TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 21:37
Witam. Czasy szkolne TME to naprawdę miłe wspomnienie. Za moich czasów nie było
jeszcze liceum - tylko technikum. Pamiętam, że kiedy kończyliśmy podstawówkę
(to był 1986 rok) to gdy ktoś wybierał się do TME to cała reszta szkoły
patrzała się na niego jakoś dziwnie (niedowierzali, myśleli "wariat" i tak się
nie dostanie). Z naszej podstawówki (nr 41) poszło czterech chłopaków - wszyscy
zdali). Same czasy w TME to oczywiśćie TUZ !!! - miernictwo elektryczne i
elektroniczne (nie było z nim żartów - 2=, 2 i 2+ to było dobre oceny, dobre bo
to przecież tendencja zwyżkowa), super matematyk - Gronkowski(perfekcja do
kwadratu), fizyk - Jeżewski i wielu innych - pozdrawiam ich. I oczywiście ZYGA -
odwieczny woźny. Kibelek na II piętrze to palarnia - kiedyś zrobili nam
oficjalną palarnię na parterze, za ścianą klasy TUZA !!!, ale to nie przeszło,
szkoda, było fajnie. Można było tam palić od III klasy - wcześniej trzeba było
się przemycać.
Jeżeli ktoś z naszej klasy (V b rocznik '91) to czyta - niech się odezwie.
Pozdrawiam
Rysiek
    • Gość: Grzesiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 21:35
      Rysiu! Jestem z Tobą. To ja były gospodarz, karnie usunięty za poprawianie
      nieobecności (ale nie sobie!). Buda budą ale warszaty też wymagają kilku
      słów... odwieczne robienie kłódek tzw. elektrycznych i rozdzielnic, mazanie się
      w tzw. mleczku od obrabiarek... i mleko w trakcie przerw śniadaniowych. Czy
      ktoś to jeszcze pamięta? Dziś takie przeżytki komunizmu są nie do pomyślenia, a
      chyba szkoda... Fajnie że jest takie forum, może jeszcze ktoś coś dopisze?
      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 10:51
        Cześć Grzesiu ! Fajnie, że się odezwałeś. Masz rację, warsztaty to odrębny
        temat do dyskusji. Rzeczywiście gorące mleko w przerwie na warsztatowej
        stołówce - to był super pomysł. Czasami w tych samych kubkach po mleku ale już
        na dole w szatni warsztatów mleko zamienialiśmy na wódeczkę, odrobina
        niezaszkodziła, a jednak dużo lepiej potem nawijało się cewki na dziale
        elektrycznym. No i oczywiście stolarnia - facet, który ją prowadził zyskał
        miano "milometra". Obok była spawalnia, wcześniej kuźnia i obrabiarki z
        Szamrejem. To były czasy !!!
        Do usłyszenia, może ktoś coś jeszcze napisze.
        Pozdrawiam
        Rysiek
        • Gość: Andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 213.158.197.* 26.11.01, 15:28
          Dantejskie sceny działy się w klubie młodzieżowym na 3 piętrze.
          Do dzisiaj nie zapomnę jak spokojnie piliśmy z Leszkiem i Hołkiem czysty
          spirytus, a tu nagle wpada dyrektorka. Flacha pod stół, siedzimy na bezdechu, a
          ona "czy Wy tu czasem nie palicie?". "Nie, skąd, w żadnym wypadku".
          Nie skłamaliśmy.
          • Gość: Grzesiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 20:18
            Imprezy w kubie to była rzeczywiście super sprawa, możliwość organizowania
            własnych uroczystości, które nie zawsze kończyły się tak jak byśmy chcieli :))
            A pamiętacie naszego super woźnego, zawsze czujnego i zawsze w akcji....
            Esbecja mogła być dumna! Ale za to czuliśmy chyba większy respekt i do niego i
            do szkoły i do innych psorów... A propos respekt: pamiętam świetnie Pana T. z
            sali chyba numer 8, ale o tym już było w innych wspomnieniach i respekt był tu
            nieco inny. Pokój piętro nad nim (nad T)też budził zasłużony szacunek. Prawdę
            mówiąc ten w/w respekt do Pana od matmy spowodował, że na studiach - ja ledwo
            przechodzący ten przedmiot w technikum, na studiach ukończyłem go z 4!.
            • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 16:35
              W ogóle imprezy w szkole miały swój klimat. Trzeba było chować się przed
              nauczycielami by niewinnie wypić drinka. Respekt był mniej więcej do III klasy -
              to fakt, później to już luzik. Pamiętam jak kiedyś fizyk wpadł do "palarni" na
              II piętrze, wygonił wszystkich poza tymi z IV i V klas, którym
              powiedział "Panowie tylko nie rzucajcie niedopałków na podłogę". I to było OK.
              Czasami dyżur na tym samym korytarzu miał Pan Leszek T. - z nim to nie było
              żartów zwłaszcza jak znalazł w "palarni" kogoś kto zaraz potem szedł na
              mierniki.
              • Gość: Andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 213.158.197.* 16.12.01, 13:17
                Fizyk Jeżewski był rzeczywiście niesamowity.
                Nigdy nie zapomnę jego bon motów typu
                "Rządziński, przestań gadać, bo przyjdziesz to tablicy i odpowiesz na pytanie
                na które nie odpowiesz...".
                Kiedyś zrobiliśmy go okrutnie w bambuko stukając w biurko szpilką wbitą w
                ołówek, która świetnie imituje dźwięk kapiącej wody. Biedak przez pół lekcji
                ganiał do zlewu, kręcąc głową. Mało kurków nie ukręcił. :-)
                • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 11:53
                  Minęło sporo czasu i nikt z Was się nie odzywa, przecież nie zapomnieliście
                  chyba społecznych prac z Zygą ........, naszego profesora od PTKiM (I klasa),
                  jedynej wycieczki do Czarnych Łąk (sprzątanie - bo coś przecież wtedy trzeba
                  było robić), więcej wycieczek nie było, bo już nikt z nami nie chciał pojechać
                  (o, zapomniałbym, była jedniodniowa wycieczka do Poznania, niby na targi ..., w
                  tamtych czasach trudno było przecież w Szczecinie o dobre piwo, a tam Lech
                  zawsze smakował, pamiętam jak Hołek w drodze powrotnej w pociągu smak piwa
                  poprawił sobie jogurtem ....)......
                  Do usłyszenia
                  Pozdrawiam
                  Rysiek
                  • Gość: Kiszon Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 195.117.142.* 25.01.02, 13:47
                    Czytam i się zastanawiam czy to ten sam Rysiek co w interku mieszkał? A na
                    piątym roku chyba w 26? Razem z Hołkiem lub obok?
                    • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 08:43
                      Niezupełnie, w interku często bywałem u Hołka i Browara (chodziliśmy do jednej
                      klasy), jednak tam nie mieszkałem.
                      Pozdrawiam,
                      Rysiek
                      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 13:30
                        Kiszon odezwij się i jeżeli też chodziłeś do TME (jaka klasa i rocznik) to coś
                        napisz, czy my się znamy ?
                        Pozdrawiam,
                        Rysiek
                  • Gość: Piotr Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 11:35
                    Hej, dziamdziaki, co znaczy nie odzywa się? Żniwa są, to człowiek mało czasu
                    ma. A propos żniw: jak to nie było wycieczek?! To nikt juz nie pamięta takiego
                    przeżytku komunizmu jak WYKOPKI??? To była dopiero balanga! Już nie mówię o
                    wyprawach do wiejskiego klubu na piwo, ale jak sobie przypomnę jak Zalcman z
                    Wojtusiem mało sobie palców nie poucinali walcząc na maczety do obcinania
                    liści, to jeszcze mi się zimno robi. Ech, dzisiaj nie ma już takich imprez...
                    Pozdrówka
                    Piotr
                    • Gość: kalosz Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 22:58
                      No chłopaki jestem pod wrażeniem!!!! Dopiero dostałem wiadomość. Rysiu kochanie
                      moje a pamiętasz kanapki na matmie? Nic nigdy mi tak nie smakowało jak jedzenie
                      śniadania wtrakcie zajmującej lekcji z "gronkiem"- czy dobrze pamiętam? wszyscy
                      skupieni a my CO? Śniadanko!! Co do wyjazdów to chłopaki ja mam gdzieś zdjęcia
                      z naszych prac porządkowych na czarnych łąkach, jest tam cała klasa. Poznań też
                      mam gdzieś na fotkach. Czytając to pierwsze Ryśkowe wspomnienie, takie milusi,
                      spokojne miałwm wrażenie, że to jakiś inny RYsiu podpisuje się pod Vb. Dalsze
                      wspomnienia mnie uspokoiły. Osobiście w tym momęcie myślę o lekcjach WF i
                      naszym niezmordowanym nauczycielu, który tak jak my ćwiczył - tyle, że w
                      kantorku :-))). No pozdrawiam wszystkich i do zobaczyska 31-latki.
                      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 12:19
                        Cześć Darku, miło Cię słyszeć, fajnie że się odezwałeś, mam nadzieję że
                        zapoczątkujemy tym stałą korespondencję. Oczywiście, że pamiętam nasze wspólne
                        śniadanka na matmie, kanapki chowane pod ławką smakowały super i pozwalały
                        skuteczniej przyswoić sobie rachunek prawdopodobieństwa, całki i inne ciekawe
                        rzeczy przekazywane nam przez faceta z kamienną twarzą. Pamiętasz jak dostał od
                        nas w prezencie (chyba z okazji imienin) losy jakiejś loterii ? Wtedy pojawił
                        się chyba jedyny uśmiech na jego twarzy - w końcu to rachunek
                        prawdopodobieństwa, pamiętam że skończył lekcję chyba 10 minut wcześniej by móc
                        zachwycać się tymi losami i obliczać prawdopodobieństwo wygrania
                        nagrody. "Gronek" to jeden z tych nauczycieli, których ja osobiście najbardziej
                        ceniłem w TME.
                        Nasz "wspaniały" wuefista rzeczywiście dużo trenował, pamiętam zawsze
                        rozwieszoną siatkę na boisku, która była dla Niego swoistym drogowskazem z
                        kantorka do wyjścia z sali w kierunku szatni.
                        Pozdrawiam,
                        Rysiek
                        • Gość: Kiszon Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 195.117.142.* 20.02.02, 14:12
                          Cześć Vb no ja wówczas to IIIa, a w tym czasie w interku mieszkałem z
                          chłopakami z IV w pok 25 obok Hołka i Browara z którem to chodziliśmy
                          na "krąg". A mieszkałem z Siwym, Piesiem i Skowronem, jak ktoś z was oczywiście
                          pamięta tych małolatów.
                          • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 20:19
                            A może trochę więcej o przedmiotach zawodowych i Warsztatach? Pamiętacie
                            człowieka chyba od stolarki który zawsze powtarzał: jeszcze MILOMETR.... albo
                            psorów od pracowni elektrycznych w tym szczególnie Pana Ż. u którego wszystko
                            można było załatwić stanami nieustalonymi... nawet jak synchrona z podstaw
                            wyrywało...
                            • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 16:05
                              Cześć chłopaki. To ja, wasz prezes klubu młodzieżowego. "Łubu-dubu, łubu-dubu,
                              niech żyje nam ..." Jakoś sobie żyję i myślę,że jak będę miał trochę więcej
                              wolnego czasu to coś śmiesznego nagryzmolę,
                              • Gość: leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 20:26
                                Cześć chłopaki.
                                Siedzimy na imprezie Hołek, Tomek i Leszek i na i tak sobie weszliśmy
                                powspominać. jaśli chodzi o śmieszne sprawy to:
                                - w tym dniu co nas przyłapano na piciu wódki-to nie prawda- piliśmy spirytus
                                - czy w klubie młodzieżowym można było palić- NIE MOŻNA BYŁO - chyba żę było
                                się z V B
                                Więcej nie mogę pisać, Chyba rozumiecie. BOMBA, Odezwijcie się
                                • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 13:08
                                  W takim razie może zrobimy jakąś imprezkę, co tak sami będziecie bez sensu
                                  siedzieć ? jaki tam do Ciebie adres Leszku - M_ _ z y _ z _ n, numer ......, no
                                  dobra przecież trafię.
                                  Pozdrawiam,
                                  Rysiek
                                  • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 18:19
                                    To co z tą imprezką? Czekam na termin!!!
                                    • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 10:17
                                      Proponuję jakiś wyjazd 1 - 3(5) maja, co Wy na to ? Może znacie gdzieś fajny
                                      ośrodek ? Dajcie znać !
                                      Pozdrawiam,
                                      Rysiek
                                      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 11:53
                                        No co jest chłopaki, czemu nikt z Was się nie odzywa ?, Widzę, że z wiekiem
                                        brakuje Wam już zapału do imprez, to co z tym wyjazdem, jest propozycja, żeby
                                        zorganizować spotkanie wyjazdowe, termin podam niebawem, co Wy na to staruchy ?
                                        Pozdrawiam,
                                        Rysiek
                                        • Gość: kalosz Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 213.76.59.* 16.04.02, 17:50
                                          jestem za i pisze się obiema nogami i rencami- Basia by mi dała !!- Spotkałek
                                          Grzesia na imprezie dennej strasznie i zapałaliśmy obaj straszliwą chęcią
                                          obalenia w gronie naszych dostojnych rówieśników z czasów szkolnych jakiejś
                                          flaszki.PYTAM K. GRZECZNIE KIEDY, macie do mnie adres poczty, tel, a jak jest
                                          impreza to dzwonicie do mnie po piątej flaszce- patrz Chołek dzwonił. Rysiek
                                          tylko mi przysyła jakieś pierdoły nie kocha, nie tęskni, nie dzwoni, nie
                                          napisze Darek jest impreza. No dobra ZABIERZECIE MNIE? :-)))) Pozdrawiam.DJ
                                          • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.tpnet.pl / *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 12:34
                                            Darek nie narzekaj tak, chyba się starzejesz, wypić zawsze możemy w gronie
                                            techników elektryków, cały czas chęć spotkania z Tobą i innymi jest aktualna,
                                            tylko wiesz jak to jest, trzeba ustalić termin i wszystkich do tego terminu
                                            ustawić, proponuję wyjazd gdzieś na "łikend", może znasz jakieś fajne miejsce,
                                            a tak w ogóle, to cholera co jakiś czas poganiam Piotra (naszego gospodarza) i
                                            innych żeby się odezwali, i nic, może tu na forum ustalimy termin.
                                            pozdrawiam,
                                            • Gość: Piotr Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 17:25
                                              No jak to się nie odzywam, przecież piszę tylko rzadko... Sam wiesz Rychu czemu.
                                              Pewnie że tu się musimy umówić, bo gdzie? Przez telefon to za skomplikowane.
                                              Weekend może być, tylko dajmy trochę czasu żeby ktoś to zdążył przeczytać! Może
                                              okolice 16 czerwca?
    • Gość: Darek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 213.76.59.* 31.05.02, 10:09
      Witam szanownych kolegow i pozdrawiam serdecznie. Milo ze Piotr sie odezwal i
      mowiac szczerze jego pomysl jest OK. Rysiu i inni koledzy polaczmy nasze sily
      by doprowadzic do tego spotkania, miejsce jest wlasciwie obojetne. Proponyje
      spotkac sie na piwku w jakiejs knajpce pierwszy raz, tam mozemy ustalic termin
      spotkania wraz z "noclegiem". W ten sposob zaktywizujemy nasz klasowy kolektyw,
      a na posiedzeniu przy piwku wybierzemy i opracujemuy strategiczne cele naszego
      dluzszego spotkania. Spotkalem ostatnio SPIRYTA - byl bardzo zainteresowany
      zobaczeniem starych kolegow. OK pozdrawiam i jestem do dyspozycji- Kalosz
      • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 09:04
        Jestem za. Proponuję termin 21- 22 czerwca br. Gdzie? Może jakiś wyjazd lub w
        ostatecznosci Nautilus....
        • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.tpnet.pl / *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 12:02
          Termin 21 -22.06 mi pasuje. Jestem za wyjazdem, tylko dokąd ??? Może macie
          jakieś pomysły ? Piszcie.
          • Gość: 40-ka Re: TME - klasa Vb IP: *.devs.futuro.pl 08.06.02, 19:36
            Tak obserwuję wasze zwoływanie się i zastanawiam się zali naprawdę to
            absolwenci TME ? Udało Wam się w końcu skrzyknąć czy ciąle nie ?
            Weszłam w Wasz wątek,bo również chodziłam do klasy Vb, tyle, że maturę zdawałam
            kilkanaście lat wcześniej, a moja klasa spotykała się już wiele razy.
            • Gość: GB Re: TME - klasa Vb IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 17:35
              Póki co oficjalne spotkanie było tylko raz... wielu z nas spotyka się ze sobą
              tworząc kilkuosobowe grupki "wspomagania" nierzadko wraz ze swoimi rodzinami...
              Myślę jednak że tym większą ochotę na takie spotkania mają ludzie którzy się
              nie widzieli przez dłuższy okres czasu aniżeli rok (wtedy było nasze ostatnie
              spotkanie). Cieszę się że Pani śledzi nasz wątek bo znaczy to że absolwenci
              szkoły mimo różnic wiekowych wciąż żywią sentyment do starego TME. A tak
              nawiasem mówiąc: co to znaczy że się już wiele razy spotykaliście? Jak często i
              jak wiele osób uczestniczy w tych spotkaniach?
              • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb IP: *.tpnet.pl / *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:46
                Miło, że odezwał się ktoś spoza naszej klasy. W końcu nie ma to jak TME.
                Faktycznie, trochę ciężko idzie nam umówienie spotkania w większej grupie, ale
                myślę że w końcu to zrobimy. Zapewne lepiej zgrani byliśmy w czasach szkolnych.
                Oczywiście Grzesiu masz rację, spotykamy się regularnie w tzw. "podgrupach" (a
                swoją drogą jak tam samopoczucie po ostatnim grillu ? chyba musimy rozpalić
                następny). A swoją drogą - tu zwracam się do nieznajomej jeszcze 40-tki -
                proszę o swoje wrażenia z TME, myślę że mogą być ciekawe, pewnie uczyli nas w
                większośći ci sami nauczyciele.
                Pozdrawiam
                • Gość: gocha TME - klasa Vd (matura 88) IP: 212.160.101.* 01.07.02, 19:06
                  Staram się śledzić na bieżąco wspomnienia absolwentów TME i rzeczywiście są
                  podobne do moich. Teraz muszę już kończyć, ale jeszcze się odezwę. Pozdrawiam.
                • Gość: gocha Re: TME - klasa Vb IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 05.07.02, 14:11
                  Widzę, że czas wakacji wpłynąl na frekwencję na liście, ale ja intensywnie pracuję i chcąc się oderwać od
                  obowiązków wracam do przerwanego wątku. Muszę się trochę pochwalić. Na lekcjach u " Gronka" co prawda
                  nie jadłam kanapek, ale razem z kolegami w ławce przede mną graliśmy w brydża., co nie przeszkadzało
                  nam w nauce, a wręcz rozwijało nasze umiejętności, głównie jeśli chodzi o rachunek prawdopodobieństwa.
                  Zresztą za moich czasów jak tylko człowiek przestawał być "kotem" czyli pierwszoklasistą to grał w brydża
                  zawsze i wszędzie. Teraz może trochę rzadziej, ale też się gra. Właśnie a może ktoś z absolwentów TME
                  zagrałby w wakacyjny weekend.
                  Pozdrawiam
                  Absolwentka TME rocznik 1888 klasa V d
              • Gość: 40-ka Re: TME - klasa Vb IP: *.devs.futuro.pl 09.07.02, 05:28
                Czuję się trochę wywołana do tablicy.
                Maturę zdawałam jeszce w latach siedemdziesiatych , więc wiek mam zbliżający
                się do matuzalemowego.
                Autor z pierszego postu napisał, iż chodził do szkoły, gdy nie było jeszcze
                liceum. Ono było już w latach siedemdziesiątych przez kilka lat, ale później
                zostało zlikwidowane.
                Odległe to czasy, ale pełne wspomnień. Z moją klasą w prawie pełnym składzie
                spotykamy się co kilka lat - z przerwami od dwóch do pięciu.
                Mniejsza grupka, z która utrzymuję kontakt, spotyka się przynajmniej raz w roku.
                Do śmierci pani Heleny Michałowskiej utrzymywałam z nią kontakt.
                Była to nauczycielka, która miała na mnie bardzo znaczący wpływ; ona
                spowodowała zmianę moich zainteresowań i wybór studiów humanistycznych. Nie
                byłam zresztą w tym żadnym wyjątkiem.
                Nauczycielem, którego często wpominam jest pan Bomersbach. Uczył techologii
                metali, czy czegoś podobnego.
                Dla pierwszych klas był postrachem, a im klasa była wyżej tym bardziej
                okazywało się jak taka ocena jest mylna.
                Przypominam sobei, jak na PO (przysposobienie obronne) podczas pokazu usuwania
                skażenia ( a tak, i tego się uczyliśmy) koledzy w gumowych ubrankach ochronnych
                odkażali jego SYRENKĘ, a on patrzył przez okno i śmiał się.
                Wspominaliście woźnego Zygmunta. Gdy zaczynałam naukę, woźnym był Karaś. Chyba
                mieszkał w szkole, więc zawsze trwał na swoim stanowisku. Zaciekle ścigał
                uczniów za brak kapci, ale nie tylko uczniów. Zdarzało się, że ścigał nowych i
                młodych nauczycieli. Uczniowie z satysfakcją powtarzali sobie opowieści o
                takich zdarzeniach ...
                Ścigano nas również za brak tarcz szkolnych. Z tego co pamietam celowała w tym
                pani Seykowa, wicedyrektorka. Za brak tarczy płaciło się haracz do puszki na
                jakiś cel społeczny.
                Drugim wickiem był Słoń, a właściwie pan Lewandowski - powszechnie zwany
                Słoniem z racji swojej postury. Zdarzało się, że rodzice uczniów szukali w
                szkole dyrektora Słonia.
                Dużo można wspominać ...
                Dodam tylko jeszcze, że Leszek Tuz był wówczas uczniem.
                Pozdrawiam wszystkich absolwentów.



    • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.tpnet.pl / *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 15:05
      Jak to miło dowiedzieć się co działo się w naszym TME przed tym jak sami się w
      tej szkole uczyliśmy. Dzięki serdeczne za Twoje wspomnienia 40-stko. Mam
      nadzieję, że odezwiesz się jeszcze. Dla nas (nauka w TME w latach 1986 - 1991)
      wydaje się, że woźnym zawsze był Zygmunt (z tego co wiem jest do dzisiaj), że
      L. Tuz to jeden z większych postrachów w szkole, dzisiaj wspominam Go jednak z
      pewnym sentymentem, jak zresztą wszystkich innych nauczycieli. Pamiętam jak
      jeden z uczniów w czasie odpytywania u Tuza męczył się i nawijał co się da i
      ile się da wykorzystując całą swoją wiedzę zdobytą na miernikach i nie tylko -
      nic to nie dało, dostał konia i basta. Pamiętam jednocześnie jak kiedyś sam
      zostałem wywołany do odpowiedzi, czego się kompletnie nie spodziewałem, jednak
      przed wejściem do klasy zerknąłem do zeszytu na ostatnią lekcję, zapamiętałam z
      tego może cztery zdania jakie miałem w nim zapisane i.... tylko to i tylko tyle
      powiedziałem przy swojej odpowiedzi i ...... ku mojemu wielkiemiu zdziwieniu
      dostałem 3. Co mnie bardzo mile zaskoczyło. Po prostu L. Tuz był nauczycielem
      bardzo konkretnym, nie lubił paplania bez sensu. I to było Niego O.K. Ale się
      rozpisałem, no cóż może teraz ktoś następny podejdzie do tablicy.
      Pozdrawiam
      • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 29.07.02, 17:32
        Wracając do P. Tuza to rzeczywiście można o nim ciągnąć i ciągnąć. Był (jest?)
        człowiekiem nadającym nowy sens słowu nauka. Pamiętam że wprowadzał ludzi w
        taki stan, że ja sam musiałem zaczynać kolejne lekcje u niego od łykania
        środków uspokajających (wizyta w gabinecie pielęgniarskim na przeciwko sali nr
        8). Nie wiem czy pamiętacie, ale np. Kowal przez P. Tuza zaczął palić po ponad
        dwuletniej przerwie..., a ja zyskałem u niego miano Napoleon. Przez cały rok
        miałem u Niego na przemian - to dwóję to ocenę bardzo dobrą, cyt za P.
        Tuzem: "Ty B. to jak Napoleon - albo wygrana albo porażka - nic pośredniego"
        • Gość: Piotr Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.mts.net 15.08.02, 09:26
          Oj, ty Grzes powaznie z tymi srodkami uspokajajacymi? Az uwierzyc nie moge...
          Ale Tuz to legenda ogolnoszczecinska niemalze. Czemu nie powspominac innych
          barwnych postaci: Jeza (chodz tu Jezusek, konia ci postawie), Pluci, Basi? Tez
          mieli wyrazna osobowosc. Teraz malo takich nauczycieli... Mam nadzieje, ze nie
          powoduja u Was objawow chorobowych?

          A pamietacie jak (yyych no i masz babo placek, jak sie nazywala nasza nowa
          nauczycielka rosyjskiego - Tomczak chyba?) mowila do calej klasy samcow:
          No dziewczyny, co tak slabo ostatnio poszlo?

          Pozdrowka
          • Gość: gocha Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 80.72.193.* 20.08.02, 13:03
            Nie ma problemu, można powspominać. Basia - czyli lekcja polskiego - jedna
            zeszła nam cała nad oduczaniem naszego Kolegi od zaczynania wypowiedzi od "a
            więc":
            B- nie zaczyna się zdania od "a więc", czy mógłbyś kontynułować wypowiedź,
            K - "a więc"
            B - nie zaczyna się zdania od "a więc", czy mógłbyś tego nie powtarzać,
            K - "a więc"( po prostu jak otwierał usta wypadało mu z nich "a więc" a bardzo
            się starał, żeby tak nie było )
            B - nie zaczyna się zdania od "a więc", mam nadzieję, że nie żartujesz sobie
            ze mnie, proszę cię streść lekturę
            K - "a więc"( klasa starała się nie śmiać, bo najgorzej było wyprowadzić Basię
            z równowagi)
            B - zróbmy inaczej ja będę mówiła "a więc" a ty kontynułuj bez tych słów
            B - "a więc"
            K - "a więc"
            Klasa w tym momencie nie wytrzymała i ryknęła śmiechem, a Kolega dostał konia,
            czyli dwójkę, a nie jak dziś jedynkę.
            Tak mogę bez końca opowiadac różne szkolne historie.
            Niedługo mamy 15 - lecie matury i mam nadzieję spotkać się z klasą i
            powspominać.
            Pozdrawiam



            • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.tpnet.pl / *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 16:53
              Hej, ludzie co jest, śpicie czy co, wakacje się skończyły (zresztą Wy stare
              konie to chyba wakcji już nie macie, a może jadnak), no więc piszcie, może
              wreszcie jakaś imprezka ?!!!
              pozdrowienia
          • Gość: piotr Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 13:20
            A swoją drogą Gonzo mi ostatnio zeznał, że dla niego to wcale nie Tuz był
            największym postrachem! Otóż on łykał środki uspokajające z powodu Gronka...
            No i co to się porobiło. Słuchajcie może zrobimy taki ranking
            najstraszniejszych nauczycieli? Oczywiście to kwestia subiektywna, ale może
            właśnie to byłoby ciekawe - czy był taki nauczyciel, którego nikt się nie bał
            (pomijając oczywiście Henia W., bo to całkowite kuriozum)?
            • Gość: Gonzo Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 02:05
              Sprostowanie: środków uspokajających nie łykałem tylko do dziś mam koszmary
              senne z udziałem Gronka.Dość powiedzieć,że budząc się w środku nocy na statku z
              powodu kolejnego alarmu,po marach sennych z udziałem naszego kochaaanego
              matematyka dziękuję Bogu,że jestem,tam gdzie jestem.
              Mogę za to powiedzieć,że nie bałem się Basi ;-)
              Pozdrawiam i czekam aż ustalicie coś konkretnego - byle przed końcem Grudnia.
    • kedmund poszukaj na szkolnelata.pl 10.10.02, 15:11
    • Gość: Jaras Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: proxy / 217.98.232.* 24.10.02, 09:25
      Cześć.
      Czytam Rysiu, czytam i az mi lżej zrobiło na sercu. Stare, dobre czasy.
      Przypomnijcie mi parę tekstów "Jeża", chłop miał dar.

      Pozdrawiam wszystkich
      Jarek W.
      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.tpnet.pl / *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 13:35
        Cześć Jaras, Jeżewski to nadal fajny facet, tak się składa, że mieszkam jakieś
        200 m od Niego, miałem okazję pogadać z nim trochę rok temu, w zasadzie nic się
        nie zmienił jednak odniosłem wrażenie że trochę przycichł po odejściu z TME,
        widać z tego że w szkole czuł się jak "ryba w wodzie", to dzięki temu miał
        zajebiste i specyficzne zarazem poczucie humoru.
        Jaras, a pamiętasz Mariana (my byliśmy w I-szej a on w V-iątej), widziałem go
        chyba ze trzy razy, nie rozmawiałem, ale wzrok zza tych swoich denek od
        szklanek ten sam, też ciekawy człowiek (w szkole czarna aktóweczka, z której z
        kamienną twarzą w kibelku wyciągał "Popularne").
        Pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 16.12.02, 01:32
        Mówił tak:
        -Rządziński przestań rozmawiać, bo przyjdziesz do tablicy i odpowiesz na
        pytanie na które nie odpowiesz...

        -profesorze może zrobimy kontrolowaną syntezę jądrową?
        -nie da się, Barzyk, masz za duże jądra...

        pamiętam też jak zadbaliśmy o jego kulturę fizyczną stukając w biurko szpilką
        wbitą w ołówek, które wydają dźwięk identyczny z kapaniem wody. Biedak przez
        całą lekcję biegał przez pół sali do kranu, cud, że kurków nie ukręcił...
        ale trzeba przyznać, że gość był zajebisty. miał klasę.


        Gość portalu: Jaras napisał(a):

        > Cześć.
        > Czytam Rysiu, czytam i az mi lżej zrobiło na sercu. Stare, dobre czasy.
        > Przypomnijcie mi parę tekstów "Jeża", chłop miał dar.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich
        > Jarek W.
        • Gość: Darek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 22:43
          Cześć, wszystkiego dobrego chłopaki w nowym roku!!!
          Nowinki:
          a) spotkałem ostatnio - latem Bigosa jego nr tel.504083287,nie uwierzycie, w
          parku na Głębokim, siedział na ławce :-))- zmienił się troche
          b) będe ojcem ;-))
          c) żenie się
          Pozdrawiam serdecznie Kalosz
          • Gość: Bufet Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 00:40
            Jakos tak było, bufet wołali na mnie, ale to cholernie dawno temu było. Witam
            wszystkich gdyz po raz pierwszy tu coś nadrapałem. Przyszedł nowy rok, więc
            myslę że pzyniesie wszystkim maturzystom z 1991 i tym niektórym z 1992 co nie
            Kalosz :-))) dużo dobrego. Mam nadzieję tu częściej zaglądać. Jestem pod
            Krisf@wp.pl
    • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 13:09
      Witam w Nowym Roku,
      Darek !!! Gratulacje !!! Powiedz tylko w jakiej kolejności, najpierw będziesz
      ojcem a potem ślub, czy odwrotnie ...., niezły świrucha z Ciebie, widać że
      kanapki na matmie Ci pomogły, no dobra powiedz czy to syn czy córka ???, a
      zresztą i tak będzie okazja, już teraz czuję się zaproszony na pępkowe.
      Wreszcie odezwał się ktoś "nowy", cześć Bufet, masz rację faktycznie tak na
      Ciebie mówiliśmy, dopisuję Twój adres do swojej skrzynki adresowej, co jakiś
      czas coś Ci podeślę.
      Panowie może jakieś spotkanko powtórzymy (od tego poprzedniego minęło już 1,5
      roku).
      Pozdrawiam
      • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 15:52
        Cześć chłopaki, najlepszego w nowym roku. Kalosz moje gratulacje, jak widać 32
        letni faceci potrafią jeszcze robić dzieci. Rysiu, spotkanie bardzo chętnie,
        ale bez alkoholu, ha,ha,ha. Pozdrawiam.
        • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 16:40
          Ha, ha, ha, a co wszyłeś sobie esperal ? Jakby co to go możesz przecież
          wydrapać na imprezkę ! Zastanówmy się nad jakimś terminem. Czekam na propozycje.
          Pozdrawiam,
          • Gość: rówieśnik z Vc Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 217.153.79.* 24.01.03, 18:59
            Cześć.
            Z tego co pamiętam to nie za bardzo było Was widać w życiu szkoły. Chyba za
            często zaszywaliście sie w klubie. Pamiętam Hołka, Grześka B., Rycha, ale tylko
            z widzenia i opowieści oraz Waszego gospodarza(byc może z czasem sobie
            przypomnę innych, napiszę), szczególnie z tych wykopek jak bił wszelkie
            normy "współzawodnictwa" co zaowocowało tym, ze dostał wolny ostatni dzien (nie
            przyjął) i tak jakoś to nasze pierwsze spotkanie międzyklasowe zaowocowało
            opinią o Waszej klasie w oczach pozostałych trzech. Nie bardzo było Was widać w
            sporcie, rajdy też odbywały się bez Was (z małymi wyjątkami). Tak jak pisałem -
            za dużo tych posiedzeń w klubie i "rozważań o wartościach". Byc może dzięki
            temu lepiej trzymaliście się ze sobą. My będziemy mieli w lutym spotkanie
            klasowe w Szczecinie. Jak na razie nie udało sie dotrzeć chyba tylko do 3 lub 4
            osób. Zobaczymy kto pierwszy. Czytam teraz te Wasze wypowiedzi od ponad roku i
            z tego co widzę nie udało sie Wam spotkać w większym gronie. Słowa, słowa,
            słowa...
            Cześć cieniasy.
            Ciekawe czy zgadniecie kto pisał powyższe, czasem się widujemy.
            Aha, drobne sprostowanie - te wykopki to były tylko w pierwszej klasie bo jakiś
            gościu z III pociął innego z II i się skończyło.
            Na razie.
            • Gość: andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 26.01.03, 01:06
              zabić, kurwa, zabić....
              "nie udało wam się spotkać w większym gronie..." faktycznie. 18 osób na 29 po
              10 latach to rzeczywiście fatalny wynik.

              "za dużo tych posiedzeń w klubie i "rozważań o wartościach"". jedyne
              rozważania w klubie dotyczyły wartości procentowych. chyba faktycznie coś mu
              się z wiekiem poprzestawiało pod kopułą.

              Na koniec to już mnie wkurwił "...nie bardzo było Was widać w sporcie..."
              Może faktycznie do NBA to nie kandydowaliśmy, ale trzy razy pod rząd (2,3,4
              klasa) mistrzostwo szkoły w przeciąganiu liny do czegoś zobowiązuje. Poza tym,
              Rysiek, uważam, że obraził Twój rekord szkoły w pchnięciu kulą (12,70 m)
              uzyskany w 2 klasie !!! Poza tym jest to jedyny rekord szkoły uzyskany w
              dżinsach!!!
              Darz bór!!!
              • Gość: rówieśnik z Vc Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 217.153.79.* 26.01.03, 09:52
                O! I od razu się ciekawiej zrobiło.
                Przeciąganie liny?! Jaja sobie robisz? To chyba była Wasza wewnątrzklasowa
                konkurencja bo nikt nie pamięta żeby było coś takiego. A procenty? Może i o tym
                rozważaliście, kto Was wie, inni je pili. A rekord Rycha, nic wielkiego ale jak
                pisałem jego dało się zapamiętać, być może dlatego.
                Pozdrowionka Miśki.
                Do następnego.
                A! Przypomniał mi się jeszcze od Was syn warsztatowca, bez nazwisk.
                Na zrazie.
                • Gość: rówieśnik z Vc Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 217.153.79.* 26.01.03, 21:03
                  przypomniało mi się jeszcze (coraz więcej, jak widać), że w klasie 3 lub 4 lata
                  od nas starszej był gościu, nazywał się chyba Zieliński, który trenował
                  pchnięcie kulą i na jakimś dniu sportu żartem bez kroku rzucał 15 metrów. tak
                  więc opowieści o rekordach Rycha to jak zwykle przesada, przyjmowana jedynie w
                  Waszym gronie. szkoda, że te swoje rewelacje o rekordach, przeciąganiu liny i
                  procentach nie wynosiliście poza Vb bo byłby ubaw już kilkanaście lat
                  wcześniej.
                  gorące pozdrowionka Badziewiaki
                • Gość: Darek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 23:33
                  Cześc chłopaki, dziękuje za życzenia. W tej chwili jeszcze nie wiemy z Moją
                  Magdalenką czy będzie to syn, czy córka. Oczywiście dam znac wójkowie. Grzesiu
                  miło mi że nie wątpiłeś we mnie. Jedno wiem - jakiego imienia na pewno nie dam
                  swojemu dziecku, bo jaknmożna tak skrzywdzić dziecko, które się kocha, no chyba
                  że jest odwrotnie. Powiedzcie wujkowie czy nazwalibyście swoje dziecko, choć
                  byłoby dziwne, samotne, nie umiejące się komunikować od pierwszego dnia, pytam
                  czy nazwalibyście je "rówieśnik Vc". Wiem, jestem pewien, że nie!!! Coś w tym
                  musi być żę rodzice dali mu takie imię. Dlatedo miejcie wyrozumiałość dla słów
                  jakie pisze ten chłopiec, ponieważ przeżył on w swoim życiu zapewne niejeden
                  koszmar, co z łatwośią odczytacie między wierszami jego przesłań do nas.
                  O nieznajomy, jestem pod wrażeniem Twojej znajomości mojej klasy. To naprawdę
                  musiało być interesujące tak nas obserwować. Znasz przynajmniej kilka naszych
                  imion i faktów jakie się zdarzyły, ja natomiast z twojej klasy nie pamiętam
                  nikogo z imienia i niczego co dokonała Twoja klasa. Wnioski nasuwają się same.
                  Fakt można powiedzieć, że przyczyną Twojego wyaljenowania był kierunek w jakim
                  się kształciłeś, hermetyczna społeczność klasowa itp. Twoja klasa jawi mi się w
                  pamięci tak nijako, bez koloru, sporadyczne spotkania na korytarzu. Jednym
                  słowem z tego co przeczytałem w twoich relacjach o nas oraz z tego co ja, i
                  pewnie moi koledzy też, pamiętam o was wynika, że mimo Twoich zapewnień byliśmy
                  bardziej widoczni.
                  Wątpie byś się przedstawił ale to pomogło by może w przypomnieniu sobie czgoś
                  co TY zrobiłeś. Pozdrawiam.
                  Rysiu Twoje kanapki - klucz do sukcesu
                  Spotkanie - jasne że tak
                  Pozdrawiam K.
            • Gość: Drugi z Vc Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 80.72.195.* 27.01.03, 07:15
              Ja dosyć dobrze pamiętam kolegów Vb - mieszkałem z kilkoma w internacie, ale
              ostatnio oglądałem przypadkiem naszą studniówkę, wszyscy byli w obowiązkowych
              białych skarpetkach, z podwiniętymi rękawami od marynarek, z krawatami-
              śledziami i w fryzurach a'la Depeche Mode... to były czasy ;-)
              • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 28.01.03, 09:16
                Witam wszystkich, dawno się nie odzywałem - choć regularnie zaczytywałem się w
                tym co w tym wątku pisano... Domyślacie się, że to rówieśnik z Vc zmusił mnie
                do napisania czegoś w obronie honoru... Każda pliszka swój ogonek chwali, tak
                było jest i będzie... Wiele z tzw. "numerów" których uczestnikiem byliśmy MY z
                klasy B rzeczywiście nie musiały być znane innym... ja mówiąc szczerze także
                nie kojarzę zbyt wiele jeżeli chodzi o klasę C... nie powiem na nich
                badziewiaki czy cieniasy bo sam w ten sposób dałbym o sobie świadectwo
                intelektualnej padliny - vide wspomniany rówieśnik. Aby jednak dać odpór temu
                że niczego nie osiągnęliśmy, postarałem się przypomnieć kilka naszych (niech
                będzie, że dotąd nie znanych w szerszych gremiach) faktów:
                Organizacja Klubu młodzieżowego - bez nas (brawo Leszek!) tego by nie było...
                Uczestnictwo w zespole KRĄG - Gwiazda Zbigu! :)
                Rajdy turystyczne: Wlazłuś, Gospodarz, Mikulski, Ja...
                Wioślarstwo (sam zdobyłem przecież Mistrzostwo okręgu oraz IV miejsce na MP)
                Żeglarstwo (szereg patentów wraz z patentami sterników jachtowych) wraz z
                uczestnictwem w kilku Regatach... Gospodarz, Zalcman, Przygoc
                ZSMP - w celu jak to mówiono likwidacji od środka :) Andrzej L.-
                Przewodniczącym!
                Jazda motorami... ach gdzie te czasy: Leszek, Czyżyk i Ja...
                A czy ktoś kurczę z Vc jeździł karetką na piwo pod wiadukt? Myślę że nawet nie
                wiedzą o co chodzi... mógłbym więcej wymieniać, ale łza mi się w oku
                zakręciła... Pora na spotkanie Panowie, szable w dłoń!
                • Gość: rówieśnik z Vc Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 217.153.79.* 28.01.03, 10:54
                  Cześć!
                  Oj, unosisz się Grzegorzu, ciekawe jak bardzo szczerze. To co piszesz nie
                  przeczy niczemu co napisałem. Głównym wątkiem moich wypowiedzi było to, że nie
                  mieliście takich kontaktów z innymi klasami jak pozostali. I Ty to potwierdzasz
                  swoimi słowami.
                  Spójrzmy po kolei:
                  - Klub Młodzieżowy - ile osób z innych klas w nim uczestniczyło? Patrząc z boku
                  mógł się wydawać czymś zorganizowanym "centralnie", podobnie jak Krąg (w którym
                  każda z klas miała swoje "gwiazdy" z łapanki). Zdaję sobie sprawę, że
                  uczestnictwo wewnątrz było na pewno "ciekawe" dla uczestników i ale to jak
                  kolaboracja (z uwzględnieniem proporcji) - tam też były plusy,
                  - wioślarstwo - jak wysoko by nie cenić Twoje osiągnięcia to przyznasz, że z
                  wynikami ludźmi z naszej klasy nie możesz konkurować, sam wiesz bo trenowaliśie
                  razem. To nie chodzi o to kto miał lepszych tylko o sam fakt zaistnienia w TME
                  (gdzie o Waszych osiągnięciach niewielu wiedziało),
                  - ZSMP - u nas też wciągnięto w to, prawie siłą, dwie osoby. Różnica jest taka,
                  że oni skromnie milczeli, być może z wrodzonej skromności a może z uwikłania w
                  kłopotliwą sytuację, nie zaś piali jak to stanowią piątą kolumnę
                  tej "zaszczytnej" organizacji,
                  - jazda motorami - jw. - to zewnętrzna sprawa,
                  - a pod Wiadukt to każdy chadzał, niekoniecznie karetką, dawaliśmy radę
                  piechotą, choć przyznam, że częściej gościliśmy na Odzieżowej.
                  Zaś co do badziewiaków czy cieniasów... milsze to niż zostać
                  nazwany "intelektualną padliną" (co jak sam piszesz, świadczy o autorze słów).
                  Jeżeli ktoś poczuł się dogłębnie obrażony - przepraszam - miało to na celu
                  wywołanie jakiejś rywalizacji i większej zażartości odpowiedzi.
                  Tak więc - szable w dłoń - i niech Ci dobre wiatry wieją.

                  • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 28.01.03, 14:42
                    Cześć P.S. (jeżeli się nie mylę...)
                    być może zmyliły mnie Twoje słowa, intencje może rzeczywiście miałeś inne, ale
                    prawdę mówiąc odebrany zostałeś (nie tylko przeze mnie) jako tu cyt. A to
                    sk...iel. Nie ma się co spierać kto był lepszy, a kto gorszy to prawda...
                    Prawda jest też taka, że rzeczywiście nie było integracji pomiędzy naszymi
                    klasami... czym to było spowodowane to ja doprawdy nie wiem? Ciekaw jestem
                    zatem Twojej opinii, bo może ona rzeczywiście ożywić ten wątek, który już
                    trochę skostniał. Co do spotkania Waszej klasy to sam sprawdzisz swoje
                    oczekiwania z rzeczywistością.... Ja niedawno zorganizowałem spotkanie klasy z
                    podstawówki... na 25 osób dotarłem do wszystkich, również tych ktorzy mieszkają
                    w Niemczech oraz USA. I co się okazało? że przyszło raptem 16 osób... Dużo czy
                    mało? Niektórzy nie chcieli przyjść... niektórzy nie mogli (praca w dyspozycji
                    też ma swoje ograniczenia, przyznasz?). Po tym co napisałeś, zaświtała mi jedna
                    myśl, może głupia a może warto ją rozpropagować... Skoro u nas przyszło mało
                    osób(Twoim zdaniem), skoro u Ciebie chyba też nie przyjdzie więcej (moim
                    zdaniem) to może zróbmy wspólną balangę (w kupie raźniej). Będzie okazja do
                    integracji (czego wcześniej nie było) oraz do np. przeciągania liny... :)
                    Pozdrowienia
                    • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 11:00
                      Witam,
                      Jako autor wątku w tym forum od pewnego czasu obserwuję co się tu dzieje i
                      czekam jaki przybierze kierunek rozwoju. Otóż uważam, że wątek byc może się
                      ożywił, jednak "Rówieśniku z V c", pozostający dla mnie ciągle "anonimem",
                      próbujesz robić to w bardzo nieprzyjemny sposób obrażając nas i nasze
                      zachowanie w TME. Nie wiem skąd w Tobie tyle agresji i negatywnego nastawienia
                      do naszej klasy przejawiającego się i widocznego w Twoich wypowiedziach. Myślę,
                      że każda z klas w szacownych murach TME na swój sposób tworzyła zgraną grupę
                      (nasza szkolna klasa to dla mnie nadal bardziej zgrana ekipa niż moja grupa ze
                      studiów). Uspokoiło mnie słowo "przepraszam" w Twojej ostatniej wypowiedzi gdyż
                      prawdę mówiąc pierwotnie chodziło mi po głowie napisanie tekstu bardzo
                      agresywnego, wręcz wulgarnego względem Ciebie, nie wierząc oczywiście w Twoje
                      dobre intencje "ożywienia wątku" czy też "wrodzonej skromności" przy opisywaniu
                      zasług włożonych w życie towarzysko - sportowo - medialne w TME (choć szczerze
                      mówiąc, sądząc po tonie Twoich słów to nadal nie do końca wierzę w szlachetność
                      Twojego "przepraszam"). Nadal nie rozumiem dlaczego ktoś w Twoim wieku i
                      wywodzący się z tak wspaniałej klasy jaką jest Twoim zdanie V c ukrywa się pod
                      pseudonimem "Rówieśnik z V c", czyżby wynikało to z wrodzonego instynktu
                      asekuracyjnego (delikatnie mówiąc), braku cywilnej odwagi i odpowiedzialności
                      czy też po prostu z pewnych kompleksów. Jak widzisz szacowny "anonomie" nie
                      wnikam w szczegóły w sposób obraźliwy jak Ty to robisz.
                      "Pchnięcie kulą" - Andrzej dzięki za przypomnienie tego faktu ("anonimie" fakt
                      zawsze pozostanie faktem czy tego chcesz czy nie), dopowiem tylko że być może
                      kula poleciała tak jak poleciała ponieważ machnąłem ją chwilę po dobrym dopingu
                      wypalonym z Bigosem i Browarem.
                      "Wykopki" - fajna sprawa, my mieliśmy wykopki stacjonarne pod Chociwlem w
                      jakiejś strasznej wiosce z telewizorem w remizie strażackiej, był to tydzień z
                      chłopakami z V klasy (my wtedy Koty, wrzesień 1991 r.) co na wstępie szkolnej
                      przygody w TME pokazało nam jak wygląda prawdziwe życie w tej szkole gdy się
                      już nie jest Kotem. Jeżeli mowa o Chociwlu, Panowie pozdrowienia od Jacka,
                      spędziłem z nim ostatnio bardzo sympatyczny weekend ...
                      Pozdrawiam wszystkich !!!
    • Gość: Hpłek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.pyrzyce.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 10:57
      Siemanko chłopaki niemiałem okazi i czsu na kliknięcie paru słów do was .
      Niewiem co za anonim powołuje się na mojąosobę ale napewno to nie byl nikt z
      moich bliskich przyjaciół bo myśle że przdstawieniwe swojej osoby nie byłoby
      wielką plamą na honorze.TME to chyba najlepsze czasy w naszym życiu i należy je
      kultować nieważne czy są tacy , którym zależy na wprowadzeniu fermentu w śród
      kolegów ze szkolnej ławki .trzymajmy się razem bez względu na wsztstko przecież
      to jest dobrowolne a nie przymusowe . eśli jakiś pajac ma ochote krytykowąć i
      wychwalać swoją klasę po dlaczego niema na tej stronie " wspomnienia klasa Vc "
      Ponadto strona ta została stwożona z intencją dobrych i złych wspomnien klasy
      Vb a nie licytacji która klasa była lepsz czy gorsza ,kto miał wyniki a kto nie
      to sa nasze wspomnienienia które są indywidualnym odczuciem każdego z nas ,nie
      pozwólmy pomiatać naszymi wspomnieniami i godnoscią klasy .Anonimy są niemile
      widziane na tej stronie przecież nikt nikomu głowy nie urwie .Pozdrawiam i
      zostawiam kontakt :0693-364-516 91-570-20-71 91 570-48-40 .
      pluspyrzyce@interia.pl

      Spotkajmy się przy jakiejś 3/4 na łeb .
      zbieram zgłoszenia ,miejsce już mam .termin ustalimy
      • Gość: hołek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.pyrzyce.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 11:00
        • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 14:40
          Cześć chłopaki, Dzięki że w delikatny sposób nawrzucaliście sierotce z Vc.
          Chciałem posunąć się do wulgaryzmów, ale mam włączony ,,filtr rodzinny". Hołek
          chciałem się wpisać na listę. Na razie.
          • Gość: andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 08.02.03, 18:56
            Sierotka przeżywa trudne chwile i w rozpaczy szuka bratniej duszy.
            Trzeba zrozumieć człowieka :-)
            Ale faktycznie, tylko lenistwo powstrzymało mnie od puszczenia kilku "kurwów"
            na liście.
            A propos: rozmawiałem wczoraj z Bufetem.
            Krzychu, jak poszukiwania nowej komóry? :-)
            pzdr
            • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 11:29
              Chłopaki, dzisiaj już 1 marca a na naszej stronie zupełny zastój. Mama wolną
              chwilę (siedzą w sali zabaw - Grzesiu B. wie gdzie - spotkaliśmy się tam z
              naszymi pociechami), więc coś nabazgrzę.
              Temat sierotki umarł chyba śmiercią naturalną albo próbuje się podczepić pod
              inną klasę. Swoją drogą miałem kiedyś myśl, że jest to człowiek z jednosobowej
              klasy pływackiej (pamiętacie) i z braku kolegów z klasy (fizycznie ich nie
              miał) szuka sobie nowych.
              Panowie, już niedługo rusza sezon grilowy, więc jeśli ktoś z nas ma działeczkę
              możnaby odpalić ruszta (wpisowe: 3/4 Oligoceńskiej, popitka do Oligoceńskiej,
              kiełbasa i szkrzydełka.
              Pomyślcie, spotkamy się na forum. Leszek
              • Gość: rówieśnik z Vc Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 217.153.79.* 02.03.03, 21:19
                Witam ponownie moich "fanów", raczej po raz ostatni tutaj.
                Jak widać trochę Was ruszyłem. Padło na podatny grunt. Wolę nie wypowiadać się
                na temat jakości większości Waszych odpowiedzi, wystarczy poczytać, byle z
                dystansem. Chętnie pokontynuuję tę dyskusję bezpośrednio. Ciekawe czy znajdzie
                się coś, co powinienem "odszczekać", może oprócz tych początkowych zaczepek, za
                które wcześniej już przeprosiłem urażonych. Spróbujcie podważyć fakty, o
                których pisałem. A pozostałe rzeczy to tylko były moje (i nie tylko) wrażenia
                na Wasz temat. Trudno zarzucić mi posiadanie takowych, prędzej uzewnętrznianie
                ich i mącenie Waszych wyobrażeń o sobie.
                Mimo wszystko pozdrawiam.
                Paweł Subocz
                pejotes@wp.pl
                • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 10:50
                  Witam po dłuższej przerwie, widzę że Grzegorz dobrze się domyślał o kogo chodzi
                  w całym tym zamieszaniu z "Rówieśnikiem z V c", przedstawiłeś się i tak od razu
                  lepiej, witam Cię Pawle na naszym forum !!! Nie wiem dlaczego twierdzisz, że
                  odezwałeś się po raz ostatni ? Tak więc w wolnych chwilach opisz jakieś ciekawe
                  wydarzenia i wspomnienia z TME. Jednak Paweł z całym szacunkiem do Ciebie, nie
                  podejmuję rękawicy którą nam rzuciłeś przez swoje teksty (mówię to za siebie,
                  nie wiem jak postąpią moi klasowi koledzy), nie będę narzekał i karcił innych
                  klas za ich zachowanie w TME. Uważam, że nie przystoi nam, w końcu poważnym
                  facetom, takie wzajemne wypominanie sobie pewnych potknięć i przeprowadzanie
                  próby zweryfikowania tezy o wyższości klasowej. Tak jak już wcześniej pisałem
                  szanuję czasy spędzone w TME ponieważ był to naprawdę zajebisty okres w
                  życiorysie większości z nas. Patrząc z perspektywy czau jaki upłynął od
                  opuszczenia przez nas szacownych murów TME, większość "szkolnych wspomnień" to
                  wspomnienia miłe i sympatyczne. Chciałbym aby takie pozostały i nie widzę
                  powodu dla którego mielibyśmy to zmieniać.
                  Zapraszam do "szkolnych wspomnień".
                  Leszek masz rację, sezon grillowy należy rozpocząć, jakie masz propozycje co do
                  terminu ?
                  Pozdrawiam wszystkich !!!
    • Gość: Andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 07.03.03, 16:26
      Obraziliśmy obrażającego. Generalnie sukces.
      Rówieśniku z Vc! Pawle!
      Powkurwiałeś, dostałeś kilka ostrych jobów - jest remis.
      Teraz wyluzuj i napisz co u Ciebie i o tych z Twojej klasy z którymi masz
      kontakt i których może jeszcze pamiętamy.
      Pzdr
      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 11:45
        Chłopaki co grillem ?!?!?! Ponoć Hołek ma jakiś pomysł na rozpoczęcie sezonu,
        co prawda dzisiaj (07. kwietnia) mamy wielką śnieżycę ale myślę że możemy się
        umówić na małe 3/4 na łeb przy lepszej pogodzie.
        A póki co na razie proponuję jakiś pubik. Dajcie znać !!!
        Pozdrawiam,
        • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 10:03
          Napiszę krótko-jak zwykle chętny na wszelkie dobre pomysły-jestem za. Rysiu
          wyznacz datę i miejsce i zobaczysz,że wszyscy się dostosują (najlepiej piątek
          lub sobota). Zamiast pubu mogą być okolice jakiegoś sklepu Społem i tzw winko z
          pierwszego tłoczenia (oczywiście wszyscy w garniturach).Na razie
          • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 09.04.03, 08:49
            A może starym wzorem impreze zaczęlibysmy w "barze pod satelitą". Nawet jeśli
            jej tam nie ma.... to niedaleko stamtąd już pod "wiadukt" :)
            • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 13:39
              Witam, widzę że zaczynamu chodzić starymi ścieżkami. O.K. niestety "satelity"
              już nie ma a i ławeczka trochę zdewastowana. Nie wiem też czy "pod wiaduktem"
              jeszcze istnieje ale to sprawdzę. Jeżeli istnieje to tam wyznaczamy nasze
              spotkanie.
              Pozdrawiam,
              • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 07:57
                Więcej konkretów. Od wczoraj tam ,kurwa mać, tam stoję i czekam.
              • Gość: andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 16.04.03, 23:48
                Rysiek, znamy się już 24 lata (od zerówki), ale tez nie kumam gdzie mamy sie
                spotkać. Bliżej, bo pamięć słabuje.
                Aha. Jeżeli ktoś chce pozdrowić/opierdolić Jacka Chmielaka podaję jego nowy
                noomer 602 66 55 43. Jacek, jakby co, sorry. Jeżeli za dużo wygadałem i
                trzeba będzie zmienić numer, daj znać. Pzdr
                • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 13:35
                  Widać Andrzej, że nie chodziłeś w trakcie przerw (i nie tylko) na piwko "pod
                  wiadukt" (nazwa wymyślona przez nas) - jadąc od strony TME pod górkę w stronę
                  Komuny Paryskiej, zaraz za Gontynką za wiaduktem w prawo, prosto jakieś 250 m i
                  masz totalną mordownię, mały wolno stojący budyneczek z zadaszoną częścią
                  konsumpcyjną, stojący przy skrzyżowaniu, piwo wylewane na stołach (to miejsca
                  siedzące, są też stojące), czerwone nosy z okolicznych melin, szczasz po
                  murkiem (do kibla lepiej nie wchodzić), piwko wydawane przez zakratowane
                  okienko, krótko mówiąc zajebiste klimaty,..., niestety tak było kiedyś, nie
                  wiem czy ta "restauracja" przetrwała, muszę to sprawdzić. Dam znać.
                  Pozdrawiam,
                  • Gość: Jaras Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 217.98.232.* 23.04.03, 16:00
                    Rychu, co ty! Wiadukt dawno temu zmarł śmiercią naturalną (buda, owszem stoi).
                    Pamiętam jak smakowaliśmy koszalińskie siki na kilku stopniowym mrozie, a potem
                    na maszyny.
                    Kiedyś po kilku udało mi się z synchronicznych 3+ pociągnąć.
                    Lekcje religii pod Wiaduktem też były całkiem udane. Pozdrawiam oczytane gęby.
                    • Gość: andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 26.04.03, 23:49
                      co w niczym nie przeszkadza, żeby napić się w miejscu pamięci "narodowej".
                      zawsze możemy wypić whisky z termosu, żeby podkreślić, że trochę
                      się "rozwinęliśmy", bo takiego podłego gówna, jak 13 lat temu to już nie
                      dostaniemy...


                      Gość portalu: Jaras napisał(a):

                      > Rychu, co ty! Wiadukt dawno temu zmarł śmiercią naturalną (buda, owszem
                      stoi).
                      > Pamiętam jak smakowaliśmy koszalińskie siki na kilku stopniowym mrozie, a
                      potem
                      >
                      > na maszyny.
                      > Kiedyś po kilku udało mi się z synchronicznych 3+ pociągnąć.
                      > Lekcje religii pod Wiaduktem też były całkiem udane. Pozdrawiam oczytane
                      gęby.
                      • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 05.05.03, 09:32
                        Panowie czas podjąć męską decyzję, a nie tylko gadać o chęci spotkania.
                        Po zakrapianej wódeczką dyskusji z Ryśkiem, stwierdzamy iż dokładnie 7 czerwca
                        br. (pierwsza sobota czerwca) o godz. 16.00 czekamy na wszystkich chętnych na
                        pętli tramwajowej Głębokie. Kilkaset metrów od pętli jest fajne miejsce na
                        ognisko a zatem: stroje "ogniskowe", własne piwko (ew. wódeczka), mile
                        widziana jakaś kiełbaska...
                        Jeżeli bedziecie mieli jeszcze jakieś pomysły... to forum czeka!
                        • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 10:00
                          Potwierdzam, proponuję wódeczkę i kiełbaski na ognisko. Chłopaki, a WY co ?
                          Andrzej, czy masz jeszcze te metalowe kieliszki które tak dobrze nam służyły w
                          Dusznikach w 1994 roku ? Jeżeli tak, to weź je ze sobą !
                          Jaras, faktycznie masz rację, "Pod Wiaduktem" niestety nie działa choć buda
                          stoi. Szkoda, że nikt nie wpadł na pomysł aktywowania tej mordowni. Mam pewien
                          sentyment do tej knajpy.
                          Pozdrawiam,
                          • Gość: Mysza Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 15.05.03, 14:41
                            Widzę tylko niektórych. A gdzie reszta. Będzie wódeczka czy piwko? Nara
                        • Gość: Mysza Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 15.05.03, 14:38
                          Cześć chłopaki. Spotkałem Bertyśia i Mikusia. Mówili że będą. Ja też. Miech sie
                          dopisują ci co się pojawią albo wiedzą kto jeszcze wie i przyjdzie. Co z
                          Bigosem? Wie?
                          • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 09:32
                            Potwierdzam obecność. Nie będzie Wam przeszkadzało, że będę pił mleko? Ha, ha.
                            Do zobaczenia w dzień tak ważny dla Polski i Vb TME.
                            • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 16.05.03, 14:24
                              Spotkałem Zbiga, sorry porucznika Zbiga bo on teraz w Straży Granicznej...
                              Będzie!
                              A co do napojów to chyba wódeczka....
                              • Gość: Gospodarz Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.173.* 19.05.03, 21:51
                                Też będę. Co do napojów, to każdy miał przynieść, co mu nie zalega na żołądku
                                i chyba tak będzie najlepiej :-) Lesiu, przeszedłeś na kumys?

                                pozdrówka
                                • Gość: andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.espol.com.pl 22.05.03, 21:29
                                  tak, na mleko od wściekłej krowy... :-)


                                  Gość portalu: Gospodarz napisał(a):

                                  > Też będę. Co do napojów, to każdy miał przynieść, co mu nie zalega na
                                  żołądku
                                  > i chyba tak będzie najlepiej :-) Lesiu, przeszedłeś na kumys?
                                  >
                                  > pozdrówka
    • Gość: Leszek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 15:34
      Spotkałem w mięsnym Adama, stwierdził, że jak zwykle dowiaduje się o wszystkim
      ostatni. Jak da radę do będzie. Na razie
      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 17:00
        Witam Panowie po imprezce,
        Frekwencja prawie dopisała jak na Referendum, co prawda 2 lata temu było trochę
        lepiej ale za to nasza sobotnia impreza na Głębokim była bardziej udana (nowi
        ludzie, których nie było wtedy). Hmmm, sorry, dla Kowala chyba jednak nie do
        końca, jego skok z dachu wartburga zakończył się gipsem, który będzie nosił
        przez 6 najbliższych tygodni.
        Na koniec zostaliśmy: Leszek, Tomek, Grzesiek, Chemik i Ja, dojechał do nas na
        chwilę Bufet (wykorzystaliśmy Go do przywiezienia nam kolejnego literka).
        Słuchajcie, mam propozycję, żeby nasze klasowe spotkania (w jak największym
        gronie) odbywały się cyklicznie co roku - KAŻDA PIERWSZA SOBOTA CZERWCA NA
        GŁĘBOKIM !!!
        Pozdrawiam,
        • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: 62.233.216.* 09.06.03, 19:22
          Szanowni Panowie!
          Zgodnie z tym co jeszcze byłem w stanie powiedzieć na naszym spotkaniu....
          spróbowałem swoich sił w stworzeniu NASZEJ stronki internetowej...
          zakelp.ps.pl/publikacje/gb/tme.htm
          Za wszelkie uwagi oraz wpisy do księgi gości będę wdzięczny...
          Niech ta stronka będzie naszym pomnikiem i niech sie stale rozwija.
          Jak macie jakieś stare zdjęcia to biegusiem je do mnie wyślijcie, a ja je
          zamieszczę...
          Pamiętajcie, że jeżeli ktoś zapomni tego skomplikowanego adresu:
          zakelp.ps.pl/publikacje/gb/tme.htm
          to z mojej prywatnej strony (barzyk.ps.pl) zrobiłem link z którego zawsze
          tam będzie można wejść... chyba że mnie MATRIX zlikwiduje...
          Pozdrowienia i czekam na komentarze!
          GB
        • Gość: andrzej Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.espol.com.pl 10.06.03, 00:22
          Przepraszam wszystkich, że nie byłem (siła wyższa).
          Obiecuję poprawę za rok.
          Proponuję przyjęcie tradycji zgodnie z propozycją Ryśka: pierwsza sobota
          czerwca, czyli 05 czerwca 2004. miejsce jak w tym roku. Łatwiej nam będzie się
          namierzyć.
          Pzdr
          • Gość: Mycha Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.espol.com.pl 11.06.03, 19:43
            Do Kalosza: Wielkie dzięki Darek za transport do domu po imprezie. Masz u mnie
            flaszkę. Bo sam to bym nie chyba nie dotarł. Chłopaki było SUPER ale za szybko
            odleciałem. Pomysł corocznych imprez jest OK. Potrenuje to za rok wytrzymam
            dłużej. MYCHA
    • Gość: Marcin Chemik Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.zchpolice.com 18.07.03, 08:28
      Witam. Pamiętam WYKOPKI i imprezę w remizie strażackiej wszystko było tak jak
      trzeba: wino, mecz POLSKA-nie wiem z kim, mundury strażackie ale ... ten
      sztandar i maszerowanie po wsi, to było już coś JAK NA KOTY.
      OJ TRZEBA NAM IMPREZ, tylko kostkarka do lodu musi być, bo Kowal lubi skakać.
    • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 24.09.03, 10:24
      Wszystkich kogo to interesuje informuję, że dnia 23 września 2003 odbył się
      pogrzeb dyr. Szewczuka.
      Cześć Jego pamięci!
      • Gość: Mycha Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.espol.com.pl 11.01.04, 17:52
        Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
        Kilka dni temu zawitał do mnie do pracy Chemik, bo akurat pracuje w Policach.
        Pogadalismy o imprezie, tej byłej i tej następnej co obowiązkowo musi być.
        Moze sciągną ci co ostatnio nie dali rady.
        Mycha
    • Gość: GB Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.astermedia.pl 07.04.04, 13:50
      Panowie - przypominam, że pierwsza sobota czerwca się zbliża, więc zgodnie z
      ubiegłoroczną deklaracją spotykamy się tam gdzie zwykle: godzina 16.00.
      Czuwaj! :)
      • Gość: Mycha Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.espol.com.pl 25.04.04, 15:36
        Noooo będe!!! Mycha

        Pozdrawiam.
        Ps.Jak macie kontakt z tymi co nie byli rok temu to warto dać kolegom znać.
        • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 15:26
          No i nasze coroczne spotkania się przyjęły, oby tak dalej, mam nadzieję że w
          przyszłym roku dotrą jeszcze te osoby, których nie było teraz (Jaras, Browar,
          może ktoś jeszcze), zobaczymy się znów za rok w pierwszą sobotę czerwca 2005 w
          tym samym miejscu, Leszek zadeklarował się że zapewni węgiel, ktoś grilla ...,
          Pozdrawiam,
          Rysiek
          • Gość: Novik Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.120.62.81.cust.bluewin.ch 24.10.04, 14:21
            Witajcie Panowie,

            Z zalem przeczytalem (troche mi zajelo opanowanie wszystkich watkow) ze ominely
            mnie dwie piekne okazje zeby sie z wami spotkac i powspominac stare czasy. Nic
            to. W takim razie szykuje sie na edycje 4 czerwiec 2005. Pomimo uwag kolegi z V
            C, uwazam za sukces wypracowanie formuly "kazda pierwsza sobota czerwca na
            Glebokim". Postaram sie dolaczyc jak obowiazki pozwola.

            Nie mieszkam w Szczecinie od prawie 8 lat. Za kazdym razem jak odwiedzam miasto
            i mijam TME to jakos smutno mi sie robi, bo mam wrazenie ze szkola jakos
            podupada...Dlatego strasznie sie ucieszylem ze pomimo uplywu lat trzymacie sie
            razem.

            Przybywam w grudniu do Szczecina odwiedzic rodzine. Jestem wstepnie umowiony z
            Andzejem na jakis wieczor. Jesli macie ochote zrobic piwko i jakiegos kotleta z
            nami, bedzie super. Z tego co pamietam Grzes i Rysiek rowniez deklarowali chec
            spotkania. Dajcie znac.

            Grzesiu,
            Strona TME VB, ktora stworzyles jest odlotowa. Nie wiem ile wysilku kosztuje
            stworzenie czegos takiego ale efekt przeszedl moje oczekiwania. Moze ten watek
            powinien zostac przeniesiony tam?

            Sciski,
            Witold

            PS. Moj adres: nowacki.w@pg.com
            • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 16:18
              No chłopaki, zbliża się termin naszego kolejnego spotkania. Jak co roku,
              zbiórka na polanie na Głębokim, 04.06.2005, godz. 16.00. Leszek załatwia węgiel
              do grilla i podpałkę, Grzesiek B. - dwa grille, a ja sztućce. Reszta niech też
              się o coś postara. Niech każdy z Was pomyśli, kogo można jeszcze zwerbować
              (chociaż i tak było nieźle ostatnio - chyba 16 osób, ale to przecież jeszcze
              nie cała nasza klasa !!!).
              Do zobaczenia,
    • Gość: Spiryt Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.szczecin.mm.pl 29.09.05, 20:40
      Nooo... nareszcie tu zawitałem :))) Sorki, że tak późno - za co dostałem
      zresztą słuszne joby od Ryska i Grześka :) Jak również i za brak obecności na
      spotkankach - no, ale z tego już się tłumaczyłem na naszej stronce...
      I niniejszym staję do tablicy - choć obawiam się, że mówiąc za panem Jeżewskim,
      znajdę się w pewnym momencie w sytuacji, że odpowiem na parę pytań, na które
      nie odpowiem :) - cóż, pamięć już nie ta... Ale jak już jestem przy naszym
      fizyku, to pamiętam jego dwa powiedzonka na odejście delikwenta od
      tablicy: "siadaj, jesteś cienki jak Polsilver" lub "... jak barszcz ukraiński w
      barze trzeciej kategorii"... :)
      Poczytałem bardzo uważnie i faktycznie, łezka się czasem w oku kręci...
      Odnośnie proponowanego plebiscytu na "najgroźniejszego" nauczyciela (który tak
      trochę średnio doszedł do skutku...), nie będę chyba zbyt oryginalny jeśli ze
      swojej strony wysunę kandydaturę pana Tuza - zresztą z miernictwa, bodajże w
      trzeciej klasie, zdawałem swój pierwszy w życiu egzamin komisyjny - którego
      notabene, o ile mnie pamięć nie myli nie udało się zdać Tomkowi Bertyńskiemu i
      wtedy biedak "zleciał" klasę niżej... Natomiast wbrew pozorom jestem do dziś
      bardzo wdzięczny Basi - w sumie dzięki niej i wiedzy, którą udało się jej mi
      wpoić, praktycznie przez całe studia "jechałem" na wiadomościach zapamiętanych
      właśnie na polskim w TME :). Tu pewnie też mocno zdziwiła by się pani Tomczyk z
      rosyjskiego gdyby dowiedziała się na jakich studiach wylądowałem (i nawet po
      wielu trudach i znojach udało mi się ukończyć :) )... - filologia słowiańska :))
      A czy ja dobrze pamiętam z wykopek sytuację, gdy razem z Hołkiem i kimś jeszcze
      (tu następuje u mnie niestety luka...) lecieliśmy parę kilometrów do pobliskiej
      wsi po zaopatrzenie? I z jęzorami na wierzchu wracaliśmy by być punktualnie na
      kolację? A i tak się okazało, że w sklepie mieli tylko chateau de jabol rocznik
      bieżący...
      Ech... faktycznie piękne były czasy... Co prawda niekiedy mnie pamięć zawodzi
      ale wszystkie wymienione w tym wątku osoby i zdarzenia sprawiają, że pamięć
      powraca (może poza "anonimem z Vc", ale może dlatego, że sam był jakiś taki
      szary, nijaki i niewart zapamiętywania..? - sorki, nie mogłem oprzeć się w tym
      miejscu małej złośliwości, ale jak słyszę (widzę) "przeprosiny"
      motywowane "chęcią ożywienia dyskusji", to chwyta mnie pusty śmiech - tak
      zawsze swoje złośliwości, dowalania i obrażania tłumaczą niedowartościowani
      frustraci, dla których jedyną frajdą w życiu jest właśnie wchodzenie na różnego
      rodzaju chaty czy forum jedynie w celu anonimowego i w ich mniemaniu bezkarnego
      obrażania innych i wyładowywania własnych niepowodzeń...)
      Na razie tyle - mam nadzieję, że uda mi się czasem tu zaglądać i skrobnąć parę
      słów. I oczywiście tym razem już nie przegapię spotkanka w czerwcu i oczywiście
      29 października tego roku - mam nadzieję, że przypomnicie mi te zdarzenia,
      które mi uleciały z pamięci :)
      Pozdrawiam wszystkich i do szybkiego zobaczenia,
      Grzesiek "Spiryt" - spiryt.jr@wp.pl
      • Gość: Rysiek Re: TME - klasa Vb - matura 1991 - odezwijcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 13:21
        Witam po kolejnym, czerwcowym spotkaniu, które jak zwykle odbyło się
        na "naszej" polance nad jez. Głębokie (ci, którzy przychodzą tam od lat, wiedzą
        gdzie to jest i im tłumaczyć nie muszę, tu mała złośliwość pod adresem tych,
        którzy nie potrafią sobie zaplanować spotkania z ... rocznym wyprzedzeniem,
        uparcie nas omijają, cóż przykre to ale prawdziwe, może się w końcu wezmą w
        garść i któregoś roku się zjawią, zresztą prosić ich już nikt nie będzie, ci
        którzy przychodzą bawią się super. I tu przykład Witka, przed którym chylimy
        czoła nasze łysawe, który specjalnie na ten jedeń dzień w roku przylatuje do
        nas ze Szwajcarii, ... a jednak, jak się chce to można.
        Zabawa w tym roku była jak zwykle udana, choć trochę nas moczył deszcz, ale nam
        to oczywiście w niczym nie przeszkadzało. Osób było chyba 14, do końca
        pozostałem ja z Andrzejem, Leszkiem i Tomkiem, choć zwłaszcza Tomek i Leszek
        nie bardzo to już pamiętają, cóż było ciemno i mogli słabo widzieć pozostałych
        na placu boju kompanów, a i pamięć w tym wieku też szwankuje ...
        Do zobaczenia w sobotę 02 czerwca 2007r.
        Pozdrawiam,
        Rysiek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja