stettiner
07.11.02, 23:29
Otwieram nowy wieczorny wątek towarzyski, bo tamtem ze Stoewerem w tytule już
mi się bardzo długo otwiera. Mam nadzieję, że ze zrozumieniem przyjmiecie tę
propozycję. Jeśli już chcecie o polityce, to niech będzie, ale nie byłabym
sobą, gdyby nie był historyczny :)
TRochę o działalności Rady Miejskiej w Szczecinie:
Pierwsze wzmianki i Radzie Miejskiej w Szczecinie pochodzą z 1260 r. Spośród
członków Rady wyłaniano sołtysa, potem burmistrza. Rada administrowała
majątkiem miejskim, ustalała ceny i podejmowała decyzje dotyczące spraw
miasta i obywateli. Zasiadali w niej głównie kupcy, rzadziej starsi cechów.
Na przełomie XV/XVI w. Rada liczyła 28 rajców, wśród nich było 2 burmistrzów,
nadzorca handlu winem, nadzorcy handlu rybami, nadzorcy miejskich grobli oraz
radni sprawujący nadzów policyjny. Rada zbierała się 2 razy w tygodniu. We
wtorki debatowano nad problemami komunalnymi, w piątki zas nad sprawami
obywateli. Obrady rozpoczynano o 8 rano i omawiano 3-4 sprawy.
Z ciekawszych rozporządzeń:
w 1418 wydano rozporządzenie godzące w oszczerców, plotkarzy
zniesławiających "panów, książąt, rycerzy, giermków, kobiety, księży i
lenników".
Rozporządzenie zwykłe, ale o dramatycznych skutkach:
Wzrost cen trubków o ponad 30% ogłoszony 16 lipca 1616 r. spowodował
wkroczenie trzytysięcznego tłumu mieszkańców Łasztowni i przedmieść na plac
przed ratuszem. Po wtargnięciu do wnętrza zabito urzędnika Wawrzyńca
Drewelowa. Rabowano piwnice i wyszynki. Rajców i ich doradców okrzyczano
łotrami i złodziejami. (jakby znajome, a i przyczyna gniewu ludu jak
najbardziej słuszna)
I jeszcze z 1558 r. "o uroczystościach weselnych i ubiorach": ograniczało ono
zbytek i luksus. Mieszczanie zaliczani do I grupy mogli zaprosić na wesele 80
gości, srednie mieszczaństwo 40, biedota tylko 20 osób. Ucczta weselna mogła
trwać tylko jeden dzień, a jedynie bogaci patrycjusze za pozwoleniem Rady
mogli przedłużyc imprezę o 1 dzień. Śluby bogaczy odbywały się o 10 rano, a
biedaków o 16. Rozporządzeie ograniczało też ilość posiłkow i dań. Do tańca
mół przygrywac tylko muzyk miejski- kilkuosobowa kapela wyjątkow dla bogaczy.
Uregulowany był też szyk ubioru. Oto jak władza dbała o obywateli.