Dodaj do ulubionych

Obraczki i pan złotnik.Thriller :)

IP: 10.10.130.* 18.03.06, 09:08
Zamówiliśmy obrączki.

Wybraliśmy złotnika-rzemieślnika, który oprócz posiadania ciekawych wzorów
obiecał zrobić je szybko. Umówiliśmy się co do ceny i terminu. Wszystko
spisane na papiurze...:)
Złotnik wydawał się sympatyczny - przy przyjmowaniu zlecenia z 15 minut
opowiadał jak ciężko teraz o klienta, bo złe, duże, brzydkie hipermarkety z
Salonami Jubilerskimi wszystkich mu przechwytują. Zaufaliśmy że skoro pan
złotnik ma tak mało klientów to skoro już ktoś do niego trafi to o takiego
klienta dba. Ufność nasza okazała się zgubną ...:)
W dniu odbioru obrączek nie ma, pan nie zdążył, grawer nie zdążył, właściwie
nikt nie zdążył. Oprócz nas którzy zdążyli przyjść z pieniędzmi i zostali
odesłani z kwitkiem. No ok zdarza się - umówiliśmy się na przyszły tydzień.
Przychodzimy - obrączki są. Proszę obejrzeć przymierzyć - mówi uradowany pan
złotnik. No i niespodzianka. Obrączki są ale w innych rozmiarach niż
zamówiliśmy. Całe szczęście że rozmiary były wpisane na zleceniu... Kolejny
termin, bo na jutro się nie da, bo coś bo coś...zero przepraszam.
Trzecie podejście - obraczki są. Przy odbiorze dyskretnie zwracam uwagę że
na zamówieniu jest inna data odbioru niż dzisiejsza i co Państwo na to.
Szczerze liczyłem na normalny ruch żeby ugłaskać klienta, w stylu macie
Państwo rabat na kolejną usługę, bądź cokolwiek, przepraszamy etc. Reakcja
była inna...:)
Złotnik chwycił kalkulator i wyliczył że zgodnie z Ustawą o czymśtam należy
się nam 7.20 (słownie siedem złotych dwadzieścia groszy) rabatu:) Żona pana
złotnika w tym czasie rozpoczęła lament że co za ludzie teraz (w sensie my)
że zrozumieć nie mogą że ktoś jest chory. Nie bardzo wiem o co jej chodziło
bo wcześniej nie pojawiał się wątek choroby ani złotnika ani grawera, ale być
może ktoś strasznie się rozchorował robiąc obraczki. Nie wiem ...:)
Pani oddała nam 8 złotych jednocześnie nadmieniając że i tak sie powinniśmy
cieszyc bo dała nam 8 złotych czyli o 80 groszy więcej niż przewiduje Ustawa
o czymśtam. Wpisała to nawet na kwicie :) Ponadto i tak przez nas stracili,
bo z uwagi na pomyłkę w rozmiarze pan złotnik musiał dwa razy iść do pana
grawera i dwa razy panu grawerowi zapłacić.
Na koniec rzuciła zdanie że Broń panie Boże przed takimi klientami jak my.
Więc tutaj na forum chcę tę panią przeprosić że ośmieliłem się zawracac jej
głowę jakimiś obrączkami, że tyle ich to kosztowało i zdrowia i pieniędzy :)
Zapewniam też że pomoc boska nie będzie jej potrzebna, bo "tacy" klienci już
się do niej nie zgłoszą.

P.S. Ale obrączki generalnie ładne.
Obserwuj wątek
            • Gość: he, he, he... Re: Obraczki i pan złotnik.Thriller :) IP: *.chello.pl 20.03.06, 02:00
              piotrus1 napisał:

              > ja zostawiłem raz u zegarmistrza zegarek na rogu jegielońskiej z wojska
              > polskiego 9jest razem ze złotnikiem) miała być na jutro było za 4 tygodnie ;)

              Piotrusiu - ty Panu Bogu codziennie dziękuj, że to były TYLKO 4 tygodnie. Ja
              oddałem zegarek w ręce tego "szpeca" z Jagiellońskiej (tuż za skrzyżowaniem z
              Wojska Polskiego, razem ze złotnikiem) i czekałem... 2,5 miesiąca (niemal całe
              lato 2003)! Chodziło o wymianę jednej części. Doszło do tego, że ostatni
              miesiąc nie dawałem się staruchowi zbywać kolejnymi terminami (za 2-3 dni) i
              przychodziłem CODZIENNIE, choć mi to cholernie po drodze. Facet ma na nazwisko,
              bodajże, Wojciechowski. Już myślałem, że dam na niego zlecenie żołnierzom z
              jakiejś zaprzyjaźnionej organizacji... Ostrzegam wszystkich potencjalnych
              klientów przed korzystaniem z "usług" tego żałosnego dziada - tym bardziej, że
              po jakimś czasie od naprawy zegarek zaczął się spieszyć w tempie 5 minut na
              dobę (podejrzewam "złotą rączkę" pana W.).
    • konarskiprzeciwko Re: Obraczki i pan złotnik.Thriller :) 28.12.17, 10:42


      Witam z tej strony złotnik Konarski czy można skasować ten post o moim koledze po fachu który to post psuje mi na pierwszej stronie wyświetlania google fajną i uznaną markę? Rozumiem że to się może wyświetlać gdy wpisuje się moją stronę bo jest to powiązane z moim zawodem także imię właściela się zgadza ale na tym się kończą porównania a na siódmym linku mam jakiś śmieszny link który bardzo proszę o jak najszybsze skasowanie.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka