Czy już działa 500 funkcjonariuszy Centralnego Biu

IP: *.iscnet.pl 17.02.06, 06:45
"Jacek Żakowski: (...) Zacznijmy od zadania do rozwiązania: Na krótko przed
wyborami polityk dostaje od instytucji finansowej wysoką pożyczkę, raty, które
miałby spłacać, żeby się z niej wywiązać, są wyższe niż jego ówczesne dochody.
Po wyborach ten sam poseł przeprowadza w Sejmie ustawę korzystną dla tej
instytucji finansowej. Czy to jest korupcja?

Mariusz Kamiński: Tego typu zachowanie może budzić wątpliwości. Zachodzi
poważny konflikt interesów. Byłoby to coś bardzo nagannego. Czy to jest
korupcja? Pewnie tak.

Jacek Żakowski: Zajęłoby się tym biuro antykorupcyjne, gdyby pan stał na jego
czele?

Mariusz Kamiński: Bardzo możliwe, że tak.

Jacek Żakowski: A wie pan, jak ten polityk się nazywa?

Mariusz Kamiński: Czyli to jest jakiś konkretny przykład?

Jacek Żakowski: Bardzo konkretny. Przemysław Gosiewski, pański kolega partyjny."
    • Gość: Galoty Re: Czy już działa 500 funkcjonariuszy Centralneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 07:21
      Nie wiem czy to jest prawda czy nie jest prawdą. Żakowski jest czasami
      manipulantem. W każdym razie Gosiewski wogóle jako polityk dla mnie jest
      przeciętnie wyrazisty i budzi wiele moich wątpliwości.
      • zona.pijaka Re: Czy już działa 500 funkcjonariuszy Centralneg 17.02.06, 07:39
        Może, jeśli można więcej szczegółów? Bo to wygląda na razie tak, jakbyś chciał
        popuścić bąka, a nieopatrznie Panie Popławski - się Pan zrąbał na brązowo.
        Oczywiście do swoich własnych gaci.
        Żeby różnica w oprocentowaniu rat była aż tak wyska, by jej nie można było
        spłacić - to przy dzisiejszych stopach procentowych, Gosiewski musiałby
        zaciągnąć pożyczkę rzędu 30 milionów złotych. Więc, poszczekaj sobie Pan razem
        z drugim kundlem Żakowskim.
        • Gość: Walerian Popławski nie odpowiadam na twoje zaczepki bo nie warto IP: *.iscnet.pl 17.02.06, 16:34
          ale zwracam uwagę (kulturalnie - w przeciwieństwie do Ciebie), że masz szmato
          zapijaczona problemy z rozumieniem tekstu pisanego. W zwiazku z powyższym dialog
          z tobą jest równie niemożliwy jak szczerość twojego zaangażowania dla
          potrzebujących a twoja inteligencja odwrotnie proporcjonalna do długości
          punktów między karkiem a końcem palca wskazującego Edgara Gosiewskiego.

          nie pozdrawiam,
          nie odpisuj,
          nie myśl - i tak nie potrafisz.
      • Gość: Walerian Popławski Galoty - niewierny Tomaszu... IP: *.iscnet.pl 17.02.06, 16:25
        ...już raz podwarzałeś prawdziwość moich informacji i się przejechałeś, więc
        może i to jest prawdą? Tu zresztą, tak na prawdę, nie chodzi o to czy to jest
        prawda czy (jak to mówi niejaki Maksymiuk) tylko "fakt medialny", ale o to, że
        tą sprawą CBA na pewno się nie zajmie. Założymy się, że mam rację?!
        • albert_c Re: Galoty - niewierny Tomaszu... 17.02.06, 16:42
          Wywiad Zakowskiego z Kaminskim pochodzi sprzed tygodnia.

          nie wiem czy prawda jest, ze Gosiewskiw zial pozyczke w SKOKu na raty wieksze
          niz wychodzily jego dochody, ale na pewno byla to bardzo duza pozyczka i tak
          faktycznie moglo byc.

          Zona Pijaka zamiast chceci wgryznienia sie w temat (no ale w tym przypadku
          trzeba troche poczytac tygodnikow i posluchac troche radia) zarzuca nas to
          kolejnymi epiettami nie majac racji oczywisice po raz kolejny.

          Gosiewski wzial na siebie kredyt, ktory zostal wykorzystany nie przez niego, a
          kasa z tego kredytu o ile dobrze pamietam poszla na kampanie PISu czy cos
          takiego. chodzilo o bardzo niebagatelna sume pieniedzy. Gosiewski na pewno nie
          mial takiej zdolnosci kredytowej - w ZADNYM banku i instytucji finsnosewj nie
          powinni wyplacic mu kasy - oczywisice to sprawa kazdej takiej instytucji - w
          koncu sa prywatne.

          Watpliwoscoi natomiast budzi fakt, ze zarowno w poprzedniej kadnecji Sejmu jak
          i obecnej Gosiewski z wielkim uporem forsowal pzepisy korzystne tylko dla
          jendej instytucji finsnowej - traf chial ze dla tej samej w ktorej zaciagnal
          kredyt, ale widac zdaniem Zony Pijaka i innych PIS tak mozna i to jest okej.

          Wg mnie nie jest i powinno sie tym zajac CBA jako pierwsza sprawa.
          • Gość: Walerian Popławski Re: Galoty - niewierny Tomaszu... IP: *.iscnet.pl 17.02.06, 16:45
            albert_c napisał:
            > Wg mnie .... powinno sie tym zajac CBA jako pierwsza sprawa.

            nieporawny optymista ;-)
Pełna wersja