Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wycieczce

11.03.07, 15:52
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3977563.html
Gdyby to był Polak gazety i media grzmiałyby że to antysemita Giertych-jugend
i lepperowiec który chciał kamieniem zgładzić autokar....
Gdyby to był Polak gazety i media grzmiałyby że to antysemita Giertych-jugend
i lepperowiec który chciał kamieniem zgładzić autokar....
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3977563.html
Zaatakowany przez izraelskich ochroniarzy

Zwichnięte barki, otarcia i siniaki na nadgarstkach, plecach oraz brzuchu. Tak
wygląda Roberto L. po spotkaniu z pracownikami ministerstwa bezpieczeństwa
Izraela. Pobito go na krakowskim Kazimierzu, gdy poprosił o wyłączenie silnika
w autobusie izraelskiej wycieczki.

Ostatnie dwa dni Roberto L., Włoch mieszkający od kilku lat w Polsce, spędził
na obserwacji w szpitalu. Lekarz wypisał mu zwolnienie na kolejne dziesięć.
Mężczyzna narzeka na ból nadwerężonych ramion. - Najbardziej boli tu - mówi,
wskazując na głowę. - Jak to jest, że można tak sponiewierać człowieka w
wolnym kraju?
Zaatakowany przez izraelskich ochroniarzy

Zwichnięte barki, otarcia i siniaki na nadgarstkach, plecach oraz brzuchu. Tak
wygląda Roberto L. po spotkaniu z pracownikami ministerstwa bezpieczeństwa
Izraela. Pobito go na krakowskim Kazimierzu, gdy poprosił o wyłączenie silnika
w autobusie izraelskiej wycieczki.

Ostatnie dwa dni Roberto L., Włoch mieszkający od kilku lat w Polsce, spędził
na obserwacji w szpitalu. Lekarz wypisał mu zwolnienie na kolejne dziesięć.
Mężczyzna narzeka na ból nadwerężonych ramion. - Najbardziej boli tu - mówi,
wskazując na głowę. - Jak to jest, że można tak sponiewierać człowieka w
wolnym kraju?
    • Gość: sztabka Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci IP: *.centertel.pl 11.03.07, 15:56
      Wspaniale potrafisz markować echo! Nieczęsto spotykana umiejętność.
      • Gość: mirek Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci IP: *.chello.pl 11.03.07, 16:24
        Wiem od szefów biur turystycznych i właścicieli autokarów turystycznych
        Krakowa, że
        wszyscy bronia sie rękami i nogami przed wycieczkami i gośćmi z Izraela.
        Szczegółnie właściciele autokarów i kierowcy, Kto wie dlaczego?
      • anamar Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 12.03.07, 00:38
        Gość portalu: sztabka napisał(a):

        > Wspaniale potrafisz markować echo! Nieczęsto spotykana umiejętność.

        w medycynie to się nazywa echolalia.
    • dariusz.matecki Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 11.03.07, 19:08
      Akurat obecnie na szkolnej wycieczce w Polsce jest mój przyjaciel z Izraela, właśnie w Krakowie i Oświęcimiu. Może to akurat jego wycieczka była:P
      • ja_aska Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 11.03.07, 19:22
        właśnie mireczku kto by chciał żyda przyjmować? ty na pewno nie.
        • dariusz.matecki Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 11.03.07, 19:37
          Dareczku chyba.

          Zapraszałem go, ale niestety jest związany tym, że jest to wycieczka szkolna, ale jak będzie starszy (obecnie ma 17 lat) to pewnie przyjedzie znów do Polski. Czemu miałbym nie przyjąć? Cenię Izraelczyków za walkę z czymś co zagraża współczesnej Europie oraz za patriotyzm - znam kilku ludzi z Izreala i albo są po służbie wojskowej (po pełnoletności zaraz), albo zamierzają ją odbyć zaraz po ukończeniu 18 roku życia. Nawet znajomy Żyd mieszkający w Szwecji w Orebro (również 17 lat) deklaruję, że do szweckiej armii za rok idzie "swoje odsłużyć". I wszyscy deklarują, że CHCĄ iść tam z własnej woli.
          • ja_aska nie dareczku 11.03.07, 20:03
            mój wpis był do mireczka:) tego który wpisał się nad tobą. mam wielu przyjaciół
            z Izraelu z racji wieku juz dawno po wojsku oczywiście każdy z nich chciał tam
            pójść. wielu z nich przyjedzie do szczecina w lipcu na zjazd. może będziesz
            chciał poznać nowych ludzi z lekko pochrzaniona przez lata 60 historią?
            • Gość: Vlad.H. Re: nie dareczku IP: 80.53.41.* 12.03.07, 22:38
              no to dlaczego zle podpisujesz odpowiedz?
              • ja_aska Re: nie dareczku 12.03.07, 22:40
                tak mnie system wrzucił.
                • Gość: Vlad.H. Re: nie dareczku IP: 80.53.41.* 14.03.07, 20:43
                  i co jeszcze system wrzucil?
          • henio56 kierowcami autobusów byli Polacy 11.03.07, 20:06
            to przeciwko nim był skierowany protest Włocha. Makaroniarz musiał coś
            przesadzić z tym protestem, skoro go tak potraktowano.
            • Gość: Ania Po kontakcie z taka wycieczka mozna zostac antyse IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 12.03.07, 10:03
              Po kontakcie z taka wycieczka mozna zostac antysemita.Narod wybrany to nie
              tylko slowa to czyny i zachowanie tych ludzi.
              Kiedys w Warszawie miałam przyjemnosc mieszkac z taka wycieczka ( ponad 200
              osob w wieku 16-25 lat).
              Ochrona wprowadzila taki terror w hotelu, ze nie mozna bylo normalnie
              funkcjonowac, mlodziez tez nie nalezala do najprzyjemnieszych w kontaktach.
              Najsmieszniejsze i bardzo denerwujace bylo to, ze nie moglismy korzystac z windy
              (a budynek bardzo wysoki)w tym samym czasie.
              Czemu ???? Kazdy sobie dopowie.
              Obsluga hotelu nie przewidziala takich sytuacji i ciagle dochodzilo do awantur
              przy probach wejscia do wind lub restauracji.

            • klara996 Re: kierowcami autobusów byli Polacy 12.03.07, 11:22
              henio56 napisał:

              > to przeciwko nim był skierowany protest Włocha. Makaroniarz musiał coś
              > przesadzić z tym protestem, skoro go tak potraktowano.

              ..
              Zobacz Henio, jak sie boją ci z Izraela,bo musza miec swoją ochronę, tak
              niebezpiecznie jest w Krakowie?
              • Gość: H56 Re: kierowcami autobusów byli Polacy IP: *.chello.pl 12.03.07, 19:14
                akurat w Krakowie za Żydami nie przepadają, ciągle wisi nad nimi widmo zwrotu
                pożydowskiego majątku. Jednak co niektórzy robią na tym złoty interes, bo
                zwracany jest majatek osobom nieuprawnionym.
    • babsztylfikol Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 12.03.07, 11:26
      w imieniu naródów Polskiego i Włoskiego - przepraszamy naród wybrany :-)))

      ---
      hmmm- jako rzecze absztyfikant
    • babsztylfikol Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 12.03.07, 22:29
      straszne rzeczy w tym nieskalanym kraju:

      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/brat-prezydenta-tez-oskarzony-o-molestowanie,882072,2943
    • babsztylfikol Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 14.03.07, 18:52
      jest szansa, jest szansa, jest szansa

      www.ynetnews.com/home/0,7340,L-3083,00.html
      • babsztylfikol Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 14.03.07, 18:53
        a dokładniej:
        www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3376518,00.html
    • Gość: Dori Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:47
      Gdyby to był Polak to nasz naczelny wieszcz Komorowski poinformowałby ciemny
      tłum, że o takim przypadku antysemityzmu piszą już nawet na Jamajce :)
    • Gość: bysior Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 08:27
      Ale rzetelna informacja. Brawo GW. No to teraz szykujcie się do tego, że różne
      cudaki w naszym kraju będą polować na takie autokary i takich ochroniarzy.
      Nawet bandyta lubi się trochę rozerwać.
      • piotr33k2 Re: Skatowany za zwrócenie uwagi izraelskiej wyci 15.03.07, 11:09
        zgadzam sie z tym skatowaniem to gruba przesada ,ostateczne facet chciał im łby
        kamieniem porozwalać a że został sprawnie unieszkodliwiony to nie znaczy ze
        skatowany ,inna sprawa ze te autokary i wycieczki sobie w ciula lecą z tym
        parkowaniem z włączonymi silnikami ,pretensje do straży miejskiej i policji za
        brak nadzoru i reakcji.
    • Gość: ania Źle wychowani goście. O izraelskiej ochronie IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 19.03.07, 11:14
      Źle wychowani goście. O izraelskiej ochronie

      Mike Urbaniak*
      2007-03-16, ostatnia aktualizacja 2007-03-19 10:03

      Pobicie przez agentów izraelskiej ochrony Roberto L., o czym doniosła kilka dni
      temu "Gazeta Wyborcza", jest ostatnim dzwonkiem alarmowym, po którym powinno
      się w końcu rozwiązać, raz na zawsze, sprawę ochrony izraelskich wycieczek w
      Polsce.

      Fot. Tomasz Wiech /AG
      Młodzież żydowska przybyła na Marszu Żywych
      ZOBACZ TAKŻE
      Rzecznik Ambasady Izraela: Sprawcy będą ukarani (19-03-07, 09:53)
      Zaatakowany przez izraelskich ochroniarzy (09-03-07, 22:00)
      Incydent, który zdarzył się na Kazimierzu, nie jest pierwszym tego typu
      przypadkiem, ani w Krakowie, ani w Polsce. Ambasada Państwa Izrael w Warszawie
      dostaje informacje o podobnych zajściach dość regularnie. Sam, kilka miesięcy
      temu, zgłaszałem taką sprawę ambasadzie. Zdarzenie dotyczyło poturbowania przez
      izraelskich ochroniarzy młodego członka społeczności żydowskiej Krakowa. Został
      on zaatakowany przez Izraelczyków, gdy chciał wejść do synagogi Remu. Byłem
      naocznym świadkiem tej sytuacji. Agenci ochrony zachowywali się wobec niego
      niezwykle impertynencko. Nawiasem mówiąc, są oni generalnie niekulturalni wobec
      postronnych osób, które, bez wyjątków, traktują jako potencjalnych zamachowców-
      samobójców. Po skopaniu rzeczonego mężczyzny ochroniarze zaczęli grozić mu
      więzieniem. Po prostu ręce opadają Po tym, co zobaczyłem, sam miałem ochotę im
      przyłożyć. Ale po pierwsze, jestem przeciwnikiem używania przemocy fizycznej, a
      po drugie podejrzewam, że owi ochroniarze mogliby mnie unieszkodliwić na całe
      życie jednym ruchem ręki. Sytuacja, w której krakowski Żyd idący w szabat do
      swojej własnej synagogi, w swoim własnym kraju, jest sprawdzany i do tego
      atakowany przez izraelskich ochroniarzy, jest - delikatnie mówiąc - kuriozalna
      i skandaliczna.

      Więcej wycieczek, więcej potyczek

      O problemie wiedzą zainteresowane strony, ale wszystko, co robią, to bezradne
      rozkładanie rąk w nadziei, że sprawa sama się rozwiąże bądź cudownie zniknie.
      Tymczasem problem nie tylko nie znika, ale wręcz narasta. Właśnie rozpoczyna
      się sezon turystyczny, podczas którego do Polski przyjadą setki wycieczek
      izraelskiej młodzieży. Dam sobie rękę uciąć, że nieszczęśliwy przypadek pana
      Roberto L. jest tylko preludium inaugurującym "sezon na rękoczyny" z
      izraelskimi agentami ochrony.

      Deklaracja przemilczanych problemów

      Sprawę wycieczek izraelskich grup reguluje "Wspólna Deklaracja Ministerstwa
      Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej i Ministerstwa Spraw
      Zagranicznych Państwa Izrael w sprawie przyjazdów edukacyjnych izraelskiej
      młodzieży do Polski". Punkt dziewiąty owej deklaracji mówi, że "sprawy
      bezpieczeństwa będą dla obu stron priorytetowe", że "każdej grupie izraelskiej
      towarzyszyć będzie pracownik polskich agencji ochrony oraz oficerowie
      oficjalnych izraelskich służb bezpieczeństwa", że "w razie konieczności
      interwencji lokalnych służb policyjnych towarzyszący grupom pracownicy polskich
      agencji ochrony skontaktują się bezpośrednio z właściwą jednostką policji", że
      wreszcie "funkcjonariusze izraelskich służb bezpieczeństwa zostaną pouczeni,
      aby unikali niepotrzebnych konfrontacji z osobami nienależącymi do grup, którym
      funkcjonariusze ci towarzyszą". Najważniejszy jednak wydaje się podpunkt "g"
      tej umowy, który mówi: "wszelkie nieobjęte niniejszą Deklaracją kwestie zostaną
      rozwiązane przez strony w późniejszym czasie". W wolnym tłumaczeniu ten punkt
      brzmi: "Nie dogadaliśmy się w wielu istotnych sprawach dotyczących kompetencji
      agentów izraelskich służb bezpieczeństwa towarzyszących grupom młodzieżowym i
      mamy nadzieję, że nie wynikną z tego żadne problemy, a jak wynikną, to będziemy
      udawać, że nic się nie dzieje". Całe zamieszanie polega na tym, że się dzieje i
      będzie się działo, dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana raz na zawsze.

      Na ostrzu noża

      Maciej Kozłowski, były ambasador Polski w Izraelu, a obecnie pełnomocnik MSZ
      ds. stosunków polsko-żydowskich, mówi: - Przeprowadzaliśmy oczywiście rozmowy
      ze stroną izraelską o ochronie grup. Był to jeden z tematów dotyczących
      szerszego porozumienia w sprawie współpracy między Polską a Izraelem. Nie udało
      nam się jednak osiągnąć konsensusu. Proponowaliśmy stopniowe przechodzenie na
      ochroną polską, ale strona izraelska była w tej sprawie nieugięta. Izrael
      stawiał tę kwestię na ostrzu noża.

      Zdaniem Kozłowskiego bardzo duży wpływ na stanowisko strony izraelskiej ma
      lobby organizacji ochroniarskich, które czerpią ogromne profity z racji bardzo
      rozbudowanego systemu ochrony grup izraelskich wyjeżdżających za granicę.

      Bezradność dyplomatów

      Na zachowanie izraelskich ochroniarzy skarżą się także właściciele hoteli,
      firmy przewozowe, linie lotnicze. Czy ktoś musi w końcu stracić, nie daj Boże,
      życie w trakcie niefortunnej potyczki z izraelską ochroną (każdy ochroniarz
      izraelski ma przy sobie broń ostrą), żeby osoby odpowiedzialne za tę sprawę
      zmieniły istniejący stan rzeczy?

      Prawdą jest, że dyplomaci izraelscy w Polsce nie mogą zrobić nic poza
      raportowaniem takich zdarzeń Jerozolimie oraz ubolewaniem i przepraszaniem osób
      poszkodowanych w utarczkach z agentami ochrony. Zdają oni sobie także sprawę,
      jak negatywnie takie zdarzenia wpływają na obraz Izraela w naszym kraju.
      Jednakże, jak powtarzają wszyscy, jakakolwiek zmiana w tej kwestii zależy tylko
      od porozumień na szczeblu rządowym. I tu pojawia się problem, ponieważ nikt na
      górze nie chce zadrażniać, rzeczywiście świetnych, stosunków polsko-
      izraelskich. To jest właśnie paradoks całej sytuacji.

      Bezpieczeństwo ponad wszystko

      Dla pełnego obrazu należy jednak wspomnieć, że Izrael jest w stanie
      permanentnego zagrożenia atakami terrorystycznymi. Zamachowcy-samobójcy
      wysadzają się dosłownie wszędzie: w autobusach, sklepach, dyskotekach. Izrael
      jest niezwykle mocno przeczulony, co zrozumiałe, na punkcie bezpieczeństwa
      swoich obywateli, a szczególnie dzieci i młodzieży. Stąd przykładanie wielkiej
      (dla nas, żyjących w kraju bez zamachów, zbyt wielkiej) wagi do ochrony i
      traktowanie osób trzecich jako potencjalnego zagrożenia dla życia. Tak też
      został potraktowany Roberto L., chwytając za kamień i mierząc nim w ochroniarzy.

      Polacy powinni uwzględnić wrażliwość Izraelczyków na kwestie bezpieczeństwa,
      ale Izraelczycy powinni wziąć pod uwagę, że Polacy nie są dla nich zagrożeniem.
      W naszym kraju, co jest naprawdę wyjątkiem na skalę europejską, nie atakuje się
      Żydów (poza niezwykle rzadkimi i nieznaczącymi drobnymi incydentami) ani
      Izraelczyków. Najlepszym na to przykładem jest przebywająca ostatnio w Krakowie
      ogromna grupa chasydów. Kilkudziesięciu ortodoksów, którzy przyjechali do
      Polski, by modlić się przy grobie cadyka z Lelowa, spacerowało w sobotnie
      popołudnie po Kazimierzu, pozując do zdjęć z zaciekawionymi ich wyglądem
      turystami. Czy mieli jakichś nadgorliwych, uzbrojonych ochroniarzy? Nie. Bo po
      co?



      * Mike Urbaniak jest redaktorem Forum Żydów Polskich i korespondentem European
      Jewish Press w Polsce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja