Gość: Leszko
IP: *.bazapartner.pl
24.11.06, 19:48
Nie rozumiem czemu twierdzi Pan, że gdy przegra wybory, to miasto na tym
straci. Rozumiem, że zależy Panu na mieście, a jeśli tak, to świadczy to o
dojrzałości obywatelskiej. A jeśli tak, to co za problem zrobić coś dla
Szczecina wtedy, gdy nie jest się prezydentem? Dlaczego miasto ma stracić? Czy
nie może Pan pomóc wybranym władzom jeśli nie zostanie prezydentem?
To jest miarą osobowości i klasy człowieka - przegrać, ale pracować dla sprawy
miasta.
Dlatego mówienie, że miasto straci jest pozbawione sensu. Może Pan przecież
zaproponować pomoc nowym władzom, przedstawić koncepcje, wykorzystać swoje
znajomości. Przecież nie chodzi o małostkowe i egoistyczne oczekiwanie, aby
podejmowane przez Pana działania szły na Pana "prywatne konto", tylko na konto
miasta i jego mieszkańców!
Nie posądzam Pana, o taką małostkowość, aby nie powiedzieć marność...
Pozdrawiam
P.S
Czy PO przyjmie ofertę pomocy?
To jest inna sprawa - też miara ich odpowiedzialności za miasto. Myślę, że
cała Rada i nowe władze nie będą myślały wyłącznie w kategoriach osobistych
sukcesów czy korzyści. Tak zachowują się przecież ludzie niedojrzali
emocjonalnie i małostkowi, a nie ci, którzy maja reprezentować mieszkańców
miasta. Myślę, że jest to oczywiste dla każdego nowego radnego i nowych władz
w całości.