Bezpańska Panieńska deptakiem?

31.07.06, 01:37
Czy z ul. Panieńskiej można zrobić deptak i prawdziwe serce Starego Miasta?
Prosimy o głosy w dyskusji
Andrzej Łazowski

Zapraszam na wizję lokalną:
www.cpt.org.pl/index.php?subaction=showfull&id=1154298912&archive=&start_from=&ucat=1&
    • Gość: nurek Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.chello.pl 31.07.06, 10:17
      Zmień nazwę z Panieńskiej na Wł. Bartoszewskiego i zupełnie inaczej będzie już
      wyglądała.
      • Gość: pieszy Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.globalconnect.pl 31.07.06, 10:29
        moze nie panieńska a raczej całe tzw. nowe stare miasto.

        (to temat już wielokrotnie poruszany, a i poparcie ma też, poza władzami
        szczecina, którym też go podsuwałem i rozmawiałem o nim
      • andrzej.lazowski Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 31.07.06, 10:37
        W 1945 r. nadano jej imię ul. Syreny. Nie rozumiem Twoje złośliwości - dlaczego
        Panieńska ma być przemianowana na ulicę Bartoszewskiego.
        • Gość: nurek Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.chello.pl 31.07.06, 11:17
          Złośliwośc jest z powodu twojego tłuczenia przez miesiąc na forum jacy to
          będziemy dumni i szczęśliwi z powodu nadania ob.honorowego Szczecina temu
          gościowi. Ja dumny nie chodzę chociażby z powodu takiej ulicy jak wyżej na
          zdjęciach
          A ulica jest typowym przykładem złodziejstwa ,czyli pogodzenia psudokapitalizmu
          z komuną, I nic tu nie poradzisz bo many wziął kredyty i wyparował.
          • Gość: unity Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 16:40
            Ja też złapałem się za głowę, lepiej tego nie ruszać. To jest atrakcyjne dla
            turystów.
    • xxtoja Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 31.07.06, 11:25
      nie, nie można, z tego względu, że ruch samochodowy bedzie utrudniony, no i tak
      obecnie jest zły.
      • Gość: zonaty Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.wsap.szczecin.pl 31.07.06, 11:39
        Tak, masz racje tam żonę podrzucam do pracy.
      • Gość: pb Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 14:05
        to zacznij jeździć rowerkiem!
        • shp80 Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 03.08.06, 00:08
          Gość portalu: pb napisał(a):

          > to zacznij jeździć rowerkiem!

          Jak sobie wyobrażasz jeżdżenie rowerkiem, kiedy za oknem ciągle pada, do przejechania mam 200km, na sobie gajerek, z tyłu piątkę dzieci (które muszę porozwozić do szkół w całym kraju), dwie lodówki, komplet telewizorów i worek z piaskiem..

          Pozdro
          Tomek
    • Gość: e.beata Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 22:42
      Nie można robić na siłę deptaków z miejsc gdzie nie ma ludzi.
      Osobiście widzę deptak na Tkackiej (byłby zarazem łącznikiem między miastem a
      Starówką.
      Deptak widzę zrobiony od pl. Żołnierza do zamku - (nierealny) Trzeba by zamknąć
      ulicę pomiędzy alejką kwiatową a XIII Muz.
      I powiem szczerze, że innych miejsc na prawdziwy, pełen ludzi deptak nie widzę.
      • andrzej.lazowski Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 31.07.06, 23:15
        Stań na środku ulicy Panieńskiej popatrz na to inaczej, sklepy, kawiarnie,
        galerie, puby. I myślisz, że ludzi nie będzie...
        • Gość: e.beata Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 23:22
          Myślę, że nie.
          Chyba, że nowa starówka ruszy.
          A z drugiej strony zaludni się plac Orła.
          Panieńska ma szanse na deptak wyłącznie jako łącznik.
          Ale w rozruch nowej starówki niezbyt wierzę.
          Stawiam na Tkacką i zrobiony porządnie - dla ludzi - pl. Orła Białego.
        • Gość: gosia Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: 217.96.3.* 31.07.06, 23:30
          To w takim wypadku nie będzie możliwe, dopóki nie zostanie rozwiązana kwestia
          tych niedokończonych kamienic. Staraszą narazie bezpańskie, zieją pustką, toną
          powoli w śmieciach i wołają o pomstę do nieba. To nie jest podatny grunt na
          deptak. Poza tym, trzeba by jakoś rozwiązać problem parkowania... Miejsca pod
          trasą chyba nie starczy, sądząc po liczbie samochodów z okolicy. Ale gdyby te
          dwa problemy były rozwiązane, to mogłoby być ciekawie.
          • shp80 Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 03.08.06, 00:15
            > To nie jest podatny grunt na
            > deptak. Poza tym, trzeba by jakoś rozwiązać problem parkowania

            Jana z Kolna - po jednym pasie ruchu z każdej strony można przeznaczyć na parking. :)

            Pozdro
            Tomek
            • Gość: pb Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: 62.69.212.* 03.08.06, 08:51
              Ty Tomek masz zawsze rozwiazania, dobrze ze taki gosc jest na forum
              • shp80 Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 03.08.06, 13:39
                Gość portalu: pb napisał(a):

                > Ty Tomek masz zawsze rozwiazania,

                Z tą jezdnią tak tylko szczeliłem, aczkolwiek w normalnych krajach samochody parkuje się właśnie na jezdni, a nie na chodnikach, jak ma to miejsce u nas..
                Natomiast sama Jana z Kolna, choć na pewnych fragmentach się korkuje (np. przed skrzyżowaniem z Wyszyńskiego), to generalnie ruchu na niej wielkiego nie ma - natężenie jest niewspółmiernie niskie do ilości pasów ruchu.

                Pozdro
                Tomek
                • Gość: pb Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 12:39
                  Szkoda, ze miasto zostało odsuniete i podzielone przez te drogi komunikacyjne.
                • Gość: preemption re: IP: *.ipt.aol.com 18.08.06, 17:07
                  Tomek (to) szczał w dziesiątkę.
                  • andrzej.lazowski Deptakowy Szczecin 11.09.06, 14:19
                    Czas na debatę (2)

                    Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość
                    Klub Storrady
                    zapraszają na debatę
                    DEPTAKOWY SZCZECIN
                    w dniu 14 września 2006 (czwartek) o godzinie 20.00

                    w Klubie Storrady
                    ul. Storrady 2, Szczecin
                    Park Żeromskiego (obok ulicy Storrady, Kapitańskiej)

                    Deptak, miejsce spotkania. Wielokrotnie zastanawiamy się dokąd pójść i gdzie
                    się spotkać. Gdzie w tajemnej atmosferze deptaku pośród licznych kafejek,
                    restauracji, pubów, galerii? Pośród rozgadanego tłumu, a może w zaciszu
                    herbaciarni. Takie miejsce to nie tylko architektura, ulica, plac, ale - może
                    przede wszystkim - atmosfera stwarzana przez ludzi.
                    Miasto postawiło na Śródmieście, wskazując deptak Bogusława jako centrum.
                    Obecnie planuje przedłużyć to centrum przekształcając ulicę Rajskiego na
                    odcinku pomiędzy placem Zamenhofa a Grunwaldzkim.
                    Ożywiony, choć niedokończony deptak Bogusława to już liczne działania
                    artystyczne, galerie, a nawet debaty polityczne. Miejsce coraz chętniej
                    odwiedzana przez szczecinian. Również ulica Panieńska może stać się takim
                    miejscem dla mieszkańców i dla turystów. Jest wiele czynników, które mogą
                    ułatwić tworzenie takiego deptaka; choćby wielość zabytków w pobliżu: Baszta
                    Siedmiu Płaszczy, Rynek Staromiejski, Zamek Książąt Pomorskich, a także chętnie
                    odwiedzane Wały Chrobrego. One są magnesem. Tworzenie deptaku spowoduje pewną
                    aktywizację Podzamcza, spowoduje, że inwestorzy zakończą budowę kamienic.
                    W przyszłym roku podczas regat The Tall Ships' Races 2007, to właśnie tutaj na
                    Podzamczu turyści zetkną się po raz pierwszy ze Szczecinem. Co zobaczą? To
                    zależy od nas.
                    Władze Szczecina chcą przybliżania miasta do rzeki. Do tej pory nikt nie
                    wykorzystał ciągu komunikacyjnego od Dworca Głównego aż do Teatru Polskiego.
                    Warto tym miejscem się zająć, warto je, rozdzielone przez Trasę Zamkową i ul.
                    Wyszyńskiego, połączyć. Miejsc takich jest, rzecz jasna, więcej - choćby ul.
                    Tkacka, a zresztą na każdym osiedlu zapewne znalazłoby się miejsce na taki
                    deptak.
                    Spieszmy się, z tworzeniem deptaków. Oby nie było za późno.

                    Dlatego zapraszamy Państwa, razem z architektami którzy odwiedzili Szczecin i
                    wspólnie pracują na warsztatach architektonicznych, na debatę pt. "DEPTAKOWY
                    SZCZECIN".

                    Andrzej Łazowski
                    Prezes CPT

                    W debacie udział wezmą:
                    Yoshimi Hashimoto – artysta rzeżbiarz
                    AA. arch. Kazu Blumfeld Hanada
                    arch. Elżbieta Nowakowska-Kühl – prezes Klubu Storrady
                    prof. dr hab. Zbigniew Paszkowski
                    doc. arch. Maciej Prauziński
                    Antoni Sobolewski – wiceprezes Stowarzyszenie CPT
      • shp80 Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 03.08.06, 00:11
        Gość portalu: e.beata napisał(a):

        > Nie można robić na siłę deptaków z miejsc gdzie nie ma ludzi.

        Prawdę mówisz. Rondo Giedroycia deptakiem! Kto jest za? :)

        Pozdro
        Tomek
    • Gość: Paweł A może cos w końcu skończyć??? IP: *.hypode.net / *.hypode.net 31.07.06, 23:23
      Skończcie w końcu coś w tym Szczecinie...
      1.starówka - jakaby nei była, ale zawsze...rozgrzebana i pozostawiona sama sobie
      2. Pasaż Bogusława - bez składu i ładu, z jednej strony odremontowany, z
      drugiej tynki sie sypią, a wszystko brudem zarasta
      3. Nowa koncepcja....Łasztownia - nikogo na nią nie stać, ale kasy sie w to
      włoży i...znów będzie bez sensu..a i tak wszystko dookoła nię na
      reprezentacyjne miejsce nie nadaje
      a teraz...nowe miejsce, koncepcja...LUDZIE - dokończcie cos w końcu, a nie
      tylko nowe zaczynacie....
      Ja jestem za starówka i zbliżeniem miesta do Odry...
    • Gość: Paweł Przepraszam IP: *.hypode.net / *.hypode.net 31.07.06, 23:26
      Wygłupiłem się, nie wiedząc,że ul. Panieńska jest na Starym Mieście.....jestem
      ZA, tylko obawiamsię, że jest to malo reallna....a szkoda, bomiejsce jest
      idealne
    • Gość: andreas Ludzie toz to tak sie nie da! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 23:50
      tak sie nie da, ze ktos wstanie rani i powie...
      tu będą ludzie przychodzili i spacerowali!

      Mamy nowe stare miasto i co?
      Restauracyjki i kawiarenki sa całkiem dobre, ale...
      ludzi by trzeba przywozić co by tłum robili...
      bo nie ma tam ani turystów ani miejscowych zbyt duzo!

      Mamy Deptak Bogusława...

      Co Wyb wszyscy z tymi sercami miasta?

      Było juz mówione o Pl. Orła, ostatnio o Śródodrzu...
      Był przerabiany ciag złoty szlak...

      Najpierw ludzie, mieszkancy musza miec pieniadze,
      pieniadze do wydawania, a wtedy bedziemy sobie i przyjezdnym
      zrobimy deptaków z kawiarenkami do oporu!
      • Gość: PPP To konieczność! IP: *.hypode.net / *.hypode.net 01.08.06, 00:00
        na innym forum czytałem, że szybkie dokończenie podzamcza (w tym Panieńskiej)
        to jedyna sensowna linia obrony miasta przed totalną komptomitacją podczas
        regat jakie mają sie tu odbyć....Jeny, tyle turystów, a tu pokazać nawet co nie
        ma....OBCIACh, ale w magistracie nikt o tym nie myśli przecież
        • Gość: andreas Re: To konieczność! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 01:28
          żeby nie mylic rzeczy!
          Ponaglenie włascicieli, by w dobrze rozumianym swoim interesie,
          zadbali o otoczenie czy dokończyli inwestycji - to jedno!
          A czym innym jest zrobienie tam deptaka,
          a zupełnie czym innem serca miasta!

          Bezwatpienia własciciele, ktrzy chca byc rentierami nieruchomosci
          pewnie życza sobie tam niezłe sumki...
          Ale chyba maja jako taki poczucie,
          ze w te dni można pare groszy zarobic,
          a i inwestycje pchnąc i wypromowac miejsce!

          Tu rola tez miasta, bo nie potrzeba specjalnie sciagac Chińczyków,
          bo i nasi maja niezłe mozliwosci,
          ale dajmy im tą wędke!!!
          • andrzej.lazowski Re: To konieczność! 01.08.06, 09:43
            Mam nadzieję, że miasto Szczecin będzie zastanawiało się nad tym, jak pomoc
            (rozwiązać) sprawę Podzamcza. Już czas chociaż tym się zająć. Tutaj będzie
            najwięcej turystów. Od Grabowa aż po ulicę Kolumba.
            Myślę, że warto wypromować Ratusz jedyny w takim rodzaju, tak "powyginany".
            Ratusz zyskał - jest po renowacji i stał się perłą na tym parkingu. Warto
            wykorzystać tą sytuację - jest Ratusz, baszta, są regaty!
            A jest dużo problemów do rozwiązania na ulicy Panieńskiej i Mściwoja (bo te
            dwie ulice mogą tworzyć deptak). Nie wspomnę już o rynku wokół Ratusza.
            • vicek113 Re: To konieczność! 01.08.06, 12:58
              Co wy ciągle z tymi regatami.
              ...czasu zmarnowano wiele /UM/ teraz tempo wzrosło,plany wielkie i na bank nie
              wszystko da się zrobić do 30 czerwca 2007.
              ..a mogło być tak ładnie. dobrze że regaty przyspieszająco działają na pęd
              machiny /UM/. To tak jakby koniowi pod ogon wsadzić...

              Panieńską trzeba zrobić;- nie wyjdzie do regat to oczywiste trza zadowolić się
              posprzątaniem nie dokończonej inwestycji /b.dobre zdjęcia p.łazowski/.

              ...jest promyk nadzieji że regaty przyczynią się do do całkowicie nowego
              oblicza bulwaru nadodrzańskiego /od mostu długiego do trasy zamkowej -
              lewobrzeże/.
              ...widziałem projekt; znika jedna nitka /pierwsza od odry/ jana z kolna do
              trasy zamkowej, znika mur oporowy przy odrze, taras na całej długości deptak z
              połączeniem nab.weleckiego i bulwaru chrobrego - do kapitanatu.
              UM chce to zrobić w całości do 30.06.07 /oby!!/
              ..zyska bardzo nowa starówka i panieńska też.

              ..widziałem też rewitalizację bulwaru chrobrego /projekt/; zachowuje dwie nitki
              jana z kolna ciekawe rozwiązanie kolorystycznie współgrające z obiektami na
              wałach. czy zdążą do regat? wątpliwe.
              Zamiary są, konkretyzują się; tylko te przeszkody formalne, a nie zapominajmy
              że mają być wybory.
              ...łatwiej jest nagadać tylko chcieć, a nie chcieć mieć i zrobić
              • Gość: pb Re: To konieczność! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 14:21
                co tam regaty, wybory sa najważniejsze!!!
                • Gość: poeta Re: To konieczność! IP: *.chello.pl 01.08.06, 14:44
                  A czy są jakieś plany z wyspą Grodzką?
                  Siedziałem sobie na wałach i tak patrzyłem na ten gąszcz dziki
                  upstrzony zardzewiałymi blachami z reklamą, to jest obciach.
                  wymyśliłem sobie taki obrazek; Cała częśc wyspy poza działkami jest uregulowana
                  wykarczowana, zostają drzewa ,równy posiany trawnik , porządne bezpieczne
                  pomosty. W środku stoi drewniany domek , może być w stylu
                  Columbusa ,restauracja z hotelikiem, na wyspie jest jeszcze bezpieczny mały
                  plac zabaw dla dzieci. Transport na wyspę wliczony do rachunku.
                  Jestem pewien ,że miejsce cieszylo by się powodzeniem , maly romantyzm i dal .,
                  a jednak blisko. Co wy na to?
                  • Gość: pb Re: To konieczność! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 14:47
                    A zobacz z lotu ptaka, to czeka na XXII wiek
                    • Gość: poeta Re: To konieczność! IP: *.chello.pl 01.08.06, 16:45
                      Coś takiego można zrobić w 4 miesiące max , co mnie obchodzi 22wiek
                      jak ja nie wiem co mnie czeka za 5 lat . Chyba że ciebie nie zrozumiałem
                      bo może myślisz globalistycznie.
                      • Gość: sss Re: To konieczność! IP: *.hypode.net / *.hypode.net 01.08.06, 22:57
                        Jakie 4 miesiące....kilka lat na to potrzeba.Czy jest jakiś sposób, żeby
                        przyspiezyć te prace??
    • Gość: Mieszkaniec Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.pl / *.sysnet.pl 02.08.06, 13:50
      W tym mieście nic nie da się zrobić . Tkacka miała być a wygląda jak ruina / po
      za kilkoma domami / , plac Orła Białego - brudny , zdewastowane trawniki oraz
      bandytyzm w nocy a policji nie ma , nawet fontanna - jej otoczenie to
      klepisko , przejście m. Niepodległości a Tkacką między budami / zwanymi
      pawilonami / to szczalnia miejska , można załatwiać wszystkie potrzeby po
      chlaniu - policji nie ma , w gębę można dostać . Podobno turyści to oglądają a
      policja i władze się cieszą .
      • Gość: zal Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 14:33
        i co z tego, miasto nie jest zainteresowane inicjatywami mieszkancow, oni juz
        sie martwia tylko wyborami.
    • Gość: xx Jest bzdurny pomysł IP: *.chello.pl 02.08.06, 14:22
      andrzej.lazowski napisał:

      > Czy z ul. Panieńskiej można zrobić deptak i prawdziwe serce Starego Miasta?
      > Prosimy o głosy w dyskusji
      > Andrzej Łazowski

      Panie Łazowski puknij sie pan w głowę. W czyim imieniu pan to robi, może
      Stowarzyszenie Przyjaciół Szczecina (lub jego odłam) za tym stoi i ktoś znowu w
      tym kasę dla siebie widzi?
      Już ktoś napisał wyżej, najpierw należy dokończyć to co się obiecało ludziom.
      1. po pierwsze znowu sztuczne lansowanie serca Starego Miasta - sercem są place
      i te serce już jest i takie pisanie jest nonsensem i szukaniem wsparcia dla
      jakiegoś niezrozumiałego działania.
      2. tak jak było napisane powyżej - należy skończyć ul. Tkacką, na której ma być
      deptak, należy coś z robić z tym zaszczanym i zarzyganym terenem przy
      przystankach na Niepodległości, przy dawnym ekstra barze, bo teraz jest ekstra
      zanieczyszcone - a wystarczyłoby postawić dookoła drewniany płot, bo to wstyd
      jak ktoś tam sra bez krępacji, szczególnie te wszystkie luje. Szczury tam cały
      czas już biegają.
      3. Najpierw powinny być dokończone domy i te wykopaliska archeologicze", i po
      pierwsze organizacja ruchu na Starym Mieście, która nie pozwala na robienie w
      tym miejscu deptaku. Zawsze będą do nich jeżdziły ciężkie wozy póki budowy nie
      ukończą.
      4. jeżeli coś sztucznie jest lansowane (np.deptak Bogusława) to nigdy nie
      zaistnieje, to ma być z potzrby ludzi tam mieszkających, a nie z potrzeby aby
      na tym zarobić..
      ...
      Każdy deptak ma pewien cel, ma gdzieś prowadzić, , a on by prowadził na
      parking, i ma co się tam dziać, a nie czyjaś jednostkowa idea fiks.
      Domniemam, że Pan nie jest ze Starego Miasta i tam raczej nie przebywa, bo nie
      wie jak sie tam jeździ
      • Gość: stare_miasto Re: Jest bzdurny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 14:45
        Mieszkanie na Starym Mieście ma swoje plusy i minusy. Ale nie rozumiem dlaczego
        nie moze powstac tam taki deptak, czy Pan tam parkuje samochód na środku
        ryneczku. Przez 40 lat to miejsce nazywane było - najdroższy trawnik w Europie,
        teraz nazwijmy to najdroższy parking w Europie.
        • Gość: xx Re: Jest bzdurny pomysł IP: *.chello.pl 02.08.06, 15:07
          nie nie może, bo jest bez sensu i jacyś obcy ludzie wymyślają, bo oni widzą w
          tym interes.
          ..
          a co do parkingu, a może znowu by zaczęli kasować, toby było znowu wesoło.
          i Głos szczeciński, by akcję znowu zrobił, Ja tam chcadzam piechotą, jeżeli
          wogóle tam przychodzę, z resztą jest tam brzydko i drogo, oraz jedni ludzie
          narzucaja coś innym ludziom, najlepiej aby się murem ogrodzili i się
          obiletowali za przebywanie w takim najdroższym miejscu.
          • Gość: p Re: Jest bzdurny pomysł IP: *.ath.cx / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 15:33
            Bez przesady....jeśli już taka bzdura to może jakaś alternatywa??Moim zdaniem
            trzeba dokończyć starókę, bo innego yjścia nie ma
            • Gość: tp Re: Jest bzdurny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 17:32
              A co na to miasto?
              • Gość: xx Re: Jest to bzdurny pomysł IP: *.chello.pl 02.08.06, 18:34
                no tak przed chwilą, pan Łazowski wystepował w TV jak się nie mylę reprezentuje
                stowarzyszenie czas. Proponował, aby te zbudowane nowe ruiny zamaskować, jak to
                robią na zachodzie. Ja proponuję, aby zrobić tunel i go wymalować, bedzie o
                wiele atrakcyjniej. Dla mnie jest to śmiech na sali, bo co nagle się wstydzimy,
                bo regaty za rok i bedą turyści, przecież oni są zawsze i maja swoje zdanie na
                ten temat co czasami można przeczytać w parsie lokalnej. Rok temu radna
                masłowska, z tego wzgledu że kandydowała na posła zrobiła akcję, wtedy też i
                gazeta pisała na ten temat, a pan ze swoim stowarzyszeniem gdzie wtedy był, co?
                Nagle teraz sie pan uaktywnił na forum w telewizji i biadoli, hehe.
                Rok temu dopiero Straż miejska raczyła cokolwiek zrobić, bo jak twierdził Leon
                jest nic do zrobienia, bo nawet mandatu nie można nikomu dać. A teraz jak
                nagli to zamaskujemy i zrobimy deptak - puknij sie taką prowizorką.
                • andrzej.lazowski Re: Jest to bzdurny pomysł 02.08.06, 19:03
                  Propozycja była jedynie do miejsc gdzie nie uda się aktywizować inwestorów. Nie
                  chodziło mi o stworzenie miasta typu z filmu MIś. Zależy, mi na tym aby
                  podzamcze stało się wizytówką miasta. Bywem tam często na Podzamczu - i zawsze
                  się dziwię tym syfem. Może ten pomysł na deptak sprowokuje inwestorów, i ruszy
                  budowa.
                  • Gość: tp Re: Jest to bzdurny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 19:06
                    No dobrze lazowski mysli, tylko czy miasto ma ochote wchodzic w to gowno!
                    • Gość: pieszy Re: Jest to bzdurny pomysł IP: *.globalconnect.pl 02.08.06, 20:36
                      szukam zuchów bo dwóch mamy druhów

                      bedą budować ulice na razie tylko na płycie,
                      odrę pogłębią farbą zieloną głęboką,
                      a gdyby jacht tutaj przybył,
                      no, załóżmy gdyby,
                      powiedzą: to miasto na niby
                      • Gość: Paweł KISZKA IP: *.hypode.net / *.hypode.net 02.08.06, 23:45
                        Podejrzewam, że ciinwestorzy w nosie mają to całe bagno...a miasto nie dość że
                        nie może tochyba nawet i nie chce nic z tym zrobić.....
                  • wuk4 Doskonały pomysł, uda się, jeśli ludzie zechcą 04.08.06, 17:46
                    Bardzo mi się podoba pomysł na zrobienie deptaka przy ul. Panieńskiej.
                    Powiedziałbym, że to nawet konieczne. A żeby ktoś chciał tamtędy chodzić,
                    trzeba organizować imprezy plenerowe. Dlaczego nie mogłoby być tam czegoś
                    takiego jak Pod Platanami na Jasnych Błoniach? Albo jakiegoś Jarmarku św.
                    Ottona czy coś w tym stylu? Albo inscenizacja kaźni Sydonii? Od razu by się
                    pojawili zainteresowani, pewnie turyści, może by w jakiejś knajpce usiedli,
                    grosz by zostawili. A tak co jest? Jeśli turyści są, to idą zwykle na zamek,
                    czasami jeszcze zaliczą sobie Hakenterasse i Katedrę i to wszystko. Ewentualnie
                    kupią sobie pamiątkę ze Szczecina np. ciupagę, bursztyn, toruńskie pierniki
                    albo krakowskie precelki. I tyle.

                    Szczecinianie, przepuszczacie przez palce tysiące ludzi, którzy będąc w
                    Szczecinie chcieliby wziąć udział w jakichś imprezach, a nie mogą, bo imprez
                    często nie tyle ma, co są skupione głównie na Zamku, a brak zupełnie
                    spontanicznego życia kulturalnego ulicy. Zobaczcie, co się dzieje choćby we
                    Wrocławiu. Zawsze ktoś śpiewa, albo organizuje teatr uliczny, czasem są jacyś
                    kuglarze, w Rynku jest scena, w kościołach są koncerty muzyki dawnej. A
                    najważniejsze - buduje się nowe deptaki. Teraz Szewska i część Świdnickiej będą
                    już deptakiem. Ludzie siedzą w kawiarniach, lodziarniach, knajpkach piwnych,
                    można usiąść w Piwnicy Świdnickiej na miejscu, gdzie bywał Goethe... Wszystko
                    wedle upodobań. Rozmaitość! Różnorodność, miasto żyje!

                    A w Szczecinie tego nie ma. Dlaczego? Nie dlatego, że nie ma ładnych miejsc, bo
                    jest takich mnóstwo, ale dlatego, że ludziom się raczej nie chce. Lenistwo i
                    tyle! To przez takich, którzy mówią "nie róbcie deptaka, bo tamtędy jest mi
                    wygodniej podwozić żonę do pracy", Szczecin pogrąża się w stagnacji. A tak
                    dawniej było i we Wrocławiu - na starych zdjęciach widać, jak na Rynek
                    wjeżdżały autobusy. Teraz tego nie ma. Jest lepiej? Oczywiście.

                    Zrobienie eleganckiej trasy spacerowej przez Stare Miasto w Szczecinie i
                    ożywienie tej odstraszającej nie tylko turystów, ale i miejscowych dzielnicy
                    powinno być priorytetem następnych władz miasta. Ulica Panieńska nadaje się do
                    tego wręcz idealnie. Trzeba już o tym zacząć głośno mówić.

                    Już widzę, jak podczas kolorowych szczecińskich wieczorów ul. Panieńską
                    spacerują ludzie, wyśpiewuje jakiś gitarzysta, stoi nieruchoma mimka, przebrana
                    za Sydonię von Borck. Fasady kamieniczek są odbudowane, stylowe latarenki,
                    stoją ławeczki - na jednej można sobie usiąść obok Alfreda Döblina, który tu na
                    Starym Mieście ongiś mieszkał...

                    Gdzie?!

                    Przed oczyma duszy mojej.

                    Ale jak takie rzeczy się robi w innych miastach, to dlaczego nie, do cholery, w
                    Szczecinie? Nie zwalajcie wszystkiego na Jurczyka.
                    • Gość: andreas przypomne tylko IP: *.orange.pl 04.08.06, 18:36
                      oczywiscie zawsze najłatwiej zwalić wine na społeczeństwo,
                      że głupie i nie dorosło...

                      Przypomne, iz obecny radny próbował ozywic to miejsce robiac targi rybne,
                      ale nie przyjeło sie...
                      czy to z winy braku wytrwałości organizatora czy szczecinian...

                      Nie stworzymy nic na siłę.
                      Czy naprawde potrzeba nam jednego miejsca,
                      w którym beda sie grupowac szczecinianie i turysci...
                      Tak jest tez fajnie, mniej ludzi,
                      bo troche na deptaku Bogusława, troche na Wałach, troche w alei fontann...

                      Ale w Szczecinie dzieja sie fajne rzeczy,
                      ale niestety informacja jest kiepska...

                      Nie jestem przeciw dokonczeniu tam inwestycji,
                      uczynienia pieknego miejsca, z kawiarenkami i grajkami,
                      jestem ZA!
                      Niech tam bedzie deptak, ale nie przyjdą tam ludzie
                      tylko z tego powodu, że tam jest deptak!

                      Kazde upiekszenie miasta naszego jest godne wsparcia,
                      ale te foty pokazuja tam niedokonczone inwestycje i trawa 2 metrowa,
                      a zeby z tym zrobic porzadek nie musimy uchwalac DEPTAKU!
                      • wuk4 Re: przypomne tylko 04.08.06, 20:11
                        Gość portalu: andreas napisał(a):

                        > oczywiscie zawsze najłatwiej zwalić wine na społeczeństwo,
                        > że głupie i nie dorosło...

                        Hmmm... na pewno nie w całości, ale w części tak. A Ty na kogo byś zwalił winę?
                        Na Platformę Obywatelską? "Deszcz pada - wina Bismarcka, sucho - Kulturkampfu
                        wina", jak mawiał lekki humorysta warszawski, Artur Bartels (1813-1885).

                        > Przypomne, iz obecny radny próbował ozywic to miejsce robiac targi rybne,
                        > ale nie przyjeło sie...
                        > czy to z winy braku wytrwałości organizatora czy szczecinian...

                        No cóż, wytrwałość jest cnotą, jej brak raczej wadą...

                        > Nie stworzymy nic na siłę.
                        > Czy naprawde potrzeba nam jednego miejsca,
                        > w którym beda sie grupowac szczecinianie i turysci...
                        > Tak jest tez fajnie, mniej ludzi,
                        > bo troche na deptaku Bogusława, troche na Wałach, troche w alei fontann...

                        A czy potrzeba czegokolwiek? jakichkolwiek zmian? Uważasz, że lepiej stać z
                        założonymi rękami?

                        > Ale w Szczecinie dzieja sie fajne rzeczy,
                        > ale niestety informacja jest kiepska...

                        Informacja jaka? Turystyczna, kulturalna? Bo z tego co wiem, to w okolicach
                        Szczecina Radio Maryja jeszcze odbiera ;-) (więc nie ma co się martwić o
                        informację)

                        > Nie jestem przeciw dokonczeniu tam inwestycji,
                        > uczynienia pieknego miejsca, z kawiarenkami i grajkami,
                        > jestem ZA!

                        O proszę! Ja też jestem ZA! A Ty jesteś PRZECIW, a nawet ZA! Wybornie!

                        > Niech tam bedzie deptak, ale nie przyjdą tam ludzie
                        > tylko z tego powodu, że tam jest deptak!

                        Co proszę?

                        Ludzie nie przyjdą na deptak, dlatego że jest on deptakiem? A nie... zdanie
                        dwuznaczne - już rozumiem, chodziło Ci o to, że nie wystarczy deptak, żeby
                        ludzie przyszli. Tu się zgadzam i dlatego mówię, że trzeba zaiwestować w różne
                        knajpki i imprezy na tym deptaku. Nie może być tak, że deptak zostanie ułożony,
                        a nie będzie ławek, nie będzie ogródków piwnych, a w kamienicach będą
                        pustostany.

                        > Kazde upiekszenie miasta naszego jest godne wsparcia,
                        > ale te foty pokazuja tam niedokonczone inwestycje i trawa 2 metrowa,
                        > a zeby z tym zrobic porzadek nie musimy uchwalac DEPTAKU!

                        Ale dlaczego? Właśnie odbudowywanie kamienic w miejscu brzydkim i odludnym jest
                        samo w sobie bez celu i nikt nie będzie chciał tu inwestować. A jak będzie
                        jakiś deptak, pasaż, czy inne założenie, to ludzie się zainteresują. Nie może
                        być deptaku bez infrastruktury i vice versa.

                        Najlepiej jakby przyjechał do Szczecina papież, to wtedy by znalazły się
                        pieniądze na odbudowanie i odsyfienie Starego Miasta. Takie inwestycje jak
                        przebudowa Łasztowni, pomysły "zbliżenia" miasta do Odry są bardzo ciekawe i
                        warte wsparcia, ale moim zdaniem najpierw trzeba zrobić coś, żeby samo serce
                        miasta było dzielnicą atrakcyją - żyby Podzamcze nie straszyło, żeby były
                        tereny spacerowe, imprezy kulturalne. Bez tego Szczecinowi będzie zawsze czegoś
                        brakować.
                        • Gość: andreas Re: przypomne tylko IP: *.orange.pl 04.08.06, 20:51
                          wuk4 napisał:
                          Tu się zgadzam i dlatego mówię, że trzeba zaiwestować w różne
                          knajpki i imprezy na tym deptaku. Nie może być tak, że deptak zostanie ułożony,
                          a nie będzie ławek, nie będzie ogródków piwnych, a w kamienicach będą
                          pustostany.
                          00000000000000000000000000000000

                          Nie wiem jak chcesz zmusic kogoś by tam zrobił kawiarenki i imprezy...
                          kto ma to sfinansować?

                          To pozostałosć komunistycznego myslenia,
                          jak sie uchwali, to ma być!

                          Ale zadnemu prywaciarzowi nie narzucisz by tam inwestował,
                          a i klientom nie nakażesz przychodzenia tam!
                          Przykład masz w pobliżu, dobre kawiarnie i restauracje sa tam,
                          ale tłoku nie ma!

                          Wiesz do mnie do firmy przychodzi kolega co miał mały sklepik
                          i zawsze mi radzi jak mam inwestować i co zrobić...
                          tylko on sklepik juz zamknął!
                          Tak ładwo jest radzić i nakazywać,
                          ale mamy, że przypomne, wolny rynek i gospodarki nakazowej juz nie ma!

                          Zainwestuj moze TY tam, weź kredyt wykup albo wynajmij lokal
                          i zrób fajna kawiarenke czy kafejke...
                          Zamiast radzic innym spróbuj sam!
                          • eryk2 Do andreasa 04.08.06, 21:16
                            Aleś ty mądry, andreas... U mnie w domu sie dodaje przy pochwala takiego
                            osobnika "Jak Salomonowe partki"...

                            > Przykład masz w pobliżu, dobre kawiarnie i restauracje sa tam,
                            > ale tłoku nie ma!

                            Był w "Hadze"? Wie, ile sobie tam winszują za obiadek? To niech wyciągnie z
                            tego wnioski! Nawet portierki w muzeum w Starym Ratuszu mówiły, że chodziłyby
                            tam na obiady, gdyby było taniej. A tymczasem 700 m dalej, w uroczej knajpce na
                            Tkackiej (nie podaję nazwy, bo to byłaby kryptoreklama - sami sprawdźcie)
                            dwudaniowy obiad kosztuje w "happy hours" 15 zł (i porcje są dla ciężko
                            pracującego mężczyzny, kobietom wystarcza jedno danie za 8-10 zł, ważące ok.
                            600 g). Więc nie pitol, smutasie!
                            • Gość: andreas do ciężko pracujacego mezczyzny Eryka2 IP: *.orange.pl 04.08.06, 21:30
                              wiesz co masz racje!
                              Weź kredyt i otwórz tam bar, pub z tanimi obiadami
                              dla portierek...
                              masz dobry pomysł!!
                              Jak zrobisz choć jeden raz cos na własny rachunek,
                              to moze nie bedziesz tak chetnie pouczał innych!
                              Bo gospodarka nakazowa sie skonczyła!!

                              I beda tam kosztowały tyle obiady by mozna było zarobić
                              na czynsz i pracowników!!

                              A nie jest tak drogo, bo jest Prawda i ceny sa normalne!

                              Najpierw zorientuj sie w kosztach lokalu tam,
                              a potem dawaj rady gdzie inwestować w kafejki...
                              wesołku!
                              • Gość: andreas Re: do ciężko pracujacego mezczyzny Eryka2 IP: *.orange.pl 04.08.06, 21:42
                                a tera uważaj rynek, czyli osób ze szmalem brak w Szczecinie
                                i to jest mała grupa, która stac na łazenie pubach, kafejkach,
                                bo wybacz z piwa kafejka z wystepami sie nie utrzyma!
                                Dlatego trudno zapełnic i tak mało miejsc w Szczecinie!
                                W Poznaniu na rynku jest wiecej pubów niz w całym Szczecinie!
                                I tylko tam dzieje sie wiecej!

                                Ale popatrz jak tam sie ubierają, popatrz ile kosztuja buty...

                                Jak włodarze zadbaja o to by ludzie mieli prace i zarobki w Szczecinie
                                choćny zrównaja sie ze średnia, bo sa najnizsze...
                                to wtedy wierz mi zapełnia sie puby
                                i powstana fajne kafejki z muzyką!!!

                                A muszem jeszcze Tobie powiedzieć, że pobliski Klubik obok Zamku
                                zrobił patio takie i miejsca trzeba tam rezerwować,
                                bo wszystko zawsze zajete!

                                Na Kuńcu Korytarza na Zamku tez na brak klientów nie narzeka,
                                a nie jest tam tanio....
                              • eryk2 Re: do ciężko pracujacego mezczyzny Eryka2 05.08.06, 00:24
                                Jak zrobisz choć jeden raz cos na własny rachunek,
                                > to moze nie bedziesz tak chetnie pouczał innych!
                                > Bo gospodarka nakazowa sie skonczyła!!

                                Synek, mam nadzieję, że się w realu nie znamy - wyjątkowy bucuś z ciebie.
                                Ciekawym, skąd wiesz, czy ja pracuję na własny rachunek i z czego żyję, że tak
                                protekcjonalnie mnie traktujesz? A co do gospodarki nakazowej - rozumiem, że
                                ostatnio to było na twoim kursie "Jak zostać ekonomem* w dwa miesiące" i tak
                                cię ten zwrot uwiódł, że kleisz go wszędzie, nie mając pojęcia, co znaczy. Za
                                młody jesteś, żeby pamiętać gospodarkę nakazowo-rozdzielczą, za to pouczać
                                innych - pierwszy. I to jest problem twój i dużej części twojego pokolenia -
                                wiedzy za grosz, ale pychy za milion. Dlatego w końcu lądujecie na zmywaku w
                                Leeds, bo nie dajecie sobie rady w żadnym zawodzie...

                                *słowo "ekonom" zostało użyte nieprzypadkowo - żeby zostać ekonomistą potrzeba
                                pięciu lat studiów i praktyki w zawodzie, a nie kasy i zadartego nosa (na
                                ekonoma to wystarczy)...
                                • Gość: andreas Re: do ciężko pracujacego mezczyzny Eryka2 IP: *.orange.pl 05.08.06, 00:59
                                  a co do mojego wieku i mojej wiedzy,
                                  a także co do tego czy sobie radziłem w zawodach,
                                  to sie pan grubo myli...
                                  oj bardzo grubo!
                                  Na zmywak, to mnie nigdzie nie przyjma,
                                  ale powiem szczerze chetnie bym sie zamienił z kimś na lata...
                                  i poszedł na zmywak w Leeds...

                                  A na studich mnie uczono ekonomii politycznej stad znam te wyrazy!
                                  Ale sam musiałem sie nauczyc ekonomii wolnorynkowej...

                                  Bucus ze mnie, to przyznaje,
                                  wiem, ze nic nie wiem...
                                  ale człowiek uczy sie całe życie niezaleznie od wieku!
                      • xxtoja Re: przypomne tylko 04.08.06, 20:19
                        jest to bzdurny temat, bo trzeb by było sie rozprawić z tą pozastałością co
                        zostawiła spółdzielnia Podzamcze. Jest to węzeł gordyjski i zaden łazowski go
                        nie rozwiąże, jeżeli sami właściciele nie mogą. Co tam jakies stowrzyszenie
                        Czas, gada aby zaistnieć tylko medialnie. Ja już słyszałam co tam miało być, a
                        prawo to jest prawem i żadna idea fix go nie rozwiąże, tylko sobie pogadacie.
                        A więc maskujmy Panieńska, która jest bardzo krótka zaczyna się od Kurkowej, to
                        jest od poczatku Arkony, a wczesniej jest ulica Mściwoja, a więc jest jakieś
                        sto metrów do parkingu od parkingu, który takie zamiezanie poczynił.
                        • andrzej.lazowski Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 05.08.06, 00:07
                          Mogę nie gadać, zaistnieć medialnie??? Nie Szanowny Panie, zależy mi na tym,
                          aby Szczecin jakoś wyglądał. Co roku bywam we Flensburgu na takim deptaku, że
                          Szczecin może sobie tylko go skopiować.
                          A może ma Pan pomysł jak sprowokować ludzi do inwestowania w podzamcze, te
                          regaty za rok bedą i co dalej? Może pretekst typu regaty i deptak spowoduje, że
                          coś drgnie.

                          Pozdrawiam
                          Andrzej Łazowski
                          • eryk2 Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 05.08.06, 00:17
                            Niestety, obawiam się, że nikt z Pana adwersarzy nawet palcem nie kiwnie - to
                            grupa ciężko sfrustrowanych ludzi, którzy potrafią tylko narzekać (vide:
                            niejaki andreas, który na moje rzeczowe argumenty odpowiada w najgłupszy
                            możliwy sposób "to weź, zbuduj tam dom, weź, otwórz tam lokal, weź, zrób").
                            Takich cwaniaczków w realu znam kilku - a raczej znałem, bo omijam ich od lat
                            szerokim łukiem. To goście, których życiową dewizą jest "jak ktoś zrobi, to
                            skorzystam, a na razie będę mędził, narzekał, labidził". To ci sami, którzy
                            wyżywają się siedząc przed telewizorem i głośno udzielając rad wszystkim
                            politykom świata "zróbcie, trzeba to i tamto itd". A zapytani "Czemu sam się
                            nie weźmiesz do roboty?" odpowiadają "Ja? A co ja mam z tym wspólnego? A czy to
                            moja sprawa? A co to mnie obchodzi?". Takie "wujki-dobre rady", na psa urok...
                            • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: *.orange.pl 05.08.06, 00:49
                              człowiek to Ty stosujesz dyskusje przez obrażanie, jak bucuś!
                              To Ty próbujesz radzic co kto ma robić i gdzie inwestować,
                              a o mnie sie nie martw!

                              Może nawet byłes w któryms pubie gdzie mam udziały albo bedziesz...
                              • Gość: marian paździoch Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: *.chello.pl 05.08.06, 03:49
                                Gość portalu: andreas napisał(a):

                                > Może nawet byłes w któryms pubie gdzie mam udziały albo bedziesz...

                                Golema?

                                Pozdrawiam

                                mo
                                • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: 217.116.110.* 05.08.06, 11:29
                                  no co Ty.....
                                  chłopaki nie maja tyle czasu wolnego by przesiadywać tyle na necie!
                          • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: *.orange.pl 05.08.06, 00:40
                            panie Andrzeju nie wiem czy pan czyta moje tu luźne przypuszczenia,
                            ale nie trzeba nikogo prowokować do inwestowania.
                            Każdy kto na swoim kalkulatorze wyliczy zysk - zainwestuje!
                            Trzeba by ludzie, klienci mieli szmal do wydawania w kafejkach!
                            To takie proste...

                            Bywa pan we Flensburgu czesto, to musiał pan zauważyć,
                            że tam tez jest mniej klientów w restauracjach niż kiedys bywało!

                            Jak sa klienci i szmal do zarobienia,
                            to powstana restauracje, puby czy kafejki!

                            Bo takie fajne sa w Szczecinie i wymieniłem kilka powyżej,
                            mają klientów, ale musza walczyć o ten bardzo ubogi rynek!
                            A naprawde na samym piwku nie utrzyma sie dobrej kafejki!
                            A zeby ludzie chcieli jeść w restauracjach,
                            to nie tylko musi byc dobre jedzenie czy tanie,
                            ale musza mieć pieniadze do wydania w pubie!!!!

                            Byłem w Travemunde w czasie finału Mundialu i proszę sobie wyobrazic,
                            że wszystko zaraz po meczu zamknieto...
                            a i tak niewiele było czynne (przy plaży i porcie)!
                            Tak wiec urocze miejsce, pełno pieknych jachtów, jeden wiekszy Passat...
                            promy co chwila, a wszystko prawie zamkniete do godz. 23...
                            też u nich sie zmienia!
                            Faktem że w Luneburgu akurat wieczorem tamte przepiekne uliczki,
                            wszystkie wokoło rynku to deptak, piekne domy, piekne kafejki i...
                            pełno rowerów!
                            • andrzej.lazowski Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 05.08.06, 01:07
                              Robimy teraz wystawę fotograficzną (historyczną) w Nowym Warpnie. Banalny i
                              prosty sposób - zbieramy zdjęcia, powiększamy je, opisujemy. Wieszamy i ludzie
                              się oglądają. I potwierdza się, że dwóch szczecinian robi wystawę dla
                              nowowarpian. Społeczeństwo trudne! Na początku trudno było zebrać zdjęcia. Nie
                              mają czasu (takie usprawiedliwienie)- ale teraz już ludzie sami przynoszą.
                              Jeszcze trudno ich przekonać do tego, aby sami tworzyli tą wystawę. Zabaczymy -
                              liczymy, że i tam powstanie izba regionalna.
                              Wracając do Panieńskiej - we wrześniu odbędą się międzynarodowe warsztaty dla
                              architektów, organizatorzy również są zainteresowani tematem - deptak na
                              Panieńskiej (może będą lepsze pomysły). Przed wszystkim będą się zajmować
                              terenem pod trasą zamkową.
                              • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: *.orange.pl 05.08.06, 01:21
                                chce podkreslic, iz chce by Szczecin był piekny
                                ludzie tu zyli w dostatku i piekne były domy...

                                I wierze, ze tak bedzie!

                                Kazda inicjatywa jest cenna i wazna.

                                Ale akurat na słowo deptak sie elektryzuje, gdyż co rusz słysze o deptakach.
                                Niektórzy upatruja w deptaku jakies panaceum na biede chyba!
                                A to deptak Bogusława, który ma byc deptakiem Gwiadzistym...
                                a to Plac Orła Białego, a to Złoty Szlak....
                                a to wzdłuz Odry ma byc zamknieta ulica...
                                a teraz jeszcze pan z ta ulicą...

                                Toz to jakas deptakomania!

                                Jak ktos chce do kawiarenki z muzyką na zywo i to kameralna,
                                to zapraszam do nieopodal tej ulicy przy Zamku do pubu Klubik!
                                W Sekstansie tez na zywo graja,
                                takze w Colorado i Porto Grande Johny be good...
                                Na pewno jest wiecej lokali godnych odwiedzenia!

                                Jezeli ta inicjatywa miałaby doprowadzic do dokonczenia inwestycji,
                                ozywienia kafejek i upiekszenia, to jestem ZA!
                                Ale naprawde to nie w braku deptaku upatruje problem,
                                a w braku pieniedzy do wydawania w pubach!
                                • andrzej.lazowski Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 05.08.06, 06:50
                                  Oczywiście i to prawda - społeczeństwo biedne. Zajęte ciągłą pracą i
                                  posiadające kiepsie wynagrodzenie. Absurd.
                                  • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: 217.116.110.* 05.08.06, 11:24
                                    dokładnie tak, by ludzie przesiadywali w pubach
                                    musza miec czas i pieniadze...

                                    A tanie bary, to na pewno nie na Podzamczu...
                                    bo tam mało klientów, no oprócz pań portierek i dojazd trudny!

                                    Dobre tanie bary sa w Szczecinie...
                                    wymieniony tu przez Eryka na Tkackiej,
                                    jest U Waldka (z tyłu PZU naprzeciw Radissona),
                                    U Ani (przy Śląskiej, nauczycielski, nazwe moze przekreciłem),
                                    Korner i troche drozszy Bar Kaukaski,
                                    nie wiem czy działa jeszcze Jaskółka...
                                    W Sekstansie (plac Colloniego) mozna zjeść danie obiadowe
                                    w porze obiadowej do 10 zł!
                                    Zreszta w porze obiadowej w wielu pubach są znizki
                                    nawet do 30 i wiecej procent!

                                    To nie cena powoduje, ze ludzie wpadają na piwko tylko,
                                    ale to, że musza liczyc sie z każdym groszem!
                                    I jak tylko sie wzbogacimy, to zaraz wszystko sie ozywi!
                                    • Gość: andreas zresztą ludzie nie przyjda tylko dlatego, że ... IP: 217.116.110.* 05.08.06, 14:15
                                      zreszta ludzie nie przyjda tylko dlatego,
                                      że napisze sie "deptak" i zamknie ulice...

                                      Fajne kawiarnie czy puby sa w Szczecinie,
                                      a nikt nie nakaże zrobienia tam fajnych kafejek!

                                      No, chyba ze w takim miejscu miasto zwolniłoby z opłat czy podatków...
                                      w ramach promocji!
                                      A zobowiązało do organizowania wystepów za to!
                                      Co nie jest głupim pomysłem!
                                      • Gość: andreas Re: zresztą ludzie nie przyjda tylko dlatego, że IP: 217.116.110.* 05.08.06, 15:34
                                        prawda jest, że deptak musi dokadś prowadzić...
                                        Monciak w Sopocie na molo...
                                        Długi Targ w Gdańsku czy Szeroka w Toruniu,
                                        rzeczywiście maja otoczenie godne przejscia sie,
                                        a kafejki, grajki czy galerie na bruku
                                        sa tylko uatrakcyjnieniem
                                        (dla mnie akurat celem i tego mi brak w Szczecinie)!

                                        A zamykanie ulicy, by ludzie łazili wte i wewte,
                                        to na pewno nie bedzie działało jako serce miasta!
                                        Co najwyzej moze być dzielnicą rozrywki...jak w Hamburgu za płotem!

                                        Ja optuję najpredzej za Tkacka i Placem Orła Białego,
                                        z sercem w postaci Zamku i imrezami na dziedzińcu!

                                        Natomiast zrobienie na Nowym Starym Miescie deptaku
                                        czy porzadku z inwestycjami i uruchomienie tam kawiarenek,
                                        jak nabardziej...
                                    • Gość: babinicz Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: *.chello.pl 05.08.06, 16:55
                                      > Dobre tanie bary sa w Szczecinie...
                                      > wymieniony tu przez Eryka na Tkackiej,

                                      Eryk chyba nie miał na myśli baru na Tkackiej - tam są restauracje (Vincet,
                                      Santorini), mają własne strony w sieci i serwują profilowane dania (ze
                                      specyficznego obszaru geograficznego). Bar to masz wtedy, gdy dostajesz za 2
                                      złocisze barszcz z torebki i sklejone pierogi + aluminiowa łyżka. Polecam -
                                      takie cuda są w Gdańsku w pobliżu Długiego Targu, we Wrocławiu przy uniwerku na
                                      Starym Mieście i w Warszawie koło Barbakanu. W Szczecinie: bistro Ułańskie na
                                      Wyzwolenia. Zjesz tam nawet za 6-7 złotych, a Eryk pisał coś o 15 złotych.
                                      • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: 217.116.110.* 05.08.06, 17:19
                                        masz racje, ale ja byłem w Santorini,
                                        jak jeszcze to był bar...
                                        bo teraz to pub.

                                        Ale nie jest prawda co napisałeś, że w barze musi byc,
                                        że z torebki...

                                        Polecam bar Kaukaski czy nieopodal U Ani...
                                        albo Korner na Jagiellońskiej,
                                        po prostu domowe jedzenie, wprawdzie nie za 6-7 zł,
                                        ale do 10 mozna sie zmiescić!
                                        Nie myslałem zeby Eryk myslał o Vincencie,
                                        bo tam za 15 zl nie zjesz...

                                        Takie bary o jakich Ty piszesz to juz chyba egzotyka,
                                        juz wyginęły.
                                        Byłem w Warszawie i na Mokotowskiej (centrum) jest taka restauracyjka,
                                        właściwie bar, bo samobsługa, ale wierz mi jedzenie pierwsza klasa,
                                        wystrój jak u Cioci, jak przed wojną... ceny niskie!


                                        • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: 217.116.110.* 05.08.06, 17:39
                                          i zeby nie było we wszystkich wymienionych przeze mnie,
                                          powiedzmy barach sztućce sa nie od kompletu, jak i zastawa...
                                          znaczy talerze.
                                          Stoi sie w kolejce,
                                          a czesto siedzi przy wspolnym stole (Kaukaski)na krzesłach barowych,
                                          jedynie w Warszawie na starych krzesłach i stołach oczywiscie nie do pary!

                                          Ale jakość jedzenia przewyzsza wiele restauracji z zastawami od kompletu!

                                          A wierz mi, bo wieksza część nie krótkiego mojego zycia
                                          stołuje sie na miescie!
                                          • xxtoja Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 05.08.06, 21:49
                                            najśmiejszniejsze jest w tym, że ktoś na siłę chce robić deptak, bo ma taka
                                            fanaberię, deptak powinien wyjść z zapotrzebowania mieszkańców, a nie z
                                            fantazji bo widział gdzieś tam, tylko nie patrzy i nie wie jak on powstał.
                                            Wytłumaczeniem, regaty, to może wasze stowarzyszenie napisze pisma intencyjne
                                            do inwestorów, tych co zainwetowali w te kamieniczne ruiny, aby jes skończyli,
                                            bo regaty 2007 się zbliżają.
                                            .
                                            Mieszkańcy chcą deptak na ulicy Tkackeij. kupowali mieszkania w tamtym miejscu
                                            i go cały czas oczekuja i bedą dążyli do tego. Tam chcą tego deptaku i nie będą
                                            zgłaszali na policję, że jest głośno.
                                            Najbardziej mnie wkurza, że taki p. Łazowski robi szum, a sam nie wie co che
                                            osiagnąć. Poprzez innych, a nie samego z siebie. I sam nie wie co sie tam
                                            dzieje, a mieszkańców Panieńskiej ma w poważaniu, tylko jego chciejstwo, które
                                            polega na gadaniu w telewizji.
                                            ..
                                            A co do Nowego Warpna, tam mieszkaja bardzo fajni ludzie i takie gadanie to
                                            mnie po prostu śmieszy. Panie łazowski jeszcze pan nie zna świata, aby ich tak
                                            oceniać. Trzeba było tam zaprosić telewizje, aby pokazała co takiego wielkiego
                                            zrobiliście. Dla mnie jesteście żałośni, bo nie potraficie myśleć tak od serca.
                                            • andrzej.lazowski Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 06.08.06, 20:38
                                              Szanowny Panie xxtroja czy cos tam?

                                              Oczywiście, że świata nie znam, również i Pana nie znam (?).
                                              Ale Nowe Warpno i tych ludzi poznałem, dużo z nimi rozmawiałem, fotografowałem.
                                              Żałuję tylko, że nie mieli dobrego gospodarza. A miasto jest cudownie położone.
                                              Chodzi o to, że Nowe Warpno nie ma tam takiego regionalisty jak np. mają
                                              Trzebież - Andrzeja Kowalika, Police Janka Maturę czy Zatoń Dolna Małgosię i
                                              Rysia Mateckich. Może Pan może wskazać takiego działacza z Nowego Warpna?
                                              Wracając do Panieńskiej - zależało mi na tym, aby Podzamcze się rozwineło.
                                              Rozumiem Pana kierunek myślenia - ulica Tkacka. Dla wielu ludzi z którymi
                                              rozmawiałem twierdzili, że należy zamknąć całe Stare Miasto własnie od Tkackiej
                                              aż po Podzamcze.
                                              Dla mnie osobiście Tkacka jako deptak nie przyniesie tyle korzyści. Więcej
                                              zyska ul. Panieńska. A ile mieszkańcy z ulicy Tkackiej zrobili w tym kierunku,
                                              aby powstał deptak na ulicy Tkackiej?
                                              • xxtoja Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 06.08.06, 21:55
                                                andrzej.lazowski napisał:
                                                Dla wielu ludzi z którymi
                                                > rozmawiałem twierdzili, że należy zamknąć całe Stare Miasto własnie od
                                                Tkackiej
                                                >
                                                > aż po Podzamcze.
                                                .. a co z projektem budowy parkingu na palcu Orła Białego?, można sobie śnic te
                                                wasze iluzje, ale jak się nie zna zamysłów innych, to zawsze się są to tylko
                                                iluzje. Ja to nazywam projektowanie na raty lub tak mogł9oby być, ale jest to
                                                tylko w głowach. Co do Tkackiej pewne kroki zostały poczynione i dalej bedą
                                                robione. Niestety jak otwierało sie Stare- Nowe Miasto to tez było mówione o
                                                róznych zamysłach kulturalno-przedsiębiorczych, jak również Wojtek Hawryszuk
                                                pewne działania organizował, ale nie dało się na dłuższą metę, dlatego ja się
                                                pytam, a kto to bedzie robił, bo na pewno nie miasto.
                                                • andrzej.lazowski Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 07.08.06, 09:41
                                                  Masz rację, ale całe miasto jest projektowane na raty np. kiedyś rozmawiałem z
                                                  prof. Latourem, pytałem się go kto zgadza się na taką puchę (chodzi o Galaxy)
                                                  jaka powstawała na Wyzwolenia. Na Stare Miasto jest straszliwie podzielone,
                                                  posklejane bez koncepcji.
                                                  Faktycznie Stare Miasto potrzebuje nowej, dobrej koncepcji architektoniczno-
                                                  urbanistycznej.
                                                  Ale przyznasz, że taka droga czasami deptak od Dworca Głownego aż po Teatr
                                                  Polski też może ożywić pewne miejsca po drodze.
                                                • andrzej.lazowski Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna 07.08.06, 09:41
                                                  Masz rację, ale całe miasto jest projektowane na raty np. kiedyś rozmawiałem z
                                                  prof. Latourem, pytałem się go kto zgadza się na taką puchę (chodzi o Galaxy)
                                                  jaka powstawała na Wyzwolenia. Na Stare Miasto jest straszliwie podzielone,
                                                  posklejane bez koncepcji.
                                                  Faktycznie Stare Miasto potrzebuje nowej, dobrej koncepcji architektoniczno-
                                                  urbanistycznej.
                                                  Ale przyznasz, że taka droga czasami deptak od Dworca Głownego aż po Teatr
                                                  Polski też może ożywić pewne miejsca po drodze.
                                          • Gość: babinicz Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: *.chello.pl 06.08.06, 00:41
                                            masz racje, ale ja byłem w Santorini,
                                            >jak jeszcze to był bar...
                                            >bo teraz to pub.

                                            Chłopie! JKiedyś ty tam był ostatni (pierwszy?!) raz?!

                                            >po prostu domowe jedzenie, wprawdzie nie za 6-7 zł,
                                            >ale do 10 mozna sie zmiescić!

                                            Kuchnia śródziemnomorska i inna (makarony, lasagne, pizze, suvlaki, naleśniki
                                            meksykańskie, sos śmietanowy, szary itd.) to dla ciebie "domowe jedzenie"?!
                                            Jesteś Cypryjczykiem z Ameryki Południowej mieszkającym na Malcie?

                                            > i zeby nie było we wszystkich wymienionych przeze mnie,
                                            > powiedzmy barach sztućce sa nie od kompletu, jak i zastawa...
                                            > znaczy talerze.
                                            > Stoi sie w kolejce,
                                            > a czesto siedzi przy wspolnym stole (Kaukaski)na krzesłach barowych,
                                            > jedynie w Warszawie na starych krzesłach i stołach oczywiscie nie do pary!
                                            >
                                            > Ale jakość jedzenia przewyzsza wiele restauracji z zastawami od kompletu!

                                            W Santorini stoisz (stałeś kiedyś) w kolejce? Masz wspólne stoły? Zastawy nie
                                            do kompletu? Czy mówimy o tym samym lokalu - w Szczecinie przy Tkackiej? Bo
                                            chyba coś ci się pokiełbasiło (z głodu? ;-))) )
                                            • Gość: andreas Re: Szczecin - (jeszcze) moja Mała Ojczyzna IP: *.orange.pl 06.08.06, 11:17
                                              byłem tam kilka razy...
                                              Pierwszy, jak jeszcze nie było salki na dole,
                                              tylko lada garmażeryjna przy wejsciu, za pania spis dań i okienko kuchni,
                                              typowy bar,
                                              wprawdzie bez wspólnych stołów, ale tani bar...
                                              Nie pamietam, kilka lat temu...

                                              Byłem tez juz po zmianie... w restauracji-pubie....!
                                              Teraz to nawet maja stoliki na zewnatrz z piwem!

                                              Troche wyluzuj... i zapytaj co tam było wczesniej!
    • Gość: Fanmaryjana Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 14:57
      To swietny pomysł.jednak nalezy trybie pilnym
      1.zobowiazac władcicieli kamienic do ich wykończenia, ponieważ grunt po
      wszystkie kamienice jest oddany w wieczyste uzytkowanie miasto ma prawo
      ingerencji
      2.nakazac remont elewacji włacicielom Arkony ORBIS S.A
      3.Zwiekszyc częstotliwość patroli SM i Policji
      4. Miasto jako własciciel placów Nowy Rynek i obok powinno doprowadzic te
      miejsca do mozliwości spacrowania i uzywania przez cywilizowanych ludzi
      5. wprowadzic strefe płtnego parkowania aby zmniejszyc ilośc parkujacych na
      krzywy ryj
      To wszystko Pan Prezydent ma w planie i juz sie dzieje
      Ulica Panieńska sercem miasta!!!
      • Gość: johan Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.chello.pl 05.08.06, 18:24
        A może tak wykosić te szuwary ,chaszcze na około, do tego chyba nie potrzeba
        ustaw z sejmu i unii. Pełno niemców tam chodzi i bylo mi wstyd za całe miasto.
        Szkoda o tym wszystkim mówic ja mam wrażenie że nie doczekam sytuacji
        normalnego miasta. Ziemia niczyja.
        • Gość: real Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.system.szczecin.pl 06.08.06, 13:30
          Dość ciekawa dyskusja....ale chyba jałowa.
          Panieńska tak, nowe Stare Miasto dokończyć,Baszta, Tkacką Plac Orła i wiele
          wiele innych potrzeb inwestycyjnych w Szczecinie.
          Jeśli padnie pytanie od czego zacząć na Podzamczu, to jedyny sensowny jest
          jeden post -vicka - o ile jest prawdziwy, no bo nikt go nie podjął.
          Trzeba odkryć-pokazać Podzamcze i nową starówkę poprzez połączenie z Odrą.
          Starówka przestanie być odbierana jak osiedle za płotem.
          Panie A.Łazowski - skąd pieniądze na Panieńską???

          • Gość: pb Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 11:34
            Wyslać tam Straż Miejską, zrobić tam trzeba porządek. Brudno, niezabezpieczona
            budowa 1000 zł, itd. Gdzie jest Straż Miejska?
            • Gość: pb Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 10:49
              No i co Staż Miejska nic nie zrobi?
              • Gość: syf Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: 62.69.212.* 11.08.06, 17:33
                W przyszłym roku turyści nie znając sytuacji miasta - będą tylko widzieć syf!
                • andrzej.lazowski Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 17.08.06, 20:34
                  W ścisłym centrum dominować ma ruch pieszy i rowerowy. Ograniczona będzie
                  liczba miejsc parkingowych - wynika z tekstu Gdzie w Szczecinie staną sklepy, a
                  gdzie domy.
                  Czy miasto zauważy Stare Miasto?
    • Gość: AS Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.08.06, 19:40
      Pieniądze to nie wszystko. Nie wiem ktoś z Was to oglądał.
      Ale do tematu. Deptaki. Miejsca spotkań. Dyskusji. Są nam potrzebne.

      Kreacja takich miejsc zaczyna się faktycznie od takiej dyskusji. Coraz szerszej
      i szerszej a potem dochodzi do działań – zwyczajowo grupy ludzi, która ma jakiś
      interes społeczny , ekonomiczny chobbystyczny, która chodzi by takie miejsce
      powstało. To oni budują takie miejsce, zamykają je dla ruchu, planują imprezy i
      je organizują. Współpracują z policją i strażą miejską gdy trzeba pozyskają
      inwestora, który zamieni obskurną kamienicę w piękny budynek. To oni kreują,
      wybierają swojego lidera. Takie miejsce to nie tylko architektura, ulica, plac
      ale a może i przedewszystkim ludzie budujący atmosferę w której ludzie z
      zewnątrz dobrze się czują.

      Niekorzystny splot okoliczności, złe zarządzanie, brak gospodarza – plajta
      spółdzielni podzamcze, słabe zaangażowanie miasta i właśnie brak owego zaplecza
      społecznego uniemożliwił przekształcenie się w takie miejsce starówki.

      Faktycznie Tkacka jak i wiele podobnych miejsc mogłyby się stać czasem zupełnie
      nie będących w centrum miasta a w centrach dzielnic takim miejscem przez nas
      lubianym i chętnie odwiedzanym.

      Kasa to nie wszystko, liczy się pomysł, zespół ludzi, upór i konsekwencja w
      realizacji – kasa zawsze się znajdzie.
      • Gość: AS Nie Tkacka tylko Pańska IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.08.06, 19:42
        Zamyśliłem się to oczywiście miała być Pańska
        AS
    • andrzej.lazowski Re: Bezpańska Panieńska deptakiem? 11.08.06, 07:25
      Cieszę się, że ktoś mnie rozumie. Ale czy są pomysły jak uratować podzamcze?


      absztyfikant napisał:

      Jesli sie spojrzy na wyglad wiekszosci dotad zbudowanych kamieniczek
      stanowiacych te quasi-starowke, to mozna dojsc do wniosku, ze to dobrze, ze
      ta nieszczesna spoldzielnia padla. Nie dosc, ze kolorystyka tych domkow jest
      jakbyrodem z wachockiego odpustu, to jeszcze jakosc tynkow jest taka, ze
      kilkuletnie kamienice wygladaja jakby mialy sto lat. Nawet rynny sa tak
      zamontowane, ze jak spadnie deszcz to woda leje sie po scianach strumieniami.

      A przeciez mialo byc tak pieknie! Na dawnych parcelach chciano odtworzyc
      stylizowane kamieniczki, ktore z czasem zroslyby sie z Zamkiem Ksiazat
      Pomorskich, Baszta, Odra i katedra z czasem tworzac typowa dla innych miast
      starowke tetniaca kawiarnianym gwarem i pelna usmiechnietych spacerowiczow. A
      co jest? Pare knajp, redakcja 'Glosu Szczecinskiego', kilka sklepow, biur
      etc.

      To na krociotkim depttaku Boguslawa jest tego wszustkiego do kupy wiecej!

      Jakie z tego wnioski? Oczekuje, ze nowy prezydent, nowy zarzad i nowa rada
      miasta przedstawia kompleksowa i wieloletnia agende dla Podzamcza. Nie moze
      byc bowiem tak, zeby najatrakcyjniejsza (potencjalnie) czesc miasta byla
      zdana na slepy tak naprawde los.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja