Gość: obserwator2
IP: 62.233.173.*
02.05.03, 09:21
Aż dziw bierze że były wicewojewoda Andrzej Durka, który na łamach Głosu
Szczecińskiego, oświadczył publicznie, że "NIE LUBIĘ SLD" przyszedł pod
pomnik 1 Maja i bardzo chętnie rozmawiał z czołówką ludzi z wojewódzkiego i
miejskiego SLD. Czyżby szukał pracy u rządzących, czy może wyczuwa, że
szykuje się nowa koalicja SLD - PSL, po ustąpieniu Millera?
Obłuda i fałsz tego pseudo działacza "ludowego" a raczej miernego aktora -
grającego fatalnie, rolę przywódcy ludowców zachodniopomorskiego, znów
objawia się w pełni. Ludowcy kiedy wreszcie pozbędziecie się tej
nieodpowiedzialnej miernoty osobowej i politycznej. Za załatwionych parę
stanowisk w tzw terenie i nie załatwionych obiecankach, nie warto utrzymywać
dłużej politycznego trupa w szafie. Obudźcie się dzaiałacze terenowi PSL.
Spalony Durka nic nowego nie wniesie. Czas na zmiany. A zachodniopomorski
ruch ludowców stać na SZEFA godnego ich dokonań i wysiłków, na rzecz wsi i
samorządów lokalnych. Z Durką nic nie osiągnie, czego dowodem są kolejne
wybory do sejmu i samorządów! Otworzcie oczy szeroko bo może być za
późno...!!!