździłoby ich tak duzo, bo jeżdżą czasami zupełnie bez potrzeby!

              Muszę Cię zmartwić, ale z jednej niemieckiej publikacji, którą mam pod ręką, wynika (po zestawieniu danych z różnych krajów), że poziom bezpieczeństwa wśród rowerzystów jest znacznie większy tam, gdzie jest ich _więcej_ na drogach. U nas rowerzystów jest średnio może 2-3% na drogach, a stanowią co 10. śmiertelną ofiarę, plasując nasz kraj na jednym z ostatnich miejsc.

              Pozdro
              Tomek
              • Gość: andreas Re: wasze argumenty IP: *.orange.pl 12.01.06, 17:14
                Niswzcza mniej drogi, ale korzystają z nich... (swiatła i inne)
                a utrzymanie kosztuje, opłaty mniejsze ale byc powinny!

                W związku z tym, że jest ich 2-3 procent a powoduja 60 proc. wypadków...
                to chyba koniecznie trzeba dowalic im opłaty!
                I obowiazkowe kursy i karty roweru!

                Trzeba ograniczyc ten bez uzasadniony ruch rowerowy ze względu
                na wielokrotnie wieksze ryzyko ich na drodze!!!

                Duze opłaty, Oc i przeglady spowodowałyby wyjezdżanie na ulice,
                tylko tych co rzeczywiscie musza jeździć i zmniejszyło wypadkowość!!
                Walczmy o zycie rowerzystów.
                Rower jest niebezpieczny!!
                • shp80 Re: wasze argumenty 12.01.06, 17:53
                  Gość portalu: andreas napisał(a):

                  > Niswzcza mniej drogi, ale korzystają z nich... (swiatła i inne)
                  > a utrzymanie kosztuje, opłaty mniejsze ale byc powinny!

                  Światła i inne to zostały wymyślone po to, by się samochody nie "pozabijały". Przy okazji dostało się pieszym i rowerzystom...

                  > W związku z tym, że jest ich 2-3 procent a powoduja 60 proc. wypadków...
                  > to chyba koniecznie trzeba dowalic im opłaty!

                  Źle zrozumiałeś. 60% _ze swoim udziałem_. A są to dane sporządzone w opraciu o nasze krajowe przepisy - a te w bezpieczniejszych często wyglądają inaczej krajach. W Holandii prawo chroni rowerzystę, bo jest to niechroniony użytkownik drogi (nie ma blach wokół) i musi mieć jakieś zabezpieczenie na wypadek kolizji. Dlatego domniemanym winnym jest kierowca cięższego pojazdu. Może i robi to święte krowy z rowerzystów, ale przynajmniej funkcjonuje..

                  > Trzeba ograniczyc ten bez uzasadniony ruch rowerowy ze względu
                  > na wielokrotnie wieksze ryzyko ich na drodze!!!

                  Myślisz kategoriami człowieka z buszu, a ja myślałem, że choć trochę cywilizowany jesteś.. :-/ W dżungli tak właśnie jest - słabszy nie ma szans na przetrwanie, a ochrona słabszych gatunków polega na usuwaniu ich z dżungli, tudzież zamykanie ich w klatkach itp..

                  > Walczmy o zycie rowerzystów.
                  > Rower jest niebezpieczny!!

                  Zgodziłbym się, tylko jest jeden mały szkopuł.. To nie rowerzyści wycinają w ciągu roku blisko 6000 istnień w całym kraju..
          • shp80 Re: wasze argumenty 12.01.06, 16:50
            Gość portalu: DANNY napisał(a):

            > Otrzymałem porcję
            > rad co mam dalej zrobic ze swoim życiem, miejscem zamieszkania, dzieckiem,
            > pracą i pracodawcą oraz gdzie mam pojechać aby ujrzeć jak poruszanie się po
            > mieście wyglada w krajach uświadomionych.

            Jak sam słusznie zauważyłeś, to są tylko rady, których absolutnie nie musisz brać do siebie i zapewne nie weźmiesz. Temat jest zbyt złożony, żeby spłycić go do kilku zdań. Najbliższe lata z pewnością pokażą, kto z nas miał, bądź nie miał racji. Jeśli się podwoi liczba samochodów na drogach (a do poziomu amerykańskiego jeszcze trochę nam brakuje), to stojąc w korkach będziesz miał więcej czasu na przemyślenia..

            > a w szczególności mądrości życiowej Tomka, który lepiej ode mnie wie jak
            > kierować swoim życiem i rowerem.

            Oczywiście, że wiem lepiej, jak kierować +swoim+ życiem.

            > a propos, Tomek czy Ty się z tym urodziłeś czy brałeś jakieś lekcje?

            Dużo czytam.. Resztę wiedzy czerpię z doświadczenia...

            Pozdro
            Tomek
            • Gość: andreas Re: wasze argumenty IP: *.orange.pl 12.01.06, 17:00
              widzisz Tomku a jak bys pojechał do Borne Sulimowo
              i tam im tłumaczył, że powinni robic deptaki i zamykac ulice
              oraz ograniczac ruch aut, bo... bedą mieli korki jak w Ameryce!
              Bo beda tak mieli...na pewno!
              To jak myslisz Tomku....

              Masz racje korki będą, trzeba sie do tego przygotowac,
              ale nie róbmy jak w Japonii, ze by zarejestrowac auto
              trzeba miec kwit o miejscu do parkowania ani nie zatrudniajmy dopychaczy
              na przystankach tramwajowych!!!
              jeszcze nie...

              Na wszystko z umiarem...

              I jak wzorujesz sie na korkach w Ameryce,
              to zrób ceny paliwa u nas jak w Ameryce...
              moze tak spróbuj na początek, na dobry poczatek amerykanizacji nas...
              • Gość: andreas acha Tomku IP: *.orange.pl 12.01.06, 17:08
                za duzo czytasz, za duzo o Chinach...
                zreszta tam teraz się zmienia!
                • shp80 Re: acha Tomku 12.01.06, 18:06
                  Gość portalu: andreas napisał(a):

                  > za duzo czytasz, za duzo o Chinach...
                  > zreszta tam teraz się zmienia

                  O Chinach nigdy nie czytałem. Ale wiem, że Chiny ostatnio przechodzą przemianę - coraz więcej samochodów = większy popyt na paliwo = możliwe podwyżki cen w przyszłości albo jeszcze gorzej..

                  Ja tam bardziej czytam, jak to wygląda w Ameryce oraz innych krajach, w których jest więcej samochodów, niż u nas.. Nas to dopiero czeka. Warto ustrzegać się błędów, które inni popełnili. Bo kto wymyślił te śmieszne dni bez samochodu, zamykanie ulic itp.. W zachodniej Europie właśnie.. Zagalopowali się i teraz kombinują, jakby tu się korków pozbyć. A system dróg mają znacznie sprawniejszy, niż my..

                  Pozdro
                  Tomek
              • Gość: demolek Re: wasze argumenty IP: *.system.szczecin.pl 12.01.06, 23:09
                andreas kurcze Ty to fajny jesteś tak widze:
                wywaliłbyś te samochody co mają wiecej niż 4 lata, wywaliłbyś rowerzystów z
                ulicy bo jeżdżą złomami [ kurcze niechciałbym obrazić co niektórych ale ludzie
                którzy jeżdża od śmietnika do śmietnika maja często bardzo dobre i sprawne
                rowery a że wygladają obskurnie?]
                czy ty przypadkiem niechciałbyś strefy bez innych użytkowników drogi w
                promieniu 100 m od swojego autka i to nawet w ruchu?
                Szczecin sie zakorkuje powoli, i wtedy ludzie zaczną myśleć trochę inaczej
                inaczej też może będzie u nas z podejściem do innych użytkowników drogi
                [rowerzystów czy pieszych]. jeżeli chcesz by rowerzysta płacił podatku 1000
                rocznie to prosze bardzo mogę ale tylko wtedy gdy Ty zapłacisz ceną wprost
                proporcjonalną za niszczenie dróg, zanieczyszczanie środowiska za nic wiecej.
                Niszczeysz drogę wagą kilkaset razy większa, przeliczając to na powierzchnie
                styku koła z jezdnią 100 parę razy większą czy bedzie sie to tobie opłacało.?
                Uważam że wybur należy do danej osoby. Dla mnie czasami mniej rowerzystów to
                lepiej. Mieli byśmy dzięki podejściu osób odpowiedzialnych za przepisy starszne
                korki na naszych 50 km dróg:)
                Poza tym ciesz sie że przejeżdżając przez skrzyżowania z pasem zieleni po
                srodku nie musisz tak jak rowerzyści czy piesi czekać za zapali sie dla ciebie
                drugie światło zielone :) byś mógł dalej jechać [pokonać drugą jego część].

                Masz miejsca do parkowania nam zostają latarnie no chyba że latarnia jest
                zastawiona samochodami:(
                • Gość: andreas Re: wasze argumenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:29
                  pytasz sie mnie co ja lubie na drodze?
                  Nie, nie nie panienki...

                  Mnie inni kierowcy az tak nie przeszkadzaja, jak Tobie...
                  ja z zemsty nie zastawiam nikogo!

                  Wbrew temu co tu sadza co niektórzy o mojej jeździe
                  uzywam auta dość agresywnie, ale kulturalnie...
                  staram sie nie blokować, puszczam włączajacych sie i nie fackuje (nigdy!)
                  ani nie stukam sie w głowę... przeklne pod nosem czasami!
                  Poruszam sie jak na polu golfowym szybko i zdecydowanie,
                  bo mam swiadomośc, że inni też chca sprawnie przejechać!

                  Rowerzysci mi nie przeszkadzaja,
                  chyba nigdy nie miałem konfliktu z rowerzystą, nawet słownego!
                  Jeżdże w poblizu nich bardzo ostroznie i z duzym zapasem!

                  Nikogo bym nie wywalał...
                  a o rowerzystach zacząłem, bo widze nie załapałeś,
                  na odwyrtke dla SHP,
                  który chce ograniczać i decydowac kiedy nalezy uzywać auta!
                  To ja mu ograniczam rower...
                  jeżdże rowerem, ale raczej nad morzem czy po lasach!

                  Stan techniczny aut natomiast uważam za bardzo wazny
                  i tu nie wiek decyduje, bo to stwierdzono,
                  że 10 letnie niemieckie auta, to jak nasze 4 letnie!

                  Ale cieszy mnie, bo czytałem, że jednak wokół miasta
                  powstaje sieć dróg czy ulic objazdowych...
                  Pamietac należy, że transport to krwiobieg aglomeracji każdej!
                  A rowerami zdrowo (acz niebezpiecznie), ale daleko sie nie zajedzie!

                  A tak na marginesie, to podejrzewam, że SHP albo pracuje
                  albo jest właścicielem rowerowej firmy kurierskiej!
                  • Gość: SadystycznyDelfin koło naukowe a koło rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:04
                    ciekawe co na to koło naukowe transportu...
Pełna wersja