xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ?

02.06.06, 06:42
tak się spieszyło do obsadzenia stanowiska prezesa Orlenu,bo trzeba
było "kontrakt renegocjować" i podpisać.
uwazałeś ze Modrzejewski to ciemna postać ( ło matko, na tle SLDówka to nawet
diabeł blado wygląda) i wypisywałeś o tym na forum.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3386495.html
te twoje millery i siemiątkowskie i inne farbowańce pseudosocjaldemokratyczne
okazały swe prawdziwe oblicze....
Skomentuj ten wyrok niezawisłego sądu.
A po drugie kiedy Jacek Piechota pokaże Białą Księgę.
Polityk tej klasy powinien dotrzymywać słowa, skoro obiecuje nam ścieżki
rowerowe jako prezydent miasta.
Książkę chyba łatwiej napisać, niż wybudować dziesiątki/setki kilometrów
ścieżek rowerowych.Chyba że jak zwykle pseudosocjaldemokrata Słońce
Gospodarki zwodzi wyborców.
    • xyz-xyz Re: xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ? 02.06.06, 08:09
      Modrzejewski ma jeszcze jedną sprawę. 17 milionów. Poczekaj z tym:)
      A co do samej sprawy Modrzejewskiego. AWSoców, słusznie, nie wsadza się na
      podstawie zeznań oskarżonego. SLDowcó tak. Sobotka miał siedzieć z powodu
      Jagiełły, preazio Piotrkowa na podstawie oskarżeń jednego człowieka,
      oskarżonego. Tak moja mała obserwacja.
      • xxtoja Re: xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ? 02.06.06, 08:48
        xyz wytłumacz mi dlaczego A.kwaśniewski wstydzi się swojego życiorysu, ciagle
        go zmienia?
        wiadomosci.onet.pl/1333117,11,item.html
        , mozna wysnuć wniosek że twarz Sld zmienną jest w zależności od sytuacji i od
        interesów (kasy).
        • xyz-xyz Re: xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ? 02.06.06, 08:59
          Cóż, zapytaj Kaczyńskiego Lecha jak obronił doktorat nie znając żadnego języka,
          a Jarka co takiego "sfałszowano" w jego teczce. Kiedy już poznasz te odpowiedzi,
          będziesz mogła je zadawać człowiekowi, który mimo ataków miernot i wściekłych
          kundli, wciąż jest na czele zaufania społecznego.
          • Gość: kici-kici Re: xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ? IP: *.chello.pl 02.06.06, 11:06
            xyz-xyz napisał:

            > Cóż, zapytaj Kaczyńskiego Lecha jak obronił doktorat nie znając żadnego
            języka,
            ..
            jaki jesteś śmieszny, wtedy to obligatoryjnie wszyscy znali rosyjski, ale ty
            jesteś za młody, aby to pamiętać.
            ...
            człowiekowi, który mimo ataków miernot i wściekłych
            > kundli, wciąż jest na czele zaufania społecznego.
            ..
            kedyś Bierut, Gomółka, Gierek byli na cele zaufania społecznego ile to lat
            musiało upłynąć, aby się zmieniły poglądy, grunt to elastyczność u
            Kwaśniewskiego, haha,
            • xyz-xyz Re: xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ? 02.06.06, 11:30
              Aleksander II Mały, w odróżnieniu od Aleksandra I Wielkiego, nie zna żadnego
              języka. Nawet rosyjskiego. A co do Bieruta i innych, to masz rację, dobre
              porównanie jeśli idzie o Aleksandra II Małego:)))))) Choć akurat Gierek o lata
              świetlne przewyższa obecnego Prezydenta:)
              • Gość: kici-kici Re: xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ? IP: *.chello.pl 02.06.06, 11:36
                pomiędzy aleksandrem II Małym, a AleksandremI Wielkim jest tylko mała róznica w
                centymetrach wzrostu. Jeden ma doktorat, a drugi nie ma magistra, jeden w
                komunie składał egazminy i ma na to dowody, a drugi kłamał tak, tak że mu
                uwierzono i więc dowodów nie musiał mieć. Ale amerykanie sa inni, a on ten
                Aleksander I Wielki tam szuka pracy, atu w polsce już nie bedzie, chyba, że się
                zlituja tak samo jak nad Milerem.
                • xyz-xyz Re: xyz, Modrzejewski niewinny, a co na to SLD ? 02.06.06, 11:49
                  To bardzo ciekawy głos w dyskusji. Aleksander I Wielki, jest wielki nie dlatego,
                  że ma wzrost Człowieka Zwanego Koniem, ale dlatego, że ma takie cechy
                  charakteru. A co do wykształcenia. Aleksander I Wielki istotnie kłamał z tym
                  wykształceniem. Choć studia skończył, ale nie zrobił magisterium. Aleksander II
                  Mały (to nie o wzrost idzie, tylko małostkowość), obronił doktorat, choć nie zna
                  żadnego języka. Oznacza to, że musiał go obronić w sposób szemrany. I teraz
                  najważniejsze. Aleksander I Wielki znający 4 języki, obyty w świecie, znający
                  się na trudnej sztuce dyplomacji dowodzi, że mimo kłamstewka, jest osobą dobrze
                  wykształconą, choć bez tytułu. Aleksander II Mały udowadnia zaś swym brakiem
                  wiedzy o czymkolwiek, nieudolnością w posługiwaniu się nawet językiem polskim,
                  że ten jego doktorat, to jakaś PRLowska lipa. Amerykanie zaś, inaczej niż to
                  przedstawia SE, doskonale wiedzą, że Aleksander I Wielki, był za PRL ministrem.
                  To, że jakaś dziumdzie niby o tym nie wie, to świadczy wyłącznie o niej.
                  Amerykanie zaś cenią sobie wiedzę Aleksandra I Wielkiego na temat Europy.
                  Aleksandra II Małego zapraszają wyłącznie na Kongres PiSu, gdzie podadzą mu
                  parówki i leczo. Taka mała różnica. Dodam na koniec, że nawet JP2 zaprosił
                  Aleksandra I Wielkiego do papamobile, o czym Aleksander II Mały, klęczący przed
                  B-16 i cmokający łapkę, może wyłącznie pomarzyć:)))))))))
Pełna wersja