na dzień dobry..

IP: *.telan.pl 21.03.03, 09:22

Amerykanin i Kanadyjczyk siedzą przy jednym stoliku w restauracji.
Kanadyjczyk grzecznie spożywa rogalika i popija kawa, Amerykanin natomiast
rozwalił się na krześle i żując gumę rozgląda się tępym wzrokiem dookoła. W
pewnym momencie ocknął się z odrętwienia i pyta Kanadyjczyka: - Ty,
Kanadyjczyk, jak się u was je chleb? Zjadacie z niego wszystko? - No a jak.
A u was? My zjadamy tylko to ze środka. To, co zostaje, wrzucamy do
kontenera, jak jest pełen zwozimy to wszystko do sprzedania. Później oni to
mielą, robią rogaliki francuskie i wysyłają do Kanady . - Aha.. Mija
dłuższa chwila. Amerykanin zadaje następne pytanie: - Kanadyjczyk, a jak u
was jedzą jabłka? Tez nic nie zostaje? - No cos ty. Wszystko zjadamy i nie
jest to takie złe. A wy nie?? - Nieeeee.. my wyrzucamy ogryzki do
kontenera. Jak jest pełen to wywozimy do sprzedania, później to wszystko
mielą, przerabiają na marmoladę i wysyłają do Kanady. -Ooo Po dwóch
dłuższych chwilach pytanie zadaje Kanadyjczyk: - Amerykaniec, a co u was
robią z kondomami jak już są niepotrzebne? - No jak to co?? Wyrzucamy... A
wy?? - My nie... zbieramy je do kontenera, jak już jest pełen wywozimy do
sprzedania. Później przerabiają to wszystko na gumę do żucia i wysyłają do
USA ...

---
    • Gość: swarozyc Re: na, do widzenia... IP: *.telia.com 21.03.03, 14:50
      "Samokrytyczna pieśń chłopaków w czerni"
      (na mel. piosenki z filmu "Czterej pancerni i pies")

      Deszcze niespokojne,
      potargały sad,
      a my przy korycie
      dwa tysiące lat.

      Władzy będziem wierni,
      my władzy pazerni,
      przy nas ktoś jak pies.
      My chłopaki w czerni,
      z nami głupcy bierni,
      no i AWS.

      Na niebie obłoki,
      wokół bieda, bród.
      A my na tej ziemi
      jak na dupie wrzód.

      Obcych wypieprzymy,
      inność wykończymy.
      My i ktoś jak pies.
      My chłopaki w czerni,
      z nami głupcy bierni,
      no i AWS.

      Naiwnych miliony,
      dla nich modły, znój.
      Dla nas dolce vita,
      samochodów rój.

      Tłumom niebios bramy,
      my ten raj JUŻ mamy,
      przy nas ktoś jak pies.
      My chłopaki w czerni,
      z nami głupcy bierni,
      no i AWS.
      Kalisz 23/03/99


      • gregus Re: na, do widzenia... 21.03.03, 15:02
        iracki żołnierz wyciągnął papierosa- amerykanin odpowiedział ogniem...
        • Gość: naim Re: na, do widzenia... IP: *.telan.pl 21.03.03, 18:18
          Potrzeba mi było czegoś wesołego. Dzięki. Mam jeszcze niesamowite fotki Leppera, ale nie wiem jak je wypuścić...
          • Gość: naim Re: na, do widzenia... IP: *.telan.pl 21.03.03, 18:24

            CIA zatrudnia zabójcę. Jest trzech kandydatów: dwóch facetów i kobieta. Zanim dostaną swoje pierwsze zadanie muszą zostać sprawdzeni, czy są gotowi na
            wszystko. Pierwszy facet dostaje do ręki pistolet i ma wejść do pokoju, w
            którym jest jego żona i ją zabić, ale odmawia - nie nadaje sie na zabójcę.
            Drugi facet dostaje takie samo zadanie. Bierze pistolet, wchodzi do pokoju,
            ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
            - Nie mogę zabić własnej żony.
            Wreszcie przychodzi kolej na kobietę - ona ma zabić swojego meza. Bierze
            pistolet, wchodzi do pokoju, słychac strzał, potem drugi, potem jeszcze jeden -
            cały magazynek wystrzelany, potem jakieś krzyki i hałas. Wreszcie z pokoju
            ychodzi kobieta i mówi:
            - Dlaczego nikt mi nie powiedział, ze w pistolecie są ślepe naboje? Musiałam
            go zatłuc krzesłem!

            ........................

            Poszukiwany człowiek do pracy przy reaktywnych reaktorach nuklearnej fuzji
            izotopów molekularnych i trój-fazowych cyklotronicznych fotosyntezatorach
            uranu. Doświadczenie nie wymagane.

            .........................

            Wejscie do Zaświatów, a właściwie dwa wejscia. Nad jednym pisze "pantoflarze" -
            przy nim tłum mężczyzn.
            Nad drugim "nie-pantoflarze". Tam stoi i czeka tylko jeden gość.
            - Co Pan tam robi? - zagaduje go ktoś
            - A nie wiem - odpowiada zagadnięty - zona mi kazała tu stanąć to stoję....









            • Gość: a-a Re: na, do widzenia... IP: *.telan.pl 21.03.03, 21:11
              Wchodzi pijany facet do autobusu i widzi panne z nieogolona pacha trzymającą
              sie za górną poręcz. Pijak patrzy i mowi: - ....te, baletnica, a ta nóżka to
              nie za wysoko??!!??

              ...............................................
              Wraca mąż wcześniej do domu. Żona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca
              za nim ubranie. Mąż zauważa jednak obce buty. Porywa siekierę i schodzi do
              piwnicy. Pyta się:
              - Kto tu?!
              Ze stojącego w rogu, trzęsącego się worka dochodzi głos:
              - Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...
              • Gość: a-a Re: na, do widzenia... IP: *.telan.pl 21.03.03, 21:17
                Sprzeczka małżeńska. Żona do męża rozkazującym tonem:
                - Natychmiast wychodź spod tego stołu!
                - Nie wyjdę!
                - Mówię Ci wyłaź!
                - Nie wyjdę!
                - Wyłaź ty tchórzu!
                - Nie wyjdę! Chłop musi mieć swoje zdanie!

                ..............................................

                Wpada gościu niespodziewanie do domu, patrzy, a tu żona w pełnej akcji z
                kochankiem. Gościu podchodzi do łóżka i mówi...
                - Kochana żono, kupiłem ci najlepsze futro, a ty jak mi się odpłacasz? Kupiłem
                biżuterię, a ty jak mi się odpłacasz? Kupiłem
                samochód, a ty... mógłby pan przestać jak ja mówię...
                ..................
                Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała a on
                czytał "Działkowca". W pewnej chwili rolnik odłożył gazetę i
                spytał żonę:
                - Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać
                orgazm?
                Żona uśmiechnęła się niewinnie:
                - Naprawdę? Udowodnij to...
                Rolnik podrapał się chwilę po głowie i powiedział:
                - Dobrze - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś zostawiając żonę z wyrazem
                totalnego zdumienia na twarzy.
                Po pół godzinie rolnik wraca totalnie zmęczony i spocony, i mówi:
                - A więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast świnia kwiczała w taki
                sposób, że nie jestem pewien...
                ................
                Starsze małżeństwo siedzi sobie przed telewizorem, w bujanych fotelach,
                przykryci ciepłymi kocykami. Nagle starsza pani
                wyskakuje z pomysłem:
                - Dziadku, a może byśmy się tak napili jakiegoś winka?
                Dziadek nie zastanawiając się długo zszedł do piwnicy i wyciągną mocno
                zakurzoną butelkę, przetarł etykietę i czyta "KOŃJAK".
                Zaniósł ją do babci i zaczęli sobie popijać. Pili do momentu, aż butelka była
                pusta. Po chwili babcia mówi do dziada:
                - A może skoczylibyśmy do sypialni i pokochali się troszeczkę?
                Dziadek z uśmiechem na ustach porywa babcię do sypialni i zaczęli się kochać.
                Mija pierwsza doba, potem następna i następna.
                Kiedy było już po wszystkim, babcia wysłała dziadka, aby z dokładnością
                przetarł etykietę i dowiedział się czegoś więcej na
                temat trunku, który spożyli. Dziadek chwycił butelkę, przetarł dokładnie
                etykietę i czyta: "KOŃ JAK NIE MOŻE - JEDNA ŁYŻECZKA NA
                WIADRO
                ....................
                Spotykają się dwie koleżanki:
                Ziuta aaależ ty masz piękne futro - ile za niego dałaś?
                Dwa razy.

                ...........................
                Na bagnach topi się facet, a obok siedzi żaba i sie gapi. Facet krzyczy na
                całe
                gardło:
                -Raaatuuunkuuuuu! Niech mi ktoś pomożeeeee!!!
                Cisza, nikt nie odpowiada, tylko żaba się gapi.
                - Ku.... wa czego sie gapisz?
                Już bagno wciąga go coraz bardziej, woda sięga mu do szyji a on znowu krzyczy:
                -Ratuuunkuuu!!!! Pomocyyyy! Topię się!!!!
                Ale nadal cisza, i tylko żaba się gapi. Facet nie wytrzymuje znowu:
                -Spierdalaj zielona!!!!
                Ale żaba nic. Facet już jest bez szans, woda zakrywa mu usta:
                -Ratunku........
                Facet utopił się. A żaba siedzi , siedzi , myśli i w końcu mówi:
                - Ku...wa? Spierdalaj? Przecież ja tu mieszkam!!!!!!!!!
                ...................
                Jak ma na imie najtańsza "panienka" w Polsce?
                TOTOLOTEK- bo tylko 1,20 zł, 12 numerków i jedno ciągnięcie
                ..............................
                ......................
Pełna wersja