.. pozytywne postacie Miasta Szczecina ...

06.11.02, 10:03
.. dosyc mam plucia na tego i tamtego ...
.. proponuje abysmy sprobowali wymienic kilka pozytywnych
postaci miasta Szczecina ktorymi moglibysmy sie wspolczesnie
i w sposob niekwestionowany szczycic i chwalic i to zarowno
w skali kraju jaki i skali miedzynarodowej ...
.. kazdy wymienia jedna osobe ...

.. rozpoczynam liste ...

01/ profesor Wolszczan ... skala miedzynarowdowa
02/

Enancjo
PS : tylko bez paskudztw .... please ...
    • skuter^ Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 10:11
      podobne pytanie ostatnio chodzi mi po glowie
      ale w odniesieniu do kultury
      jacy tworcy z naszego miasta sa znani w Polsce?
      ja sam wlasciwie nikogo nie znam:(
      jest Bitner (ale watpie czy ktos szerzej o nim slyszal)
      jest Augustynowicz
      cos mi sie obilo o uszy, ze sawaszkiewicz jest z naszego regionu ale nie jestem
      pewien


      >
      > 01/ profesor Wolszczan ... skala miedzynarowdowa

      wlasnie
      juz nie bardzo szczecinska:)
      • franekkk Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 10:14

        no ale sawaszkiewicz to chyba odtwórca rupieci a nie twórca
        lubiński ten od lubińskiej
        • skuter^ Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 10:16
          franekkk napisał:

          >
          > no ale sawaszkiewicz to chyba odtwórca rupieci

          a po polsku?
          • franekkk Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 10:30

            a to widocznie innego sawaszkiewicza miałem na myśli
            a ty którego
            • skuter^ Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 10:35
              pisarza
              • franekkk Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 10:38
                skuter^ napisał:

                > pisarza

                ups o taki dziennikarzu ze szczecina nie słyszałem
                dużo straciłem??
                • Gość: nikt Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 06.11.02, 10:53
                  Jacek Sawaszkiewicz - satyryk, felietonista, swego czasu nawet popularny autor
                  w "Szpilkach", twórca kilku powieści sf. Umarł jakieś dwa lata temu w
                  zapomnieniu, więc dajcie mu spokój.
    • skuter^ Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 10:12
      a z innej bajki trener mosbauer:)
    • spik Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 11:05
      1/ Katarzyna Nosowska
      2/ Hej
      3/ Artur Liskowacki
      4/ Henryk Sawka
      • spik Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 11:25
        cholera nie doczytałem, 3 ostatnie skreślam
        • jottka Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 06.11.02, 12:33
          w dziedzinie literaturoznawstwa prof. erazm kuźma, z tej samej działki +
          feminizm chyba już też prof. inga iwasiów. niby specjalistyczne, ale jak się
          chce mieć uni na poziomie, to trzeba się nimi chwalić :)
      • Gość: rot109 Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 08.11.02, 20:07
        Moim zdaniem pozytywną postacią tego miasta jest ArtuR Daniel Liskowacki jakiś
        czas temu napisał ciekawy artykuł o Szczecinie w Wyborczej
    • arsene.lupin Minister Jacek Piechota no txt 07.11.02, 20:22
      • Gość: RAM Re: Minister Jacek Piechota no txt IP: *.visp.energis.pl 08.11.02, 21:00
        dodał bym jeszcze kilka innych postaci jak:
        Krzysztof Piotrowski + świta - najwiekszy magik RP sprawił że kupa szmalu
        zniknęła
        Witold Krochmal - szeryf Urzedu celnego w Szczecinie, też magik tylko z innej
        bajki sprawia że sprawy paliwowe innego magika ze świty ww Marka T. zniknęły z
        powierzchni biurek urzędników
        Sir Rondzisty - szeryf służb skarbowych - sprawia że jedne sprawy nie wychodzą
        na światło dzienne i jego psy nawet tego nie tropią, innych ściga aż wykończy..
        Mounsier Błażej Kolasiński - nasz szanowany obywatel Prokurator Okręgowy -
        PZPRowicz z krwi i kości aż do końca a w dodatku chrześcijanin, zapewne bardzo
        apolityczny i bezstronny;-)
        Marian Jurczyk - nic dodać nic ująć, człowiek bojażliwy wobec obcego kapitału,
        z pewnościa uczciwy, ale chory na władzę, i naiwny bo otacza się debilami
        Edziu Runowicz - wiecznie optymistyczny i uśmiechnięty, smycz aż z Warszawy w
        reku Jacka P. nic nie stanowi aby uznawał się za niezależnego z listy SLD
        Baron Grochulski - majętny dobrze usytowany, szatan biznesu:-), zawsze znajdze
        dojście z lewa lub prawa aby było ok, i jeszcze na tym wyjdzie do przodu
        czekam na dalsze propozycje, nie wątpie że jest jest jeszcze bez liku, gdyby
        ich dac do Selmu i Senatu... są tacy zaradni, a polska była by krainą miodem i
        mlekiem płynąca (no może nie dal wszystkich nas)
        pzdr
    • edyta.stein Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... 07.11.02, 21:22
      Leszek Pawlicki, szef Rady Uczelnianej SZSP na Politechnice Szczecińskiej,
      bohatersko aż do stanu wojennego. To była postawa!
      • Gość: jednorazowa Re: .. pozytywne postaci IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 17:54
        edyta.stein napisał(a):

        > Leszek Pawlicki, szef Rady Uczelnianej SZSP na Politechnice Szczecińskiej,
        > bohatersko aż do stanu wojennego. To była postawa!

        Pamiętam faceta.Poznałam na studiach. Zakładał Stowarzyszenie z Bratkowskim,
        Zimowskim, Lizakiem, Tałasiewiczem i Fenrychem.
        Nazwa Stowarzyszenia zdaje się była "Odrodzenie". Było to porozumienie
        akceptowane zarówno przez Jurczyka, jak i przez I sekretarza PZPR Łaskiego oraz
        przez kościół katolicki. To taki "okrągły stół" tylko na 8 lat wcześniej, no i
        lokalny.
        Następnie za miesiąc był stan wojenny i z tego co wiem przeniósł się z
        chlopakami z NZS-u do Bratniaka.
        Tam ( w Bratniaku) wyrzucili z Zarządu wszystkich partyjnych. SBcja dostała
        szału i musiał wyjeżdzać na wieś.
        Był bardzo popularny. W demokratycznych wyborach na Politechnice był wybrany
        jako przedstawiciel studentów do Senatu Politechniki Szczecińskiej. I
        rzeczywiście od 13 grudnia odciął się zupełnie od "chłopców" z koloru
        czerwonego.
        No to my edytka z tych samych czasów.
      • Gość: jednorazowa Re: .. pozytywne postaci IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 17:54
        edyta.stein napisał(a):

        > Leszek Pawlicki, szef Rady Uczelnianej SZSP na Politechnice Szczecińskiej,
        > bohatersko aż do stanu wojennego. To była postawa!

        Pamiętam faceta.Poznałam na studiach. Zakładał Stowarzyszenie z Bratkowskim,
        Zimowskim, Lizakiem, Tałasiewiczem i Fenrychem.
        Nazwa Stowarzyszenia zdaje się była "Odrodzenie". Było to porozumienie
        akceptowane zarówno przez Jurczyka, jak i przez I sekretarza PZPR Łaskiego oraz
        przez kościół katolicki. To taki "okrągły stół" tylko na 8 lat wcześniej, no i
        lokalny.
        Następnie za miesiąc był stan wojenny i z tego co wiem przeniósł się z %0
      • Gość: jednorazowa Re: .. pozytywne postaci IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 17:54
        edyta.stein napisał(a):

        > Leszek Pawlicki, szef Rady Uczelnianej SZSP na Politechnice Szczecińskiej,
        > bohatersko aż do stanu wojennego. To była postawa!

        Pamiętam faceta.Poznałam na studiach. Zakładał Stowarzyszenie z Bratkowskim,
        Zimowskim, Lizakiem, Tałasiewiczem i Fenrychem.
        Nazwa Stowarzyszenia zdaje się była "Odrodzenie". Było to porozumienie
        akceptowane zarówno przez Jurczyka, jak i przez I sekretarza PZPR Łaskiego oraz
        przez kościół katolicki. To taki "okrągły stół" tylko na 8 lat wcześniej, no i
        lokalny.
        Następnie za miesiąc był stan wojenny i z tego co wiem przeniósł się z
        chlopakami z NZS-u do Bratniaka.
        Tam ( w Bratniaku) wyrzucili z Zarządu wszystkich partyjnych. SBcja dostała
        szału i musiał wyjeżdzać na wieś.
        Był bardzo popularny. W demokratycznych wyborach na Politechnice był wybrany
        jako przedstawiciel studentów do Senatu Politechniki Szczecińskiej. I
        rzeczywiście od 13 grudnia odciął się zupełnie od "chłopców" z koloru
        czerwonego.
        No to my edytka z tych samych czasów.
        • arsene.lupin Ten też jest z bandy Bacowego 08.11.02, 18:32
          Gość portalu: jednorazowa napisał(a):

          > edyta.stein napisał(a):
          >
          > > Leszek Pawlicki, szef Rady Uczelnianej SZSP na Politechnice Szczecińskiej,
          >
          > > bohatersko aż do stanu wojennego. To była postawa!
          >
          > Pamiętam faceta.Poznałam na studiach. Zakładał Stowarzyszenie z Bratkowskim,
          > Zimowskim, Lizakiem, Tałasiewiczem i Fenrychem.
          > Nazwa Stowarzyszenia zdaje się była "Odrodzenie". Było to porozumienie
          > akceptowane zarówno przez Jurczyka, jak i przez I sekretarza PZPR Łaskiego
          oraz
          >
          > przez kościół katolicki. To taki "okrągły stół" tylko na 8 lat wcześniej, no
          i
          > lokalny.
          > Następnie za miesiąc był stan wojenny i z tego co wiem przeniósł się z
          > chlopakami z NZS-u do Bratniaka.
          > Tam ( w Bratniaku) wyrzucili z Zarządu wszystkich partyjnych. SBcja dostała
          > szału i musiał wyjeżdzać na wieś.
          > Był bardzo popularny. W demokratycznych wyborach na Politechnice był wybrany
          > jako przedstawiciel studentów do Senatu Politechniki Szczecińskiej. I
          > rzeczywiście od 13 grudnia odciął się zupełnie od "chłopców" z koloru
          > czerwonego.
          > No to my edytka z tych samych czasów.

          Rozum Ci odjęło jednorazowa. Przestanę Cię lubieć.
          Pawlicki to wielki kumpluś Wojciecha Bacy Hawryszuka. Zatrudniał go w Radio
          PSR, był tam jego Prezesem. Był również dziennikarzem w PSR u Pawlickiego.
          W zasadzie raz pracował w Radio AS , tam go wyrzucali za "głupie koncepcje"
          póżniej pracował u Pawlickiego i ten go wyrzucał za "wariackie pomysły", i
          znowu w Katolickim Radio As, i znowu w PSR... itd itd. Było tak kilka razy na
          przemian.
          Ponoć kampanię u Lubińskiej również finansował mu Lechu Pawlicki. Ma do niego
          straszną słabość. Słyszałem kiedyś, że pochodzą obaj z jednej miejscowości.
          • Gość: nikt Re: Ten też jest z bandy Bacowego IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 08.11.02, 21:22
            Pawlicki, Pawlicki... Zaraz, czy to nie ten od Przedsiębiorstwa "Inżynier" i
            telewizji kablowej GryfNet (lata 1992-95) i ustawianych wraz z niejakim
            Stefanem wiceprezydentem Ziółkowskim przetargów na kablówkę miejską? Jeśli tak,
            to rzeczywiście - wielki bohater swoich czasów;-))) Ranking wygląda coraz
            egzotyczniej.
            • spokojny Na czym polegają te przewały ? 08.11.02, 21:43
              Gość portalu: nikt napisał(a):

              > Pawlicki, Pawlicki... Zaraz, czy to nie ten od Przedsiębiorstwa "Inżynier" i
              > telewizji kablowej GryfNet (lata 1992-95) i ustawianych wraz z niejakim
              > Stefanem wiceprezydentem Ziółkowskim przetargów na kablówkę miejską? Jeśli
              tak,
              >
              > to rzeczywiście - wielki bohater swoich czasów;-))) Ranking wygląda coraz
              > egzotyczniej.

              Tak to ten facet. "Inżynier"- kablówka oraz Radio PSR.
              Nie za bardzo tylko zrozumiałem co można przewalić w przetargu w
              którym "miasto" nic nie płaci i nie sprzedaje majątku (gruntu itp) nie da się
              więc zawyżyć czy zaniżyć cen . Bez sensu.
              Może podpowiesz co można "przewalić" w takim przetargu. O ile mi wiadomo, a
              wiadomo mi, to telewizja kablowa działa do dzisiaj i chyba o to chodziło, a z
              dachów zniknęły w Szczecinie anteny po kilkadziesiąt sztuk na każdym dachu. Daj
              nam Boże takich przewałów jak najwięcej.


              • spokojny Przewalacze , zapraszamy do Szczecina ! 08.11.02, 21:50
                spokojny napisał:

                > Gość portalu: nikt napisał(a):
                >
                > > Pawlicki, Pawlicki... Zaraz, czy to nie ten od Przedsiębiorstwa "Inżynier"
                > i
                > > telewizji kablowej GryfNet (lata 1992-95) i ustawianych wraz z niejakim
                > > Stefanem wiceprezydentem Ziółkowskim przetargów na kablówkę miejską? Jeśli
                >
                > tak,
                > >
                > > to rzeczywiście - wielki bohater swoich czasów;-))) Ranking wygląda coraz
                > > egzotyczniej.
                >
                > Tak to ten facet. "Inżynier"- kablówka oraz Radio PSR.
                > Nie za bardzo tylko zrozumiałem co można przewalić w przetargu w
                > którym "miasto" nic nie płaci i nie sprzedaje majątku (gruntu itp) nie da się
                > więc zawyżyć czy zaniżyć cen . Bez sensu.
                > Może podpowiesz co można "przewalić" w takim przetargu. O ile mi wiadomo, a
                > wiadomo mi, to telewizja kablowa działa do dzisiaj i chyba o to chodziło, a z
                > dachów zniknęły w Szczecinie anteny po kilkadziesiąt sztuk na każdym dachu.
                Daj
                >
                > nam Boże takich przewałów jak najwięcej.

                Czyli zapraszamy inwestorów, którzy :

                1/ Zainwestują własne pieniądze bez przejmowania na własność składników
                majątku miasta Szczecin.
                2/ Nie będą chcieli aby miasto im cokolwiek płaciło
                3/ Zadeklarują dodatkowo odpłatność dla miasta
                4/ Zatrudną do robót szczecinian czyli zmniejszą bezrobocie
                Czy czasami to nie są Inwestorzy ?

                Błagam Zarząd Miasta o wykonanie kilku takich przewałów.


              • Gość: nikt Re: Na czym polegają te przewały ? IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 09.11.02, 12:34
                spokojny napisał:

                > Gość portalu: nikt napisał(a):
                >
                > > Pawlicki, Pawlicki... Zaraz, czy to nie ten od Przedsiębiorstwa "Inżynier"
                > i
                > > telewizji kablowej GryfNet (lata 1992-95) i ustawianych wraz z niejakim
                > > Stefanem wiceprezydentem Ziółkowskim przetargów na kablówkę miejską? Jeśli
                >
                > tak,
                > >
                > > to rzeczywiście - wielki bohater swoich czasów;-))) Ranking wygląda coraz
                > > egzotyczniej.
                >
                > Tak to ten facet. "Inżynier"- kablówka oraz Radio PSR.
                > Nie za bardzo tylko zrozumiałem co można przewalić w przetargu w
                > którym "miasto" nic nie płaci i nie sprzedaje majątku (gruntu itp) nie da się
                > więc zawyżyć czy zaniżyć cen . Bez sensu.
                > Może podpowiesz co można "przewalić" w takim przetargu. O ile mi wiadomo, a
                > wiadomo mi, to telewizja kablowa działa do dzisiaj i chyba o to chodziło, a z
                > dachów zniknęły w Szczecinie anteny po kilkadziesiąt sztuk na każdym dachu.
                Daj
                >
                > nam Boże takich przewałów jak najwięcej.

                MOgę Ci podpowiedzieć, czemu nie: w czerwcu 1993 roku ogłoszono przetarg na
                realizację sieci tv kablowej na zasobach komunalnych miasta. Ze strony miasta
                przetarg nadzorował Stefan Ziółowski, wiceprezydent. Do przetargu stanęły dwie
                firmy: "Inżynier" ze Szczecina i Van Der Berg z Holandii. Oferty otwarto. Firma
                "Inzynier" zaproponowała anachroniczny projekt okablowania miasta, z
                wykorzystaniem m.in. tzw. przerzutek (kable wisiałyby miedzy budynkami). Van
                Der Berg proponował stworzenie tzw. ringu swiatłowodowego, na bazie istniejącej
                kanalizacji telekomunikacyjnej (tzw. studzienki). Ring, prócz osieciowania
                mieszkań komunalnych, miał spełniać rolę magistrali telekomunikacyjnej dla
                najwazniejszych instytucji : Urzędu Miasta, Urzędu Wojewódzkiego, Policji,
                Strazy Pożarnej, Pogotowia Ratunkowego, Telekomunikacji itp. Miasto miało miec
                swoj kanał informacyjny - taki kablowy biuletyn dla mieszkańców. Nikomu w
                Szczecinie nie śniło się jeszcze wtedy o Internecie, a Van Der Berg miał udane
                realizacje w miastach holenderskich, a także -w Singapurze.
                Ze względów proceduralnych przetarg unieważniono i ogłoszono następny, we
                wrzesniu 1993. Znów pojawiły się dwie oferty, tych samych firm. Z tym, że
                Inzynier zdążył przez wakacje wzbogacić swoją koncepcję o projekt.... ringu
                światłowodowego.
                Inżynier wygrał, Holender wyjechał, a przez następne kilka lat obserwowaliśmy -
                przy akompaniamencie protestujących lokatorów - nieudolnie i slamazarnie
                realizowaną inwestycję p. Pawlickiego. Oczywiście o ringu natychmiast
                zapomniano, anteny znikały z dachów dość opornie, ograniczono się jedynie do
                przewiercenia kilkudziesięciu dziur w scianach i kasowania abonamentu oraz
                opłat za instalację. W roku bodaj 1997 Inżynier dał się sprzedać - a własciwie
                sprzedał swój kontrakt z miastem - za pokaźna kwotę amerykańskiej firmie PTK,
                która inwestycję (też bez ringu) z bólami, ale dokończyła. Nie była to w kazdym
                razie symboliczna złotówka, i zapewniam, że p.Pawlicki, nie realizował swej
                partaniny w celach charytatywnych ani dlatego, że nie mógł już ścierpieć widoku
                anten na dachach. Na czele szczecińskiego oddziału PTK stanął zresztą jego
                kolega z czasów Student Service'u, Krzysztof Matlak (wcześniej jako szef
                "Głosu", wspierał medialnie kolegę). Pawlicki zajął się radiem PSR.
                Kablówka to oczywiście tylko drobiazg, ale życie z nich się składa. Może jestem
                wciąż naiwny, ale uważam, że gdyby przetargi w Szczecinie nie odbywały sie pod
                stołem, bylibyśmy dziś na nieco wyższym, cywilizacyjnym poziomie.
                I w przeciwieństwie do Ciebie, Spokojny, chciałbym, aby Bóg nas uchronił od
                takich, nawet drobnych, przewałów.
                Pozdrawiam.
    • Gość: RAM Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... IP: *.visp.energis.pl 08.11.02, 23:03
      ludzie kultury jak profesor Szyrocki, dyrygent Pawłowski...
    • Gość: saw Re: .. pozytywne postacie Miasta Szczecina ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 23:24
      Roma Jakubowska-Handke.
      • Gość: nikt Krzysztof Bizio, dramaturg IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 09.11.02, 11:46

        Żeby daleko nie szukać:
        www1.gazeta.pl/szczecin/1,34939,1117117.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja