Byli prominenci szukają pracy

10.02.03, 09:24
Gdzie będzie pracował były prezydent, któremu nie udało się
wygrać z Marianem Jurczykiem?

- Ponieważ jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte, propozycji,
jakie otrzymał pan Runowicz, nie podam - mówi Stanisław Kopeć,
szef zachodniopomorskiego SLD. - Pewne rzeczy rozstrzygną się po
15 lutego.

Natomiast 17 lutego oficjalnie na stołek wiceprezesa WFOŚ
powinien zostać powołany były marszałek województwa Jerzy
Faliński. To rekompensata za pozbawienie go przez lewicę fotela
marszałka (w tej kadencji na czele zarządu województwa Sojusz
postanowił umieścić Zygmunta Meyera).

17 lutego zbiera się rada nadzorcza funduszu, który podlega pod
Urząd Marszałkowski. Kandydaturę wiceprezesa będzie musiał
jeszcze oficjalnie zatwierdzić zarząd województwa
zachodniopomorskiego, ale to formalność (SLD rządzi województwem
w koalicji z Samoobroną).

- Jako wiceprezes WFOŚ będę mógł wykorzystać swoje doświadczenie
samorządowe - mówi Faliński. - Tym bardziej że teraz fundusz
angażować się będzie w pomoc gminom w pozyskiwaniu unijnych
funduszy pomocowych.

Faliński miał też propozycję objęcia posady dyrektora oddziału
regionalnego PZU (z tego miejsca odwołany został działacz SKL-u
Marek Siedlewski).

- Tam powinien zasiadać ktoś młodszy i związany z branżą - uważa
Faliński. - Mogłem też zostać prezesem, a nie wiceprezesem WFOŚ,
ale fundusz ma prezesa, i to dobrego. Nie mam aż takich ambicji,
by zająć stanowisko kosztem innego człowieka. A miejsce
wiceprezesa jest akurat wolne.

Oprócz byłego prezydenta Szczecina bez pracy cały czas pozostaje
trzech byłych wiceprezydentów. Wiceprezydent ds. gospodarczych
Elżbieta Malanowska i wiceprezydent ds. mieszkaniowych Andrzej
Mickiewicz na razie są tylko miejskimi radnymi klubu SLD.

- Co będę robił, to będę robił, to moja osobista sprawa - ucina
radny Mickiewicz spytany o plany zawodowe.

- Jak podejmę pracę, poinformuję o tym media - deklaruje
Elżbieta Malanowska. - Mam kilka propozycji pracy, dobrej pracy.
Mam doświadczenia nie tylko wiceprezydenta, ale też 20-letni
staż pracy w przedsiębiorstwach, w tym 15-letni na stanowisku
dyrektora finansowego.

Z byłego zarządu Szczecina bezrobotny jest także Andrzej Gajda
(szef szczecińskiego SKL), który w poprzedniej kadencji
odpowiadał za inwestycje.

- Nie składałem w firmach ofert mojej pracy - odpowiada Gajda. -
W inny sposób szukam pracy. Rozglądam się, rozmawiam z ludźmi.
Na razie bez rezultatu.
-----------------------------------------------------------------

Słownik trudnych pojęć:

Synekura - płatne stanowisko (posada, urząd) nie wymagające
żadnej pracy; prebenda, beneficjum kośc. nie połączone z
obowiązkami duszpasterskimi.
Etym. - śrdw.łac. (beneficium) sine cura '(beneficjum) bez
troski (o dusze parafian)'; łac. sine 'bez'; cura









    • buazen Re: Byli prominenci szukają pracy 10.02.03, 09:34
      No, no! Brawo Panie Faliński! "(...)Mogłem też zostać prezesem,
      a nie wiceprezesem WFOŚ, ale fundusz ma prezesa, i to dobrego.
      Nie mam aż takich ambicji, by zająć stanowisko kosztem innego
      człowieka(...)" To chyba zbytek łaski. Niech Pan nie będzie taki
      skromny! Kolejne zdanie jest jeszcze lepsze "(...)A miejsce
      wiceprezesa jest akurat wolne(...)". Aleś się Pan wstrzelił.
      Akurat było wolne. No patrz Pan, w Zachodniopomorskim bezrobocie
      powyżej 20% a tu takie stanowiska pracy wolne się ostają. Może
      masz Pan informacje o innych "akurat wolnych" miejscach pracy?
      SLD powinno pomyśleć o rozkręceniu jakiegoś biura pośrednictwa
      pracy, jeśli potrafi takie "fuchy" znaleźć. Jedno pytanie. Skoro
      byli urzędnicy naszego magistratu to tacy "rozchwytywani"
      fachowcy to czemu Szczecin goni "ogon" w rankingu województw. I
      to prawie pod każdym względem. Prawie, bo oprócz bezrobocia,
      przedstępczości i cen.
      • Gość: nikt Re: Byli prominenci szukają pracy IP: mars:* / 10.10.9.* 10.02.03, 11:31
        buazen napisał:

        > No, no! Brawo Panie Faliński! "(...)Mogłem też zostać prezesem,
        > a nie wiceprezesem WFOŚ, ale fundusz ma prezesa, i to dobrego.
        > Nie mam aż takich ambicji, by zająć stanowisko kosztem innego
        > człowieka(...)" To chyba zbytek łaski. Niech Pan nie będzie taki
        > skromny! Kolejne zdanie jest jeszcze lepsze "(...)A miejsce
        > wiceprezesa jest akurat wolne(...)". Aleś się Pan wstrzelił.
        > Akurat było wolne. No patrz Pan, w Zachodniopomorskim bezrobocie
        > powyżej 20% a tu takie stanowiska pracy wolne się ostają. Może
        > masz Pan informacje o innych "akurat wolnych" miejscach pracy?
        > SLD powinno pomyśleć o rozkręceniu jakiegoś biura pośrednictwa
        > pracy, jeśli potrafi takie "fuchy" znaleźć. Jedno pytanie. Skoro
        > byli urzędnicy naszego magistratu to tacy "rozchwytywani"
        > fachowcy to czemu Szczecin goni "ogon" w rankingu województw. I
        > to prawie pod każdym względem. Prawie, bo oprócz bezrobocia,
        > przedstępczości i cen.

        A mnie coraz bardziej dziwi (nie wiem, może jestem naiwny jakiś), że Stanisław
        Kopeć I sekretarz zachodniopomorskiego SLD, wypowiada się na temat pracy
        Edmunda Runowicza. Czyżby tow, Kopeć był jakimś zbiorowym, wojewódzkim
        pracodawcą? Od kiedy to partia - nawet największa - ma uprawnienia do
        obsadzania stanowisk w przedsiębiorstwach państwowych? Choroba postąpiła
        głęboko, skoro dziennikarze zwracają się w tej sprawie do sekretarzy, ci nie
        widzą w tym nic niestosowanego, a red. Kowalewska przytacza ich odpowiedzi bez
        słowa komentarza.
        A niech, do kurwy nędzy, stanie jeden z drugim towarzysz Faliński czy Szmaciak
        w konkursie na prezesa, dyrektora, kierownika. Niech np. zaprezentuje
        znajomość choćby jedneo języka obcego. Marszałkiem mógł byc bez tej znajomości,
        choć zwykły stażysta w byle firmie nie ma o czym marzyć bez języka. Niech
        towarzyszka Malanowska pokaże swoje c.v wraz z osiągnięciami (np, koncertowe
        bankructwo ESPEBEPE) i przedstawi choć jeden powód, dla którego warto ją
        zatrudniać gdziekolwiek. Bez partyjnej rekomendacji.
        • longplay Mechanizm jak z lat 70-tych. Autorka do dymisji. 10.02.03, 13:30
          Gość portalu: nikt napisał(a):


          > A mnie coraz bardziej dziwi (nie wiem, może jestem naiwny jakiś), że
          Stanisław
          > Kopeć I sekretarz zachodniopomorskiego SLD, wypowiada się na temat pracy
          > Edmunda Runowicza. Czyżby tow, Kopeć był jakimś zbiorowym, wojewódzkim
          > pracodawcą? Od kiedy to partia - nawet największa - ma uprawnienia do
          > obsadzania stanowisk w przedsiębiorstwach państwowych? Choroba postąpiła
          > głęboko, skoro dziennikarze zwracają się w tej sprawie do sekretarzy, ci nie
          > widzą w tym nic niestosowanego, a red. Kowalewska przytacza ich odpowiedzi
          bez
          > słowa komentarza.
          > A niech, do kurwy nędzy, stanie jeden z drugim towarzysz Faliński czy
          Szmaciak
          > w konkursie na prezesa, dyrektora, kierownika. Niech np. zaprezentuje
          > znajomość choćby jedneo języka obcego. Marszałkiem mógł byc bez tej
          znajomości,
          >
          > choć zwykły stażysta w byle firmie nie ma o czym marzyć bez języka. Niech
          > towarzyszka Malanowska pokaże swoje c.v wraz z osiągnięciami (np, koncertowe
          > bankructwo ESPEBEPE) i przedstawi choć jeden powód, dla którego warto ją
          > zatrudniać gdziekolwiek. Bez partyjnej rekomendacji.

          Precyzyjna diagnoza Panie nikt. Mało tego, oczywista. Autor, pani Kowalewska
          za ten rodzaj dziennikarstwa , daje żywy dowód dziennikarza akceptującego tę
          polską chorobę.
          Jawnie w prasie wypowiada się I sekretarz. Do czego to doszło ? Do bezczelnego
          odkrycia bezprawnego działania partii politycznych i jej oficerów mafijnych.
          Jak są dobzi to niech ich zatrudni SLD.
        • Gość: rg Re: Byli prominenci szukają pracy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 21:24
          Gość portalu: nikt napisał(a):

          > choć zwykły stażysta w byle firmie nie ma o czym marzyć bez języka. Niech
          > towarzyszka Malanowska pokaże swoje c.v wraz z osiągnięciami (np, koncertowe
          > bankructwo ESPEBEPE) i przedstawi choć jeden powód, dla którego warto ją
          > zatrudniać gdziekolwiek. Bez partyjnej rekomendacji.

          a ja znowu powtórzę swoje - kiedy pani m. przyszła do espebepe
          ta firma już była bankrutem. proszę sprawdzić daty.
          a osiągnięciem (?) tej pani było to, że mimo kiepskiej
          sytuacji firmy, ludzie jeszcze dostawali forsę.
          całkowicie walnęło dopiero trochę po jej odejściu.
    • Gość: nurt Re: Byli prominenci szukają pracy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 14:01
      A jak skomentować fakt ,że te gwiazdy fachowości ( raczej zaradności w
      grabieniu do siebie) dostały kilkumiesięczne odprawy bez obowiązku świadczenia
      pracy? Stworzyli dla siebie prawo aby i za frajer brać kasę i mówić
      bezczelnie , że im się w/g prawa należy. Cholerna czerwona burżuazja. Scyzoryk
      się w kieszeni otwiera.
    • news3 Re: Byli prominenci szukają pracy 10.02.03, 15:20
      - Nie chcemy należeć do partii, której niektórzy lokalni liderzy manipulują i
      dobrowolnie interpretują zapisy statutu.
      Jest nam wstyd, że promowaliśmy tak nieodpowiedzialne osoby, a pozostali
      członkowie partii w dalszym ciągu ślepo wierzą ludziom, którzy prowadzą partię
      do upadku - napisali byli już członkowie SLD z ... Kamienia Pomorskiego.
      Ciekawe czy teraz SLD odwoła ich z zajmowanych stanowisk, na które zostali
      postawieni przez "przewodnią siłę"?



    • Gość: mirela Re: Byli prominenci szukają pracy IP: *.asternet.pl / 10.0.0.* 10.02.03, 17:15
      Oni proszę publiczności nie szukają, oni ją dostaja, ot tak sobie od niechcenia,
      kiedy "przypadkiem " znajduje się wolne stanowisko. I chwalić nalezy skromność,
      żeby nie zasadzać się na funkcję prezesa, bo plusem jest rezygnacja z zasady
      " co by tu jeszcze spieprzyć, lub, już zostało wszystko spieprzone i teraz
      trzeba tylko dorżnąć...
      • Gość: Matrix2 Re: Byli prominenci szukają pracy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 23:23
        Gość portalu: JarekS napisał(a):

        > Witam
        > Tak sobie czytam w poniedziałkowej GW Szczecin artykuł na 3 stronie o
        > posadach dla byłych. Były marszałek p.Faliński mówi "Mogłem też zostać
        > prezesem, a nie wiceprezesem WFOŚ, ale fundusz ma prezesa i to dobrego. Nie
        > mam aż takich ambicji, by zająć stanowisko kosztem innego człowieka".
        > A ja tak się zastanawiam, jak to mógł zająć zajęte już stanowisko. Cóż za
        > faryzejska skromność. Mógł, ale nie chce. To znaczy, że w jakimś gronie
        > toczyła się mniej więcej taka rozmowa: "słuchajcie kolego Faliński, może
        > chcecie zostać prezesem WFOŚ. WFOŚ ma co prawda prezesa, ale jak chcecie
        > to...".
        > Ciekawe, jak się czuje ów prezes, wiedząc, że w pewnym momencie wisiał nad
        > nim palec popleczników byłego marszałka.

        Jezeli facet jest na tym stanowisku dluzej niz 4 lata to powinien sie do tego
        przyzwyczaic.
        Ot taka POLSKA NORMA.
        Wlasciwa legitymacja partyjna w tym szambie to podstawa.
        Zawsze mozna z nia gdzies wyplynac!

Pełna wersja