Gdy kobieta zarabia wiecej niz mezczyzna...

20.04.06, 16:36


praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67764,3293808.html
Czy to jest dla Panow rzeczywiscie az tak duzy problem?

Moj maz zarabia mniej ode mnie, ale jest to dla nas jedynie powod do zartow.
Podejrzewam, ze tak pocichu chcialby byc glownym zywicielem rodziny.
To jakas nalecialosc chyba z dawnych czasow, kiedy kobiety siedzialy w domku
z dziecmi a panowie utrzymywali cala rodzinke.

Co uwazacie? Czy w Waszych zwiazkach tez stanowi to problem?
    • Gość: feminista Re: Gdy kobieta zarabia wiecej niz mezczyzna... IP: *.icpnet.pl 20.04.06, 18:32
      Brawo,każdy zet w rodzinie więcej to nie wstyd-uczciwy zet to plusik dodatkowy.
    • chyba_normalny Re: Gdy kobieta zarabia wiecej niz mezczyzna... 21.04.06, 09:27
      kiedyś istniał taki stereotyp w odniesieniu do mężczyzny ale w dzisiejszych
      czasach nie ma on racji bytu
      • Gość: martenika Re: Gdy kobieta zarabia wiecej niz mezczyzna... IP: 83.104.90.* 21.04.06, 09:35
        Znam kilku takich Panow co woleli byc sprzedac nerke, byleby tylko zarabiac
        wiecej od swojej malzonki. Skad to sie u nich bierze?
        Osobiscie uwazam, ze to wychowanie i wzorce rodzinne... "Moj ojciec zarabial
        wiecej to i ja powinienem"
        • Gość: Troll Re: Gdy kobieta zarabia wiecej niz mezczyzna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 10:48
          Mania wielkości ma różne oblicza. Ojciec kolegi zrobił awanturę synowej, która
          załatwiając formalności w gazowni i rejestrując telefon podała swoje imię i
          nazwisko (po mężu) i rachunki są na nią wystawiane.
          • Gość: martenika kompleks... IP: 83.104.90.* 21.04.06, 10:56
            czyzby jakis kompleks mniejszosci...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja