Gość: Marcin Stefanowicz
IP: *.chello.pl
12.05.06, 22:53
Redaktor Rabenda znów w akcji, czyli ile będów jest w tym artykule?
"To duński koncern zatrudniający w Europie, Azji i Ameryce Północnej ponad 3
tys. ludzi. Fabryki ma w Danii, Holandii, USA i Polsce."
W USA nie ma żadnej fabryki Sonion. Jest tam tylko dział sprzedarzy (jako że
amerykański rynek jest największy). Brakującym krajem azjatyckim są
oczywiście Chiny.
"Sonion Polska powstał dziewięć lat temu w Szczecinie."
Dziewięć lat temu to mógł powstać conajwyżej "Microtronik Polska", bo nazwa
Sonion pojawiła się dopiero 4 lata temu.
"Po pięciu latach firma tak się rozrosła, że wybudowano dwie nowe hale
produkcyjne w podszczecińskim Mierzynie. Dziś na dwóch zmianach pracuje tu
ponad tysiąc osób.
Na trzech zmianach. Ponad 1300 osób.
"Znaczna część na umowy czasowe po to, by firma mogła regulować liczbę
zatrudnionych w stosunku do potrzeb produkcyjnych."
Bzdura, bzdura, bzdura. Po to, żeby oszczędzić sobie czasu na prowadzenie
rekrutacji, którą zleca się agencjom pracy tymczasowej Randstad oraz Work
Serwis. A przedewszystkim robi się tak, ponieważ pracownik, który w ciągu 2
tygodni się nie sprawdzi jest poprostu odsyłany do domu.
"Sonion Polska produkuje przede wszystkim miniaturowe elementy do aparatów
słuchowych: głośniczki, przełączniki i potencjometry."
Może część EMC. Większa hala - SMT - zajmuje się przedewszystkim mikrofonami,
w tym najmniejszymi na świecie mikrofonami krzemowymi serii 3000 (nazwa
handlowa DigiSiMic).
"Asortyment produkowanych tu urządzeń sięga kilkudziesięciu sztuk."
Kilkuset modeli.
"Ludzie przez kilka godzin dziennie, zerkając w okulary mikroskopów, montują
miniaturowe urządzenia."
Nie łatwiej napisać, że 8 godzin dziennie? I bez przesady z tymi
mikroskopami...