Pytanie o kary za nieopłacony postój

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:27
A skąd wiadomo kto był kierowcą ? Może właściciel pojazdu przebywał w tym czasie za granicą ?
A jeżeli to słyżbowe, to mandat będzie wystawiony na firmę ?
A co w przypadku, jeżeli ktoś wyjmie wezwanie zza wycieraczki przed przybyciem kierowcy ???
    • Gość: kasiseb Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: 83.168.106.* 21.01.06, 08:12
      ciekaw jestem czy tak samo nadgorliwie egzekwuje się należności od
      obcokrajowców? może w tej kwestii niech się wypowie Jerzy Fydrych...
      • Gość: pieszy państwo prawa? IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 21.01.06, 08:34
        wydaje się, że dla tego sędziego jakiś tam pierwszy lepszy (często dosyć
        prymitywny)(i zawsze sam) wypisywacz szwędający się po ulicach jest bardziej
        godny miana osoby zaufania publicznego od policjanta czy adwokata - ci mogą się
        mylić i muszą swego zdania dowieść. a taki szwędak jeden z drugim jest pierwszy
        po bogu.

        obywatelu! żyjesz w państwie prawa a swoje prawa wsadz sobie za wycieraczkę
      • Gość: gość spokojny dość Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: 213.155.163.* 22.01.06, 12:11
        a co gdy na wykazie 100 czy 200 niezapłaconych mandatów znajdę kilkadziesiąt co
        do których mam wątpliwości? np.udokumentowany pobyt autem w drugim końcu kraju?
        czy błędy w mandatach nie podważają wiarygodności zestawienia? a co gdy mandat
        wystawiony jest na auto wyrejestrowane rok PRZED datą mandatu???

        raczej panowie z sop możecie mnie w ... błotnik pocałować :)
    • Gość: saramona Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 09:05
      jaką ja mam gwarancje ze parkingowy jadąc do pracy tramwajem nie zapisuje
      sobie numerów mijanych samochodów i nie dzieli sie numerami rejestracyjnymi z
      kolegami a potem pół dnia spędza na kawce w przytulnym ciepłym miejscu?
      • etaxi Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój 21.01.06, 10:00
        Gość portalu: saramona napisał(a):

        > jaką ja mam gwarancje ze parkingowy jadąc do pracy tramwajem nie zapisuje
        > sobie numerów mijanych samochodów i nie dzieli sie numerami rejestracyjnymi z
        > kolegami a potem pół dnia spędza na kawce w przytulnym ciepłym miejscu?

        ... tłumaczyli mi znajomi, że trudno jest bo między sobą mają kontrolerów
        którzy ich kontrolują ( inaczej donoszą ) . Taka forma bezpiecznej służby w
        śród swoich ;-)
        • Gość: saramona Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 10:10
          jak ma sie ten wyrok do KPA???

          "Rozdział 8
          Doręczenia.

          Art. 39. [Sposoby doręczenia] Organ administracji publicznej doręcza pisma za
          pokwitowaniem przez pocztę, przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione
          osoby lub organy.

          Art. 40. [Adresaci do doręczeń] § 1. Pisma doręcza się stronie, a gdy strona
          działa przez przedstawiciela – temu przedstawicielowi.

          § 2. Jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi.

          § 3. W sprawie wszczętej na skutek podania złożonego przez dwie lub więcej
          stron pisma doręcza się wszystkim stronom, chyba że w podaniu wskazały jedną
          jako upoważnioną do odbioru pism.

          Art. 41. [Skuteczność doręczenia] § 1. W toku postępowania strony oraz ich
          przedstawiciele i pełnomocnicy mają obowiązek zawiadomić organ administracji
          publicznej o każdej zmianie swego adresu.

          § 2. W razie zaniedbania obowiązku określonego w § 1 doręczenie pisma pod
          dotychczasowym adresem ma skutek prawny.

          Art. 42. [Miejsce doręczenia] § 1. Pisma doręcza się osobom fizycznym w ich
          mieszkaniu lub miejscu pracy.

          § 2. Pisma mogą być doręczane również w lokalu organu administracji publicznej,
          jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej.

          § 3. W razie niemożności doręczenia pisma w sposób określony w § 1 i 2, a także
          w razie koniecznej potrzeby, pisma doręcza się w każdym miejscu, gdzie się
          adresata zastanie."


          polecam www.idn.org.pl/sonnszz/kodeks.htm rozdział 8
          • Gość: epaon@go2.pl Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 15:20
            No bardzo pięknie i w końcu ktos na poziomie...Brawo i gratuluje, gdyby cos
            polecam się epson@go2.pl
      • Gość: pieszy Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 21.01.06, 10:01
        a jaka mamy gwarancje, że ten parkingowy zeby sie wykazac nie zapisuje,
        powiedzmy co setnego samochodu ot tak zgodnie ze statystyką?

        • Gość: jerzy gość Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.internet.v.pl 21.01.06, 10:43
          ... ostatnio na pl. Orła Białego zatrzymałem się przy Banku . Wyszedłem z
          samochodu by znaleźć miejsce do kupienia biletu postojowego. Nie było żadnej
          maszyny która by takie bilety sprzedawała!!! ale pan z samochodu osobowego na
          placu odsprzedał mi jeden, gdy się z nim rozliczyłem odwróciłem się do mojego
          auta i zobaczyłem "Blondi", która akurat wsadziła mi bilet/ zawiadomienie za
          wycieraczkę !
          Na moją interwencję że szukałem możliwości zakupu ( około 3 min ) i wypełnienia
          biletu "Blondi stwierdziła, że to już jest parkowanie.
          Nie popuściłem i zadzwoniłem z reklamacją ( około 1 min) do Biura, ale pan tam
          odbierający reklamacje stwierdzil, że "Blondi" ma rację bo parkowałem dwie
          minuty i jest to już parkowanie.
          A mnie się wydawało, że jakaś tolerancja czasowa na załatwienie/ wypisanie /
          kupienie tego biletu powinna być!
          Dlatego podoba mi się nowy projekt jednej z Parti by jakiś okres był bezpłatny.

          OCH !!! jak jaq nie lubie blondynek z SOP...
          • exman Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój 21.01.06, 10:45
            Mi się wydaje, ze dopiero np. zdjęcie zrobione aparatem z datownikiem, z
            widocznym n-rem rej wozu i miejscem parkowania mogłoby być jako takim dowodem w
            sprawie...
            • Gość: Win Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:25
              mamy bezprawie w państwie prawa? a może jest inaczej? Ja jużmiałem okazję sie
              przekonać będąc we Francji[auto uszkodzone w garażu]miałem kolizję i żle
              parkowałem-musiałem udowodnić że jest inaczej !!Pomimo to urząd [policja itd]
              powinien mi udowodnić winę[było inaczej]-to ma być prawo?
          • Gość: fuzzy Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 22.01.06, 14:36
            Do mnie podszedł cieć stwierdzajac, że tu jest parking płatny, więc ja na to,
            że dobrze mam abonament 3 miesięczny i nie zauważyłem że się skończył,
            powiedziałem ok. Pojechałem do biura sop nabyłem
            miesięczny bilecik i miało być po sprawie... ale nieee okazało się, że cieć
            wystawił mi mandacik, przepraszam wezwanie, ale gdzie je wetknął jak ja już
            odjechałem zaraz po informacji, że stoje z nieaktualnym abonamentem...
          • nobody000 Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój 23.01.06, 13:05
            Moze trafiles na te sama pania co ja??

            Na slaskiej przed Mak Kwakiem wypisalem grzecznie bilet polgodzinny, po czym
            weszlismy z kolega do wzmiankowanego lokalu celem spozycia.. z braku lepszego
            slowa "posilku". Zmiescilismy sie ladnie w czasie, minute przed uplywem waznosci
            przyszlismy do samochodu, a tam stala juz pani wypisujaca mandacik. Spokojnie
            zapytalem, co robi. Odparla ze mam nieoplacony postoj. Coz, wybuchnalem
            smiechem, otworzylem drzwi i podalem jej bilet (nota bene ciagle jeszcze wazny,
            pomimo naszej dyskusji). Pani nie dala sie przekonac i powiedziala ze bilet
            wedlug niej byl kasowany wielokrotnie. Ja odparlem, ze mam swiadka w osobie
            kolegi, ktory moze w sadzie nawet potwierdzic ze wypisalem nowy bilet, ktory
            mial tego pecha, ze wczesniej znajdowal sie POD poprzednio wypisanym biletem i
            nieco odgniotl sie od dlugopisu. Ach, na nic sie zdala argumentacja. Mandaty sa
            drukami zarachowanymi i pani nie mogla wypisanego juz mandatu po prostu
            wyrzucic, no jakby mogla??!! Powiedziala, ze mam POJECHAC DO BIURA I WYJASNIC
            SPRAWE! NA KOSZT MOJEJ BENZYNY WYJASNIAC JEJ POMYLKE!!!
            Zostawilem ja na slaskiej z mandatem w reku, skutecznie uniemozliwiajac
            wreczenie tudziez wlozenie pod wycieraczke (wystarczy je wlaczyc). N
            Naszla mnie potem taka refleksja:
            Co mialbym w zasadzie tlumaczyc w tym biurze?
            Przeciez gdyby oni mieli wierzyc kazdemu, kto przyjdzie z mandatem i wypisanym
            biletem, ze to Pani Kontroler sie pomylila, to te mandaty placiloby jeszcze
            mniej ludzi niz w tej chwili. Przeciez kolejna pani/pan urzednik w biurze
            odeslalby mnie z kwitkiem! Nie mam co do tego watpliwosci.

            I w taki sposob SPP stracilo wiernego klietna.
            Do tamtej pory placilem grzecznie.
            Teraz juz nie place.
          • Gość: naiwniak Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 17:40
            gdy ja reklamowałem wystawione bilety, co do których miałem wątpliwości, to
            usłyszałem, że wjeżdżając do SOP już powinienem mieć bilety, bo takie jest
            prawo; wszyscy SOP-owcy grzecznie sugerują "może kupi Pan na zapas?" - na
            prowizji są albo za sprzedaż są oceniani; tylko raz zdarzyło mi się, że gdy
            wróciłem ze spaceru po bilet i zastałem SOP-owca piszącego "mandat" ten przyjął
            moje argumenty, bo ... w najbliższym kiosku nie było biletów !!!
            absurd jest taki, że za nasze pieniądze nasi urzędnicy robią nam kuku !!!
            W ZWIąZKU Z TYM MAM PROPOZYCJę: ZBIERAJMY PODPISY POD PETYCJą DO PREZYDENTA
            JURCZYKA, żEBY "UłASKAWIł" WSZYSTKICH KIEROWCóW, A POTEM KUPIł AUTOMATY DO
            BILETóW - skoro płacić trzeba, to płaćmy, ale bez tych wszystkich uciążliwości
            jak teraz. Przykro mi że SOP-owcy stracą pracę, ale to oni powinni być dla
            kierowców, a nie kierowcy dla nich.
      • Gość: burak pastewny Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 17:21
        tym bardziej,że dostają po kilkadziesiąt groszy za każdy nr.
        • Gość: saramona Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:48
          skąd takie informacje???
    • Gość: epson Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 15:17
      To był wyrok do przewidzenia na pułapie polskich sądów..Oczywiście gdy potem
      Trybunał to odrzuci będzie wielu co ze strachu już zapłacą i nigdy tych
      pieniedzy nie odzyskają choćby z braku czasu zajmowania się tymi sprawami.Vide
      orzeczenie trybunału o opłatach 500 zł za karty pojazdów, które były pobierane
      niezgodnie z konstytucją..
      Ale kto ma trochę oleju w głowie wie doskonale ,że podrzędne sądy polskie(
      niestety) to tylko kolejna bariera do pokonania w słusznej sprawie po stronie
      obywatela..Mama na mysli Strasbourg, bo 90% spraw tam odbytych sa zawsze na
      korzysc obywateli a nie państwa, które kieruje się swoimi poglądami wziętymi z
      nieba..Na marginesie: płakac należy , że mamy takie sądy, ale cóż..Teściowej się
      nie wybiera w myśl zasady..Najgorsze jest to, że poziom wiedzy prawniczej jest w
      stanie opłakanym i niestety cierpi na tym zawsze obywatel..Więc niech Pan
      dyrektor strefy parkowania nie straszy komornikiem bo jeszcze długa droga od
      sądu administracyjnego do egzekucji..A Wy obywatele nie dajcie się..Jeszcze jest
      sąd najwyższy a potem Strasbourg...
      • Gość: K Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.sztab.pl / 217.153.7.* 22.01.06, 11:45
        Zatem co dalej? Raz mi wlepili w sierpniu 2002 roku taki bilecik, do tej pory nie zaplacilem, bo slyszalem, ze po 3 latach sie przedawnia. A teraz mi tu koles wyskakuje, ze oni maja 5 lat na to... Kto w koncu mowi prawde ?

        Fakt, ze jakos na poczatku 2005 roku podeslali mi zwyklym listem (jak dobrze pamietam, choc moge sie mylic) ponaglenie do zaplaty - ma to jakies skutki prawne ????? I co dalej ? Czy to ponaglenie kasuje "ten czas", ktory minal od wlepienia mandatu ?
    • Gość: Yoga Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 19:01
      Będę zobowiązany za informację dlaczego tak jest:
      miałem idcydent z Panem Parkingowym. Natychmiat pojechałem do Strefy
      Parkowania wyjaśnić sprawę,złożyłem pisemne odwołanie i czekałem na odpowiedź.
      W międzyczase zamiast 2O zl naliczono mi 5o zł - czy to kara za próbę
      wyjaśnienia sprawy?
      Skąd przepis, że w czasie rozpatrywania odwołania przez Dyrekcję Strefy (a
      delikwent usiłujący przedstawić swoje argumenty na tryb ten nie ma wpływu)
      dokłada się ponad 100 % ? !
    • Gość: mirek jaki okres przedawnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 13:23
      czy jest to opłata, czy tez kara? Jezeli opłata to sa inne okresy umorzenia
      nalezności, jezeli kara to znowy inny system egzekucji. W przypadku opłaty, to
      inaczej sa traktowane podmioty prowadzace działalność gospodarczą a
      inaczej "zwykli"obywatele.
      • Gość: fuzzy Re: jaki okres przedawnienia IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 22.01.06, 14:39
        Możesz cos bliżej ?
    • Gość: Lupus sum Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój IP: *.internet.v.pl 22.01.06, 13:55
      W bardziej cywilizowanych miastach tej samej Polski, w strefie parkowania,
      gdzie nie ma parkometrów, to parkingowi oznaczają, o której godzinie samochód
      zaparkował na kwicie wkładanym za wycieraczkami. Oni też podchodzą kiedy
      samochód zamierza odjechać i kasują za realny czas postoju. Jeżeli ktoś nie ma
      czasu na nich czekać, to ma obowiązek podjechać do biura i opłacić postój.
      Podobnie było w Szczecinie na początku.Liczył się wtedy czas od wpisanej w
      kwicie godziny, do zapłaty w biurze. Mozna to było także uczynić w dniach
      następnych i nie nazywało się to "karą", bo wtedy płaciło się za dzień postoju.
      Dopiero zwłoka w zapłacie wiązała się z nałożeniem dodatkowej opłaty. Dziś w
      Szczecinie co chwila odbywają się wyścigi pomiędzy tymi, którzy znaleźli
      miejsce do parkowania i teraz szukają mozliwości zakupu biletu, a parkingowymi,
      którzy wciskaja kwit wzywający do zapłaty. To pachnie Kafką!!! Kiedy trafia to
      na ludzi spoza Szczecina, a często to widzę, ze wstydu można się spalić. Brak
      parkometrów i automatów do sprzedaży biletów wygląda w tej sytuacji za celowe
      działanie mające na celu zohydzenie tego miasta.
      • 25haha Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój 22.01.06, 18:01
        Ktoś tu napisał wyżej że pomiędzy parkingowymi są kontrolerzy, może i tak jest
        napisane w statucie SPP, ale w rzeczywistości powątpiewam, że ma to miejsce
        dlaczego?
        PRZYKŁAD1. Wały Chrobrego, parkuje, parkingowego brak a ja nie mam biletu,
        czekam grzecznie 15 minut, zaczynam się wkurzać, wychodzę z auta oddalam się na
        kilka metrów, rozglądam się i nic, wracam do auta, dzwonie do biura SPP, że
        czekam już 25 minut i nie ma parkingowego a ja się spieszę, chcę podać numery
        rejestracyjne w razie czego jak by się pojawił a mnie już nie było, na co pani
        z biura, że mam czekać albo będzie mandat, ponieważ parkingowy ma 3 ulice do
        kontroli a bilety powinnam wozić w samochodzie. SZCZYT CHAMSTWA
        PRZYKŁAD 2. Brama Portowa, parkuje tuż przed nogami parkingowego, patrzę się na
        niego informująco że chcę bilet kupić, na co on w tył zwrot i migusiem w ciągu
        3 sekund pokonał jakieś 50m pomiędzy autami chciał mi zniknąć, ale mu się nie
        udało i dostał opier…l
        PRZYKŁAD3. Przed Tobrukiem, parkuje tradycyjnie parkingowego brak, załatwiam
        szybko sprawę mając autko na oku odjeżdżając zauważam kilka metrów dalej dwóch
        parkingowych pomiędzy samochodami kuca i urządza sobie pogaduchy GDZIE
        KONTROLER?
        PRZYKŁAD 4. Plac Rodła, parkuje dwóch parkingowych gawędzi na końcu ulicy,
        wskazuję ręką, że potrzebuję bilet, na mój gest odwracają się, czekam, co jakiś
        czas zerkają w moją stronę ale po co podejść, postanawiam powoli odejść tak
        żeby to zauważyli i chowam się za kiosk po czym w mgnieniu oka parkingowy jest
        przy moim samochodzie I TO JEST SPOSÓB NA NICH :)

        • kaja27412 Re: Pytanie o kary za nieopłacony postój 23.01.06, 16:15
          Też mi się coś podobnego przytrafiło.Ostatnio parkowałam na
          Bogusława,wysiadam,rozglądam się i nic,czekam po dłuższym czasie poszłam
          załatwiać swoje sprawy,po jakiś 10min.wróciłam na chwilę do samochodu licząc na
          szczęście,i nic,tym razem uparłam się,mój upór po dłuższym oczekiwaniu został
          nagrodzony,na horyzoncie pojawiła się pani od której zakupiłam bilet,szczęsliwa
          poszłam dalej załatwiać swoje sprawy.Jakież było moje zdziwienie gdy za
          wycieraczką ujrzałam mandat.Okazało się że zaznaczając godz.wpisałam czas o
          2min.później niż było to na zegarku pani parkingowej.Dodam że wpisałam taką
          godz.jaką wskazywał mój zegarek i co zrobić w takiej sytuacji?Z kim się
          spierać?Ja także zaczynam zastanawiać się nad tym że parkingowi robią wszystko
          aby nas,kierowców zasypać jak największą liczbą mandatów...
    • haritka Urzedy Skarbowe maja to sciagac 22.01.06, 21:51
      W dzienniku podali ze sciaganiem kasiorki zajma sie urzedy sakrbowe na
      zlecenie urzedow miejskich a potem dopiero komornicy.
      Wiec nic tu po nas,wejda na konto i po sprawie.
      Zastanawia mnie tylko jedno jesli
      bilet dzienny kosztuje 10
      kara zaplacona w tym samym dniu 20
      a kara nastepnego dnia 50 zeta czy to nie jest lekka przesada.
    • Gość: MorskiDan Czy pracownik SOP ma statut funkcjonariusza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 12:45
      Bez urazy, ale zarządcy stref płatnego parkowania, za nieduże pieniądze mogą
      zatrudniać dość przypadkowe osoby. Przypadek bloczków znalezionych w śmietniku
      potwierdza moje obawy. W przypadku funkcjonariusza publicznego stosowne
      przepisy nadają im szczególne uprawnienia i regulują kwestię odpowiedzialności
      za podjęte działania.
      W przypadku kontroli przewidzainych prawem energetycznym występuje wymóg
      przeprowadzenia kontroli przez dwóch kontrolerów (zabezpieczenie przed
      nadużyciem ze strony kontrolującego jednoosobowo). Albo, czy widzieliście
      kiedyś w tramwaju jednego kanara?
      Skąd tak wielkie JEDNOOSOBOWE uprawnienia dla inspektorów (dumnie to brzmi
      choć niewiele znaczy)stref płatnego parkowania?
      Czy musimy z góry zakładać ich uczciwość, wyrzekając się prawa do obrony i
      domniemania niewinności (a więc własnej uczciwości)?
      • Gość: ANIA Musimy zalatac dziure w kasie miasta IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 23.01.06, 15:16
        i juz
        • etaxi Re: Musimy zalatac dziure w kasie miasta 24.01.06, 13:23
          do góry
          ~~~~~~~~~~~

          niech wladza czyta i coś sprawiedliwego wymyśli
          • Gość: loko Sposób na SOP !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 14:12
            Dostałeś wezaenie do zapłaty ???
            Odpisz im że nie ty kierowałeś tego dnia tylko tój np brat podaj jego imi i
            nazeisko
            Wyślą wezwanie do brata brat niech odpisze że nie on tylko jego koleda i poda
            jego imie i nazwisko. kolega dostanie wezwanie niech napisze ze kolejny kolega
            itd.....
            przy ich temie działania wystarzy przeciągać to a po 5 latach z powodu
            przedawniwniw umarzają. Beszczelny sposób ale działa bo za postój jest
            obciązany kierowca a nie właściciel. zanim sie dekle połapią 150 lat minie
            Bardziej beszczelnym sposobem ale krótrzym jest podanie za kierowce osobę która
            zmarła. Nie etyczne ale działa. Z chmstem po chamsku !
      • Gość: Pieszy II Re: Czy pracownik SOP ma statut funkcjonariusza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 18:00
        To nawet nie wiedziałem, że taki gość co chodzi i wkłada te kartki
        to "inspektor"" (bez urazy, ale to komiczne). To tak samo, kiedy dzwonimy na
        informację telefoniczną i jest poprostu zajęta, automat mówi: "przepraszamy,
        ale wszyscy nasi KONSULTANCI są w tej chwili zajęci". Konsultanci!!!, bo się
        posikam!
        • Gość: kierowca Re: Czy pracownik SOP ma statut funkcjonariusza? IP: *.devs.futuro.pl 12.02.06, 01:09
          atak wogóle to co się dzieje z naszymi pieniędzmi, miały za nie powstawać nowe miejsca parkingowe, a zamiast tego jes ich coraz mniej np. na krzywoustego po modernizacji wzdłuż cłej ulicy zrobili po obu stronach kwietniki
          • Gość: grz Re: Czy pracownik SOP ma statut funkcjonariusza? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 22:33
            statki powstaną jak głosi nowy wiceminister wysocki bodajże...
            • Gość: olynda Re: Czy pracownik SOP ma statut funkcjonariusza? IP: *.viknet.pl 27.05.06, 13:39
              Ja właśnie dostałam upomnienie z Urzędu Miejskiego.
              "W przypadku nieuregulowania należności we wskazanym terminie, zostanie wszczęte
              postepowanie egzekucyjne w celu przymusowego ściągnięcia neleżności w trybie
              egzekucji administarcyjnej."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja