Nieuprzejma obługa w sklepach

IP: 192.249.39.* 31.07.06, 16:16
Czy macie swoje typy, jesli chodzi o sklepy z niezbyt miłą obsługą?
Ja mam: 1. Dyskobol w Galaxy - tragedia - panienki (z obsługi) nawet nie
wstają jak prosimy o pomoc w zakupach, 2. Salon fryzjerski na parterze -
Galaxy, 3. Obsługa w kasie kina - również Galaxy.
    • Gość: smakosz kawy Re: Nieuprzejma obługa w sklepach IP: *.chello.pl 31.07.06, 16:54
      To pralnie nie sklepy i nie są po to byś tam chodziła, taki bajer.
    • Gość: Geanciarka Re: Nieuprzejma obługa w sklepach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 16:57
      Mam odmienne zdanie w tych konkretnych typach. Niech zadecyduje rynek
    • onufry11 Re: Nieuprzejma obługa w sklepach 31.07.06, 18:13
      W większości sklepów ,punktach obsługi ,klienta traktuje się jak zło
      konieczne .Panienka czy stara kwoka uwazają że za takie marne pieniądze one nie
      muszą być miłe itd.Ilu spotkałeś miłych taksówkarzy ,kierowców komunikacji
      zbiorowej? Miłej kasjerki w PKS,PKP itd.
      • Gość: andreas w ogóle wszyscy inni ludzie sa niemili! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.06, 18:16
        • onufry11 Re: w ogóle wszyscy inni ludzie sa niemili! 31.07.06, 20:42
          Andreas może ty jakiś światowy człowiek a ja widocznie z tych co go własny pies
          obszczeka.Ale przyznasz że często są panienki za ladą które wręcz trzeba
          przepraszać że się żyje.
    • Gość: klientka Re: Nieuprzejma obługa w sklepach IP: *.centertel.pl 31.07.06, 18:48
      Moje typy: Monnari ( i w Galaxy i w Geant) koszmar!!!Ansolutne 1 miejsce.
      Vistula (Galaxy) - w ogóle nie mają czasu dla klientów zajęte jedzeniem,
      gadaniem i znajomymi. Deni Cler - porażka !
      • Gość: pieszy Re: Nieuprzejma obługa w sklepach IP: *.globalconnect.pl 31.07.06, 19:15
        mam zgoła inne obserwacje, a znam te i wiele innych sklepów od lat. deni cler,
        a gdzie lepiej z brancewiczową to wysoki poziom, monari to też klasa, może
        niższa ale zawsze, vistula w galaxy tu się zgodzę z tobą w pełni, vistula na
        wojska to co innego tu jest obsługa (choć nie to co za czasów edyty). większość
        sklepów w mieście ma dobrą lub bardzo dobrą obsługę i wiedzą co mówią - znają
        się na swojej pracy, hipcie to co innego - masa tzw apaczy jest tak wielka, że
        personel ma już dość jeszcze w oparach koszmarnego koktajlu muzycvznego jaki
        tam panuje - nawet to rozumiem, te molochy są odhumanizowane i tak tam się
        traktuje klienta (choć są wyjątki)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja