redakcja
14.10.01, 21:29
28-letni mężczyzna i czterech gimnazjalistów połamało nogę (złamanie otwarte) i rękę
ośmiolatkowi w podświdwińskiej wsi. Powód? O rok starszy chłopiec oskarżył go o kradzież dwóch
krążków (tzw. tazo) z podobiznami pokemonów. Chociaż pobite dziecko rozpoznało najstarszego z
napastników, ten wciąż pozostaje na wolności. Co sądzisz o tym zdarzeniu? Jak walczyć z przemocą
wśród dzieci? Czy zetknęliście się z przemocą w szkole?