Dodaj do ulubionych

Jak wykorzystać naiwnych?

26.05.06, 12:00
Banki wchodzą w układy z podejrzanymi firmami i wspólnie naciągają
łatwowiernych klientów. Wszystko niby zgodnie z prawem. Piotr Danowski z
Goleniowa padł ofiarą takiego właśnie "sojuszu". Warto z jego historii
wyciągnąć wnioski dla siebie.
PAN Piotr jest rencistą, chorym na stwardnienie rozsiane. Nie wychodzi z domu,
ma trudności z poruszaniem się, mową i czytaniem. Pod koniec grudnia wpuścił
do mieszkania człowieka, który przyszedł zbadać instalację gazową. Ten
stwierdził, że piecyk grozi wybuchem i zalecił wymianę. Wkrótce zjawił się
przedstawiciel firmy "Art-Pol" należącej do Artura W., który zaoferował
sprzedaż i zainstalowanie nowoczesnego piecyka firmy "Senseo" za umiarkowaną
kwotę 1390 zł, na dogodne raty. Pan Danowski, przejęty groźbą eksplozji,
zgodził się. Podpisał zlecenie i jeszcze tego samego dnia piecyk został
zainstalowany. Obiecano też dostarczenie faktury VAT.
Po kilkunastu dniach poczta doręczyła P. Danowskiemu książeczkę spłat kredytu
wystawioną przez HSBC Bank Polska z Warszawy, z której wynikało, że będzie
musiał zapłacić bankowi łącznie 2256,16 zł w 36 ratach. Dopiero wtedy rencista
poprosił o pomoc swojego brata, który zdębiał, czytając dokumenty. Wziął je
pod pachę i przyszedł do redakcji.
Piecyk, który sprzedano za 1390 zł nie był żadną okazją. Można go kupić już za
725 zł, a więc prawie dwukrotnie taniej. Jeśli dodamy koszty kredytu,
wychodzi, że pana Danowskiego naciągnięto na koszt trzykrotnie wyższy, niż
rzeczywista cena piecyka. Przyjrzeliśmy się też dokumentom potwierdzającym
transakcję. Choć na zleceniu wymiany piecyka i na wniosku kredytowym podpisane
są te same osoby (Piotr Danowski i Artur W.), to podpisy obu panów różne są na
obu dokumentach. Z całą pewnością Artur W. nie podpisał zarówno zlecenia, jak
i wniosku kredytowego. Pan Danowski stanowczo twierdzi, że nie podpisywał
umowy kredytowej. Ktoś to zrobił za niego.
Skontaktowaliśmy się z biurem firmy "Art-Pol", mieszczącym się w Szczecinie
przy ul. Królowej Jadwigi 16. Pani, która odebrała telefon, nie chciała
udzielać żadnych informacji, odsyłając nas do właściciela firmy. Na pytanie o
los faktury VAT odparła, że już dawno została wysłana. Potwierdzenia nie ma,
bo zwykłym listem. Kiedy? Dawno. Oczywiście, nie ma problemu, by wydać
duplikat. Do odbioru wystarczy pełnomocnictwo od pana Danowskiego. Artur W. na
pytania o dziwne podpisy na dokumentach odparł, że wszystko jest w porządku, a
podpisy autentyczne. Jeśli chcemy się czegoś dowiedzieć, możemy się spotkać z
jego adwokatem. We Wrocławiu.
Kilka dni później, z pisemnym pełnomocnictwem podpisanym przez p. Danowskiego
zjawiamy się w biurze "Art-Polu" po odbiór faktury. Pani w biurze odmawia
wydania dokumentu, bo według niej pełnomocnictwo musi być potwierdzone
notarialnie. Mówimy, że pan Danowski nie jest w stanie udać się do notariusza,
bo jest prawie sparaliżowany. Pani to nie wzrusza. Wychodzimy z biura z niczym.
Trafiamy na forum internetowe z opiniami klientów o "Art-Pol-u". Wychodzi na
to, że "zrobionych w piecyk" jest więcej. Większość wpisów dotyczy Śląska, bo
firma zarejestrowana jest w Oleśnicy. W Szczecinie ma tylko sklep. Sprawdzamy
jeszcze w administracji, czy pod koniec grudnia przeprowadzano kontrolę
instalacji gazowych w bloku pana Danowskiego. Żadnej kontroli nie było.
Powiatowy rzecznik praw konsumenta załamuje ręce. To kolejna sprawa, w której
działają podejrzane firmy w sojuszu z bankami. Obie strony świetnie zarabiają
na ludzkiej naiwności. W opisanym przypadku rencistę zaskoczono informacją
udzieloną przez rzekomego pracownika administracji, że piecyk grozi wybuchem.
Firma wciska mu swój towar, zdzierając podwójną cenę. Operację finansuje bank,
który upoważnił firmę do podpisywania wniosków i umów kredytowych w swoim
imieniu. Bank ma w tym interes: łupi rencistę odsetkami w wysokości 31,54
proc. rocznie.
Potencjalnych klientów namawiamy do dokładnego czytania dokumentów, jakie
podsuwa do podpisu pracownik firmy i sprawdzenia, czy przypadkiem nie wpędza
nas w duże kłopoty finansowe. W razie wątpliwości lepiej go odesłać z niczym.
/kurier.sz/
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka