Dni Morza - mundial pod żaglami

26.05.06, 18:23
NIE MA BAJM? jak to, dni morza bez bajm? to niewybaczalne.
... a moze ktos wywalil w koncu ekipe organizuajaca od lat takie same nudne
dni morza.

mowiac serio, dobry kierunek, wiecej morza, mniej kiczu.
    • Gość: Szlachta Re: Dni Morza - mundial pod żaglami IP: *.univ.szczecin.pl / *.univ.szczecin.pl 26.05.06, 20:00
      A Półmaraton Gryfa to co??????? Nie łaska napisać??
      • Gość: aaaa Re: Dni Morza - mundial pod żaglami IP: *.chello.pl 26.05.06, 20:15
        Mi tez sie wydaje ze w tym roku program imprezy przedstawia sie o wiele lepiej.
        Mam nadzieje ze bedzie tak juz z roku na rok.
    • Gość: Maciek Re: Dni Morza - mundial pod żaglami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:49
      Mundial pod żaglami,być może, ale napewno nie Dni Morza .To święto związane z
      przesileniem wiosenno letnim (noc kubały,sobótka,noc św Jana,itd)oraz z
      otwarcien portu w Gdyni, ustanowione obowiązującym międzywojennym dakretem
      Prezydenta RP obchodzone jest w naszym kraju w sobotę po św Janie. Tak było
      też w Naszym mieście do czasu tz pierszego Jurczyka ,efektem kłamstwa
      lustracyjnego była konieczność przeprowadzenia wyborów uzupełniających do
      senatu ,Komisja wyborcza tak długo zwlekała z ich ogłoszeniem że ostatni
      możliwy termin zbiegł się z Dniami Morza .Przewodniczący komisji wyborczej
      zażądał odwołania imprezy i tak się stało , przy okazji odwołano eliminacje do
      motorowodnych mistrzostw Świata (imrezę przejeli w trybie awaryjnym rosjanie i
      mają ją już na stałe). W latach następnych słyszałem różne dziwne argumenty
      które miały uzasadniać kolejną zmianę terminu noc sobótkowej np."komunistyczne
      święto piwa "itp. A mie się wydaje że jest to ponury żart urzędników magistratu
      mający przypominać panu Jurczykowi kłamstwo lustracyjne . Brawo za imprezę
      którą organizatorzy nazywają dniami morza mam nadzieję że na stałe wpisze się w
      kalendarz imprez pod inną nazwą np Dni Szczecina, ale prosze o zwrot nocy
      sobótkowej i DNI MORZA .Noc ta jest obchodzona nie tylko u nas w kraju ale na
      całej naszej półkuli
    • Gość: Alice Kate Ryan a nie Rayan:) IP: *.devs.futuro.pl 26.05.06, 23:39
      • Gość: sdfgdfgdf Wielie Żagle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 12:29
        To ma być generalna próba przed TTSR 07?? to chyba kpina?? nie, nie, to jest
        kpina!! jakie żagle?? zaledwie jeden żaglowiec Mir, bo przecież Fryderyk Chopin
        (i tak tu jest), o którego powinniśmy dbać, a na którego Miasto się olewa, to
        chyba nie jest dużo żagli. już w 2004 roku były trzy żaglowce, a od tamtego
        czasu gorzej. próba generalna - z dwoma żaglowcami. To przecież jawna BZDURA.
        Pamiętajmy o wyborach na jesień no i że winą za ich sukces będą się szczycić
        nowy i stary zarząd miasta. Gratulujemy Szczecinowi rządzących!!!
        • Gość: Żeglarz Re: Wielkie Żagle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 14:35
          Przy okazji pytanie do Organizatorów:

          CO Z PŁYWAJĄCĄ MARINĄ, KTÓRA OD KILKU LAT BYŁA PRZY DWORCU MORSKIM A KTÓREJ JUŻ
          NIE MA?

          To idealne miejsce postoju dla oldtajmerów a nie Łasztownia z wysokim nabrzeżem
          dobrym dla statków a nie jachtów. Może KTOŚ, kto zawłaszczył te pomosty odda je
          jak najpredzej. A może czas na powiadomienie prokuratora?


        • Gość: mariner Re: Wielie Żagle IP: *.homeip.net / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.06, 15:17
          TSR 07 jest skazany na generalna klape niezaleznie od tego co o tym potem
          napisza organizatorzy.Potrzebne sa pieniadze a jak ich brakuje to nawet takie
          imprezy do ktorych nam daleko ,jak np Kielerwoche maja tendencje malejaca.
          Miasta placa z goory armatorom zaglowcow za samo przybycie i stwarzaja
          mozliwosci sporych zarobkow na organizacji rejsow wycieczkowych.W naszych
          warunkach to niemozliwe bo gdzie ?
          Dlaczego miasto ma dbac o prywatny zaglowiec tylko dlatego ze na rufie ma
          napis Szczecin ? Przeciez nie potrafi wlasciwie eksploatowac jachtu bedacego
          miasta wlasnoscia czyli "Daru Szczecina".
          • januszcz Re: Wielie Żagle 28.05.06, 23:05
            Gość portalu: mariner napisał(a):
            > Dlaczego miasto ma dbac o prywatny zaglowiec tylko dlatego ze na rufie ma
            > napis Szczecin ? Przeciez nie potrafi wlasciwie eksploatowac jachtu bedacego
            > miasta wlasnoscia czyli "Daru Szczecina".
            ==============
            O jakim "prywatnym żaglowcu" Waść prawisz, o Chopinie?

            J.
            • januszcz Re: Wielie Żagle 28.05.06, 23:15
              januszcz napisał:

              > Gość portalu: mariner napisał(a):
              > > Dlaczego miasto ma dbac o prywatny zaglowiec tylko dlatego ze na rufie ma
              > > napis Szczecin ? Przeciez nie potrafi wlasciwie eksploatowac jachtu bedac
              > ego
              > > miasta wlasnoscia czyli "Daru Szczecina".
              > ==============
              > O jakim "prywatnym żaglowcu" Waść prawisz, o Chopinie?
              >
              > J.
              ===========
              Przepraszam, istotnie tu chodzi o "Fryderyka Chopina"
              Nie sądzę aby miasto musiało poczuwać się do dbania o ten komercyjny w końcu
              żaglowiec. Niemniej może, wzorem niemieckich miast portowych, zrezygnować z
              pobierania opłat portowych zakładając, że jego postój przy miejskim nabrzeżu
              stanowi atrakcję dla turystów.

              W Niemczech (np. Greiswald) miasto nie pobiera od włascicieli starych zaglowców
              opłat postojowych dzieki czemu mogą oni jakoś utrzymywać przy życiu te
              jednostki, które są morskimi akcentami i przyciagają turystów.

              J.
              • Gość: vcfvn,sdffd Re: Wielie Żagle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 23:36
                po pierwsze to coraz więcej miast zaczyna pobierać opłaty za postój żaglowców w
                portach świata. po drugie taka opłata jest symboliczna i nijak się ma do
                kosztów eksploatacji jedostki. poza tym nikt nie mówi o tym, że miasto ma łożyć
                kase na czyjś statek jak frajer. Mądre miasto może wykorzystać w sposób
                racjonalny jednostkę dla swoich celów, a nie starać się ją wydymać na każdym
                kroku.
    • Gość: el dudek Re: Dni Morza - mundial pod żaglami IP: *.chello.pl 27.05.06, 16:42
      QRwa Mandaryna! Ta panie powinna już po blamazu w sopocie skonczyc kariere! Nie moge jescze Mmoje miasto z naszych pieniedzy płaci tej lajzie! Skandal!!!
    • Gość: witex Re: Dni Morza - mundial pod żaglami IP: *.PROJCOM / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.06, 10:45
      Kochani zgadzam się z opinią ,że należy wymienić(bardzo grzecznie powiedzane)
      komitet organizacyjny. Strach pomyśleć co będzie za "obciach" w 2007 roku. Nic
      się kompletnie nie dzieje ...a były takie plany. Ludzie skrzyknijmy się , toż
      to klęska i poruta dla Szczecina. Na takich imprezach miasto powinno błyszczeć
      a nie tonąć w tandecie i wystawiać budy z kromką chleba i smalcem, oraz
      zapraszać artystów z "siódme ligi" Proszę zacny komitet ...jesteśmy miastem na
      które będzie patrzyła cała Polska i pół świata , bierzmy przykład z
      Wrocławia .zakochany w Szczecinie Witex
    • Gość: Obecny Mietek "Miecz" Szczesniak to taki Marian sceny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 12:18
      Mietek "Miecz" Szczesniak jest tym dla polskiej sceny muzycznej, kim Marian J.
      dla miasta Szczecina...
    • Gość: \___/ Re: Dni Morza - mundial pod żaglami IP: *.greenet.pl 30.05.06, 20:42

      - jak zwykle - szajs...

      jak zwykle w Polsce - dni morza są NIE morskie albo są stanowczo ZA MAŁO
      morskie..

      Dni MORZA u nas, to tylko nazwa, nie majaca prawie w ogole pokrycia w programie...

      a jak sa troszke morskie to bardzo ubogo i wybiórczo-morskie (tylko
      żeglarsko-szantowe)...



      te dni morza w Szczecinie czy Gdyni to __ŻADNE__ DNI MORZA !!!



      TO (poniżej) SĄ prawdziwe DNI MORZA...


      www.hafengeburtstag.de/Content_de/schiffsliegeplaetze.htm
      www.hafengeburtstag.de/

      albo to:

      [ jest rzeczą oczywistą, że u nas nie da się z przyczyn obiektywnych
      przygotować czegoś takiego samego jak "dni morza" czy "dni portu" w
      Rotterdamie czy Hamburgu..

      stosownie do skali samych portów oraz stosownie do siły ekonomicznej
      regionów obchody Dni Morza mogłyby być w Szczecinie czy Trojmiescie 10-20
      razy słabsze, ubozsze, mniej spektakularne, zrobione z mniejszym rozmachem
      niz te z Hamburga czy Rotterdamu... (czyli mogłyby być atrakcyjne w 5-10 %
      i mogłyby kosztować 5-10% tego, ile kosztują i jak wyglądają w Hamburgu czy
      Rotterdamie)...

      tymczasem, przez niekompetencje osób zajmujacych sie przygotowaniem Dni
      Morza w Polsce oraz przez olewactwo morza, odwracanie sie tylem do calej
      tematyki morskiej - u nas mamy marny 1 % albo mniej zarowno pod wzgledem
      rozmachu calej imprezy (i kosztów), ale takze pod wzgledem "zawartosci
      pierwiastka morskiego" w Dniach Morza... ]


      Morskie zainteresowania Holendrów znajdują znakomitą pożywkę w licznych
      imprezach odbywających się w wielu miastach, głównie portowych.
      Co roku przyciąga ponad 400 000 widzów i uczestników festiwal morski znany,
      jako Dni Portu Rotterdam (Wereldhavendagen, Wereldhavenfestival, Rotterdam
      World Port Days), który jest, w przeciwieństwie do tego, co u nas się
      utrwaliło jako dominująca tematyka i treść "Dni Morza" (koncerty
      pseudo-szant i ogródki piwne, ograniczanie "morskości" do żeglarstwa),
      prawdziwą gratką także dla miłośników statków i okrętów. Jest to cykl imprez
      odbywających się tak w porcie, jak i w samym Rotterdamie. W ramach festiwalu
      można nie tylko zwiedzać okręty wojenne (co się u nas także czasem zdarza),
      ale i statki handlowe, czy holowniki. Te ostatnie biorą udział, na rzece
      Mass, niemal w centrum miasta, w efektownych wyścigach, lub "tańczą" przed
      wielotysięczną widownią na miejskich bulwarach albo pokazują siłę swych
      armatek wodnych. Organizowane są parady old-timerów - odrestaurowanych
      statków motorowych, parowych i żaglowców, których tak wiele w Holandii. Nie
      da się z tym absolutnie porównać tego, co próbuje się w ostatnich latach
      organizować w Szczecinie podczas "Dni Morza", czyli parad jednostek
      pływających, w których biorą udział prawie wyłącznie zwykłe, współczesne
      jachty.



      [ u nas Dni Morza to glownie ogródki piwne i koncerty muzyki nie majacej z
      morzem nic wspolnego lub majacej malo wspolnego (poska
      pseudo-szanto-mania) ]



      Nie da się ukryć, że Rotterdam dysponuje znakomitym miejscem ułatwiającym
      przeprowadzanie widowiskowych imprez z okazji "święta portu".



      [Szczcin i np. Gdynia też mają znakomite waterfronty - zupelnie
      niewykorzystane "morsko" i "morsko-edukacyjnie" w stosunku do potencjalnych
      mozliwosci (zwlaszcza w Szczecinie) ]



      Waterfront - "strefa prestiżu" nad rzeką Nieuwe Maas, praktycznie w centrum
      miasta, przy moście Erasmusa, to także Holland-Amerikakade - historyczne
      nabrzeże słynnych linii holenderskich żeglugowych Holland-Amerika Lijn. 21
      lipca 2004 roku gościło ono, cumujący tam po raz pierwszy, największy dotąd
      statek pasażerski świata - Queen Mary 2. By możliwe było jego przyjęcie w
      tym miejscu, konieczne było przeprowadzenie prac pogłębiarskich do uzyskania
      głębokości 12,65 m, co uczyniono z pomocą pogłębiarki Hein, która wkrótce
      potem trafiła do Gdańskiej Stoczni "Remontowa" SA na przebudowę.

      Nabrzeże to wykorzystywane jest także do prezentacji nowych statków
      towarowych (w tym całkiem sporych) zaproszonym gościom - VIP'om i
      kontrahentom przedsiębiorstw żeglugowych. I tak np. podczas trwania targów
      Europort Maritime 2005, w lokalnej rotterdamskiej telewizji można było
      zobaczyć relację (w której telewidzom nie skąpiono informacji technicznych o
      statku) z kilkugodzinnego pobytu przy nabrzeżu Holland-Amerikakade kolejnego
      z serii, nowego chemikaliowca ze Stoczni Szczecińskiej Nowej dla Odfjell'a.



      [ gdzie te czasy, gdy przy Walach cumowały masowce PZM-u i tam byly
      chrzczone (Hubal, Kusicinski...) .. no.. niedawno trafil sie Gryf... ale
      to kropla w morzu potrzeb "morskosci" Szczecina i kropla w morzu
      potencjalnych mozliwosci ]



      W czasie trzech wrześniowych dni można także wybrać się na wycieczkę
      autokarową z centrum miasta do terminali kontenerowych samego Rotterdamu lub
      pobliskiego Europortu i zobaczyć od środka to, co widzą przez cały rok tylko
      osoby uprawnione do przebywania w ich obrębie - pracownicy samych terminali
      czy firm obsługujących statki (np. agenci portowi) oraz marynarze z
      cumujących przy nich statków. A na terminalach kontenerowych w Rotterdamie
      jest co oglądać - np. trailery-"roboty" - zdalnie sterowane pojazdy
      przewożące kontenery między rozległymi placami składowymi a suwnicami
      przeładowującymi kontenery na i ze statków. Zobaczyć można tam także z
      bliska największe kontenerowce świata. Do tego dochodzą wycieczki do
      stoczni, giełdy shiploverskie oraz "dni otwarte" firm związanych z
      gospodarka morską.

      Dodajmy, że 28. edycję Wereldhavendagen, w 2005 r., otworzyło widowiskowe
      lądowanie, w pobliżu Erasmusbrug i Holland-Amerikakade, wodnosamolotu z
      czasów II wojny św. - Catalina PH-PBY. Przed oczami dziesiątek tysięcy
      widzów, manewrował nieopodal Mostu Erasmusa, należący do P&O Ferries, jeden
      z największych promów świta, specjalnie na tę okazję tam sprowadzony z
      odległego o kilkadziesiąt kilometrów zwyczajowego miejsca cumowania -
      terminalu w Europorcie. To tylko nieliczne przykłady atrakcji dostępnych
      podczas rotterdamskich "Dni Morza".

      Wereldhaven Festival przypadnie w roku bieżącym na dni od 1 do 3 września.

      W Rotterdamie i okolicach jest dziewięć znaczących, wyspecjalizowanych
      muzeów związanych z morzem i statkami, m.in. muzeum ratownictwa morskiego,
      muzeum holowników, "centralne" muzeum morskie, muzeum portowe, muzeum
      pogłębiarstwa, muzeum marynarki wojennej i inne.


      • januszcz Re: Dni Morza - mundial pod żaglami 31.05.06, 20:15
        O naszej "morskości" świadczy choćby ilość wpisów w tym watku. "Towarzystwo"
        woli pyskówki a o morzu nie ma poprostu pojęcia. Zaryzykuję twierdzenie, że
        prawdziwe dni morza obchodzono w Szczecinie w czasach gomółkowskich.
        Były to imprezy zawsze dobrze zorganizowane: z paradą łodzi "weneckich"
        wspaniale udekorowanych w kształcie wielorybów czy fok. Po rzece pływały statki
        białej floty a pod koniec imprezy była defilada wszystkiego co pływa łacznie z
        holownikami, które płynęły w pióropuszach wody wypływającej z armatek wodnych.
        Może było mniej sztucznych ogni, z pewnością brakowało piwa czy grilli, ale
        skarpa u podnóża Wałów obsadzona była spragnionymi atrakcji mieszkańcami i
        gośćmi przyjeżdżającymi z całej Polski aby to morskie widowisko zobaczyć.

        J.
        • kiciara11 Re: Dni Morza - mundial pod żaglami 31.05.06, 20:21
          nie ma sie co dziwic ludziom. Od wielu lat brakuje edukacji morskiej i kasy na
          nia. Przystanie zeglarskie zmuszone zostaly do nastawiamia sie na zarabianie
          srodkow na utrzymanie. Teraz licza sie nowobogaccy i niemcy, ktorzy korzystaja
          z przystani a nie mlodziez.
          Powiedz mi, ktora z przystani laduje pieniadze na nowy sprzet? Dzieciaki
          plywaja na starej Magnolii.
          • januszcz Re: Dni Morza - mundial pod żaglami 31.05.06, 20:36
            Niestety jeszcze jesteśmy zbyt ubogim społeczenstwem abyśmy mogli sobie
            pozwolić na pełne skomercjalizowanie żeglarstwa. Owszem, tzw. nowobogaccy mogą
            pozwolić sobie na wiele: kupują drogie jachty, którymi wypływają sobie czasem
            aby się pochwalić stanem posiadania, tymczasem młodzież ma co raz trudniejszy
            dostęp do tej formy edukacji morskiej. Rzeczywiście stara, poczciwa "Magnolia"
            to już zabytek a na nowe łódki Pałacu Młodzieży raczej nie stać. Podobnie ze
            stanem posiadania klubu akademickiego AZS. Posiadane przez ten klub jednostki
            mają już po 30 lat. Sfatygowane i sterane życiem kwalifikują się do kapitalnych
            remontów na które klubu również nie stać. Flagowa jednostka naszego miasta "Dar
            Szczecina" też pewnie powinna już być zastąpiona nową, ale widoków na to nia ma.
            Nie ma, ponieważ włodarze miasta odwróceni są plecami do morza a tzw działacze
            patrzą gdzie by tu jakiś grosz szarpnąć dla siebie (vide słynne już pomosty
            mariny z Wałów Chrobrego, które zniknęły jak kamfora i tylko patrzeć jak staną
            się za grosze czyjąś własnością)

            J.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja