Sejm pół godziny temu.

13.03.03, 12:34
Włączyłem TV 3 . Ważna sprawa podatki.
Dyskusja o podatkach. Na sali 12-15 posłów. Skandal i kpina. Jeżeli coś w
cywilizowanym świecie ściaga pełną salę kongresmenów, senatorów itp to
własnie podatki.
    • absztyfikant Re: Sejm pół godziny temu. 13.03.03, 12:44
      Oj ty moja plytko dlugograjaca, zacznij wreszcie prwadziwa muzyke, bo poki co
      smecisz i wypowiadasz jawne brednie.

      Gdybys orientowal sie chocby w minimalnym stopniu jak funkcjonuje Sejm
      Rzeczypospolitej, to wiedzialbys, ze w tego typu debatach biora udzial
      poslowie, ktorzy zasiadaja w odpowiedniej komisji, tu komisji finansow
      publicznych i przedstawiciele rzadu, a dokladniej ministerstwa finansow.

      Trudno, by od posla zasiadajacego chocby w komisji rolictwa i rozwoju wsi
      wymagac zanjomosci zgadnien fiskalnych. Inna rzecz, ze od poslow RP trudno w
      wiekszosci wymagac czegokolwiek, chocby trzezwosci.

      Chciales zablysnac, a wyszlo Ci jak zwykle. Czytaj mniej Najwyzszego Czasu, to
      moze zmadrzejesz. Pozdrawiam.

      PS.
      Nie badz taki amerykocentryczny, Europa to nie USA, a Polski parlamentaryzm
      jest nieporownywalny z amerykanska Izba Reprezentantow i Senatem.
      • Gość: Aska Re: Sejm pół godziny temu. IP: 111.111.31.* 13.03.03, 13:04
        A po co mają siedzieć na sali skoro w swoich pokojach hotelowych, w knajpach
        hotelowych mają telewizję wewnętrzną która pokazuje co dzieje się na sali
        obrad. Na głosowania przylecą.
      • longplay Re: Sejm pół godziny temu. 13.03.03, 13:48
        absztyfikant napisał:

        > Oj ty moja plytko dlugograjaca, zacznij wreszcie prwadziwa muzyke, bo poki
        co
        > smecisz i wypowiadasz jawne brednie.
        >
        > Gdybys orientowal sie chocby w minimalnym stopniu jak funkcjonuje Sejm
        > Rzeczypospolitej, to wiedzialbys, ze w tego typu debatach biora udzial
        > poslowie, ktorzy zasiadaja w odpowiedniej komisji, tu komisji finansow
        > publicznych i przedstawiciele rzadu, a dokladniej ministerstwa finansow.
        > Trudno, by od posla zasiadajacego chocby w komisji rolictwa i rozwoju wsi
        > wymagac zanjomosci zgadnien fiskalnych. Inna rzecz, ze od poslow RP trudno w
        > wiekszosci wymagac czegokolwiek, chocby trzezwosci.
        Mylisz sie nerwusku. Analiza takiej Ustawy nie polega na tym, że poseł zna
        się na wszystkim. Analizuje jedynie te fragmenty, które dotyczą jemu znanych
        zagadnień , czyli np jak VAT to ten rolnik pilnuje zapisów tej Ustawy, a
        dotyczących rolnictwa.Poza tym system podatkowy ma tyle błędów (chociażby
        ostatnie Kołodki (do których się przyznał), że w debacie o podatkach nie może
        tak być.
        Gdyby przyjąć takie założenie to posłowie mogliby za pośrednictwem dostepnych
        już środków łączności obserwować obrady 5 znających się na wojskowości posłów
        w łóżkach.

        >
        > Chciales zablysnac, a wyszlo Ci jak zwykle. Czytaj mniej Najwyzszego Czasu,
        to
        > moze zmadrzejesz. Pozdrawiam.

        Nie komentuję. Ot nerwusek popluł troszeczkę i odreagował jakieś swoje
        kompleksy.
        >
        > PS.
        > Nie badz taki amerykocentryczny, Europa to nie USA, a Polski parlamentaryzm
        > jest nieporownywalny z amerykanska Izba Reprezentantow i Senatem.
        Obejrzyj europejskie debaty nad jakimikolwiek podatkami i przekonasz się, że
        nie masz racji.Mogę Cię ewentualnie informować o takich debatach w
        poszczególnych krajach i stacji TV , na której możesz porównać to z polskim
        sejmem. Poza tym podałem również przykład Wielkiej Brytani.

        Natomiast w rzeczywistości tłum posłów siedzi zapewne w restauracji lub barku
        i popija piwo. Po czym lecą na głosowanie po czterech piwach i pytają szefa
        klubu jak mają głosować. Nie trzeba wcale czytać "Najwyższego Czasu" aby
        sprzeciwiać się takiej postawie. Tygodnik Powszechny również do wyrażania
        takich poglądów wystarczy.
        • Gość: Sejmowiec Re: Sejm pół godziny temu. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 14:23
          Musze Was pogodzić Longplay'u i Absztyfikancie - poselstwo rzeczywiście ma i w
          pokojach tv wewnętrzną i w knajpakach, barach ect. I w tym samym czasie -
          obrady swoich komisji, w których pracują, spotkania swoich klubów posleskich
          ect.
          Na I i nawet II czytanie projektów ustaw (z dyskusjami) z reguły deleguje się
          członków komisji, której temat dotyczy i komisji współdziałających. Dopiero
          III czytanie jest najciekawsze. Tak - jak przestawienie samego projektu ustawy
          na początku pzrez projektodawcę. Wtedy jest najwazniejsza dyskusja i wtedy
          zapada 'wyrok" - do komisji i po poprawki czy do kolejnych "czytań". Kuchnia
          sejmowa na pierwszy rzut oka jest nieco skomplikowana, ale nie aż tak mocno.
          Gros pracy nad projektem ustawy skupia się w komisjach, podkomisjach i w ...
          kuluarach. W pracach formalnych i mniej formalnych.

          PS . Słowko do hakera - "odp.... się".
          • longplay Ja tego nie akceptuję. 13.03.03, 17:28
            Gość portalu: Sejmowiec napisał(a):

            > Musze Was pogodzić Longplay'u i Absztyfikancie - poselstwo rzeczywiście ma i
            w
            > pokojach tv wewnętrzną i w knajpakach, barach ect. I w tym samym czasie -
            > obrady swoich komisji, w których pracują, spotkania swoich klubów posleskich
            > ect.
            > Na I i nawet II czytanie projektów ustaw (z dyskusjami) z reguły deleguje
            się
            > członków komisji, której temat dotyczy i komisji współdziałających. Dopiero
            > III czytanie jest najciekawsze. Tak - jak przestawienie samego projektu
            ustawy
            > na początku pzrez projektodawcę. Wtedy jest najwazniejsza dyskusja i wtedy
            > zapada 'wyrok" - do komisji i po poprawki czy do kolejnych "czytań". Kuchnia
            > sejmowa na pierwszy rzut oka jest nieco skomplikowana, ale nie aż tak mocno.
            > Gros pracy nad projektem ustawy skupia się w komisjach, podkomisjach i
            w ...
            > kuluarach. W pracach formalnych i mniej formalnych.
            >
            > PS . Słowko do hakera - "odp.... się".

            Tak jest jak piszesz i nie twierdziłem inaczej. Mnie się to jedynie nie podoba
            i porównałem to zjawisko uznane za normalne w Polsce, za nienormalne.
            I niestety podczas nieobecności nie sa to tylko spotkania klubów, ale jak
            zapewne wiesz spotkania z lobbystami, biznesmenami. Kiedys w czasie takiej
            pustki na sali z powodów uznanych w Polsce za normalne, ale tylko w Polsce w
            restauracji biesiadował właśnie Lew Rywin z kilkoma posłami i nie posłami. Nad
            czym tak pracowali Ci Panowie zamiast siedzieć na sali.Innym razem podczas
            takiej włąśnie pustej sali u I.N. i A.K. ul. Mokotowska (szczegóły zapewne
            znasz) Panowie posłowie i nie tylko omawiali jak tu zarobić na konkretnym
            interesie. Nie dla kraju oczywiście , ale dla siebie prywatnie. Nie akceptuję
            tego.
            Tak więc nie jesteśmy w sprzeczności co do stanu rzeczy. Ja tylko tego nie
            akceptuję !
Pełna wersja