Jasne Błonia - koncerty

08.05.06, 20:22
Parę lat temu próbowano w Parku Kasprowicza stworzyć letnią estradę, pomysł
szczytny ale wykonanie było nietrafuione zupełnie, zmarnowano nawet drewnianą
estradę. Czy nie warto pomyśleć o koncertach małych składów kameralnych
właśnie o tej porze, o zachodzie słońca, na Błoniach, bez widowni, bez
nagłośnienia (chyba że tylko jakieś 2x200W), takie nasze małe szczecińskie RMF
Classic...co wy na to?
    • mamoniowa303 Re: Jasne Błonia - koncerty 08.05.06, 20:24
      bardzo dobry pomysl !!!
    • Gość: Fugazi wykluczone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 21:16
      To uświęcone miejsce. W grę wchodzą wyłącznie gorzkie żale. Rozpisane na głosy
      ma sie rozumieć.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • exman Re: wykluczone 08.05.06, 21:40
        Bez jaj, Fugazi (och, ciągle słyszę Fisha z drugiej płyty Marillion) to miejsce
        piękne, copoeira, łebki grające w piłę....dajmy temu miejscu odetchnąć od
        stygmatów....
        • beatrix13 yes,yes,yes 08.05.06, 21:42
        • Gość: Fugazi Re: wykluczone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 21:51
          > copoeira
          tańce przed pomnikiem? pogrążasz się

          Widziałem onegdaj głupiego dziada, co to gonił całującą się parę (i to hetero)
          z trawnika błoni jasnych.
          Dziś pewnie gryzie ziemię bo na łono Abrahama trzeba zasłużyć.
          Przewrotnie odpowiem, że na tańce, piłkę, pocałunki etc zabawę trzeba zasłużyć.
          My naród wybrany do innej roli. My nie do zabawy a do zbawiania powołani
          jesteśmy.

          Pozdrawiam
          Fugazi
    • Gość: stwór parkowy Re: Jasne Błonia - koncerty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 23:01
      Bywam często w tym parku i widzę jakim się staje jarmarkiem. Pełno w nim smrodu
      aut, hord grających w piłkę jakby ta murawa się do tego nadawała, sikającyh itd
      po kątach bo toalet brak lub prawie brak, walących godzinami w bębny,
      szarpiących w jęczące struny tzw. nawidzonych artystów bez talentów, fikającyh
      kozły co to niby walką nazywają, liżacych lody lub złopiących kawę, tony
      opakowań po tym lub tamtym, wspólnie palących fajkę wodną, lodziarni z ładną
      ladą sklepową z mrożonkami, ludzi wygrzebującyh tulipany i krokusy z ziemi wraz
      z cebulkami, modlących się do własnej muzyki przyniesionej w bomboxach, policji
      na rowerach w niebieskich obcisłych gatkach, strażników miejskich na spacerach,
      kasiarzy strefy parkowania, psów i kotów po których mało kto sprząta, itd.
      No to co za problem, niech gra orkiestra do końca!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja