Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 20:29
ciekawe jaka byłaby reakcja władz niemieckich w sytuacji gdy kilku
niemieckich funkcjonariuszy w cywilu zostałoby zatrzymanych na polskim
statku, a armator tłumaczyłby się w identyczny sposób.
    • Gość: obserwator Re: Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. IP: *.uznam.net.pl 20.10.06, 06:05
      Jak znam działalnośc prokuratury w Świnoujściu, a szczególnie prok.
      Konczalskiej to ona umorzy to postepowanie w ekspresowym tempie. Podejrzewam
      problemy ze wzrokiem i słuchem u tej pani.
      • caesar_pl Re: Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. 20.10.06, 07:18
        Moga celnicy pracowac w konspiracji?Moga celnicy zachowywac sie jak agenci?Tzn.w cywilu zakamuflowany wchodzi sie na poklad niemieckiego statku i to w Niemczech!
        i po stwierdzeniu,ze statek przekracza granice morska sie odkrywa jako pracownik celny i zada sie cla???Proponuje by w autobusach do Niemiec juz w Katowicach wsiadali zakamuflowani celnicy niemieccy ktorzy by nasluchiwali i podpatrywali pasazerow...
        • Gość: andreas zdziwisz sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 12:19
          zdziwisz sie kolego,
          ale słuzby celne moga pracowac nie tylko na granicy!
          Wielokrotnie z 10 lat temu zatrzymywali mnie w Niemczech
          po cywilnemu słuzby celne!

          Jak niezorientowany uciekałem myslac, ze to napad,
          to po zatrzymaniu wezwano policje i tak mnie przeszukano...
          a skad ja miałem wiedziec, ze klienci w skórzanych kurtkach,
          czapkach które łatwo zsunac na oczy i rekawiczkach, to celnicy niemieccy!
          A i samochodem cywilnym!

          A kapitan myslał,
          ze to porwanie i z porywaczami szybko uciekał do Niemiec...?
          Kapitan dobrze wiedział kto to i co robi!
          • kurde.felek Re: zdziwisz sie 20.10.06, 15:21
            Andreasku, zatrzymywały Cię niemieckie służby celne, na niemieckiej drodze,
            które w cywilnych ciuchach wsiadły do Twego polskiego autka czy autobusu, gdzieś
            w centrum Szczecina, a potem za przejsciem granicznym, machając jakimś
            niemieckim dokumentem przed Twoim nosem sprawdzały Ci akcyzę na butelkach wódy?
            Piszesz androny Kochasiu.
            • Gość: andreas Re: zdziwisz sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:49
              to Ty widze nie jeździłeś kochasiu pociagami,
              bo jak bys jeździł, to byś wiedział...

              Bardzo Ciebie przepraszam nie jest to identyczne,
              ale zatrzymywali sie na parkingach. obserwowali potencjalne "ofiary"...
              odgrywali takich normalnych co busikiem posuwaja!
              A jak pojechałem, to wtedy dopiero zatrzymanka....
              w srodku Niemiec, nie przy granicy!
              • Gość: KF Re: zdziwisz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 18:27
                Andreasku, co innego obywatel z kontrabandą, a co innego sklep na statku.
                Przecie celniki chcieli rekwirować towar w sklepiku statkowym, po przekrozceniu
                granicy polskich wód terytorialnych, na środku wody, a na dodatek wejsć do
                zamkniętych magazynów.
                Wg naszych celników - to, co na ladzie w sklepiku statkowym, gdy statek płynął
                po wodach terytoralnych Niemiec w to jest gut, ale jak na polskich wodach - to
                konfiuskujemy.
                Ale nie tylko to co ladzie do sprzdaży dla ludzi, ale też to co zamknięte w
                magazynie statkowym.
                Pewnie celmiki wydumały, że statek widać winien się zapewne zaopatrywać środku
                morza, na rozgraniczeniu wód terytorialnych - w produkty polskie po polskiej
                stronie, a w produkty niemieckie, po niemieckiej. Wtedy byłoby super gut.
                I jak kilka ruchow śrubą po polskim Baltyku - to wywalamy z magazynu to co
                szkopskie, pewnie na jaką barkę która rufą w RFN a dziobem w RP, a ładujemuy z
                to co polskie.
                Paranoja do sześcianu.
    • Gość: Jacek Prawne niuanse IP: *.pzl-wola.pl 20.10.06, 09:20
      A dlaczego prokuratura nie wszczyna śledztwa w sprawie zignorowania poleceń
      Kapitanatu Portu i Straży Granicznej i stworzenie niebezpieczenstwa kolizji z
      polskim patrolowcem??? W Europie jest przecież miedzynarodowy nakaz
      aresztowania i należy z niego skorzystać. Skoro zdaniem niemieckigo kapitana
      groził mu zamach terrorystyczny lub choroba pasażera, to tym bardziej powinien
      przybić do odległego o kilka metrów portu w Śinoujściu.
      • Gość: Gutmacher Re: Prawne niuanse IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 09:44
        Porownywałem sposób relacjonowania sprawy przez niemieckie media. Ktoś kiedyś
        powiedział: Nimecy tak długo kłamią, aż uwierzą we własne kłamstwa: Niemiecki
        kapitan bronił się eprzed polskimi prześladowaniami... Skądś my to znamy?
        Z przestępcami robi się krotki proces: strzał ostrzegawczy w głowę a potem
        kajdanki na ręce! To działo się na obszarze państwa polskiego i każdy ma
        obowiązek wykonywać polecenia funkcjonariuszy tego panstwa. Nie mniej i nie
        więcej. Tłumaczenia przestepcy nawet nie są śmieszne. I nasi sąsiedzi powinni
        się tego wreszcie nauczyć. Chyba, że dązenia kanclerza Bismarcka, w kierunku
        sklejenia tej zbieraniny były zbędnym działaniem. Przedstawiciel armatora
        bezczelnie zapowiada, zę będą kontynuować rejsy wycieczkowe. Świetny pomysł.
        Zaaresztować kolejny ich statek. Pasażerów przyjąć godnie. Łajbę zlicytować i
        zapłacić nałożone kary. Resztę oddać na konto w Postbanku. Zakazać Przestępcom
        zakazać wjazdu do Polski. Numer mojego rachunku bankowego podam później.
        • Gość: Gutmacher Re: Prawne niuanse IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 09:49
          A może ktoś z naszych sasiadów zapewnie pilnie śledzącyh tą dyskusje zabierze
          głos? Czy tez odwagi starczy tylko na chronienie ewidentnego przestepcy? Weil
          er ein Deutscher ist? Mehr Mut meine Herrschaften! Kriminellen gehoeren in
          Zuchthaus!
          • Gość: Gutmacher Przestępcy na polskich wodach terytorialnych. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:29
            Polecam dyskusję na forum internetowego wydanie dziennika FOCUS. Włosy sie jeżą
            na głowie.Czteronogi jest dobry, z dwoma nogami jest zły...
            • Gość: Gosc bez histerii IP: 195.124.114.* 20.10.06, 10:46
              dobrze ze SG nie dala sie sprowokowac i nie otworzyla ognia (chociaz wg
              przepisow mogla) relacje w opiniotworczych i powaznych zrodlach masowego
              przekazu byly ostrozne i wywazone, histeria rozpetala sie na poziomie Bilda,
              czyli czytelnika z podstawowym wyksztalceniem, ktory wlada zasobem tysiaca slow
              a polowe z nich rozumie ...
              najbardziej poszkodowanym (oprocz naszej dumy) jest Adler, ktory ma przerabane
              na dlugo ...
              • Gość: Gutmacher Re: bez histerii-przestępca jest przestepcą! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 12:10
                Szanowny kolego, bronisz przestępcy, więc niedaleko do oskarżenia o
                współudział. Przestępca jest przestępcą. Przekroczył polskie prawo i muis
                ponieść tego konsekwencje.Twoje uwagi o histerii czytelników Bild-Zeitung są
                jak najbardziej słuszne.
        • Gość: dr.ozdek Re: Prawne niuanse IP: *.proxy.aol.com 20.10.06, 21:35
          Gutmacher - Du bist krank! Geh zum Arzt - und dann schreibe Dein Mist bei GW.
          MfG
          Dr.Wojtek Ozdek
    • patriota Co sadzicie o zarzutach Niemcow? 20.10.06, 12:18
      ze polscy celnicy w cywilu juz od lat konfskowali ("kradli" wg. Niemcow) towar
      (papierosy, alkohol) nie wystwiajac zadnego pokwitowania i ladujac go do
      bagaznikow samochodow z prywatnymi rejestracjami?

      Jestem przekonany, ze Niemcy nie byli clean ale wcale nie wykluczam, ze polscy
      celnicy mogli pobierac sowite "myto". Tym razem Niemcy mogli miec zbyt wiele do
      stracenia? Stad taka chaotyczna reakcja?
    • Gość: pommer Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. IP: *.r.strato-dslnet.de 20.10.06, 14:39
      kretynska historia ! zupelnie dyletanckie i niemal kryminalne dzialanie
      polskich urzednikow (uzycie broni palnej) oraz rownie bezprawne zachowanie
      niemieckiego kapitana. incydent ten swiadczy tylko o atmosferze obecnych
      stosunkow polsko-niemieckich, ktore wyraznie osiagaja swe dno w okresie rzadow
      braci kaczynskich. rowniez "gazeta" ma swoj udzial w tej nagonce propagandowej,
      o czym swiadcza nieslychanie powierzchowne i skandalizujace doniesienia o
      centrum wypedzen, o rurociagu gazowym, o guenterze grassie, o manewrach w
      zatoce pomorskiej czy o dzwonie gustloffa etc. zawsze sie szuka dziury w calym
      i pietrzy nieufnosc i psychoze zagrozenia miedzy narodani. po co to komu?
      zgadnijcie kto wyjdzie na tym najgorzej? przeciez tu nie chodzi tylko o
      stosunki polsko-niemieckie, lecz takze o slawe polakow w europie i na calym
      swiecie. wspolnota europejska musi przeprowadzic szereg reform. wiele rzadow
      czeka juz na przejecie przewodnictwa w unii przez niemcow, liczac na to, ze
      moze dyplomacji niemieckiej uda sie zmobilizowac nas do przemian i kompromisow.
      jak bedzie wygladac rola polakow w tym procesie juz mozna sie domyslac. jednak
      musimy dojsc do porozumienia, bowiem w innym razie kraje europejskie zaczna
      reorganizowac swoje sojusze w sposob bilateralny i czysto egoistyczny. wtedy
      takie slabe panstwa jak polska nie maja szans. kurek dotacji tez szybko
      zostanie zakrecony. opanujmy sie! wyglada tez na to, ze idea pomeranii tez
      zupelnie starcila na wadze. otoz niestety w atmosferze tych spiec na niemieckim
      przedpomorzu zdobywaja popularnosc neonazisci a po polskiej stronie zatoki
      panosza sie jacys zainspirowani hollywoodzkim tandetnym aktion-filmem obroncy
      polskich wod terytorialnych. ech jak mi wstyd!
      • Gość: Gutmacher Re: Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 18:42
        Szanowny Kolego! A co Tobie anprawe chodzi? Cobyśmy byli ukladni i tylko kiwali
        głowkami?
    • Gość: Albin.S narzędzie przestepstwa ulega k o n f i s k a c i e IP: 217.153.6.* 20.10.06, 15:00
      Powinni Adlerowi wprowadzić zakaz wpływania na wody Polski, lub Urząd Celny
      powinien zarewkwirować taki statek jako nrzędzie przestępstwa to ostatnie jest
      zgodne z prawem- narzędzie przestepstwa ulega k o n f i s k a c i e
      • kurde.felek Re: narzędzie przestepstwa ulega k o n f i s k a 20.10.06, 15:35
        Albin, jaka kontrabanda?
        * Chodziło o sklepik na statku, gdzie byla woda niemeicka, bez polskiej akcyzy,
        albo nawet polska ale z niemeicką akcyzą.
        * po drugie, jak kapitan ma reagować na cywili z polskimi dokumentami a nie
        międzynarodowymi, bez tłumacza, bez nakazu (miedzynarodowego) rewizji, którzy
        życzą sobie kontrolować magazyny statkowe?
        To tak jakby szwedzki celnik, incognito wlazł na jakiś polski prom,ktory płynie
        do Ystad i na szwedzkich wodach terytorialnych poszeł w prywatnych ciuchach do
        kapitana, machną szwedzkim dokumentem i oświadczył, że chce mu pomieszczenia na
        statku zrewidować!
        Polskie i niemieckie służby celne rozbieżnie traktują przepisy celne, nie już
        stref wolnocłowych na obszarze UE. Jest wiele niedomówien, niejasności i
        nadinterpretacji.
        Generalnie - to Polacy się wydurnili i powinni za to ponieść konsekwencje.
        Jeśli natomiast prawdą jest, że 9 października, a wcześniej w 2004 roku, polscy
        celnicy na statku Adlera skonfiskowali towary ze statkowego sklepiku, zabrali
        bez oficjalnego protokołu i pokwitowań, pod podstawy prawnej w nakazie zajęcia,
        o ile wogole taki jest, - prywatnym wozem, nie odpowiadają na pisma i w dupie
        mają pretensje armatora- to mamy rzeczywiscie potężny skandal międzynarodowy, bo
        to jest rabunek mienia przy użyciu aparatu państwowego. Jesli tego typu sprawy
        są umożone przez polski wymiar sparwiedliwosci - to jest to niespotkana afera.
        • Gość: andreas Re: narzędzie przestepstwa ulega k o n f i s k a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:55
          wiesz co Kurde nie pomyslałem,
          niedawno wyprzedził mnie busik i z tyłu w jezyku niemieckim i angielskim
          sie wyswietlało zebym jechał za nimi...
          jak tylko granice przekroczyłem!
          Osoba jadaca ze mna w ogóle nie wiedziała o co chodzi!

          Mogłem dac gaz i nawrotke do Polski, jak pan Zbyszek z DHLu!
          Bym powiedział, ze nie wiedziałem o co chodzi i uciekłem,
          bo myslałem ze to napad!
          Dzieki... ale wierz mi bym miał misiaczka na Niemcy!
          • Gość: hartmut Re: narzędzie przestepstwa ulega k o n f i s k a IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.10.06, 14:27
          • Gość: andreas Re: narzędzie przestepstwa ulega k o n f i s k a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 15:20
            a jak mnie zatrzymali, to po niemiecku do mnie,
            a ja im kulturalnie,
            że do mnie prosze mówic po polsku, angielsku lub rosyjsku!

            A oni uparcie po niemiecku!
            To ja im odpowiadałem po polsku!
            To prosili zebym wolniej mówił, bo nie rozumieja...
    • Gość: Albin.S Gdyby niemcy złapali obojetnie: IP: 217.153.6.* 20.10.06, 15:04
      Za bardzo sobie nasza admnistracja pozwala po głowie chodzić- ten statek po
      poprzednim znalezieniu kontrabandy powinien dawno stać pod strażą
      zafrekwirowany jako narzędzie przestępstwa. Gdyby niemcy złapali obojetnie:
      statek, samolot, samochód, ponton , rower tak by zrobili .To pokazuje jaka
      administracja rządzi naszym krajem -
      • Gość: Gosc cienkie Bolki IP: 195.124.114.* 20.10.06, 15:32
        - Adler *prawdopodobnie* kontynuuje sprzedaz towarow akcyzowych na polskich
        wodach terytorialnych
        - nie potrafimy ich przylapac na goracym uczynku
        - Adler pokazal ze ma w *glebokim powazaniu* zarowno celnikow jak i SG

        BTW gdyby Polacy wycieli taki numer skonczyliby w niemieckim wiezieniu, statek
        u komornika, a armator wlasnie wydawalby ostatnie centy na adwokata, troche
        profesjonalizmu z naszej strony poprawiloby wzajemne kontakty, Niemcow trzeba
        nauczyc szacunku, taka akcje mozna bylo przygotowac lepiej np. wziac kamere,
        wyobrazam sobie to w wieczornyh newsach ***Niemiecki przemytnik porywa polskich
        celnikow podczas szalenczej ucieczki, narazajac pasazerow na smierc :-))))***

        mozna bylo dac im prztyczka w nos a wyszlo jak zawsze ... teraz obie strony
        beda sie wzajemnie oskarzac przez dlugie tygodnie, okazja przepadla drugiej nie
        bedzie.

        • kurde.felek Re: cienkie Bolki 20.10.06, 15:42
          Jaki przemytnik, jakie porwanie!
          Kontrabanda jest wtedy, gdy towar bez akcyzy znajdzie sie na lądzie.
          Skąd wiesz co było w sklepiku statkowym - woda z niemeickimi banderalami, a
          moze nawet polska z niemiecką banderolą?
          Czy sobie wyobrazasz, że niemiecki celnik bez uniformu i zapowiedzi ujawnia się
          nagle na polskim promie, który jest na niemieckich wodach terytorialnych, i
          oświadcza, że sprawdzi magazyny statkowgo sklepiku?
          A niby na jakiej podstawie?
          • Gość: Adam Re: cienkie Bolki IP: 217.97.193.* 20.10.06, 18:37
            Ale nagłe "objawienie się" na pokładzie celników, nawet gdyby byli goli nie
            usprawiedliwia nagłego "spi....." na własne wody, nie podporządkowania się
            zarządzenią kierujących ruchem (to był obszar VTMS Świnoujście), a przede
            wszystkim Straży Granicznej. Nie mówiąc o braku reakcji na strzały ostrzegawcze.
            Kapitan może sobie opowiadać bajki o celnikach (co i tak nie jest zapewne
            prawdziwe, bo kary już płacił i wie komu), ale wszystko co zrobił potem jest już
            jawnym złamaniem przepisów i za to powinien starcić uprawnienia i stanąć przed
            sądem. A już całkiem śmieszna jest bajka o tym, że zaraegował "jak na porwanie"
            - wszak w takim przypadku nie trzeba było wiać do Niemiec a skorzystać z pomocy
            naszej Straży Granicznej, a przede wszystkim należało nadać sygnał zagrożenia!!
            • Gość: KF Re: cienkie Bolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 20:32
              Adam nie chrzań.
              Wg ustalonych pozycji, niemiecki statek był tuż przy swoich, niemieckich wodach
              terytorialnych i reagował zgodnie z procedurami, jakie kapitana obowiązują, gdy
              mu bez uprawnień w zamkniętych pomieszczeniach statkowych, jacyś ludzie, bez
              międzynarodowych uprawnień, w imieniu polskiego rządu chcą robić kontrolę
              ...skarbową, bo nawet nie celną.
    • Gość: pommer Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. IP: *.r.strato-dslnet.de 20.10.06, 20:46
      mamy tu do czynienia z problemem natury podatkowej a nie celnej. istnieje
      podejrzenie, ze niemcy sprzedawali na statku polskie produkty w nieco
      podwyzszonej cenie - odbiegajacej nieznacznie od opodatkowanej polskiej
      obiegowej ceny detalicznej. polskie sluzby chcialy ustalic ten fakt i upomniec
      sie o wynikajace z roznicy cen podatek. chodzilo w sumie o jakies groszowe
      sprawy. oczywiscie nie chce tu niczego bagatelizowac: przestepstwo jest
      przestepstwem i nalezy je scigac. jednak cala ta akcja jest smiechu warta i
      fakt uzycia broni palnej w tym zamieszaniu oburza wielu obserwatorow. na domiar
      zlego wlasnie polacy tak tu sie popisali. polacy, ktorzy maja w europie
      szczegolna slawe: przemytnictwo, kradziez samochodow, nielegalne zatrudnienie,
      niepokwitowane konfiskaty, lewe mandaty i wiele innych przekroczen. ci
      przestepcy powoduja w niemczech miliardowe szkody i rujnuja honor prawego
      polaka. miedzy innymi dlatego obecny incydent jest godny politowania. na wielu
      forumach pienia sie tylko ograniczeni nacjonalisci i szowinisci. "nie bedzie
      niemiec plul man w twarz" gdzies przeczytalem. co za kretynska mentalnosc i
      ubogosc umyslu! dobranoc polsko!
      • zona.pijaka Re: Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. 20.10.06, 21:02
        Głupie i pazerne polusy. I tak się rodzi właśnie nienawiść. Znam tych gnoi
        polskich celników i z osobistych doświadczeń i z opowiadań wielu znajomych.
        Pazerne świnie, jak nie dasz im w łapę to dotąd będa szukali i się czepiali aż
        na odczepnego dasz.
        A Niemcy, widać kraj bogaty, który swoim najbiedniejszym obywatelom udogadnia i
        przymyka oko na niewielki szmugiel. Bo jakież ilości spritu i fajek - można tam
        przemycić?. 5 sztang? A na pewno nie 10. I wszystko to nawet nie ujrzy
        polskiego lądu. Więc po co się było czepiać, ich pieniądze, ich sprawa.
        Następnym razem popłyną najwyżej na Borholm i w morzu zakupią sobie co chcą. A
        po zejściu na borholmski ląd odwiedzą tamtejsze knajpy, i tam zostawią
        pieniądze a nie u nas. Najczystszy idiotyzm w polskim wydaniu. I u coniektórych
        w tym wątku.
        • Gość: andreas Re: Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:51
          Tylko czemu Niemcy przymykaja oko,
          jak piszesz na "drobny" przemyt swoich?

          A nie przymykaja oka na przemyt Polaków...
          W tamtym tygodniu tak mnie przetrzepali, ze głowa mała!
          Szukali fajek chyba!
    • praszczur1 Re: Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd. 20.10.06, 21:53
      Osoby mające racją to formalnie Kurde Felek i nieformalnie Zona.Pijaka ,reszta
      bicie piany./brudnej/
    • Gość: andreas Kurde Felek Niemcy przyznali sie do błędu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:19
      Ciekawe Kurde czy cos powiesz...
      Wiesz, ze choc czesto sie różnimy (mam nadzieje pieknie sie róznimy),
      to Ciebie cenie jako róznice... ;-)

      Za głosem
      Niemcy przyznali się do winy



      Adler-Danię zastąpił Adler XI. Wczoraj, zgodnie z planem, statek trzy razy
      zawinął do Międzyzdrojów. Dziś ma przypłynąć także do Świnoujścia. Polscy
      celnicy zapowiadają, że będą przeprowadzać kontrole towaru sprzedawanego w
      sklepach na pokładzie jednostki, tak jak do tej pory. - A jeżeli znów
      znajdziemy papierosy czy alkohol bez polskich znaków akcyzy, to potraktujemy to
      jako prowokację - mówi Janusz Wilczyński, rzecznik Izby Celnej w Świnoujściu.
      Fot: Sławek Ryfczyński

      Niemiecka straż graniczna uznała za naganne zachowanie kapitana niemieckiego
      statku, który uciekł ze świnoujskiego portu. Działania polskiej straży
      granicznej zmierzające do zatrzymania jednostki uznała za właściwe.



      Niemieccy pogranicznicy zadeklarowali też udzielenie naszym służbom wszelkiej
      pomocy w celu wyjaśnienia zajścia. Sprawę ucieczki statku Adler - Dania i
      uprowadzenia na jej pokładzie trojga polskich celników bada już świnoujska
      prokuratura. Zajmuje się nią też niemiecka prokuratura.

      - Wkrótce będzie wiadomo, czy Niemcy rozpoczną postępowanie i w jakiej
      konkretnie sprawie. Czy uprowadzenia polskich celników, czy zachowania się
      kapitana statku - powiedział wczoraj "Głosowi” Tadeusz Gruchalla, rzecznik
      komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.



      Przez papierosy bez akcyzy



      We wtorek statek wycieczkowy niemieckiego armatora Adler - Schiffe uciekł ze
      świnoujskiego portu. Kapitan podjął taką decyzję po tym, jak dowiedział się, że
      polscy celnicy stwierdzili, że w sklepie na pokładzie sprzedawane są papierosy
      bez polskich znaków akcyzy.

      Zgodnie z przepisami, powinny je mieć, bo statek znajdował się wówczas na
      polskich wodach terytorialnych. Kapitan uciekając ze Świnoujścia uprowadził ze
      sobą, wbrew ich woli, troje polskich celników. Nie pomogła również nasza straż
      graniczna, która próbowała zatrzymać uciekający Adler - Dania. Kapitan nie
      reagował ani na wezwania drogą radiową, ani na ostrzegawcze strzały z
      rakietnicy.



      Armator wznowił rejsy



      Adler-Dania był jedynym statkiem tego armatora obsługującym linie z Niemiec do
      Świnoujścia i Międzyzdrojów. Po zajściu Adler - Schiffe wstrzymał swoje rejsy.

      Obawiał się, że statek zostanie zatrzymany przez polskie służby, bo po ucieczce
      znalazł się na liście podejrzanych statków. Wczoraj wznowił rejsy, ale obie
      linie obsługuje już inna jednostka Adler XI. O tej porze roku pasażerami są
      niemal wyłącznie Niemcy.



      • Gość: andreas Re: Kurde Felek Niemcy przyznali sie do błędu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:48
        widocznie niemieckie słuzby celne nie czytaja naszego forum,
        bo gdyby czytali, to by wiedzieli, ze wszystko było OK,
        prawda Kurde Felku....
        • Gość: KF A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 18:13
          I skąd o tym wiesz?
          Mam informacje dość dokładne i z polskiej i z niemieckiej strony.
          Sprawa ma wiele znaków zapytania, i jak uczciwie, zarówno polska jak i niemiecka
          podejdą do jej wyjaśniania, to okaże się wiele niespodzianek.
          Emocje i sensacja to jedno, a polskie procedury skarbowo-celne na pokladzie
          niemieckiego statku,to drugie.
          MSZ-y i resorty finansow oraz żeglugi, obu krajów będą wyjaśniały teraz co komu
          wolno na wodach terytorialnych i na obcym statku z pasażareami na pokładzie.
          Zwłaszcza celnikom incognito bez międzynarodowych (unijnych) dokumentów.
          Na pewno - nie strzela się ostrą amunicja, ani nawet stwarzającą pozory ostrej,
          do statku z pasażerami na pokladzie.


          • Gość: znawca Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 18:30
            KF co ty wygadujesz? gdybyś znał międzynarodowe prawo morza, wiedziałbyś, że
            kapitan niemieckiego statku złamał reguły i armator za to poniesie
            odpowiedzialność. Poczekaj trochę a sam się przekonasz, że niewiele tu
            wątpliwości. Cieszy, że straż graniczna, zarówno polska jak i niemiecka są
            zgodne w ocenie sytuacji. Powinni się od nich uczyć duńczycy, którzy niedawno
            nie popisali się po tym jak próbowano porwać polski kuter...
            • Gość: KF Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:13
              No to mi powiedz znawco przepisów i prawa w zegludze, co międzynarodowe prawo
              morza mówi, gdy jakiś obcokrajowiec żąda od kapitana bez stosownych uprawniń
              wejścia do statkowego magazynu w celu zarekwirowania zawartości?
              Podaj dokładnie jakie to przepisy na to pozwalają (podaj mi nazwę tego przepisu
              i gdzie się on znajduje)
              • praszczur1 Re: A do jakiego błędu Andreasku? 22.10.06, 22:26
                Te przeszukania na morzu to nadinterpretacja oczywiście,problemem jest
                naruszenie przepisów portowych,bo wynika że incydent miał miejsce przy
                podchodzeniu do nabrzeża w porcie Ś-cie.Tu z nieprecyzyjnej relacji niefachowych
                dziennikarzy trudno się zorientować jaki był dokładny przebieg.W kazdym razie
                wydaję sie,że obie strony nie postepowały rzetelnie.
                • Gość: KF Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 01:58
                  Zgodnie z mapami sytuacyjnymi tego epizodu, nie było to przy podejsciu do
                  nabrzeza w porcie, tj. na wewnętrzynych wodach portowych (morze wewnętrzne),
                  lecz na polskich wodach terytorialnych.
                  Ciekawi mnie tylko, jak celnicy bez przyrzadów nawigacyjnych ocenili, ze są juz
                  na wodach terytorialnych polskich a nie niemieckich.
                  Z mapy wynika, ze nawet nie był na torze podejściowym.
              • Gość: andreas Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.orange.pl 22.10.06, 22:29
                na alkohol we krwi u kierowcy w Niemczech
                jest norma 4 razy wieksza niz w Polsce!

                Wyobraź sobie kierowce Niemca,
                którego zatrzymuje policja na terenie Polski,
                a ten wiedzać, ze wypił, ale zgodnie z norma niemiecką... spyla do Niemiec!

                Kapitan nie miał zadnych watpliwosci kto go zatrzymuje!
                Powinien dobic do brzegu, bo był blisko i poddac sie kontroli!
                Potem mozna sie odwoływać... tak sie działa legalnie!

                A co do sklepiku wolnocłowego,
                to nie wierze by to nie było uregulowane!
                Zapewne towar nalezy do magazynku i zalakować po spisaniu protokołu!
                • Gość: hartmut Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.06, 22:55
                  > Kapitan nie miał zadnych watpliwosci kto go zatrzymuje!

                  no jasne. sam tam byles i wiesz! a moze nawet wiesz, co on myslal...

                  do reszty nawet sie nie odnosze, bo dyskusja z zakompleksionym polaczkiem nie
                  ma najmniejszego sensu
                  • Gość: andreas Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.orange.pl 22.10.06, 23:04
                    pozwole sobie zauwazyc, ze tylko celnicy byli po cywilnemu,
                    zas Straz Graniczna nie dośc, ze w mundurach,
                    to jeszcze scigali tez nie prywatna łódka i strzelali!
                    Nie badź smieszny!

                    Co do reszty, to jak przystało na Niemca zawsze majacego racje
                    nie ma do czego sie ustosunkowywać...

                    Nie jestem "zakompleksionym polaczkiem"
                    i dlatego nie daje sie niemieckim służba poniewierac....
                    • Gość: KF Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 02:20
                      Pogranicznicy kutrze gonili statek, to fakt a nawet strzelali do statku
                      pasażerskiego z pasażerami na pokładzie.
                      Statek na polskich wodach terytorialnych, ledwo co zamoczył dziób, więc kilka
                      machnięć sterem i był u siebie.
                      Przy okazji zawiadomił federalnych o incydencie i o wiezionych intruzach co mu
                      do magazynów się na statku i pomieszczeń, nieupoważnieni pchają.
                      Każdy kapitan w obawie o życie ludzi by tak zrobił.
                      Taki jego zawodowy obowiązek.
                      Poza tym doskonale wiedział, że celnicy powiadomili pograniczniaków z
                      wrzaskiem,że ich Szkopy porwały!
                      Więc się wysil i zastanów jaka była by większa jeszcze awantura!
                      Celniki mu nie jeden raz odwinęli nielichy numer i to bezparwny, więc logiczne,
                      że nie miał zamiaru na kolejne ich wyczyny.
                      Lepiej dla kapitana i armatora, było oddać się w ręce niemieckiej policji
                      federalnej, zawiadomić własne władze (też federalne), niż mieć kolejną drakę z
                      Polakami, którym ewidentnie odbiło łamać prawo.
                      W tej chwili mogę bez pudła stwierdzić, o co w całej tej awanturze biega i kto
                      za tymi drakami personalnie stoi.
                      Lepiej się zastanów gdzie jest kilkasety tysięcy sztuk papierosów, jakie zwinęli
                      armatorowi celnicy polscy w Świnoujściu już raz w 9-go października, na co wiele
                      wskazuje,że bezprawnie i gdzie jakiekolwiek dokumenty zezwalające na takie
                      rekwirowanie?
                      Rzecznik celników do mediów niemieckich nie miał odwagi zaprzeczyć, że takiego
                      epizodu nie było.
                      W tej sprawie wszczęto po awanturach morskich oficjalne śledztwo po stronie
                      niemieckiej.

                • Gość: KF Re: A do jakiego błędu Andreasku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 02:26
                  Andreas - Polska jest od maja 2004 roku w Unii - nie ma już sklepów
                  wolnocłowych!!!
                  A żaden celnik nie ma prawa wpychac się do magazynów na statku, i innych
                  pomieszczeń nie zpreznaczonych dla intruzów!!! Zwłaszcza jak nie jest w porcie a
                  celnik bez munduru i międzynarodowych dokumentów.
                  Zanotuj sobie raz na zawsze, statek był na morzu a nie na wodach portowych!!!
                  Żadne tam kilka metrów do nabrzeża. Do falochronów przy wejściu na tor wodny to
                  on miał spory kawałek jeszcze drogi.
      • Gość: Hartmut madrzejszy! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.10.06, 19:54
        po prostu:
        madrzejszy glupszemu ustepuje! ale jednoczesnie zapamietuje sobie zachowanie
        glupszego...
        • Gość: andreas Re: madrzejszy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:59
          masz racje zapamietam to sobie i wypomne mu przy okazji...
          bedzie mi tu solił androny!
        • patriota A co ci "madrzejsi" pisaliby w swojej prasie? 22.10.06, 21:19
          gdyby polski statek zwial (wraz z pasazerami) z portu niemieckiego na widok
          celnikow?
      • patriota Masz jakis link do prasy niemieckiej? 22.10.06, 21:17
        Bo z tego co widze nawet najpowazniejsze serwisy (niestety) stylizuja tego
        kapitana-szmuglera na meczennika, ktorego statek straszni Polacy "wzieli pod
        ostrzal" (doslownie!).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja