Dodaj do ulubionych

nasz kochany AGBiL

07.02.06, 19:08
zastanawiam sie czy istnieje lokator ktory nie ma problemow z ta
administracja,bo jesli tak to poprosilabym o rade jaki jest na nia
sposob.moje osobiste doswiadczenia z przyprawiaja mnie o bol glowy ilekroc
mam sie sie udac do biur szanownej firmy w celu zalatwienia jakiej kolwiek
sprawy od wymiany zarowki na klatce schodowej do spraw zwiazanych z wykupem.
panie tam pracujace cierpia na znany syndrom urzedniczy czyli "prosze przyjsc
jutro, albo najlepiej wcale i mi glowy nie zawracac". oto probka mozliwosci
administratora:
-na kladce schodowej w skrzynce rozdzielczej popsul sie bezpiecznik ktory
obsugiwal III faze potrzebna do elektrycznego ogrzewania,administracja nie
chciala go wymienic twierdzac ze nie ma na to pieniedzy, poza tym wspolnota
mosi wyrazic zgode na ta naprawe, panowie elektrycy (w liczbie dwoch ktorzy
przyszli do jakiejs innej trywialnej usterki notabene po dwoch tygodniach
staran )przy okazji obejrzeli ten bezpiecznik stwierdzili ze jest on sprawny
a brak III fazy w mieszkaniu wywolany jest naprawdopodobniej odcieciem prez
enee kabla przez pomylke albo jego kradzieza. prosze mi wierzyc wystarczylo
wymienic bezpiecznik ktorego koszt to ok 16,00 zL......... szkoda ze
administracja tak oszczedza przyokazji dowiedzialam sie w siedzibie ze nie
maja pieniedzy na konserwacje bierzace czyli tylko liczyc na szcescie ze nic
innego sie nie popsuje
-kolejejny przyklad : zapewne wy mieszkancy kamienic dziwicie sie skad sie
bierze wilgoc w waszych domach otoz administracja ma na nia odpowiedz: to
przez plastikowe okna, nie jest wywolana tym ze poniemieckie budynki nie
posiadaja izolacji poziomej a zalania piwnic pogarszajace to wszystko sa
zaniedbywane; nie to nie dlatego. wilgoc i grzyb na scianie to skutek
posiadania przez nas okien z plastiku, szkoda ze gdy moje stare okna( dodam
iz wg admministracji zdrowe i nie potrzebujace wymiany)przez ktore szalaly
cztery wiatry), jeszcze posiadalam to wilgoc byla na tyle duza ze z dziur w
podlodze(tez zdrowej nie potrzebujacej wymiany) przychodzily w nocy z piwnicy
pomrowy ogrodowe(takie slimaki bez skorupki, zyjacy w srodowisku (!)
wilgotnym); dodam iz wymieniajac podloge(na wlasny koszt) to w deskach
odkryto istna fauna i flora.




ps. jesli ktos ktos ma jakies ciekawe przyklady niekompetencji tego
administratora to ja poprosze.
Obserwuj wątek
    • leszek260 Re: nasz kochany AGBiL 10.09.18, 23:24
      Agbil to zarządca niekompetentny .Pani w biurze w Koszalinie nie potrafi rozliczyć jak to się ładnie nazywa /Katoteki Opłat za Lokal.Zwyczajowo takie rozliczenia następują prowadzone przez inne nieprofesjonalne wspólnoty raz na pół roku lub raz na rok.Ale w Agbilu w Koszalinie Pani udało się rozliczyć np.mnie za osiem m-cy.Mało tego niedopłatę za zużytą wodę doliczono w czerwcu 2018.rA zawiadomienie o niedopłacie otrzymałem w lipcu Agbil za zwłokę doliczył sobie karne odsetki.Taka sama sytułaca spotkała mnie z rozliczeniem CO.Ledwo otrzymałem powiadomienie o niedopłacie a już miałem naliczone odsetki za zwłokę. Ponieważ rozliczenie CO nastąpiło w m-cu lipcu AGBIL powiadomił mnie w m-cu wrześniu więc program jaki posiadają wskazał brak wpłaty i naliczył odsetki.Pani księgowości stwierdziła że taki posiadają program i nic nie jest wstanie zrobić.Zaproponowała napisać skargę do Pani Prezes co też uczyniłem.Ale mineło już trochę czasu a profesjonalny zarządca nieruchomości milczy i bada sprawę.To jest ten/ profesjonalizm/ jakim szczyci się ta firma na swoich stronach internetowych,Gratulacje nic dodać nic ująć w ich zarządzaniu.Pozdrawiam wszystkich serdecznie zwłaszcza Wszystkich właścicieli lokali w Koszalinie których oskubuje Zarządca nieruchomości AGBILz Koszalina.
      • Gość: S Re: nasz kochany AGBiL IP: *.centertel.pl 01.08.20, 11:06
        Przyłączając się do krytyki ..krótki opis sytuacji. Agbil Szczecin...wspólnota mieszkanowa remontuje klatkę schodową, z tego względu odwołana jest ekipa sprzątająca ( co podczas remontu jest zrozumiałe i uzasadnione). Wspominany remont nie ma żadnego wpływu na stan należacego do danej wspólnoty podwórka na którym od początku remontu są rozsypane ostre i niebezpieczne sporych rozmiarów kawałki rozbitych szyb. Zdażało siię że ktoś przechodząc skaleczył się..pies jednego z mieszkańców skaleczyl sobie łapę.... Telefoniczne prośby o interwencje i obietnice wysłania ekipy okazalý się tylko obietnicami. Jest jak jest.. musimy sami sobie posprzątac i dalej płacić za sprzątanie ktorego nie ma albo czekać aż stanie się coś poważniejszego. Pozdrawiam panią z którą rozmawiałem...i życzę dalszego długoletniego pierdzenia w swoje kszesełko w biurze....w zdrowiu i pełnym samozadowoleniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka