Pomocy

IP: *.lanet.wroc.pl 10.03.03, 21:55
Kochani internauci ze Szczecina!
Znalazłam się w kropce.
Temat pracy mgr, który sobie wybrałam okazał się kompletną klapą głównie ze
względu na brak materiałów. Obrona wyznaczona na czerwic a ja chcę się
pociąć.
Błagam!!! W Szczecinie na pewno jest wielu mądrych ludzi, którzy zrozpaczonej
studentce V roku administracji coś podszepną. Temat ma się wiązać z historią
administracji.
Nie chodzi mi o gotowca ale o jakąś inspirację.
    • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 22:57
      Nie podcinaj się.
      Administracja jest nie do zdarcia i materiały są, tylko trzeba poszukać.
      Polecam wizytę w Archiwum Państwowym,(ul. Jagiellońka, przy pl. Lotników,
      wejście chyba od ul. Kaszubskiej) tam poszukania kontaktu z dr. Kazimierzem
      Kozłowskim - a on na pewno pomoże.
      A Administrcja:
      - Urząd Morski w Szczecinie,
      - Najnowsze dzieje Urzędu Marszałkowskiego,
      - Administracja publiczna w latach 1945 - 1949 (mnóstwo materiałów w archiwum
      państwowym, m.in. autorstwa dr K. Kozłowskiego).
      Na pewno coś dla siebie znajdziesz.
      Pozdrawiam
      • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: 62.233.249.* 11.03.03, 13:09
        Dzisiaj mam wisielczy humor i wydaje mi się że te 3 literki przed nazwiskiem
        nie będa moim udziałem. Przez studia przebrnęłam bez większych kłopotów ale
        teraz, wiem to na pewno, za mało uwagi poświęciłam przygotowaniu się do
        napisania pracy.
        Tak na marginesie to jestem z Wrocławia i trochę daleko by mi było do tego
        archiwum. Nie spodziewałam, że ktoś się odezwie a jesli już to reczej w
        kontekście:kto to teraz studia kończy jeśli nawet nie potrafi wybrać tematu
        pracy? To miłe, że sa tacy ludzie jak TY!
        • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 13:52
          Słuchaj No Ty Nieco Sfrustrowana Małolato - Wrocław to nie antypody i we
          Wrocławiu jest także archiwum państwowe.
          Poza tym - wiesz ile tu fantastycznych tematów do Twojej pracy magistersjkiej?
          Multum.
          Po pierwsze miasto jest kilkuwyznaniowe i ma bardzo dobrze pracujące ze sobą
          kościoły i gminy wyznaniowe. Więc poszukaj w archiwach biskupstw Kościoła
          rzymsko-katolickiego, ewangelickiego-augsburskiego i prawosławnego oraz w
          gminie zydowskiej dokumentów ze styku kościół/gmina a administracja lokalna.
          Walki o mienie, budynki itp. Napewno będa to wręcz rewelacyjne tematy.
          Po drugie - zobacz co było na styku władza administracyna a uniwersytet.
          A po trzecie - termin napisania pracy magisterskiej mozesz przecież przesunąć.
          Nikt Ci z tego powodu głowy nie urwie.
          Pozdrawiam, wiosna niebawem to i humor będzie u Ciebie lepszy.
          :-)
          PS. Nie gniwaj się za Małolatę. Mam taką w domu, drugi rok po studiach i nieco
          znam frustracje magisterskie. Trzymaj się. Jak będą problemy - daj znać, to sie
          razem zastanowimy jak je rozwiązać.
          • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: 62.233.249.* 12.03.03, 11:33
            Nie wiedziałam co odpisać Ci na temat "sflustrowanej małolaty".
            Otóż chodzi o to iż swoje studia robiłam w systemie zaocznym i przeżytych lat
            mam już trochę za sobą. Tekst ten choć na chwilę wywołał uśmiech na mojej
            twarzy. Pozdrawiam
      • Gość: rado Re: Pomocy IP: 111.111.51.* 11.03.03, 17:11
        Gość portalu: Już mgr napisał(a):

        > Polecam wizytę w Archiwum Państwowym,(ul. Jagiellońka, przy pl. Lotników,
        > wejście chyba od ul. Kaszubskiej) tam poszukania kontaktu z dr. Kazimierzem
        > Kozłowskim - a on na pewno pomoże.

        Pan Kozlowski jest prof. nie dr jesli tak powie na wejsciu to jakos nie za
        bardzo. poza tym jjest dyrektorem archiwum i raczej nie bedzie sie zajmowal
        wszytskimi studentami szczecina a zwlasza jesli ktos uwaza ze nie ma materialow
        o administracji. pozdrawiam rado
    • Gość: rado Re: Pomocy IP: 111.111.51.* 11.03.03, 17:14
      Gość portalu: jeszcze nie mgr napisał(a):

      > Kochani internauci ze Szczecina!

      nie wiem jak to jest ze nie mas zadnego pomyslu na prace. spytaj promotora.
      podaruj sobie tez archiwum bo to nie doktorat. poszukaj normaqlnej literatury.
      tematow jest mase. porozmawiaj z promotorem o pomyslach z poprzednich lat.
      tylko nie idz na latwizne i nie pisz administarcja wlatach. reforma
      administarcji itd.
      pozdrawiam rado

    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: 62.233.249.* 12.03.03, 14:30
      Nie wiedziałam co odpisać Ci na temat "sflustrowanej małolaty" to do "już mgr"
      Pozdrawiam. Otóż chodzi o to iż swoje studia robiłam w systemie zaocznym i
      przeżytych lat mam już trochę za sobą. Tekst ten choć na chwilę wywołał uśmiech
      na mojejtwarzy.Może zbyt poważnie do tego wszystkiego podchodzę. Pozdrawiam
    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: 62.233.249.* 14.03.03, 13:59
      odezwij sie "Już mgr"
      • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 16:56
        Odzywam się,czym pomóc? :-).

        • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 14.03.03, 21:08
          Dobrym słowem.
          Mam teraz taką huśtawkę i raz mi się wydaje, że jeszcze powinnam się z tym
          wszystkim uporać a za chwilę jest kompletana klapa.
          • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 23:32
            No i co mam z Tobą zrobić? Wystarczy jakiś niż barometrycny a Ty na hustawce
            nastrojów...
            Napisz więc nieco więcej, np. co Ci się nie układa? Nie cierpisz promotora,
            głupol jakiś? A może masz serce na wiosnę nieco zwichnięte i nijak nie daje
            sie pogodzić myślenia o dylemacie "mój ci on?" z analizą funcjonowania
            administracji publicznej.
            Ale ze wszystkiego się wyrasta i z głupiego zadurzenia (czasami na rzecz
            autentycznej miłości) i z kłopotów przedmagisterskich.
            Jest pyszna noc, pies mi się niebawem zsika na dywan, więc trzymaj się, bo
            muszę odwalić dyżurny spacer. Rano coś skrobne do Ciebie.
            Twoja
            Skrzynka do Wrzucania Złych Nastrojów.
            • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 15.03.03, 16:47
              Gość portalu: Już mgr napisał(a):

              > Jest pyszna noc, pies mi się niebawem zsika na dywan, więc trzymaj się, bo
              > muszę odwalić dyżurny spacer. Rano coś skrobne do Ciebie.
              >

              Zaczynam się martwić, iż noc była tak "pyszna" , że przeciągnęła się do
              popołudnia następnego dnia. A może psiniek miał tak długi "sik"
    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 15.03.03, 10:44
      Dzięki, że się odezwałeś, Ty Moja Skrzynko...
      Nie wiem czego ja oczekuję po tych postach, wiem że jest mi to potrzebne.
      Dodaje mi otuchy, że jest ktoś kto nie widzi w tym problemu tak jak wszyscy
      bliscy do okoła. Jesteś osobą, która mnie nie zna i koncentrujesz się na
      konkretnym problemie, służąc radą. Dla wszystkich dookoła (rodzina,
      przyjaciele, osoby w pracy) najważniejsze jest abym zmieściła się w czerwcowym
      termnie - choć bym miała później rzucić się do Odry w bolesnej reakcji na tę
      presję.
      Wszystko zaczęło się od tego iż nie miałam tak naprawdę możliwości wyboru
      Seminarim z którego piszę. Była wyznaczona godzina i kto pierwszy ten lepszy.
      Pracuję w dużej wrocłąwskiej firmie, która przeszała drogę od przesiębiorstaw
      państwowego do spółki publicznej notowanej na GPW. Od początku wiedziałam o
      czym chcę pisać a mój promotor tez się do tego przychlał mówiąc "dla niego
      historia to dziań wczorajszy"
      Teraz ciągle mu coś nie pasuje a ja błąkam się miedzy pojęciami: historia,
      administracja, przedsiębiorstwo o którym chcę pisać. Chyba z tych nerwów nie
      mogę wpaść na klucz, aby to wszystko połączyć. Yak to wygląda.
    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 15.03.03, 10:44
      Dzięki, że się odezwałeś, Ty Moja Skrzynko...
      Nie wiem czego ja oczekuję po tych postach, wiem że jest mi to potrzebne.
      Dodaje mi otuchy, że jest ktoś kto nie widzi w tym problemu tak jak wszyscy
      bliscy do okoła. Jesteś osobą, która mnie nie zna i koncentrujesz się na
      konkretnym problemie, służąc radą. Dla wszystkich dookoła (rodzina,
      przyjaciele, osoby w pracy) najważniejsze jest abym zmieściła się w czerwcowym
      termnie - choć bym miała później rzucić się do Odry w bolesnej reakcji na tę
      presję.
      Wszystko zaczęło się od tego iż nie miałam tak naprawdę możliwości wyboru
      Seminarim z którego piszę. Była wyznaczona godzina i kto pierwszy ten lepszy.
      Pracuję w dużej wrocłąwskiej firmie, która przeszała drogę od przesiębiorstaw
      państwowego do spółki publicznej notowanej na GPW. Od początku wiedziałam o
      czym chcę pisać a mój promotor tez się do tego przychlał mówiąc "dla niego
      historia to dziań wczorajszy"
      Teraz ciągle mu coś nie pasuje a ja błąkam się miedzy pojęciami: historia,
      administracja, przedsiębiorstwo o którym chcę pisać. Chyba z tych nerwów nie
      mogę wpaść na klucz, aby to wszystko połączyć. Tak to wygląda.
    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 15.03.03, 10:44
      Dzięki, że się odezwałeś, Ty Moja Skrzynko...
      Nie wiem czego ja oczekuję po tych postach, wiem że jest mi to potrzebne.
      Dodaje mi otuchy, że jest ktoś kto nie widzi w tym problemu tak jak wszyscy
      bliscy do okoła. Jesteś osobą, która mnie nie zna i koncentrujesz się na
      konkretnym problemie, służąc radą. Dla wszystkich dookoła (rodzina,
      przyjaciele, osoby w pracy) najważniejsze jest abym zmieściła się w czerwcowym
      termnie - choć bym miała później rzucić się do Odry w bolesnej reakcji na tę
      presję.
      Wszystko zaczęło się od tego iż nie miałam tak naprawdę możliwości wyboru
      Seminarim z którego piszę. Była wyznaczona godzina i kto pierwszy ten lepszy.
      Pracuję w dużej wrocłąwskiej firmie, która przeszała drogę od przesiębiorstaw
      państwowego do spółki publicznej notowanej na GPW. Od początku wiedziałam o
      czym chcę pisać a mój promotor tez się do tego przychlał mówiąc "dla niego
      historia to dziań wczorajszy"
      Teraz ciągle mu coś nie pasuje a ja błąkam się miedzy pojęciami: historia,
      administracja, przedsiębiorstwo o którym chcę pisać. Chyba z tych nerwów nie
      mogę wpaść na klucz, aby to wszystko połączyć. Tak to wygląda.
      • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 18:39
        No i widzisz, że jakoś można powoli wyłazić z problemu. Oczywiście - ze termin
        zaliczenia magisterium nie jest Twoim być albo nie być. W końcu czy zdasz w
        czerwcu czy po wakacjach, w październiku, czy w grudniu - nie spowoduje nic,
        poza... No właśnie, co może spowodować? Że prezent dostaniesz nie w czerwcu ale
        za 3-5 miesięcy?. Kwiatki nie bedą wczesnowiosenne, ale szklarniowe? To jest
        ten problem, z którym boryka się Twoje otoczenie? Na Boga Dziewczyno - Ci
        ludzie nie mają chyba żadnych waznych spraw na głowie, zż takimi duperelami
        trują sobie życie i Tobie na dodatek.
        Jakie znaczenie ma dla nich ten cholerny TERMIN?
        Więc ten temat odkładamy ad acta.
        Teraz Twoja praca i przedsiębiorstwo.
        Ideałem byoby - by zakres Twojej pracy magisterskiej - był dobrany i dla
        potrzeb Twojej firmy (po co robić coś dwa razy, skoro można raz i z pożytkiem
        dla obu stron) i pod kątem zainteresowań promotora. Firma, zadowolona, ze ktoś
        pod okiem naukowców zrobił jakies przydatne jej analizy, profesor, bo firma to
        zauważy i napisze np. list z gratulacjami do dziekana czy rektora. Ty -
        pracując dla siebie popracujesz na rzecz firmy i może to dostrzegą awansując,
        dając nagrodę, czy nawet tylko słowa uznania i dostrzeżenia wysiłków Bo i to
        się w karierze bardzo liczy.
        Poukładaj to, przegadaj z promotorem i szefem firmy. Wynegocjuj dłużczy czas na
        pisanie i obronę pracy. W ten sposób połączysz konieczne z pożytecznym.
        Pozdrawiam.
        PS. Pies miał normalny "sik", bo to suka, ale spacer był fantastyczny. Noc,
        przepiekna okolica, także nad Odrą. Do reprezentacyjnych Wałów Chrobrego mam
        kilkaset kroków i nocne włóczęgi z psem po Wałach Chrobrego - to moje małe sam
        na sam i czas na higienę psychiczną. Lubie wygwieżdżone niebo, lekkie suche
        powietrze, swojego "cielaka" na końcu smyczy i te samotne spacery. Nawet o 4-
        tej rano w kawiarenkach są ludzie, jakaś para przytulona gapi się na rzekę i
        nie ma psiej konkurencji, której mój owczarek histerycznie nie znosi. W lato
        wstępujemy na kawę, zimą gozrej, bo :"cielak" nie znosi zamkniętych
        pomieszczeń (poza naszym mieszkaniem rzecz jasna).
        • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 15.03.03, 18:58
          Zmieniając nieco temat to też mam kochaną sunię-sznaucerkę średnią. Może
          ostatnio nieco zaniedbaną (zwłaszcza jeśli chodzi o długie spacery)ale wkrótce
          jej to wynagrodzę.
          Sunia to odrębny rozdział. To co ta psinka zniszczyłą w naszym domu przechodzi
          ludzkie pojęcie. Po dwóch latach z tego wyrosła, ale do tej pory jak wracam do
          domu boję się otworzyć drzwi. Bywało, że szkody były takie iz nie można się
          było do domu dostać. Mam nadzieję, że nie miałeś takich doświadczeń.
          • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 21:37
            Własnie wrąbała mi poprzeczkę w krześle. Z nudów, bo pisanie przy komputerze
            wyprowadza mego psa z równowagi.
            Podobno owczarki mądrzeją jak skończą 2 lata, mojemu jeszcze brakuje co nieco
            miesięcy, więc na pewno będzie jeszcze kilka "demolek". Na wszelki wypadek,
            dywany i dywaniki są w piwnicy, kwiatki na półkach powyżej 2 m itp.
            Długie hauuuuuuu!!! od mojej dla Twojej ....
            Idziemy na spacer podziwiać Odrę w świetle księżyca. Już go widać.
            • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 16.03.03, 15:04
              Moja sunia jest kochana i bardzo lubi jak siedzę przy komputerze. Wtedy może
              beztrosko leżeć pod moim fotelem. Muszę jednak uważać by nie przejechać jakiejś
              części ciała kółkiem od fotela. Ona zresztą łazi za mną jak cień i musi być
              blisko, wtedy się dobrze czuje. Ja zresztą też. Fajne te zwierzaki, co???
              • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 17:57
                Pewnie, że fajne! Mój pies się nudzi, to młodzizna, chce szleć, biegać i
                zabawy ze starym kotem (którego nosi w pysku jak szczeniaka) nie wystarczają.
                Dostaje różne zabawki, chodzimy na długie spacery, ale na razie ze smyczy nie
                jest spuszczany, bo ktoś wyuczył mego psa agresji wobec innych psów. Pies ma
                tzw. przeszłość, mimo zaledwie 16 m-cy życia. Był właściciel, potem schronisko,
                potem ferma świńska pod Szczecinem, na której ktoś chciał psa podtruć, potem
                pobił. Tamtejszy zootechnik zabrał więc psa i wybłagał u mnie "azyl". Jesteś
                razem od miesiąca. Do piątego stycznia żył pod moim dachem ponad 12 lat inny
                pies, też suczka, średniej wielkości uroczy mieszaniec mający b. dużo ze szpica.
                Tak więc znowu mam futrzaka w domu. To piękny rasowy owczarek niemiecki, o
                bardzo szlachetnej linii, z klasycznie noszonym ogonem itp. Mam nadzieję, że z
                biegiem czasu wszystkie psie narowy wykorzenię.
                Ale nie boi się już zamkniętego pomieszczenia i ciemności. Nie trzęsie się już
                ze strachu nocami. Śpi na dywaniku przy moim łożu i od czasu do czasu
                rywalizuje z kotem, który zaanektował poduszkę.
                To już czwarty "wilczur" w moim życiu.
                Trzymaj się O Mało Magister(ko)!
              • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 17:57
                Pewnie, że fajne! Mój pies się nudzi, to młodzizna, chce szleć, biegać i
                zabawy ze starym kotem (którego nosi w pysku jak szczeniaka) nie wystarczają.
                Dostaje różne zabawki, chodzimy na długie spacery, ale na razie ze smyczy nie
                jest spuszczany, bo ktoś wyuczył mego psa agresji wobec innych psów. Pies ma
                tzw. przeszłość, mimo zaledwie 16 m-cy życia. Był właściciel, potem schronisko,
                potem ferma świńska pod Szczecinem, na której ktoś chciał psa podtruć, potem
                pobił. Tamtejszy zootechnik zabrał więc psa i wybłagał u mnie "azyl". Jesteś
                razem od miesiąca. Do piątego stycznia żył pod moim dachem ponad 12 lat inny
                pies, też suczka, średniej wielkości uroczy mieszaniec mający b. dużo ze szpica.
                Tak więc znowu mam futrzaka w domu. To piękny rasowy owczarek niemiecki, o
                bardzo szlachetnej linii, z klasycznie noszonym ogonem itp. Mam nadzieję, że z
                biegiem czasu wszystkie psie narowy wykorzenię.
                Ale nie boi się już zamkniętego pomieszczenia i ciemności. Nie trzęsie się już
                ze strachu nocami. Śpi na dywaniku przy moim łożu i od czasu do czasu
                rywalizuje z kotem, który zaanektował poduszkę.
                To już czwarty "wilczur" w moim życiu.
                Trzymaj się O Mało Magister(ko)!
                • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 16.03.03, 20:43
                  Trzymam sie jak mogę. W dalszym ciągu czekam na wene twórczą. Ten temat z
                  zakresu administracji, to miał być zamiast tego o moim przedsiębiorstwie ale
                  chyba się nie poddam.
                  Dobry z Ciebie człowiek skoro masz takie WIELKIE SERCE dla zwierzaków.
                  Nie chcę Ci zabierać czasu zwłaszcza,ze Twój pies nie lubi jak stukasz w
                  klawiaturę. Od czasu do czasu odezwę się jednak. OK???
                  • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 16.03.03, 20:52
                    Trzymam sie jak mogę. W dalszym ciągu czekam na wene twórczą. Ten temat z
                    zakresu administracji, to miał być zamiast tego o moim przedsiębiorstwie ale
                    chyba się nie poddam.
                    Dobry z Ciebie człowiek skoro masz takie WIELKIE SERCE dla zwierzaków.
                    Nie chcę Ci zabierać czasu zwłaszcza,ze Twój pies nie lubi jak stukasz w
                    klawiaturę. Od czasu do czasu odezwę się jednak. OK???

              • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 17:59
                Pewnie, że fajne! Mój pies się nudzi, to młodzizna, chce szleć, biegać i
                zabawy ze starym kotem (którego nosi w pysku jak szczeniaka) nie wystarczają.
                Dostaje różne zabawki, chodzimy na długie spacery, ale na razie ze smyczy nie
                jest spuszczany, bo ktoś wyuczył mego psa agresji wobec innych psów. Pies ma
                tzw. przeszłość, mimo zaledwie 16 m-cy życia. Był właściciel, potem schronisko,
                potem ferma świńska pod Szczecinem, na której ktoś chciał psa podtruć, potem
                pobił. Tamtejszy zootechnik zabrał więc psa i wybłagał u mnie "azyl". Jesteś
                razem od miesiąca. Do piątego stycznia żył pod moim dachem ponad 12 lat inny
                pies, też suczka, średniej wielkości uroczy mieszaniec mający b. dużo ze szpica.
                Tak więc znowu mam futrzaka w domu. To piękny rasowy owczarek niemiecki, o
                bardzo szlachetnej linii, z klasycznie noszonym ogonem itp. Mam nadzieję, że z
                biegiem czasu wszystkie psie narowy wykorzenię.
                Ale nie boi się już zamkniętego pomieszczenia i ciemności. Nie trzęsie się już
                ze strachu nocami. Śpi na dywaniku przy moim łożu i od czasu do czasu
                rywalizuje z kotem, który zaanektował poduszkę.
                To już czwarty "wilczur" w moim życiu.
                Trzymaj się O Mało Magister(ko)!
                • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 16.03.03, 20:57
                  Trzymam sie jak mogę. W dalszym ciągu czekam na wene twórczą. Ten temat z
                  zakresu administracji, to miał być zamiast tego o moim przedsiębiorstwie ale
                  chyba się nie poddam.
                  Dobry z Ciebie człowiek skoro masz takie WIELKIE SERCE dla zwierzaków.
                  Nie chcę Ci zabierać czasu zwłaszcza,ze Twój pies nie lubi jak stukasz w
                  klawiaturę. Od czasu do czasu odezwę się jednak. OK???


                  • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 21:15
                    Zaczynasz mnie wkurzać Mało Co Magisterko! W końcu o co Ci chodzi? Jak byś
                    chciała napisać magisterkę to tematów we Wrocławiu masz pod nosem mnóstwo.
                    Administracja - be, Twoja firma - be, więc co Szanowna Pani ma zamiar
                    przeanalizować, przebadać i opisać?
                    Rozumiem jedno - nadchodzi wiosna i wiosenne przesilenie. Do tego coś Ci się w
                    życiu nie układa - z rodziną, pzryjacielem, z pryjaciółką, licho wie z kim.
                    Jesteś sfruistrowana, rozklekotana, rozkojarzona i negatywne emocje rozłały się
                    po każdej Twojej komórce. To też fakt.
                    Ale od tego się nie umiera. Zranione serce - boli. I to bardzo. Zabliźnia się
                    latami. Ale najlepsze na tego rodzaju smuteczki - jest właśnie praca. Cholernie
                    duża, czasami cholenie nudna - praca. U Ciebie - magisterska.
                    Nie jesteś też sama.
                    Mozesz przecież do mnie zawsze napisać. Na pewno Ci odpowiem. Więc zakoduj w
                    swojej świadomości, że jest ktoś na drugim końcu łacza, kto zareaguje na Twoje
                    zawołanie. Przyjmnie Cie taką jaką jesteś, z całym tym Twoim bagażem
                    rozchwianej psychiki, bez zdziwienia, bez krytyki. To ważne. Wielu ludzi nie ma
                    takiej możliwości.
                    Mnie nie przeszkadzasz w niczym. Odpowiadam Ci przecież nie kosztem spaceru z
                    psem, pracy, czy domowych i rodzinnych obowiązków.
                    Odpowiadam - bo chce Ci odpowiedzieć, jeśli mnie o to prosisz.
                    Więc nie mizdrz mi się tutaj.
                    Pozdrawiam.
                    PS. Czy zauważyłaś, że na krzewach puszczaja pąki i pojawiają się pierwsze
                    listki? Znajdź gdzieś taką gałązke, wstaw do wazonika, postaw koło komputera i
                    pomyśl sobie, że to ja. Siedzę obok i nie jestes sama.
                    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: 62.233.249.* 17.03.03, 08:02
                      Sorkki. Przeczytałam Twój ostatni wywód i zupełnie nie wiem co Cię skłoniło do
                      takiego tonu wypowiedzi.
                      W swojej poprzedniej wiadomości,chciałam Ci wyjaśnić skąd był pomysł na
                      szukanie tematu z administracji Ponieważ wcześniej koncentrowałam się na
                      tematyce dot. frmy ale nie do końca podobało się to mojemu promotorowi więc
                      zaczęłam szukać coś w zamian. Stąd to moje wołanie o pomoc.
                      Nie wiem czym wywołałam negatywne emocje, którym dałeś upust.
                      Wiesz, mój problem polega chyba na tym, iż jestem zbyt wrażliwa i okropnie nie
                      lubie krytyki. Pa.

                      • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 15:21
                        Słuchaj Mała (ew. Duża, albo Średnia),
                        nie myl pojęć. Wrażliwość to co innego a nie lubienie krytyki pod swoim
                        adresem - co innego.
                        Krytyki boją się (nie lubią) ludzie słabi, bowiem jak wiadomo od
                        dawna "prawdziwa cnota krytyki się - nie boi". Znasz to przysłowie? Można być
                        wrażliwym i nie bać się krytyki, o ile jest ona zgodna ze stanem rzeczy.
                        Ale nim to przemyślisz - musisz sama sobie odpowiedzić dlaczego to tak mocno
                        nie lubisz krytyki. Jest jej za dużo, podpadasz wiecznie komuś?
                        Czy może stworzyłaś sobie pewien image wokół swojej osoby i ni diabła nie
                        chcesz wyjść poza ten kokon? Tego nie wiem, nie znam Ciebie.
                        Najprościej - być naturalnym. Umieć powiedzieć - nie, kiedy trzeba i obronić
                        racje w które się wierzy, nawet jeśli wszyscy będą przeciwko. Ale do tego
                        trzeba mieć głębokie przekonanie, że Twoje racje są słuszne. A nie bo - nie.
                        Poza tym pamiętaj, jeśli staram się z Tobą rozmawiać - to nie ze względu na
                        jakieś tam negatywne odbiory, tylko usiłuję Ci uzmysłowić - jak to wszystko
                        wygląda widziane z drugiej strony.
                        Każdy z nas patrzy się na świat i siebie bardzo subiektywnie - poprzez własną
                        osobowość. Czasami nie zdaje sobie sprawy jak jest odbierany przez innych.
                        Wydaje mi się, że jak uświadomisz sobie, że jesteś normalnym człowiekiem,
                        któremu zdarzają się błędy, pomyłki, jakies niestosowności, jak każdemu z nas.
                        Jak przyjmiesz do wiadomości, że i Tobie może zdarzyć się klęska, przegrana
                        rzecz, niewypał - spojrzysz na swiat innymi oczyma.
                        Każdy z nas ma prawo do błędu, problem w tym, by go nie powtarzać i uczyć się
                        na własnych i cudzych.
                        I tyle kazania na dzisiaj.
                        Wsadziłaś już gałązkę do wazonika?
                        :)
    • Gość: Już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 19:07
      No i jak tam na froncie walki z magisterką? Trochę mi Ciebie brakuje na forum...
      • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 29.03.03, 19:20
        Gość portalu: Już mgr napisał(a):

        > No i jak tam na froncie walki z magisterką? Trochę mi Ciebie brakuje na
        forum..
        > .


        I co powiesz na moją "babską intuicję" Jest godz.19.19 coś mnie tchnęło aby na
        chwilke "skoczyć" do Szczecina.
    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 29.03.03, 20:06
      Nie zareagowałeś na moją odpowiedź, może dlatego, że nic nie napisałam o pracy.
      Otóż moje postępy można określić tak małymi kroczkami do przodu, co ważne bez
      paniki. Pozdrawiam.
      • Gość: już mgr Re: Pomocy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.03, 12:41
        Gość portalu: jeszcze nie mgr napisał(a):

        > Nie zareagowałeś na moją odpowiedź, może dlatego, że nic nie napisałam o
        pracy.
        > Otóż moje postępy można określić tak małymi kroczkami do przodu, co ważne bez
        > paniki. Pozdrawiam.

        Bo wsiadłem w samochód, załadowałem psa i pojechałem na weekend nad morze.
        Przesyłam Ci śliczna muszelke wirtualną, na pamiątkę Cieszę się, że kroczek po
        kroczku pniesz się do góry. Tak trzymać.
        PS. a co wybrałaś na temat swoich zmagań magisterskich?
        Serdeczności.
        • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: *.lanet.wroc.pl 30.03.03, 13:24
          Gość portalu: już mgr napisał(a):

          >
          > Bo wsiadłem w samochód, załadowałem psa i pojechałem na weekend nad morze.
          > Przesyłam Ci śliczna muszelke wirtualną, na pamiątkę Cieszę się, że kroczek
          po
          > kroczku pniesz się do góry. Tak trzymać.
          > PS. a co wybrałaś na temat swoich zmagań magisterskich?
          > Serdeczności.

          Ty to umiesz człowieka trzymać w napięciu. Nie ukrywam: po napisaniu kilku słów
          do Ciebie zaglądałam na szczecińskie forum w nadziei, że i Ty coś skrobniesz.
          Moja ciekawość po ok. 18 godzinach została nagrodzona!
          Też bym tak chciała nad morze...
          ale zaraz sobie tłumacze, iż to nie czas na wypoczynek dla "jeszce nie
          magistrów".
          Koncentruje się na przekształceniach własnościowych w oparciu o moją firmę.
          Dzięki za muszelke - tak ślicznej jeszcze nie widziałam!!!

    • Gość: jeszcze nie mgr Re: Pomocy IP: 62.233.249.* 31.03.03, 14:28
      Ja też trochę tęsknię do Twoich tekstów.
      Internet Ci odcieli???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja