Co to nas obchodzi

IP: *.chello.pl 07.01.07, 20:51
Od kilku przeszło lat jestem szczęśliwym posiadaczem pustego miejsca po
telewizorze. Postąpiłem tak ponieważ nie znajdowałem w ofercie większości
programów nic co posiadałoby jakąś wartość informacyjną, intelektualną czy
choćby estetyczną. Stwierdziwszy, że ma sie zaledwie jedno życie,
nieporozumieniem byłoby je marnować w tak nędzny sposób jakim jest bezwolne
pochłanianie słów, dzwięków i obrazów nie wnoszących absolutnie NIC w to nasze
życie.
Dochodzą mnie słuchy, że jakiś kapłan okazał się wspólpracować z KIMS BARDZO
ZłYM.
Dochodzą mnie słuchy, że katolicy są podzieleni w sprawie tego kapłana - czy
on powinien czy nie powinien...
Jestem przekonany, że telewizory w całym kraju buczą tylko o tej sprawie.
Tyle że mnie to w ogóle nie obchodzi.

ps.
głupio sie stało, że patologie z lokalnego odzdziału największej religijnej
sekty świata znowu podawane są społeczeństwu w zestawieniu z czymś dla wielu
polaków bezwzględnie złym - a mianowicie tzw. komunizmem. Szkoda że nie
istnieje płaszczyzna do refleksji i dyskusji nad samą naturą religii; nad złem
którego jest ona przyczyną.



video.google.pl/videoplay?docid=-6169720917221820689&q=The+God+Delusion


pozdrawiam gorąco
    • albert_c Re: Co to nas obchodzi 08.01.07, 08:22
      ja tez od kilklu lat zyje bez tivi.

      cenie sobie to bardzo, ale to bardzo...
      • absztyfikant Re: Co to nas obchodzi 08.01.07, 08:30
        Ja mam telewizor, ale od paru tygodni nie moge znalezc pilota. Jak kamfora:)
        • sobiepan1 Re: Co to nas obchodzi 08.01.07, 08:34
          Zapal światło.
          Albo świeczkę.
          Albo ogarek.
        • Gość: Fugazi Podziękuj opaczności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:36
          i zakup sobie coś na miarę dzisiejszych czasów.
          Od czasu kiedy nabyłem podobne urządzenie skończyły się problemy, że teściowach
          chce oglądać tv kiedy najedzie nasz dom.
          Tera już tylko prasuje...

          www.veracomp.pl/logitech.pilot-logitech-harmony-remote-525.piloty-multimedialne.page.19.pr_acro.LOG-PIL-HARMONY-525.html

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • absztyfikant Re: Podziękuj opaczności 08.01.07, 09:43
            Stanisław Lem, pisarz, filozof, futurolog.

            Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego
            dzieło - w moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć,
            iż nikt go nie stworzył.

            Jacek Kuroń, działacz społeczny, polityk, historyk.

            Ja naprawdę szczerze i uczciwie kocham ludzi...
            To byłoby zbyt piękne, gdyby istniał Bóg... zbyt wygodne, zbyt przyjemne. A
            zarazem zbyt potrzebne. A jak coś jest tak potrzebne i wygodne, to jest też
            podejrzane - w każdym razie dla mnie.

            Umberto Eco, filozof, semiotyk, pisarz.

            Co filozofa przymusza do filozofowania, pisarza do pisania? Chodzi o to, by
            pozostawić jakiś list w butelce, tak żeby to, w co samemu się wierzyło bądź co
            wydawało nam się piękne, mogło być w jakiś sposób przedmiotem wiary albo
            zachwytu dla tych, co przyjdą po nas.

            Albert Einstein, fizyk, twórca teorii względności.

            Nie wierzę w osobowego Boga i nigdy temu nie przeczyłem, przeciwnie, mówiłem o
            tym wyraźnie... Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych,
            których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko
            mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości.

            Tadeusz Kotarbiński, filozof, logik, etyk.

            Że prawość, męstwo, dobre serce godne są szacunku a oszukaństwo, głoszenie
            kłamstw ze strachu, znęcanie się nad słabszym - godne pogardy, to jest równie
            oczywiste, jak to, że cukier jest słodki a sól słona. I nie potrzeba żadnych
            uzasadnień pozaludzkich...
            • Gość: Fugazi któś trafniej od Lema to określił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:55
              "Jesteśmy zanurzeni w przygodzie Stworzenia, w akcie budzącym przerażenie, w
              akcie bez żadnego 'moralnego celu', a być może i bez żadnego znaczenia.
              A choć pomysł i inicjatywa pochodzą od Boga, nie bylibyśmy w stanie niczego mu
              zarzucić, tak wielki jest bowiem prestiż pierwowinnego. Czyniąc nas swoimi
              wspólnikami włączył nas w ten olbrzymi ruch solidarności ze złem, podtrzymujący
              i umacniający powszechny nieład."

              Emil Cioran "Ćwiczenia z zachwytu" strony 16-17

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • absztyfikant Re: któś trafniej od Lema to określił 08.01.07, 09:57
                Wole Lema. Krotko, dobitnie i bez zbednego wodolejstwa.
                • Gość: Fugazi Re: któś trafniej od Lema to określił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:00
                  Wersja skrócona wg Lema:
                  Gott ist tot.

                  Ja się z tym nie zgadzam.
                  Fugazi
                  • xyz-xyz Re: któś trafniej od Lema to określił 08.01.07, 10:04
                    Ciągle masz jeszcze złudzenia? Dobro jest wyłącznie kwestią aksjologiczną.
                    Nigdy materialną.
                    • Gość: Fugazi Re: któś trafniej od Lema to określił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:10
                      > Ciągle masz jeszcze złudzenia? Dobro jest wyłącznie kwestią aksjologiczną.

                      Głupio mi jak żyć w świecie bez wiary bez bogów (bez dobra i zła). Wolę już
                      Boga złego niż jakieś brednie socjalistów.
                      Poza tym Bóg ma dla mnie właściwości lecznicze. Zresztą tak samo jak diabeł.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • xyz-xyz Re: któś trafniej od Lema to określił 08.01.07, 10:12
                        Poza tym Bóg ma dla mnie właściwości lecznicze. Zresztą tak samo jak diabeł.

                        *I tu mamy do czynienia wyłącznie z nazewnictwem. Ty to nazywasz Bogiem, a ja
                        Staropramenem z marynowanym hermelinem:)
                        • Gość: Fugazi Re: któś trafniej od Lema to określił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:16
                          Każdy się leczy jak potrafi.
                          Jeden pije inny bije.
                          Ostatecznie i tak go trafi.

                          Pozdrawiam
                          Fugazi

                          p.s. Jak Sylwester w Prague?

                          • xyz-xyz Re: któś trafniej od Lema to określił 08.01.07, 10:23
                            > Ostatecznie i tak go trafi.

                            Więc czym się przejmować? Jeśli potem coś jest, to mnie to nie ominie. Jesli
                            zaś nie ma, nie rozczaruję się:)))

                            P.S.
                            Z Pragi nie chciało mi się wracać. Poza tym mam kilka Granatów, które na Ciebie
                            czekają.
                            • Gość: Fugazi Re: któś trafniej od Lema to określił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:25
                              > Z Pragi nie chciało mi się wracać. Poza tym mam kilka Granatów, które na
                              Ciebie czekają.

                              :-)))))))

                              Tylko czemu kilka? Ja tam targam kilkaset.

                              Pozdrawiam
                              Fugazi
                              • xyz-xyz Re: któś trafniej od Lema to określił 08.01.07, 10:29
                                No wiesz, minęło 8 dni od powrotu:)))))) Mam jeszcze flaszke Becherovki:)
                                • Gość: Fugazi Re: któś trafniej od Lema to określił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:34
                                  Zapomniałem powiedzieć, żebyś w Pradze spróbował Staropramena Kvasnicak.
                                  w wersji niepasteryzowanej. Lepszy od Granata.

                                  Pozdrawiam
                                  Fugazi
                                  • absztyfikant Re: któś trafniej od Lema to określił 08.01.07, 10:36
                                    A coz to za wynalazek?
                                    • Gość: Fugazi Re: któś trafniej od Lema to określił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:44
                                      Smakuje jak Staropramen Ležak tylko niepasteryzowany i lekko mętny bo
                                      niefiltrowany.

                                      Pozdrawiam
                                      Fugazi
                                  • xyz-xyz Re: któś trafniej od Lema to określił 08.01.07, 10:38
                                    Byłem w browarze i nie widziałem takowego.(pocztę sprawdź).
                                    Byłe za to U Medvidku i piłem Oldgotta z kija:))) I zagryzłem marynowanym
                                    hermelinem:))) Po prostu szał:))))
    • Gość: H56 musi obchodzić IP: *.comnet.krakow.pl 08.01.07, 08:39
      inaczej zrobią z nas dziadów
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3834904.html
      • Gość: czarna żaba Re: musi obchodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:16
        Zapomniałeś dodać, co twoi komunistyczni mocodawcy zabrali cystersom wiele lat
        wcześniej. Esbecka pamięć wybiórcza.
        • absztyfikant Re: musi obchodzić 08.01.07, 10:28
          Dziesiecinka byla uczciwa? Wtedy to sie kradlo na potege, a heretykow zabijalo, nie?
        • Gość: H56 Re: musi obchodzić IP: *.comnet.krakow.pl 08.01.07, 11:51
          żaba, nie rób ludziom wody z mózgu ! cystersi zostali już splaceni, z nawiazką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja