Gość: Gryf
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.02.03, 00:03
Polityk z angielski zapalony automobilista, wpadl na drzewo przydrozne , a
polityk francuski wpadl na pomysl , "nowej drogi".
I o dziwo ten drugi wypadek pociagnal za soba bardziej fatalne nastepstwa.
Zaru nie gasi sie ogniem krwi nie zmywa sie krwia