Jest ryzyko- jest przygoda

02.09.06, 19:32
Dzisiaj, około południa, targowisko Manhattan. Kobieta zauważa, jak trzech
karków powoli osacza dziadka, któremu z kieszeni sterczy portfel...ostrzega go
ale złodzieje w najlepsze kontynuują swój cyrk, jeden nawet udaje, że kupi za
chwilę paprykę...staję z pięć metrów obok i krzyczę do dziadka aby uważał na
portfel, jeden z karków powoli zbliża się do kobiety i pluje w jej kierunku
cedząc cicho wiadomą groźbę, karki widzą, że dziadek się już pilnuje, za to
osoby, które ich namierzyły są przez nich śledzone aż do wyjścia z targowiska.
Zdarzenie widziało z 20 osób, żadna nie zareagowała, sprzedawcy narobili w
gacie lub są zastraszeni...ZERO ochrony, zero policji...gdybym krzyknął lub
dał w mordę któremuś z karków - kosa pewna...najważniejsze w tym jednak, że
cała szajka poczuła się niepewnie i po chwili już pod Rossmannem dzieliła się
wcześniejszymi łupami, na oczach przechodniów...fajnie, co ? Łyse Karki ;
jeden w zielonej bluzie, drugi w granatowym T-shircie, generalnie w dresach
bez koloru, coby łatwiej się w topić w tłum, do kompletu czarnowłosy chłopak i
cycata baba...uważajcie na nich pewnie i tramwaje obskakują. Podziwiam tę
kobietę. Tę jedną, która stanęła przeciwko trzem bandziorom.
    • Gość: labatt Re: Jest ryzyko- jest przygoda IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.09.06, 21:49
      Dolaczam swoj podziw i dla tej kobiety i dla Ciebie...Jak to dobrze,ze sa tacy
      ludzie...Wielkie dzieki za to...
      • Gość: . Re: Jest ryzyko- jest przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:26
        Ale wszyscy, którzy srali w gacie przed karkami, teraz bohatersko oplują PIS>
    • kotbehemot6 Re: Jest ryzyko- jest przygoda 02.09.06, 21:56
      jak to miło,że tak wszystko zaobserwowałeś i ładnie opisałeś...i rysopis nawet
      no no no jakiz ciebie bohaterski obserwator
    • Gość: e.beata Re: Jest ryzyko- jest przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:03
      Znieczulica jest dobijająca.
      Nie potrafię się pogodzić z tym powszechnym tumiwisizmem.
      Dlatego wszelkie tałatajstwo czuje się bezpiecznie - wie, że ludzie są
      niesolidarni bądź zastraszeni.
      Manhattan zdaje się ma własną ochronę, czy nie powinny być na co 10 kontenerze
      tabliczki, nalepki z ich nr telefonu?
      Mam marzenie aby przeciętny człowiek wiedział, że jak zadzwoni w podobnym
      przypadku na policję, ta przyjedzie w ciągu 5 min, a dane zawiadamiającego będą
      naprawdę tajne, tak aby mógł czuć się bezpiecznie.
      Że policja częściej będzie robiła akcje polegające na prowokacji. A sądy nie
      będą sobie robiły jaj z niskiej szkodliwości społecznej.

    • Gość: lobis Re: Jest ryzyko- jest przygoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 00:08
      Takie są kobiety. I dlatego w Polsce tylko kobiety potrafią przeciwstawić się
      mafii, która wszystko zagarnęła. I w Szczecinie też tylko kobiety potrafią
      walczyć z chorym układem
      • beatrix13 Re: Jest ryzyko- jest przygoda 03.09.06, 00:16
        to chore,że nawet w takim wątku fanatycy PiS robią agitację
        • Gość: labatt bumerang....:) IP: *.hsd1.fl.comcast.net 03.09.06, 00:21
          Dwadziescia lat temu - taka sama sytuacja 'rynkowa' - wywolalaby komentarz '
          wszystkiemu winna komuna"....Ciekawi mnie - co teraz jest winne?
          • exman Re: bumerang....:) 03.09.06, 18:11
            Po prostu w takich miejscach powinna być zainstalowana telewizja przemysłowa i
            czynne ruchome patrole ochrony, tymczasem ochrona strzeże autek na parkingu, gdy
            złodzieje w nalepsze, zastraszając wszystkich grasują w drugiej części rynku. Ot
            co ! Pomyslce sobie, coby się stało gdyby wczoraj, w tym miejscu jakiś
            zdespsrowany muzułmanin odpalił się do Allaha za pomoca paru kilkogramów sentexu...
    • mamoniowa303 Re: Jest ryzyko- jest przygoda 04.09.06, 00:25
      kilka lat temu siedzialam w poczekalni na dworcu PKP. Pociag, ktorym mial
      przyjechac moj brat mial opoznienie, dlatego mialam czas na obserwacje
      otoczenia. Moja uwage zwrocil pewnien mezczyzna, ktory wczesniej zataczajac
      sie, wszedl w objeciach innego, zaintrygowalo mnie to, ze po tym, jak usiedli,
      wkladal mu reke za pazuche. Niedoszla ofiara zerwala sie i nie trzymajac linii
      prostej wybiegla. Zlodziej po kolei dosiadal sie do spiacych podroznych i
      usilowal ich okradac. Zorientowal sie, ze go obserwuje, wyciagnal noz, ktorym
      mi pogrozil. Natychmiast wyszlam, aby zglosic to na posterunku policji, ale
      okazalo sie, za takowy nie istnieje, odeslano mnie na ktorys tam peron, aby
      powiadomic dyzurnego ruchu. Zglosilam to, opisalam gnoja, ale jaki byl final,
      nie wiem...
      • exman Re: Jest ryzyko- jest przygoda 04.09.06, 07:22
        Trzeba być przygotowanym na to, że ci gnoje zaczynają od zastraszania, raczej
        na tym też kończą ale potrafią się wlec jakiś czas za człowiekiem by mu dać do
        zrozumienia, że go tropią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja