xyz. Tu czekam na Twoje odnalezisko

02.10.06, 16:54
...chodzi o nagranie, stenogram rozmów Jagiełły Twoim zdaniem mało znaczących
    • Gość: andreas czy XYZ to łżeSLDowiec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 17:32
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,47243,1558933.html
      Piątkowa burza wokół przecieku z MSWiA ma swoje korzenie w aferze sprzed trzech
      miesięcy. 30 marca policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali w
      Starachowicach samorządowców z SLD (starostę Mieczysława S. i wiceszefa rady
      powiatu Marka B.), szefa lokalnej mafii Leszka S. i jego grupę - w sumie 18
      osób. Prokuratura zarzuca im związek z gangiem wymuszającym haracze,
      handlującym bronią, materiałami wybuchowymi i narkotykami. Starosta Mieczysław
      S. i Marek B. nie członkami gangu, ale wykorzystywali jego istnienie do
      popełniania przestępstw. Siedzą w areszcie, grozi im do ośmiu lat więzienia.

      --------------------------------
      Stenogramu nie szukałem, ale proszę bardzo!
      Po pijaku to znalazłem...
      • galoty Re: czy XYZ to łżeSLDowiec? 02.10.06, 20:40
        Ciekawe czy okaże sie człowiekiem, który będzie umiał powiedzieć popierniczyło
        mi się miałeś andresie rację, czy będzie szedł w zaparte jak wiele forumowych
        trolli :-))
        • Gość: andreas Re: czy XYZ to łżeSLDowiec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 20:55
          a mnie to nieciekawi!

          Ciekawi mnie czy zabiore plecak i pojade sobie w góry,
          pod koniec tygodnia i czy bedzie pogoda ładna...
        • xyz-xyz Re: czy XYZ to łżeSLDowiec? 03.10.06, 08:16
          www.wprost.pl/ar/?O=83146
          Prawomocnymi wyrokami za oszustwa ubezpieczeniowe skazani zostali dwaj
          samorządowcy starachowiccy: b. starosta starachowicki Mieczysław Sławek i
          ówczesny wiceszef rady powiatu Marek Basiak. Obaj odbyli w całości
          kilkunastomiesięczne kary pozbawienia wolności.

          Za oszustwa ubezpieczeniowe. Dalej będziesz szedł w zaparte Galoty, jak forumowy
          Troll? Sądy sądami? Nic nie zmieni tego, co cała Polska widziała w „Teraz My”.
          • Gość: andreas Re: czy XYZ to łżeSLDowiec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 11:59
            ja mam pytanie, jak z gangiem handlujacym bronia czy narkotykami
            ja im pomoge, wypiore szmal, zlece pare robótek...
            to bede sadzony osobno czy skażą mnie w grupie zorganizowanej!

            Bo moze w tej grupie pana Pczki, tez należało wyróznic chłopaków
            przeciez nie każdy brał udział we wszystki działaniach...

            I wtedy jeden by dostał za dowożenie tylko ofiar do lasu,
            a inny za bicie...
            • xyz-xyz Re: czy XYZ to łżeSLDowiec? 03.10.06, 12:40
              Drogi andreasku zrobiłeś się niemożliwy:) Rozumiem, stracić wiarę, to bolesne.
              Udział w zorganizowanej grupie przestępczej jest samo w sobie przestępstwem.
              Gdyby więc było, jak piszesz, broń, narkotyki i inne takie, to by skazano
              również z udział w zorganizowanej grupie. A tu jest jasne, jak słońce. Nie ma
              żadnej grupy, żadnych narkotyków, broni. Ba! Nie ma nawet łapówek. Jest
              usiłowanie wyłudzenia odszkodowania. Fine. Dalej będziesz szedł w zaparte? To i
              tak nie zmieni tego, co jest. Kaczory pokazały kim są na prawdę. Komuchy
              przynajmniej nie udawały arbitrów moralności. Swoich powsadzały. A Ziobro od
              razu zawyrokowała w sprawie swoich partyjnych kolegów: przestępstwa nie ma. Tak
              i Kamiński CBA korupcji u swoich kolesi nie zauważył. Masz IV Łer Pe... Wyśnioną
              i wymarzoną.
              • xyz-xyz Czy anderas to łżePiSowiec? n/t 03.10.06, 12:40

              • Gość: andreas Re: czy XYZ to łżeSLDowiec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:43
                powsadzali za przekrety ubezpieczeniowe,
                żeby nie wsadzac za udział w grupie zorganizowanej!
                Paniał?

                Jeszcze po raz wtóry,
                jak w grupie ja bede od przekretów ubezpieczeniowych i informacji z CBŚ,
                to wydzieli sie mnie z grupy zorganizowanej ... mnie na pewno nie!
                • xyz-xyz Re: czy XYZ to łżeSLDowiec? 03.10.06, 12:54
                  > powsadzali za przekrety ubezpieczeniowe,
                  > żeby nie wsadzac za udział w grupie zorganizowanej!
                  > Paniał?

                  Żartujesz. Powsadzali za przekręty ubezpieczeniowe, żeby kryć Kwaśniewskiego,
                  który handlował bronią i narkotykami. Razem z Leninem. Anduś weź prozac. Sąd
                  skazał za ubezpieczenia bo takie były dowody. Żadnych innych. Ja mam wyrok sądu,
                  a Ty masz swoje przekonanie. Obiektywnie więc sam sobie powiedz, kto ma
                  mocniejsze kwity? Ja, czy Ty? A wracając do głównej sprawy. Nic to nie zmieni w
                  sprawie. Kaczory są, kim są.



                  > Jeszcze po raz wtóry,
                  > jak w grupie ja bede od przekretów ubezpieczeniowych i informacji z CBŚ,
                  > to wydzieli sie mnie z grupy zorganizowanej ... mnie na pewno nie!

                  Czyli wg Ciebie Sąd, który przypieprzył Sobotce 3,5 roku bezwzględnej odsiadki,
                  jest w zmowie z komuchami? Anduś, prozac, to za mało. Jebnij się w łeb:))) A
                  potem jeszcze raz przeczytasz, co napisałeś. Jak ja mam z Tobą dyskutować? Skoro
                  Ty mi walisz argumentami w stylu Macierewicza? On też bredził, że ministrowie to
                  szpiedzy KGB. Ty gadasz, że sędziowie to agenci SLD. Zbadaj się, bo nadużywanie
                  alkoholu czasem daje objawy paranoi.
    • absztyfikant Docen moj gest... 02.10.06, 20:59
      Gazeta Wyborcza nr 45, wydanie waw z dnia 23/02/2004 KRAJ, str. 4
      Andrzej Jagiełło ostrzega starostę starachowickiego Mieczysława Sławka przed
      akcją policji. Ciąg dalszy pełnego zapisu podsłuchanej przez policję 26 marca
      2003 r. o godz. 8.14 rozmowy Jagiełły (wtedy posła SLD) ze Sławkiem (wtedy też
      w SLD)

      Ciąg dalszy ze strony pierwszej

      Andrzej Jagiełło: - I wiesz, na spokojnie się przygotować, kto co może robić.
      Bo może to się dziać dzisiaj, w tym tygodniu, no bo ja mówię, no słuchaj, no to
      się nie da coś tam, jakoś, jak coś jest, żeby to... to już, mówi, nic się nie
      da rady zrobić, mówi, odciągnąć dwa tygodnie, ale to jest mówi, to jest ta...
      to nic nie załatwi sprawy. Tak że tutaj, wiesz, dobrze przemyśl.

      Mieczysław Sławek: Aha, aha.

      J.: - I też panuj nad tym wszystkim, bo...

      S.: - Nie wiem, ale...

      J.: - Bo nie wiem, no bo nie wiem co jest.

      S.: - Słuchaj, ja mu na ten moment muszę powiedzieć, że absolutnie nic tutaj
      nie mam sobie... Absolutnie, broń Boże. Absolutnie jeżeli chodzi o jakieś tam
      komisje, odroczenia czy coś tam. No byłem przewodniczącym komisji poborowej,
      ale tu...

      J.: - Dosłownie padło stwierdzenie, że zostało wzięte 5 tys. za to, żeby gościu
      nie poszedł do wojska.

      S.: - No to ja pod... tutaj słowo honoru i mogę pod krzyżem klęknąć, że nic
      takiego... być może Basiaczek [wiceszef zarządu powiatu Marek Basiak - red.].
      Może on coś tam.

      J.: - Rozumiem, może mieć dwa przetargi, rozumiesz tam. No to tak zdawkowo coś
      mi padło. Rozumiesz.

      S.: - Aha, aha.

      J.: - I twierdzi, że ma to udokumentowane i to leży. I to są dowody absolutnie
      niezaprzeczalne. Tak, że trzeba by wziąć tam, wiesz no z Markiem, bo na jakoś
      wiesz...

      S.: - Aha. Nie, no to ja z Basiaczkiem bardzo, to wiem...

      J.: - Przeglądać, wiesz, zastanowić się, przeanalizować, gdzie co mógł szukać
      ktoś i jak to mógł.

      S.: - Aha.

      J.: - Nie wiem, no, k..., no. Podobno na zasadzie prowokacji zostało zrobione
      takie coś...

      S.: - Nie, no to ja...

      J.: - Że coś ktoś udawał i że to jest prowokacja, też jakieś tam, jedna z tych
      jest prowokacja tej grupy specjalnej.

      S.: - Aha, nie, no to już ze mną na pewno... ja już ci mówiłem, słowo honoru,
      jestem czyściuteńki absolutnie zero, zero, zero.

      J.: - Ale teraz nie wiadomo, teraz musisz wiedzieć, no kto to robił i z Markiem
      pogadaj, no bo ch... wie, jak to wiesz...

      S.: - No to ja sobie tam pojadę do Basiaczka czy tutaj go poproszę i zapytam
      go, jak tam co tam.

      J.: - No, no no. To trzymaj się na razie.

      S.: - No dzięki, cześć.

      J.: - Cześć, cześć.

      Koniec zapisu podsłuchu


      Sławek do Jagiełły
      Następna rozmowa wychodząca. Połączenie z mężczyzną tym samym co poprzednio
      miało miejsce o godz. 9.30 i miało następujący przebieg

      Mieczysław Sławek: - Z Markiem Basiaczkiem, nie to jestem po prostu, no ja ci
      oddam słuchawkę, bo to jest w ogóle jakieś s..., bo ja mówię, jak Chrystusa
      kocham, i nawet mi przez myśl nie przeszło coś takiego, no, to i mogę
      przysięgnąć na wszystkie świętości, że nic takiego nie miało miejsca.

      Andrzej Jagiełło: - Ja ci mówię, co tu mają, to nie ja szukałem, tylko on mnie
      szukał. Tak, że nie ja wymyślam, tylko cię informuję, i to nie ma co gadać,
      tylko trzeba się zastanowić, na czym to polega, i koniec. To nie to, że ktoś
      cię oskarża czy tylko taką informację myśmy dostali, to on nas szukał cały
      dzień, żeby przekazać taką informację i dlatego tylko, Mieciu...

      S.: - Nie, no ja absolutnie, tylko tu nic takiego ani z mojej strony, ani z
      Marka strony nie miało miejsca, to ja ci dam Marka i gadaj z nim.

      Marek Basiak: - Halo. No witam pana posła.

      J.: - Kłaniam się.

      B.: - Panie pośle, to jest bzdura, moim zdaniem, nawet z nimi pół słowa na
      temat czegoś takiego nie było rozmawiane.

      J.: - No sam jestem zdziwiony.

      B.: - Z nimi nawet pół słowa nie było zamienione na ten temat, ja to się mogę
      tylko z tego ośmiać.

      J.: - No to dobrze.

      B.: - No jestem zaskoczony, bo na zdrowie moje, ale nie będę się przysięgał,
      nawet pół słowa z nikim nie było na ten temat rozmawiane i nikomu nic nie było
      załatwiane.

      J.: - Marek wczoraj po prostu ni stąd, ni zowąd woła, bo taka sytuacja i nas
      informuje Sobotka, rozumiesz?

      B.: - To jakieś jaja są.

      J.: - Oby tak było, oby pieprzył głupoty. Heniek (poseł Henryk Długosz) też
      oczy w słup postawił. Tak, że czekać spokojnie i dać znać, jak coś się będzie
      działo.

      B.: - Dobra, dziękuję i pozdrawiam.

      J.: - Trzymaj się.

      Pod zapisem podsłuchu znajduje się następująca notatka policyjna: "Następstwem
      tej rozmowy było nawiązanie kontaktu przez Marka Basiaka z głównym figurantem
      RO kryp. PAKA [Leszkiem Skuzą, przywódcą starachowickiej grupy przestępczej -
      red.] i spotkanie obu mężczyzn.

      Naczelnik wydziału XIII CBŚ KGP nadkomisarz J.B. [w oryginale pełne imię i
      nazwisko, tu podajemy tylko inicjały - red.] po zapoznaniu się z treścią
      komunikatu natychmiast poinformował o zaistniałej sytuacji dyrektora CBŚ KGP, a
      także zwrócił się do wydz. VIII CBŚ KGP z prośbą o uzyskanie od operatora i
      nadesłanie billingu telefonu kom. [tu numer tel. kom. Andrzeja Jagiełły - red.]
      celem ustalenia abonenta, z którym kontaktował się Mieczysław Sławek".

      Andrzej Jagiełło - starachowicki poseł SLD (po aferze musiał odejść z partii).
      To on zadzwonił do starosty Sławka, uprzedzając go o działaniach policji

      Henryk Długosz - od początku lat 90. baron SLD na Kielecczyźnie. Dzisiaj poza
      partią. To od niego Jagiełło miał się dowiedzieć o akcji w Starachowicach

      Zbigniew Sobotka - poseł SLD, jedna z najbardziej prominentnych postaci lewicy.
      W marcu 2003 r. wiceminister MSWiA. Oskarżany o to, że powiedział Długoszowi o
      akcji policji

      Mieczysław Sławek - starosta starachowicki. To do niego dzwonił Jagiełło.
      Niedługo potem aresztowany. Skazany na rok więzienia za próbę wyłudzenia
      ubezpieczenia

      Marek Basiak - wiceszef rady powiatu. Po telefonie Jagiełły zadzwonił do szefa
      mafii starachowickiej. Skazany na 14 miesięcy więzienia za łapówki i wyłudzenia


      Przesłuchania i konfrontacje
      Jagiełło obciąża Długosza, Długosz zaprzecza, Sobotka nie chce komentować -
      publikujemy fragmenty przesłuchań posłów oskarżonych o przeciek starachowicki

      Kiedy 9 lipca 2003 r. w czasie pierwszego przesłuchania prokurator przystąpił
      do odtworzenia posłowi Andrzejowi Jagielle taśmy z podsłuchu jego rozmowy ze
      starostą starachowickim Mieczysławem Sławkiem, poseł źle się poczuł i na kilka
      dni trafił do szpitala.

      16 lipca po odsłuchaniu rozmowy Jagiełło oświadczył, że nie rozpoznaje swojego
      głosu: "Nie wiem, kto prowadził tę rozmowę, siebie to już kompletnie nie
      rozpoznaję".

      Dopiero 8 sierpnia poseł przyznał, że to on telefonował do starosty Sławka, i
      zaczął odpowiadać na pytania dotyczące rozmowy.


      Jagiełło: Wszystko wiem od Długosza
      Przesłuchanie 8 sierpnia 2003 r. W tym przesłuchaniu Jagiełło tak wspomina
      wieczór 25 marca, kiedy rozmawiał z Długoszem w czasie forum SLD w warszawskiej
      siedzibie SLD przy ul. Rozbrat. "W pewnym momencie zobaczyłem posła Długosza
      (...). Zauważyłem, że siedział obok posła Sobotki. (...)

      Potem - mówi Jagiełło - Długosz podszedł i "nachylając się przez stół, zapytał
      wprost, jak się nazywa starosta starachowicki i wiceprzewodniczący rady powiatu
      w Starachowicach".

      Potem Długosz "kiwnął na mnie palcem i (...) udaliśmy się na koniec sali, gdzie
      nikt nie mógł nas usłyszeć. (...) Dopiero tam odezwał się do mnie, wplatając w
      wypowiedź szereg wulgaryzmów, powiedział, że starosta wziął dwie łapówki i że
      jest namierzony wśród 28 osób w woj. świętokrzyskim (...), że przekroczeń
      dopuścił się również Basiak, który wziął 5 tys. zł łapówki, a pieniądze miały
      spisane numery. Dodał, żebym się nie zdziwił, że jutro albo pojutrze, albo za
      dwa tygodnie obaj zostaną zapuszkowani. Mówił, że są namierzeni i że są dowody
      przeciwko ni
      • absztyfikant Re: Docen moj gest... 02.10.06, 21:00
        TAJNE TAŚMY STARACHOWICKIE
        Gazeta Wyborcza nr 45, wydanie waw z dnia 23/02/2004 JEDYNKA, str. 1
        Od tego podsłuchu się zaczęło. Gdyby poseł Jagiełło nie wykręcił 26 marca 2003
        o godz. 8.14 numeru do starosty swojego powiatu, nie byłoby starachowickiego
        przecieku i afery, która wstrząsnęła polską sceną polityczną. Ale zrobił
        to. "Gazeta" ujawnia pełny policyjny zapis najsłynniejszego podsłuchu III RP

        Kielce 26.03.2003

        Poufne, egz. pojedyńczy.

        W dniu dzisiejszym w toku wykonywania czynności służbowych związanych z
        eksploatacją obiektu PAKA XXIV [telefon komórkowy starosty Mieczysława Sławka -
        przyp. red.] należącego do Mieczysława Sławka starosty powiatowego w
        Starachowicach zapoznałem się z komunikatem nr 7.

        W dniu 26.03.2003 o godz. 8.14 z wymienionego obiektu figurant Mieczysław
        Sławek przeprowadził rozmowę z nieustalonym mężczyzną. Treść rozmowy była
        następująca:

        (Od redakcji: Już po nagraniu rozmowy ustalono, że telefonującym do starosty
        był poseł Andrzej Jagiełło)


        Jagiełło do Sławka
        Jagiełło: - Co się dzieje? Wiesz?

        Sławek: - Czemu?

        J.: - Tylko żebyś zachował spokój, kolego.

        S.: - Tak jest.

        J.: - Słuchaj, bo tutaj nam wczoraj... dostałem od ministra spraw wewnętrznych
        taki sygnał, że wiesz, że gdzieś tam cię namierzyli.

        S.: - No...

        J.: - Rozumiesz, no, policja.

        S.: - Mnie?

        J.: - No.

        S.: - Ale z czym?

        J.: - No wiesz, jakieś tam załatwiania, wiesz, odroczenia od wojska, wiesz,
        jakiś przetarg, coś...

        S.: - Cha, cha. I o czym mowa?

        J.: - No to ja ci mówię tylko, rozumiesz, bo...

        S.: - ...Aha.

        J.: - Bo przyszedł i tego...

        S.: - ...Aha, aha.

        J.: - Kazał napisać nazwisko starosty, rozumiesz...

        S.: - Aha.

        J.: - Dlatego ci dzwonię, żebyś wiedział, że coś się dzieje, nie.

        S.: - Aha, aha.

        J.: - Przecież ja go nie prosiłem ani nie chodziłem, ani nic, rozumiesz...

        S.: - Nie, no oczywiście, że tak. Nie, nie to...

        J: - ...i ten mi mówi, że mu na biurko przynieśli materiały, rozumiesz.

        S.: - Aha, aha.

        J.: - Dwadzieścia osiem osób w województwie świętokrzyskim.

        S.: - Ale to co, że 28? Na mnie? Nie?

        J.: - Nie, nie, 28 osób jest tam, rozumiesz, w jakiś sposób namierzonych, że...
        Wiesz, że posiadają dowody, że wiesz, są jakieś nadużycia właśnie w takich i
        takich... Wiesz, i tam w detale nie wchodziłem, bo to na Rozbracie wczoraj była
        ta kolektywna narada.

        S.: - Aha, aha.

        J.: - I że takie rzeczy są, rozumiesz, że on ma dokumenty i wiesz, już nie
        wchodziłem w jakieś detale, szczegóły, ale...

        S.: - Tak.

        J.: - Nie, no trzeba być czujnym, bo coś rozumiesz, no no tak.

        S.: - Aha, aha, aha.

        J.: - Co zebrali, co? No trzeba jutro, wiesz, na spokojnie, bez okazywania
        paniki...

        S.: - Nie, no oczywiście, że tak.

        J.: - No bo wiesz, coś ma, skoro k..., wiesz, ani go nie pytałem, ani za nim
        nie chodziłem, nie...

        S.: - A to Janik czy któryś tam z tych?

        J.: - Zastępca jego [wtedy było pięciu wiceszefów MSWiA, za policję odpowiadał
        Zbigniew Sobotka].

        S.: - Aha, aha.

        J.: - Szukał wczoraj Długosza, cały dzień, rozumiesz. I później tam dopiero się
        spotkał i...

        S.: - Aha. Nie no to ja tutaj, jeżeli chodzi, to jestem absolutnie...

        J.: - Ale to trzeba by się, wiesz co, dobrze zastanowić, gdzie co, jakie kwity,
        no bo musisz się liczyć z tym, że wiesz, jeśli nazwiska padają, to wiesz.
        Jeszcze się pyta: to on tam był w poprzedniej kadencji chyba też? Ja mówię, no
        był...

        S.: - Aha.

        J.: - No wiesz, no i Marka [Basiaka - wiceprzewodniczącego powiatu], ale wiesz,
        też się zapytaj, spotkaj.

        S.: - Aha.
        © Archiwum GW 1998,2002,2004

        • Gość: andreas Re: Docen moj gest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 21:07
          nie chce mi sie tego czytac,
          ale rozumiem, ze oni nie byli w tym gangu handlujacym bronia i narkotykami
          tylko z nim współpracowali, znaczy wykprzystywali do swoich działań...
          • galoty Re: Docen moj gest... 02.10.06, 21:23
            Od samego początku tak twierdziłem, Dzwonił do osób z lokalnej polityki
            uprzedzając, że "gzebią" wokół nich a oni współpracowali takimi właśnie między
            innymi przestępcami jak piszesz
            • xyz-xyz Re: Docen moj gest... 03.10.06, 08:05
              Semantyczne nadużycie:). Zwróć uwagę, że tu nie ma mowy o żadnej współpracy.
              Mowa jest, że wzięli łapówki za jakąś komisję wojskową. Tyle tylko, że nigdy im
              takich zarzutów nie postawiono. Zostali skazani za usiłowanie wyłudzenia
              odszkodowania za kradzież i uszkodzenie samochodów. Więc przestań bredzić o
              jakiejś współpracy:) Ja wiem, że wg. PiS należy zagłuszać Begergate, ale czy aż
              tak żałośnie?:)) Galotuś. Porównaj ten stenogram, z którego nic nie wynika, z
              tym co gadał Lipiński. O wykupowaniu weksli o tym, że sądowa sporawa weksli jest
              już wygrana, bo tak twierdzi Ziobro i kwestie spraw prokuratorskich Begerowej.
              Tego nic Galotku nie zagłuszy. żadne krzyki i wżaski...;)
              • Gość: andreas Re: Docen moj gest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:01
                a co informacje o nalocie CBŚ to tak dla jaj i zgrywy im przekazywali?
                Bo przecież ich nawet nie znali!
                • xyz-xyz Re: Docen moj gest... 03.10.06, 12:58
                  Gdzie w tych bełkotaniach masz coś o akcji CBŚ? Nie cytuj mi gazet, tylko
                  konkretny fragment stenogramu mi pokaż.
          • xyz-xyz Re: Docen moj gest... 03.10.06, 07:59
            Głupi jesteś i tyle.:)) Zarzut im postawiono usiłowania wyłudzenia
            odszkodowania. I za to ich skazali. Najzabawniejsze jest, to że nikt nigdy nie
            postawiał im zarzutu dotyczącego łapówki z rzekome zwolnienie z wojska. To taka
            sama lipa, jak te Bzury wypisujesz o broni i narkotykach. Szkoda gadać. Mam
            wrażenie, że Ci nerwy puściły po tym qurestwie, które PiSy odstawiły. Tylko czy
            dobrze robisz wyrzucając to z głowy?
            • Gość: Doradca Re: Docen moj gest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 08:29
              Drużyna czarnych jest wogóle w stałej tendencji semantycznego rozumowania i
              ustawicznego skrótu myślowego. Owszem , uważam, że Jagiełło był winny ale gdzie
              te prochy i gdzie mafia.
              • Gość: andreas Re: Docen moj gest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:13
                jeszcze raz w grupie zorganizowanej pana Oczki
                tez nie wszyscy handlowali prochami czy robili przemoc!

                Gdybym ja zlecał im robótki przekazujac informacje niektóre,
                to pewnie byłby siedział z nimi na ławie, a nie osobno za przecieki!

                Gdybym przewoził ofiary autem,
                to nie byłbym karany za prowadzenie wozenia klientów autem...
                bez zgłoszenia działalnosci transportowej!
                • xyz-xyz Re: Docen moj gest... 03.10.06, 13:05

                  > jeszcze raz w grupie zorganizowanej pana Oczki
                  > tez nie wszyscy handlowali prochami czy robili przemoc!

                  Odpowiadają za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Tu takiego zarzutu
                  nie było.

                  > Gdybym ja zlecał im robótki przekazujac informacje niektóre,
                  > to pewnie byłby siedział z nimi na ławie, a nie osobno za przecieki!

                  Gdybyś zlecił, to byś siedział z nimi za sprawstwo kierownicze albo za
                  podżeganie. Gdybyś przy wódce mi opowiedział o czymś, to odpowiadasz za
                  przeciek. Comprende?

                  > Gdybym przewoził ofiary autem,
                  > to nie byłbym karany za prowadzenie wozenia klientów autem...
                  > bez zgłoszenia działalnosci transportowej!

                  Odpowiadałbyś za współudział oraz za udział w zorganizowanej grupie
                  przestępczej. Ręce mi opadają. To jest niestety powód. Matoły nic nie kumają,
                  ale pierwsi do oskarżeń. I to niezwykle wybiórczych. W TV pokazali, jak dwóch
                  ministrów rządu PiS, powołując się na Ministra Sprawiedliwości i Premiera (z
                  PiS) obiecują korzyści osobiste i materialne posłowi, ale tu przestępstwa nie
                  widzisz, choć jest ewidentne. Zaś widzisz przestępstwa, których nigdzie nie ma
                  i nie było.
                  • Gość: andreas Re: Docen moj gest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 13:14
                    to mnie cieszy Twoje stwierdzenie,
                    że ja bym był sadzony w grupie,
                    ale nie wszyscy tak maja!

                    Bo jak wiesz w grupie zorganizowanej są wyroki wieksze!
                    a tak tylko za nielegalny transport fantów...
                    to drobniejsza kara i nie tak spaskudzony zyciorys!

                    • praszczur1 Re: Docen moj gest... 03.10.06, 13:22
                      Andreasie ale gdybyś był sądzony w grupie to usłyszał byś "działając wspólnie i
                      w porozumieniu" Dla tej formułki warto uczynić coś wspólnie,może wiecej fantów,
                      tak by wyczerpałoby to treść stosownego artykułu KK.Paryż wart jest mszy.
                      • Gość: andreas Re: Docen moj gest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 13:29
                        a oni nie działali wspólnie i w porozumieniu
                        tylko przekazywali im informacje, załatwiali jakies sprawy i zlecali,
                        własciwie jak szefowie jacys, a nie wspólnie i w porozumieniu...

                        Paryz wart jest grzechu!
                        • xyz-xyz Re: Docen moj gest... 03.10.06, 13:33

                          > a oni nie działali wspólnie i w porozumieniu
                          > tylko przekazywali im informacje, załatwiali jakies sprawy i zlecali,
                          > własciwie jak szefowie jacys, a nie wspólnie i w porozumieniu...

                          To ciekawe, bo Sąd ustalił zupełnie coś innego. Dwóch lokalnych kacyków
                          usiłowało wyłudzić odszkodowanie. I słusznie, że dostali w łeb. Tyle tylko, że
                          to żaden high life. Takie tematy robi wielu naszych rodaków. Założę się, że nie
                          raz wystawiłeś lewą fakturę, bo koledze podatek za duży wychodził. To, to samo...
                          A wracając do sedna. W tej sprawie nie ma niczego ponad to, co ustalił sąd. W
                          sprawie kaczorów cała Polska widziała. A Ty w zaparte...
                          • Gość: andreas Re: Docen moj gest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 13:58
                            a jak bym wystawiał lewe faktury zorganizowanej grupie handlarzy bronia,
                            to miałbym problem tylko ze skarbówka?
                        • praszczur1 Re: Docen moj gest... 03.10.06, 13:39
                          Andreasie wszyscyśmy grzeszni bo niebo gwiażdziste nad nami i bezprawie moralne
                          w nas.Nawet harcerz pije i pali byle go nie złapali.To co dopiero my???
                      • xyz-xyz Re: Docen moj gest... 03.10.06, 13:30
                        Mylisz się praszczurze. Przy zorganizowanej grupie przestępczej formułka brzmi
                        inaczej...
                    • xyz-xyz Re: Docen moj gest... 03.10.06, 13:28
                      Czyli, co? Sąd, który wydał wyrok był skorumpowany? Odważny jesteś... albo
                      głupi... Aby udowodnić Twoją tezę, potrzeba niezwykle karkołomnych wygibasów
                      semantycznych. Ja mam niepodważalny dowód. Prawomocny wyrok wydany w imieniu RP.
                      Tej bez cyferki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja