germanus
11.05.06, 05:37
Rozmówki aktualne
Mamy rząd
- No i huk - powiedział nagle Lepper - rząd musi być!
- Że tak powiem - Prezes stracił rezon, a nie chciał stracić inicjatywy - to
będzie pokazowy rząd.
- Mnie tam wszystko jedno - zauważył siedzący z boku Premier.
- I bardzo dobrze - ucieszył się Lepper - że lubisz trudne sytuacje.
- Tego nie powiedziałem - Premier odważył się zaprotestować.
- Lubisz, nie lubisz - nie słuchał go Lepper - bedziesz miał, co ci damy.
- Rząd bedzie wynikiem solidnego kompromisu z naszymi wspaniałymi
koalicjantami - łagodząco wtrącił Prezes.
- Kompromis jest wtedy - Lepper na wszystko miał własne definicje - gdy
sytuacja układa się po mojej myśli.
- To się jeszcze okaże... - Premier był gotów walczyć, ale Prezes mu przerwał:
- Rozdzielamy ministerstwa - zawyrokował.
- Dla naszej partii sprawą absolutnie kluczową jest mieć Ministerstwo Spraw
Małoważnych - wystrzelił Lepper.
Premier spojrzał po sali. Lepper siedział naburmuszony, Wysoki Romek wyciągał
szyję, Prezes się kulił.
- Chciałem zauważyć... - zaczął zauważać, ale Wysoki Romek był szybszy.
- Po naszej linii jest Ministerstwo Budowy Kościołów, Światyń i Katedr -
wydawał się być całkiem poważny.
Premier otworzył usta.
- I jeszcze Ministerstwo Bicia Linijką Po Łapkach - znów Wysoki Romek
uprzedził Premiera.
- W takim razie my bierzemy Ministerstwo Blokowania Dróg.
- Możecie brać - zgodził się Wysoki Romek - nie jesteśmy zainteresowani, o ile
tylko dostaniemy Ministerstwo Guseł i Zabobonów.
- Wy tak gadu-gadu - wcisnął się Premier - a przecież ...
- No właśnie - jak zwykle nie przerwał nikomu Lepper - trzeba coś odpalić
pisuarom.
- Proszę się tak o nas... - zaczął, ale nie dokończył Prezes.
- Dajmy im Ministerstwo Tworzenia Koalicji Rządowych - wspaniałomyślnie
spojrzał na Leppera Wysoki Romek.
- A do tego Ministerstwo Demagogii i Wciskania Wszystkiego Ciemnej Masie.
- Tak jest! I dla równowagi Maksisterstwo Karłów, Krasnali, Kurdupli i Gnomów.
- To zaczyna wyglądać na osobiste wycieczki - zagrzmiał ledwo widoczny zza
stołu Prezes.
- My tu nie o prywacie, drogi koalicjancie, mówimy - uspokoił go Wysoki Romek
- my tu z troską. Damy wam jeszcze Ministerstwo Prawie Sprawiedliwości.
- A ja wam dorzucę Ministestwo Dobrego Samopoczucia - wcisnął się Lepper.
- Wszystkiego najlepszego - szybko pożyczyl Wysoki Romek.
- Właśnie, jak mowa o wszystkim, to my bierzemy Ministerstwo Do Spraw
Ministerstw - Lepper wziął kolejną lewę.
- Ja myślę, że to by lepiej pasowało kurduplom - otwarcie pomyślal Wysoki Romek.
- Nieważne - machnął spalonym czołem Lepper - ostatnie rozdanie. My bierzemy
Ministerstwo Buraków i Upadłych Koni.
- To my Ministerstwo Skracania Rękawów w Marynarkach.
- I aby szanse były równe, pisuarom damy dwa.
- Dwa! Koniecznie dwa!
- Ministerstwo Taniego Państwa...
- I Ministerstwo Głupich Kroków - rozdał Lepper.
- Mamy pokazowy rząd - zakończył Wysoki Romek i spojrzał z wyższością na świat.
A świat był wiosenny i wydawał się istnieć niezależnie od wyczynów
wszechwładnej koalicji z tak zwanym Prezesem na tak zwanym czele.
10 maja 2006
PS. Proszę się mało czepiać. Tak jest, niektóre pomysły są zwalone. A co?