felix_edmundowicz
08.11.06, 21:52
i widzisz pan , panie Nitras co żeś pan narobił?
Ze STANISŁAWEM WZIĄTKIEM, posłem SLD, byłym wojewodą zachodniopomorskim,
rozmawia Jan Złotorowicz
Piotr Krzystek, kandydat Platformy na prezydenta Szczecina, dostał mieszkanie
służbowe i wykupił je jako komunalne...
– To jest niemoralne. On otrzymał to mieszkanie już jako mieszkaniec
Szczecina. Wykupił je za bardzo małe pieniądze. Od razu przypominają się hasła
PO o przejrzystości działań, zwłaszcza w administracji. Te deklaracje przeczą
rzeczywistości.
Szczecin ma problemy z mieszkaniami. Co mają powiedzieć zwykli ludzie, którzy
nie mogą znaleźć sobie własnego dachu nad głową?
– Zdecydowanie nie jest to w porządku. Zwłaszcza że pan Krzystek już mieszkał
w Szczecinie. Po prostu wykorzystał to do polepszania sobie standardu życia.
140 mkw to ma rzadko która rodzina. Jak go na to stać niech sobie kupi takie
mieszkanie na wolnym rynku.
Pana krytykowano, że jako wojewoda mieszkał Pan w mieszkaniu służbowym. Jak
Pan swoją sytuację rozwiązał?
– Po pierwsze, ja byłem spoza Szczecina i przyjechałem tam pełnić określoną
funkcję. Poza tym nie wykupiłem tego mieszkania. Ono było w dalszym ciągu
własnością skarbu państwa. Za własne pieniądze to mieszkanie wyremontowałem. W
końcu je oddałem. Nie odzyskałem ani złotówki z tego, co włożyłem w remont.
A i tak zrobiło się wokół tego wielkie zmieszanie. Wokół Krzystka jakoś jest
ciszej. Nie dziwi to Pana?
– Zdecydowanie. Jest jakaś próba marginalizowania tematu. Pan Krzystek
wypowiada się, że to tylko atak polityczny, że on nie działał niezgodnie z
prawem. Nie chcę oceniać, czy to było, czy nie było zgodne z prawem. Na pewno
jest to nie w porządku w stosunku do mieszkańców Szczecina.