MILOSC PO SLOWIANSKU

    • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 13:57
      Gdzie latasz słoneczko? Nie gadaj z tym paskudnym czarnuchem dziurowatym!
      • swantevit Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 13:59
        Widze ze stwardnialy ci sutki i o pomoc wolasz...
        • swantevit Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 15:13
          no i jak ty do domu Asiu pojdziesz...
          Tak bez slowa?..:-)
          • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 15:45
            Na razie nie idę do domu. Sutki jak sutki ale pięści to mam zaciśnięte jak
            tylko o tym padalcu pomyślę. Poglądy polityczne to mam w d.... ale teksty o
            nawalaniu kobiet na tym forum mogą trafić na podatny grunt.
            • swantevit Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 15:49
              cos dzisiaj tobie testosteron uderza do glowy, skarbie...
              Nie chcesz mowic o sutkach tylko o piesciach...
              nie poznaje Cie..:-))
              • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 16:06
                Bo mnie taki debile denerwują. Od razu mam skurcze macicy:-)
                • swantevit Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 16:09
                  glaszczac czule twa muszeczke, zegnam cie na dzisiaj, pa dziubus!:-))
                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 26.04.04, 16:27
                    Pa słoneczko:-)
                    • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 27.04.04, 12:52
                      Aska cos ty taka wazna dzisiaj. "wszyscy" o tobie mowia...:-)
                      • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 27.04.04, 15:18
                        Właśnie cholera wie! nie dość, że od rana nie mogłam się zalogować to jeszcze
                        nie mogłam nic wysłać nwet bez logowania. Myślałam, że pogryzę kompa. A ogólnie
                        co się dzieje i kto na mnie tę nagonkę robi?
                        • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 09:37
                          znow jestem w pracy po tym jak strzelilo mi w krzyzu az zdretwialy mi wszystkie
                          czlonki a jeden zmiekl..

                          Jakies wiadomosci z frontu walki plci?:-)
                          • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 09:39
                            Na razie nuda. Ja jestem w nudnej Danii i z braku rozrywek siedze przy kompie.
                            Na forum szczeinskim nudy. Chyba wszyscy chleja na Walach. Walka pci zawieszona
                            do chwili ruchow na forum. Masz dyskopatie?
                            • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 09:41
                              ja_aska napisała:
                              Masz dyskopatie?
                              '''''''''''''''''
                              to taka odmiana psychopatii...?
                              • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 09:44
                                No prawie, tylko dotyczy kregoslupa. Boli cholernie i nie mozna nic robic.
                                • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 09:47
                                  moge robic siku i myslec o tobie...
                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 09:50
                                    To rzeczywiscie kompatybilne:)
                                    • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 09:57
                                      ...ale nie rownoczesnie!!
                                      Jak moglbym...:-))
                                      • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:02
                                        No nie wiem. Ale tak ci wyszlo! Zawstydzilo mnie.
                                        • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:07
                                          Przepraszam, nie chcialem Cie urazic..(:-
                                          • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:08
                                            Nie uraziles a zawstydziles. Od razu wyobrazilam sobie scenke adekwatna.
                                            • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:09
                                              Zawstydzic tez Cie nie chcialem!...
                                              • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:15
                                                A wiesz jak mi ladnie w pasach?
                                                • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:17
                                                  nie, nie wiem...
                                                  W lowickich?:-)
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:30
                                                    Nie w paskach tylko w pasach (a z ogonkiem).
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:33
                                                    nie przypuszczalem ze Ciebie jeszcze mozna zawstydzic....:-)
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:34
                                                    Az tak zepsuta nie jestem.
                                                  • swantevit Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 10:42
                                                    nie smialbym tego nawet pomyslec nie mowiac juz o sugerowaniu...
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 11:20
                                                    Wiesz, zabezpieczm sie. taka mentalna antykoncepcja:)
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 11:27
                                                    tego ostatniego zdania nie zrozumialem. Chyba dlatego ze zwlekalas z
                                                    odpowiedzia...
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 03.05.04, 21:50
                                                    Mialam na mysli, ze kryguje sie przed toba!!! Skoro nie smiesz to cie osmielam.
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 04.05.04, 10:53
                                                    widze ze masz tylu "wielbicieli" na innych watkach ze mnie zaniedbujesz...
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 06.05.04, 14:38
                                                    Wielbicieli? Kochanie to ja już wolę zdeklarowanych wrogów!!!!!!!
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 07.05.04, 11:50
                                                    Jak twoje wojaze? Jakis maly romansik zaliczylas? :-)
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 07.05.04, 12:37
                                                    Wojaże do kitu. Tyłek mnie boli po 9 godzinach w samochodzie. Jaki romansik w
                                                    Danii? Przecież tam same paskudy!
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 07.05.04, 12:45
                                                    No bez przesady! Ladne chlopaki sa wszedzie...
                                                    Zobacz na priva...
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 12.05.04, 14:02
                                                    Kochanie właśnie miałam zrobić ci "histeryczną" awanturę, że mnie "opuściłeś"
                                                    na naszym wątku a okazuje się, że to ja taka świnia jestem. Wracaj mój luby do
                                                    mnie!
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 13.05.04, 09:21
                                                    pilnuj mnie, bo ci uciekne...
                                                    a teraz powiedz mi luba czy to prawda ze Zydzi nie moga odbywac stosunkow na
                                                    stojaco?
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 13.05.04, 10:07
                                                    Dlaczego? Ograniczenia są tylko u chasydów. Te wszystkie prześcieradła i
                                                    dziurki i zakaz dotykania ciała o ciało. Reszta jest całkowicie normalna. No
                                                    może bardziej sprawna:-)
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 13.05.04, 10:10
                                                    bo kolega z wawy tak mi to wyjasnil...

                                                    Młoda ortodoksyjna para Żydow przygotowuje się do ślubu. Poszli do
                                                    > >rabina, aby zadać mu pare pytań.
                                                    > >- Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyc?
                                                    > >- Tak to prawda - odpowiada Rabin - Z powodów moralności kobieta i
                                                    > > mężczyzna mogą tańczyc tylko osobno.
                                                    > > - Nawet, jeśli są małżeństwem?
                                                    > > - Tak.
                                                    > > - A co z seksem?
                                                    > > - Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
                                                    > > - A możemy próbowac różnych pozycji?
                                                    > > - Oczywiście.
                                                    > > - Kobieta może być na górze?
                                                    > > - Jak najbardziej.
                                                    > > - Możemy to robić na pieska?
                                                    > > - Jeśli lubicie.
                                                    > > - A na stojąco?
                                                    > > - Na stojąco kategorycznie nie!
                                                    > > - Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
                                                    > > - Bo to może skończyc sie tańcem!
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 13.05.04, 10:14
                                                    Dobre:-)
                                                    A tak na serio w czasie tańców weselnych tradycyjnie tańczy się trzymając w
                                                    rękach chustę. Baba trzyma jeden a chłop drugi koniec. Nawet podczas tańca z
                                                    krzesłami.
                                                  • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 13.05.04, 13:56
                                                    ja_aska napisała:

                                                    Nawet podczas tańca z krzesłami.
                                                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Slyszalem tylko o "tancu z szablami"
                                                    opisz ten taniec z krzeslem...
                                                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 13.05.04, 13:59
                                                    Po sakramencie i okrzyku :mazel tov. sadza się nowożeńców na dwóch krzesłach i
                                                    po uchwyceniu za nogi i podniesieniu w górę tańczy się dookoła sali. po
                                                    podniesieniu przez gości płci męskiej. nowożeńcy trzymają się "przez" chustę za
                                                    ręce!
                                                  • swantevit mazel tow ! 14.05.04, 14:35
                                                    widze Skarbie ze pic Ci sie chce...
                                                    wiec daje Ci wolne do wtorku, bo w poniedzialek siedze w domu i odrabiam
                                                    lekcje, nie mogac Cie piescic opuszkami swoich palcow, niestety..:-))(:-
                                                  • ja_aska la chaim 14.05.04, 14:43
                                                    Oj chce się, chce. Ale wolne do środy bo we wtorek to z kolei mnie nie ma.
                                                    Mazel tov jest ślubne. Bardfziej pasuje: la chaim!
                                                  • swantevit Re: la chaim 14.05.04, 14:47
                                                    dlaczego mnie od chamow wyzywasz?!:-)...niby z francuska...
                                                  • ja_aska Re: la chaim 14.05.04, 14:56
                                                    Toast to jest a nie nic osobistego kotku:-)
                                                  • swantevit Re: la chaim 14.05.04, 15:00
                                                    no to mnie uspokoilas, ale nie zupelnie...
                                                    Twoje weekendowe plany mnie przerazaja!(:-
                                                    Caly drze o nasza milosc...
                                                  • ja_aska Re: la chaim 14.05.04, 15:16
                                                    Czemu? Wódka ludzka rzecz! Uczuć nie zmienia:-)
                                                  • swarozyc Re: la chaim 14.05.04, 15:20
                                                    no ale ten lysy...
                                                  • ja_aska Re: la chaim 14.05.04, 15:22
                                                    Przecież to ona idzie do niego a nie ja!
                                                  • absztyfikant swar 19.05.04, 14:26
                                                    Gdzie jestes ? Co sie z Toba dzieje ?
                                                  • ja_aska Re: swar 20.05.04, 15:01
                                                    no właśnie. miało cię nie być tylko w poniedziałek!!!!
                                                  • swarozyc aska 24.05.04, 11:04
                                                    ja_aska napisała:
                                                    no właśnie. miało cię nie być tylko w poniedziałek!!!!
                                                    ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Gdzie jestes? Rozpaczasz z powodu nieodwolania Jurczyka?
                                                    Tego sie mozna bylo domyslac...
                                                  • swarozyc Absztyfikant 24.05.04, 09:58
                                                    Widze ze wplywasz na nasz watek jak do bezpiecznej przystanii, bo chyba Ci sie
                                                    oberwie za nawolywanie do referendum bez alternatywy...
                                                    Wszyscy wiedza ze Jurczyk jest do dupy, ale ludziska wiedza co maja a nie
                                                    wiedza co dostana...
                                                    Wybory to jak sklep z obiecankami wyborczymi; Nikt nie zaproponowal lepszego
                                                    towaru(pomyslu na miasto i sposobu na sprawowanie urzedu)to i odwolania nie
                                                    udalo sie sprzedac..

                                                    Mozna go nie traktowac powaznie prywatnie, ale on zajmuje najwyzszy urzad w
                                                    szczecinie a lekcewazenie przeciwnika to jeden z kardynalnych bledow na wojnie,
                                                    jak uczyl pan Clausewitz.

                                                    PS Pan Golema chyba nie rozpacza sadzac po mojej sygnaturce...no i wiekszosc
                                                    Szczecinian tez!!
                                                    Wiec moze nic sie nie stalo i zycie bdzie bieglo dalej swym malym, powolnym
                                                    strumyczkiem katolicko-bolszewickim..?
                                                  • skuter70 Re: Absztyfikant 24.05.04, 11:18
                                                    jurczyk w telewozorze jurczyk na forum jurczyk w gazecie jurczyk w referendum
                                                    jurczyk w skarpetce jurczyk w sosie wlasnym
                                                    nawet na najdluzszym watku nowoczesnej europy o dupie maryny jurczyk

                                                    co wy byscie zrobili bez jurczyka
                                                  • swarozyc Skuter 24.05.04, 11:25
                                                    i jeszcze ty do jednego lozka...((:-

                                                    a opony przetarles szmatka chociaz?
                                                  • skuter70 Re: Skuter 24.05.04, 11:36
                                                    w lozku gum nie uzywam bo to nie po chrzescijansku
                                                  • ja_aska Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:02
                                                    Bez Jurczyka to chyba byłby sex!
                                                    Swar gdzie ty byłeś?
                                                  • swantevit Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:04
                                                    szlajalem sie..:-)
                                                  • ja_aska Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:05
                                                    No to w dziub!
                                                  • swantevit Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:06
                                                    oczywiscie w twoj, bo dawno go nie calowalem...
                                                  • ja_aska Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:09
                                                    Buzi może być. "Do buzi" odpada bo nie słowiańskie i nie chrześcijańskie i
                                                    Skuti padnie na zawał!
                                                  • swantevit Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:21
                                                    to przesady...:-)
                                                    Skuti jeszcze za mlody na zawal..
                                                  • ja_aska Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:22
                                                    No to ciśnienie by mu skoczyło!!!!!!!!!
                                                  • swantevit Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:36
                                                    cos ostatnio flegmatyczny jest...(:-
                                                    a jak z waszym spotkaniem, byly fajne chlopaki?:-)
                                                  • ja_aska Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:37
                                                    Nie przyszli. Może bali się dekonspiry?:):):)
                                                  • swantevit Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:42
                                                    a dziewuchy?
                                                    jedna to nawet na piwo nie miala...
                                                  • ja_aska Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:44
                                                    Nikogo nie było.
                                                  • swantevit Re: Skuter i Swar 24.05.04, 16:57
                                                    cholera, sama Cie zostawili?!
                                                    nie ladnie...
                                                  • ja_aska Re: Skuter i Swar 25.05.04, 08:49
                                                    wiem kotku. cierpiałam w milczeniu!!!!
                                                  • swarozyc Aska 25.05.04, 09:57
                                                    ja_aska napisała:

                                                    > wiem kotku. cierpiałam w milczeniu!!!!
                                                    ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Szkoda ze nie mialem twego nr. tel. moglbym zadzwonic na twoj wibrator...
                                                  • ja_aska SWAR 25.05.04, 10:11
                                                    czy w taki zawoalowany sposób dajesz mi do zrozumienia, że chcesz mój nr? :):):)
                                                    PS. Skąd wiesz, że mam nastawiony na wibrator?
                                                  • swarozyc Re: SWAR 25.05.04, 10:13
                                                    Twoj nr. juz mam...
                                                    a skad?...
                                                    wszak jestem bogiem...
                                                  • ja_aska Re: SWAR 25.05.04, 10:22
                                                    komórkę też serduszko? tylko tam mam wibrator:)
                                                  • swarozyc Re: SWAR 25.05.04, 10:25
                                                    Mialem na mysli telefon...
                                                    nie masz chyba wibratora zdalnie sterowanego...
                                                    Choc, musze przyznac, pomysl wydawalby sie technicznie bardzo podniecajacy...
                                                  • ja_aska Re: SWAR 25.05.04, 10:38
                                                    A ja miałam na myśli telefon ale komórkowy (nie wiedzieć czemu po duńsku
                                                    mobila). Jak się wyciszy dźwięk i nastawi wibrowanie można uzyskać ciekawe
                                                    efekty:) to jest jakiś odpowiednik zdalnego sterowania:)
                                                  • swarozyc Re: SWAR 25.05.04, 10:44
                                                    przepraszam, jakie efekty?
                                                    Dzwiekowe tez?:-)
                                                  • ja_aska Re: SWAR 25.05.04, 10:45
                                                    Efekt "smyrania".
                                                  • swarozyc Re: SWAR 25.05.04, 10:46
                                                    po "zachencoku"?:-)
                                                  • ja_aska Re: SWAR 25.05.04, 11:32
                                                    Po wlożeniu do ..... kieszeni raczej po jajnikach:-)
                                                  • swarozyc asiu 25.05.04, 12:10
                                                    zbaczasz z tematu, skarbie. jajniki nie sa juz seksowna czescia ciala...
                                                    Mialas mowic o zachencoku i efektach dzwiekowych...
                                                  • ja_aska swar 25.05.04, 12:22
                                                    nie wiesz co mówisz serduszko. nawet sobie nie wyobrażasz jakie to miłe uczucie
                                                    takie wibrowanie przy jajniku!!!!!! SUPER!!!!!!
                                                  • swarozyc Re: swar 25.05.04, 12:24
                                                    cholera, szkoda ze nie moge sprawdzic...:-)
                                                    no a jakie efekty dzwiekowe przy tym..?
                                                  • skuter70 Re: swar 25.05.04, 12:27

                                                    mnie uczyli w szkole , ze kobietom nie wolno bawic sie z wibratorami
                                                    BHP czy cos takiego
                                                  • swarozyc Skuter 25.05.04, 12:32
                                                    ostatnio po kosciolach chodzisz, wiec i wiadomosci tez musiales pobierac
                                                    w "czarnej" szkole...
                                                    fakt, lepiej bawic sie ptaszkiem - wibrator moze cie kopnac, a ptaszek tylko
                                                    opluc.
                                                  • ja_aska Re: Skuter 25.05.04, 14:43
                                                    Ty jesteś na etapie przestarzałej technologii. Wibratory są teraz na barerie a
                                                    nie na kabel z wtyczką.
                                                  • swarozyc Aska 26.05.04, 13:55
                                                    zostaw aska ten wibrator i zajmij sie mna. nie wiem czy wiesz ze jestem na
                                                    forum?!
                                                  • ja_aska swar 26.05.04, 14:22
                                                    witaj kochanie. Zauważyłeś grono moich nowych sympatyków?
                                                  • swarozyc Re: swar 26.05.04, 14:25
                                                    Zdaje sie ze paula cie polubila?
                                                    To chyba z zazdrosci o mnie...:-)
                                                  • ja_aska Re: swar 26.05.04, 14:28
                                                    Moim zdaniem to lesba i do tego nekrofilka (zobacz kogo popiera) i z powodu
                                                    naszej miłości ja skręca.
                                                  • swarozyc Re: swar 26.05.04, 14:32
                                                    to powiedz jej niech sie podlaczy do rozy luksemburg...
                                                  • ja_aska Re: swar 26.05.04, 14:44
                                                    Już z nią nie gadam bo wyzywa mnie słowami których nie rozumiem więc nie wiem
                                                    od czego:-)
                                                  • swarozyc Re: swar 26.05.04, 14:47
                                                    skaro brzydko na ciebie mowi nie moze chyba byc lesba?
                                                  • ja_aska Re: swar 26.05.04, 14:50
                                                    Na pewno czyta nasz wątek i wie, że nie ma u mnie szans bo ja kocham tylko
                                                    ciebie:-)
                                                  • swarozyc Re: swar 26.05.04, 14:59
                                                    to moze kocha mnie?!
                                                    nie uwazasz ze powinienem to sprawdzic?
                                                  • ja_aska Re: swar 26.05.04, 15:26
                                                    Ale tylko teoretycznie
                                                  • swantevit Krolem byc!...:-) 01.06.04, 12:11
                                                    Kazimierz Wielki był naprawdę wielkim, a największym kobieciarzem
                                                    Jak to zwykle bywa, otrzymał bardzo surowe wychowanie od pobożnej matki. Ojciec
                                                    jego, Władysław Łokietek nie przyłożył ręki do jego wychowania, gdyż zbyt
                                                    bardzo był pochłonięty jednoczeniem kraju oraz "... uwikłany w romanse [...]
                                                    rozwiązłe życie...", popadł też "... w błędy rycerzy i gwałcił dziewice i
                                                    szlachetnie urodzone niewiasty..." (Długosz). Ojciec i syn strasznie się
                                                    różnili; pierwszy był wojowniczy, drugi - póki mógł - walki unikał (podobno
                                                    nawet zbiegł w 1331 r. z pola bitwy pod Płowcami), Łokietek w młodości łamał
                                                    prawa, Kazimierz po raz pierwszy w naszych dziejach kazał je spisać (choć sam
                                                    pisać nie potrafił).

                                                    Początkowo kobiety Kazimierzowi narzucał ojciec, w związku z prowadzoną przez
                                                    niego polityką. Pierwszy związek nie były zbyt trwały, drugi natomiast
                                                    zaowocował zawarciem małżeństwa z córką Gedymina, Aldoną (oboje byli już bardzo
                                                    dorośli, bo mieli po 15 lat). Kronikarze piszą, że "... oddawała się jednak
                                                    zabawom, tańcom i świeckim uciechom, takich bowiem umiejętności nabrała od
                                                    dziecka u barbarzyńskich rodziców..." (Długosz). W Roczniku Traski i Roczniku
                                                    Małopolskim zapisano, że "... była tak oddana uciechom tańca i wesołości, iż
                                                    gdziekolwiek konno lub na wozie się udawała, zawsze przed nią szli śpiewacy z
                                                    harfami, bębnami, piszczałkami, pieśniami i różnymi melodiami, ku zgorszeniu
                                                    dość wielu..." (Nie rozumiem słowa "zgorszeni", przecież gdyby sytuację tę
                                                    odnieść do dnia dzisiejszego, różni się ona tylko sprzętem muzycznym.) Jej
                                                    sposób bycia spowodował, że posądzano ją o nadpobudliwość seksualną (co za
                                                    grzech !!!), a teściowa jakostara tradycjonalistka, nie pałała do niej wielkim
                                                    uczuciem. Po śmierci Łokietka, matka Kazimierza przyczyniła się do tego, że
                                                    Aldona nie została koronowana na królową. Między wierszami możemy odnaleść w
                                                    kronikach wiadomości, że powstała przez to wielka rodzinna awantura, w której
                                                    Kazimierz wziął całkowicie stronę żony. Aldona zmarła 25 maja 1339 r.
                                                    Kronikarze uznali to za karę - za głośne słuchanie muzyki (...ha, ha...) Faktem
                                                    jest natomiast to, że urodziła królowi dwie córki.

                                                    Sposób bycia Aldony bardzo podobał się jej małżonkowi, który wyluzował się do
                                                    tego stopnia, że przebywając u szwagra, króla Węgier, Karola Roberta - zgwałcił
                                                    Klarę Zach z bogatego, możnowładczego rodu. Długosz opisał całe zajście chyba
                                                    najlepiej "... aby zaspokoić swoją płomienną żądzę, udając chorego (...)
                                                    położył się do łóżka. Kiedy do niego przyszła (...) jego rodzona siostra
                                                    królowa węgierska Elżbieta (...) wiedziała dobrze, że to choroba nie ciała,
                                                    lecz serca (...) wyrzuca z sypialni służbę (...) Pozostała tam sama, jedynie w
                                                    towarzystwie wspomnianej dziewczyny Klary. Zamieniwszy kilka słów dla pozoru
                                                    wychodząc pozostawiła dziewiczą Klarę u księcia Kazimierza na zgwałcenie,
                                                    uznawszy takie zhańbienie za małe (...) Klara zgwałcona przez księcia
                                                    Kazimierza i do syta wykorzystana, w tajemnicy mówi swojemu ojcu (...)" dalej
                                                    dowiadujemy się, że ojciec wiedząc o wyjeździe Kazimierza i najprawdopodniej
                                                    widząc brzemienną córkę, postanawia zabić króla Karola, jego żonę i dzieci.
                                                    Dalej czytamy za Długoszem: "(...) trzeciego dnia po oktawie Wielkiejnocy, we
                                                    wtorek, osiemnastego maja (...) Felicjan (ojciec Klary, przyp. aut.) w
                                                    towarzystwie syna (...) wszedł ze zwykłą swobodą, bardzo ostrym mieczem, który
                                                    miał ukryty pod płaszczem (...) mierzy w króla i królową..." W wyniku całego
                                                    zajścia Karol został lekko raniony w rękę, Elżbieta straciła cztery palce u
                                                    prawej ręki, Felicjan zostaje wręcz rozniesiony na mieczach, jego syna i resztę
                                                    spiskowców włóczono za końskimi ogonami, aż ich kości zrobiły się białe, a
                                                    resztki ciał zostały pożarte przez psy, lub powieszone nad bramami wielu miast
                                                    ku przestrodze. Klarze posądzonej o udział w spisku - ucięto nos, wargi i palce
                                                    oraz oprowadzano ją po kraju, oczywiście ku przestrodze. Zginęła również druga
                                                    córka Felicjana z mężem, a jej synów skazano na wygnanie. Istnieje również
                                                    przekaz wg., którego ścięto wszystkich krewnych Felicjana do trzeciego stopnia
                                                    pokrewieństwa.

                                                    Dnia 29 września 1341 r. Kazimierz bierze kolejny ślub z osiemnastoletnią
                                                    Adelajdą, córką landgrafa heskiego Henryka. Nie należała ona jednak do
                                                    piękności, a co ważniejsze - nie dawała królowi potomstwa. Kazimierz odesłał ją
                                                    więc do zamku w Żarnowcu bez biletu powrotnego i karty wstępu do zwiedzania
                                                    Wawelu. Po 2 latach oczekiwania spakowała się i wróciła do rodziny, gdzie
                                                    zmarła w 1371r. używając cały czas tytułu królowej Polski.

                                                    Kolejną żoną Kazimierza została bogata mieszczka z czeskiej Pragi, Krystyna
                                                    Rokiczańska, młoda wdowa po tamtejszym radcy. Była podobno tak piękna, że miała
                                                    wszystko, o co poprosiła króla. Stała się również przyczyną wyjazdu Adelajdy z
                                                    Żarnowca. Przez ten związek król nie otrzymał rozwodu, gdyż Adelajda wysłała
                                                    informujące o całej sytuacji, obszerne pismo do papieża. Związek ten rozpadł
                                                    się jednak po ośmiu latach, kiedy to król dowiedział i przekonał się osobiście
                                                    o tym, że Rokiczanka jest łysa i ma świerzb. Istnieje równierz podejrzenie, że
                                                    była ona szpiegiem władającego w Czechach cesarza Karola IV Luksemburskiego.

                                                    Jak można się domyśleć, król długo nie wytrzymał bez kobiety (pomimo
                                                    utrzymywania wielu kochanek w różnych miastach) i ożenił się z czternastoletnią
                                                    Jadwigą, córką księcia żagańskiego. Ten związek również nie należał do
                                                    najszczęśliwszych, gdyż cały czas ciągnęła się sprawa rozwodowa z Adelajdą.
                                                    Finał jej był następujący: król nie otrzymał rozwodu, a co za tym idzie żył z
                                                    Adelajdą w nielegalnym związku. Jedyne, co uzyskał, to uznanie trzech córek z
                                                    tego związku za legalne, ale bez praw do dziedziczenia. Finału całej sprawy
                                                    Kazimierz jednak nie doczekał.

                                                    Podczas polowania sześciedziesięcioletni król spadł z konia i poważnie ranił
                                                    się w kolano. Wdała się infekcja, złapał zapalenie płuc i - jak to bywa w
                                                    takich sytuacjach - zmarł 5 listopada 1370 r.

                                                    K'woli zakończenia chciałbym stwierdzić, że życie Kazimierza Wielkiego było nad
                                                    wyraz ciekawe i urozmaicone, bo kogo stać dzisiaj na utrzymanie żony lub kilku
                                                    żon, a do tego mieć czas i fundusze jeszcze na kilka kochanek. Przestrzegam
                                                    również przed nierządnymi związkami z Węgierkami, gdyż sami widzicie po
                                                    przeczytaniu artykułu - czym to grozi.

                                                    Elew 2003-10-06
                                                  • ja_aska Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 13:54
                                                    Czyki Kaziu W@ielki wielkim jebaka był?
                                                  • swantevit Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 13:56
                                                    to widocznie wplyw obcowania z Esterka...
                                                    juz wtedy Zydzi stanowili element wywrotowy...
                                                  • ja_aska Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 14:45
                                                    i dzięki temu dostało się odrobinę "smaczku" do nudnej , polskiej "kaszy"
                                                    codziennej.
                                                  • swantevit Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 14:49
                                                    ciekawe co Zydzi wyniesli z obcowania z nami...?

                                                    moze bylismy ta kasza ktora - byc moze byla nudna - ale bez ktorej nie szlo
                                                    zyc...
                                                  • ja_aska Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 15:12
                                                    chyba choroby weneryczne!
                                                  • swantevit Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 15:16
                                                    cholera tak wlasnie chcialem napisac wczesniej, ale nie sadzilem ze tak nisko
                                                    nas oceniacie...
                                                  • ja_aska Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 15:22
                                                    ja jestem koktajl więc nie oceniam a degustuje:-)
                                                  • swantevit Re: Krolem byc!...:-) 01.06.04, 15:26
                                                    ((:-
                                                  • ja_aska Re: Krolem byc!...:-) 07.06.04, 12:18
                                                    Kochanie czemu taka minka?
                                                    Łupnęło mi troszkę zdrówko i na chwilę cię zaniedbałam. Ale ju jestem.
                                                    Tęskniłeś?
    • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 16.06.04, 10:30
      Gdzie mi latasz po innych wątkach?
      • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 16.06.04, 10:34
        weterynarz stwierdzil u mnie chorobe weneryczna, i aby nie byc posadzonym o
        antysemityzm powstrzymuje sie przed obcowaniem z Toba...
        • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 16.06.04, 10:49
          ja przecież szczepiona jestem!!!!!!!
          zaczynam myśleć, że już mnie nie kochasz:(:(:(:(:(
          • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 10:38
            no bo jak mowisz ze wenere przeze mnie masz to mi sie przykro zrobilo...
            a o tobie inny zyd tez wyrazal sie pozytywnie - wasserman...

            Co, siedzisz w kacie i beczysz?
            wzielabys i rzucila cos ciekawego na forum, nie czekaj cholera tylko na mnie...
            • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 12:28
              wenerę łatwo się leczy. trzy tygodnie antybiotyku i po bólu.
              a co mam się awanturować na forum? potem mnie bluzgają i nie sypiam po nocach:-)
              • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 12:32
                ale tylko cos dla mnie...:-)
                Ciesze sie ze moje wierszyki przypadly ci do gustu...Masz bardzo wyrafinowany
                smak poetycki...
                Niezle jak na chlopskiego syna pierwszych pionierow zabuzanskich... :-)), no
                nie? .-))
                • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 13:24
                  no co jest? Deprecha, czy "wypalenie" ?

                  kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,53302,2125907.html
                  • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 14:51
                    nie deprecha ani wypalenie ale prawdę pisząc zajadam się groszkiem i nie mogę
                    przestać. mam seksualne podejśxcie do groszku!!!!!
                    PS kochanie jesteś świetnym poetą!@
                    • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 14:54
                      uwazaj co ty mowisz! zaraz wrogowie obsobacza cie ze nie rozumiesz slowa
                      pisanego...
                      ...a to co Swarozyc produkuje to rynsztok...
                      :-)))
                    • swarozyc Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 15:17
                      ja_aska napisała:
                      przestać. mam seksualne podejśxcie do groszku!!!!!
                      ''''''''''''''''''''''''''
                      ten groszek jest oczywiscie gotowany i wkladasz go do ust?...:-)
                      i nie wiercisz sie na krzesle...
                      • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 22.06.04, 15:22
                        groszek jest młody, strączkowy i wkładam go do ust! na krześle wierce się tylko
                        jak czekam na forum na ciebie aty milczysz!
                        PS no i co z tego, że rynszto? może ja lubię rynsztok:-)
                        • swarozyc Chryste panie! 22.06.04, 15:39
                          Sława!
                          Niepotrzebny seks



                          Aż 88 procent Polaków uważa seks za przykry obowiązek

                          Wszystko na to wskazuje, że przeżywamy drugą rewolucję seksualną – mówili
                          seksuolodzy kiedy Viagra została dopuszczona do obrotu. Po ruchu hipisowskim,
                          kiedy to wynaleziono pigułkę antykoncepcyjną, a idea wolnej miłości na stałe
                          zadomowiła się w zachodniej kulturze, przyszedł czas na miłość doskonałą,
                          którą uprawiać mieli wszyscy, nawet 70-latkowie.


                          MAREK TITOW 2004-06-17




                          Wkrótce jednak okazało się, że niebieska pigułka ulecza skutki czegoś, czego
                          przyczyn należy szukać w zmianie naszej obyczajowości. Rewolucja seksualna
                          się dokonuje, lecz jakże jest odmienna od tej, o której mówili naukowcy.
                          Sytuacja w naszych łóżkach jest fatalna. Jak donoszą badania „Raportu
                          seksualności Polaków – Pfizer” jest gorzej niż myśleli seksuolodzy.

                          Okazuje się, że fizyczny seks radykalnie traci na atrakcyjności. Z 95 do 85
                          proc. w przeciągu 10 lat, czyli aż o 10 proc., spadła liczba 20-30-latków,
                          którzy w ogóle uprawiają seks. Kobiety narzekają na brak partnerów w ich
                          życiu, a i mężczyzn, którzy nie mogą znaleźć partnerek jest dwukrotnie więcej
                          niż 10 lat temu. Dawniej, na taki stan rzeczy narzekało mniej niż 7 proc.
                          społeczeństwa. Dziś ten odsetek wzrósł aż do 13.

                          Niewesoło jest także pośród innych nacji. Badania przeprowadzone przez
                          Instytut Kinseya mówią, że Amerykanie deklarują o 32 proc. stosunków
                          seksualnych mniej niż w latach 70., szczególnie dotyczy to kobiet (o 37 proc.
                          mniej). Zamężne Amerykanki częściej uprawiały seks w latach 50. niż obecnie.
                          Podobnie jest na Wyspach, gdzie 42 proc. badanych skarży się na obniżenie
                          poziomu libido. W konsekwencji trzy czwarte brytyjskiego społeczeństwa w
                          wieku 20-30 lat współżyje rzadziej niż raz w tygodniu. Kłopoty ma także 27
                          proc. zamężnych Włoszek i co trzecia Francuzka. 10 lat temu polskie
                          małżeństwa uprawiały seks kilka razy w tygodniu, teraz wystarcza im raz, i to
                          na ogół podczas weekendu.

                          Seks nudzi

                          Ze spadkiem ilości zbliżeń idzie w parze ich jakość. Coraz mniej czasu
                          poświęcamy na łóżkowe igraszki. Według badań Instytutu Psychologii
                          Uniwersytetu w Hamburgu, w połowie lat 70. tylko 8 proc. pytanych pań
                          odpowiadało, że seks je nudzi. Obecnie aż 74 proc. kobiet odważa się
                          kwestionować męską fantazję i sprawność seksualną. Także i mężczyźni nie
                          pozostają w tyle. Liczba mężczyzn zmęczonych seksem wzrosła z 4 do 27 proc.

                          Średnio, zaledwie co piąty człowiek jest zadowolony ze swojego życia
                          seksualnego. Tak twierdzi instytut o nazwie Roper Search Worldwide. Ma on
                          siedzibę w Nowym Jorku i znany jest z niezwykle rygorystycznego stosowania
                          naukowych metod w badaniach nad zachowaniami populacji ludzkiej. Firma
                          przeprowadziła ankietę na temat życia seksualnego mieszkańców dziewiętnastu
                          państw świata. Jej rezultaty były zaskakujące. Na przykład mit ognistego
                          Włocha, zdolnego zaspokoić wszystkie potrzeby erotyczne dam, runął w świetle
                          ich badań. W zamian, wyłonił się wizerunek pośpiesznego i zakompleksionego
                          klienta domów publicznych.

                          Okazało się przy tym, że najbardziej zadowoleni ze swojego życia seksualnego
                          są mieszkańcy… Wenezueli (aż dla 46 proc. seks to przyjemność). Potem długa,
                          długa przerwa, i na drugim miejscu uplasowali się w zadowoleniu Brazylijczycy
                          (27 proc. zadowolonych). Kolejne miejsca zajmują Meksykanie i Hindusi (26
                          proc). Najgorzej o seksie wypowiadają się mieszkańcy Hongkongu – aż 95 proc.
                          ankietowanych deklaruje, że nic przyjemnego ich w łóżku nie spotyka. Zaraz
                          przed nimi znajdują się Rosjanie (6 proc. zadowolonych). Europejczycy plasują
                          się po środku listy, choć jak wynika z raportu Roper Serach Worldwide,
                          seksualna frustracja dopadła niestety i nas – Polaków. Aż 88 proc. uważa seks
                          za przykry obowiązek.
                          • ja_aska Re: Chryste panie! 23.06.04, 08:28
                            w sumie sex jest dobry tylko po nim (np rano) facet ma jakieś dziwne
                            oczekiwania np śniadanie. jedyny sposób to pozbycie się faceta z domu jakieś
                            pół godziny "po". inaczej wszystko kobiecie obrzydnie!
                            • Gość: H56 Re:Swarze ! IP: *.comnet.krakow.pl 23.06.04, 16:12
                              o co chodzi z tym misiem o małym rozumku , to był Twój post czy wypucha ? bo IP
                              chyba szwedzkie.
    • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 29.06.04, 09:55
      Kochanie henio poinformował, że chyba chamy cię zbanowały? czy aby to prawda?
      czemu?
    • swantevit Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 29.06.04, 13:30
      "to znaczyłoby, że jest fajny, przystojny, zabawny, zadbany,
      czyściutki, pachnący, oczytany, błyskotliwy "
      ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
      Fuj! co ty piszesz?, za kogo ty mnie masz?!
      ja jestem nudny, chromy, niechlujny, brudny i glupawy...
      ...a czytam tylko nalepki na gorzolce jak mnie za bardzo w rylo
      pali, zeby wiedziec czego juz nie pic...
      • ja_aska Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 29.06.04, 13:33
        ale tacy są geje i ludzie otwarci na świat z "normalnymi seksualnie" (wdg
        oszołomów) poglądami. dla ciebie to był kochanie komplejment !!!!!!!!!!!!!
    • absztyfikant Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 23.08.04, 18:09
      Dlaczego ten wspanialy watek obumiera ?
      • swantevit Re: MILOSC PO SLOWIANSKU 14.10.04, 13:06
        absztyfikant napisał:
        Dlaczego ten wspanialy watek obumiera ?
        ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        Bo ludzie juz kochAC NIE POTRAFIA...a i prawdziwych slowian tez nie
        uswiadczysz...
        • swarozyc Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:-)) 05.12.04, 16:59
          Księga I

          Wspieraj mnie Muzo, jak ongi przed laty
          Wspierałaś Fredrę, kiedy poematy
          Pisał o piczce, sławiąc jej przymioty,
          Radząc jak można zdobyć wieniec złoty
          Jebura! Muzo, śpiewaj mi jak Fredrze,
          Niech pieśń twa w mózg mój się wwierci i wedrze,
          Niechaj całego uchwyci mnie w sidła,
          Abym przez Fredrę rzucone prawidła,
          e Sztuki Obłapianiaś czy też Pi..lonyz,
          Nowoczesnymi mógł opiewać tony.
          Gdy zechcesz milczeć jak Fredro bez ciebie,
          Dam sobie radę i niech pies cię jebie.
          Czego ci życzył i on, gdyz jak głupie
          Cielę milczała... ergo mam cię w dupie
          I już ubierać w poetyckie pienia
          Tę Nowoczesną sztukę chędożenia
          Zaczynam oto... Panowie i panie!
          Niech wszyscy wiedzą o tym, że je..ie
          To nieprzebrana wiedza, że to sztuka
          Iluż to mężczyzn w chędożeniu szuka
          Jedynej tylko chwili, aby zmysły
          Móc zaspokoić, gdy zaś ch.. obwisły
          Nie może więcej chędożyć, niestety,
          Do spie..nej wstręt czuje kobiety.
          Ileż to kobiet, ach ileż, któż zliczy,
          Pragnąć dogodzić tylko swojej piczy,
          We własnych nawet myślach się nie przyzna,
          Że tylko ch..em jest dla nich mężczyzna,
          Że cała radość w twardej, długiej pycie,
          A nikt nie myśli o tem, że współżycie
          Kobiet i mężczyzn, tej odwiecznej spółki
          Nie od jedynej zależy pierdułki,
          Że chodzi o to, aby on i ona,
          Czy kochankowie, czy też mąż i żona
          Zakuci w wieczne małżeństwa okowy
          Zawsze dla siebie mieli pociąg płciowy.
          Mężczyzno! Wiele zależy od ciebie,
          Gdy ch.. twój mądrze i z perfidią jebie,
          Zawsze się cipka do niego przywiąże
          I choć przypadkiem przy tym zajdzie w ciążę,
          Jednak wspaniałych wciąż pomna chędożeń
          Nie będzie płakać: Ach, ze mną się ożeń!
          Jak czynią panny, gdy je rozprawiczy
          Głupi mężczyzna, lecz ci swojej piczy
          Użyczać będzie ciągle, bez ustanku,
          Choćby twą miała zostać utrzymanką!
          O! nie tak łatwo obchodzić się z piczą,
          Niełatwo zdobyć ją, choć zasadniczo
          Każdą poteczkę jednak można zdobyć.
          Tylko... znać trzeba przeróżne sposoby!
          Więc jeśli gust masz ku nietkniętej szparce
          Wsadzić kutasa młodej pensjonarce,
          By ją na fale życia popchnac szersze,
          Musisz na sztuki ją brać czy na wiersze,
          Lub jako malarz sławić wdzięki śliczne,
          Wmawiać, że ciałko ma fotogeniczne,
          Które do filmu, aż się całe prosi.
          Niechaj przy tańcu czuje, jak się wznosi
          Twój twardy kutas, gdy niby niechcąco
          Wasze kolana splotą się i trącą.
          Potem znów dużo o jej fotografii
          Mów, że nikt w świecie lepiej nie potrafi
          Oddać jej wdzięków wspaniałych na kliszy,
          Że takie ciałko nie mroków i ciszy,
          Lecz światła żąda i że bez zawodu
          Mogłaby zostać gwiazdą Hollywoodu;
          Gdyby swe światu ukazała piękno
          W podziwie wszystkie narody uklękną.
          Wtedy bądz pewny, żeś złamał jej serce,
          Wnet się u ciebie zjawi w kawalerce
          I po przedwstępnych słowach spyta skromnie
          Ach... co też sobie pan pomyśli o mnie?
          Wówczas już działać z tą skromną dziewczyną
          Może za ciebie... gramofon i wino.
          Do tanga śliczna muzyka ją skusi,
          Przy czym ci kutas twardo sterczeć musi
          Tak, aby czuła się jak pod sprężyną.
          Potem całusów parę, potem wino,
          Potem znów taniec, w którym cicho, skrycie
          Podrażnij trochę niechcąco jej cyce,
          To całą dłonią, to tylko palcami,
          Nóżkę jej ściśniesz między kolanami;
          Na dół prowadząc jej rączkę co w dłoni
          Wciąż dzierżysz, nagle przytkniesz ch..a do niej
          I wtedy... nie rób nic już z tego sobie...
          Zapyta ona A fe! Cóż pan robi?
          I... trzymać będzie już kutasa w ręce,
          Lub skromnie spuści oczęta dziewczęce,
          I rączkę cofnie, by za moment mały
          Niby przypadkiem, znowuż dotknąć pały.
          Wtedy już możesz, odważnie i śmiało,
          Choć delikatnie, rozebrać tę małą
          Choć już nie możesz powstrzymać swej pyty,
          Co chwila wpadaj w szalone zachwyty
          I mów jej Gdyby Srokowski cię mała
          Zobaczył, zanim napisał Kult ciała, ?Kult
          Byłby w wspanialsze słońce ubrał formy.
          Tymczasem zdejmij dziewczęce reformy
          I gdy ustami wśród drobnych utarczek
          Podrażnisz szyjkę jej świeżą i karczek
          Zdejmij koszulkę! Gdy ją w całej krasie
          Nagości ujrzysz, pomyśl o kutasie!
          Szelki rozepnij nieznacznie, by spodnie
          Nie gniotły ch..a, aby mógł wygodnie
          Przez otworzone jednym szybkim gestem
          Guziki, cipce zawołać: tu jestem.
          Wtedy najczulsze szepcąc zdania,
          Nie zostaw chwili do opamiętania
          Lecz całuj, całuj ją całą jak wściekły,
          By pocałunki paliły ją, piekły.
          Usta i oczy, okolice brzuszka
          Leciutko przy tym nadgryzaj jej uszka
          Bo są kobiety, co dla tej pieszczoty
          W ogień by poszły, w czasie tej roboty
          Pomnij byś twardą i sterczącą pałką
          Wciąż się katulał po jej nagim ciałku.
          Potem, gdy cała będzie już jak wrzątek,
          Ustami zbliżaj się do jej cycątek
          I tu zatrzymaj się długo. Dokoła
          Wędruj ustami, tak jak krąży pszczoła
          Dokoła kwiatu, zanim jej użyczy
          Kielich najsłodszej wspaniałej słodyczy.
          Wszędzie zatrzymuj się na moment krótki,
          Lecz gdy różowe wezmiesz w usta sutki
          Pomnij, że one właśnie są kielichem
          Dającym słodycz, więc w natchnieniu cichem
          Ssij je namiętnie i długo, czasami
          Najdelikatniej gryząc je zębami.
          Nie myśl, że wtedy w tej rozkosznej męce
          Mają bezczynnie spoczywać twe ręce.
          Jedną podtrzymuj całowane cyce,
          Mnij je i głaskaj, drugą poślij skrycie
          Tam gdzie figowy liść noszą aniołki.
          Wplataj palcami się między kędziorki,
          Które skrywają cipkę pensjonarki,
          I wskazującym palcem zwierzchu szparki
          Zacznij poruszać! Wtedy twa bogini
          Bez namawiania sama tak uczyni,
          Aby twój kutas znalazł się w jej ręku,
          Tarmosić zacznie nim silnie panienka,
          Więc bacz gdy czujesz, że sperma już goni
          Z jajec, byś wyrwał go wtedy z jej dłoni,
          I się nie spuścił przedwcześnie za chwilę
          Jej rączka sama wróci ku twej żyle.
          A teraz, kiedy przepyszne je..ie
          Masz zapewnione, gdy już czeka na nie
          Jej drżąca piczka... Tu się cała sztuka
          Zaczyna: Bo jeśli tytułu nieuka
          Nie pragniesz zyskać, a chcesz tę dziewczynę
          Nie raz chędożyć, kwadrans czy godzinę,
          Lecz chcesz by twoją została kochanką,
          Nie myśl tym razem jeszcze o... jej wianku.
          Choćby ci kutas wściekał się i palił,
          Głupiec na pannę cielskiem wnet się wali
          I już nie bacząc czy płacze, czy krzyczy
          Jego bogdanka, cipkę rozprawiczy.
          I cóż za korzyść? Gdy do wąskiej szpary
          Wejdzie od razu kutas dużej miary,
          Dziewczę nabierze wstrętu choćby z bólu
          Do dalszych pieszczot. Ci co tak pie..
          I z psychologią wcale się nie liczą,
          Niech pożegnają się z tą młodą piczą.
          Pójdzie już ona pod innego ch..a,
          Co namiętności lepiej w niej rozbuja!
          Ty zaś gdyś mądry, wiedz o tym mój panie,
          Że skarbem kobiet bywa zaufanie.
          Kiedy dziewica ciebie się ni boi,
          Kiedy ci ufa, choć czuje, że stoi
          Kutas ci ciągle, kiedy wie tym samym,
          Żeś ni brutalem nie jest ani chamem,
          Że jej nie gwałcisz, chociażbyś mógł zgwałcić,
          Wtedyś ją zdobył naprawdę! Już kształcić
          Możesz ją dalej w miłości arkanach,
          Aż przewertujesz calutki almanach
          Kiedy po pierwszym seansie do domu
          Przyjdzie to dziewczę, ni hańby, ni sromu
          Nie będzie czuło, ni wstydu, ni żalu,
          Przeciwnie, myśli jej ciebie pochwalą,
          Jaki on grzeczny, rycerski, przymilny
          Ach, ileż w sobie on woli ma silnej,
          Że mnie nie zgwałcił, choć mu pyta stała,
          Ach gdybym była tak przedtem wiedziała,
          Że nie koniecznie mężczyzn bać się trzeba,
          I że nie każdy pragnie zaraz je..,
          Byłabym przedtem już była u niego
          Ileż rozkoszy może być bez tego
          Rozprawiczania, jak je pospolicie
          Zowią mężczyzni... jak przykrym jest życie!
          Dumna więc z tego, że dotąd prawiczką
          Jeszcze została... i bawiąc się piczką,
          Zasypia pewna, że od niej zależy,
          Kiedy ci odda ją i śni, że dzierży
          Twego twardego kutasa w rączętach.
          Tymczasem ty już trzymasz ją w swych pętach,
          Bo po raz drugi już zupełnie śmiało
          Przyjdzie do ciebie, jakby rozumiało
          To samo przez się! Wtedy rozbieranie
          O wiele łatwiej już pójdzie, lecz dla...

