etaxi
25.06.06, 10:01
w sobotę byłem świadkiem "cudu".
akurat zdażyło mi się być podczas zakończonego meczu ( wygranego ) przez
niemiecka drużynę przy KaDeWe.
Zaparkowałem samochód i akurat się zaczęło!
Na ulice wyjechały samochody ( klaksony, okrzyki, trąbki ).
Ludzie na ulicy ( główne drogi w rejonie Europa Center ).
Policja ? a no cóż, chyba mnie zawiodła ( a może zdziwiła ) stała w
kamizelkach kuloodpornych przy samochodach w patrolach po kilka osób i nic
nie robiła ;)
Przyglądała sie pijącym , chodzącym po głównej ulicy, jeżdżącym pojazdom
(trąbiącym ), przechodzącym na czerwonym świetle. I NIC, NIC nie robiąc.
Ludzie śpiwali, radowaLI się a tu żadnej zadymy ?
Po jakim czasie rozpocząły grę następne zespoly ( bary, imbisy, resteuracje
w tym rejonie powystawiały duże telewizory w kierunku ulicy, ogródków,
zieleńców ). No i znowu zaskoczenie (piją, bawią się kibice - grzecznie ) .
Przy ładnych zagranich biją Brawo, gdy piłkarz zrobi "kiks" zawód rozpaczy !
Zobaczyliśmy inny świat kibica i możliwości udziału w pięknym sporcie
piłkarskim.