.. zawlaszczanie Swieta Pracy ...

01.05.06, 11:36
.. dla mnie 01 MAJA to Swieto Pracy, czyli kazdego kto
pracuje, a nie jedynie klasy robotniczej i jakichs tam
politykow .. ktorzy dzis np szumnie piali peony na czesc
klasy robotniczej pod Pomnikiem Czynu Polakow ...
utozsamiajac siebie z symbolem 3 pokolen Polakow zyjacych
w Szczecinie ...
.. nawolujac conajmniej raz na minute ze JP to jest ich
czlowiek i taki co wie co i jak i dla kogo teraz i w
przyszlosci .. i wcale nie chodzilo im o stojacy naprzeciw
pomnik JPII ...

.. stalo tam tez zalosne grono nomenklatury .. ktora
zapewne dzien dzisiejszy ma wpisany w zakres obowiazkow
i powiem szczerze .. nawet najwieksza szmata w zyciu nie
utozsamia sie z wszystkim i wszystkimi ... jak dzis po
PCP ...
Enancjo
( spacerujac w pieskiem po okolicy )
    • Gość: marian paździoch Re: .. zawlaszczanie Swieta Pracy ... IP: 87.207.54.* 01.05.06, 12:18
      masz rację.
      także
      kolejka przed garkuchnią,
      to rzeczywistość symbolizowana
      po ewentualnym wygraniu JP
      sld specjalnie to co roku demonstruje.
      aby upajać się tym widokiem.

      mp

      • xxtoja a w Warszawie 01.05.06, 12:22
        "Pracy i zapłaty", to hasło pierwszomajowego pochodu zorganizowanego przez Nową
        Lewicę, który wyruszył w poniedziałek rano z Ronda de Gaulle'a w Warszawie.
        "Jesteśmy w środowisku całej warszawskiej radykalnej lewicy" - powiedział PAP
        Zbigniew Partyka z Nowej Lewicy. Podkreślił, że w manifestacji biorą udział
        także grupy socjalistów, komunistów i Zieloni 2004. Około 60 uczestników niesie
        flagi PPS, Nowej Lewicy, organizacji Czerwony Kolektyw/Lewicowa Alternatywa.

        Manifestacja przejdzie z Ronda de Gaulle'a ulicami: Nowy Świat, Krakowskie
        Przedmieście, Królewską do Placu Grzybowskiego, gdzie około południa planowane
        jest zakończenie pochodu.
    • korfi Re: .. zawlaszczanie Swieta Pracy ... 01.05.06, 15:03
      Ja bym powiedział raczej zagospodarowywanie. Świeto to ewidentnie lewicowe.
      Nikt oprócz lewicy nie stara się w tym dniu czegokolwiek robić. Raczej się
      dystansują szykując sie na 3 maja. Stąd pewnie tak to wygląda. A co do
      nomenklatury, to zwykli ludzie sami się nie palą, więc tamci cos organizuja i
      korzystają. Gdyby przyszło pod pomnik 10 tysięcy zwykłych ludzi i pogoniło by
      to towarzystwo to wtedy by tak nie było. Po prostu większość z tych co pracują
      ma to świeto w głębokim poważaniu. No, chyba żeby ktoś chciał je zabrać. Wtedy
      by sie dopiero działo. :)
      (siedząc w domu)

      -------------------------------------------------------
      Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
      • enancjo Re: .. zawlaszczanie Swieta Pracy ... 01.05.06, 16:02
        .. cos w tym jest .. tam byla chyba garstka .. 100 moze
        ciut wiecej osob .. natomiast formula byla jak z starego
        pochodu tylko bez trybun .. tak to brzmialo ..
        .. gdyby Ci ludzie zmienili formule spotkania, jako
        spotkania ludzi pracy .. niezaleznie od pogladow politycznych
        to by .. znacznie wiecej osob przyszlo .. a tak beton
        sie cementowal .. i pod sloganami jednosci i dobra
        czuc bylo tesknote za tym co bylo i ducha nienawiscia .. do
        tego co jest ...
        Enancjo
        • Gość: robota stefan Re: .. zawlaszczanie Swieta Pracy ... IP: *.chello.pl 01.05.06, 18:12
          Pamiętam jako dziecko pytałem się dziadka, jak wygladał 1 maj przed wojna .
          Dziadek był robotnikiem - ślusarzem na Okęciu w zakładach naprawczych.
          Opowiadal ,że 1 maja na ulicę wychodzily jakieś szumowiny, chuliganeria ,
          element przestępczy, aby rzucać kamieniami wybić szybę w sklepie i ludzie
          którzy unikali pracy. Dziadek mowił że policja konna szybko rozpędzała to
          tałatajstwo bolszewickie lejąc ich z konia długimi pałami Praca dla dziadka
          była najważniejszą wartością nie rozumiał jak można nie pracować i robić burdy
          na ulicach . Przed wojną jako robotnik( majster) stać go było raz w tygodniu
          założyć cylinder i razem z babcią w dorożce pojechać do kabaretu Morskie Oko,
          dla facesji poudawać trochę hrabiego.
          Zupełnie te opowieści nie zgadzały mi się z tym co kładziono mi do głowy w
          gomułkowsko-gierkowskiej szkole. Dla mnie to święto nie istniało i nie istnieje
          Zawsze tego dnia pracuje tak jak dzisiaj. Żaden z tych komuchów pod orłami nie
          skałał się pracą.
          • enancjo Re: .. zawlaszczanie Swieta Pracy ... 02.05.06, 10:19
            .. jasne, przed wojna, w ubieglym stuleciu wszystko
            bylo lepsze i bardziej godne, nawet politycy ..
            Enancjo

Inne wątki na temat:
Pełna wersja