          • ja_aska Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 09:47
            witaj kotku!
            uważaj bo cię paula wyskrobie:)
            • Gość: H56 Aśka chyba ze Swarem razem to pisali IP: *.comnet.krakow.pl 06.12.04, 09:53
              wstrętne erotomany !
              • swarozyc Re: Aśka chyba ze Swarem razem to pisali 06.12.04, 11:48
                Jest przynajmniej jedna rzecz ktora laczy prawice z lewica...
                Chuc...
            • swarozyc Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 11:46
              Pauli sie nie boje, tylko Ciebie - czy mnie znow nie pobijesz...
              • ja_aska Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 11:55
                swarku czemu "znów"?
                heniu myśmy razem nie pisali ale mam zamiar "przetestować"! oczywiście ze
                swarkim:)
                • swarozyc Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 12:02
                  bo gdzies z wiosna sie odgrazalas...
              • Gość: H56 Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- IP: *.comnet.krakow.pl 06.12.04, 12:02
                cholera,że też ta moja stara w pracy.
                • ja_aska Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 12:26
                  heniu nie pozostało ci nic oprócz zazdrości:-)
                  swarku miałam przesilenie wiosenne.
                  • swarozyc Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 12:33
                    mam nadzieje ze teraz z koleji nie wpadniesz w depresje jesienna...
                    • ja_aska Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 12:35
                      tego nie wiem. lepsza depresja niż menopauza:-)
                      • swarozyc Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 14:05
                        ja_aska napisała:
                        tego nie wiem. lepsza depresja niż menopauza:-)
                        ''''''''''''''''''
                        a to dlaczego? Mow co mnie czeka..
                        • ja_aska Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 14:35
                          ze złych rzeczy: omdlenie, napady histerii, zaniki pamięci.
                          z dobrych rzeczy: chcica!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • swarozyc Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 14:36
                            Dobrze ze masz mnie, bo napady niezaspokojonej chcicy moglyby wywolac
                            depresje...
                            • ja_aska Re: Wspaniały klasyk literatury słowianskiej...:- 06.12.04, 14:47
                              co tam depresja, chciałabym się zobaczyć w rui:-)
                              jak "kotka na gorącym, blaszanym dachu".
                              • swarozyc Dla Asi 07.12.04, 12:57
                                no to co? Za lustro i na dach ze samcem...

                                KRÓLEWNA ŚNIEŻKA
                                Zła Królowa raz na ścieżkę
                                wywiodła Królewnę Śnieżkę
                                i kazała, by gajowy
                                pozbawił dziewczynkę głowy.
                                Niestety, leśnik pijany
                                zasnął pośrodku polany,
                                a królewna po cichutku
                                uciekła do krasnoludków
                                i w ich grocie [czy też "w dziupli"]
                                żyła z garstką tych kurdupli.
                                Więc królowa, stara kwoka
                                podrzuciła jej jabcoka
                                dolawszy tam izotopu.
                                No to Śnieżka żlopu - żłopu...
                                wyżłopała pięć kwaterek
                                i grzmotnęło nią o skwerek.
                                Nie dość, że się sama hukła,
                                to krasnoludków zatłukła,
                                którzy właśnie ze swej groty
                                szli na szóstą do roboty,
                                a pod ciężarem jej zadka
                                została z nich marmoladka.

                                Morał: najbardziej są bici
                                mali, trzeźwi, pracowici!

                                Nie przepracujcie się!
                                • ja_aska Re: Dla Asi 07.12.04, 15:01
                                  ładnie:-)
                                  PS. co do samca to z rują poczekam na ciebie.
                                  • swarozyc Re: Dla Asi 08.12.04, 10:56
                                    ale uwazaj, ja caly jestem pokryty duza warstwa prawicowych nalecialosci... :-)
                                    • ja_aska Re: Dla Asi 08.12.04, 11:49
                                      ja jestem przyzwyczajona do walki z prawicowym oszołomstwem.
                                      PS. te nalecialości to nie jest nic zaraźliwego?
                                    • ja_aska Re: Dla Asi 08.12.04, 11:50
                                      ja jestem przyzwyczajona do walki z prawicowym oszołomstwem.
                                      PS. te nalecialości to nie jest nic zaraźliwego?
                                      PS2. od kiedy prawicowe?
                                      • swarozyc Re: Dla Asi 08.12.04, 11:52
                                        Strasznie zarazliwe!...i mam to od dziecka.. :-)
                                        • ja_aska Re: Dla Asi 08.12.04, 12:07
                                          dam radę!
                                          wszystko dobrze byle nie łuszczyca:-)
                                          • swarozyc Re: Dla Asi 08.12.04, 12:10
                                            i takim oszolomem to ja znowu nie jestem...
                                            raczej umiarkowanym radykalem liberalno-konserwatywnym..
                                            :-))
                                            • albert_c Re: Dla Asi 08.12.04, 12:31
                                              swarozyc napisał:

                                              > i takim oszolomem to ja znowu nie jestem...

                                              * ...czyli jednak terapia dziala

                                              > raczej umiarkowanym radykalem liberalno-konserwatywnym..
                                              > :-))

                                              * trzezwy jestes?
                                              • swarozyc Albert c 08.12.04, 12:35
                                                tak to jest jak smarkacze podsluchuja doroslych..(:-
                                                Prosilem Cie kiedys grzecznie abys poszukal sobie godniejszego obiektu dla
                                                swych uczuc...
                                                Nie dotarlo do ciebie?
                                                To jest watek o milosci, wiec prosze mi tu o psychiatrii nie wspominac.
                                                • albert_c Re: Albert c 08.12.04, 12:38
                                                  Swarku, przepraszam cie mlokosie, ale jak napisales takie rzeczy na swoj temat,
                                                  to ja twoj skromny wielbiciel po prostu nie wytrzymalem...

                                                  ...juz nie bede w tym watku...
                                                  • ja_aska Albert c i swarek 08.12.04, 13:52
                                                    chłopaki nie dworujcie sobie z poważnych spraw.
                                                    chuć swarka, moja ruja, psychika albercika nie mogą ucierpieć.
                                                    1. albercik- pojawiaj się.
                                                    2. swarku - podlejemy whisky i ci ta prawicowość przejdzie
                                                  • swarozyc Re: Albert c i swarek 08.12.04, 13:54
                                                    dobrze, jak wejde na lono lewicy...
                                                    :-)

                                                    PS Nie zycze sobie aby moje piekne imie pojawialo sie obok alberta_c
                                                    :-)
                                                  • absztyfikant Re: Albert c i swarek !!!!!!!! 08.12.04, 14:40
                                                    Aska napisala: albercik pojawiaj sie. Tango libido, ona by chciala do
                                                    trojkata...
                                                  • swarozyc Re: Albert c i swarek !!!!!!!! 08.12.04, 14:44
                                                    Fuj, cholera, z kim ja sie zadaje.. Nimfomanka jedna!
                                                    :-)
                                                  • ja_aska swarek 08.12.04, 14:52
                                                    cicho! nie po imieniu!
                                                  • ja_aska absztyf 08.12.04, 14:52
                                                    ona - by nie chciała. ona kocha tylko swarka.
                                                  • swarozyc Re: absztyf 08.12.04, 14:54
                                                    no, i tak trzymac!
                                                    lizaczku... :-)
                                                  • ja_aska swar 08.12.04, 15:16
                                                    jestem cała w "pąsach". (tak się drzewiej mówiło?)
                                                  • swarozyc Re: swar 08.12.04, 15:19
                                                    ten komp ciagle ci sie psuje. To chyba nie od swintuszenia ze mna?
                                                  • ja_aska Re: swar 09.12.04, 08:02
                                                    raczej nie kochanie. mieliśmy długą przerwę.
                                                  • swarozyc Re: swar 09.12.04, 11:02
                                                    ja_aska napisała:
                                                    raczej nie kochanie. mieliśmy długą przerwę.
                                                    '''''''''''''''''''''''''''
                                                    "Nieuzasadnione przerwy w pracy"...?
                                                  • ja_aska Re: swar 09.12.04, 11:34
                                                    dla ciebie to praca? kochanie a dla mnie przyjemność:-)
                                                  • swarozyc Re: swar 09.12.04, 11:36
                                                    mieliscie przerwy w pracy? dobrze odczytuje?..
                                                  • ja_aska Re: swar 09.12.04, 14:50
                                                    w pracy nie mieliśmy. my mieliśmy przerwę w ..... romansie:-)
                                                  • swantevit Re: swar 09.12.04, 14:52
                                                    nic tak dobrze nie wplywa na uczucia jak chwila przerwy...
                                                  • ja_aska Re: swar 09.12.04, 15:06
                                                    myślisz, że jak ktoś jest "wyposzczony" to lepiej? ale może wtedy krócej!
                                                  • swantevit Re: swar 09.12.04, 15:08
                                                    nie ze mna te numery...
                                                    trenowalem na spotkanie z Toba..
                                                    :-))
                                                  • ja_aska swar 13.12.04, 13:22
                                                    to kiedy "maratonik"?
                                                  • swarozyc Re: swar 13.12.04, 15:26
                                                    Maratonik z Toba, kiedy odzywasz sie raz na dwa dni..
                                                    i jeszcze Paula tu zaglada i majstruje...
                                                  • ja_aska Re: swar 13.12.04, 15:53
                                                    skąd wiesz, że zagląda i majstruje?
                                                  • swarozyc Re: swar 13.12.04, 16:13
                                                    "Porzarla" moj post!
                                                  • ja_aska Re: swar 13.12.04, 16:27
                                                    który post kochanie? nie ma śladu gumki. te jakieś swieczki się nie pojawiły.
                                                  • swarozyc Re: swar 13.12.04, 16:29
                                                    Po prostu nie doszedl.
                                                    PS Jak tam moja marycha muzyczna?
                                                  • ja_aska Re: swar 13.12.04, 16:50
                                                    a możesz mi przesłać jeszcze raz? nie za bardzo mogę otworzyć.
                                                  • swarozyc Re: swar 14.12.04, 12:45
                                                    No i co?
                                                  • ja_aska Re: swar 14.12.04, 12:50
                                                    Lubię Jazz:)
                                                  • swarozyc Re: swar 14.12.04, 12:57
                                                    Jestes pewna ze to byl jazz?
                                                    :-))
                                                  • ja_aska Re: swar 14.12.04, 13:52
                                                    Kochanie oglądałeś muscal pt "chcago" z tą wydrą i z Zetą jones? all that jazz!
                                                    po polsku przetłumaczyli "cały ten zgiełk".
                                                  • swarozyc Asiu 15.12.04, 14:08
                                                    skarbie, nie mow co inne kobiety mowily, tylko co ty uwazasz!
                                                    Jestes wyjatkowo maloslowna i zaslaniasz sie opinia innych...
                                                    --


                                                    Pomagaj Dadźboże i Koło Swaroże!
                                                    W Polsce bedzie normalniej kiedy dorobimy sie antyklerykalnej i areligijnej
                                                    prawicy.
                                                  • ja_aska swarku 15.12.04, 14:10
                                                    to był tylko cytat z filmu:-(
                                                    było "nieźle" ale nie aż tak dobrze.
                                                  • swarozyc Re: swarku 15.12.04, 14:11
                                                    a ja w tym utworze slyszalem twe mruczace koty...
                                                  • ja_aska Re: swarku 15.12.04, 15:21
                                                    moje koty warczą.
                                                  • swarozyc Re: swarku 15.12.04, 15:22
                                                    ..a te gitary lkaly jak Ty z rozkoszy..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: swarku 16.12.04, 10:06
                                                    łkały? łkam? wyję!!!!!!!
                                                  • swarozyc Re: swarku 16.12.04, 10:45
                                                    Ty sluchalas tej muzyki uchem?
                                                    ..czy moze przylozylas glosnik do lona aby byc blizej mnie
                                                  • ja_aska Re: swarku 16.12.04, 11:09
                                                    zdecydowanie bliżej. czas no nowinki jakieś. sex za pośrednictwem
                                                    głośników!!!!!!
                                                  • swarozyc Re: swarku 16.12.04, 11:14
                                                    na serduszku?
                                                    o boshe, jak sie wzruszylem...
                                                  • ja_aska Re: swarku 16.12.04, 12:55
                                                    na serduszku? nie sądzę:-)
                                                  • swarozyc Re: swarku 16.12.04, 13:02
                                                    ty kazde uczucie zbrukasz, sprowadzajac wszystko do parteru...
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: swarku 16.12.04, 13:17
                                                    kochanie, parter to z kolei zbyt nisko!
                                                    wypośrodkuj troszkę!
                                                    nie wiesz, że drgania wrowadzają w ekstazę?
                                                  • swarozyc Re: swarku 16.12.04, 13:24
                                                    Ty to bys mnie caly czas trzymala miedzy nogami...
                                                    no, przynajmniej od 8.00 do 15.30...

                                                    Dajze odetchnac, zeby nie powiedziec "pooddychac swiezym powietrzem"..
                                                  • ja_aska Re: swarku 16.12.04, 13:42
                                                    podobno wypuszczają viarę dla kobitek. będzie wtedy dłużej.
                                                  • swarozyc Re: swarku 16.12.04, 13:53
                                                    a po co ci wiagra? Chcesz po godzinach w pracy zostawac?
                                                  • ja_aska Re: swarku 16.12.04, 14:46
                                                    dla ciebie jestem gotowa na wszystko (no prawie).
                                                  • swarozyc Asiu 17.12.04, 11:25
                                                    ja nie jestem z tych ktorzy wykorzystuja kobiety..
                                                    ..ale nie chcialbym byc wyrzuconym przed sniadaniem...
                                                    do lozka...
                                                  • albert_c Re: Albert c i swarek !!!!!!!! 17.12.04, 13:58
                                                    absztyfikant napisał:

                                                    > Aska napisala: albercik pojawiaj sie. Tango libido, ona by chciala do
                                                    > trojkata...
                                                    >

                                                    *...ostra dziewczyna...ale ja juz znikam z tego watku zgodnie z zyczeniem
                                                    swarka...
                                                  • ja_aska Re: Albert c a dlaczego tylko życzenie swarka? 21.12.04, 08:48
                                                  • albert_c Re: Albert c a dlaczego tylko życzenie swarka? 21.12.04, 10:51
                                                    ...:)

                                                    bo on tu gospodarzy, ale czytam, czytam spokojnie;)
                                                  • ja_aska Re: Albert c a dlaczego tylko życzenie swarka? 21.12.04, 11:21
                                                    czytaj, czytaj:-)
                                                  • ja_aska swarek !!!!!!!! 21.12.04, 08:49
                                                    podasz mi śniadanko do łóżka?
          • swarozyc CDN1 08.12.04, 14:10
            CDN
            I że nie każdy pragnie zaraz je..,
            Byłabym przedtem już była u niego
            Ileż rozkoszy może być bez tego
            Rozprawiczania, jak je pospolicie
            Zowią mężczyzni... jak przykrym jest życie!
            Dumna więc z tego, że dotąd prawiczką
            Jeszcze została... i bawiąc się piczką,
            Zasypia pewna, że od niej zależy,
            Kiedy ci odda ją i śni, że dzierży
            Twego twardego kutasa w rączętach.
            Tymczasem ty już trzymasz ją w swych pętach,
            Bo po raz drugi już zupełnie śmiało
            Przyjdzie do ciebie, jakby rozumiało
            To samo przez się! Wtedy rozbieranie
            O wiele łatwiej już pójdzie, lecz dla niej
            Miej niespodziankę (zawsze coś nowego
            Lubią kobiety) więc się do gołego
            I ty też rozbierz! Tym razem już więcej
            Całuj jej cyce, mocniej i goręcej,
            A ułożywszy ja na miękkim łóżku,
            Ch..em wciąż głaskaj ją po udach, brzuszku,
            Baw się jej jędrnym jedwabistym zadkiem,
            Niby nie widząc jak ona ukradkiem
            Przez palce pytę twoją podgląduje.
            Dla młodych dziewic zawsze bowiem ch..e,
            O których każda mila myśli, czyta,
            To wielka nowość terra incognita.
            Tymczasem palce twoje jak klawisze
            Niechaj w grę nerwów przemieniają ciszę
            Jej dziewczęcego ciałka, niech po plecach
            Jeden przejeżdża, co strasznie podnieca,
            Drugi niech merda u cycątek sutka,
            A ten od pleców, co bawi tam krótko,
            Niechaj po udach dreszcz rozbudza słodki
            I powolutku zbliża się do potki,
            Która rozwarta trochę już w tym czasie,
            Mazy bez przerwy o twoim kutasie.
            Ch.. niech wciąż szturcha jej rozwarte nózie,
            Usta miej wtedy wtłoczone w jej buzię
            I wiedz (bo nie wie o tym tylko ciołek),
            Że męski język to nie martwy kołek,
            Lecz wielki sztukmistrz, co wielkie usługi
            Niesie w miłości, to prawie ch.. drugi,
            Jak drugą cipką są wargi niewieście,
            Więc niechaj język podniebienie pieści
            I pośród tego rozkosznego scherca
            Niech się jej w buzię wciąż wkręca i wwierca,
            Niechaj koniuszkiem swawolnie, poważnie
            Na przemian wargi w jej buzi podrażni.
            Kiedy się wbije zdaje się dzieweczce,
            Że to już kutas siedzi w jej poteczce.
            I coraz głębiej wbija się do szparki,
            Gdy zaś łaskocze wargi wtedy ciarki
            Przechodzą pannę na myśl przewspaniałą,
            Jaką by rozkosz miało młode ciało,
            Jaki by moment przeżyło szczęśliwy,
            Gdyby twój język szorstki i ruchliwy
            W taki sam sposób... ach tu aż dziewica
            Przestaje myśleć, ogniem palą lica.
            I znów się piczka troszeczkę rozchyli,
            W najdogodniejszej tej dla ciebie chwili
            Rozłóż jej nóżki i twardym kutasem
            Łaskotaj wargi jej cipki, a czasem
            Na chwilę tylko i to całkiem płytko
            Udaj, że wjeżdżać chcesz już w głąb swą pytką,
            Lecz wnet się cofnij, bo lepiej w gościnę
            Być zaproszonym, niż zdziwioną minę
            U gospodarza widzieć, co się wzburza
            Że nieproszony intruz wpadł jak burza!
            Najlepsza rozkosz, gdy się jej pomału
            Zażywa, więc też choć Ach, bierz mnie całąś,
            Usłyszawszy z ust jej, nie jeb tej poteczki.
            Lepiej się poświęć i spuść do chusteczki,
            Co w pogotowiu leży pod poduszką.
            Nie przestań jednak bawić się dziewuszką,
            Gdy ch.. ci zmięknie, przeciwnie, nachalniej
            Pięść ją i całuj. Idz do umywalni,
            Potem na chwilę i pytkę caluśką
            Wymyj dokładnie, gdy zaś z czystą kuśką
            Wrócisz do łóżka, niby wyczerpany
            Na wznak się połóż... jest to podstęp szczwany,
            Gdyż teraz rola się zmienia i ona
            Całować zacznie ciebie, zadziwiona
            Na ch..a zerkać będzie, co się stało,
            Że nagle wszystko tak dziwnie zmalało!
            Że tak się nagle pokurczyła pyta,
            Co taka twarda była, wyśmienita.
            I zachwycając się twoją budową
            Zacznie całować miejsce to i owo.
            A że wciąż silnie rozdrażniona będzie
            Szepnie ci czule Całuję cię wszędzie.
            Teraz nareszcie wyjaśnić mi trzeba,
            Dlaczegom dotąd nie radził ci je..!
            Nie sztuka zdobyć samą tylko piczę,
            Lecz sztuka wszystkie uzyskać słodycze
            Kobiece, wszystkie są miliony warte.
            Otóż wśród kobiet przynajmniej trzy czwarte
            Bez względu na ich klasę czy też nację,
            Mają wrodzoną już predestynację
            Ustami pieścić całego kutasa.
            We Francji zwłaszcza kobiet cała masa
            Ten kult uprawia, tam więc też kobietki
            Są mistrzyniami tak zwanej minetki.
            O śliczna sztuko minetki, gdyś ch..u
            Raz poznał co to znaczy, gdy całują
            Całego ciebie usta białogłowy,
            Wściekać się będziesz z radości... Wymowy
            Tych pieszczot pióro żadne nie jest w stanie
            Oddać! Zadaniem twoim jest mój panie,
            Gdy chcesz je poznać (sekret ci tu zdradzić)
            Trzeba raz tylko pannę doprowadzić
            Do tego, aby choćby się wzdragała,
            Z początku tylko raz pocałowała
            Twą kuśkę, którą poprzednio się godzi
            Wymyć w kolońskiej najdokładniej wodzie.
            Resztę już zostaw najzupełniej śmiało
            Jej intuicji kobiecej. Pomału
            Całując ciebie całego wśród chuci
            Żądz rozbudzonych, jej buzia powróci
            Do twego ch..a, strasznie się zadziwi,
            Że tym całusem zmarłego ożywi.
            W jej buzi, w oczach, ch.. zmięty wyrośnie,
            Więc go całować będzie tym radośniej.
            Jakiż to moment będzie dla niej miły,
            Gdy pod ustami poczuje jak żyły
            Pęcznieją ciągle i jak pyta żywa
            Sama się pręży i rozkosznie kiwa
            Różową główką, co ma w środku dziurkę.
            Już teraz sama ściągnie w dół tę skórkę,
            Co koniec ch..a tak miękko otula
            I o policzek pytę wykatula,
            Sama też będzie na różne pomysły
            Wpadać, by kutas nigdy nie był zwisły
            (I wtedy nigdy też on ci nie uśnie),
            To go ustami lekko tylko muśnie,
            To znów w miłosnym upojeniu dzikim
            Dokoła główki przejedzie językiem,
            Przyczem jej rączka coraz bardziej mądra
            Zsunie się niżej i popieści jądra.
            Wtedy się spuścisz, chociaż byłeś głazem,
            Lecz nigdy nie spuść się za pierwszym razem
            Do ust dziewczynki! W momencie krytycznym
            Ucieknij z buzi z szlochem spazmatycznym.
            A jeszcze kiedy będziesz tłumił szlochy,
            Niewieści umysł ciekawy jest i płochy
            Już będzie myślał: co też to tam było?
            A może właśnie byłoby mi miło
            Trzymać go wtedy w ustach, gdy speszony
            Uciekł? Choć ładnie było z jego strony,
            Że delikatnie cofnął się. Nauka
            Skończona, końca odgadnąć nie sztuka
            Za trzecim razem już jej buzia mała
            Z ch..a, jak cukierek, spermę będzie ssała.

            Księga II

            T e wszystkie rady tylko się do piczek
            Stosują młodych, naiwnych prawiczek.
            Jeśli zaś zdobyć chcesz wianek niewieści
            Panny, co lat ma około trzydzieści,
            I co o wszystkim na pamięć wie wiele,
            Tę brać już musisz nie na duperele,
            Poezje, artyzm, zawracanie głowy,
            Lecz na poważne, celowe rozmowy.
            Tej zacofanej pannie tłumacz przeto,
            Że nigdy nie chciałbyś zostać kobietą,
            Że my mężczyzni nieograniczoną
            W miłości wolność mamy, i że żoną
            Dopiero panna musi zostać, aby
            Miłości poznać przecudne powaby,
            Że życie dziewcząt musi być przeklętem,
            Gdy każą czekać jej z temperamentem.
            Aż mąż się zjawi! Że w wdzięki bogata
            I krwią kipiąca, nieraz długie lata,
            Czeka daremnie tęskniąc nieustannie
            Ach, gdybym panną byłś Tak mów tej pannie
            Najmłodszych lat bym nie zmarnował wcale
            Jeszcze tam znajdzie się w niej jakieś aleś,
            Lecz już przyznała tobie rację w duszy,
            Już, choć się burzy, i w niej coś się kruszy
            A nuż się nigdy nie doczekam męża?
            Pomyśli sobie i wnet przezwycięża
            Swą dawną skromność. Podczas jej wahania
            Niech twa wymowa czary jej odsłania
            Cudnej miłości. Słów pięknych nie żałuj
            A przytem tul ją i całuj i całuj.
            A gdy obejmiesz ją, niech dobrze czuje,
            Że warto z twoim zapoznać się ch..em.
            Niech stoi ciągle, kiedy ją przyciskasz,
            Na tym nie stracisz nigdy, jeszcze zyskasz.
            W tym bowiem wieku panna jest jak słoma,
            Ch.. twój zaś iskrą, gdy pieszczot łakoma
            Czuje tę iskrę pod sobą, już płonie.
            Stęskniona cipka tęskni i lgnie do niej.
            Pamiętaj o tem, że ma lat trzydzieści,
            Że kilkanaście lat już się w niej mieści
            Za męskim członkiem straszne pożądanie,
            Że wprawdzie kutas jest nowością dla niej,
            Bo przez wstyd cipki mu swej nie oddała,
            Lecz o je..iu masę już słyszała;
            Wie przecież dobrze od swych koleżanek,
            Jakim jest jednej mąż, drugiej kochanek,
            I ile razy któ
            • swarozyc cdn 2 08.12.04, 14:24
              Wie przecież dobrze od swych koleżanek,
              Jakim jest jednej mąż, drugiej kochanek,
              I ile razy który, którą pieści,
              Tak łatwo wierny jest umysł niewieści
              Że jedna drugiej wierząc w przyjaśń wielką,
              Skrycieś wyjawi tajemnicę wszelką,
              Tej pannie przeto, nie samą mądrością
              Imponuj, ale najbardziej męskością.
              Niech ciągle ch..a czuje ta panienka,
              Mów, że ją ciągle nosiłbyś na rękach,
              Że twych rywali siekałbyś, szatkował,
              Że wciąż byś pieścił ją i wciąż całował.
              Gdy trochę zmięknie z całkiem skromnym gestem
              Pod jakimkolwiek zaproś ją pretekstem
              Do pomieszczenia swego, powód płytki
              Może być całkiem, niby masz zabytki
              Jakieś po dziadkach: wazę, porcelanę,
              Czy coś innego, sposoby to znane,
              Ale konieczne, to pewne jest bowiem,
              Że oglądanie ani jest jej w głowie,
              Że wie dokładnie co jej proponujesz.
              I gdy dojrzała już się wtedy czuje,
              Aby móc ulec (o czem i ty panie
              Masz chyba przedtem wyrobione zdanie),
              Przyjdzie do ciebie! Wówczas już jej ciało
              Do ciebie pewnie będzie należało,
              Gdy próg przekroczy Już jakbyś ją jebał,
              Lecz i tu wiele ostrożności trzeba,
              Gdyż ją traktować musisz i jej szparkę
              Tak jak młodziutką całkiem pensjonarkę,
              O której w pierwszym czytałeś rozdziale.
              Zapomnij wtedy o dzikim zapale,
              Nie bądz gwałtowny, za męski, za szybki.
              Za pierwszym razem jej stęsknionej cipki
              Nie rozprawiczaj, niechaj jeszcze pości,
              A gdy kutasa już w rzeczywistości
              Nie z opowiadań pozna... jaki długi
              Twardy i piękny, nawet już w dzien drugi,
              Przyjdzie do ciebie... wtedy już nie czekaj,
              Tylko ją pieść, całuj, troszkę niby zwlekaj,
              Lecz że się wściekać będzie już jej picza,
              Najdelikatniej piczę rozprawiczaj.
              Ona już sama, wstydliwie, pomału,
              Szepnie ci czule ach, ach, bierz mnie całąś.

              Księga III

              Jeszcze jest w końcu kobiet trzy rodzaje.
              Z tymi się jednak radę łatwiej daje.
              Przeważnie z nimi bywa proces krótki,
              Są to: mężatki, wdowy i rozwódki.
              Zacznę od pierwszych, bo to najtrudniejsze,
              I z wszystkich kobiet najniebezpieczniejsze,
              Jako że w trójkę flirt jest zwykle przykry.
              Tu trzeba prawo stosować mimikryś
              Jak u owadów, ten sposób, mój panie,
              Sposób wspaniały to... upodobanieś
              Polega na tym, że kiedy już spotkasz
              Mężatkę, której przewspaniała potka
              Podoba ci się w myślach, gdy ją je..
              Pragniesz koniecznie, na gwałt, wtedy trzeba
              Zmienić się całkiem, aż do niepoznania.
              Musisz jej wszelkie znać upodobania,
              Zwyczaje, gusty, marzenia, nawyczki,
              Ile mniej więcej trzeba dla jej piczki
              Namachów machnąć i wszystkie zwyczaje
              Przejąć na siebie, niechaj jej się zdaje,
              Że nie istnieje na świecie mężczyzna,
              Który tak na niej dokładnie się wyzna
              Jak ty, że wspólne macie wszystkie gusta,
              Że ją oceniasz (kobieta jest pusta
              Każda), że rację przyznasz jej co rzadko
              U mężczyzn bywa i w każdym wypadku
              Wierz jej, że mąż jej nie rozumie wcale,
              Kochaj jej koty, kapelusze, szale,
              Kobiety tego słuchać bardzo rade,
              Potrój w jej mężu każdą małą wadę,
              Którą u niego spostrzegła i tobie
              Opowiedziała, wzdychaj przy tem sobie,
              Aby myślała, żeś ty inny zgoła...
              Mów, że pracować chciałbyś w pocie czoła
              Jak chłop u pługa, jak byk, czy też wałach,
              By ona wszystko u stóp swoich miała!
              O przyjaciółkach jej, tak chytrość każe,
              Mów, że we wszystkim nie jest im do twarzy
              I mów, (choć nieraz bierze cię cholera)
              Że tylko ona z gustem się ubiera.
              W ten sposób jeno bardzo zatwardziała
              Mężatka nabrać by ci się nie dała.
              Są to wyjątki, a tych bardzo mało,
              W małżeństwie przecież szybko z ideału
              Mąż się zwyczajnym staje śmiertelnikiem,
              Wady ma każdy, i on ma pewnikiem,
              Lecz te co przedtem nieznaczne się zdają,
              W małżeństwie szybko się wyolbrzymiają
              I wnet w pożycie wprowadzają zamęt.
              Choćby największy mąż miał temperament,
              Nie będzie jebał co dzień własnej żony,
              Musiałby bardzo być ograniczony
              Lub niewybredny, gdyby na obiedzie
              Proszonym, zawsze brał na przykład śledzie,
              A pozostawił szynki czy sardynki.
              O ch..a proszą się śliczne dziewczynki
              I obiecują dać rozkosz bez miary,
              A on ma wkładać go do jednej szpary?
              Gdyby zaś nawet ochoty nie zdradzał,
              Ograniczona jest kutasa władza.
              Gdy wręcz przeciwnie, cipka rozbudzona
              Zawsze i wszędzie jest nienasycona.
              Jeśli zaś twoja wybrana mężatka
              Tęskni za ch..em, bo jej mąż nie zatka
              Codziennie piczki lub by choć bez zdrady
              Odkrywa w mężu swym przeróżne wady,
              A w tobie widzi ideał, sumienie
              (Które u niewiast nie jest w wielkiej cenie)
              Łatwo oszuka i wnet będzie twoja.
              Jeśli mężatkę masz już w swym pokoju,
              Nie stosuj mojej poprzedniej metody,
              Tej do prawiczek, pensjonarek młodych;
              Kiepem byś został, a to przykro przecie,
              Nie przyszła by już nigdy za nic w świecie
              Znowu do ciebie, zowiąc cię idiotą.
              Wiedz, że jedynie przyszła do cię po to,
              Abyś ją jebał, że innych zamiarów
              Nie miała Jebał tak jak pułk huzarów,
              Jak byk, jak ogier. Gdy więc próg przekroczy,
              Możesz jak wariat, jak dziki przyskoczyć,
              Wpół ją uchwycić, wbić się w usta, w wargi,
              Nieczuły wcale na fałszywe skargi:
              Com ja zrobiła?... Co pan myśli sobie!
              Całuj ją strasznie i pieść cyce obie,
              Ale przez suknie... Jest wielka różnica
              W postępowaniu tu, a przy dziewicach.
              Prawiczka, jeśli już próg twój przestąpi,
              Oglądać ciałka tobie nie poskąpi,
              To dla niej nowość, coś jak u bachora
              Z przeciwną płcią zabawa w doktora,
              Albo zabawa druga: W tatę mamę,
              Kiedy się dzieci pozostawi same.
              Mężatka jeszcze niby z swem sumieniem
              Walczy, chce gwałtem, abyś miał ją w cenie,
              Więc też na pózniej zostaw rozbieranie.
              Kutasa widzieć, to nie nowość dla niej.
              Ty wolisz także wpierw je.. niż patrzeć,
              Szepcąc jej w uszko słówka jak najrzadsze,
              I wciąż całując oczy, usta, uszka,
              Nieznacznie zbliżaj się ciągle do łóżka.
              Ona nie powie na to nic, bądz pewny,
              Całusów dając tobie deszcz ulewny,
              Potem od razu ją przewróć na łożę,
              Lub na kanapę, co wygodniej może,
              Suknia do góry, spodnie na dół, szybko,
              Minutę tylko pobaw się jej cipką
              I jeb jak wściekły, jeśli zaś mój miły
              (A to potrzeba) masz ku temu siły
              Gdy raz się spuścisz nie wyjmuj kutasa.
              Niech ci nie mięknie całkiem, lecz niech hasa
              Dalej w poteczce, niech zostanie w środku,
              Aż znów stwardnieje i obracać potkę
              Zacznie na nowo wówczas z spermy strugą
              Nową poczekać możesz bardzo długo;
              Jeśli poczujesz, że już z jąder goni,
              Wyjmij kutasa i przytrzymaj w dłoni
              Potem znów wracaj i wal z całej siły
              Dla dziewic krótki stosunek jest miły,
              Bo jest bolesny, lecz dla doświadczonych
              Cipek najlepszy byłby nieskończony.

              Księga IV

              Zostały jeszcze rozwódki i wdowy.
              Z nimi najłatwiej u nich chleb gotowy.
              Jak stare jakieś powiada przysłowie,
              Łatwiej jak innym zawrócić im w głowie.
              Jeśli w dodatku twa piękna wybrana
              Jakiś czas dłuższy nie była je..a,
              Łatwo ją zdobyć, każda bowiem potka,
              Gdy już dostała raz ch..a do środka,
              Tęsknić już będzie za nim całe życie,
              Zawsze o twardej marzyć będzie pycie.
              Wyjątek tylko stanowią kobiety,
              Które to, zdarza się nieraz niestety,
              Głupcy mężczyzni do ch..a zrazili.
              W najsubtelniejszej bowiem właśnie chwili
              Dla kobiet, w nocy poślubnej jak chamy
              Rozprawiczali brutalnie swe damy,
              Brudząc nikczemnie szaty ideałów,
              Jakby w małżeństwie czasu mieli mało,
              Aby swe żony nauczyć tęsknoty
              Za męskim członkiem, tu nie mówię o tych,
              Gdyż te zrażone są na całe życie,
              Lecz inne wszystkie marzą o tym skrycie,
              O tęgich ch..ach, które by jebały
              Samotne cipki ich przez żywot cały.
              Przy wdowach przeto, jako też rozwódkach,
              Nić się sympatii bardzo łatwo utka,
              I choć mimikryś także trzeba prawo
              Stosować do nich, lecz z je..ia sprawą
              Najmniej się zawsze miewa ceregieli
              Ze wszystkich kobiet, czasem tylko strzel
              • ja_aska swarek 08.12.04, 14:32
                nie "jak" tylko "gdy" i nie "na ", tylko "w".
                PS albercik jest milusi.
                • swarozyc Re: swarek 08.12.04, 14:37
                  ja_aska napisała:
                  PS albercik jest milusi.
                  '''''''''''''''''''''''''''''''
                  Upierdliwy szczyl...
                  PS Podeslalem Ci troche marychy muzycznej na warstat, a Ty nic..(:-
                  Spisz?
                  • ja_aska Re: swarek 08.12.04, 14:54
                    nie śpię tylko zabrali mi kompa do naprawy i dopiero jutro posłucham. na tym
                    nie mam głośników.
                  • albert_c Re: swarek 17.12.04, 14:24
                    swarozyc napisał:


                    > Upierdliwy szczyl...

                    *...jak ja cie lubie ty mlokosie...
                • albert_c Re: swarek 17.12.04, 14:22
                  ja_aska napisała:

                  >> PS albercik jest milusi.

                  *zeby bylo jasne: dla kobiet:-)
                  • ja_aska Re: swarek 21.12.04, 11:22
                    wiem:-)
              • swarozyc cdn 3 08.12.04, 14:47
                Najmniej się zawsze miewa ceregieli
                Ze wszystkich kobiet, czasem tylko strzeli
                Którejś do głowy, aby się opierać,
                Myśl taka jednak nigdy nie jest szczera,
                Ni długotrwała, zawsze ch.. ją nęci,
                Bo jej poprzedni pozostał w pamięci.
                Grożą ci wprawdzie, lecz wyjście możliwe
                Masz jeszcze, żadnej bowiem nieszczęśliwej
                Wtedy już nie ma, przeciwnie, ty schnącej
                Z tęsknoty cipce, w sprawie tryskającej
                Przyniosłeś szczęście.

                Morał

                Najważniejsza rada,
                Którą na koniec dlatego wykładam:
                Nie chodz do ku.., chociażbyś z pragnienia
                Usychał, tego czarciego nasienia
                Unikaj zawsze, choćby kapucyna
                Przyszło ci urżnąć, z nimi nie zaczynaj.
                Wiedz, że kloaką jest ku..ka potka,
                Że ch..a wsadziłbyś jak do wychodka,
                Bo każdy, nawet najwstrętniejsze ch..e,
                Jak do kanału, z ch..a do niej pluje,
                A ch.. twój godny jest chyba salonu.
                Jakżebyś potem mógł puścić się z żoną
                I do jej czystej, rozkosznej poteczki
                Wsadzać brudasa, co z śmierdzącej beczki
                Pił świńską rozkosz. Z tej ohydnej misy
                Wyniesiesz trypry, szankry, syfilisy,
                I jako człowiek będziesz upodlony.
                Czy dla kochanki, czyli też dla żony
                Tak dla mężatki, jak dla wdowy, panny,
                W czystości chowaj ch..a nienagannej,
                Myj więc go co dzień, by się ser nie tworzył,
                A będziesz zdrowo i długo chędożył.

                Tadeusz Zelenski-Boy.
                • ja_aska Re: cdn 3 08.12.04, 14:55
                  mądry facio był.
    • Gość: lufa Re: MILOSC PO SLOWIANSKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 18:09
      Na ostro!!!!!!!!!!!1
    • Gość: twaróg Re: MILOSC PO SLOWIANSKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 07:27
      a ty ciągle wyciskasz z siebie tę rzadką pseudointelektualną sraczkę - żenada
    • ja_aska swarku 04.01.05, 11:51
      kochanie wszystkiego najlepszego, spełnienia twoich i moich marzeń :-)
      • swarozyc Re: swarku 04.01.05, 12:20
        Uff! Juz sie niepokoilem ze cie tsunami zalalo...Dzieki Swantewicie!
        Dziekuje i wzajemnie. Oby nasze marzenie nie byly tylko sprzeczne ze soba..
        --

        Pomagaj Dadźboże i Koło Swaroże!
        W Polsce bedzie normalniej kiedy dorobimy sie antyklerykalnej i areligijnej
        prawicy.
        • ja_aska Re: swarku 04.01.05, 13:08
          słoneczko chodziło mi o nasze wspólne marzenia. nie te obce: polityczne np.
          zimą nie pcham się tam gdzie ciepło. latem nie przepadam a co dopiero zimą.
          • swarozyc Re: swarku 04.01.05, 13:19
            Chyba nie chcesz powiedziec ze tylko jedno nas laczy... :-)
            --


            Pomagaj Dadźboże i Koło Swaroże!
            W Polsce bedzie normalniej kiedy dorobimy sie antyklerykalnej i areligijnej
            prawicy.
            • ja_aska Re: swarku 05.01.05, 11:59
              nie jedno a mnóstwo!!!!!!!!!!!
              ale ja i tak myślę ciągle o jednym:-)
              • swarozyc Re: swarku 05.01.05, 12:01
                a ja o tym drugim... :-)
                • ja_aska Re: swarku 05.01.05, 13:46
                  eee tam, na jedno wychodzi:-)
                  • swarozyc Re: swarku 05.01.05, 13:57
                    A co nowego w "fabryce snow" w ktorej pracujesz?.. :-)
                    • swarozyc Re: swarku 07.01.05, 13:18
                      Skarbie, dostalas dodatkowego jajeczkowania czy tez zbilem Cie z panatalyku tym
                      pytaniem..? :-))
                      • ja_aska kochanie 07.01.05, 13:51
                        musiałam przeprowadzić poważną analizę szukając odpowiedzi na twoje pytanie.
                        nie znalazłam jej. w "matrixie" nic nie jest przewidywalne. powoli zauważam u
                        siebie siwe włosy. czas intensywniej farbować:-)
                        • swarozyc Re: kochanie 07.01.05, 14:49
                          To musimy zitensyfikowac nasza milosc aby sie soba nasycic przed emerytura - w
                          moim przypadku, a menopauza- w twoim...
                          • ja_aska Re: kochanie 07.01.05, 15:17
                            zdecydowanie musimy. z babą w czasie menopauzy jest jak zz niewypałem - nigdy
                            nie wiadomo kiedy i dlaczego wybuchnie:-)
                            • swarozyc Re: kochanie 10.01.05, 12:23
                              Pisalas kiedys o 12. ksiedze "Pana Tadeusza", ale chyba nie Mickiewicz ja pisal?
                              • ja_aska Re: kochanie 11.01.05, 10:31
                                Fredro? ale to 13sta
                                • swarozyc To ta? :-) 11.01.05, 12:57
                                  Kochajmy się! - XIII Księga "Pana Tadeusza"

                                  Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami
                                  Drzwi za sobą zamknął, ach! nareszcie sami
                                  Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie
                                  Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie.

                                  Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta,
                                  Że to była dzieweczką z chłopcem nie obyta
                                  Nie wiedziała zaiste czy się ma całować
                                  Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować

                                  Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału
                                  Jął się przygotowywać do ceremoniału.
                                  Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta
                                  Tadeusz miał myśl jedną - myśl ta to mineta

                                  (Sztuka wówczas na Litwie nikomu nie znana,
                                  Dziś już rozpowszechniona, ale źle widziana
                                  Przez strzegące cór swoich matrony
                                  I księży, którzy nieraz ganią ją z ambony).

                                  Tadeusz we Francji długie lata bawił
                                  Wielce się w używaniu sztuki owej wprawił,
                                  Niezmiernie lubił lizać, wyrażał mniemanie,
                                  Że mineta o wiele przewyższa je..ie,

                                  Bo kutas zmysł dotyku jedynie posiada,
                                  Język zaś również smakiem prócz dotyku włada,
                                  A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu
                                  Spełniają pewną rolę, kiedy język w ruchu.

                                  Na przykład podniebienie... a i wzrok się raczy
                                  Tem czego ślepy kutas nie zobaczy.

                                  Tak myśląc jął Tadeusz pieścić swą Zosieńkę
                                  Najpierw ją z galanterią pocałował w rękę
                                  Na łożu ją posadził i macając ręką,
                                  Dwa cycuszki jak pączki wyczuł pod sukienką,

                                  Rękę niżej przesunął, pod suknię wsadził,
                                  I po nóżkach od kolan, aż po udka gładził.
                                  Wyciągnął się na łożu przy Zosi jak długi
                                  Wydobył jeden cycuś, a potem i drugi

                                  I począł je całować - długo, pożądliwie,
                                  Wreszcie usta oderwał i w nagłym porywie
                                  Pół sukienki Zosieńce narzucił na głowę,
                                  Ściągnął majteczki, długie koronkowe,

                                  Dar cioci Telimeny, ku nóżkom się schylił
                                  I zaciśnięte uda po trochu rozchylił,
                                  Całując je namiętnie od wewnętrznej strony,
                                  A Zosia zapomniała zupełnie obrony

                                  I opór dziewiczej trwogi zaraz odrzuciła
                                  Nóżki jak tylko mogła, tak je rozstawiła
                                  I chowając w poduszki zawstydzone lice
                                  Pokazywała mężowi całą tajemnicę

                                  Co ukryta głęboko wśród złocistych włosów
                                  Różowiała niewinnie jak kwiatek wśród kłosów.
                                  Tadeusz po mistrzowsku wykonał minetę.
                                  Najpierw lizał po wierzchu, czując tę podnietę
                                  Jęła Zosia wzdychać, jęczeć w końcu krzyczeć,
                                  Tadeusz, by jej większej rozkoszy użyczyć,

                                  Wsadził głębiej, języczkiem jak młynkiem obracał
                                  Rękami ją od dołu, aż do góry macał,
                                  Przy czym język bez przerwy coraz głębiej wpychał
                                  Obracając językiem coraz żywiej, głodniej
                                  Wreszcie zajęczał cicho i spuścił się w... spodnie

                                  Chwilę cicho poleżał i odpoczął krzynę
                                  Tuląc nozdrza i usta w złocistą gęstwinę.
                                  Wreszcie podniósł się z łoża, odszedł od Zosieńki
                                  I z lekka ocierając włosy grzbietem ręki

                                  Jął się żywo rozbierać. Zdjął pas z kutasami,
                                  Ściągnął kontusz i żupan, buty z cholewami,
                                  Koszulę zdjął przez głowę, hajdawery złożył,
                                  A gacie przemoczone na krześle położył.

                                  Wreszcie usiadł na łożu, odsapnął troszeczkę,
                                  Po jajach się pogłaskał, spojrzał na żoneczkę
                                  Suknia na twarz rzucona zasłoniła jej lica
                                  Odsłaniając cycuszki, pępuszek i picę.

                                  Widok ten znów krew wzburzył w panu Tadeuszu,
                                  Choć się dopiero spuścił, nabrał animuszu.
                                  Jął rozbierać żoneczkę, sposobić posłanie
                                  By tym czasem poczekać, aż mu kutas stanie.


                                  Zosia już odrzuciwszy wstydliwość wszelką
                                  Na ch..a spoglądała z ciekawością wielką,
                                  Bo dotychczas o ch..u niewiele wiedziała -
                                  Raz od służebnych coś tam usłyszała

                                  Drugi raz leżąc w gaju rankiem, w cieniu drzewa,
                                  Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa.
                                  W grubej garści trzymając jakiś przedmiot wielki
                                  I otrząsając na liście ostatnie kropelki

                                  I ciocia Telimena coś jej tłumaczyła,
                                  Lecz Zosia nie słuchała, strasznie się wstydziła,
                                  A teraz żoną będąc, dziewczątko uznało,
                                  Że święty obowiązek zbadać sprawę całą,

                                  Więc spytała: "Ach to co? i do czego służy?
                                  Przed chwilą taki mały, teraz taki duży,
                                  Oj! Jak to się rozciąga, jak to się rozwija
                                  Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja.

                                  A cóż go u dołu tak ładnie przystraja?"
                                  Rzekł Tadeusz z powagą: "Zosiu to są jaja.
                                  A to co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie
                                  Zwie się (gdy obyczajnie nazwać) - przyrodzeniem.

                                  Kutasem także zwane, chociaż często bywa,
                                  Że pospólstwo i chłopstwo ch..em to nazywa.
                                  Przy tym istnieją inne najrozmaitsze słowa...

                                  A dziwne to, bo przecież ręką albo głową,

                                  Choć większe i ważniejsze jedną nazwę mają
                                  Ten zaś widzieć niewielki, różnie nazywają,
                                  Tylu dziwnymi mianami. Sędzia nieraz zrzędzi:
                                  ?Jak się gorąc zaczyna, to mnie kuśka swędzi?.

                                  Podkomorzy zaś wałem kutasa nazywa,
                                  A Wojski zaganiaczem go nieraz przezywa,
                                  Maciek mówi wisielec, bo już stać nie zdoła,
                                  A Gerwazy na chłopskie dzieci nieraz woła:

                                  ?Nie baw się Wojtuś ptaszkiem?. Jankiel cymbalista
                                  Zwie go smokiem lub bucem i rzecz oczywista
                                  Jeszcze dziwniejsze nazwy ludzie wymyślają,
                                  Ułani go na przykład pyta nazywają".

                                  Tak wyjaśnił Tadeusz te sprawy powoli,

                                  A potem tłumaczył jak kutas pie...

                                  I chcąc poprzeć naukę stanowczym przykładem

                                  Zaczął wpychać... na próżno, chociaż ruszał zadem.

                                  Choć sapał, choć się pocił, ch.. się nie zagłębiał.

                                  Jebiąc dotychczas ku.. z francuskiej stolicy,
                                  Lub nadobne szlachcianki z całej okolicy,
                                  Nie miał do czynienia z taką ot dziewicą
                                  Z ciasna, niewyrobiona i zamknięta picza

                                  Co nie zaznała kutasa żadnego

                                  Więc gdzieżby się tam zmieścił taki ch.. jak jego.



                                  Ani w Polsce, ani na Litwie, ni na świętej Żmudzi,
                                  Ani wśród drobnej szlachty, ni wielkich dziedziców,
                                  Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców,
                                  Ani wśród Radziwiłłów - książąt przepotężnych,
                                  Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych mężnych,

                                  Ni wśród Bartków i Maćków - braci doborowej,

                                  Ni wśród całej rozlicznej braci zaściankowej

                                  Nikt tedy ch..a takiego nie posiadał.

                                  Dumny był zeń Tadeusz i dzielnie nim władał,

                                  A do dumy takowej miał słuszne powody,
                                  Bo na ch..u mógł podnieść pełne wiadro wody.
                                  Ch.. Tadeusza mierzył jedenaście cali,
                                  Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali,

                                  Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie,

                                  Zdobny w dwa jaja wielkie jak dwa jabłka w sadzie.

                                  Jedyny tylko Gerwazy za czasów młodości...

                                  Słynął ponoć z kutasa podobnej wielkości.

                                  I dziś jeszcze żartując szlachta się pytała
                                  Co ma większe Gerwazy scyzoryk czy jaja.


                                  Otóż tę pytę chciał Tadeusz Zosi
                                  Na siłę wepchnąć, śmiechem się zanosi
                                  Zosieńka, tak się bawi, śmieje do rozpuchu
                                  I jak dziecina woła: "a kuku, a kuku"

                                  Nagle schwyciwszy zręcznie kutasa do ręki

                                  Zanuciła przekornie słowa tej piosenki:

                                  "Do dziury myszko, do dziury,
                                  Bo cię tam złapie kot bury,
                                  A jak cię złapie w pazurki
                                  To cię obedrze ze skórki".

                                  "Myszka?" - krzyknął Tadeusz - "cóż to za myśl dzika

                                  Nazwać sobie ot myszką, tego oto żbika.

                                  Ja ci myszkę pokażę, zaraz pożałujesz,

                                  Do dziury ją zapędzasz? zaraz ją poczujesz".

                                  Tak mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju
                                  Do przedsionka, gdzie stała wielka beczka łoju,
                                  Pełną ręką zaczerpnął, natłuścił kutasa,
                                  Żeby błyszczał jak wielka czerwona kiełbasa.

                                  Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże,

                                  Pomacał dziurkę ręką, palcami poszerzył,

                                  Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył,

                                  Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzasło

                                  I wjechał kutas w pizdę, jak nóż wjeżdża w masło.

                                  Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała
                                  Rączęta załamując gwałtownie krzyczała:
                                  "Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli!"
                                  Tadeusz jej nie słuchał, jebie, rżnie, pie..,

                                  Ręce pod pupę włożył i mocno je złączył,

                                  Dymał, rąbał, chędożył, aż wreszcie zakończył.

                                  Pięć razy tę zabawę powtórzył

                                  Pięć razy się spuścił, aż się w końcu znużył.

                                  Żonę na bok odrzucił niczym sprzęt zużyty,
                                  Lecz kutas jeszcze sterczał, wielki chociaż syty.
                                  Wnet też świtać poczęło, Tadeusz zmęczony,
                                  Jak na męża przystało, legł dupą do żony.

                                  Kołdrę na grzbiet nacisnął, w jaja się podrapał,

                                  Twarz do ściany odwrócił i mocno zachrapał.


                                  Ale Zosieńka nie śpi, leży na posłaniu,
                                  Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu.
                                  Przedtem dziewicą będąc, tak ba
                                  • swarozyc Re: To ta? :-) cd. 11.01.05, 13:01
                                    Ale Zosieńka nie śpi, leży na posłaniu,
                                    Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu.
                                    Przedtem dziewicą będąc, tak bardzo się bała,
                                    Lecz teraz gdy przywykła, to by jeszcze chciała,

                                    Chce obudzić małżonka, lecz Tadeusz chrapie,
                                    Tuli się do niego, za kutasa łapie,
                                    Do góry go uniosła, palcami ujęła,

                                    Obudził się Tadeusz i z uśmiechem prawi:
                                    "Spójrzcie na te płotkę, jak ją kutas bawi,
                                    Mówił kapitan Rykow: ?toć powiadam pięknie
                                    Baby ch..em nie straszcie, bo się nie przelęknie?

                                    I mówią, że Suworow rzekł raz: ?mili moi,
                                    U największych rycerzy ch.. się baby boi?.
                                    Ale droga Zosieńko, bez twojej urazy
                                    Zrozum, żem się tej nocy spuścił już sześć razy,

                                    Trzeba ch..a oszczędzać, pozwól mi odsapnąć,
                                    Mogę ci jeśli pragniesz, znów minetę chlapnąć,
                                    Lecz lepiej daj mu spocząć, później znów kochanie
                                    Weź go troszeczkę do buzi, a na pewno stanie.

                                    A wtedy pokażę ci figle rozmaite,
                                    W Paryżu wyprawiano sztuki wyśmienite:
                                    Przed lustrem, na siedząco, lub na stojaka,
                                    Lub też konno na ch..u, na boku, na raka,

                                    A może między cycki, lub też na podnietę,
                                    Nie wadzi się wykonać podwójną minetę,
                                    Jeśli wiesz co to znaczy... lecz Zosiu kochana
                                    Zaraz się zabawimy, zaczekaj do rana,
                                    Bo miękki kutas niedaleko zajdzie."


                                    Tak mówił, a Zosieńka oczęta zamknęła
                                    I tuląc się do niego powoli zasnęła.
                                    I śniła o niezmiernych rozkoszach zamęścia
                                    Których zazna przez lata małżeńskiego szczęścia.
                                    • ja_aska Re: To ta? :-) cd. 11.01.05, 13:10
                                      ta kochanie, ta:-) taka "zyciowo -edukacyjna".
                                      • swarozyc Re: To ta? :-) cd. 11.01.05, 13:13
                                        to cos dla katolickiej mlodziezy, choc i ja sie tez czegos dowiedzialem.. :-)
                                        • ja_aska Re: To ta? :-) cd. 11.01.05, 13:49
                                          powinno to być obowiązkową lekturą w szkole a nie "ściągawką" przekazywaną w
                                          tajemnicy. ale cóż, w tym kraju raczej nie możliwe.
                                          • swarozyc Re: To ta? :-) cd. 11.01.05, 14:20
                                            no moze nie obowiazkowa, ale znana jako fragment literatury narodowej bez
                                            wypiekow na katolickich i pruderyjnych licach..
                                            • ja_aska Re: To ta? :-) cd. 11.01.05, 14:55
                                              seks literacki bez wypieków? w Polsce? no co ty!!!!!!!!!!!
                                              • swarozyc Re: To ta? :-) cd. 11.01.05, 15:11
                                                o cipulajdzie nie mozna rozmawiac spokojnie, a zlodziejstw tyle ze juz nikt sie
                                                nie czerwieni...((:-
                                                • ja_aska Re: To ta? :-) cd. 12.01.05, 08:02
                                                  kochanie nie zgadzam się. złodziejstwo się przyjęlo ale słowo "penis" nadal
                                                  niewielu przechodzi przez gardło.
                                                  • swarozyc Re: To ta? :-) cd. 12.01.05, 12:22
                                                    Czyli sie zgadzasz ze mna..
                                                  • swantevit halo! 13.01.05, 21:47
                                                    no i co z ta miloscia?
                                                    a propos, nosisz juz taki plasterek?
                                                    kobieta.interia.pl/news?inf=580806
                                                  • ja_aska swarku 21.01.05, 10:55
                                                    ja się z tobą zawsze zgadzam:-)
                                                    te plasterki to jakaś wieśniacka moda. hormonalne, na odchudzanie, na walkę z
                                                    nikotyną:-) jakby chcieć wszystko na raz to tylko nos by wystawał.
                                                  • swantevit Re: swarku 21.01.05, 11:00
                                                    Uff! Okres mialas, ze nie chcialas za mna wspolzyc tak dlugo?

                                                    Gdybys te plasterki stosowala, to pamietaj abys dziurki nie zakleila!..:-))
                                                  • ja_aska Re: swarku 21.01.05, 11:20
                                                    kochanie dziurek ci u nas dostatek:-)
                                                    nie opkres tylko "globusa" miałam:-)
                                                  • swantevit Re: swarku 21.01.05, 11:21
                                                    w ciazy bylas??
                                                    Z kim??
                                                  • ja_aska Re: swarku 21.01.05, 11:50
                                                    nie czytałeś "nad niemnem"? globus=migrena= ból głowy
                                                  • swantevit Nie bede Cie nudzil - Caly Pan Tadeusz w skrocie! 21.01.05, 12:28
                                                    autor nieznany
                                                    Pan Tadeusz - w skrócie
                                                    KSIĘGA I: GOSPODARSTWO
                                                    Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca
                                                    A Tadeusz po studiach do domu powraca
                                                    Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha
                                                    Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
                                                    Pod wpływem alkoholu Tadzio czując Wenę
                                                    Podrywa własną ciocię, starą Telimenę
                                                    A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce
                                                    Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.

                                                    KSIĘGA II: ZAMEK
                                                    Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli
                                                    Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli
                                                    Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
                                                    Opowiada mu serial o starym Stolniku
                                                    Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki
                                                    Więc tamten go - i słusznie - uwalił z dwururki
                                                    Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga
                                                    Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.

                                                    KSIĘGA III: UMIZGI
                                                    Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
                                                    Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
                                                    Szczęściem kapitan Ryków co tam był akurat
                                                    Wrzasnął : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
                                                    Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
                                                    Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
                                                    Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
                                                    I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.

                                                    KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY
                                                    Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie
                                                    Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie
                                                    Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
                                                    I każdy zamiast jednego widzi dwa niedźwiedzie
                                                    Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka
                                                    Wygrzmocił misia pałą jak Ryndszus Polaka
                                                    "Pałą?" - zdziwił się Wojski - "A gdzie ksiądz ją znalazł?"
                                                    "Dał mi ją przeor Kiszczak". Dalszy ciąg już zaraz.

                                                    KSIĘGA V: KŁÓTNIA
                                                    Asesor pił Jarzębiak, Rejent ćpał Wiśniówkę
                                                    Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę
                                                    Telimena Vistulę obciągała bratu
                                                    Gdy klucznik wleciał z okrzykiem: "Biorą do Senatu!"
                                                    Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
                                                    Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
                                                    Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili
                                                    Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.

                                                    KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK
                                                    Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
                                                    Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek
                                                    Pieśniami, które nuci lud prostolinijny
                                                    Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny
                                                    Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki
                                                    Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
                                                    Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
                                                    Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.

                                                    KSIĘGA VII: RADA
                                                    Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali
                                                    Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali
                                                    Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków
                                                    Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków
                                                    "Jezu!" - krzyknął ksiądz Robak - "To dopiero kino!
                                                    To przez to pół kościoła mam zapchane gliną!"
                                                    Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cała zgraja
                                                    Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.

                                                    KSIĘGA VIII: ZAJAZD
                                                    Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga
                                                    Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga
                                                    Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice
                                                    Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
                                                    I z okrzykiem" "Soplico! Giń kanalio chytra!"
                                                    Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra
                                                    Ale zaraz uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem
                                                    Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.

                                                    KSIĘGA IX: BITWA
                                                    Szlachta związana w pęczki leży chłop przy chłopie
                                                    Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie
                                                    Major Płód Telimenę już dosiadał gwałtem
                                                    Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
                                                    I wykrzyknął basem: "Ściągnąć z niej tę carską glizdę!"
                                                    Za późno! Płód wystrzelił. Salwa poszła w izbę
                                                    A cała rota jegrów poszła spać do piachu
                                                    W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód.

                                                    KSIĘGA X: EMIGRACJA
                                                    Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
                                                    Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona
                                                    Kona, kona, aż zgłodniał. Zerwał jabłko z krzaka
                                                    Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka
                                                    "Cześć kuzynie" - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
                                                    I wyszeptał: "Spie..j, jam Jacek Soplica"
                                                    "Wiedziałem" - mruknął Sędzia - "Już od pierwszych kartek"
                                                    Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.

                                                    KSIĘGA XI: 1812
                                                    O roku ów! Kto cię widział na Litwie i w Rusi
                                                    Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi
                                                    Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki
                                                    Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski
                                                    Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
                                                    Zosia płacze, bo Tadzia złapała na cioci
                                                    A z RFN-u już wraca stara wołowina
                                                    Co ją kiedyś skradł Hitler. Łoj, zbliża się finał!

                                                    KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ!
                                                    Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
                                                    Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona
                                                    "Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!
                                                    I prezydent tych Stanów, pan Clinton kochany."
                                                    Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią
                                                    Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią
                                                    Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza
                                                    No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.

                                                    KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA
                                                    Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza
                                                    Gdy nagle krzyk się podniósł: "Napoleon spieprza!"
                                                    Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu
                                                    "Aj, waj" - zmartwił się Jankiel - "Uciekł do Paryża"
                                                    W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków
                                                    W kufajce i walonkach wszedł kapitan Ryków
                                                    I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą:
                                                    "Nu, wot my znowuż razem". I tak już zostało.
                                                  • ja_aska Re: Nie bede Cie nudzil - Caly Pan Tadeusz w skro 21.01.05, 12:53
                                                    wydrukowałam sobie szybko - tak w razie czego. wiesz, że tu detergenty
                                                    szaleją:-)
                                                  • swantevit Re: Nie bede Cie nudzil - Caly Pan Tadeusz w skro 21.01.05, 13:20
                                                    Paula ma swoje braki, ale nie jest zla... :-)
                                                  • ja_aska Re: Nie bede Cie nudzil - Caly Pan Tadeusz w skro 21.01.05, 13:23
                                                    jest zła. do tego nie czyta tylko pobieżnie przelatuje wypowiedzi. te które jej
                                                    nie pasują tnie. wyskrobałaby nawet Biskupa Krasickiego.
                                                  • swantevit Re: Nie bede Cie nudzil - Caly Pan Tadeusz w skro 21.01.05, 13:29
                                                    Bo moze nieboze nie potrafi odroznic huja poetyckiego od prozaicznego..?
                                                  • ja_aska Re: Nie bede Cie nudzil - Caly Pan Tadeusz w skro 21.01.05, 13:53
                                                    zapewne. albo zapomniała:-)
                                                  • swantevit To ja w takim razie robie dobry uczynek 21.01.05, 13:56
                                                    przypominam jej o istnieniu takowego...
                                                  • ja_aska Re: To ja w takim razie robie dobry uczynek 21.01.05, 14:28
                                                    no coty? a jak czuje obrzydzenie? "spotkania po latach" nie zawsze są
                                                    przyjemne:-)
                                                  • swarozyc Re: To ja w takim razie robie dobry uczynek 21.01.05, 14:30
                                                    wiesz cos?! .. :-))
                                                  • ja_aska Re: To ja w takim razie robie dobry uczynek 21.01.05, 15:02
                                                    dywaguję:-)
                                                  • swantevit domowe ognisko porzucone 03.02.05, 14:11
                                                    A co tu sie dzieje? Aska znow przysnelas na maszynie do szycia..!
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 03.02.05, 14:27
                                                    Nic kochanie. czekam tylko na ciebie. Już całkiem nie mam z kim pisać (za
                                                    wyjątkiem ciebie). jak czytam blekiego to mi popęd sexualny spada/opada!
                                                  • swantevit Re: domowe ognisko porzucone 03.02.05, 14:28
                                                    a ja juz myslalem ze ty kotom skarpetki na drutach robisz..
                                                    bo z pewnoscia nie mi..
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 03.02.05, 15:14
                                                    jak powiesz kiedy przyjeżdżasz to nie dość, że ci zrobię to jeszcze wyhaftuję w
                                                    kwiatuszki.
                                                  • swantevit Re: domowe ognisko porzucone 03.02.05, 15:17
                                                    dzieki, ale wole futeral na czlonka, bo zima mrozna i sniezna..
                                                    moze byc w kolorze rozowym. Wlasnie czytalem ze kobiety i pedaly sracily
                                                    wylaczne prawo do tegoz koloru..
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 04.02.05, 11:14
                                                    oki. będzie pink & blue. tylko podaj rozmiar:-)
                                                  • swarozyc Re: domowe ognisko porzucone 04.02.05, 11:52
                                                    a po co mi blue(s)na futerale? Ma byc caly rozowy, rozmiar XL..
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 04.02.05, 12:02
                                                    długość? "Fi"?
                                                  • swarozyc Re: domowe ognisko porzucone 04.02.05, 12:49
                                                    dlugosc...
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 04.02.05, 14:28
                                                    jaka długość? jaki przekrój?
                                                  • swarozyc Re: domowe ognisko porzucone 07.02.05, 11:30
                                                    mowilem przeciez ze XL. Zrob z mochair'u to rozmiar nie bedzie Ci potrzebny..
                                                    poza tym; rozmiar nie ma znaczenia..
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 07.02.05, 13:03
                                                    chciałam wyszydełkować. bardziej ścisły ścieg jest. może służyć
                                                    antykoncepcyjnie.
                                                    PS. niezłe w kłamstwie jesteśmy, nie? wcisnęłyśmy wam o tym rozmiarze a wy do
                                                    dzisiaj w to wierzycie:-)
                                                  • swarozyc Re: domowe ognisko porzucone 07.02.05, 13:35
                                                    zmienilem zdanie; nie szydelkuj zbyt gestym sciegiem. Lato idzie, bedzie
                                                    goraca, a chcialbym sie na plazy w nim pokazac i nie przegrzac laseczki..
                                                    Z waszymi klamstwami to jak z chrzescijanskimi; blogoslawieni beda cisi..
                                                  • albert_c Re: domowe ognisko porzucone 07.02.05, 14:30
                                                    swarozyc napisał:

                                                    > Z waszymi klamstwami to jak z chrzescijanskimi; blogoslawieni beda cisi..

                                                    * jestem niezmiennie pelen podziwu dla Twej wiedzy o KK sssssskarbie, ale o tym
                                                    juz chyba pisalem, wiec juz stad znikam...

                                                    Golum
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 07.02.05, 14:44
                                                    było też coś: błogosławieni ubodzy na umyśle:-) to o niektórych forumowiczach.
                                                    PS postaram sie luźno!
                                                  • swarozyc Re: domowe ognisko porzucone 07.02.05, 14:45
                                                    jak bedzie luzniej to bedzie ciasniej!...
                                                    :-))
                                                  • ja_aska Re: domowe ognisko porzucone 07.02.05, 16:21
                                                    do tego jeszcze kwestia wieku:-) im starzej tym dłuzej:-)
                                                  • swarozyc W koncu wydalo sie!! 15.02.05, 11:48
                                                    ..czego szukalas na forum; "TEGO"!!
                                                    a ja nieswiadomy myslalem ze podobaly Ci sie moje znaczki..
                                                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2552679.html
                                                  • ja_aska Re: W koncu wydalo sie!! 15.02.05, 14:53
                                                    kochanie ja ... nie zbieram znaczków:-)
                                                  • swarozyc Re: W koncu wydalo sie!! 15.02.05, 15:17
                                                    to dlaczego do mnie do domu chetnie przyszlas ogladac moje zbiory..?
                                                    Chyba nie chcialas sprawdzac czy nie mam kurzu pod lozkiem..?
                                                  • ja_aska Re: W koncu wydalo sie!! 16.02.05, 08:28
                                                    to nie były "zbiory". nawet za twoich czasów (pobytu w Polsce) to się inaczej
                                                    nazywało:-)
                                                  • swantevit Bajka, ale nie pomorska.. 21.02.05, 10:40
                                                    ŚPIĄCY KOPCIUSZEK z cyklu CICHOBAJKI POLSKIE

                                                    >>Pewna rozwódka dosyć puszysta
                                                    >>Nie miała męża, rzecz oczywista
                                                    >>
                                                    >>Lecz miała za to dwie głupie córki
                                                    >>Co malowały ciągle pazurki
                                                    >>
                                                    >>Nie myły garów, nie słały łóżka
                                                    >>Wiec wynajęły sobie Kopciuszka
                                                    >>
                                                    >>Była to całkiem-całkiem dzieweczka
                                                    >>Figurka owszem, biuścik czwóreczka
                                                    >>
                                                    >>Kopciuszek często przycinał oko
                                                    >>Bo krzywą cukru miał dość wysoką
                                                    >>
                                                    >>Wtedy Kopciuszka niewiasty wredne
                                                    >>Kopały celnie w nocy i we dnie
                                                    >>
                                                    >>Raz w swojej willi wydawał party
                                                    >>Sam król sedesów - Cichopuk Czwarty
                                                    >>
                                                    >>Bo Sedesowicz, syn Cichopuka
                                                    >>Od lat dziewicy na żonę szukał
                                                    >>
                                                    >>A był to łysy przystojny młodzian
                                                    >>W czarne gustowne dresy przyodzian
                                                    >>
                                                    >>- Słuchaj, Kopciuszku ! - rzekły babsztyle -
                                                    >>Masz nam usmażyć z powietrza filet
                                                    >>
                                                    >>I trzy puszyste rozchichotane
                                                    >>Wyszły na party w tiule ubrane
                                                    >>
                                                    >>Sen chwilę potem zmorzył Kopciuszka
                                                    >>We śnie zjawiła się Dobra Wróżka
                                                    >>
                                                    >>Masz tu, Kopciuszku, niecałą stówkę
                                                    >>Jedź na przyjęcie i weź taksówkę
                                                    >>
                                                    >>Nie dam ci więcej, bo nie mam kasy
                                                    >>Takie na wróżki przyszły dziś czasy
                                                    >>
                                                    >>Wróć przed taryfą nocną, idiotko,
                                                    >>Później drałować będziesz piechotką
                                                    >>
                                                    >>Tam na przyjęciu młody Cichopuk,
                                                    >>Wyznał jej miłość, w takim był szoku
                                                    >>
                                                    >>Tutaj się wytnie sceny z prywatki
                                                    >>Ze względu na was, kochane dziatki
                                                    >>
                                                    >>Ale do rzeczy. Wróćmy do chwili
                                                    >>Kiedy Kopciuszek wybiega z willi
                                                    >>
                                                    >>Wersja dla dzieci o tym nie mówi
                                                    >>Co tak naprawdę Kopciuszek zgubił.
                                                    ! >>
                                                    >>Zgubił on bowiem biegnąc z imprezki
                                                    >>Cze rwone stringi, w dodatku eski
                                                    >>
                                                    >>Papa Cichopuk wysłał nazajutrz
                                                    >>Emisariuszy po całym kraju
                                                    >>
                                                    >>Żeby znaleźli jedną z dzieweczek
                                                    >>Która pasuje do tych majteczek
                                                    >>
                                                    >>Tysiące panien doznało stresu
                                                    >>Przy naciąganiu ciasnego desu
                                                    >>
                                                    >>Założyć stringów nie dały rady
                                                    >>Bo wszystkie miały za tęgie wkłady
                                                    >>
                                                    >>Ale zdębieli emisariusze
                                                    >>Kiedy założył stringi Kopciuszek
                                                    >>
                                                    >>Potem odbyło się weselisko
                                                    >>Gdzie wielu gości upadło nisko
                                                    >>
                                                    >>Były prezenty i czek od papy
                                                    >>I noc poślubna - całkiem od czapy
                                                    >>
                                                    >>Bo choć pan młody był nie wyżyty
                                                    >>Śpiący Kopciuszek spał jak zabity
                                                    >>
                                                    >>Teraz, dziewczęta, nadeszła pora
                                                    >>Na cos mądrego, czyli na morał
                                                    >>
                                                    >>Niech was nie zwiedzie przykład Kopciuszka
                                                    >>Kiedy wskoczycie k! omuś do łóżka
                                                    >>
                                                    >>Bo nie wystarczy gdzieś majtki zgubić
                                                    >>By księcia z bajki zaraz poślubić.
                                                  • ja_aska Re: Bajka, ale nie pomorska.. 21.02.05, 10:54
                                                    kochanie samo życie ci wyszło:-)
                                                  • swarozyc Re: Bajka, ale nie pomorska.. 21.02.05, 12:31
                                                    Z samego rana ze stolycy to dostalem..
                                                  • ja_aska Re: Bajka, ale nie pomorska.. 21.02.05, 12:48
                                                    czyli tam też są normalni?
                                                  • swarozyc ... 28.06.05, 12:04
                                                    Swarozyc niczym Odyseusz poszedl na wojne, a Aski niczym Penelopy nikt nie chce
                                                    oblegac ?
                                                    Ale z was zalotnicy...
                                                    ((:-
                                                  • ja_aska Kochanie 28.06.05, 14:09
                                                    wróciłeś!!!!!!!!!
                                                    pytałam, rozgladałam się, wołałm , tęskniłam. wszem i wobec deklarowałm miłość
                                                    i tęsknotę. gdzieś ty był????????????
                                                  • swarozyc Kochanie 16.07.05, 14:30
                                                    ja_aska napisała:
                                                    wróciłeś!!!!!!!!!pytałam, rozgladałam się, wołałm , tęskniłam. wszem i wobec
                                                    deklarowałm miłość i tęsknotę. gdzieś ty był????????????
                                                    ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Chyba nie wrocilem. Zegnac sie nie bede, bo czynili to inni nie odjezdzajac..
                                                    Spalilem sie; nie mam juz ochoty dowcipkowac, a powazne tematy wyczerpalem juz
                                                    dawno. Pozdrawiam Cie.
                                                  • Gość: H56 Swarku, co Ty tak urzędowo ? IP: *.comnet.krakow.pl 16.07.05, 22:10
                                                    jak rozumieć to spalenie, dosłownie czy w przenośni ?
                                                  • swantevit Re: Swarku, co Ty tak urzędowo ? 19.07.05, 15:21
                                                    Gość portalu: H56 napisał(a):
                                                    jak rozumieć to spalenie, dosłownie czy w przenośni ?

                                                    Raczej jako znuzenie.
                                                  • ja_aska Re: Swarku, co Ty tak urzędowo ? 19.07.05, 15:26
                                                    przecież teraz będzie jeszcze gorzej. zaczyna się okres wyborczy. zawsze możesz
                                                    mi wysłać jakiegoś małego mailika:-)
                                                  • swarozyc Za "Glosem" - dawnym organie PZPR.. 29.07.05, 13:10
                                                    Miłość po szczecińsku


                                                    Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Spośród wszystkich Polaków to mieszkańcy
                                                    naszego województwa są najbardziej zadowoleni ze swojego życia seksualnego. Z
                                                    drugiej strony najczęściej zdradzamy swoich partnerów i korzystamy z agencji
                                                    towarzyskich. Jak to możliwe? Czy liczy się dla nas tylko seks? A gdzie miejsce
                                                    na prawdziwą miłość?
                                                    ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Czyzby to wplywy poganskie na "stosunki panujace w miescie"?
                                                    :-)))



                                                    - Kocham swojego męża. Jest dobry i czuły. Chodzimy ze sobą do łóżka, ale w
                                                    naszym małżeństwie wypaliła się namiętność. Zdradzam go od pięciu lat. Nie
                                                    domyśla się. Za bardzo mnie kocha. Nie mam wyrzutów sumienia. Czerpię radość z
                                                    seksu - mówi Bożena, atrakcyjna 40-latka, na co dzień matka dwojga synów i
                                                    sekretarka w jednym ze szczecińskich urzędów.

                                                  • ja_aska Re: Za "Glosem" - dawnym organie PZPR.. 29.07.05, 13:35
                                                    w sumie chociaż jeden powód do dumy i radości:-)
                                                  • swarozyc Re: Za "Glosem" - dawnym organie PZPR.. 29.07.05, 13:37
                                                    Co to znaczy "jeden powod do dumy"? (:-
                                                    ja mam takich jeszcze kilka...
                                                    :-)
                                                  • swarozyc milosc jak to latwo powiedziec... 10.08.05, 15:15
                                                    Tyle sie o milosci blizniego mowi w tym chrzescijanskim kraju, nawet zmarly pan
                                                    papiez tez cos powiedzial i napisal w temacie..
                                                    Tyle o tej milosci ludziska mowia, a nikt jej nie widzial..
                                                    Moze powinni sobie watek otworzyc i tam milosc wyznawac?
                                                  • ja_aska Re: milosc jak to latwo powiedziec... 10.08.05, 15:33
                                                    miłość bliźniego czy miłość do bliźniego?
                                                  • swarozyc Re: milosc jak to latwo powiedziec... 10.08.05, 15:34
                                                    Uczucie to samo, tylko srodki przekazu inne...
                                                    :-))
                                                  • ja_aska Re: milosc jak to latwo powiedziec... 10.08.05, 15:36
                                                    miłość bliźniego czy do bliźniego?
                                                  • swarozyc Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 14:47

                                                  • ja_aska Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 14:51
                                                    odkąd się pojawiłeś na forum twój skarb się dużo lepiej czuje:-)
                                                    a ty słoneczko? jak się czujesz?
                                                  • swarozyc Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 14:56
                                                    mmm, moje piersiatka kochane..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 15:04
                                                    plus dodatki oczywiście np rączki, buźka:-)
                                                  • swarozyc Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 24.08.05, 09:39
                                                    ja_aska napisała:
                                                    plus dodatki oczywiście np rączki, buźka:-)
                                                    ---------------------------------------------------
                                                    to na pozegnanie...
                                                  • swarozyc Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 14:59
                                                    ja_aska napisała:
                                                    a ty słoneczko? jak się czujesz?
                                                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Ostatnio moje zycie seksualne cierpi na monotonie..
                                                  • ja_aska Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 15:06
                                                    a czemuż to? monotonia i ty? nie sądzę:-)
                                                  • swarozyc Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 15:13
                                                    Zawsze marzylem aby sie kochac na lace; ten upal, te zapachy traw i ziol
                                                    polnych pospolu z zapachem goracej cipuchy, ten owad ktory cie w dupe gryzie w
                                                    trakcie aktu..
                                                    Tylko ze cholere na moge swojej krowy wyciagnac na lake..
                                                    (:-
                                                  • ja_aska Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 15:35
                                                    kochanie a te cholerne gzy, mrówki i inne cholerstwa które czatują na nasze
                                                    tyłki na łąkach? nie przeraża cię ta cała fauna i flora (bakteryjna)?
                                                  • swarozyc Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 23.08.05, 15:38
                                                    Nie dane mi bylo sprobowac, jako sie rzeklo..
                                                    (:-
                                                  • ja_aska Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 24.08.05, 10:16
                                                    a twój instynkt samozachowawdzy nie wysyła sygnałów ostrzegawczych?
                                                  • swarozyc Wiedzialas? 25.08.05, 11:31
                                                    Czy wiedziałaś, że możesz odczytać ze skóry, czy osoba jest seksualnie aktywna,
                                                    czy nie?
                                                    1.Sex jest pięknym leczeniem. Naukowe testy dowodzą, że gdy kobiety kochają
                                                    się, produkują ilości estrogenu, który sprawia, że ich włosy lśnią, a skóra
                                                    jest gładka.
                                                    2.Delikatne, relaksujące kochanie się redukuje szansę na zachorowanie na
                                                    grzybice (egzemę), wysypkę i wypryski. Oczyszcza pory i sprawia, że twoja skóra
                                                    rumieni się (w sensie, że chyba nie jest biała)
                                                    3.Kochanie się potrafi spalić te kalorie, które zostały wrzucone podczas
                                                    romantycznej kolacji.
                                                    4.Sex jest jednym z najbezpieczniejszych sportów, jakie możesz uprawiać.
                                                    Rozciąga i formuje prawie każdy miesień w ciele. Jest przyjemniejszy niż 20
                                                    okrążeń w basenie i nie wymaga żadnego trenera! (cos dla Ciebie:-)]
                                                    5.Sex jest natychmiastowym lekiem na łagodną depresję. Uwalnia endorfiny do
                                                    krwioobiegu, produkując uczucie euforii i pozostawiając Cię z dobrym
                                                    samopoczuciem.
                                                    6.Im więcej masz sexu, więcej będzie Ci zaoferowane. Sexualnie aktywne ciało
                                                    oddaje wielkie ilości chemikaliów zwanych feromonami. Te delikatne perfumy sexu
                                                    doprowadzają płeć przeciwną do szaleństwa.
                                                    7.Sex jest najbezpieczniejszym środkiem uspokajającym na całym świecie. JEST 10
                                                    RAZY BARDZIEJ SKUTECZNY NIŻ VALIUM.
                                                    8.Codzienne całowanie będzie trzymało dentystę z daleka. Całowanie zachęca
                                                    ślinę do "zmywania" pokarmu z zębów i obniża poziom kwasów, które powodują
                                                    gnicie, chroniąc przez powstawaniem kamienia nazębnego.
                                                    9.Sex właściwie uwalnia od bólów głowy. Stosunek może uwolnić od napięcia,
                                                    które broni dostęp krwi do naczyń w mózgu.
                                                    10.Dużo kochania się może odetknąć zapchany nos. Sex jest naturalną
                                                    antyhistaminą. Pomagać zwalczyć astmę i wysoką gorączkę.
                                                  • ja_aska Re: Wiedzialas? 25.08.05, 12:28
                                                    > 1.Sex jest pięknym leczeniem. Naukowe testy dowodzą, że gdy kobiety kochają
                                                    > się, produkują ilości estrogenu, który sprawia, że ich włosy lśnią, a skóra
                                                    > jest gładka.
                                                    Mam nadzieję:-)
                                                    > 2.Delikatne, relaksujące kochanie się redukuje szansę na zachorowanie na
                                                    > grzybice (egzemę), wysypkę i wypryski. Oczyszcza pory i sprawia, że twoja
                                                    skóra rumieni się (w sensie, że chyba nie jest biała)
                                                    ja- w to nie wierzę
                                                    > 3.Kochanie się potrafi spalić te kalorie, które zostały wrzucone podczas
                                                    > romantycznej kolacji.
                                                    ja- fakt
                                                    > 4.Sex jest jednym z najbezpieczniejszych sportów, jakie możesz uprawiać.
                                                    > Rozciąga i formuje prawie każdy miesień w ciele. Jest przyjemniejszy niż 20
                                                    > okrążeń w basenie i nie wymaga żadnego trenera! (cos dla Ciebie:-)]
                                                    ja_ kochanie czasami wolę basen
                                                    > 5.Sex jest natychmiastowym lekiem na łagodną depresję. Uwalnia endorfiny do
                                                    > krwioobiegu, produkując uczucie euforii i pozostawiając Cię z dobrym
                                                    > samopoczuciem.
                                                    ja- w trakcie tak, po - nie.
                                                    > 6.Im więcej masz sexu, więcej będzie Ci zaoferowane. Sexualnie aktywne ciało
                                                    > oddaje wielkie ilości chemikaliów zwanych feromonami. Te delikatne perfumy
                                                    sexudoprowadzają płeć przeciwną do szaleństwa.
                                                    ja- widok damskich piersi też.
                                                    > 7.Sex jest najbezpieczniejszym środkiem uspokajającym na całym świecie. JEST
                                                    10 RAZY BARDZIEJ SKUTECZNY NIŻ VALIUM.
                                                    ja- kurcze a mnie pobudza (i to jak).
                                                    > 8.Codzienne całowanie będzie trzymało dentystę z daleka. Całowanie zachęca
                                                    > ślinę do "zmywania" pokarmu z zębów i obniża poziom kwasów, które powodują
                                                    > gnicie, chroniąc przez powstawaniem kamienia nazębnego.
                                                    ja- nie mam przekonania. wolę częste mycie (ze względów higienicznych).
                                                    > 9.Sex właściwie uwalnia od bólów głowy. Stosunek może uwolnić od napięcia,
                                                    > które broni dostęp krwi do naczyń w mózgu.
                                                    ja_ nie miewam
                                                    > 10.Dużo kochania się może odetknąć zapchany nos. Sex jest naturalną
                                                    > antyhistaminą. Pomagać zwalczyć astmę i wysoką gorączkę.
                                                    ja_ a alergię?
                                                    >
                                                  • swarozyc Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 25.08.05, 12:41
                                                    ja_aska napisała:
                                                    a twój instynkt samozachowawdzy nie wysyła sygnałów ostrzegawczych?
                                                    ''''''''''''
                                                    Nie rozumiem; jednostkowy czy gatunkowy?
                                                  • ja_aska Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 25.08.05, 12:52
                                                    jednostkowy, gatunkowy na zagrożenie nie reaguje:-)
                                                  • swarozyc Re: Jak sie dzisiaj moj skarb czuje..? 25.08.05, 13:02
                                                    Nie jest tak zle, ale nie tak dobrze jak chcialbym...
                                                  • swarozyc Wiesz, napisal do mnie jakis slonzok 05.09.05, 10:44
                                                    i interesowal sie jebami poludniowoslowianskimi.
                                                    Jak myslisz - znudzila mu sie juz milosc francuzka, czy to moze antropolog..?
                                                  • ja_aska Re: Wiesz, napisal do mnie jakis slonzok 05.09.05, 11:16
                                                    myślę, że na śląsku z powodu zapylenia miłość francuska nie jest popularna:-)
                                                  • swarozyc Re: Wiesz, napisal do mnie jakis slonzok 05.09.05, 11:21
                                                    ja_aska napisała:
                                                    myślę, że na śląsku z powodu zapylenia miłość francuska nie jest popularna:-)
                                                    ''''''''''''''
                                                    :-)))))))))))))

                                                    Od: silesian_pl@gazeta.pl
                                                    Data: 2005-09-02 20:16
                                                    Do: swarozyc@gazeta.pl
                                                    Temat: Srpski jeb
                                                    rozwiń nagłówek


                                                    Witam serdecznie!
                                                    Odnalazłem Twój temat z forum Szczecina o srpskim i hrvatskim
                                                    jebie :). Cały post ma 1900 postów, do tego w większości chyba
                                                    polega na rozmowie z niejaką "aską" (nie wiem, nigdy nie pisalem na
                                                    tym forum). Prosiłbym bardzo o jakieś konkretne źródła, wszelakie
                                                    informacje (mogą być nawet w skrócie opisane w emailu) i inne
                                                    rzeczy związane z tym tematem. Będę wdzięczny za udzielenie
                                                    informacji! Dziękuję!

                                                    Pozdrawiam
                                                    sil
                                                  • swarozyc Ladne laseczki macie w tym SLD 05.09.05, 12:58
                                                    Trzeba byc czlonkiem aby je posiasc..?
                                                    :-)

                                                    www.chojnowska.pl/gal/k17.JPG
                                                    Ta druga to Ty..?
                                                  • ja_aska Re: Ladne laseczki macie w tym SLD 05.09.05, 13:20
                                                    1. pomóż silowi, pewnie tam takie zaangazowanie jak nasze nie jest możliwe.
                                                    2. ani jedna ani druga to nie ja. nie mam w sobie tyle słowiańskości:-)
                                                  • swarozyc Re: Ladne laseczki macie w tym SLD 05.09.05, 13:22
                                                    silowi juz pomoglem..
                                                    A mowilas ze jestes slowianka 75%...
                                                  • swantevit Ewa K. stanie przed sądem za kradzież koguta 07.09.05, 14:46
                                                    nie mial jej kto kurki podziobac?



                                                    (dzisiejszy Glos)
                                                  • ja_aska swa.... 07.09.05, 14:54
                                                    1. 75 % mieszanej słowiańskości. 25 % z kozaków krymskich, a nie wiem czy to
                                                    słowiańska nacja:-)
                                                    2. komu ukradła? (nie ma głosu).
                                                  • swantevit Kozacy to zbiegle chlopstwo panszczyzniane 07.09.05, 15:03
                                                    Dwie panie w kurniku


                                                    Ewa K. stanie przed sądem za kradzież kur i koguta. Jej wspólniczka już została
                                                    skazana na cztery miesiące w zawieszeniu.



                                                    Matka czworga dzieci 37-letnia Ewa K. i 48 - letnia Grażyna T. włamały się do
                                                    kurnika Telesfora S. w Kamieniu. Wcześniej piły alkohol. Metalową rurką
                                                    wyważyły drzwi kurnika, po czym włożyły do worka dziewięć kur i koguta.

                                                    W drodze do domu zostały zatrzymane przez policjantów, którym widok dwóch
                                                    kobiet niosących spory worek (i to w środku nocy) wydał się podejrzany. Kobiety
                                                    powiedziały, że kury są ich własnością i tylko przenoszą je w inne miejsce.
                                                    Niedługo potem Telesfor S. powiadomił policję o włamaniu do kurnika i kradzieży.

                                                    Policjanci skojarzyli fakty. Gdy weszli do domu jednej z kobiet, kury gotowały
                                                    się już w garnku. Ewa K. i Grażyna T. przyznały się do winy. Obie dobrowolnie
                                                    poddały się karze. Jednak w przypadku Ewy K. prokurator nie zgodził się na
                                                    takie rozwiązanie, bo była już wcześniej karana. Dlatego stanie przed sądem.


                                                  • swantevit Co jest Asiu? 18.10.05, 10:15
                                                    Zadnych, szalonych pomyslow na nasza niemozliwa milosc..?
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Co jest Asiu? 18.10.05, 13:07
                                                    siedzę i myślę sobie:-) nie lubię słowa "niemozliwa".
                                                  • swantevit Re: Co jest Asiu? 18.10.05, 13:51
                                                    Czytajac twoj post przypomnial mi sie stary dowcip..
                                                    Pewnego razu Stirlitz pomyślał. Spodobało mu się, więc pomyślał jeszcze raz.

                                                    ale powracajac do meritum; knujesz cos..?
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Co jest Asiu? 18.10.05, 13:54
                                                    knuję, niedługo jadę na urlop. mamy zamiar z kumpelą zwiedzić..... skandynawię
                                                    :-)
                                                  • swantevit Re: Co jest Asiu? 18.10.05, 13:56
                                                    Cholera! Co ja ze stara zrobie..?!
                                                  • dyrgosia Re: Co jest Asiu? 18.10.05, 13:58
                                                    bez mła ..????
                                                  • swantevit Re: Co jest Asiu? 18.10.05, 14:03
                                                    to jeszcze dzieci mam pogonic?!
                                                  • swarozyc Aska 19.10.05, 13:33
                                                    Poznalem fajna dziewczyne i jestem w rozterce..
                                                    (:-
                                                  • ja_aska SWAR! GONIA! 19.10.05, 13:51
                                                    1. SWAR! masz kochać tylko mnie. zonę wyślemy do koleżanki a inne dupy nie
                                                    whodzą w rachubę.
                                                    2. GONIA! ja się z tobą na zwykłą wódkę nie mogę umówić a co dopiero na
                                                    kilkudniowy wypad?
                                                  • swantevit Re: SWAR! GONIA! 19.10.05, 13:57
                                                    nie moge tak jej pogonic, ot sobie!
                                                    Przyslala mi zdjecie i ma powazne zamiary..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: SWAR! GONIA! 19.10.05, 14:14
                                                    czytam twoją forumową korespondencję więc wiem. lepiej się pilnuj bo
                                                    zazdrosna "lwica lewicy" może reagować nieracjonalnie.
                                                  • swantevit Re: SWAR! GONIA! 19.10.05, 14:23
                                                    nie wiem dlaczego?
                                                    Moje serce jest tak pojemne..
                                                  • ja_aska Re: SWAR! GONIA! 19.10.05, 15:20
                                                    no i dobrze ale miłością szczerą i prawdziwą masz kochac tylko mnie!
                                                  • swantevit Re: SWAR! GONIA! 19.10.05, 15:27
                                                    Kurza twarz! Jakas ty zaborcza Aska..
                                                    Kocham Cie, i to bardzo, ale chcialbym posmakowac innych pierozkow..
                                                  • ja_aska Re: SWAR! GONIA! 19.10.05, 16:12
                                                    moje najlepsze!
                                                    PS. też cię kocham.
                                                  • swantevit A zwrocilas uwage na to jak 20.10.05, 14:15
                                                    konfitury kojarza sie Ani z maslakiem?
                                                    Co za wyobraznia!
                                                    Co za desperacja..
                                                  • Gość: Ania Re: A zwrocilas uwage na to jak IP: *.zchpolice.com 20.10.05, 14:56
                                                    Desperacja to ostatnie określnie jakie można mi przypisać ...koteczku.
                                                  • Gość: aNIA Re: A zwrocilas uwage na to jak IP: *.zchpolice.com 20.10.05, 14:57
                                                    Ale ciesze się, że konfitury i maślaki nie dają Tobie spokoju :DDDD

                                                    CÓŻ ZA DESPERACJA ;)
                                                  • swantevit Re: A zwrocilas uwage na to jak 20.10.05, 15:00
                                                    uau! co 3 glowy to nie dwie..
                                                    Aska posun sie!
                                                    :-)
                                                    Aniu - mi tez wszystko kojarzy sie z maslakiem..
                                                  • ja_aska Re: A zwrocilas uwage na to jak 20.10.05, 15:20
                                                    tylko nie posuń!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                                                  • al_magra Re: A zwrocilas uwage na to jak 21.10.05, 07:15
                                                    To dla mnie te miejsce robisz? :-D
                                                    Widzisz Asia, jak te chłopaki lecą na te maślaki.
                                                  • absztyfikant podbijam podbijam 18.04.06, 23:58

                                                  • swantevit Re: podbijam podbijam 18.04.06, 23:59
                                                    po co?
                                                    uplawy masz?
                                                  • rabbi.rozencwajg Miłość po słowiańsku 27.11.17, 14:30
                                                    „Wyruchamy was wszystkich!” – Ukraińcy znowu grożą rzezią wołyńską

                                                    Kilka dni temu wstrzymano mały ruch graniczny z Ukrainą i Rosją, na skutek czego dochodzi do licznych protestów skoncentrowanych przy ukraińskiej granicy.

                                                    Na przejściu w Rawie Ruskiej doszło do wyjątkowo przykrego incydentu, którego ofiarą padła grupa polskich dziennikarzy i wykładowców. Przeżyli oni koszmar, o jakim nawet im się nie śniło.
                                                    „Polscy dziennikarze wracali do kraju w towarzystwie wykładowców z wydziału artystycznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Wtedy natknęli się na protest Ukraińców” — pisze portal kresy.pl.

                                                    — Wyszłam do tych mężczyzn i przedstawiłam im pismo od konsula zwracające się z prośbą umożliwienia pokonania granicy z Ukrainą. Protestujący zapewnili nas, że zostaniemy przepuszczeni za około godzinę. Jeden z protestujących przyniósł nawet butelkę wody — opowiada świadek zdarzenia, dziennikarka „Panoramy Lubelskiej” Jolanta Kozak.

                                                    Sytuacja wkrótce wymknęła się jednak spod kontroli.

                                                    — Z przejścia granicznego zaczęło nadjeżdżać coraz więcej samochodów, oczekujących na przejazd wgłąb Ukrainy. W tym samym czasie zwiększała się też liczba protestujących. Między innymi przybyli też młodzi, ogoleni na łyso mężczyźni, którzy szukali zaczepki. Część protestujących Ukraińców miała samochody z polskimi rejestracjami — relacjonuje kobieta.

                                                    Dalej było już tylko gorzej. Mąż świadka, redaktor Mariusz Trubalski, postanowił przepuścić samochody, w których znajdowały się dzieci, w tym celu zjechał na pobocze, gdzie samochód momentalnie „obsiedli” rozwścieczeni strajkujący.

                                                    — Zaczęli uderzać w samochód. Jeden z Ukraińców wskoczył na maskę samochodu i zaczął pięścią uderzać w przednią szybę. Protestujący przy użyciu noży przebili również koła samochodu. Z jakimś Ukraińcem na masce podjechaliśmy pod milicyjny patrol. Zanim dojechaliśmy do milicjantów, mężczyzna zeskoczył z maski naszego samochodu, a pozostali protestujący zaczęli nas gonić. To był tłum rozwścieczonych mężczyzn. Wybito nam szyby w samochodzie.

                                                    Jolantę Kozak wywleczono z samochodu, grożono śmiercią i szarpano. Jakimś cudem udało się jej uciec z miejsca zdarzenia, schronić na stacji benzynowej, a potem trafić na komendę milicji w charakterze nie ofiary, lecz świadka. Mąż kobiety oraz dr hab. Maria Sękowska zostali pobici — kobieta trafiła do szpitala z podejrzeniem połamania żeber. Polska prasa podaje, że Trubalski na skutek dotkliwego pobicia ma problemy ze wzrokiem.

                                                    Co na to obecna na miejscu protestu milicja ukraińska? Źródła zgodnie podają, że stróże prawa nie kwapili się z reakcją, obojętnie przyglądali się zajściom, aktom agresji, groźbom — strajkujący posunęli się nawet do tego, że w momencie gdy Polacy zwrócili się po pomoc do milicjantów, tamci zaczęli oskarżać służby o to, że „trzymają z niewłaściwą stroną”. Tłum skandował, żądając wydania mu Polaków.

                                                    — Słyszałam, że mają nas oddać, bo podlegamy ich sądowi. A mnie należy wywlec, rzucić na kolana twarzą do ziemi, abym błagała o litość dla siebie. Dodali, że pana Mariusza trzeba zabić — opowiada dr Sękowska.

                                                    Wydarzenie jak na razie nie przyniosło żadnych konsekwencji dla oprawców. Marek Wieczerzak z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował, że: „5 lipca wojewoda skierował oficjalne pismo do konsula generalnego Ukrainy w Lublinie, Wasyla Pawluka, w którym wyraził przypuszczenie, że współwinnymi tego zdarzenia są obywatele i służby porządkowe Ukrainy. W związku z powyższym zwrócił się z prośbą o ponowne wnikliwe przeanalizowanie zdarzenia, w skutek którego ucierpiał obywatel Rzeczypospolitej Polskiej i jego mienie”.

                                                    Trubalski wciąż leży w szpitalu, na szczęście cała grupa zdołała w miarę szybko dostać się do kraju. Dr Sękowska stara się wytłumaczyć jakoś zaistniały incydent, podkreślając, że nie ma żalu do narodu ukraińskiego za to, co się stało. Fakt faktem podczas gdy jedni Ukraińcy atakowali, inni Ukraińcy starali się stanąć w obronie ofiar. Z tłumu padały obraźliwe i przykre frazy, przekleństwa, odwołania do rzezi wołyńskiej i groźby, że Polacy już nie wyjadą (żywi) z Ukrainy, że ich „wytną”.

                                                    pl.sputniknews.com/
                                                  • al_magra Re: SWAR! GONIA! 21.10.05, 09:36
                                                    Poważne zamiary powiadasz? Jednym słowem ciezka praca popłaca ;) Miłośc
                                                    słowiańska po dwóch latach sumiennego pisania daje efekty.
                                                  • ja_aska magra 21.10.05, 09:39
                                                    1. maślaki są moim pomysłem na uatrakcyjnienie pożycia:-)
                                                    2. ja tu ciężko pracuję a on na jedno zdjątko poleciał?
                                                  • al_magra Re: magra 21.10.05, 09:47
                                                    No wiesz, ponoc to kobieta wybiera mężczyznę, który ją później wybierze.
                                                    Jedno zdjatko, ale konkretne ;)
                                                  • swantevit Re: magra 21.10.05, 10:34
                                                    Faktycznie, bikini bylo cudne..
                                                    :-)
                                                  • al_magra Re: magra 21.10.05, 10:40
                                                    A te bez bikini nie było cudne?
                                                  • swantevit Re: magra 21.10.05, 10:42
                                                    To na plazy? Tez fajne, ale woda w zalewie brudna..
                                                    :-)
                                                  • al_magra Re: magra 21.10.05, 10:47
                                                    Ona nie jest brudna, tylko zamulona /wersja sanepidu/.
                                                  • swantevit Re: magra 21.10.05, 10:50
                                                    dobrze ze "wsad" tej bikini swiecil biela i necil kraglosciami..
                                                    :-)
                                                  • al_magra Zdjątka 21.10.05, 10:46
                                                    A te bez bikini nie było cudne?
                                                  • swantevit Re: magra 21.10.05, 11:01
                                                    ja_aska napisała:
                                                    1. maślaki są moim pomysłem na uatrakcyjnienie pożycia:-)
                                                    2. ja tu ciężko pracuję a on na jedno zdjątko poleciał?
                                                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Bo nie zdywersyfikowalas swojej propozycji..
                                                    Tylko wodka, zagrycha i sex Ci w glowie..
                                                  • al_magra Re: magra 21.10.05, 11:16
                                                    No i coś Ty zrobił najlepszego?! Zrujnowałes dziewczynie zyciowe priorytety.
                                                    Teraz biedna siedzi i weryfikuje wódka, zagrych, sex czy sexx, wódka, zagrycha,
                                                    czy może sama wódka i lulu.
                                                    swantevit napisał:

                                                    > ja_aska napisała:
                                                    > 1. maślaki są moim pomysłem na uatrakcyjnienie pożycia:-)
                                                    > 2. ja tu ciężko pracuję a on na jedno zdjątko poleciał?
                                                    > '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    > Bo nie zdywersyfikowalas swojej propozycji..
                                                    > Tylko wodka, zagrycha i sex Ci w glowie..
                                                    >
                                                    >
                                                  • swantevit Asiu, prosimy o odpowiedz.. 21.10.05, 11:19
                                                    jak to jest z tymi priorytetami..?
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Asiu, prosimy o odpowiedz.. 21.10.05, 11:31
                                                    1. megiero - priorytety mam od dawna ustalona
                                                    a) sex
                                                    b) rozrywka
                                                    c) wóda/whisky/rum

                                                    2. swarku - do realizacji moich priorytetów droga daleka nas czeka:-)
                                                  • swantevit Re: Asiu, prosimy o odpowiedz.. 21.10.05, 11:33
                                                    zaiste moja Asiu..
                                                    szczegolnie po pojawieniu sie tutaj Anii..
                                                    :-))
                                                  • ja_aska Re: Asiu, prosimy o odpowiedz.. 21.10.05, 11:37
                                                    Pożywjom uwidzim.
                                                  • al_magra Re: 21.10.05, 11:53
                                                    www.complex.com.pl/~rodzynek/n-zazdr.htm
                                                  • swantevit Re: 21.10.05, 11:55
                                                    al_magra napisała:
                                                    www.complex.com.pl/~rodzynek/n-zazdr.htm
                                                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Cholera, Aska, w kropce jestes..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: 21.10.05, 12:37
                                                    raczej nie:-) zaczynam się wachac.
                                                  • swantevit Re: 21.10.05, 12:48
                                                    Tylko mnie nie porzucaj!!!
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: 21.10.05, 12:51
                                                    rozważyłam to i odrzuciałm jako niedorzeczne:-)
                                                  • swantevit Pijana juz jestes? ntx 21.10.05, 12:53

                                                  • swarozyc Re: Pijana juz jestes? 21.10.05, 14:18
                                                    bo sie wachasz i wachasz..
                                                  • ja_aska Re: Pijana juz jestes? 21.10.05, 23:57
                                                    w dzień nie piję kotku.
                                                  • swarozyc Chcesz moje zdjecie, Skarbie? 24.10.05, 20:39
                                                    ktos mnie wrzucil do sieci!
                                                    Chyba jakas fanka..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Chcesz moje zdjecie, Skarbie? 24.10.05, 20:50
                                                    chcę kochanie:)
                                                  • swarozyc Re: Chcesz moje zdjecie, Skarbie? 24.10.05, 20:51
                                                    No to uwazaj!!
                                                    laduje na priva..
                                                  • swarozyc Z lupa sliedzisz? 24.10.05, 21:22

                                                  • ja_aska Re: Z lupa sliedzisz? 24.10.05, 21:32
                                                    z dwiema lupami. dawaj podpowiedzi.
                                                  • swarozyc Tak od razu, bez gry wstepnej..? ntx 24.10.05, 21:33

                                                  • ja_aska Re: Tak od razu, bez gry wstepnej..? ntx 24.10.05, 21:39
                                                    TAK
                                                  • swarozyc Dolny rzad. Wiecej nie dostaniesz 24.10.05, 21:41
                                                    a jak nie zgadniesz, zrywam z toba..
                                                  • swarozyc Wale otwartym textem: 24.10.05, 23:35
                                                    Tarcze mi widac..
                                                  • ja_aska Re: Wale otwartym textem: 24.10.05, 23:40
                                                    jutro popatrzę. dzisiaj idę spać i śnić o tobie.
                                                  • swantevit Asiu 31.10.05, 12:27
                                                    Byl to sen czy mara.? ...sadzac po twoim milczeniu..
                                                  • ja_aska swarku 31.10.05, 13:01
                                                    mam zapieprz duży i wizytę rodziny z trzech krajów:-(
                                                  • swantevit a co to? 31.10.05, 20:41
                                                    IV Miedzynarodowka i "proletariusze wszystkich krajow laczcie sie"?
                                                    :-)
                                                  • swarozyc Aska! 14.11.05, 10:43
                                                    Co to; porozrzucane puste butelki po "stolichnaya" i "Moskowskaya", niedopite
                                                    piwo, spalona petami politura na stole, zarzygany zlew, wyro nie poscielone,
                                                    jakies dziwne plamy na poscieli... Co wyscie tu na watku wyprawiali ?!
                                                  • ja_aska Re: Aska! 14.11.05, 12:49
                                                    ja kochanie byłam grzeczna!
                                                  • swarozyc Re: Aska! 14.11.05, 13:15
                                                    ta, ty niewinna..
                                                    jak dziewica po n-tej skrobance..


                                                    W pracy jestes czy w domu?
                                                  • swantevit Aska! 23.11.05, 21:46
                                                    widze ze mnie zdradzasz! Bardziej interesuje cie jakas klecha forumowa i
                                                    Kaczynski niz ja..((:-
                                                    Wydaje mi sie ze powinnismy dotrwac w zgodnym zwiazku (poza)malzenskim
                                                    przynajmniej do 2000 postow..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Aska! 23.11.05, 21:56
                                                    eee tam kochanie. tylko go prowokuję. staram się wzbudzić u ciebie zazdrość bo
                                                    ostatnio mnie zaniedbujesz:)
                                                  • swantevit Re: Aska! 23.11.05, 21:58
                                                    a posprzatalas bardak po ruskich?!
                                                    Gdzie mam Cie piescic?
                                                  • swarozyc Zauwazylem Asiu.. 08.12.05, 14:15
                                                    zes ostatnio stracila dawna werwe i polot i poczucie humoru..
                                                    Czym to jest podyktowane; przekwitaniem czy przesyceniem..?


                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Zauwazylem Asiu.. 08.12.05, 14:33
                                                    nie kochanie, ja tylko straciłam cierpliwość do idiotów. poza tym poczucie
                                                    humoru zostało przytłumione przez ogarniająca mnie panikę. ale nic to! Będę
                                                    walczyć o powrót pełnych mocy:)
                                                    PS liczę na twoją pomoc:)
                                                  • swarozyc Re: Zauwazylem Asiu.. 08.12.05, 14:36
                                                    jaka panike?!
                                                    Kto Cie sciga?
                                                  • ja_aska Re: Zauwazylem Asiu.. 08.12.05, 15:01
                                                    rzeczywistość, kochanie. czarna rzeczywistośc.
                                                    ale postanowiłam potraktować to jako reality show. może zacznie mnie to
                                                    bawić??:)
                                                  • swarozyc nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 15:02
                                                    czerwona rzeczywistosc tez rozowa nie byla..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 17:41
                                                    ale jakoś bardziej wyzwolona. fakt, zbyt dużo przekrętów ale teraz.......
                                                    rządzą dwa miesiące a człowiek boi sie telewizor włączyć by znowu nie być
                                                    nawracanym (nawiedzanym:)
                                                  • swantevit Re: nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 17:45
                                                    rozumiem twoje obawy..
                                                    ale ci ludzie moze czuja sie szczesliwi, kiedy moga wyrazac swoje uczucia,
                                                    jakie one by nie byly..?

                                                    moze Polska bez moherowych i cz<erwonych beretow..?
                                                  • ja_aska Re: nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 18:24
                                                    ci ludzie czują się szczęśliwi ale tamci (równie ważni) czują się
                                                    nieszczęśliwi. czyje szczęście jest ważniejsze?
                                                    bez moherowych, czarnych? piękna wizja!!!!!!!!!!!!!
                                                  • swantevit Re: nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 18:30
                                                    o czerwonych nie zapominaj, jezeli chcesz byc postrzegana uczciwa..
                                                  • ja_aska Re: nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 20:17
                                                    kurcze ominęłam czerwone! sorki, miało być: moherowe, czarne i czerwone.
                                                  • beatrix13 Re: nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 20:26
                                                    a co wiosną będzie jak na berety za ciepło będzie?
                                                  • ja_aska Re: nie wiem Asiu czy Cie pociesze, ale 08.12.05, 20:50
                                                    będę walczyć z barchanowymi gaciami:)
                                                  • swarozyc Na tym watku.. 14.12.05, 11:10
                                                    nie ma zadnego "ruchu" od dawna..
                                                    nie mowiac juz o jakiejkolwiek milosci..
                                                    ((:-
                                                    Aska, czy Ciebie tylko pedaly ostatnio interesuja..?!
                                                  • ja_aska Re: Na tym watku.. 14.12.05, 19:28
                                                    ty mnie interesujesz! ale z niepokojem patrzę jak próbujesz załatwić nam
                                                    trójkacik ze szpileczka! a to chyba nie po słowiańsku?
                                                  • swantevit Re: Na tym watku.. 14.12.05, 19:31
                                                    a Slowianie nie znali trojkatow? Czas wiec ta ulomnosc naprawic..
                                                  • ja_aska Re: Na tym watku.. 14.12.05, 19:36
                                                    jakoś nigdy się z tym u słowian nie spotkałam.
                                                    a tak poza tym: czytałeś trylogię DAGO? Ja Dago, Ja Dago Pistun i Ja Dago Pan?
                                                    napisał ją ten od "skiroławek" *zapomniałam nazwisko). świetna rzecz z akcjami
                                                    sexualnymi o prasłowianach:)
                                                  • swantevit Re: Na tym watku.. 14.12.05, 19:42
                                                    Takich bezecnych ksiag nie czytam..
                                                  • ja_aska kochanie 14.12.05, 19:45
                                                    musisz przeczytać. w końcu dotyczy słowian!!!!!!
                                                    a tam jest o różnych formach sexu i do tego zawsze hetero:)
                                                    np sex analny został wytłumaczony złem kobiet i mozliwością wyciągania przez
                                                    nie sił zyciowych.
                                                  • beatrix13 Re: Na tym watku.. 14.12.05, 19:45
                                                    Nienacki napisał
                                                  • beatrix13 Re: Na tym watku.. 14.12.05, 19:46
                                                    Nienacki,ja asiu
                                                  • ja_aska Re: Na tym watku.. 14.12.05, 20:34
                                                    właśnie:) dzięki. pochrzanił mi się z Niziurskim i bałam sie wtopy:)
                                                  • beatrix13 Re: Na tym watku.. 14.12.05, 21:03
                                                    A Skiroławki to jak przez mgłe pamiętam,bo dawno temu czytałam,tj w podstawówce
                                                  • ja_aska Re: Na tym watku.. 14.12.05, 21:49
                                                    też dawno. i z tego co pamietam wypieków u mnie nie wywołaly. a DAGO tak:) jak
                                                    bezwstydnie drzewiej bywało.
                                                  • ja_aska swarku 09.01.06, 20:23
                                                    a gdzie ty jesteś? znowu doświadczenia przeprowadzasz?
                                                  • swarozyc Re: swarku 09.01.06, 20:25
                                                    jakie doswiadczenia?
                                                    Pastwilem sie nad pasterka..
                                                  • ja_aska Re: swarku 09.01.06, 20:36
                                                    nowe doświadczenia sexualne. czy pastwienie nad pasterką jest takim
                                                    doswiadczeniem?
                                                  • swarozyc Re: swarku 09.01.06, 20:37
                                                    O tak!
                                                    Poszedlem w lud..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: swarku 09.01.06, 20:46
                                                    a szczegóły?
                                                  • swantevit Re: swarku 09.01.06, 20:48
                                                    Troche baranem smierdziala, a nie ja Ty, poison czy coco chanel..
                                                  • ja_aska Re: swarku 09.01.06, 20:55
                                                    ale jaka to pozycja??:)
                                                  • swarozyc Re: swarku 09.01.06, 21:16
                                                    ja_aska napisała:
                                                    ale jaka to pozycja??:)
                                                    ''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Rolnicza; na baranka, albo na baranku..

                                                    ..ale gdzie Ty sie podziewalas ostatnio..?
                                                    no i zapomnialem spytac; bylas w szwecji jesienia?
                                                  • ja_aska Re: swarku 09.01.06, 21:23
                                                    ja ostatnio cholernie ciężko pracuję. jakoś dostaję po garbie cały czas. i
                                                    jakos ostatnio bardziej czytam niż piszę:)
                                                    nie byłam w skandynawii bo nie mogłam iść na urlop w czasie zaplanowanym.
                                                    odłożyłam do wiosny wojaże.
                                                  • swantevit Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 00:05
                                                    www.timesonline.co.uk/article/0,,13509-2009408,00.html
                                                  • ja_aska Re: Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 08:18
                                                    nie, dziękuję, nie moja grupa wiekowa.
                                                  • swarozyc Re: Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 11:34
                                                    ale z samej ciekawosci powinnas posluchac co ksieza wiedza o seksie..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 11:51
                                                    o sexie? teorię:)
                                                  • swantevit Re: Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 11:52
                                                    oni sa moze wiekszymi praktykami niz sie nam smiertelnym wydaje..
                                                    :-)
                                                  • ja_aska Re: Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 12:24
                                                    to wiem. ale w tym wypadku nie mam pojęcia której z płci to dotyczy.
                                                  • swarozyc Re: Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 13:07
                                                    ja_aska napisała:
                                                    to wiem. ale w tym wypadku nie mam pojęcia której z płci to dotyczy.
                                                    ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    W calym swoim konwencjonalizmie myslenia nie wpadlem ze ta opcja tez wchodzi w
                                                    rachube..
                                                    :-))
                                                  • ja_aska Re: Mamy trzeciego do dyskusji o seksie.. 26.01.06, 14:15
                                                    ja biorę w tym wątku wszystko pod uwagę:) poza tym wyszłaby z tego "miłość po
                                                    aryjsku" chyba?
                                                  • swantevit A jaka to miłość? 06.03.06, 12:00
                                                    Ideał mêżczyzny: posiadacz 20-sto centymetrowego jêzyka potrafiący oddychać
                                                    uszami.

                                                    Ideał kobiety: nimfomanka-niemowa z własnym sklepem monopolowym...
                                                  • ja_aska Re: A jaka to miłość? 06.03.06, 12:01
                                                    zapomniałeś o długich palcach - też wskazane.
                                                    a wracając do tytułu - byłaby to miłość prawie idfealna:-)
                                                  • beatrix13 Re: A jaka to miłość? 06.03.06, 14:20
                                                    takich jak u pianisty
                                                  • ja_aska Re: A jaka to miłość? 06.03.06, 14:28
                                                    zdecydowanie jak u pianisty!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • swantevit Re: A jaka to miłość? 06.03.06, 14:34
                                                    to jest watek o milosci cielesnej, i do tego slowianskiej, a wy o muzyce..
                                                    :-)
                                                  • swantevit Re: A jaka to miłość? 06.03.06, 15:18
                                                    Dlaczego zadna z was nie powiedziala mi do czego potrzebne sa wam te dlugie
                                                    palce..?

                                                    Ja slyszalem o innym ideale mezczyzny. To taki ktory ma ochote rozebrac i
                                                    potrafi ubrac..
                                                  • ja_aska Re: A jaka to miłość? 06.03.06, 15:36
                                                    o jakiej muzyce? teraz rozmawiałyśmy o odmianie ręcznej czynnosci seksualnych:-)
                                                    duża dziwwczynka ze mnie i rozbierać się i jego potrafię:-)
                                                  • Gość: Gryf Do jego ekscelencji-eminencji Swarozyca pisze!!! IP: 217.153.6.* 16.07.05, 23:01
                                                    swarozyc napisał:

                                                    Chyba nie wrocilem. Zegnac sie nie bede, bo czynili to inni nie odjezdzajac..
                                                    > Spalilem sie; nie mam juz ochoty dowcipkowac, a powazne tematy wyczerpalem
                                                    juz
                                                    > dawno. Pozdrawiam Cie.

                                                    Hey!!! Swarozycu!!! Co Ty za kity wciskasz??? Ty sie wypaliles - koneserze
                                                    damskich wdziekow!!!??? Twoja erudycja , Twoj horyzont myslowy opierajacy sie
                                                    na bezkresie galaktycznej przestrzeni intelektu Twego!!!
                                                    Jestes leniem!!!Jestes samolubem!!! Ba (chyba?) introwertykiem jestes i (boje
                                                    sie tego pisac) narcyzem jakims jestes!!!
                                                    Ja Gryf Ciebie prosze WROC!!! No dobra choc co jakis czas wroc do nas.
                                                    Ps.Czy Ty jeszcze mozesz;-)))




                                                    Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
                                                  • ulaa4 to Ty? 28.06.05, 14:12
                                                    Marcin to Ty?
                                                  • kiciara11 Re: to Ty? 28.06.05, 20:28
                                                    oj, swarozyca zona namierza?
                                                    ula daj spokoj - cudna teoria az milo poczytac
                                                  • Gość: Ula Re: to Ty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 07:48
                                                    ja nie jego zona ;-)
                                                  • ja_aska Re: to Ty? 29.06.05, 07:52
                                                    i dobrze. żona do garów.
                                                  • ulaa4 Re: to Ty? 29.06.05, 08:19
                                                    właśnie!!!
                                                  • ja_aska swarku wróć wreszcie na dobre 29.06.05, 08:20
                                                  • Gość: Gryf Re: swarku wróć wreszcie na dobre............. IP: 217.153.6.* 29.06.05, 08:48

                                                    .............i na zle!!!
                                                    Czyli na stale wroc obiboku;-)))))))




                                                    Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
                                                  • kiciara11 Re: swarku wróć wreszcie na dobre............. 29.06.05, 10:02
                                                    gryf - jak zauwazylam od kilku lat gadasz ze swarozycem w temacie tego samego
                                                    watku - malo Ci?:-)))
                                                  • ja_aska Re: swarku wróć wreszcie na dobre............. 29.06.05, 10:04
                                                    swarka nie było tu kilka miesięcy. nikt nie wiedział co się z nim dzieje więc
                                                    nasza radość jest oczywista. a moze w tym czasie zapoznał się z jakąś
                                                    nową "techniką" i nam ją przedstawi?
                                                  • ulaa4 Re: swarku wróć wreszcie na dobre............. 30.06.05, 10:05
                                                    i znowu bedzie cisza niestety......
                                                  • ja_aska Re: swarku wróć wreszcie na dobre............. 30.06.05, 12:41
                                                    czemu tak ulka myslisz?
                                                  • absztyfikant podbijam 18.04.06, 23:57

    • Gość: Lukas zajrzyj do krainy gryfitow. - gryfice.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 14:07
    • beatrix13 re 05.06.06, 20:58
      mea culpa
      • absztyfikant Re: re 05.06.06, 21:01
        A cozes Ty nawywijala Bea?
        • beatrix13 Re: re 05.06.06, 21:04
          jak to w miłości
          zawsze ta trzecia jest;-)
      • absztyfikant Re: re 05.06.06, 21:04
        ??????????
        • Gość: ja_aska Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:23
          nawywijała i zostałam zdradzona. wielokrotnie.
          • beatrix13 Re: re 05.06.06, 21:25
            ooo,nie
            tylko raz
            i niewinnie
            • swantevit Becia! 05.06.06, 22:31
              Nie wiem jak to zrobisz, ale musisz doprowadzic Asine uczucia do mnie do stanu
              przed waszym ostatnim widzeniem..
              Gadulo nieposkromiona..
              (:-
              • beatrix13 Re: Becia! 05.06.06, 22:32
                zrobię co w mojej mocy Asi
                • ja_aska Re: Becia! 05.06.06, 22:34
                  a gó.wno. nie dam sie. wolałeś beę to se weź. od dzisiaj wole miłość romańska.
                  • swantevit Re: Becia! 05.06.06, 22:38
                    ja_aska napisała:
                    a gó.wno. nie dam sie. wolałeś beę to se weź. od dzisiaj wole miłość romańska.
                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                    Z Cyganem sie puscisz?!
                    • beatrix13 Re: Becia! 05.06.06, 22:43
                      aśka!
                      co ty mnie tak rozdajesz?
                      na prawo i lewo?
                    • ja_aska Re: Becia! 05.06.06, 22:58
                      to byłaby romska.
                  • beatrix13 Re: Becia! 05.06.06, 22:39
                    aśka
                    a Ty co mnie tak łatwo roZdajesz
                    na prawo i lewo?
              • swarozyc Re: Becia! 05.06.06, 22:51
                Nie wiem jak to zrobisz ale oczekuje ze Aska zalozy nowy watek pod
                tytulem "znowu kocham Swarka". To bedzie sprawdzian twojej skutecznosci.
    • Gość: ono o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 22:43
      nie wiem o co chodzi i nie chce mi się czytać ale zaimponowała mi liczba wpisó
      więc swój też dodaję
      • beatrix13 Aśka 05.06.06, 22:56
        co mam ci zrobić,żebyś odgrzała starą miłość?
        • ja_aska Re: Aśka 05.06.06, 22:59
          nie prowokuj bea.
        • swarozyc Re: Aśka 05.06.06, 23:03
          beatrix13 napisała:
          co mam ci zrobić,żebyś odgrzała starą miłość?
          ''''''''''''''''''''
          nie mow tak aby mialo to pejoratywna wymowe..
          milosc stara i dlatego stabilna..
          • ja_aska Re: Aśka 06.06.06, 08:19
            było minęło. a miało być tak pięknie.
            • swantevit Re: Aśka 06.06.06, 11:23
              ciekawe, co tez ta Becia Ci naopowiadala..
              Napewno nalgala niczym komunista...
              • beatrix13 Re: Aśka 06.06.06, 11:24
                ja nic nie wiem i nie pamiętam,
                aśka za duzo wypiła
              • beatrix13 Re: Aśka 06.06.06, 11:25
                ja nic nie wiem i nie pamiętam,
                aśka za dużo wypiła
                • ja_aska Re: Aśka 06.06.06, 11:32
                  bea mi powiedziała jedno zdanie, że się z tobą widziała. nic więcej.
                  • beatrix13 Re: Aśka 06.06.06, 11:34
                    bo i to tylko jedno widzenie było
                    niewinne
                    w więzieniu
                  • beatrix13 Re: Aśka 06.06.06, 11:37
                    swar mi kazał cos Ci zrobic,
                    a ja mam dylemat,
                    bo krzywdy ludziom nie lubie robić
                    • ja_aska Re: Aśka 06.06.06, 11:40
                      ZA PÓŹNO.
                      • swarozyc Aśka 06.06.06, 11:45
                        NA RESZCIE WOLNY!!
                        :-)
                        • ja_aska Re: Aśka 06.06.06, 11:52
                          prosze uprzejmie.
                          • swarozyc Re: Aśka 06.06.06, 11:58
                            teraz bede mogl sie poswiecic mojemu jedynemu hobby..
                            :-)
                          • swantevit Re: Aśka 06.06.06, 12:24
                            a w ogole o co chodzi?!
                            bo sie pogubilem probujac zrozumiec kobiete w afekcie..
                            :-)
                            • beatrix13 Re: Aśka 06.06.06, 12:25
                              ja też nie wiem o co wam chodzi;
                              dajcie sobie buzi albo po
                              • swantevit Re: Aśka 06.06.06, 12:30
                                ale ja wiem o co Tobie chodzi; chcialas sobie wsadzic jeszcze jedno piorko do
                                kapelusza..
                                :-)
                                • ja_aska Re: Aśka 06.06.06, 12:34
                                  już o nic. nie ma znaczenia.
                                • beatrix13 Re: Aśka 06.06.06, 12:36
                                  ooo,wypraszam sobie takie wulgaryzmy,
                                  nic sobie nie wsadzałam,
                                  a kapeluszy nie noszę,
                                  ja nie Jan Maria
                                  • swarozyc Re: Aśka 06.06.06, 12:41
                                    Wulgaryzmy?!
                                    • swarozyc Bedac w Popradzie widzialem fajne laski 09.08.06, 23:35
                                      niezle spiewaly i sie ruszaly..
                                      Spiewaly w ulubionym narzeczu slowianskim, jednak slowiankami zdaje sie nie
                                      byly..
                                      www.tvpoprad.sk/prehravac.php?film=prispevok1917.wmv
                                      • ja_aska Re: Bedac w Popradzie widzialem fajne laski 10.08.06, 08:26
                                        dziwne i drętwe lalunie.
                                        KOTY rządzą
                                        • swarozyc Re: Bedac w Popradzie widzialem fajne laski 10.08.06, 11:35
                                          Masz racje, Tobie nikt nie dorowna..:-)
                                          A grasz na gitarze?
                                          :-)
                                          • ja_aska Re: Bedac w Popradzie widzialem fajne laski 10.08.06, 11:36
                                            niestety tylko na flecie.
                                            • swarozyc Re: Bedac w Popradzie widzialem fajne laski 10.08.06, 11:45
                                              oj Asiu, widze ze jeszcze jestes zla na mnie..
                                              • ja_aska Re: Bedac w Popradzie widzialem fajne laski 10.08.06, 11:49
                                                teraz zaczynam być zła. ja do cholery na serio umiem grac bardzo dobrze na
                                                flecie. a do tego prostym, drewnianym. dlaczego wszyscy uważają, że ja żartuję?
                                                UMIEM GRAC NA FLECIE!!!!!
    • ja_aska Re: MILOSC PO ....................... 15.10.06, 21:02
      kto podbił mój ulubiony wątek?
      • swantevit MILOSC PO slowiansku 30.12.06, 19:15
        Wszystkim tym ktorzy ze smutkiem beda wspominac konczacy sie rok, jako ten w
        ktorym Jasia i Swarozyc po kilku latach chodzenia po forum, definitywnie
        zerwali ze soba nie widzac przyszlosc w tym zwiazku..
        ..w zwiazku z czym zycze Asi i wam wszyscy podgladacze, wszystkiego najlepszego
        w nadchodzacym roku, aby obfitowal w milostki i milosci, nie rzadziej niz w
        mijajacym roku.
        I nie sluchajcie co mowi xionc!!
        • Gość: Sromotnik Bezwstyd Ech,Svan !dobrze życzysz... IP: 83.168.124.* 30.12.06, 20:58
          ja życzę Ci wszystkich jugo- i siewiero- słowianskich sexscesów w 2007 r.!
          A xiąc?A PiS go j...ł!
    • absztyfikant :) 25.03.07, 19:29
      Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,a miłości bym nie miał,stałbym się jak
      miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. O nawrócenie szwedzkiego belzebuba wznoszę
      swoje modły.
      • ja_aska Re: :) 25.03.07, 20:04
        o cholera dopiero się dowiedziałam, że ta szwedzka małpa ze mna zerwała.
Pełna wersja