Gość: zmęczony
IP: *.sysnet.pl
10.03.07, 00:18
To po prostu skutki wysłania kompletnie nieprzygotowanych metodologicznie ludzi do badania spraw o których mają blade pojęcie.
Inna sprawa, że polskie szkoły w większości są patologiczne a nie panuje w nich patologia. Począwszy od systemu edukacji, przez często przypadkową kadrę pedagogiczną a na kompletnym olewaniu przez środowisko lokalne problemów edukacyjnych.
Najlepszy przykład to Szczecin.
Swoją drogą - ciekawe, czy likwiduje Masojciowa w tym mieście dobre czy złe szkoły? Ona sama pewnie nie ma pojęcia, ale może chociaż te trójki wiedzą...