Zagłosujecie na T.L. - Leppera w spódnicy?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 08:42
Jeśli tak, dlaczego?
    • Gość: xxc Re: Zagłosujecie na T.L. - Leppera w spódnicy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 08:48
      Bo jako jedyna ma jaja z kandydatów i rozwali czerwony układ w miescie!
      • Gość: Doradca Re: Zagłosujecie na T.L. - Leppera w spódnicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 08:51
        Czy czerwony czy czarny układ co to za różnica ? Odpowiedz dlaczego Lubińska
        boi sie zaprezentować swoich potencjalnych zastępców. Czyżby wstydziła się
        swojej psiapsiuły Jacyny ? Siwego ?
        • Gość: endy Re: Zagłosujecie na T.L. - Leppera w spódnicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 08:57
          Jacyna będzie marszałkiem a Siwy prowadzi firmy i ma w nosie wicowanie za
          nędzną kasę.
      • frei28 Nie zagłosuję, bo... 18.09.06, 08:55
        Gość portalu: xxc napisał(a):

        > Bo jako jedyna ma jaja z kandydatów i rozwali czerwony układ w miescie!

        Śmiechu warte, widac bylo te "jaja" jak była ministrem. Bezbarwna postać.
    • Gość: wredny Re: Zagłosujecie na T.L. - Leppera w spódnicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 08:49
      Właśnie dlatego Michałku M. I dlatego że mamusia w dzieciństwie nie umiałą cię
      wychować,skoro nie cenisz ludzich działających dla dobra publicznego.

      Wędka technologiczna. Polska szansa na rozwój?
      Bartosz Krzyżaniak, Puls Biznesu2006-09-16, ostatnia aktualizacja 2006-09-16
      14:34
      Wędka? Czemu nie. Byle pomogła w wydostaniu się z technologicznej prowincji, w
      której Polska zdążyła już zagrzać miejsce.



      Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG Rząd chce zwiększyć
      nakłady na badania i rozwój (B+R). Ma w tym pomóc przygotowany pod
      kierownictwem Teresy Lubińskiej, sekretarza stanu w kancelarii premiera,
      program Wędka Technologiczna.

      - Chcemy, by dzięki niemu powstało w Polsce kilkaset spółek technologicznych, z
      których kilkanaście wejdzie na giełdę. Dziś systemu tworzenia tego typu spółek
      nie ma, a przedsiębiorców jeszcze nie stać na to, aby sami angażowali środki na
      badania i rozwój, zwłaszcza w zakresie wysokich technologii. Chcemy to zmienić.
      Program jest po to, by firmy i badacze przygotowali się do jak najbardziej
      efektywnej absorbcji unijnych środków - mówi Teresa Lubińska.

      Potencjał jest...

      A jest o o co walczyć. W grę wchodzi 8 mld EUR na lata 2007-13.

      - To ponad 4 mld zł rocznie na innowacyjną gospodarkę. Tymczasem cały budżet na
      naukę w przyszłym roku to 3,3 mld zł. Jeśli odpowiednio się nie przygotujemy,
      powtórzy się sytuacja z lat 2004-06, kiedy nakłady na B+R miały wynieść 1,65
      mld zł, a ostatecznie wyniosły 0,68 mld zł. I nikt się tym nie przejął - uważa
      Teresa Lubińska.

      Wędka Technologiczna zmieni warunki współpracy środowisk biznesowych i naukowo-
      badawczych. Chodzi o wzrost innowacyjności i wykorzystanie polskiego potencjału
      intelektualnego.

      - A potencjał jest, o czym świadczy m.in. około 400 projektów, które wpłynęły
      do nas w związku z programem (zainteresowani to głównie ośrodki naukowo-
      badawcze, lecz także przedsiębiorstwa). Świadczy o nim także 21. miejsce Polski
      pod względem publikacji badawczych, co należy uznać za znakomite osiągnięcie,
      zważywszy, iż w klasyfikacji nakładów na B+R czy liczby wdrożonych patentów
      jesteśmy na szarym końcu stawki - uważa minister Lubińska.

      ...pomoc ma być

      Rzeczywiście, udział eksportu opartego na wysokich technologiach w eksporcie
      ogółem jest u nas 18-krotnie niższy niż np. w Irlandii. Liczba zgłoszeń do
      Europejskiego Urzędu Patentowego także pozostawia wiele do życzenia. To efekt
      m.in. spadających z roku na rok nakładów na B+R, które w ciągu ostatnich
      piętnastu lat zmniejszyły się o połowę (w relacji do PKB).

      Program zakłada m.in. stworzenie ośrodkom badawczym możliwości do
      komercjalizowania wynalazków i patentów czy utworzenie zespołu koordynującego,
      który pomagałby w rozwijaniu współpracy i wymianie informacji między badaczami
      a firmami, wspierałby badaczy finansowo i oceniał ich prace pod względem
      komercjalizacji na różnych etapach rozwoju.

      - Projekty będą sprawnie i prawidłowo oceniane (po raz pierwszy żądamy, by
      recenzentami były osoby, które mają w swoim dorobku wdrożone patenty). Wybrane
      zostaną tylko te, które będą miały rzeczywistą szansę na wdrożenie. Od razu
      powiem, że w Polsce istnieją takie projekty i dowodem na to jest m.in. 400
      projektów ostatnio do nas złożonych. Muszą być na światowym poziomie. Inaczej
      nie ma to najmniejszego sensu - uważa Teresa Lubińska.

      Realizacja programu wymaga jednak wsparcia państwa.

      - Chcemy, by były to oddzielne środki przeznaczone na wysokie technologie. Z
      analiz wynika, że będziemy w stanie ruszyć, jeśli na 2007 r. dostaniemy 900 mln
      zł. Jeśli nie uda się wszystkich wygospodarować w budżecie - poszukamy innych
      źródeł. Będziemy jednak zabiegać, by się znalazły - zapowiada Teresa Lubińska.

      W dwóch kolejnych latach potrzeby wzrosną do odpowiednio 1,2 i 1,5 mld zł.

      Bez tego ani rusz

      Polska odbiega od światowych standardów nie tylko ze względu na wysokość
      (niskość) nakładów na B+R, lecz także ze względu na ich strukturę. Na świecie
      2/3 środków na badania pochodzi od prywatnych przedsiębiorców, reszta to sektor
      publiczny. U nas jest odwrotnie: 3/4 środków pochodzi z sektora publicznego, a
      1/4 - od firm.

      Zdaniem Teresy Lubińskiej, nasze firmy nie są jeszcze gotowe do angażowania się
      w takie projekty.

      - To będzie dla nich problem, gdyż nie będą mogły w nieskończoność budować
      pozycji konkurencyjnej, opierając się na taniej sile roboczej w Polsce, bo i
      tak nie damy rady konkurować pod tym względem z Chinami. Nasi przedsiębiorcy
      nie będą też konkurować kursem walutowym, bo złoty, wskutek uwarunkowań
      makroekonomicznych (napływ środków z UE, inwestycje zagraniczne, import i
      konieczność emisji papierów skarbowych zaowocują popytem na złotego), będzie
      stale się umacniał, co doprowadzi do wyrównywania polskich i europejskich cen
      towarów i usług. Dlatego wysokie technologie stają się dla przedsiębiorców
      szansą na dalszy wzrost konkurencyjności - tłumaczy minister Lubińska.
    • pis-mak niedługo PO będzie koalicją z Lepperem 18.09.06, 09:05
      wiadomosci.onet.pl/1404413,11,item.html
Pełna wersja