cytryniara
02.02.07, 13:57
W świetle tego co zrobił przy powołaniach do rad nadzorczych spółek z udziałem
gminy,że Pan Krzystek okłamał swoich wyborców oraz z Nitrasem oszukał też
członków Platformy.
Piotr Krzystek miał nam gwarantować, że Szczecin się zmieni, że teraz to będą
sami fachowcy. Elektorat PO dał się na to złapać. Ja osobiście dotychczas
zaliczałam się do zwolenniczek Platformy. Była to dla mnie partia skupiająca
ludzi o znacznym potencjale intelektualnym, że gwarantujących oczekiwane przez
miasto zmiany. Nie przesadzę w twierdzeniu, że wyborcy kierowali się swoim
przeświadczeniem, że do polityki wejdą ludzie z jakimś dorobkiem, z jakimś
poczuciem godności. I co się stało. Platforma popierająca Krzystka wygrała
wybory a Krzystek przy okazji został prezydentem, a co najważniejsze od władzy
w mieście odsunięci zostaną ludzie od "załatwiacza" Piechoty lub innego
Jurczyka. Jakież płonne to były nadzieje. Pierwszym sygnałem - zapewne
zupełnie niezrozumiałe nie tylko dla mieszkańców ale przedewszystkim dla
członków Platformy - były nominacje na zastępców. Jakby tego było malo to
sekretarzem zostaje eseldowski pupil R. Słoka a niejaki Banach (przyjaciel
eseldowswkich baronów) jakimś pełnomocnikiem Regat. W mieście cementowany jest
poprzedni - tak żywiołowo zwalczany - układ. Potwierdzenie tego stają się
nominacje do rad nazdorczych. Jurczykowski "donosiciel" Bohdan Roszkowski w
nagrodę za listy denuncjacyjne zostaje członkiem bodaj dwóch rad. Zmiany są
ale jakby ich nie było. Mirosław Sobczak (słynny przyjaciel komuszych
prezydentów) nadal zasiada - z mandatu miasta - w SEC-u. Mogę jeszcze
zrozumieć, że do rad powołani sa "żołnierze" Nitrasa np. Melan, Włosek oraz
zaprzyjaźniona z Krzystkiem Pani Gieruszyńska lub ex mąż Pani radnej Zaremby -
Adam Szewczyk, ale krokiem zupełnie niezrozumiałym pozostają (tak dla mnie jak
i innych wyborców)nominacje samoobronowego Kobarynki i jakiejś Pani z LPR-u.
Wszystko to niestety wskazuje, że zmian nie będzie. Że referendum nad
Jurczykiem to była "polityczna hucpa" Nitrasa urządzona dla wzrostu jego
popularności w Szczecinie, po tym jak przybył tutaj z jakiegoś Połczyna.
Obserwując te zdarzenia, można doszukać się prawdy w twierdzeniu, że mogą
zmieniać się tylko prezydenci ale rządzący zostają Ci sami. A tak przy okazji,
jak czują się Ci wszyscy członkowie Platfromy, gdy widzą że oni, ich rodziny,
ich znajomi i ich nazwiska posłużyły tylko do zdobycia władzy przez Pana
Nitrasa i Krzystka. Tyle czasu pracowali na sukces, wniesli tyle starań w
swoje przygotowanie do przejęcia władzy a teraz usłyszeli W O N. Oby tak
dalej, to do następnych wyborów pójdzie 5% i kogo wybiorą, to już nie trudno
się domyśleć.