Ratujcie kotka!

09.08.06, 17:04
Ma trzy miesiące. Był cały miot. Jeden zginął pod kołami, jeden jest u mnie, jeden zniknął (chcę wierzyć, że ktoś go wziął...), zostały dwa, tak przynajmniej było wczoraj...Dziś zobaczyłam jednego z nich bardzo chorego, z kocim katarem i depresją. Siedzi skulony przy śmietniku, taki malutki i bezbronny...Nie chce jeść, choć jeszcze wczoraj cieszył się na widok jedzonka...Nie ma szans sam. NIE MOGĘ go wziąć. Mam jego rodzeństwo, jego naprawdę nie mogę, mniejsza o to dlaczego. Pomóżcie!
    • ja_aska Re: Ratujcie kotka! 09.08.06, 17:07
      niestety musisz się wziąść w garść i zawieźć go do TOZu. byle szybko. straszny
      jest los kociaka z kocim katarem. proszę zawieź go. wojska polskiego 198a.
      • amanita_virosa Re: Ratujcie kotka! 09.08.06, 17:08
        Tam mu pomogą? Jaki los go czeka? Aśka, napisz!
      • amanita_virosa Re: Asia, 09.08.06, 17:08
        masz jakiś telefon?
        • ja_aska Re: Asia, 09.08.06, 17:23
          tel. 0-91 487-04-37
          gadaj tylko z vetem. zresztą biuro tylko do 16.00.
          • amanita_virosa Re: Asia, 09.08.06, 17:26
            Czy to aby nie jest numer schroniska? Bo jeśli mówimy o schronisku, to nie ma mowy. O ile z kataru ma cień szansy wyjść, z panleukopenii - nie. Martwe kotki wymiata się zmiotką na szufelkę. Wiem, co mówię, mam złe doświadczenia. Z ich veta też.
            • Gość: labatt Re: Asia, IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.08.06, 17:29
              Zadzialaj.....
              • amanita_virosa Re: Asia, 09.08.06, 17:40
                Tak, dzwoniłam, gwarantują leczenie, ale jest to problem. Nie zawsze (nie co dzień) ten kociak podejdzie, a ew. zastrzyki (mogę robić) muszą być regularne. Mogę im oczywiście przemycić coś w jedzeniu, ale muszą jeść...Małemu, dzikiemu kotu ciężko zakropić oczy, a jest to konieczne. Co do leków i sposobów to mam swoich veta, ja raczej szukam mu domu i opiekuna, który zapewni mu leczenie.
                Nie ma takiej możliwości, abym go codziennie łapała i woziła do lekarza, bo zwyczajnie może się nie pokazać. Już takie leczenie przerabiałam wiele razy.
                Odporność kotów po katarze jest mniejsza, byle załamanie immunologiczne i choroba powraca (przypominam, mam jego rodzeństwo, wiem jak to wygląda). Potrzebny jest dom. I ktoś, kto go pokocha.
            • ja_aska Re: Asia, 09.08.06, 17:31
              nie schronisko tylko toz. schroniska nie tykam i staram się nie zauważać by
              mnie szlag nie trafił. a ich vet to morderca. jeżeli nie będziesz go leczyć to
              umrze w straszliwych meczarniach a jeśli masz zamiar leczyc to pamietaj, że toz
              da mu schronienie (jak wywalczysz krzykiem) tylko na "chwilę". trzeba będzie mu
              znaleźć dom. o ile da się go wyleczyć. w takim wypadku moralniejsza eutanazja
              od tego co go czeka na ulicy bez pomocy.
              • amanita_virosa Re: Asia, 09.08.06, 17:42
                Idę właśnie do veta, wezmę leki.
                • Gość: labatt Re: Asia, IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.08.06, 17:47
                  :)
                  • ja_aska Re: Asia, 09.08.06, 17:58
                    możesz zmusić ich (brzmi niestety brutalnie) by przyjeli kotka na leczenie
                    stacjonarne. niestety musi być gwarancja z twojej strony, że go od nich
                    odbierzesz i znajdziesz mu dom. radziłabym wypróbowanie tej opcji. po 1) raz
                    tylko łapisz sierściucha, 2) masz gwarancje leczenia i jego większej
                    skuteczności. a to chyba najwazniejsze. a po 3) masz czas na znalezienie
                    dobrego domku.
    • ja_aska acha 09.08.06, 18:05
      i sorki, że się wymądrzam (wymandrzam:-)) ale mam traume co do chorych
      kiciusiów. zdaje sobię sprawę, że możesz miec większe doświadczenie ale i tak
      musiałam napisac wywody:-(
      • Gość: Ilka - amanita Re: Nadal do wzięcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 21:26
        Jeszcze raz ja, tylko bez logowania. Antybiotyk mam, tylko kotuś gdzieś się schował. Po ciemku go nie złowię, nie ma mowy, poszedł gdzies w ogródki, trudno mi skakać przez cudze płoty (w nosie mam, że cudze, tylko ciemno tam...), jutro spróbuję go dopaść. Będę leczyć, ale rodzina adopcyjna nadal aktualna!
        Proszę, jeśli jest ktoś, kto chce dać mu dom, niech pisze na priva do amanita_virosa (wyżej). Odkarmiony, wyleczony będzie piękny (tak jak mój, jego rodzeństwo...), to szary pręgowaniec, z pięknym ogonem i uroczą buźką.
        Ten, kto go weźmie ma zagwarantowanie powodzenie ;) bo będę mu życzyć jak najlepiej, a jakoś to się ze mną sprawdza...Serio.
      • Gość: Ilka Re:do Aski :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 21:31
        Wymandrzaj się, wymandrzaj :) Na temat kotów słucham każdego. Byle rozumiał w czym rzecz i należał do pierwszej* grupy. ;))



        ------------------
        *Bo ludzie dzielą się na dwie grupy:
        1. Ci, ktorzy kochają koty
        2. Poszkodowani przez los ( włagodniejszej wersji - ci, ktorzy jeszcze o tym nie wiedzą...)

        Hej!
    • monicka.m Re: Ratujcie kotka! 09.08.06, 22:00
      Wiem co czujesz, bo ja sama nie mogę przejść obojętnie obok cierpiącego
      zwierzęcia. Niestety nie moge Ci pomóc bo sama szukam domu dla kilku kotków od
      bezdomnej kotki (już pisałam ogłoszenie tu na forum ale bez odzewu). Urodziła
      je w naszym ogrodzie i nie miały gdzie się podziać. Przygarnęliśmy je i
      oswajamy, żeby komuś je następnie oddać. Te moje są na szczęście zdrowe.
      Dzisiaj je właśnie odrobaczyłam. Mają 5 tyg i są prześliczne. Nie mogę ich
      przyjąć bo mam już swoje koty. Także przyłączam się do apelu, żeby znaleźć dla
      kociaków odpowiedzialnych i kochających opiekunów. Nie chcę, żeby wylądowały w
      schronisku. Nie chce mi się wierzyć, że tak mało jest ludzi lubiących koty i
      gotowych je wziąć do siebie. Z doświadczenia wiem, że są mniej kłopotliwe i
      tańsze w utrzymaniu niż psy, a są równie wdzieczne i przyjazne, tylko okazują
      to na swój koci sposób. No i nie śmierdzą, nie trzeba wychodzić z nimi o 5-tej
      rano na spacer, odstresowują. Same pozytywy. Może to zchęci kogoś do podjęcia
      najlepszej decyzji w życiu. Liczę na to, że Ty i ja znajdziemy domy dla
      kociaków.
      Podaję nr tel gdyby ktoś się zdecydował: 091 31 28 147
      • beatrix13 Re: Ratujcie kotka! 09.08.06, 22:28
        monicka.m napisała:

        > Z doświadczenia wiem, że są mniej kłopotliwe i tańsze w utrzymaniu niż
        psy, No i nie śmierdzą, nie trzeba wychodzić z nimi o 5-tej rano na spacer,
        odstresowują. Same pozytywy.

        ..........................................................................

        ale traktat walnęłaś o wyższości kotów nad psami
        • Gość: dz14d Klamie bezwstydna! IP: 80.53.41.* 09.08.06, 22:55
    • Gość: dz14d Food? IP: 80.53.41.* 09.08.06, 22:00
      • jagi3nka Re: Food? 09.08.06, 22:10
        dlaczzego to robisz?
        • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 09.08.06, 22:36
          bo histeryzujecie... jak nie Christal z fasolka i waporami to dla odmiany kocie
          pogotowie... wyluzujcie. Wkolo mase cierpienia... ktoy powinny byc wypalywane
          przez rakarza, tak jak bezpanskie psy. Niedawno ktos dawal linka do schroniska w
          Puerto Vallarta... bylem w tym miescie... mimo ze jest bidnie to nie widzialem
          ani jednego bezpanskiego zwierzaka... nie ma dramatow bo jest rakarz i jest
          odlow... a nie koty sie mnoza i ludzie maja sie zajmowac ich potomstwem...
          W Y L U Z U J C I E bo to co robicie zaczyna zakrawac na jakis obled.
          To takei samo milosierdzie jak kosciol i zakaz eutanazji... podtrzymac na sile i
          nie wazne zie cierpi. Ma zyc bo ktos sobie umyslil...
          • jagi3nka Re: Food? 09.08.06, 22:40
            wolisz tematy o bolidach i bmw?
            Ja nie lubie kotow ale to nie powod aby draznic ich milosnikow.
            • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 09.08.06, 22:50
              Byc mzoe milosnicy kotow nie mieli okazji ogladac "efektow" "pracy" kota
              klusownika w lesie, widzialem klusujace koty, widzialem klusujace psy, widzialem
              to czego dokonaly - sorry jak zobaczysz lanie z polwyzartymi wnetrznosciami albo
              wyjedzone ptasie gniazdo to nabierasz innej perspektywy. Tak wiec pozyj troche
              zyciem lasu, idz na noc do lasu w grudniu czy styczniu, zobacz prawdziwa walke o
              zycie a zmieni ci sie perspektywa...
              • jagi3nka Re: Food? 09.08.06, 22:57
                dalej to nie tlumaczy Twojego prowokowania.
                • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 09.08.06, 23:02
                  alez ja sie nie tlumacze - raczej zaspokoilem Twoja ciekawosc a jesli nie to
                  bardzo przepraszam...
                  • jagi3nka Re: Food? 09.08.06, 23:15
                    nie ma za co, tylko nastepnym razem sie popraw;)
                    • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 09.08.06, 23:18
                      tia... czyby...??? dobranoc? ;)
                      • Gość: labatt Re: Food? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.08.06, 23:25
                        Powatpiewasz w szczerosc moich wypowiedzi?
                        • Gość: dz14d Twoich? IP: 80.53.41.* 10.08.06, 00:02
                          A nie, ja uwazam ze My juz zakonczylismy dyskusje, bedziesz zyl/a z
                          przeswiadczeniem ze dziad to cynik, maly prowokator a mi wcale nie zalezy na
                          wyprowadzaniu Cie z bledu.
                          Ta moja wypowiedz ktora poprzedzila Twoja skeirownaa byla pod adresem jagi3nka.
                          Thats all.
                          Z mojej strony EOT
                          ps
                          i tez lubie fasolke szparagowa!
                      • jagi3nka Re: Food? 10.08.06, 13:07
                        Gość portalu: dz14d napisał(a):

                        > tia... czyby...??? dobranoc? ;)

                        +1@... raczej dzien dobry;)
              • Gość: labatt Re: Food? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.08.06, 23:17
                A podpatrywanie zycia lasu w grudniu....Mieszkam w lesie,spedzilam tam cala
                zime....Nigdy nie widzialam lani z wyzartymi wnetrznosciami......moze
                dlatego,ze 'moje' koty i dwa psy ze wsi - maja zawsze pelna miske na
                powitanie...?A jezeli to przypadek....i tak sobie wytlumacze to prawami
                natury...
                • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 09.08.06, 23:24
                  i o tym mowie - pelna odpowiedzialnosc jaka na nas ciazy a nie kwekanie...
                  podjecie decyzji o uspieniu choc bolesne i znacznie mniej przyjemne niz tulenie
                  kociaka swiadczy o naszej doroslosci i braniu PELNEJ odpowiedzialnosci...
                  Ja widzialem i wiem o czym mowie - kot w domu to tylko jedna strona medalu...
                  trzeba widziec druga i miec odwage podejmowac bolesne decyzje.
              • monicka.m Re: Food? 09.08.06, 23:36
                Skoro nie przepadasz za kotami to po jakiego diabła tu jesteś. Zauważyłam, że
                zawsze wtącasz swoje trzy grosze gdy ktoś pisze coś o kotach. Masz je gdzieś to
                ignoruj te posty. My koty lubimy i chcemy im pomagać.
                Co do wyłapywania kotów przez rakarzy- gdyby nie koty to zjadły by nas myszy i
                szczury. Czy nie można jak w innych cywilizowanych krajach wyłapywać bezpańskie
                zwierzęta i je sterylizować. Trochę to kosztuje i wymaga wysiłku ale przynosi
                skutki i jest bardziej etyczne. Z jednym się zgodzę, że nie należy za wszelką
                cenę ratować i leczyć ciężkie przypadki. Czasem lepszym rozwiazaniem jest
                uśpienie co oszczędza zwierzęciu cierpienia.
                Sprawa kłusowania. Przecież koty są drapieżnikami i to jest dla nich normalne,
                że polują na myszy, ptaki i inne małe żyjątka. To jest zgodne z ich naturą.
                Drapieżniki są po to żeby regulować populacje w przyrodzie. Zabijają
                najczęściej osobniki słabe, chore lub stare. Przecież dorosły kot nie zagryzie
                sarny czy dzika.
                Co do kłusowania przez psy to czytałam coś na ten temat. Często jest tak, że to
                nieodpowiedzialni ludzie ze wsi celowo wypuszczają psy do lasu, żeby np.
                zaoszczędzić na ich karmieniu. Oczywiście potępiam coś takiego. Wiem też o
                dzikich stadach psów, które polują na leśną zwierzynę. Nie podoba mi się to i
                należy takie psy odłowić, bo one nie nadają się do schroniska.
                Tylko różnica między dzikimi kotami lub psami polega na tym, że te pierwsze na
                widok człowieka uciekają, a te drugie wręcz odwrotnie - atakują.
                Kontynuujac: ciągle się słyszy o przypadkach zagryzienia człowieka na śmierć
                przez psy, nawet te własne oswojone. A o ilu takich zdarzeniach słyszałeś w
                przypadku kotów? Wiem, że po świecie krąży jedna taka legendarna opowiastka
                przekazywana z ust do ust o kocie, który zabił człowieka. Ale nigdzie o tym nie
                przeczytałam w żadnej porządnej gazecie. A jeżeli nawet coś takiego się
                zdarzyło, to nijak to się ma w porównaniu z psami.
                Żeby nie było, że nie lubię psów. Ja lubię i szanuję wszystkie zwierzęta i
                uważam, że one maja takie samo prawo jak człowiek, żeby żyć.
                • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 09.08.06, 23:50
                  Pisze bo mam konkretna propozycje - Kazda ilosc kotow zjedza chinczycy
                  zatrudnieni w mojej firmie - kot to dla nich przysmak - wiec skladam konkretna
                  propozycje.

                  Z ty mze bez kotow zjadly by nas myszy i szczury... to jakis urban legend
                  przekazywany przez kocie mamy z pokolenia na pokolenie.

                  Koty sa drapieznikami ale las nie jest naturlanym srodowiskiem kota, podobnie
                  jak nie jest naturalnym srodowiskiem psa.
                  Wyjadanie pisklat z gniazd przez koty jest faktem i nei ma nic wpsolnego z
                  eliinacja szczurow, myszy czy osobnikow chorych badz slabych.
                  Zancznie bardziej efektywnym mysliwym jesli chodzi o myszy czy szczury jest np
                  kuna - kuna ktora potrafi rozprawic sie z kazdym szczurem czy mysza a nawet
                  spuscic lomot znacznie wiekszemu kotu czy psu.

                  Czesto wracam w nocy samochodem, widze klusujace koty wychodzace z wiejskich
                  zagrod...

                  Nie pisalem ze koty zabily sarne tylko ze tak samo jak psy sa obce zwierzynie
                  lesnej - stanowia cos obcego dodanego niefrasobliwoscia czlowieka.
                  Tak wiec kot udomowiony, wysterylizowany jak najbardziej, koty dzikie niestety
                  nie maja racji bytu, podobnie z psami.
                  Tez lubie i szanuje zwierzeta - owszem czasem napisze ze nie lubie kotow lecz
                  raczej mam do nich stosunek obojetny co jednak nie powoduje ze bede kocia mama.
                  • Gość: labatt Re: Food? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 10.08.06, 00:08
                    Wiesz...w tym watku chyba chodzi o stosunek do ludzi.....Nie chcesz kota - nie
                    bierz.....,ale szanuj nas...
                    • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 10.08.06, 00:14
                      Hm... nie bardzo rozumiem gdzie okazalem brak szacunku ludziom... Zaczyna to
                      zakrawac na histerie moherowych beretow obrazanych na kazdym kroku i
                      zglaszajacych sprawy do sadu gdy sami nie potrafia zrozumiec ze fakt glosnego
                      obnoszenia sie ze swim swiatopogladem moze byc traktowany jako proba narzucania
                      go innym i przez to ich ranienia... Staram sie zachowac pewien balans i
                      zrownowazyc Wasze przgiecie - w tym sensie moja prowakacja jest proba zachowania
                      pewnego - dosc kruchego stanu rownowagi...
                      • Gość: labatt Re: Food? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 10.08.06, 00:19
                        MOzesz pisac o czym chcesz...Szkoda tylko,ze nie rozumiesz...W domu
                        powieszonego nie wspomnialbys o sznurze....czy sie myle?
                        • Gość: dz14d Re: Food? IP: 80.53.41.* 10.08.06, 00:39
                          jakby smierdzialo to nie omieszkalbym wyrazic opini na temat smrodu... daruj
                          sobie - konwenanse ktore maja Wam ulatiwac zycie a utrudniac Waszym krytykom.
                          Powiedzialem raz - bzdura jest wykorzystywanie forum by ratowac kazde kocie
                          zycie - ugrzezniemy w ofertach adopcyjnych, widze po kocicach lazacych z
                          brzuchami na oseidlowych ulicach. W koncu trzeba dorosnac i rozwiazac ten
                          problem. Posiadania zwierzaka ma byc wyroznieniem a nie doraznym kaprysem -
                          histeryczne akcje zazwyczaj wygladaja tak ze kot predzej czy pozniej laduje na
                          smietniku - tylko masowy odlow i sterylizacja rozwiaza problem - adopcja
                          forumowa nie jest rozwiazaniem sprawy. I czemu w kolko te koty sa? Co to psow
                          nie ma? Szczeniakow?
                          • Gość: labatt Re: Food? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 10.08.06, 00:46
                            Sa....I psy...i koty...i szynszyle....
                            Kazdy ma takie samo prawo - na jakie Ty wskazales w przedostatniej wymianie
                            zdan...Ich kotek..itd.....:)
                  • mi.mare Re: Food? 10.08.06, 01:35
                    To na co czekasz Ty i Twoi Chińczycy. Bierzcie się do roboty wyłapcie dzikie i
                    bezdomne koty oraz psy. Zabijcie, usmażcie i zjedzcie. Sprawa się rozwiąże.
                    Zostaną tylko chciane zwierzęta. Btw. zabiłeś kiedyś jakiegoś zwierzaka poza
                    komarem i muchą. Jeżeli nie to jesteś do tego zdolny? Czy wolisz umyć ręce?
                    Jeżeli tak, to na rakarza się nadajesz.
                    Tak się składa, że mieszkam 50 m od lasu. Na spacery chodzę niemal codziennie i
                    nie widziałam tam jakiegoś polującego kota. Na łąkach owszem. Często za to
                    spotkałam sie z jakimś psem, którego durny właściciel na spacerze spuścił ze
                    smyczy. Z tego co wiem to nawet w lesie pies musi być na smyczy. Nie wiem
                    dlaczego podważasz tak oczywisty fakt, że koty są naturalnymi wrogiami myszy i
                    szczura. No tak, teraz się truje chemią.
                    >Zancznie bardziej efektywnym mysliwym jesli chodzi o myszy czy szczury jest np
                    > kuna - kuna ktora potrafi rozprawic sie z kazdym szczurem czy mysza a nawet
                    > spuscic lomot znacznie wiekszemu kotu czy psu
                    Jeżeli koty i psy nie są potrzebne, to po co je stworzyła natura.

                    Słuchaj dz14d, wiem o co Ci chodzi. Mnie też sie nie podoba, że w Polsce jest
                    tyle bezdomnych, chorych i dzikich kotów oraz psów. Trzeba jak najszybciej coś
                    z tym zrobić ale wszelkie radykalne rozwiązania zazwyczaj nie są dobre. Chcę
                    Ciebie jedynie przekonać, że czasem warto uratować jakieś zwierzę bo to
                    oczywiste, że wszystkich się nie da.
                    Ale nawet te pojedyńcze przypadki udowadniają, że ludzie nie są bestiami.
                    My uratowaliśmy kota, który jest do tej pory z nami i nie masz pojecia jak
                    zmienił nasze życie codzienne. Oczywiście na lepsze.

                    PS. tylko przestań w końcu drażnić ludzi tymi Chińczykami. Raz piszesz, że
                    szanujesz zwierzęta, a później takie durne teksty. Gdyby nie te zagrywki, to
                    pomyślałabym, że jesteś całkiem do rzeczy.
                    • Gość: dz14d Szanuje zwierzeta IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 13:01
                      ale nei pzeszkadza mi to w ich konsumowaniu... ok, nie lubie wieprzowiny,
                      okazyjnie jadam wolowine ale namietnie drob... cycek z kurczaka jest bardzo
                      smaczny... czy to oznacza ze nie szanuje ptakow? Lubie zwierzeta ale nie
                      histeryzuje... i o to samo apeluje - skoro tak wiele jest przypadkow ze koty
                      wymagaja adopcji to moze warto zorganizowac jakis system - alternatywny do
                      ogloszen na forum w stylu: "taki maly, taki sliczny, taki sam, 7 nieszczesc, a
                      jak go wzielam na rece i poczulam jego male przerazone serduszko i... i
                      wymiauczal do mnie mama to nie moglam go zostawic..." no sorry... ale takie
                      opisy zaczyanja oddzialywac na emocje, ludzie pochopnie podejmuja decyzje, potem
                      zwierzak jak podrosnie laduje na smietniku... nie - sprzeciwiam sie tego typu
                      polityce. Sprzeciwiam sie obludzie i hipokryzji kilku wypowiadajacych sie w tym
                      watku osob i tym bardziej utwierdzam ze sie w przekonaniu ze to histeria i
                      bezrozumny lament. Wiec kochajmy zwierzeta madrze z pelna odpowiedzialnoscia!
                      • ja_aska Re: Szanuje zwierzeta 10.08.06, 13:04
                        kotku to była mądra wypowiedź i na niej zakończ.
          • Gość: Paweł Re: Food? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 23:14
            Gość portalu: dz14d napisał(a):

            > W Y L U Z U J C I E bo to co robicie zaczyna zakrawac na jakis obled.
            > To takei samo milosierdzie jak kosciol i zakaz eutanazji... podtrzymac na sile
            > i
            > nie wazne zie cierpi. Ma zyc bo ktos sobie umyslil...


            Toż przeciez ktoś próbuje mu oszczędzić cierpienia i znaleźć dom? Nie: "ma żyć i cierpieć", tylko "ma żyć i nie cierpieć". Czegoś nie zrozumiałeś.
            I ludzie mogą sobie pisać o czym chcą. Prosić o pomoc, poużalać się, pobawić. Nie muszisz czytać jak nie chcesz. Po co tu wchodzisz?
            Poza tym - koty , ktore maja domy nie kłusują i nie przegryzają gardeł łaniom.

            Mnie się nie podobają twoje posty i dobrze. Jakoś z tym żyję.
            To ty WYLUZUJ, dziadu.
            • Gość: dz14d Widzeze Pan Panie Pawle jest zwolennikiem IP: 80.53.41.* 09.08.06, 23:24
              niemalze Boskiego interwencjonizmu...coz pozostaje mi zyczyc szczerze by swiat
              ulozyl sie zgodnie z Panskim oczekiwaniem...
              • Gość: Paweł Re: Widzeze Pan Panie Pawle jest zwolennikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 23:32
                Jestem zwolennikiem NIEWTYKANIA nosa w nie swoje sprawy. Bierzesz pan kota, albo nie. Nie pouczaj, bo kimże ty jesteś, żeby kogoś pouczać, oceniać?
                Dla tego kotka - nikim. Przyznam, że twój los jest mi obojętny, tego zwierzaka - nie. Trzymam kciuki za znalezienie mu domu.

                Amanito, mam dwa koty. Dwa psy. Za kilka dni urodzi się moje drugie dziecko, to nie jest dobry moment na chorego kota do leczenia...
                • Gość: dz14d Ja juz dawno zadeklarowalem ze wezme kazda IP: 80.53.41.* 09.08.06, 23:35
                  ilosc kotow tylko ze nikt nie chce mi ich dac.
      • Gość: ... Re: Dziadu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 22:18
        Spadaj, ty durne nic, bo cię jeszcze jaka przykrość spotka...
        • Gość: labatt Re: Dziadu IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.08.06, 23:12
          Gdybys posluchal,o czym mowi Sherrill Madden - moglbys sie domyslic,ze ona tez
          nie tolerowalaby Twojego zachowania...W Puerto Vallarta byloby podobnie jak u
          nas - gdyby nie tacy ludzie -jak ona...
          • Gość: ... Re: Dziadu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 23:24
            Zawsze się znajdzie jakaś niezadowolona zrzęda, ktorej cos się nie podoba.
            Dziad widocznie nie ma większych zmartwień, tylko się wkurzać, że inni mają zmartwienia - jego zdaniem - za małe.
            • Gość: dz14d Re: Dziadu IP: 80.53.41.* 09.08.06, 23:31
              fuj zazdrosniku, wstydz sie!
          • Gość: dz14d Sherrill Madden pewnie mieszka w Sheratonie IP: 80.53.41.* 10.08.06, 00:08
            moze nawet nie wie ze ludzie przy drogach krajowych uprawiaja skrawki poletek z
            agawa... ze wypalaja stoki gor by sadzic agawe z ktorej wytwarza sie tequile i
            meskal... ze wystarczy wyjechac poza PV by zobaczyc domki takie w jakich
            mieszkaja u nas bezdomni... ze wystarczy wyjechac na 70 - 100km poza PV by byc
            poddanym kontroli wojskowej... moze nawet nie wie ze w Meksyku jest stan wojny
            domowej a jednak problem bezpanskich psow i kotow nie istnieje w PV...
            • Gość: labatt Re: Sherrill Madden pewnie mieszka w Sheratonie IP: *.hsd1.fl.comcast.net 10.08.06, 00:14
              Mysle,ze wie....Ona i ludzie do niej podobni - sa ludzmi spostrzegawczymi.I
              skupionymi....
              • Gość: dz14d tak, tak, nie watpie, podobnie jak ojciec derektor IP: 80.53.41.* 10.08.06, 00:24
    • Gość: radykał Przestań już z tym kotkiem!! Zwariuję! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 00:12
      Podaj adres.
      Mam strychninę.
      • Gość: dz14d wyluzuj, to jest forum demokratyczne IP: 80.53.41.* 10.08.06, 00:30
        (no ok ;) demokratyczne tak jak bosman bezalkoholowy jest ale) mamy prawo gadac
        o kotkach, tasmie klejacej i ogolnie to jest moj kotek i bede z nim robil co chce!
        • Gość: labatt Re: wyluzuj, to jest forum demokratyczne IP: *.hsd1.fl.comcast.net 10.08.06, 00:33
          ...zgoda....
          • ja_aska dz14d u 10.08.06, 08:19
            zniknij stąd, proszę.
            • Gość: :/ Re: dz14d u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:21
              Niektórzy z was potrafią wszystko zepsuć. Co komu przeszkadza, że ktoś szuka domu dla bezdomnego zwierzaka? Szkodzi to komuś? otóż okazuje się, że jakiemuś szmaciarzowi szkodzi. Wyjeżdża z lasem, Chińczykami, wygłasza swoje opinie schizola i paskudzi wątek. Obrzydliwe.
              Czas się leczyć, psycholu.
              Jaką to trzeba mieć naturę karła, żeby dawać takie popisy! Impotencję też można leczyć. Zdrowy chłop nie pisze nocami takich głupot.
              • Gość: . Re: dz14d u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:29
                Hej - delikates!
              • Gość: dz14d Re: dz14d u IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 11:31
                Ozieblosc seksualna mozna leczyc, bycie molestowanym to trauamtyczne doznanie
                ale pewnie jakis specjalista bedzie Ci mogl pomoc. Nie mam niestety uprawnien
                lekarskich i trudno mi ferowac diagnoze ale moge Cie prosic... skontaktuj sie z
                lekarzem - psychologiem moze... porozmawiaj... napewno da sie cos zrobic.
                Pozdrawiam :D Pamietaj nikt nie jest sam, kochamy Cie! Jestes wartosciowa jednostka!
                • ja_aska Re: dz14d u 10.08.06, 11:35
                  prosiłam ładnie.
                  • Gość: :/ Re: dz14d u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:49
                    Nie da się ładnie. A jak poprosisz nieładnie, to zaraz ci wytknie, żeś chamka...
                    • Gość: kika Re: dz14d u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:51
                      S...yn jakiś. Trzymam kciuki za kociaka...Żeby mu się udało...
                      • Gość: dz14d :) Re: dz14d u IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 12:04
                        I Twoja matke Tez! :D
                  • Gość: dz14d Re: dz14d u IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 12:05
                    ale o co? konkretnie - bo ja tez o cos prosze i grochem o sciane...
                    • Gość: Gosia Re: dz14d u IP: *.stargard.mm.pl 10.08.06, 12:21
                      Ale o co prosisz? O kontakt z lekarzem? Innej prośby nie zauważyłam.
                      • Gość: dz14d Re: dz14d u IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 13:10
                        klania sie czytanie ze zrozumieniem...
                    • ja_aska Re: dz14d u 10.08.06, 12:30
                      proszę abys przestał w tym stylu udzieleć się na tym wąrku. bardzo prosze.
                      • Gość: dz14d Nie naruszylem zadnego prawa. IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 13:10
                        KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

                        Tekst uchwalony w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe.

                        Rozdział II
                        WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI
                        CZŁOWIEKA I OBYWATELA

                        ZASADY OGÓLNE

                        Art. 30.

                        Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw
                        człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest
                        obowiązkiem władz publicznych.

                        Art. 31.

                        1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
                        2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno
                        zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
                        3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą
                        być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym
                        państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony
                        środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.
                        Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

                        Art. 32.

                        1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania
                        przez władze publiczne.
                        2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
                        gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

                        Art. 35.

                        1. Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości
                        narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania
                        obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.
                        2. Mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych
                        instytucji edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości
                        religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich tożsamości
                        kulturowej.

                        Art. 53.

                        1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
                        2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii
                        według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi,
                        publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę,
                        uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje
                        także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi
                        wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się
                        znajdują.
                        3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
                        moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1
                        stosuje się odpowiednio.
                        4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji
                        prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być
                        naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
                        5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze
                        ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa,
                        porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
                        6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
                        praktykach religijnych.
                        7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
                        swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

                        Art. 54.

                        1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i
                        rozpowszechniania informacji.
                        2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie
                        prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania
                        koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

                        Art. 73.

                        Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz
                        ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr
                        kultury.

                        OBOWIĄZKI

                        Art. 86.

                        Każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za
                        spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Zasady tej odpowiedzialności określa
                        ustawa.


                        Oczekuje jedynie pewnej symetrii w relacjach.
                        • ja_aska Re: Nie naruszylem zadnego prawa. 10.08.06, 13:22
                          nie naruszyłeś. moja prośba nie była nakazem ale zwykłą ludzka prośbą.
                          • Gość: dz14d A co z moja prosba? IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 14:01
    • Gość: hycel ja sie nim zajme! IP: *.pools.arcor-ip.net 10.08.06, 13:39
      gdzie on stacjonuje?
      • Gość: dz14d Re: ja sie nim zajme! IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 14:03
        mozemy spotkac sie na neutralnym gruncie - Bad Muskau? Piekny park w stylu
        angielskim... en.wikipedia.org/wiki/Park_von_Muskau
        • Gość: Gosia Re: ja sie nim zajme! IP: *.stargard.mm.pl 10.08.06, 15:14
          Hyclowi chodziło raczej o kota a nie o Ciebie dz14du. Czytanie ze zrozumieniem
          piszesz, tak?
          • Gość: dz14d Re: ja sie nim zajme! IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 15:29
            maly kot i stacjonuje?... no mozna i tak - przepraszam...
            • boszorkany zajmij się raczej sobą 10.08.06, 16:43
              rozumiem, że masz problemy sam ze sobą i musisz udawadniać całemu światu, że
              masz coś do powiedzenia...
              sam nic nie robisz dobrego w swoim życiu i to, że ktoś stara się pomóc żyjącemu
              stworzeniu wywołuje u Ciebie oburzenie, bo samemu nie chce Ci się du..ruszyć...
              wszelką pomoc w stosunku do zwierząt przyrównywać do obłędu i moherowych
              beretów jest jak najbardziej na Twoim poziomie - niestety żałośnie niskim..
              co do przyrody - wpierw był las i zwierzęta, to my ludzie zaczęliśmy ingerować
              w naturalne środowisko coraz bardziej je niszcząc i to my ludzie powinniśmy
              wziąć za to odpowiedzialność...
              zarówno pies jak i kot są drapieżnikami..chyba nie muszę tłumaczyć tego słowa?
              co do szczegółów - im mniej pożywienia, tym obszar polować większy..
              przy takim podejściu jak Twoje, niedługo zwierzęta będziemy oglądać tylko na
              obrazkach
              więc, żeby nie przeciągać a trafić w sedno tak, żeby coś dotarło do Ciebie
              napiszę krótko - spieprzaj dziadu, zrób wpierw coś pożytecznego a od ludzi,
              którzy w przeciwieństwie do Ciebie mają ludzkie odruchy odfajkuj sie !
              • Gość: dz14d Re: zajmij się raczej sobą IP: *.fastfreeproxy.com 10.08.06, 17:33
                buahaha... rozumiem, jest Pan terapeuta i chce naciagnac mnie na jakas terapie
                za ktora zainkasuje Pan pieniadze... a nie, dziekuje, prosze poszukac sobie
                innego naiwnego.
                Reszta wypowiedzi cokolwiek niespojna i belkotliwa... rozumiem ze uwaza Pan psa
                i kota za naturalny element srodowiska lesnego... no coz takiego pogladu nie
                podzielaja lesnicy...
                I ogolnie jak juz napisalem trudno mi sie merytorycznie odniesc do tego belkotu
                ale odnosze wrazenie ze nie zrozumial Pan o czym pisze.
                I rowniez szczerze pozdrawiam.
                • Gość: *** Re: zajmij się raczej sobą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 19:36
                  Nie reaguje się na takie zaczepki. Nie ma sensu. Zaśmiecają wątek, ale można je spokojnie pominąć. Trzeba zająć się kotem, bo to o niego tu chodzi, a nie o jakiegoś trolla.
                  Amanita, jak kot?
                • boszorkany Re: zajmij się raczej sobą 11.08.06, 16:01
                  i znowu problemy z Tobą chłopie...wysokie ego skoro od razu poczytujesz sobie,
                  że ktoś chce naciągnąć Cię na terapię...szkoda czasu...
                  a co do czytania ze zrozumieniem to przyganiał kocioł garnkowi...i nie masz co
                  się pocieszać pisząc, że moja wypowiedź jest bełkotem..to jedynie świadczy o
                  Twojej inteligencji..skoro nie rozumiesz to obrażasz, ale jesteś za mały żeby
                  Twoje słowa odniosły efekt...
                  szkoda mi Cię
Inne wątki na temat:
Pełna wersja