Szczecin bierze się za alimenciarzy

07.03.06, 08:10
pytanie do prawnika: czy zapis kodeksdu rodzinnego to norma europejska czy
relikt socjalizmu? Bo wygląda na to, że w szczególnych przypadkach mogę mieć
niechcianą wspólnotę majątkową np. z kuzynem-szaławiłą...
    • Gość: podatnik Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 62.233.145.* 07.03.06, 09:11
      to mi się podoba.
      • koles751 Super, bo w Zielonej Górze nie trzeba płacić! 07.03.06, 17:31
        czyli o tym jak prokurator w Zielonej Górze zwolnił matkę od odpowiedzialności
        za uchylanie się od płacenia alimentów na dziecko.


        Już wkrótce więcej o sprawie na www.tata.pl.
      • alex-alexander Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy 07.03.06, 18:44
        Gość portalu: podatnik napisał(a):

        > to mi się podoba.

        A MI NIE. BO NIBY DLACZEGO NIE SCIGA SIE ALIMENCIARZY W CALEJ POLSCE?
        • Gość: anonim Re: Sciagac alimenty, z dziadkow, babc, cioc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 21:59
          Pewnie sciagac alimenty do 10 stopnia pokrewienstwa. Co tam dziadek, sciagac z
          dziadkow sasiadow.To jest postepowe rozwiazanie.
          • Gość: gość2 Re: Sciagac alimenty, z dziadkow, babc, cioc IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 22:12
            Ciekawy sposób, jeszcze chwila a ktoś to zaskarży do Strassburga (czy jak tam to
            się pisze).
            Weźmy na to mój brat żre się z żoną, albo robią kant, a ja mam płacić za niego,
            przecież jest dorosły i sam odpowiada za siebie i swoją rodzinę Dlaczego jeszcze
            mnie w to wciągać. Gorzej gdyby nastukał naokoło dzieci, przecież puściłby mnie
            z torbami, a moje dzieci ??
            Co za kretyński pomysła, albo z dziadków któzy właściwie są na emeryturze i
            ledwie koniec z końcem wiążą. A częto żonki kute są na cztery nogi i wymyślają
            rozwody, mąż płaci a ona z konkubentem ma za co chlać... ciekawe pomysły.
      • Gość: luzakis Prawem bezprawie IP: 82.138.217.* 07.03.06, 19:40
    • Gość: tata Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 09:30
      czy ktoś kiedyś słyszał o matce płacącej alimenty? Moze czas sie za mamusie wziąć?
      • laureno Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy 07.03.06, 15:25
        Pewnie, że słyszeliśmy. Słyszełem też o dziadkach i o synach/córkach płacących
        alimenty. Jadnak mężczyźni alimentujący własne potomstwo są najliczniejszą
        grupą alimenciarzy.
      • Gość: córcia Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.acn.waw.pl 07.03.06, 22:53
        Owszem - ja place (tyle, ile moge) - i to ja siedzialam w areszcie przez pol
        roku, bo tatus dziecka z tesciowa "zapodali" do prokuratury, ze sie uchylam. I
        to MOJA MAMA (ktorej ZUS zawiesil emeryture) teraz jest scigana listem gonczym
        po calej Polsce z uwagi na art. 209 kk. I to moja mama musiala wyjechac za
        granice, zastawiajac w lombardzie cale zloto (jakie zgromadzila moja prababcia,
        babcia i sama mama), bo nie bylo ja stac na bilet autobusowy....
        A tymczasem tatus mojego dziecka ma juz 4 konkubine (z tych 3 moich nastepczyn -
        jedna byla jego zona, tylko uciekla i wywalczyla alimenty dla ich dziecka), ma
        kolejny samochod i nie stanowi dla niego problemu spotkanie sie ze mna
        gdziekolwiek i wydanie 200 zl jednego wieczora - na piwo, zarcie i "odpieprzne"
        dla dziecka (ODPIEPRZNE = niech se idzie i kupi i niech mi da spokoj).
        Prawo jazdy jest moim narzedziem pracy - i co - jak mi je zabiora, bo place
        tylko 100 zl alimentow zamiast 350 - to znow pojde siedziec??
        • Gość: lolo Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.cable.tmark.pl 08.03.06, 01:00
          i dobrze Ci tak babo... myslicie, ze zawsze tak bedzie, ze jak maz stanie sie niewygodny to wezmiecie rozwod - dzieci wam a alimenty niech tatus placi? a na drzewo poszla!
        • Gość: lolo Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.cable.tmark.pl 08.03.06, 01:00
          i dobrze Ci tak babo... myslicie, ze zawsze tak bedzie, ze jak maz stanie sie niewygodny to wezmiecie rozwod - dzieci wam a alimenty niech tatus placi? a na drzewo poszla!
    • Gość: usmieszek Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 09:32
      coś panna Joanna ma złosliwy usmieszek na twarzy ? czyzby jej to sprawiło
      przyjemność? hm ...
    • Gość: Gała Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 80.72.197.* 07.03.06, 09:32
      Czas najwyższy, by ponosić konsekwencje braku odpowiedzialnosci ale dlaczego
      dziadkowie, rodzeństwo czy też inni krewni mają płacić za przyjemność chwili
      powinowatego (często sami mają niewysokie dochody a dłuznik nic nie robi bo mu
      się nie chce lub "nie opłaca")Jestem za zabieraniem praw jazdy, wpisywaniem na
      listy dłuzników a nie obciążaniem ludzi, którzy są powiązani więzami krwi.
      • Gość: Dlaczego? Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 212.14.59.* 07.03.06, 11:10
        Dlatego,że wydaliśmy na becikowe i kasa pusta. Niektóre mamuśki robią
        rozeznanie w stanie majątkowym przyszłego ojca oraz jego rodziny i mają dzięki
        temu utrzymanie przez długie lata! Dlaczego mamy płacić takim
        nieodpowiedzialnym osobom, przecież to był jej lub ich wybór.Matka podaje że
        jest samotna a mieszka dalej z niecnotą panem. Kasa im wpłynie i tak na konto.
        Tylko robić dzieci, niech inni się martwią. To wszystko jakieś chore. Kto to
        wszystko wymyśla?
        • Gość: sromotnik bezwstyd Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: 82.160.249.* 07.03.06, 14:27
          robi się gwałt i bezprawie....
          • Gość: asta Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 14:34
            Nie mam dużego pojęcia o prawie, czy to jest z nim zgodne? Dlaczego rodzice dłużnika często ludzie starsi i ubodzy mają płacić za syna, który jest pełnoletni? Może odpowiadać za siebie, czy nie?
            Czy obowiązek alimentacyjny ciąży na dziadkach?
            • Gość: katastrofa Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 14:40
              zgodne jest z KRiO które zawiera przepisy o obowiazku alimentacyjnym rodziców
              wobec dzieci i dzieci wobec rodziców , ustawodawca przepisy oparł na wiezach
              krwi poniewaz w prawie polskim obowiazuje ius sangwi czyli prawo krwi w
              przeciwienstwie do ius soli czyli prawa ziemi...jak wiele praw bywa
              niedoskonałe ale tylko zwiny człowieka
              • Gość: G Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 16:08
                To jakieś pomylenie pojęć. Zasad ius sanguinis [sic] lub ius soli używa się do
                określenia obywatelstwa nowo narodzonego dziecka, a nie do ustalenia obowiązku
                alimentacyjnego.

                Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę
                potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża
                krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.
                Art. 129. § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed
                wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub
                wstępnych - obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.
                • Gość: ??? Re: Matko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 23:03
                  Gość portalu: G napisał(a):

                  >
                  > Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę
                  > potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża
                  > krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

                  Mamusiu! To znaczy, że jak mam brata, który nie płaci, to mnie mogą ścigać???
                  Jakie szczęście, że jestem jedynakiem...
              • Gość: Jola Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.internet.v.pl 07.03.06, 18:58
                Jakie prawo krwi? Syn płaci na byłą żonę, bo zrezygnowała z pracy.A jak się z
                niego śmiała po wyjściu z sądu.Jak on wyjedzie i przestanie na nią płacić, to
                ja będę musiała? Żeby choć była do mnie podobna, ale gdzie tam. Zupełnie inna
                krew.
              • Gość: gość2 Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 22:16
                "o obowiazku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci i dzieci wobec rodziców",
                ale to już jest dziadków wobec wnuków i synowej a nie wobec syna,
                Rozumię że gdyby syn był niepełnosprawny, bezdomyny itp, ale synowa i wnuki.
                Ludzie jeszcze gorzej jak idzie rodzeństwo, dajcie spokój z tymi więzami krwi,
                kto to wreszcie weźmie za łeb i ukróci... MOŻE MNIEJE ROZWODÓW BĘDZIE :D
            • laureno Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... 07.03.06, 15:29
              Cóż... jeżeli rodzice nie umieli wychować własnych dzieci na odpowiedzialnych ludzi?
              Sprawa kontrowersyjna, lecz co zrobić, jeżeli delikwent nie ma pieniędzy? Ktoś
              zapłacić musi.
              A wtedy kase ściąga się od najbliższej rodziny.

              Czy to dobre? Nie, ale mniej złe.
              Czy to zgodne z prawem? Tak.
              • Gość: MarekM Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.bremultibank.com.pl 07.03.06, 16:27
                > Cóż... jeżeli rodzice nie umieli wychować własnych dzieci na
                > odpowiedzialnych ludzi?
                > jeżeli delikwent nie ma pieniędzy? Ktoś zapłacić musi.

                No to w takim wypadku niech konsekwencje ponosi ta, co się z tym
                nieodpowiedzialnym związała i dzieci narodziła.
                Czy to dobre? IMHO lepsze niż ściganie dziadków lub rodzeństwa.
                Chory kraj, chore prawo.
                • Gość: Tomek Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:15
                  Jeśli uznac, że dziadkowie nie mają obowiązku alimentacyjnego wobec wnuków (jesli ojciec się uchyla, to chyba dziadkowie tak go wychowali?), to tak samo powinno byc skasowane dziedziczenie - bo niby z jakiej racji wnuk ma dziedziczyć po dziadku. Niech idzie do kasy państwowej.
                  • Gość: MarekM Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.bremultibank.com.pl 08.03.06, 10:02
                    Wnuk ma pełne prawo odmówić spadku (np. jeśli zobowiązania przekraczają zyski
                    spadku). Dlatego rodzice i rodzeństwo powinni mieć pełne prawo odmówić płacenia
                    zobowiązań za syna/brata.
              • Gość: andy Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: 5.6.2R* / 62.225.37.* 07.03.06, 17:09
                Z rodzicami moge sie jeszcze jakos zgodzic, chociaz jesli syn czy corka sa np
                umyslowo niedorozwinieci a sprawili sobie dziecko (zdarza sie czasem)
                to trudno miec do nich pretensje o wychowanie potomka.
                Ale jaki wplyw moze miec np o 15 lat mlodsza siostra na zyciowe decyzje brata?
              • Gość: greg0,75 Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.net.autocom.pl 07.03.06, 17:58
                Jeśli dobrze chwytam - w takiej sytuacji biedni dziadkowie mogą się zwrócić do sądu o przyznanie im alimentów od dzieci; ponieważ ci nie płacą na własne dzieci (wnuki pozywających) na rodziców zapewne też nie zapłacą; dziadkowie wezmą zaliczki z funduszu i pokryją nimi alimenty na wnuki...
              • Gość: gość2 Re: Miało być prawo i sprawiedliwość... IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 22:20
                syn ukradł ale czmychną za granicę, policja o tym wie ale go znaleźć nie może...
                A WSADZIĆ dziadków i rodzeństwo do pierdla niech pokutują jak nie umieli wychować,
        • Gość: Tomek Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:12
          > Niektóre mamuśki robią
          > rozeznanie w stanie majątkowym przyszłego ojca oraz jego rodziny i mają dzięki
          > temu utrzymanie przez długie lata! Dlaczego mamy płacić takim
          > nieodpowiedzialnym osobom, przecież to był jej lub ich wybór.Matka podaje że
          > jest samotna a mieszka dalej z niecnotą panem. Kasa im wpłynie i tak na konto.
          >
          Czy wiesz ile wynoszą przeciętne alimenty? Z tym utrzymaniem to chyba przesadziłeś... Poza tym nie widzę przeszkód, skoro to takie fajne zostac z dzieckiem, żeby tatusiowie brali je ze sobą.
          • Gość: andy Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.6.2R* / 62.225.37.* 07.03.06, 17:23
            Moze tatusiowie by i wzieli ze soba dziecko tyko moze ty dla odmiany wiesz jaki
            odsetek mezczyzn otrzymuje od sadu w spornych przypadkach prawo opieki?
            • Gość: Bilala Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.03.06, 17:50
              Niewielu ojców po rozwodzie dostaje prawo sprawowania opieki nad dzieckiem -
              ale należy też pamiętać, że bardzo niewielu o to się stara. I nie tylko
              dlatego, że i tak nic z tego, ale przede wszystkim dlatego, że wcale do opieki
              nad dzieckiem się nie palą, że w ogóle często nie wiedzą, do jakiej szkoły
              dziecko uczęszcza, ile ma lat i co mu się daje na obiad.
            • Gość: Tomku Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 212.14.59.* 08.03.06, 11:17
              Myślę, że dalsza rodzina wolałaby wziąć do swojego domu dziecko, pokochać i
              wychować niż płacić często nieznanej kobiecie za "chwilę szczęścia" z ich
              synem, bratem, czy kuzynem, ale te panie chyba na taki układ się nie zgodzą. Z
              jednym panem mają jedno dziecko i ten płaci alimenty, potem twierdzi, że go już
              nie kocha,teraz ma drugiego i z nim też dziecko. Drugi facet traci pracę a
              ona zaczyna grozić rodzinie, że jak nie zapłaci to pozwie dziadków! To tak w
              skrócie ale sprawa autentyczna.
          • Gość: fik Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 20:54
            Chętnie bym wychowywał córkę (i jeszcze płacił c.. aby nam nie przeszkadzała),
            ale żyję w takim poje..ym kraju, że matka uber alles. Polecam film "TATO".
        • Gość: łucja Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 217.153.6.* 07.03.06, 18:29
          Jestem za
      • Gość: Bilala Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.03.06, 17:45
        Dziadkowie dziecka mogą płacić alimenty i powinni, jeśli ich syn tego nie robi
        i nie jest możliwe zmuszenie go do tego. Nie jest to żaden rodzaj kary
        nakładanej na dziadków, tylko rzecz normalna - to tak samo, jakby ojciec
        dziecka nie żył. Chyba jest naturalne, że jeśli wnuk nie ma środków do życia,
        to dziadkowie mu pomagają?
        Zresztą prawo w Polsce stanowi w wypadku dziadków dużo łagodniejszy wymiar
        alimentowania - ojciec musi dziecko zawsze alimentować (nawet jeśli dziecko ma
        b. bogatą matkę) stosownie do osiąganych dochodów, natomiast dziadkowie tylko
        wtedy, gdy dziecko znajduje sie w niedostatku i jeśli ich samych to
        alimentowanie dziecka nie wpędzi w nędzę.
        • Gość: ABC Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 212.14.17.* 07.03.06, 17:59
          Ciekawe, czy pozwala dziadkom spotykać się z wnukiem, czy nie wmówiła mu, że to
          sk.......... "No bo tego jeszcze brakowało, żeby była teściowa i teść dziecko
          mi tumanili". Jak wyczytałam, że jedna aktorka często podrzuca córkę byłemu
          mężowi lub jego rodzicom, bo jej praca tego wymaga, to pomyślałam, że mało jest
          takich normalnych ludzi.Podobnie postępowała moja siostra. Ja o wnuka
          bezskutecznie żebrałam. I przestałam.
      • Gość: gruszka100 Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.szczecin.mm.pl 07.03.06, 22:50
        właśnie niech dziadkowie ponosza odpowiedzialność za tych chamów" tatusiów"bo
        często jest tak że taki synalek w domku z mamusia i tatusiem mieszka. mamunia
        staremu koniowi śniadanko do pracy robi, wszyscy wiedzą o dziecku, nikt nie
        chce płacić i wszyscy udają ze jest ok. a cham chodzi i płodzi nowe dzieci.i
        często, gęsto ten tatuś ma około 30lat, mlody, zdrowy, pracujący i się wiecznie
        bawiący, od alkoholu nie stroniący.{ale się zrymowało XD)
        • Gość: Jola Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 212.14.59.* 08.03.06, 11:24
          Przepraszam a ta kobieta, która się cyt. chamowi oddała się- to chamka? Czy te
          dzieci są gwałtem poczynane?
          • Gość: gruszka100 Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.szczecin.mm.pl 09.03.06, 08:42
            nie zrozumiałe jest twoje pytanie:cyt.czy kobieta która oddała się chamowi to
            chamka a dzieci to z gwałtu. co ma piernik do wiatraka. ty masz takie życie
            poukładane i jesteś taka przewidywalna do zachowań ludzkich? skąd możesz
            wiedzieć jaki będzie twój partner/partnerka za rok,dwa czy dziesięć.nie zawsze
            jest tak choćby się chciało że dziecko przychodzi na świat po ślubie prawda?.i
            gdyby kobieta wiedziała że ma doczynienia z chamem to pewnie zrobiła by
            wszystko by później nie mieć takich dylematów, ale życie nie jest takie proste
            i poukładane. a do poczęcia dzieci trzeba dwojga i łaski ojciec czy matka nie
            robia płacąc alimenty a jezeli właśnie robią to jak ich nazwać jak nie chamy? a
            ktoś tego chama wychował.
            • Gość: j Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 212.14.59.* 10.03.06, 10:26
              Ciągnąc dalej twój ton wypowiedzi, chamkę też ktoś wychował.
              • Gość: gruszka100 Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.stargard.mm.pl 12.03.06, 23:30
                ty chyba jesteś alimenciarzem lub alimenciarą bo jak lwica walczysz o ich dobre
                imię.możesz tez być matką alimenciarza i....płakać i płacić za....chama.
    • laureno Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy 07.03.06, 15:24
      Dlaczego tylko Szczecin? Pora skończyć z nieodpowiedzialnością facetów.
      Nie może być tak, że to kobieta jest jedyną odpowiedzialną osobą w razie wpadki.
      Nie powinna ponosić nawet ponad połowy odpowiedzialności, wiec skoro biologiczny
      ojciec nie ma zamiaru wychować, to niech chociaż utrzyma dzieciaka.
      • Gość: abcdefghjiklmnop Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 07.03.06, 15:32
        Jak to mozliwe zeby rodzice i dziadkowie odpowiadali finansowo za doroslego
        czlowieka?!?! o wiekszym bezprawiu w tym kraju jeszcze nie slyszalem.
        Mamy k... kult matki polki to i prawo mozna olac
        • Gość: łucja Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 217.153.6.* 07.03.06, 18:38
          Dziadkow bym zostawiła w spokoju bo kazdy z dziadkow zawsze jak moze to troche
          pomoze przeciez syn był dorosły nich ponosi konsekwencje jesli był nie
          dorozwiniety do robienia dzieci .
      • dopisaniapostow do laureno 07.03.06, 16:52
        tyle tylko,ze w razie wpadki kobitka moze sie ejszcze wyzwolic,facet nie. duzo
        sie mowi o prawie kobiet do braku checi i posiadania potomstwa-i to jest ok.ale
        co z facetami???facet jest czesto strona przymuszona do posiadania potomstwa i
        kompletnie nic z tym zrobic nie moze. nawet powiedziec glosno,bo go zaraz zakrzycza.
        • Gość: Ania Re: do laureno IP: 5.6.2R* / 24.66.94.* 07.03.06, 16:59
          Mezczyzna zawsze ma prawdopodobienstwo zostania ojcem w chwili podjecia decyzji
          o kontakcie seksualnym z kobieta, wiec nie rozumiem czemu sie dziwi ze moze
          zostac ojcem bez wyboru - on juz wybral sex i jego konsekwencje czesto na cale
          zycie.
          • Gość: andy Re: do laureno IP: 5.6.2R* / 62.225.37.* 07.03.06, 17:16
            I na tym polega problem. Mezczyzna ma PRAWDOPODOBIENSTWO a kobieta DECYDUJE
            i to DWA RAZY. Bo moze zdecydowac sie na aborcje i moze zdecydowac sie na
            oddanie do adopcji (wtedy zrzeka sie praw i placa rodzice zastepczy).
            Chetnych biale miemowlaki nie brakuje ani w kraju ani za granica.
            Natomiast konsekwencje decyzji kobiety ktora chcialaby dziecko, tylko
            pieniazkow nie ma, ma ponosic rodzenstwo mezczyzny.
            • Gość: Marcin nie rodzeństwo mężczyzny, a rodzeństwo dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:18
              q
            • Gość: Bilala Re: do laureno IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.03.06, 17:55
              Co to za głupie gadanie, że kobieta decyduje? Jeśli mężczyzna nie życzy sobie
              dziecka, zakłada prezerwatywę i nikt go do żadnego alimentowania potem nie
              zmusi. Tylko że wielu panów uważa, że to kobieta powinna się "zabezpieczyć" i
              to nie jego zmartwienie, a potem są oburzeni, gdy się okaże, że ona rodzi
              dziecko, choć on wcale tego nie chciał...
            • Gość: me Re: do laureno IP: *.stb.ubr02.dals.blueyonder.co.uk 07.03.06, 18:47
              od kiedy w polsce kobieta moze zdecydowac sie na aborcje???
            • Gość: e.beata Re: do laureno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 20:56
              alboś andy bardzo młody, albo masz niechciane dziecko.
              Sprawdź ile wynoszą średnie alimenty w tym kraju.
              Popytaj sie znajomych jaki jest koszt utrzymania dziecka.
              Popytaj się ile to kosztuje także czasu, zdrowia i nerwów.
              Jakie problemy mają młode matki ze znalezieniem pracy.

              Samotne matki są najbiedniejszą grupą w Polsce. Biedniejszą niż emeryci.
              Nie przeczę że są jednostki żyjące sobie za alimenty, bo i są alimenty 1 500
              złotowe. Ale to jednostki.

              Wybacz, ale to nie kobieta, lecz meżczyzna za 200-300 zł miesięcznie pozbywa
              się problemu. Kobieta musi drugie tyle, a często więcej dopłacić i dodatkowo
              zajmować się dzieckiem. To mężczyzna decyduje, gdyż w większości przypadków,
              kobiety wcale nie chcą tak chętnie same wychowywać dzieci, to ojcowie uciekają.
              DECYDUJĄ.
              DECYDUJĄ podejmując decyzje o seksie.
              DECYDUJĄ czy zostać ojcem realnie czy na papierze, czy płaić dobrowolnie, czy
              zwiać i się migać od alimentów.

              To w końcu dorośli mężczyźni, nie rób z nich biedaczków, bo to obciach ;-)

        • Gość: Hanna Re: do laureno IP: 83.168.106.* 09.03.06, 22:14
          Jak szanowny facet nie chce mieć dziecka- niech się zabezpieczy, jesli tego nie robi-niech później nie ma pretensji, że go jakaś kobieta "wrobiła". A jesli juz się dziecko urodzi-to niestety trzeba na nie łożyć.I denerwuje mnie gadanie, jak to kobiety są szczęśliwe, że dostaja alimenty bo...no właśnie, bo co? Kupią sobie hektolitry perfum francuskich za te - z reguły- marne grosze? Przecież ta forsa ledwo zwykle wystarcza na jedzenie, o dalszych potrzebach nawet nie wspomnę.Na pewno jest odsetek kobiet, które ostatnie grosze wyciskaja ze swoich mężów, ale znacznie większa część z trudem daje radę wyegzekwować należne minimum
      • wyrazny Od kobiet porzucających dziecko w szpitalu też! 07.03.06, 19:38
        Od kobiet porzucających dziecko w szpitalu też trzeba ściągać alimenty!
        Od oddających je do domu dziecka tym bardziej!
        Czy ktoś to robi?
        • Gość: e.beata Re: Od kobiet porzucających dziecko w szpitalu te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 20:58
          wyrazny, a dlaczego tylko od matki??

          pomijam pozostały sens bezsensownego wątku.
          Pomyśl dlaczego w opisanych przez ciebie przypadkach rodzice nie muszą płacić?
          • Gość: gość2 Re: Od kobiet porzucających dziecko w szpitalu te IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 22:28
            > wyrazny, a dlaczego tylko od matki??
            bo czasem matka była tak nawalona że nie wie komu D.. dała
            a jak wie to i dzieciorób też powinien płacić.
    • firaneczka Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy 07.03.06, 15:31
      założę się że jak urzędnicy będą konsekwentni to bezrobocie w gminie Szczecin bezrobocie spadnie do 1%:))
      czas najwyższy zabrać się za nierobów, kombinatorów.
    • Gość: Adam 314 Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 15:33
      Moja rada dla rodziców alimenciarzy: wyrodnych synów też pozwijcie o alimenty
      • Gość: M Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 15:38
        A jak wychowaliście kanalię, albo nieudacznika to za niego płaćcie, proste
        logiczne i sprawiedliwe.
        • Gość: drobny Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 195.116.29.* 07.03.06, 15:39
          katolik?
        • Gość: www Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.kp.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 07.03.06, 15:43
          a co powiesz jeśli alimenty będzie musiało płacić rodzeństwo
          • Gość: anna Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 15:55
            wiesz co?
            mysle ze to juz jest lamanie praw czlowieka.
            bo z jakiej racji alimenty ma placić rodzeństwo?czy mozna obarczyc finansowo
            osobę ktora nie ma nic wspolnego ze zrobieniem dziecka przez dorosłą osobę?
            dziękuje Bogu ze jestem jedynaczką.
            • Gość: uncja Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.de.ibm.com 07.03.06, 16:28
              Gość portalu: anna napisał(a):

              > wiesz co?
              > mysle ze to juz jest lamanie praw czlowieka.
              > bo z jakiej racji alimenty ma placić rodzeństwo?czy mozna obarczyc finansowo
              > osobę ktora nie ma nic wspolnego ze zrobieniem dziecka przez dorosłą osobę?


              a czemu alimenty za jakiegoś nieodpowiedzialnego gościa mam placić ja z moich
              podatków? to cię nie boli? przecież te koszty ponoszą podatnicy, skoro na 199
              facetów znalazło jakoś kasę na uregulowanie nalezności jak samorząd znalazł
              wystarczająco bolesny haczyk - to znaczy, że płacić mieli z czego, ale po
              prostu czuli się bezkarni. I za takich kombinatorów płacimy my wszyscy.
              • Gość: gość2 Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 22:30
                czyli jesteś w takiej samej sytuacji jak rodzeństwo...
                więc rozumiesz... mam nadzieję
              • Gość: grazynkajohn Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 22:34
                Przesada,nie jest aż tak żle.Przecież nikt nie ściągnie alimentów od rodziców
                czy też rodzeństwa jeżeli ich na to nie będzie stać.Inna sprawa,ze jak już
                rodzina będzie zmuszona za swojego łajdaka płacić alimenty,to zrobi
                wszystko,aby pokazać komornikowi z czego ten się utrzymuje,pokarzą żródło jego
                dochodów.Do tej pory było tak,że rodzina dobrze wiedziała,ze ich syn czy też
                brat ma możliwości łożenia na swoje dzieci,ale miała to głęboko w
                odwłoku.Uważali,że skoro rozstał się z matką dzieci,to teraz niech ona sama
                sobie radzi i nie ważne było a czyjej winy ten związek się rozpadł.Kosztów
                utrzymania dzieci nie mogą ponosić podatnicy.Od tego są rodzice-oboje.A teraz
                mamy becikowe.Już się co niektórzy produkują,aby napłodzić sobie dzieci dla
                tych marnych 1000 zł.I co ,nadal podatnicy mieliby płacić na ich utrzymanie?Na
                pewno jest wiele takich matek,które fikcyjnie zgłaszają samotne wychowywanie
                dzieci,a z ich ojcami prowadzą normalne gospodarstwa domowe.Liczą na bezkarne
                pobieranie zaliczki alimentacyjnej i uważają,że im się ona należy.Z tym należy
                skończyć.
        • Gość: norma Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 83.16.31.* 07.03.06, 17:14
          a jakim cudem ty zadalas się z taka kanalią i nieudacznikiem? tez nie wiele
          warta jestes jesli handlujesz tylkiem
        • Gość: andy Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.6.2R* / 62.225.37.* 07.03.06, 17:18
          A jesli wychowali osobe chora psychicznie to powinni ja oddac do kastracji?
      • Gość: drobny Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 195.116.29.* 07.03.06, 15:38
        a jakas rada dla rodzeństwa?

        mundralo jeden...
    • Gość: MJ Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 15:38
      A może by tak alimenciarzy zapraszać do wojska na krótkie przeszkolenie naprzykład jako spawacz lub kierowca ciężarówki. Ojciec nie musiał by mieszkać w koszarach co wpłyneło by na oszczędności. To oni pomagali by przy kleskach żywiołowych, zaś armia stała by na obronie granic. Proponuje umowę z wszystkimi krajami Uni o ściągalności alimentów z granicy. Limit alimentów był by wtedy powiększany pięciokrotnie i znów skorzystałaby Polska gospodarka.
      • Gość: Waldek Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 212.14.17.* 07.03.06, 17:50
        Z matkami też robić coś podobnego. Są takie, co mogą pracować, a nie chcą i
        walczą o alimenty parotysięczne na siebie. Na dziecko powinien łożyć ojciec i
        matka. Matka nie chce i żąda dwóch tysięcy dla siebie, mimo że facet tyle
        dostaje na rękę od pracodawcy. Od małego uczy dziecko lenistwa i gnuśności
        własnym przykładem. Sądy nie gonią takich pań tylko roztkliwiają się nad nimi.
        A to powinien być najważniejszy argument oddania dziecka ojcu. Zapracuje na nie
        i nie będzie skarżył się całe życie, że je wychowywał. A matki tak się
        poświęcają. Byłyby spikerkami TV, albo astronautami, gdyby nie to dziecko.
        Kariera bokiem przeszła. Koledze udało się, bo matka wyjechała i o dziecku
        zapomniała. Chłopak wychowuje je z radością na pogodnego człowieka. Nie stęka,
        że się poświęca i nie chce od nikogo złamanego grosza. Cieszy się, że ma syna.
    • Gość: artgate Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.chello.pl 07.03.06, 15:54
      Jeżeli nie mają zdolności ustalić, czy aby czasem matki nie odmawiają ojcom
      widzeń z dziećmi, a na własnym przykładzie wiem, że nie tylko nie ustalają tego,
      ale wręcz prawo sprzyja takim matkom, to może powinni zająć się np. pracą
      domową, bo tyle umieją.
      Ojciec praktycznie ma tylko jednego haka na taką matkę i są nim alimenty, to
      jedyny sposób by takie mamuśki zmusić do widzeń dziecka z ojcem, tyle, że nasze
      wspaniałe, zakichane państwo pozbawia ojców i tej nadziei, a praktycznie
      przekłada się to na całkowite rozbicie więzi rodzinnych, bo raz, że rozpadło się
      małżeństwo, a dwa, że ojciec stracił kontakt z własnymi dziećmi. Praktycznie gdy
      takie dzieci dorosną nie istnieje już żadna więź, czyli ojciec płacił na dzieci,
      które tylko z biologicznego punktu widzenia są jego dziećmi.

      I czy to nie dziwne, że problem jest zawsze tylko z ojcami? Na jakiej podstawie
      matki mają te przywileje? Moja była żona w szantażach wykorzystywała dziecko,
      oto jeden z przykładów: grałem z kolegą, chciała bym skończył, ale nie godziłem
      się, wstała, rozebrała dziecko, że niby to chce je przewijać, była zima,
      otworzyła okno, podeszła do niego i stwierdziła, że nie odejdzie od okna dopóki
      nie skończę.

      I pytam teraz - jak sąd zamierza zaradzać takim sytuacjom? Czy istnieje sposób,
      aby dowieść przed nim tych nieoczekiwanych zdarzeń?

      Nie ma najmniejszych szans - dziecko nie tylko oddano mojej żonie, ta jeszcze
      odebrała mi z nim całkowity kontakt. Sąd nie był zdolny ustalać co było
      kłamstwem, a co nie było, a raczej byl chętny przychylać się do kłamstw żony.

      Myślę, że sądy w ogóle nie mają zdolności ustalania jaka jest prawda i kto jest
      rzeczywiście kim i na co kogo stać. A jeżeli nie mają to zwyczajnie nie powinny
      wpierdzielać się w te sprawy, bo dla mnie problemem nie była moją żona, ale
      państwo - to ono usankcjonowało prawnie, że dziecko znalazło się z wyrodną
      matką. Gdby nie pałki i więzienia problem nigdy by nie zaistniał, a tak jest to
      dla mnie zwyczajny, bandycki napad na moje życie z wykradzeniem dziecka.

      I co z tego, że gdyby pozostawić sprawy ludzi im samym, to i tak dzieci by
      trafiały do wyrodnych rodziców? I tak trafiają, ale przynajmniej nie trafiałyby
      zawsze, a każdy, kto czułby, że dziecko trafiło do zwyrodnialca nie odpuściłby
      nigdy sprawy i miałby zawsze szansę dopiąć swego, choćby wykraść dziecko. Nie
      sądzę, aby było na tą determinację stać rodziców, którym brakuje uczuć.

      Teraz nie ma mowy o żadnej determinacji, pozostaje ucieczka z dzieckiem na
      Białoruś, bo tutaj jest inny, wszechwładny oprawca w postaci państwa. W mojej
      rodzinie dziadkowie mieli 8 dzieci. Czwórka z nich trafiła do domów dziecka,
      gdyż dziadkowie byli głuchoniemi i uznani przez państwo za niezdolnych do
      wychowywania tylu dzieci, oczywiście nie mieli też wielkich szans na obronę,
      gdyż komunikacja ze światem dla osób głuchoniemych jest ograniczona. Dzieci,
      które nie były w domu dziecka mają dzisiaj rodziny, zwyczajne, banalne, z
      czwórki, która zaliczyła dom dziecka trójka już nie żyje, popełniła w różnym
      wieku samobójstwa. Przypadek? Nie sądzę - państwo w akcji, jego pseudomoralność
      i troska, jego urzędnicze poczucie przyzwoitości.

      Trzeba to g... trzymać z dala od siebie, tego uczyć własne dzieci, mówić im -
      kiedy państwo wchodzi w Twoje życie, zdarzają się najgorsze rzeczy, nigdy nie
      żyj moralnością państwa, bo to moralność maszyn.
      • Gość: outsider Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.03.06, 16:17
        jak najbardziej zgadzam sie z Twoja wypowiedzia. Sa rzeczy ktore nie mieszcza
        sie w glowach zarowno przedstawicieli prawa, prawodawcow, czy zwyklych
        obywateli, poniewaz jak sie je doswiadcza to dopiero wowczas widac jak one sa
        skomplikowane. Nie dosc ze ojciec traci kontakt z dziecmi, a takie matki czesto
        wykorzystuja pozycje ciezkiej sytuacji 'samotnej matki z dzieckiem' manipulujac
        prawem i dziecmi do uzyskania maksymalnych materialnych zyskow (ktore i tak
        zawsze sa niewystarczalne), to jeszcze sa scigani i zyja w ciaglym strachu i
        cierpieniu. A jesli ojciec chce brac udzial we wspolwychowaniu dziecka, ale ma
        ciezka sytuacje materialna i zawodowa, do tego jest samotny, w depresji z
        powodu rozbicia zwiazku etc.? I jak tu pracowac, zyc? Matki maja przynajmniej
        przy sobie te dzieci w ktorych znajduja motywacje do zycia. Lepiej niech sie
        fachowcy zajma przebadaniem ilu z rozwodnikow alimenciarzy popada w nalogi lub
        popelnia samobojstwa z powodu sytuacji w jakiej stawia ich bezmozgowe panstwo,
        litujace sie po pilatowsku nad 'samotna matka z dzieckiem', a jednoczesnie
        przyczyniajace sie do stawiania alimenciarza w pozycji bez wyjscia (plus
        spoleczne szykanowanie i nagonka na tych 'leniwcow'). Panstwo (Prawo) to
        bezwzgledna hydra, ktora ma gleboko w dupie dobro dziecka.
        • Gość: e.beata Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 21:07
          nie łącz alimentów ze spotkaniami z dziećmi.
          Przyznaję, są kobiety które utrudniają te widzenia.
          Ale moze utrudniają bo były nie płaci na dziecko?
          Można tak sobie długo w kotka i myszkę...

          Walczcie o dzieci, o spotkania.
          Zorganizujcie się.
          Wspierajcie nawzajem itp.
          Ale alimenty płaccie.
          Bo są na dzieci, które jakoby tak kochacie, a nie na żony.


          • Gość: outsider Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.03.06, 21:45
            trele morele

            akceptujcie konsekwencje swoich wyborow tez,
            a wiec facetow takich jakimi sa, razem z mozliwosciami zarobkowymi na jakie ich
            stac,i przede wszystkim dajcie im mozliwosc uczestniczenia
            w wychowywaniu dzieci. Natomiast Panstwo nigdy nie powinno wywierac presji
            karnej, lecz edukacyjna, mozliwosc wyksztalcenia zawodowego bez presji karnej,
            poniewaz zycie w chronicznym strachu nikomu na dobre nie wyjdzie. A jesli sie
            dzieci kochalo ale musialo sie odejsc ze wzgledu na ratowanie normalnosci i
            wlasnego zdrowia, albo zeby uwolnic sie od tyranii, to utrata dzieci jest takim
            cierpieniem jakiego nikt sobie nie wyobraza. A tu jeszcze dokladaja cierpienie
            do cierpienia, szydza, podejrzewaja i od leni i mentow wyzywaja.
            U mnie dzieci nigdy nie glodowaly. Bo to z tego materialistycznego,
            egoistycznego strachu o byt materialny wlasny i dzieci wychodza kobietom te
            wszystkie naduzycia, okrucienstwa i manipulacje prawem i dziecmi. Moja eks
            otwarcie powiedziala mi ze woli trzymac mnie z dala od dzieci i miec regularne
            pensje panstwowe, niz to na co mnie stac, a ze podlegalem jako 'zagraniczniak'
            zyjacy w Polsce, wiec wyciskala bezlitosnie w sadach ile sie da, tak ze zylem
            przez prawie dziesiec lat jako scigany, dorabiajac sie nadcisnienia tetniczego,
            zawalow serca, depresji, itd. A jej stosunek do mnie zmienil sie radykalnie
            jak fundusz alimentacyjny zostal zlikwidowany. Nagle zaczelo sie wolanie
            o 'milosc' dla dziecka. Przebieglosc kobiet, jak tego chca, jest
            nieograniczona. Na szczescie corka jak dojrzala do wieku swiadommego to sama
            zazyczyla sobie kontakt z ojcem.
            • Gość: outsider Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.03.06, 21:55
              to nigdy nie powinien byc problem karny, lecz spoleczny, a jego rozwiazywanie
              nigdy nie powinno odbywac sie w atmosferze grozb i przymusu.
              Ta cala polityka przymusu swiadczy jedynie o bezsilnosci Panstwa i o obludnej
              grze pozorow Prawa, ktore nie umie sie przyznac do wlasnej bezsilnosci wobec
              problemow wymagajacych indywidualnego podejscia, a nie masowych rozwiazan. Ale
              do takiego bardziej kompleksowego myslenia to spolecznosci polskiej jeszcze
              daleko. Na razie jest etap neosredniowiecza. Zaostrzanie praw i polowanie na
              czarownice (raczej wiedzminow) Na szczescie ja do tej spolecznosci sie juz nie
              zaliczam.
              • beatrix13 Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy 07.03.06, 22:01
                outsider,
                tu muszą być masowe rozwiązania,bo tzw. ojcowie masowo nie łożą na
                dzieci,sprawdź statystyki,
                owszem jest to problem społeczny,a raczej niewyedukowanego społeczeństwa i
                kultury patriarchalnej,
                na Zachodzie są jeszcze dolegliwsze kary (np. brak dostępu do kredytów,wejście
                na hipotekę),a tacy alimenciarze spotykają się niechęcia otoczenia,natomiast w
                Polsce tatuś nie płacący na dziecko,przerejestrowujący firmy np. na krewnych
                czy nowa żonę to spryciarz godny pochwały
                • Gość: outsider Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.03.06, 22:29
                  wlasnie o to chodzi ze musi byc bardziej wnikliwe, indywidualistyczne
                  podejscie, a nie karne, bo to ze ja bylem z USA chodzilo za mna jak smrod, a ze
                  mnie wymeldowano z urzedu w czasie komuny, i nie mialem jak sie zatrudnic
                  legalnie, powodowalo iz bylem traktowany w sadach jak ten wlasnie spryciarz nad
                  spryciarze. Spryciarz zawsze wyjdzie na swoje, a niewinny bedzie pokrzywdzony,
                  bo prawo mysli kategoriami ogolnymi: samiec - winny. Zagraniczny - bogaty (ale
                  ze sprawdzono iz jestem biedny, wiec potraktowano mnie jako spryciarza nad
                  spryciarze, ktory wyzyskuje wszystko i wszystkich, ergo? Dokopac. na wszelki
                  wypadek. I jak prawo dziala? Dlaczego dowody mojego stanu nie satysfakcjonowaly
                  urzednikow, rzadnych krwi? Brrr, koszmar, jak sobie przypomne, w kraju w ktorym
                  Kroluje Matka Boska.
                  Na Zachodzi jest wyzszy standard zycia i wiecej mozliwosci zawodowych, wejscie
                  na kredyt, pensje etc. jeszcze nie likwiduje zycia czlowiekowi. W biednych
                  krajach rzadzi darwinowska drapieznosc, ale zarowno tu czy tam duzo zalezy od
                  czlowieczenstwa kobiety, jakze czesto zdominowanej przez jej wlasny
                  wewnetrzny 'patriarchalny' rozum, ktorym odreagowuje ona wieki krzywd. Tak
                  jakby tyran nigdy nie karmil sie umyslowa pasywnoscia swoich poddanych, a
                  matriarchat byl tak slodki i niewinny ze nie wywolal buntu milosnikow Bogini-
                  Matki. Zemsta najslodsza na niewinnych. I co dalej?
              • Gość: Agnieszka Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.chello.pl 07.03.06, 23:20
                Jestem mama 12 chlopca. OD 5,5roku probuje rozwiesc sie z mezem. on na boku ma
                juz dwojke innych dzieci. Prowadzi wlasny sklep,jezdzi niezlym samochodem, ma
                trzy mieszkania. Kontaktow z synem nigdy mu nie utrudnialam, a nawet
                przeciwnie, sama na nie nalegam. Za nic na swiecie nie chce "pozbywac" sie
                dziecka. Pracuje i zapewniam dziecku wszystko co moge. A tatunio przez pol roku
                zaplacil cale 150 zlotych! Komornik nic mu nie moze zrobic, bo przeciez stalej
                pensji nie ma, a nieruchomosci mozna przeciez na kogos przepisac. I nikogo nie
                obchodzi, ze ja niekiedy nie mam juz za co zyc! A jak "jasnie pan" uderzyl mnie
                i zbil dziecko, to policja nawet nie chciala przyjsc do nas do domu, bo poco? I
                ja dlatego mam nadzieje, ze z takimi pseudo-tatusiami ktos wreszcie zrobi
                porzadek! Zabierajcie im wszystko, nie miejcie litosci dla gnojoe i obibokow!!!
                A moze otworzcie nieco wiecej sal w wiezieniach? ja z synem musze mieszkac w
                pokoju 8m2. Tu koncentruje sie cale nasze normalne zycie. A w wiezieniu 2m2
                niech nierobom wystarcza. I chleb z woda. Prace na rzecz spoleczenstwa. Moze
                wtedy sie w koncu czegos naucza?
                • Gość: outsider Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 08.03.06, 02:04
                  no wlasnie, nie ma to jak zemsta na innych za grzechy tego jednego, poprzez
                  przyzwolenie na bezprawne prawo. Jeden nie kochal, znaczy sie caly samczy rod
                  to lachmany. Wspolczuje Ci, ale osadza sie poszczegolnego czlowieka, jego
                  motywy i czyny, a nie wsadza do jednego gara wsyzstkich mezczyzn majacych
                  problem z regularnym placeniem alimentow jako: nieroby, etc. Tez moglbym miec
                  pretensje do wszystkich kobiet, gdybym chcial zaogolnic rodzaj kobiecy na
                  podstawie wlasnego doswiadczenia z moja eks. Trzeba sie wystrzegac takiej
                  pulapki i szukac najrozsadniejszych rozwiazan, a nie odwetowych.
            • Gość: e.beata Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 22:24
              przyznam, że niewiele zrozumiałam, dość chaotycznie napisałeś. Dlazcego żona
              korzystała z funduszu, skoro chciałeś płacić dobrowolnie alimenty? Dlaczego
              piszesz, że byłeś wtedy przez 10 lat ścigany? Za co? Zgłaszałeś gdzieś, że
              chcesz płacić, czy się cieszyłeś, że nie płacisz?
              A skoro chcesz płacić, to co zmienia likwidacja funduszu? Nic nie rozumiem,
              ale opisujesz swoją sytuację.
              A my tutaj rozmawiamy o sytuacji OGÓLNEJ, a nie przeróżnych jednostkowych.
              Statystyki mówią swoje.
              Ojcowie na dzieci nie płacą i w większości nie z powodu biedy.
              Tatuś migający się od alimentów spotyka się w tym kraju z dziwną solidarnością
              i akceptacją męską, a czasem i damską.
              Wcześniej nie było na takich bata - wystarczyło, że płacił 10 zł miesięcznie i
              więzienie mu nie groziło. Dzieci były zabezpieczone przez Fundusz, więc kobiety
              tatusiom odpuszczały, często wolały ich na oczy nie widzieć.
              Nastał koniec funduszu, czyli wyręczania ojców przez nas wszystkich z ich
              obowiązku.
              >Natomiast Panstwo nigdy nie powinno wywierac presji karnej, lecz edukacyjna,
              mozliwosc wyksztalcenia zawodowego bez presji karnej

              Gdyby nie musiało, to nie powinno. A znasz niekarne sposoby na notorycznych
              migaczy? Zobacz jak pod wpływem "stresu" zaczynają płacić.

              >>przede wszystkim dajcie im mozliwosc uczestniczenia w wychowywaniu dzieci.

              To powinno być zagwarantowane.
              Moze powalczcie z kobietami, feministkami o równouprawnienie?
              • Gość: outsider Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.03.06, 22:35
                no wlasnie najlepiej zalozyc jeden woreczek i tam powrzucac 'migaczy' i po
                problemie. Najpierw pomysl, przetraw poczytaj wiele szczegolowych przypadkow, a
                potem osadzaj. Na razie w Twoim wydaniu to tylko niechaotyczna ogolnikowa
                iluzja. A wiesz z takich ogolnikow to i Polske kiedys krajano, bo co taki maly,
                chaotyczny smrodek, kitlaszacy sie we wlasnym sosie, wobec takich czystych
                przejrzystych olbrzmow. Po co to komu? Tylko zaslania Prawde. Trzeba sie
                pozbyc. Czyzbys byla prawniczka?
                • Gość: e.beata Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:20
                  zaraz, kto wrzuca do jednego worka??
                  Jak na razie ty uogólniasz swój przypadek.

                  Każda sprawa o alimenty i ich ściągalność jest rozpatrywana INDYWIDUALNIE.
                  Nikt nikogo nie wsadza do więzienia, nie zabiera prawa jazdy tak od razu. Na to
                  trzeba sobie "zasłużyć". Jako ojciec płacący alimenty powinieneś się w tym
                  lepiej orientować niż ja.
            • Gość: eni Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 83.168.106.* 09.03.06, 22:26
              Jest jeszcze druga strona medalu tej niechęci matek do widzeń dziecka z ojcem. "Niedzielni tatusiowie" są wspaniali, wyrozumiali, hojni, pozwalaja dziecku na wszystko wodząc je raz, czy dwa w miesiącu. Matka musi byc tą złą, zabraniajacą późnych powrotów, goniaca do książek, itp. I póxniej okazuje się, że "tatuś" jest cacy, a mamusia be. Nietrudno być wspaniałym tatusiem-kumplem od swieta, matce pozostają na codzień problemy wychowawcze
          • Gość: gość2 Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 22:40
            zazwyczaj w alimentach nie chodzi o dobro dziecka, poprostu matki chcą kasę i
            jusz. Widziałem migawki "ze spotów" samotnych matek, w 80% to gó..arstwo które
            nie ma 20 lat, a alimenty fajna rzecz można przewiwatować całe życie i nic nie
            robić.
            Dlaczego ojcowie nie chcą płacić... przypuszczam że nie chcą płacić matkom,
            dziecią z chęcią oddali by ostatni grosz. Zazwyczaj matka rozbija się za
            alimenty dziecka i fruwa, miałem podobny przypadek w rodzinie.
            • Gość: gość Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 22:44
              sorry za głupi błąd "JUŻ"
      • Gość: Tomek Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:08
        To przez państwo się rozstałes z matką swoich dzieci? Bo nie rozumiem...
        • Gość: andy Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.6.2R* / 62.225.37.* 07.03.06, 17:31
          Nie ma znaczenia przez kogo, ale panstwo powinno rowno traktowac swoich
          obywateli. Jesli panstwo nasyla komornika na ojca ktory nie placi, to powinno
          sadzac matki utrudniajace widzenia. Albo wprowadzic np. zasade kasa za
          pokwitowaniem tylko przy widzeniu i wyznaczyc terminy widzen (odbior dziecka w
          urzedzie). Nie ma widzen, nie ma kasy, nie ma problemu.
          • Gość: grazynkajohn Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 22:40
            Tu masz absolutną rację nie można ojca dzieci traktować jak maszynki do dawania
            pieniędzy.Przyznaję, jeżeli matka ojcu utrudnia widzenia z dziećmi,to taki
            ojciec powinien mieć prawo, na czas unormowania sytuacji,zawieszenia obowiązku
            płacenia alimentów.
        • Gość: outsider Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.03.06, 19:24
          ja sie przez Panstwo nie rozstawalem z moja eks, ale Panstwo nie bylo zdolne do
          wlasciwego ocenienia mojej indywidualnej sytuacji, poniewaz Prawo z natury
          swojej dziala przeciwko jednostce, poslugujac sie przy tym wygodnymi
          ogolnikami, odzianymi w piorka przepisow Np. jak rozstrzygnac problem iz w
          rozpadajacym sie zwiazku kobieta jest alkoholiczka i po wielu latach wspolzycia
          i walki o normalna rodzine ze strony faceta, dochodzi do zalamania i
          wyczerpania jego zdrowia. Mezczyzna z samego faktu rozpadu zwiazku jest
          stawiany w pozycji winnego. Alkoholizm u kobiety jest rzadko kiedy wykrywalny,
          poniewaz jak wiedza fachowcy kobieta zazwyczaj popada w tzw. alkoholizm
          funkcjonalny. A nawet jesli udowodni sie przed sadem iz kobieta jest
          alkoholiczka, to przeciez zabraliby jej dzieci i basta, a przeciez zajmowanie
          sie dziecmi dziala na taka kobiete terapeutycznie, chroniac od upadniecia na
          zupelne dno. O widzeniach z dziecmi nie ma mowy, bo jak mawial moj adwokat, co
          panu po wygraniu widzen, jesli ona tak nikogo do domu nie wpusci. W Polsce nie
          ma nawet, w przeciwienstwie do Zachodu, kontrolowania na co pieniadze sa
          wydawane przez opiekuna dzieci, czy na wodke, czy na dzieci. Pozal sie Boze z
          tym calym systemem wygodnej bezmyslnosci. A czas plynie, dzieci wychowywane bez
          milosci dodaja spoleczenstwu nastepne konsekwencje urazow w postaci roznych
          dewiacji, chronicznych depresji, odreagowan w swoich zwiazkach, jesli nie
          przestepczosci. Bledne kolo obojetnosci i zycia w iluzji prawnej. Brak
          prawdziwej rzetelnej spolecznej debaty na temat rodzin niepelnych. Sieganie po
          rozwiazania dorazne, uzywanie mezczyzn-ojcow jako kozlow ofiarnych, zadnego
          wniknania w przyczyny, tylko tlumienie skutkow fizycznych, zaklepywanie
          problemu zeby oczy nie kolil i zeby oczom dal widok poprawy (tzn. zeby wiadomo
          bylo iz ten koziol ofiarny cierpi i skacze po rozzarzonych wegielkach). Zalosny
          ten kraj i skazany na dlugie cierpienia, dopoki nie wyrzeknie sie bezmozgowia i
          obojetnosci wobec drugiego czlowieka. Dopoki nie wyrzeknie sie lenistwa
          umyslowo-duchowego. Wszystko co ludzkie w Polsce jest powierzchownoscia,
          zmyslowoscia. Serce z kamienia. A mezczyznom zalic sie nie przystoi, plakac nie
          wolno. Mitologia nieczulosci takich mezczyzn ktorzy tylko hulaja swawola i
          jajka znosza, jedynie swiadczy o tym jakimi jakosciami zyje spoleczenstwo,
          ktore broni sie przed wspolodpowiedzialnoscia za istniejacy burdel. I macie
          takich wladcow jacy sami jestescie. Mowie o wiekszosci wyborczej, czyli o
          miesie armatnim. Teraz mina latka zanim przyjda konsekwencje takiego niby
          sprawiedliwego zamordyzmu katolickiego (czytaj: katowniczego), a jeszcze potem
          trzeba to wszystko przetrawic, bo jak nie to powtorka z roz-rywki!
      • Gość: Kasiunia Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 212.14.17.* 07.03.06, 17:31
        Artgate masz rację. Baby za nos wodzą chłopów, bo prawo im na to pozwala. Gdyby
        sądy przyznawały dzieci ojcom, to nie byłoby tego żebrania i skomlenia nad
        dziećmi o poświęcaniu życia dla nich. Bojąc się odebrania dziecka, niejedna
        zaczęłaby być normalną żoną. Za nos wodzą mężów, łaskę robią jak coś od czasu
        do czasu upichcą i żartują szyderczo, że w razie czego z torbami puszczą , a
        dziecko to w życiu na oczy nie pokażą.Ile z nich to sekutnice nie przygotowane
        do życia w rodzinie. Albo się zabić, albo rozwieść. Na jedno wychodzi.
        • katmoso Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy 07.03.06, 20:43
          po co więc sie żenić i płodzić dzieci, he?
    • Gość: Kazik Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 16:19
      Popieram zatrzymywanie Praw Jazdy , i inne środki ku temu aby nie
      odpowiedzialnym i leniwym smarkaczom ( nie mam na myśli wieku dłużnika , tylko
      jego zachowanie ) utrudnić wręcz życie , żeby w każdym miejscu gdzie się
      znajdują nie czuli się bezkarni . Ale stanowczo protestuję aby obarczać długami
      krewnych zadłużonych . Może najpierw zaczną płacić pomysłodawcy takiej ustawy ,
      a na pewno jest nie mało takich osób w gronie alimenciarzy .
    • wredny_menel Karta Pływacka, Sieciówka, Pepegi, Gacie 07.03.06, 16:26
      to wszystko jeszcze przed nami ............... do odebrania
      • Gość: outsider Re: Karta Pływacka, Sieciówka, Pepegi, Gacie IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.03.06, 16:30
        skarpetki. Ogolic. Na Syberie. Do Oswiecimia. w Bieszczady. Robic autostrady.
        Do Lichenia myc gary. do Torunia zbierac martwe Kaczory.
      • Gość: czarnycharakter nie wszystko, bo zostaje jeszcze: IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.06, 16:35
        uniewaznienie pierwszej komunii + bierzmowania, niedopuszczenie do spowiedzi
        wielkanocnej, zakaz kupna "naszego dziennika" + sluchania radia Maryja...

        czch
    • Gość: klonn Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 16:42
      pomoc w zakresie poszukania pracy jest jak najlepszym pomysłem ale zabieranie
      prawa jazdy to jakiś absurd - w tym momencie to forma szantażu.
      • iwoniaw Szantażu? Jak najbardziej ;-) 07.03.06, 17:03
        Oczywiście, że odebranie prawa jazdy w tej sytuacji jest szantażem. Skutecznym,
        jak widać.
      • Gość: Witas Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 213.25.91.* 07.03.06, 17:07
        Ale jaja!
        O dziadkach wiedziałem, ale rodzeństwo? Absurd kompletny.

        Wiele lat temu brat miał dziewczynę. To taka ... sobie była, ale braciszek
        głupi i kochliwy był. "Chodzili" ze sobą z 10 lat (bo to w czasach szkolnych
        się zaczęło) a panienka miała humory. Znaczy się lubiła pójść na bok. No i
        poszła na dłużej, przedtem z braciszkiem sie rozstała. Po kilku latach okazało
        się, że właśnie urodziła dziecko (za mąż nie wyszła) - i co wtedy zrobił
        braciszek? Oświadzczył się, wzięli ślub, a dzieciaka wziął oczywiście na siebie
        i dał mu nazwisko (to również MOJE nazwisko). Małżeństwo rozpadło się po ok.
        roku, rozstali się w spokoju i bez żadnych alimentów bo panienka chciała
        wyjechać za granicę, potrzebna była zgoda brata na wywiezienie dziecka. Ale
        gdyby była złośliwa, to JA musiałbym płacić alimenty za całkowicie cudzego
        dzieciaka! Na tym właśnie polega ten prawny absurd. Fakt, że dziecko nie było
        naturalnym dzieckiem brata, co akurat i wtedy, i teraz łatwo jest udowodnić,
        nie ma żadnego znaczenia, bo ten idiota w przypływie honoru (głupoty?) uznał je
        za swoje przed sądem.
        Mądrzy ludzie powiadają, że "z jedynaka ni pies, ni sobaka". Ale czasami lepiej
        być najgłupszym jedynakiem niż mieć brata...
        • Gość: Marcin Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:13
          Przepis mówi o rodzeństwie dziecka, nie o rodzeństwie ojca. ;-)
          • Gość: Witas Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 213.25.91.* 07.03.06, 17:18
            > Przepis mówi o rodzeństwie dziecka, nie o rodzeństwie ojca. ;-)

            No to kamień mi z serca spadł :)

            Nie doczytałem tego Art. 128, a z dyskusji wynikało, że chodzi o rodzeństwo
            rodzica.
          • Gość: andy Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 5.6.2R* / 62.225.37.* 07.03.06, 17:33
            A to zasadnicza roznica. Tak to juz jest sprawiedliwie....
          • Gość: Matka Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: 213.186.83.* 08.03.06, 10:34
            Ja nie rozumiem jednego, jak to:"Przepis mówi o rodzeństwie dziecka, nie o
            rodzeństwie ojca. ;-)" Ja mam dwie córki, jedna jest prawie pełnoletnia. Jej
            ojciec nie zapłacil na dzieci przez wieleeeee lat ANI GROSIKA, ale .......trzy
            lata temu zrobił jeszcze jedno dziecko (na nie tez nie placi alimentów). Moje
            dzieci nawet nie wiedzą, że "tatuś" ma jeszcze jedno dziecko. I teraz: jeśli
            moja córka zacznie pracować TO TAMTA ZDZIRA, KTÓRA MA Z MOIM EX DZIECIAKA MOŻE
            ŻĄDAĆ OD MOJEJ CÓRKI alimentów na jej dzieciaka ??????????? TO
            CHORE !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: . To kto zostanie na forum!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 16:58
      .
    • Gość: gosc Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 16:59
      bardzo jestem ciekaw podstawy prawnej do zatrzymania prawa jazdy za uchylanie
      się od spełnienia świedzeń alimentantacyjnych, bo póki co to takiej nie
      znajduję
    • Gość: mikron Panstwu wolno? IP: *.desy.de 07.03.06, 17:20

      tak po prostu sobie cos obywatelowi zabrac?
      Jak obywatel zalega z alimentami to prawo jazdy?
      A czemu nie np. spodnie? Bylaby i wieksza korzysc, no i jakies
      logiczne uzasadnienie: komornik zabiera portki i
      mozna je sprzedac na poczet zaleglych alimentow.

      Najglebiej zakorzeniony jest komunizm w urzedniczych umyslach,
      a widac to po stosunku do prawa i obywateli.
      Przy okazji warto tez dostrzec radosna akceptacje GW dla
      tych urzedniczych facecji.

      Oburzajace.
    • krystianna1 Re: W krajach zachodnich 07.03.06, 17:23
      w cywilizowanych oczywiście krajach zachodnich niepłacący alimentów rodzic
      poszedłby z torbami. Prawnicy i sądy opiekuńcze bez skrupułów ściągają
      należności. Nie ma mowy o zaległościach i długotrwałym zaleganiu z alimentami.
      Tam dobro dziecka jest ponad wszystko. Reliktem socjalizmu, drogi panie
      taglinda,jest nieskuteczność prawa w naszym kraju jak w każdej innej dziedzinie
      życia.
      • Gość: lawnikowa Re: W kraju nad Vistula IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.06, 17:36
        A tym kraju to tatus menel, ktory do do wychowania dziecka dolozyl wylacznie
        klopotow wystepuje do sadu o alimenty, bo okazalo sie, ze dziecko jest dr i
        moze dorzucic do piwek i dlugow (menel ma emeryture) Dziecko w ciazy biega po
        sadach, rodzi przedwczesnie - to jest kraj. Sad rzadania wprawdzie odrzucil ale
        tylko dlatego, ze menel zmarl, sprawa nie ma dalszych ciagow i rodzina zyje w
        spokoju.
    • koles751 Super, bo w Zielonej Górze nie trzeba płacić! 07.03.06, 17:30
      czyli o tym jak prokurator w Zielonej Górze zwolnił matkę od odpowiedzialności
      za uchylanie się od płacenia alimentów na dziecko.


      Już wkrótce więcej o sprawie na www.tata.pl.

    • Gość: Nikodem P.,Indiana Polska zasciankiem Europy IP: *.physics.indiana.edu 07.03.06, 17:39
      Socjalistyczny relikt Polski ludowej: dziadkowie zostaja obciazeni alimentami w
      przypadku kiedy rodzic nie moze albo NIE CHCE lozyc na dzieci. To tak jakby
      obciazyc ministra ochrony srodowiska o tornado. Nic dziwnego, ze Polska, majaca
      ten i inne podobne BZDURNE przepisy "prawa" pozostaje w cywilizacyjnym ogonie
      Europy, a wiekszosc mlodych naukowcow ucieka z tego opiekunczego zascianka na
      Zachod (oczywiscie ten liberalny jak USA czy UK).
      • Gość: Marcin A Twoim zdaniem kto powienien pomagać dzieciom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:50
        jeżeli ich rodzice tego nie robią? Lepsze jest państwo i domy dziecka czy
        dziadkowie, z którymi łączą je więzy, nie tylko, krwi?
        • Gość: greg Re: A Twoim zdaniem kto powienien pomagać dziecio IP: *.net.autocom.pl 07.03.06, 18:06
          Ależ w niektórych wypadkach WYŁĄCZNIE więzy krwi, no może jeszcze jakaś zadawniona niechęć. To jak pytałeś, kto lepszy?
        • Gość: ernie Re: A Twoim zdaniem kto powienien pomagać dziecio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 00:14
          Ciekawa argumentacja. Analogicznie jeżeli ktoś popełni morderstwo w mieście
          Wąchock, to w przypadku niewykrycia sprawcy należy posadzić losowego mieszkańca
          jakiegoś miasta na literę W. Co z tego że niewinny, ktoś w końcu musi za to
          pójść siedzieć :)
    • Gość: volf Parę realiów: IP: *.173.wmc.com.pl 07.03.06, 17:50
      - niski procent ściągalności jest nie dlatego, że komornicy nic nie robią,
      tylko zaliczki przyznawane są tylko wtedy, gdy komornik nie może ściągnąć (taty
      nie ma, siedzi w więzieniu albo za granicą, jest złomiarzem, żulem, bezdomnym,
      pracuje na czarno itd...). Oczywistym jest, że skoro Kowalski nic nie ma, to
      komornik ma niską ściągalność, robienie z tego sensacji to nonsens,
      - zgadnijcie co robi ZUS (dawny Fundusz Alimentacyjny) gdy komornik znajdzie
      dochody i zacznie ściągać? No co??? Zawiesza egzekucję i każe zwolić
      wynagrodzenie albo rentę!!! Bo po co facetowi potrącać 700,- zł jak można mu 50
      tysiecy rozłożyć na 6 rat po 150 zł miesięcznie (przypadek autentyczny. To jest
      notoryczna praktyka Zus-u - a potem trąbienie że komornicy sie nie starają...
      Zresztą co najmniej 50% alimentów z ZUS to wyludzenia, ludzie razem mieszkają
      od lat, razem wychowją dzieci, ojciec "robi" na czarno, a matka brała parę
      stówek z ZUSu. Jak komornik przyjedzie do domu, to matka mówi - "Wszystko jest
      moje, on tu nic nie ma". Jak coś zajmie - składa wniosek o umorzenie. tak to
      wygląda. Dobrze że gminy się za to w końcu wzięły, przynajmniej niektóre.
    • Gość: volf i jeszcze IP: *.173.wmc.com.pl 07.03.06, 17:53
      nie jest tak, że nareszcie ktoś się stara. Komornicy też składali setki
      doniesień do prokuratur o uchylaniu się od obowiązku qalimentacyjnego, wynik:
      umorzenia w 99% przypadków a policjanci mówili: dajcie spokój my bandytów mamy
      ścigać. Jak się widzi taką postawę to się odechciewa i tak samo będzie z
      mopsami.
    • Gość: Bezrobotny robol Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:59
      Najpierw dajcie pracę!!!!!!!!!!
    • Gość: ścigany Nie dajcie sie faceci pazernym babom !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 18:57
      To sie nazywa alimenty na dziecko, a tak naprawde to babsko-pasożyt żyje sobie
      dobrze na koszt faceta.
      Trzeba było d... nie nadstawiać!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Waldek Re: Nie dajcie sie faceci pazernym babom !!!!!!! IP: *.internet.v.pl 07.03.06, 19:22
        Żyje, żyje. Pisze do sądu jakie ma wydatki, ile miesięcznie potrzebuje na
        fryzjera, na kulturę, gazety, książki itd. Dostała 700 zł, ale dalej walczy o
        1500. Miała pracę, ale zrezygnowała i sąd traktuje ją poważnie.Gdzie uciec
        przed takią młodą złodziejką z jej plan biznesem. Alimenty na dziecko to
        oczywista sprawa, choć chciał sam je wychowywać.
    • Gość: gosc Re: Szczecin bierze się za alimenciarzy IP: *.teleton.pl 07.03.06, 19:10
      Alimenty placa TAKZE matki! Odczepcie sie od tych biednych ojcow!
    • Gość: Klecik Bo to Polska wlasnie... IP: 69.177.14.* 07.03.06, 19:49
      Moze jestem jeszcze mlody, a moze nie po podobno ostatni gwizdek sie zbliza
      zeby dac sie usidlic, dzieci nie posiadam, a jednak... wydaje mi sie kompletna
      niesprawiedliwoscia zrzucanie odpowiedzialnosci za pojawienie sie dziecka na
      rodzenstwo badz dziadkow... Ci ludzie czesto sami maja problemy z tym jak sie
      utrzymac, co do garnka wlozyc...a maja ponosic konsekwencje czynow osoby
      zupelnie poczytalnej i pelnoletniej... totalny kretynizm...
      Ciekawy jestem z jakiego paragrafu jest odbierane prawo jazdy nie placacym
      tatusiom ??? kolejny bubel... mimo ze potepiam nieplacacych to dla mnie
      odbierania prawa jazdy jest czynem niezrozumialym i poniekad odbieraniem zrodla
      dochodow takiej osobie...
      Niektorzy popadaja w skrajnosci i albo uzalaja sie nad nieplacacymi tatusiami i
      zlozecza na te wredne matki, albo z blotem mieszaja nie placacych pod niebiosa
      wynoszac matki dzieci... a prawda jest taka, ze czesc facetow nie placi z
      rozmyslem mimo ze ich na to stac, a czesc kobiet wyciaga pieniadze zeby sobie
      godnie zyc nie dajac ojcu prawa do tego zeby uczestniczyc w wychowaniu dziecka,
      bo to jej zdaniem lepsze dla niego... sorry ale wychowawnie dziecka nie
      sprowadza sie tylko do placenia na nie alimentow... i jezeli facet placi na
      dziecko i chce uczestniczyc w jego wychowaniu powinien miec taka mozliwosc,
      natomiast jezeli matka nie chce mu dac takiej mozliwosci i chce sama je
      wychowywac to powinna sama je tez utrzymac...
      Najbardziej podoba mi sie zrzucanie calej odpowiedzialnosci za powstanie
      potomka na faceta... no bo on chcial bez zabezpieczenia... a co kobieta to
      istota bezwolna ??? jezeli wzial ja sila to gwalt, jezeli gwalt to sprawa do
      sadu a taka ciaze mozna usunac (przynajmniej jest taka mozliwosc)...
      Mam niby uwierzyc takze w argument, ze tylko faceci lubia seks, a kobiety
      uwazaja ze BE. Dobre sobie... osobiscie uwazam ze kobieta, ktora umie osiagac
      przyjemnosc ma duzo wieksza frajde z tego niz facet... i argument ze ona nie
      chciala jest dla malo wiarygodny... czesto same nakrecaja sytuacje... a pozniej
      no wiesz skarbie ze teraz mam dni plodne i nie powinnismy... poniekad proba
      przezucenia odpowiedzialnosci w razie czego na faceta... a tym czasem obie
      osoby sa poczytalne i ponosza jednakowa odpowiedzialnosc...
      • Gość: pieszy cztery dziadki IP: *.fnet.pl 07.03.06, 20:08
        wydaje się, że w tym sporze brak jest rodziców matki dziecka.
        i
        wydaje się, że oni też wychowywali sórkę i powinni płacić na jej dziecko.

        (tak czy inaczej głupie to prawo, oj głupie - jaki pan na wiejskiej taki kram z
        prawami)
        • katmoso Re: cztery dziadki 07.03.06, 20:59
          oczywiście, że powinni, gdy matka uchyla się od utrzymywania dziecka. to nie
          jest problem dziecka, któremu brak pieniędzy, tylko rodzica, który nie
          interesuje się swoim potomkiem. prawo jest przede wszystkim źle skonstruowane,
          bo zakłada przyznanie opieki nad dzieckiem tylko jednemu z rodziców. powinno
          tylko wyznaczyć miesjce, gdzie dziecko mieszka (przy którym rodzicu) i
          odpowiednio do zarobków wyznaczyć kwotę przeznaczaną przez ojca i przez matkę
          na jego potrzeby. oczywiscie ten rodzic, z którym dziecko mieszka miałby tę
          kwotę pomniejszoną o pewien udział w wydatkach na mieszkanie, czy benzynę.
          dlatego wiecej płaciłby rodzic, ktory z dzieckiem nie mieszka. jednak mógłby
          zadeklarować się, ze opłaca mu na przykłąd szkołe, zajęcia pozalekcyjne albo
          wakacje i sąd brałby to pod uwagę przy wyznaczaniu miesięcznej kwoty alimentów.
          jednocześnie oboje rodzice miusieliby sie przed sądem porozumieć, co do kwestii
          opieki, w której na codzień brałby udział też rodzic nie mieszkajacy z
          dzieckiem (na przykład prowadził do lekarza, chodził na wywiadówki i oczywiscie
          spędzał z dzieckiem ileś tam dni w miesiącu). wtedy tak koszty, jak i ciężary
          związane z wychowaniem rozkładały by się na oboje rodziców. wprawdzie jest to
          sytuacja idealna, ale moze warto do niej w jakis sposób dążyć. wówczas dzieci
          wzrastały by w lepszej atmosferze, w kontakcie z obojgiem rodziców, ojcowie
          mieliby poczucie, ze uczestniczą w życiu i wychowywaniu swojego dziecka, matki,
          że były partner im pomaga, a państwo nie musiałoby ponosić takich ciężarów
          związanych z nieściagalnymi alimentami.
          • Gość: e.beata Re: cztery dziadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 21:21
            bardzo idealna sytuacja.
            Tylko weź pod uwagę, że rodziny i rozwody różne bywają.
            Tam gdzie się potrafią spokojnie, kulturalnie rozstać, to i najczęściej nie ma
            problemu i z alimentami i wspólną opieką.
            Problemy są tam gdzie nie ma porozumienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja