Z punktu widzenia młodej osoby...

13.11.06, 00:52
Jeśli niestety do drugiej tury dostaną się Piotr Krzystek i Jacek Piechotek -
ludzie głosujący na panią profesor będą mieli zdecydowanie bardzo trudny wybór.

Dużym minusem Piotra Krzystka jest to, że jest podległy S.Nitrasowi (kłamcy)
znienawidzonemu przez wielu ludzi z PiSu, LPRu, SO, a nawet PO...

Natomiast na Jacka Piechotę... postawienie krzyżyka przy tym nazwisku nawet
przy największej pogardzie dla wyżej wymienionego posła (S.Nitrasa) będzie
bardzo trudne. Co jest czerwone, czerwonym na zawsze pozostanie... ten
człowiek utożsamia to co odraża wyborców PiSu... Nic w życiu nie robił poza
zasiadaniem w sejmie... również za PRLu.

Gdybym miał wybierać, wybrałbym Piotra Krzystka, ponieważ na wybory iść każdy
powinien i kogoś wybrać. Ten wybór to mniejsze zło.

Ciągle jeszcze mam nadzieję, że do drugiej tury wejdzie pani profesor.
    • hotcat01 Re: Z punktu widzenia młodej osoby... 13.11.06, 01:02
      nadzieja matką......

      ....................młodych ;)
    • galoty Re: Z punktu widzenia młodej osoby... 13.11.06, 06:31
      Tzw ludzie PiSu nie powinni mieć wątpliwości, że głosować należałoby na
      Krzystka z PO. To boli z uwagi na znane, oczywiste i tradycyjnie nieetyczne
      zachowania Nitrasa ale biorąc pod uwagę potrzebę osunięcia postkomunistów od
      władzy, dzie się da i na ile tylko się da, dylematu być nie powinno.
      • korfi Re: Z punktu widzenia młodej osoby... 13.11.06, 07:33
        Głosowanie na Krzystka może paradoksalnie doprowadzić do osłabienia w
        przyszlości pozycji Nitrasa. Nitrasowi wyrośnie nowy biegun w partii.
        krzystkowi moim zdaniem zdecydowanie bliżej do Litwińskiego niż Nitrasa.

        -------------------------------------------------------
        Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
        • ex Re: Z punktu widzenia młodej osoby... 13.11.06, 09:21
          pamietaj, ze krzystek jest bezpartyjny. nie wydaje mi sie by chcial konkurowac z
          nitrasem.
          ale jesli masz racje to by zajmowac jakas pozycje w platformie, bedzie musial
          miec poparcie we wlasnych czynach. wiec nam wyjdzie to na dobre.
      • Gość: mniejsze zło:( Re: Z punktu widzenia młodej osoby... IP: *.chello.pl 13.11.06, 08:11
        Nie lubię PO, a Nitras to już w ogóle - POrażka. W tej sytuacji jednak chyba
        trzeba będzie poprzeć Krzystka, bo Piechota jako prezydent to największy
        policzek dla uczciwych.
    • Gość: Doradca Re: Z punktu widzenia młodej osoby... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 08:51
      Darek. Jako "komuch" mogę powiedzieć, żę twoje zaangażowanie w wybory jest
      bardzo OK. Takich jak Ty więcej. Nie znasz jednak olbrzymich możliwości w
      zwarciu wyborczym Jacka Piechoty. Nie fetujcie wygranej. Będzie trudno ale
      Piechota przekona do siebie wyborców. Przy Jacku pan Krzystek to mydłek.
      Oczywiście żałuję , że w II turze nie rywalizuje Lubińska i Piechota bo wynik
      byłby już dzisiaj znany na korzyść Jacka
      • ja_aska chłopaki 13.11.06, 10:20
        do trzech razy sztuka?
      • dariusz.matecki Re: Z punktu widzenia młodej osoby... 13.11.06, 15:58
        Nie widzę szans na wygraną Piechoty. Krzystek już w pierwszej turze otrzymał
        ponad 40% głosów, do tego dojdzie większość głosów wyborców pani profesor,
        którzy na Piechotę nawet gdyby im złote góry obiecywał nie zagłosują, to samo
        tyczy się wyborców LPRu i UPRu. Możemy nie wiem jak bardzo nie lubić Platformy
        czy Krzystka, ale współpraca z nim jest chyba obecnie koniecznością,
        szczególnie, że może on zawalczyć o przejęcie władzy w szczecińskiej PO i usunie
        w cień kłamcę.

        Gdyby jakimś cudem wygrał Piechota to miasto nie będzie mogło dobrze
        funkcjonować... Przydent z SLD, Rada POPiSu... szkoda marnować kolejne 4 lata...

        Natomiast zgodzę się, że Piechota jest bardziej "obyty" w polityce. W końcu od
        dobrych dwudziestu paru lat jest posłem ;)), ale nie wiele mu to obycie da.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja