Gość: Gryf
IP: 217.153.6.*
03.09.06, 00:08
Gdzie w/g was jest granica tego pedu zarabiania pieniedzy.Ja jestem w tzw
sile wieku mam dzieci dom samochod lubie wedkowac czytac jezdzic na rowerze
troche hazardu wkradlo sie w moje zycie lubie sex dobre jedzenie itd
itp.Zlapalem sie na tym ze coraz wiecej czasu spedzam w pracy (wieksze
pieniadze) mam coraz drozsze auto,rower,sprzet sportowy,audio itd
i...............coraz mniej czasu na konsumowanie tych dobr doczesnych.Z
drugiej strony boje sie utracic to co takim wysilkiem zdobylem.Co robic???
Jak wy dajecie sobie rade z ta spirala wzajamnych zaleznosci???Mam jeszcze
wolne rezerwy i moge wiecej pracowac (drugi etat) ale czy osiagne szczescie i
zadowolenie.Jak myslicie???
Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.