tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza

10.03.06, 10:33
Rząd Kazimierza Marcinkiewicza ma o 2 ministerstwa więcej niż miał premier
Jerzy Buzek oraz o 12 wiceministrów.
Obecnie Rada Ministrów to:
• premier
• 17 ministrów (w tym dwóch ministrów w randze wicepremierów oraz 1 minister
bez teki),
• 92 wiceministrów (sekretarzy i podsekretarzy stanu).
W sumie - premier, ministrowie i wiceministrowie – to 110 osób.
Najwięcej wiceministrów posiadają: minister finansów – 8, oraz ministrowie
SWiA, spraw zagranicznych, transportu i budownictwa oraz edukacji i nauki – po
6 wiceministrów.

Sam premier do swoje dyspozycji ma:
• Kancelarię Prezesa Rady Ministrów – 10 osób ( 7 sekretarzy stanu, 3
podsekretarzy stanu i 1 dyrektor generalny)
• Gabinet polityczny premiera – 17 osób (1 szef gabinetu, 1 gł. doradca
premiera, 11 doradców na pełnych etatach, 1 doradca na ½ etatu, 3 asystentów
politycznych),
• Doradcy i asystenci polityczni bez przydziału – 3 osoby ( 1 osoba na pełnym
etacie, jedna na ćwierć etatu i 1 na zlecenia)
W sumie w KRRM do dyspozycji bezpośrednio premiera - sekretarze, podsekretarze
stanu, doradcy i asystenci politycznie premiera – 30 osób.
Gabinet polityczny ministra – członka Rady Ministrów – 5 osób (doradcy na
pełnych etatach)
W skład Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wchodzą ponadto departamenty i
gospodarstwa pomocnicze.
Większość kadry kierowniczej tych jednostek organizacyjnych kancelarii to
dyrektorzy i wicedyrektorzy zatrudnienie poza konkursami na te stanowiska ( p.o.)

Ponadto, premierowi podlega bezpośrednio 17 urzędów centralnych.
W tym m.in. ABW, Agencja Wywiadu, CBOS, GUS, Rządowe Centrum Legislacji,
Krajowa szkoła Administracji Państwowej, PAN, Urząd Ochrony Konsumenta, Urząd
Służby Cywilnej.
Ministrowie mają w podległości lub nadzorują w sumie 79 urzędów lub instytucji
administracji centralnej.
W tym m.in. minister środowiska – 10 urzędów i instytucji, minister rolnictwa
– 8 instytucji z Polskim Klubem Wyścigów Konnych włącznie, tyle samo ma
minister gospodarki oraz minister spraw wewnętrznych i administracji( z
Wyższym Urzędem Górniczym), minister transportu – 7, minister kultury – 6.
***
Dla porównania – gabinet kanclerza (premiera) Niemiec – to kanclerz i 15
ministrów. federalnych.
Natomiast w kancelarii kanclerza Niemiec Angeli Merkel pracuje tylko 3
ministrów (sekretarzy stanu).

    • Gość: okay Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:36
      Tanie Państwo : zamiast autostrad drogi szybkiego ruch@nia.
      • Gość: autobahn zamiast autostrad drogi szybkiego ruch@nia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:17
        i zamiast dróg szybkiego ruchu też - będzie jeszcze taniej !
        I szybciej !
        • maciej.popielarz tania propaganda vs. tani black PR 10.03.06, 22:39
          Tania to jest propaganda PiS i czarny PR w wykonaniu niektórych forumowiczów.

          Zmiana liczby ministrów nie powoduje znaczącego potanienia państwa ani znacznego
          wzrostu (w skali budżetu).

          Tanie państwo osiąga się na drodze racjonalizacji całego systemu redystrybucji,
          racjonalizacji wydatków czy też zwiekszania efektywności całych urzędów.

          A sama tylko likwidacja ministerstw ma bardziej wymiar symboliczny.

          UWAGA ZWOLENNICY PLATFORMY OB. i WŚCIEKŁEGO LIBERALIZMU.

          Nie należy łączyć pojęcia "taniego pańtwa" z cięciami socjalnymi. Cięcia są
          bowiem likwidacją wydatków. Bardziej obrazowo - różnica jest taka jak miedzy
          wysłaniem paczki przez tańszą ale niegorszą firmę kurierska a niewysłaniem
          paczki wogóle.
          • Gość: K.F. Re: tania propaganda vs. tani black PR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 08:47
            Panie Macku, pudło!
            Pisełem o "tanim" państwie, bo administracja made in Marcinkiewicz, zamiast
            maleć rośnie.
            Poza tym ten sztab kierowniczy powoduje kosmiczny bałagan w kraju.
            Budowa dróg, praktycznie stoi. Bo resort finansów z resortem transportu nie
            dogadał się w sprawie unijnych pieniędzy, ktore nb. leżą na kontach ministerstwa
            finansów. Budowa autostrad przez koncesariuszy(prywatni) praktycznie wstrzymana.
            W służbie zdrowia strajki, w resorcie rolnictwa bajzel na kółkach.
            Polska ma kłopoty z UE - za deficyt budzętowy, za nie respektowanie dyrektyw w
            sprawach bankowych, miała pzrepychanki w sprawie VAT czy rynku cukru.
            Polskam ma na bakier z Litwą - bo nie realizuje wspólnego programu dot. tzw.
            mostu energetycznego, Litwa jest wkurzona.
            Ukraina takze jest wkurzona w sprawie ropociągu Odessa - Brody - Gdansk, bo nic
            Polska w tej sparwie poza gadaniem, nie robi.
            Z Czechami mamy na bakier, bo nie potrafi nasza administracja rządowea
            uregulować sprawy ok. 300 h gruntów właścicieli czeskich, leżących na
            terytorium Polski (na pograniczu), przez co budowa polsko-czeskiej autostrady
            A1/D47 jest zagrożona.
            Nie ma też uregulowanych sprawy pogłębienia Odry dla celów żeglugowych na jej
            dolnym odcinku - bo resort środowiska w Poslce nie potrafi dogadać się od lat z
            resortem transportu Niemiec.
            Polska ma na bakier z Rosją i szlaban na żywność i produkty rolnicze. Taki sam
            szlaban postawili też Ukraincy.
            Reasumujac - mamy rozbudowany aparat do rządzenia, który nie potrafi rozwiązywać
            problemów istotnych dla państwa i jego obywateli.
            Natomiast zajmuje się lustracją, dekomunizacją, rozstawianiem po kątach
            Balcerowicza i umoralnianiem mediów.
            • maciej.popielarz Re: tania propaganda vs. tani black PR 12.03.06, 11:57
              a gdzie to "pudło"?
        • Gość: okay Re: zamiast autostrad drogi szybkiego ruch@nia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:46
          Lato będzie dobre.Latem takich dróg przybędzie !
          • Gość: no-to-klops zamiast autostrad drogi szybkiego ruch@nia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 00:36
            rozumiem, że młodzi będą zachwyceni takimi drogami szybkiego ru.chania.
            Ale co z "nobliwą" częścią narodu ?
            • beatrix13 Re: zamiast autostrad drogi szybkiego ruch@nia 11.03.06, 00:37
              tę część przygarnął rydzysław
    • Gość: mamoniowa Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza IP: 62.69.202.* 10.03.06, 23:55
      A jak wypada w tym porownaniu gabinet premiera Millera ?
      • absztyfikant Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza 10.03.06, 23:59
        O dziwo duzo skromniej Inzynierowo.
        • Gość: mamoniowa Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza IP: 62.69.202.* 11.03.06, 00:09
          Nie mam zamiaru sie dziwic, bylam ciekawa. A skrajne porownania sa bardziej
          wyraziste :-)
    • kurde.felek Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza 11.03.06, 19:04
      Dzisiaj w polskich stacjach telewizyjnych premier Marcinkiewicz popisuje się
      albo sklerozą, albo kłamie w żywe oczy twierdząc, że zatrudnia 11 doradców na 5
      etatach.
      Zgodnie z informacją podaną przez BIR Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
      www.kprm.gov.pl - link do BIR
      - w kancelarii premiera zatrudniono dokładnie tylu doradców, ile podaję wyżej i
      w takich wymiarach, jak podałam.
      Jest 13 doradców, na 12 i 1/2 etatu!
      Są wymienieni dokładnie z imienia i nazwiska.
      • piotr33k2 Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza 12.03.06, 00:44
        ci ludzie nie zrobia nam ani taniego panstwa ani nie zwalczą bezrobocia ani nie
        poprawią stanu gospodarki czy finansów państwa ,ja tylko sie modlę aby jak
        najmniej popsuli.
        • exman Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza 12.03.06, 11:28
          Jak tylko zrobią to tanie państwo...w bambuko - natychmiast się zwolnią, ludzie,
          dajcie im popracować !!!! Litości...
          • sid15 Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza 12.03.06, 13:42
            Marcinkiewicz potwierdził, że zostaną zlikwidowane także inne urzędy, w tym
            m.in. Rządowe Centrum Studiów Strategicznych, Agencja Mienia Wojskowego,
            Wojskowa Agencja Mieszkaniowa i Biuro Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób
            Niepełnosprawnych. Premier dodał, że nie zostanie zlikwidowany sam fundusz i
            będzie zarządzany przez właściwy resort.

            Według premiera, koszt funkcjonowania wszystkich likwidowanych obecnie
            instytucji wynosi ok. 1,5 mld zł. "Niektóre wykonywane przez nie zadania będą
            musiały być wykonywane w innym miejscu, dlatego spodziewam się, że te zmiany
            mogą przynieść ok. 1 mld, pewnie ponad miliard zł, oszczędności, ale to nie
            jest jeszcze cały nasz program" - ocenił premier.

            Dodał, że wszystkie ustawy dotyczące likwidacji i połączenia urzędów mają
            zostać przyjęte przez rząd do końca lipca. "Większość zysków z realizacji tego
            programu będzie osiągnięta w 2007 roku i w latach następnych, bo są to już
            stałe, coroczne oszczędności" - podkreślił.

            Szef rządu zaznaczył, że niektóre z instytucji zostaną połączone. Np. z
            czterech dotychczas istniejących instytucji zajmujących się jakością żywności
            powstanie jedna inspekcja żywnościowa, z czterech innych - inspekcja
            transportowa, dojdzie też do połączenia Komitetu Normalizacyjnego z Urzędem
            Miar.

            Ponadto zadania Agencji Rynku Rolnego będą przekazywane do Agencji
            Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. "Po roku ARR przekaże wszystkie
            swoje zadania ARiMR i w ten sposób przestanie działać" - wyjaśnił premier.

            Zwrócił uwagę, że rząd nie zajął się jeszcze takimi instytucjami jak Zakład
            Ubezpieczeń Społecznych. "Gwarantuję państwu, że w ciągu miesiąca przedstawimy
            zmiany dotyczące jeszcze kilku dużych i ważnych instytucji publicznych,
            działających zbyt drogo" - zapewnił premier.

            Jak dodał, rząd zamierza prowadzić także dalsze działania wewnątrz
            administracji. Poinformował, że w 2005 r. do końca października (przed
            powołaniem rządu Marcinkiewicza) nastąpił wzrost zatrudnienia w administracji o
            prawie 1200 etatów.

            "Podjęliśmy restrukturyzacją administracji, zmniejszyliśmy liczbę etatów o 350.
            Do końca roku zmniejszymy administrację o 5 proc., czyli prawie 6 tys. etatów" -
            zapowiedział premier.

            Zaznaczył, że oszczędności dotyczą też użytkowania telefonów komórkowych i
            stacjonarnych. Koszty z tego tytułu mają zostać ograniczone o 20-40 proc. Jak
            dodał, rząd zakłada również zmniejszenie taboru samochodowego o połowę, a także
            centralizację jego przyszłych zakupów i paliwa.

            "Dalsze oszczędności w administracji to zapowiadana już przez nas i realizowana
            sprzedaż, wyzbywanie się ośrodków wypoczynkowych. Jest ich 93 w administracji
            rządowej, w tym w kancelarii premiera 10, a pozostaną tylko dwa ośrodki dla
            całej administracji rządowej" - poinformował Marcinkiewicz.


            A jak już zrobią oszczędności,to czewrwoni razem z PO,zaczną krzyczeć ,że
            biednych urzędników z pracy zwalniają i bezrobocie wzrośnie.Jak się nie
            odwrócisz ,zawsze dupa z tyłu.
            • Gość: K.F. Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 16:39
              Sid 15, ale pieprzysz razem z Marcinkieiwczem!
              Premier ma w swojej podległosci 17 urzędów centarlnych i agencji, ministrowie -
              79. Te likwidacje 3-4 jednostek- to taki "pic na wodę, fotomontaż". To
              dxziałania pozorowane i nic więcej.
              Na przykład taki minister resortu rolnictwa ma w swojej podleglości - Polski
              Klub Wyścigow Konnych, a transportu - Instytut Transportu Samochodowego,
              instytucje, ktore dawno powinny być prywatne i żyć na własny rachunek a nie być
              miejscem dorabiania się w różnych ministerialnych dupków i ich rodzin.
              Rząd likwiduje WSI, by stworzyć wywiad i kontrwywiad - a sam ma ABW i ...Agencję
              Wywiadu. Po cholerę dwie agencje szpiegowskie w Polsce?
              Przestań wierzyć w to co gada Marcinkiewicz, bo ma facet wybitny talent do
              mijania się z prawdą i kłamie w żywe oczy.
              • Gość: mamoniowa Re: tanie państwo - gabinet Marcinkiewicza IP: 62.69.202.* 12.03.06, 22:19
                czesc likwidowanych agencji odprowadza spora kase do budzetu, natomiast
                planowane urzedy antukorupcyjny i umoralniania mlodziezy raczej te kase beda
                pochlaniac. Dziwne pojecie taniego panstwa...
Pełna wersja