K.I.Gałczyński był piewcą piękna miasta Szczecina

10.12.02, 13:43
W jednym z wątków jakiś cymbał napisał, że nie wie czemu pociąg relacji
Warszawa Wschodnia - Szczecin Główny nazwano "Gałczyński"

K.I.Gałczyński był wielkim piewcą Szczecina w którym mieszkał w latach 1947-
1948.
Szczecinowi poświęcił bardzo wiele swoich utworów. Mieszkał na Pogodnie przy
ulicy Skłodowskiej.
Niestety choroba serca spowodowała, że w roku 1948 przeniósł się do Warszawy,
gdzie podówczas mieścił się jedyny w Polsce Instytut Kardiologii.
W spuściżnie tego pisarza jest tom wierszy poświęconych Szczecinowi.
Możecie być dumni, albowiem dla Szczecina opuścił swój ukochany Kraków.
    • skuter^ Re: K.I.Gałczyński był piewcą piękna miasta Szcze 10.12.02, 13:51
      a moze by tak adamowi sprezentowac tomik wierszy?:)
      • sloggi Re: K.I.Gałczyński był piewcą piękna miasta Szcze 10.12.02, 14:22
        Myślę, że połowy zawartości nie zrozumiałby.
    • hsps Re: K.I.Gałczyński 10.12.02, 15:27
      sloggi napisał:
      > Możecie być dumni, albowiem dla Szczecina opuścił swój ukochany Kraków.
      Gwoli ścisłości to do dzisiaj nie wiadomo czy zrobił to dobrowolnie czy też
      było to "zesłanie" i czy nie tylko z powodu choroby serca, ale jeszcze pewnej
      innej, do końca zdawał sobie sprawę co czyni.

      Mieszkałem naprzeciwko pewnego malarza-artysty (kto zna różową Syrenkę z lat 60-
      tych, auto), którego żona opowiadała jak G. u nich na imprezie zasnął pod
      stołem po czym przebudziwszy się na chwilę zarejestrował jedną z kobiet
      (niezbyt uroczych) jedzącą daktyle co skwitował:
      Daktyle??? Takiej kobyle ??? Aż tyle ??? PO CO ???
      i zasnął z powrotem.
      • sloggi Re: K.I.Gałczyński 11.12.02, 14:42
        Właśnie jestem po lekturze biografii Gałczyńskiego - to był fascynujący
        człowiek.
        • Gość: Marcin Maciocha Re: K.I.Gałczyński IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 22:00
          > Właśnie jestem po lekturze biografii Gałczyńskiego - to był fascynujący
          > człowiek.

          Czytałeś "Zniewolony umysł" Miłosza?
          Ja po lekturze tej ksiazki mam takie mieszane odczucia w stosunku do
          Galczynskiego. Z jednej strony genialny artysta (wystarczy poczytac troche
          jego tworczosci) a z drugiej strony wrak czlowieka wyniszczonego alkoholem,
          konformistyczny piewca komunizmu. Autor wielu 'entuzjastycznych' reportazy z
          Moskwy i wierszy o budowniczych nowej, socjalistycznej rzeczywistosci...

          Pozdrawiam
          Marcin

          PS. Nosowska na 1 miejscu Listy przebojów Trójki :).
          • sloggi Re: K.I.Gałczyński 15.12.02, 00:52
            Poczytałem "Konstanty, syn Konstantego" - fascynująca książka, utwierdziła mnie
            w moim zachwycie nad jego twórczością.
            p.s. Nosowska mnie cieszy.
    • Gość: KARUZELOWY Re: K.I.Gałczyński był piewcą piękna miasta Szcze IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 10.12.02, 21:58
      BYŁO ICH KIEDYŚ , TYCH ARTYSTÓW...
      Messner , żywicki , Papuga , a dziś..?
      artur tfu daniel lis-kownackiej
      jakie czasy taka fantazja((((((
      • Gość: autor Re: K.I.Gałczyński był piewcą piękna miasta Szcze IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 17.12.02, 22:19

        PROROCZE SLOWA POETY



        Konstanty Ildefons Gałczyński
        PIOSENKA O GAŁĄZCE OLIWNEJ

        Przed giełdą, która krzyczy,
        w czadzie, w pyle ulicznym,
        w hałasie, co bruk wstrząsa,

        w rynsztoku, w zgiełku jazzu
        leżała swego czasu
        mała oliwna gałązka.

        Czy ją przyniosły Ptaki?
        Czy wicher leciał szparki
        i liść aż tutaj cisnął?

        Popatrz: w pyle ulicznym
        leży, a banda piszczy,
        że pieniądz jest ojczyzną.

        Krezusi armie zbroją:
        - Furda, gałązka pokoju!
        Kalkulujmy wciąż prościej!

        W pulchne od trupów pola
        siejmy krew, wzejdzie dolar
        przed "posągiem wolności".

        Nuże, łotrzyki, nuże!
        snadź ludzkiej krwi kałuże
        wyschły dla was zbyt nagle.

        Dzieci chcą szkół i książek,
        a wam, panowie, śnią się
        atomowe spektakle.

        Hola, ślepcy! Widzicie
        ten pochód, który idzie
        przez Moskwę, Wrocław, Paryż?

        To my niesiemy tędy
        pochodnię na kontynenty
        zaciemnione przez wasze dolary.

        Jeszcze trochę! No, jeszcze!
        Świat weź w ręce jak w kleszcze.
        Razem, bracia, w tym wielkim znoju.

        Tę gałązkę oliwną
        w ziemię wsadzimy żyzną,
        drzewem ona wzrośnie Pokoju.

        Wiersz ukazał się w tomiku poezji socjalistycznej pt. "SZTAFETA POKOJU" w 1950
        roku.

        • Gość: kolegowaty Re: K.I.Gałczyński był piewcą piękna miasta Szcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 00:09
          Jak ten biedny Gałczyński cierpiał nie wiedząc,czy da się wszędzie zaprowadzić
          socjalizm.Nic dziwnego,że chlał na umór- wóda dawała cudowne chwile zapomnienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja