zona.pijaka
13.09.06, 15:11
Rozpleniło się toto w Polsce. Jak ktoś z kimś gada to już zaraz exclusive. W
Polsacie, TVN-ie co drugi wywiad z belekim, np z Feldweblem -
już głośno okrzykują ekskluzywem. A przecież kiedyś ekskluzywne były
conajwyżej prostytutki. Tak myslę, że jakby ktoś mnie zagadał w moim
rewirze, w chaszczach Gontyny, wieczorem po moich leczniczych płynach -
pewnie mój bełkot - też możnaby nazwać exclusivem.