spokojny
27.01.03, 19:43
Popieram kasy fiskalne, ale w siedzibach partii politycznych.Mogą to być
też kieszonkowe kaski fiskalne w kieszeniach naszych polityków.
Taka kasa lub kaska fiskalna zaraz po rozmowie na temat jakiegoś tam
kontraktu, gdy polityk mówi TAK- kasa automatycznie (podobnie jak telefony
niektóre GSM) rozróżniałaby wymienioną kwotę prowizji dla polityka na
podstawie identyfikacji wypowiedzianej kwoty i wyliczałaby VAT i podatek
dochodowy.