ex
21.12.06, 20:46
dobrze, ze juz w drugim akapicie dowiadujemy sie co to za posel a nie na koncu...
szkoda, ze posel nie podarowal swoim wspopracownikom nic. przydaloby sie np.
pudelka na wizytowki kolegow ktorych trzeba obsadzic w panstwowych spolkach,
albo krzyze do wieszania w gabinetach. bo przeciez Jezus ma zostac krolem
Polski a wypada by na scianie gabinetow kazdego polityka byla postac rzadaca
krajem...
stosy ustaw waznych dla gospodarki leza nieruszone, glownie dlatego, ze
zostaly przygotowane przez inne niz koalicyjne partie. trwa polowanie na
wrogow ludu, osmieszanie, stawianie sie na piedestale sprawiedliwych, podczas
gdy powinno sie stanac wsrod leniwych, nieskutecznych, aroganckich oraz blaznow.