Gość: Galoty
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.01.06, 20:28
Niemcy robią z naszego kraju wysypisko
Przed przystąpieniem Polski do UE celnicy wyłapywali rocznie 300 nielegalnych
transportów z odpadami. Obecnie ładunki ciężarówek kontrolowane są tylko
wyrywkowo. Efekt widać wzdłuż całej strefy przygranicznej.
W Grzepnicy znaleziono setki bel sprasowanych opakowań po napojach i folię
aluminiową. W byłym PGR w Dobrej Szczecińskiej Niemcy wyrzucili z wywrotek
zgniecione butelki plastykowe, w Policach pozbyli się kilkuset ton starych
opon. W przygranicznych lasach można natknąć się na pralki, telewizory,
akumulatory, a także wraki aut porzucane przez sąsiadów zza Odry - dodaje
gazeta.
Za nielegalny wwóz śmieci grozi u nas kara do pięciu lat więzienia. Jak do
tej pory nie było przypadku, aby sprawcy trafili za kraty. Bywa, że
wspólnikami szmuglerów śmieci są lokalni mieszkańcy. O zrzuceniu dwustu bel
opakowań plastykowych na pole w Grzepnicy nie doniósł policji jego
właściciel, lecz sąsiad.
Podczas wspólnej akcji polskiej i niemieckiej policji w 2005 r.
funkcjonariusze sprawdzili 200 ciężarówek z Niemiec. W jedenastu wykryto
nielegalny transport śmieci, m.in. zużytych opon i akumulatorów, które miały
wylądować na polskich polach lub w lasach.
Akcję podjęto z inicjatywy niemieckich urzędników, których zaalarmował fakt,
że niektóre firmy nie potrafiły wykazać, co zrobiły z odpadami -
informuje "Życie Warszawy".
Źródło: onet.pl