Gość: Rysiek
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
14.11.01, 21:37
Witam. Czasy szkolne TME to naprawdę miłe wspomnienie. Za moich czasów nie było
jeszcze liceum - tylko technikum. Pamiętam, że kiedy kończyliśmy podstawówkę
(to był 1986 rok) to gdy ktoś wybierał się do TME to cała reszta szkoły
patrzała się na niego jakoś dziwnie (niedowierzali, myśleli "wariat" i tak się
nie dostanie). Z naszej podstawówki (nr 41) poszło czterech chłopaków - wszyscy
zdali). Same czasy w TME to oczywiśćie TUZ !!! - miernictwo elektryczne i
elektroniczne (nie było z nim żartów - 2=, 2 i 2+ to było dobre oceny, dobre bo
to przecież tendencja zwyżkowa), super matematyk - Gronkowski(perfekcja do
kwadratu), fizyk - Jeżewski i wielu innych - pozdrawiam ich. I oczywiście ZYGA -
odwieczny woźny. Kibelek na II piętrze to palarnia - kiedyś zrobili nam
oficjalną palarnię na parterze, za ścianą klasy TUZA !!!, ale to nie przeszło,
szkoda, było fajnie. Można było tam palić od III klasy - wcześniej trzeba było
się przemycać.
Jeżeli ktoś z naszej klasy (V b rocznik '91) to czyta - niech się odezwie.
Pozdrawiam
Rysiek