kurde.felek
25.01.06, 13:12
Prof. Andrzej Zoll, Rzecznik Praw Obywatelskich (25 stycznia):
Z niepokojem muszę powiedzieć, że pierwsze miesiąca po wyborach, to jest
bardzo intensywne psucie państwa.
***
Francja –„Le Monde” (18 stycznia)
Unia Europejska może się jutro obudzić, mając w swym gronie kraj rządzony
przez koalicję nieugiętych konserwatystów, eurosceptycznych populistów i
ultrakatolickich ksenofobów ze skrajnej prawicy. Omawiana ostatnio w Warszawie
polityczna konfiguracja powinna zaalarmować europejskie stolice. (…)Prawo i
Sprawiedliwość schlebia, bowiem, najbardziej konserwatywnym i zacofanym
tendencjom w Polsce. Przywódców tej katolickiej formacji często można usłyszeć
na falach Radia Maryja, stacji, która nigdy nie starała się hamować
antysemickich skłonności zarówno swych słuchaczy, jak i swych gości.(…).
Po upadku komunizmu Polska pokonała znaczny dystans na drodze modernizacji
gospodarki i demokratyzacji. Jest dziś członkiem Unii Europejskiej. Podobnie
jak większość z dziesięciu nowych krajów członkowskich przyjętych w 2004 roku,
naturalnie aspiruje do tego, by jej głos był słyszalny. Być może należałoby
Polsce przypomnieć, że ta przynależność oznacza też dzielenie z Unią
podstawowych wartości demokratycznych. Wartości, w których obronie nie
występowały zbyt często partie polityczne mogące wkrótce znaleźć się w rządzie
premiera Kazimierza Marcinkiewicza.
***
Prof. Zyta Gilowska, minister finansów (25 stycznia):
Uważa, że poprzez takie głosowanie nad budżetem posłowie "dają niejednoznaczny
wyraz swoim wyobrażeniom o kursie złotówki". "Z jednej strony sugerują, że
chcieliby, aby złotówka była nieco słabsza, a z drugiej ścinają koszty obsługi
długu zagranicznego, skłaniając rząd do walki o jeszcze silniejsza złotówkę" -
stwierdza.
Zdaniem prof. Gilowskiej, po głosowaniu budżet "na pewno nie jest lepszy".
"Jest to budżet gorszy niż był”.
***
Na szczyt ekonomiczny do Devos, który odbędzie sie jutro, z Polski jedzie
premier Marcinkieiwcz a ze Szwajcarii doskoczy...b.prezydent Aleksander
Kwaśniewski.
Aktualny prezydent w tym samym czasie wybiera się do Rzymu tj. do Włoch i
Watykanu, pogadać z Ratzingerem (Benedyktem XVI)o jego wizycie w Polsce.